Sezon wiosenny ’16 – część 4

Bungou Stray Dogs - 01 minka

Mam jakieś dziwne wrażenie, że ktoś rzucił klątwę na mój dom – ostatnio co chwila coś nam się psuje ;P Ale jak wiadomo, kiedy coś ma być nie tak, to nie jedna rzecz raz za czas, tylko wszystko na raz. Ach, złośliwość rzeczy martwych ^^”

Na poprawę samopoczucia zerknijmy więc na tytuły, które, miejmy nadzieję, nie planują się „zepsuć” wraz z kolejnymi odcinkami: drugi sezon Kyoukai no Rinne oraz Bungou Stray Dogs!


Kyoukai no Rinne - 26
TYTUŁ: Kyoukai no Rinne (TV) 2nd Season

OPINIA: Rinne to drugi przypadek w tym sezonie, gdzie dostajemy nie tyle sequel, co trzeci i czwarty cour – premiera bynajmniej nie zawraca sobie głowy żadnym wprowadzeniem, od razu wskakując w opowieść. Zostają nam przedstawione nowe postacie z zaświatów, powiększające już sporą gromadkę bohaterów, które pomogą naszej znajomej zgrai siać zamęt przez następne odcinki. Póki co zostajemy przy tym samym stylu co ostatnio, czyli lekkiej komedii (z dosłownie mini-mini szczyptą romansu) opierającej się na trochę abstrakcyjnych sytuacjach oprawianych spirytystycznymi motywami, skonfrontowanych ze stoicyzmem Sakury (który, będę to powtarzać cały czas, uwielbiam i definitywnie chcę więcej takich „chill outowych” głównych bohaterek) i przyziemnością (a dokładniej dusigroszostwem) Rinne. Tytuł ten nadal sprawia bardzo epizodyczne wrażenie – poszczególne historyjki łączy setting oraz wariaci, których oglądamy, ale poza tym scenariusze raczej się ze sobą nie wiążą, przez co Kyoukai no Rinne to taki relaksujący odmóżdżacz na sobotni wieczór. Z tego co się orientuję, Rumiko Takahashi nadal mangowego pierwowzoru nie skończyła, jednak przez właśnie ten luźny charakter całej serii, myślę że konkluzja anime nie będzie tu problemem (można je urwać w praktycznie każdym momencie). Jasne jest, iż nie ma perspektywy na podbicie świata, ale osobiście jakoś tak się do niego przywiązałam – ot, zwyczajnie miło spędza się przy Rinne czas. Ogółem ciesze się, że takie trochę oldschoolowe tytuły nadal powstają (bo owego oldschoola tutaj odmówić się nie da). To jest coś w zupełnie innym stylu niż to co tworzy się obecnie – ze wszystkimi tego zaletami i wadami – więc fajnie czasem też rzucić okiem na „kawałek historii” w nowej oprawie.

WSTĘPNA OCENA: -7

Bungou Stray Dogs - 01
TYTUŁ: Bungou Stray Dogs

OPINIA: Można powiedzieć, że Bezpańskie Psy po części spełniły moje oczekiwania, gdyż faktycznie premierowy odcinek oglądało się bardzo przyjemnie, ale jednocześnie całkowicie minęłam się w przewidywaniach z jakim typem serii będę tu miała do czynienia. Lekko mówiąc, spodziewałam się czegoś, hmmm, poważniejszego? To może nie do końca dobre słowo, lecz definitywnie nie sądziłam, iż zaleje nas taka porcja czarnego humoru, bo inaczej dowcipów z samobójstwa nie da się nazwać …Ok, to zabrzmiało gorzej niż jest w rzeczywistości, jednak jak najbardziej jestem w stanie zrozumieć, że może to być odebrane jako coś w bardzo złym guście, a osoby poważniej podchodzące do świata mogą mieć z tym problem. Osobiście podeszłam do wspomnianego elementu z dystansem, ale w pierwszej chwili brew była uniesiona. Ogółem ilość komediowych momentów jest spora, co było dla mnie następnym zaskoczeniem – jakoś po trailerach myślałam, że będzie to mroczniejszy tytuł. Za to przynajmniej techniczna strona produkcji nie serwuje żadnych niespodzianek: dostajemy dużo znanych seiyuu (z Mamoru Miyano na czele), OST jest niezły, a grafika całkiem fajna i stylem celuje w klimaty Olivera Twista, z tym że tutaj nasza sierotka zdaje się skrywać w sobie bardzo ciekawy sekret. Bohaterowie to banda bishounenów o dziwnych odchyłach, którzy to władają przeróżnymi mocami nadprzyrodzonymi, przy okazji prowadząc agencję detektywistyczną, a więc możemy się spodziewać wątków mystery połączonych ze scenami pojedynków „magicznych”. Co mi się naprawdę podoba, to ogólny motyw literatury wpleciony w ten tytuł. Myśli bohaterów czasami przedstawiane w formie kartki, na której ktoś na maszynie wypisuje odpowiedni tekst, bardzo poetyckie nazwy zdolności naszych postaci, czy (jak gdzieś czytałam) pomysły zaczerpnięte ze znanych japońskich powieści (choć tego akurat nie jestem w stanie poprzeć własnym słowem, gdyż nie orientuję się w książkach z Kraju Kwitnącej Wiśni), to przynajmniej dla mnie (mola książkowego) bardzo atrakcyjny element. Nie jestem wstrząśnięta (może troszeczkę zmieszana) tym co otrzymałam, lecz Bungou Stray Dogs i tak udało się wzbudzić we mnie zainteresowanie. Czy faktycznie rozkręci się w kolejne pozytywne wariactwo jak Durarara! czy Kekkai Sensen? Obstawiam szanse 50/50, ale po cichu trzymam kciuki, żeby mu się udało.

WSTĘPNA OCENA: 7

Cheers~! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 17 kwietnia 2016, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. 8 Komentarzy.

  1. Co do tych żartów z samobójstwa w Bungou Stray Dogs – prawdziwy Osamu Dazai miał skłonności samobójcze, parokrotnie targnął się na swoje życie, ostatecznie udało mu się utopić w rzece wraz z inną kobietą… Także zawsze dobrze wiedzieć, że nie wzięło się to z niczego. Tak samo zdolności bohaterów – są to właśnie nazwy ich najpopularniejszych dzieł. Dla Osamu to jego ostatnia powieść ‚No longer human’ :)

  2. O ile sie orientuje to ten co probowal sie zabic jest wzorowany no autentycznej postaci , ktora popelnila samobojstwo tonac w rzece a nazwa jego ksiazki jest nazwa umiejetnosci bohatera z anime. Sadzac po koncowce 2 odc zacznie sie teraz powazniejsza historia.

  3. Te wszystkie żarty w Pieskach są śmieszniejsze, kiedy zna się autorów i ich dzieła, to prawda. Dlatego ja się śmieje głównie z żartów Dazaia X;D

    A Kyoukai no Rinne… mam cały 1 sezon na dysku i po 5 odcinkach się zacięłam…

  4. BSD nawet całkiem zabawne główny bohater był dla mnie podejrzany od momentu jak pokazali z jakiego sierocińca go wygnali xDD umiejętność pana koniecznie chcącego zakończyć ziemskie męki z certain index czy jak to leciało mi się skojarzyła :)

  5. Kyoukai no Rinne nie oglądałam. Z kolei w przypadku Bungou Stray Dogs liczę na udaną serię. Już jakiś czas temu ją sobie upatrzyłam (chociaż najpierw planowałam zacząć od mangi) i nie chciałabym się rozczarować. :c Też podoba mi się ten motyw literatury, a imiona bohaterów zaczerpnięte od japońskich twórców (spośród których kojarzę tylko trzech :P) to dość ciekawy pomysł. ;)

  6. MI tam bardzo się spodobały Psy no mam słabość do czarnego humoru a ostatnio mi brakowało coś w tym rodzaju, a po tym anime( kurcze zapomniałam nazwy ale to było na podstawie powieści zrobione bo była rocznica śmierci kogoś tam) no niezłe było ale jakoś szału nie było ;)

  7. Jeśli chodzi o KnR; czy wie ktoś, gdzie można obejrzeć odcinki 16-25 pierwszego sezonu z napisami polskimi? Jakoś zbytnio nie radzę z angielskim na tyle, by zrozumieć wszystko w tych odcinkach.

    • Zrobiłam szybki przegląd i niestety z tego co widzę, tłumacz zatrzymał się na odcinku 15 co widać tu:
      http://animesub.info/szukaj_old.php?pTitle=en&szukane=Rin-ne
      Możesz jedynie spróbować się z nim skontaktować i zapytać, czy planuje kontynuować tę serię. Mimo wszystko zachęcam jednak do spróbowania wersji angielskiej – kiedy sama zaczynałam oglądać anime, mój angielski też nie urywał… głowy (xD), ale właśnie przez takie początkowe „męczenie się”, nauka przyszła mi później o wiele łatwiej, a jak wiadomo najlepiej łączyć przyjemne z pożytecznym ^^

      Pozdrawiam ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: