Anime Jesień 2014 ^^

anime-jesien-2014-1

Jesień w anime tuż tuż, tymczasem ta kalendarzowa w przeciągu kilku dni zdążyła się już na dobre zadomowić w naszych życiach, przy okazji przeciągając na swoją stronę buntowniczą pogodę. Szaro, buro, zimno i ponuro – jakby na to nie spojrzeć, istny dramat. Taka aura jednak idealnie nadaje się na zakopanie pod kocyk z kubkiem aromatycznej herbatki i chwilę rozrywki przy nowych zapowiedziach ;)

Cieszę się, że tym razem wszystko zadziwiająco poszło po mojej myśli ^^ Zaczynając pisać w poniedziałek dawałam sobie czas do niedzieli na zrobienie całości i proszę bardzo – jakimś cudem się udało. To aż niesamowite, iż raz za czas nawet tak niezorganizowanej osobie jak mnie uda się coś zrobić wedle planu ;) Tym samym tydzień przed startem nowego sezonu możemy sobie rzucić okiem na to, co szykują dla nas japońscy animatorzy i dokonać niezbędnej selekcji, bowiem jest z czego wybierać!


Anime-Fall-2014-chart-v-3

Sezon jesienny oferuje nam 47 tytułów (czyli praktycznie tyle samo co lato), w tym 10 kontynuacji oraz 3 remake’i, co skutkuje 34 zupełnie nowymi seriami :) Poniżej znajdziecie przegląd 39 z nich, choć tak jak zawsze polecam też samemu rzucić okiem na listę ^^

Terra Formars

Tytuł: Terra Formars
Premiera: 27 września 2014
Filmik: Teaser, Trailer, PV, CM#1, CM#2, CM#3, CM#4, CM#5, CM#6

Programy lotów kosmicznych w 21 wieku coraz bardziej zapatrują się na możliwość podróży na Marsa, naukowcom więc powierzono zadanie ocieplenia i zmiany warunków na wspomnianym obiekcie niebieskim tak, by mogli tam przeżyć ludzie. Wpadli oni na efektywny pomysł wysłania na powierzchnię planety mchu i karaluchów – ten pierwszy pochłaniałby światło, zaś martwe ciała karaluchów służyłyby za źródło substancji odżywczych dla roślin.
Aktualnie mamy rok 2577, a na Marsie ląduje pierwszy załogowy statek kosmiczny z szóstką ludzi na pokładzie. To co jednak zastają tam bohaterowie przerasta ich najśmielsze oczekiwania – zostają oni zaatakowani i wybici praktycznie co do jednego przez wielkie, zmutowane, humanoidalne karaluchy, posiadające porażającą siłę fizyczną. Przed śmiercią udaje im się wysłać na Ziemię raport z sytuacji, który zmusza ludzkość do działania – powołania specjalnej, elitarnej jednostki wojowników, którzy pozbędą się robali i odzyskają władzę nad planetą, przy okazji szukając próbek do stworzenia szczepionki na tajemniczą chorobę, która szaleje na Ziemi. Po drodze napotkają wiele nieprzewidzianych wypadków, ślady międzynarodowej konspiracji oraz coraz to nowe okazy zmutowanych potworów zwanych Terra Formars.

Opinia: Seria o przerośniętych karaluchach… ugh ^^” Obrzydzenie to jedno z potencjalnych uczuć, na których bazują horrory – osobiście nie przepadam za tą koncepcją, więc nie wiem czy się skuszę, ale fani ohydnych przerażaczy pewnie sprawdzą i powiedzą, czy tytuł ten ma do zaoferowania coś więcej :) Muzyka w trailerze jest jednak bardzo fajna :D

Denkigai no Honya-san

Tytuł: Denki-gai no Honya-san
Premiera: 2 października 2014
Filmik: PV#1, PV#2

Umanohone to sklep z mangami w centrum miasta. Historia ta śledzi życie tamtejszych pracowników oraz barwnych klientów – w szczególności zaś skupia się na Umio, nieśmiałym dzieciaku, pracującym tam na pół etatu. Najbliżsi przyjaciele chłopaka to jego współpracownicy: mili i sympatyczni ludzie, choć posiadający swoje specyficzne dziwactwa. To zgrana grupka, gdzie każdy ma swoje przezwisko, weekendami zaś lubią przesiadywać razem w sklepie, osłonięci od gwaru miasta.

Opinia: Bardzo prosta kreska i totalnie stereotypowy opis fabuły – nic specjalnego. Trailer tylko to potwierdza humorem nastawionym na zagrywki typu „och, och, interesuję się mangami hentai, dlatego jestem fajną postacią” czy podobnym fanservicem – definitywnie nie dla mnie.

Danna ga Nani wo Itteiru ka Wakaranai Ken

Tytuł: Danna ga Nani wo Itteiru ka Wakaranai Ken
Premiera: 3 października 2014
Filmik: PV

Kaoru to poważna pracownica biurowa, która lubi swoją pracę. Jej mąż Hajime, to natomiast hardcorowy otaku, który praktycznie nigdy nie wychodzi z domu. Bohaterka cały czas martwi się o niego, jednak dwójka ta dogaduje się lepiej niż można by przypuszczać.

Opinia: Czyli „Nie rozumiem tego co mówi mój mąż”. Znów to samo co wyżej – nie wygląda na coś z przesadnym polotem, a raczej bardziej będzie się skupiało na durnym humorze. Sprawdziłabym prędzej niż Denki-gai no Honya-san, ale najbardziej prawdopodobne jest, że zignoruję oba tytuły. Jednak szukam czegoś innego jeśli już jesteśmy przy gatunku komedii.

Amagi Brilliant Park

Tytuł: Amagi Brilliant Park
Premiera: 3 października 2014
Filmik: PV, CM

Seiya Kanie to licealista i samozwańczy geniusz posiadający ponadprzeciętny wygląd, intelekt oraz umiejętności sportowe. Pewnej niedzieli tajemnicza dziewczyna, która właśnie przeniosła się do jego klasy, trzymając w rękach muszkiet „zaprasza” go do starego i opuszczonego parku rozrywki, zwanego Cudowny Park Amagi. Na miejscu dowiaduje się on, że jeśli placówka nie będzie w stanie przyciągnąć 100 tysięcy odwiedzających w przeciągu dwóch najbliższych tygodni, zostanie ona raz na zawsze zamknięta. Właścicielka Parku, „prawdziwa księżniczka” Latifah, powierza mu zarządzanie obiektem licząc, że chłopak uchroni go od upadku.

Opinia: KyoAni, a za głównego bohatera mówi Uchiyama Kouki – I’m sold! :D Póki co jedyną produkcją tego studia z ostatnich lat, przez którą nie byłam w stanie przebrnąć, było Tamako Market – liczę, że gorzej niż tam na pewno nie będzie ;P Przyjemny romans, ładna grafika, sympatyczna komedia – naprawdę nie potrzeba mi dużo do szczęścia ;)

Gundam G no Reconguista

Tytuł: Gundam: G no Reconguista
Premiera: 2 października 2014 [preair: 23 sierpnia]
Filmik: PV#1, PV#2, PV#3

Rok 1014 Wieku Ponownego Ozłocenia. Ziemię z kosmosem łączy orbitalna winda, która dostarcza Ziemi energię poprzez transfer Fotonowych Baterii z kosmosu – z tego też powodu jest wielbiona z niemal religijną czcią.
Bellri Zenam, kadet w Straży Centralnej utworzonej by chronić Centralną Wieżę, bierze udział w swojej pierwszej prawdziwej akcji, kiedy to atakuje go potężny, niezwiązany z żadną frakcją kombinezon bojowy „G-Self”. Udaje mu się go schwytać samemu pilotując kombinezon naprawczy „Recten”. Jednakże widok pilota G-Self, Aidy Rayhunton, jak i sam kombinezon wzbudzają w nim jakiś nieopisany niepokój, choć chłopak jest przekonany, że nigdy wcześniej ich nie widział. Dlaczego więc G-Self pozwala Bellriemu się pilotować?
Misja Aidy polegająca na zaatakowaniu Wieży Centralnej. Przeznaczenie Bellriego jako wybrańca mającego pilotować G-Self. Prawda, która wstrząśnie całym Wiekiem Ponownego Ozłocenia.
To wszystko stało się początkiem Rekonkwisty.

Opinia: Fani Gundamów pewnie szaleją, bo będą mieli aktualnie dwie serie spod znaku tej marki :) Mnie osobiście akurat te wielkie roboty nadal nie przekonały, ale mam w perspektywie zrobienie do nich kiedyś drugiego podejścia (tym razem planuję usiąść do Seeda). Zobaczymy co z tego wyniknie, a póki co odpada mi z oglądania kolejny tytuł, z czego się niezmiernie cieszę, bo za dużo mam tego w tym sezonie.

Selector Spread Wixoss

Tytuł: Selector Spread WIXOSS
Premiera: 4 października 2014
Filmik: PV

Drugi sezon “Selector Infected WIXOSS” – opis pierwszej serii:
WIXOSS to gra karciana popularna wśród nastolatków. Podobno istnieją specjalne karty, zwane “Rządzącymi”, przedstawiające kobiece postacie posiadające własną wolę. Wyjątkowe dziewczyny mogą usłyszeć głosy Rządzących, zaś osoby, które je posiądą, są później zwane Selektorami – ludzie ci mogą toczyć za ich pomocą bitwy w innym wymiarze, miejscu niedostępnym dla normalnych śmiertelników. Mówi się, że triumfatorowi owych walk zostanie spełnione jedno życzenie. Ruuko Kominato to najnowsza uczestniczka znajdująca kartę Rządzącą. Nadaje jej imię Tama, a krótko po tym, nasza bohaterka zostaje rzucona w całkowicie obcy świat Selektorów.

Opinia: Przy pierwszej serii odpadłam na 2 odcinkach i jestem zdziwiona, iż to jakimś cudem zarobiło na drugi sezon (no chyba, że już na starcie planowali rozbić historię na 2-cour). Bohaterki i ich głupie problemy mnie zbyt denerwowały, żebym chciała do tego wracać.

Garo Honoo no Kokuin

Tytuł: Garo: Honoo no Kokuin
Premiera: 4 października 2014
Filmik: Trailer, PV#1, PV#2

Mendosa, główny doradca króla Valiante, rozpoczyna polowania na „wiedźmy”, co skutkuje śmiercią wielu magicznych rycerzy oraz ich magów-pomocników. Zanim zostaje przeprowadzona egzekucja na czarodziejce Annie, żonie rycerza Hermana Lewisa, kobieta zdąża urodzić syna. Mężczyzna zabiera ich nowo narodzone dziecko, małego Leona, i ucieka, by móc się ukryć i w spokoju wychować syna na dziedzica legendarnej Złotej Zbroi. W czasie kiedy Leon dorastał, Mendosa przejął całkowitą kontrolę nad krajem Valiante, skazując Księcia Alfonso i jego matkę na wygnanie. Prawowity następca tronu postanawia odnaleźć posiadacza Złotej Zbroi i z jego pomocą odzyskać władzę i uratować swój lud.

Opinia: Podoba mi się projekt postaci – jest prosty, ale ma w sobie coś fajnego :) Głęboki głos Daisuke Namikawy też robi swoje – ogólnie rzecz biorąc mam wrażenie, że może nie wyjść z tego nic dobrego, bo seria ta oparta jest na serialu telewizyjnym (tak, takim z żywymi aktorami ;)), który ma za dużo części, żebym chciała się w to wgłębiać, acz byłoby fajnie się rozczarować. CG wygląda naprawdę nieźle i przy sprzyjających wiatrach może uda mi się sprawdzić to anime ^^

Log Horizon 2nd Season

Tytuł: Log Horizon 2nd Season
Premiera: 4 października 2014
Filmik: PV

Drugi sezon “Log Horizon” – opis pierwszej serii:
Historia rozpoczyna się, gdy 30 tysięcy japońskich graczy zostaje uwięzionych w fantasy grze online, Elder Tale. To co kiedyś było nierealnym światem magii i miecza, teraz zamieniło się w rzeczywistość. Główny bohater, Shiroe, stara się jakoś przetrwać, za kompana mając swojego dobrego przyjaciela Naotsugu oraz piękną zabójczynię Akatsuki.

Opinia: Jedno z mojego top 3 wyczekiwanych serii sezonu :D Absolutnie świetny tytuł, z genialnymi i inteligentnymi bohaterami, fajnym settingiem, toną shipperstwa i ogromem dobrej zabawy :) Log Horizon oparte jest na light novelce autorstwa tego samego pana, co napisał Maoyuu Maou Yuusha, jednak tym razem ekonomia oraz wojny umysłowe pokazane zostały w tak chwytliwy sposób, że nie sposób się nudzić. Drugi sezon zmienił studio, teraz zaś animacją zajmie się Deen (wcześniej: Satelight), biorąc jednak pod uwagę, iż grafika to akurat najsłabsza strona całej produkcji, nie ma się raczej co bać jakichkolwiek zmian (choć z drugiej strony nie chcę, żeby za bardzo z nią mieszali), szczególnie że reżyseria i scenariusz pozostały w tych samych rękach co ostatnio. To samo oczywiście tyczy się ścieżki dźwiękowej, za którą ponownie odpowiada Yasuharu Takanashi ^^ Złoczyńco w Okularach – czekam na Ciebie i na to by znów usłyszeć „Database„!

Magic Kaito 1412

Tytuł: Magic Kaito 1412
Premiera: 4 października 2014
Filmik: PV

Kaito Kuroba to normalny nastolatek z często nieobecnym w domu ojcem, będącym magikiem. Kiedy mężczyzna ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, chłopak dowiaduje się o jego drugiej, sekretnej tożsamości: okazuje się, że był on (nie)sławnym, międzynarodowym kryminalistą znanym jako Widmowy Złodziej, zaś za jego śmiercią stoi tajemnicza organizacja, której to wcześniej odmówił udzielić pomocy w zdobyciu „Klejnotu Pandory” – mistycznego kamienia, podobno roniącego łzę w dzień, gdy nad Ziemią przelatuje kometa, ten zaś kto ową łzę wypije, zyska nieśmiertelność.
Kaito poprzysięga pokrzyżować plany organizacji – w celu tym przejmuje złodziejską tożsamość ojca i rozpoczyna swoje własne poszukiwania niezwykłego klejnotu.

Opinia: Magic Kaito to spin-off detektywistycznego tasiemca Detective Conan. W roku 2010 wychodziło 12 odcinkowe OVA adaptujące mangę o tym samym tytule, teraz zaś dostajemy pełnoprawną serię TV, która będzie mieć odcinków 24. Osobiście nie widziałam ani DC, ani wcześniejszej ekranizacji, acz fakt, że to shounen mający w tagach romans definitywnie działa na jego korzyść w moich oczach :) Sprawdzę na pewno, bo przecież coś w tym musi być, skoro serię główną ludzie męczą od prawie 20 lat i jeszcze im się nie znudziła xD Poza tym ostatni „kryminał” z jakim miałam styczność to… hmm… Spiral? Shinrei Tantei Yakumo? Definitywnie muszę wypełnić moje braki w tym gatunku. Mam tylko nadzieję, że anime to jest tak skonstruowane, by wiedza „o uniwersum” nie była potrzebna do zrozumienia o co chodzi.

Madan no Ou to Vanadis

Tytuł: Madan no Ou to Vanadis
Premiera: 4 października 2014
Filmik: PV, CM

Zachodnia Europa pogrążona jest w wojnie. Eleanor „Ellen” Vertalia, jedna z wojowników Vanadis z Zhcted, przewodzi bitwie przeciwko Brune. Na świecie istnieje siedmioro Vanadis – każdy z nich otrzymał od smoka potężną broń, która pozwala mu rządzić jednym z siedmiu terytoriów. Ich moc jest niezrównana, co budzi tak lęk, jak i szacunek u ich wrogów. Hrabia w służbie Brune, młody łucznik o imieniu Tigre, odczuł siłę Vandis na własnej skórze, przegrywając w walce z Ellen. Ta widząc umiejętności chłopaka, postanawia oszczędzić jego życie, jednak w zamian on musi poprzysiąc, że od teraz będzie jej wiernie służył.

Opinia: Kolejna ekranizacja light novelki. Wizualnie prezentuje się bardzo ładnie i choć ma ecchi w gatunkach, trailer o dziwo nie razi po oczach przesadą (wręcz jestem pozytywnie zdziwiona, że skąpe ubrania dziewczyn to wszystko co pokazali). Zdecydowanie chciałabym sprawdzić choć pierwszy odcinek – serie fantasy trzeba sobie cenić, a książkowa wersja jest bardzo chwalona ^^

Ushinawareta Mirai wo Motomete

Tytuł: Ushinawareta Mirai wo Motomete
Premiera: 4 października 2014
Filmik: CM

Początek 21 wieku, jesień w dystrykcie Uchihama. Akademia Uchihama przeżywa wielką ekspansję – napływ dużej ilości nowych uczniów zmusza dyrekcję do rozbudowy placówki. Wraz z konstrukcją nowego budynku szkoły, w starym przed jego definitywnym zamknięciem zostanie przeprowadzony ostatni Festyn Klubów Ogólnych. Uczniowie obiecują postarać się, by impreza ta okazała się ogromnym sukcesem.
Do Klubu Astronomicznego, do którego zapisał się Sou Akiyama, należy wiele znanych osób z całej placówki. Tuż przed Festynem mającym odbyć się 1 października, klub ten dostaje zadanie od komitetu organizacyjnego, by zrobić coś z szerzącym się wśród uczniów niepokojem. Zgłaszane są nawiedzenia przez duchy, przeróżne wypadki, napady śpiączki oraz inne tajemnicze przypadki mające ponoć miejsce w starym budynku szkoły. Kiedy zaś przed Sou staje Yui Furukawa, cicha dziewczyna, która dopiero niedawno zmieniła szkołę, koła przeznaczenia zostają wprawione w ruch, powoli rozpoczynając swój bieg.

Opinia: Śmierdzi na kilometr adaptacją visual novelki, która z tego co czytałam komentarze nie jest zbyt chwalona pod względem fabularnym. Może fani obyczajówek się skuszą, ale ja niestety nie widzę w tym nic zachęcającego oprócz naprawdę ładnego plakatu.

Fate stay night Unlimited Blade Works

Tytuł: Fate/stay night: Unlimited Blade Works
Premiera: 4 października 2014 [preair: 28 września]
Filmik: PV#1, PV#2, PV#3, CM#1, CM#2, CM#3, CM#4, CM#5, CM#6, CM#7, CM#8

Wychowany przez tajemniczego maga po tragicznej śmierci rodziców, Shiro Emiya postanawia pomagać innym ludziom korzystając z całej, jakkolwiek małej, wiedzy magicznej jaką nabył od swojego adoptowanego ojca. Kiedy jednak chłopak przypadkiem ląduje w centrum potyczki pomiędzy dwoma potężnymi magami, jakimś cudem używa on zaklęcia, które sporo wykracza poza jego kompetencje, przyzywając tym samym piękną wojowniczkę Saber, aby ocaliła mu skórę. Chwila wytchnienia jaką dzięki temu uzyskuje jest jednak tylko pozorem. Shiro i Saber zostają wrzuceni w sekretny świat czarnej magii oraz morderczych wyzwań: wielką bitwę na śmierć i życie, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone, zwaną Wojną o Święty Graal. Nagrodą za zwycięstwo jest niewyobrażalna moc. Jednak czy tak niedoświadczony mag jak Shiro będzie w stanie przetrwać wystarczająco długo, by mieć choć małe szanse na zwycięstwo?

Opinia: Jeśli ktoś z was jeszcze tego nie zrobił, macie tydzień czasu na obejrzenie cudownego Fate/zero, by potem móc z czystym sumieniem zabrać się za kontynuację – stay night. Pierwsza wersja była (słabą) ekranizacją jednej z trzech ścieżek z visual novelki (Fate) – tym razem bierzemy się za drugą w kolejności, czyli świetne Unlimited Blade Works, skupiając się na postaci Rin (oraz Archera – głos Junichiego Suwabe!!!) i pozbywając nudnego wątku romantycznego ShiroxSaber ;P Animacja od Ufotable gwarantuje wodotryski graficzne (tylko oni byli w stanie sprawić, że Shiro wreszcie wygląda jak człowiek :P), a i muzyka w trailerach brzmi bardzo obiecująco. Osobiście nie mogę się doczekać i jest to moja seria numer 1 tego sezonu – nie widzę, żeby się to miało nie udać! :D Trzecia ścieżka, Heaven’s Feel, ukaże się natomiast w formie filmu pełnometrażowego.

Cross Angeo Tenshi to Ryuu no_Rondo

Tytuł: Cross Ange: Tenshi to Ryuu no Rondo
Premiera: 5 października 2014 [preair: 23 września]
Filmik: PV#1, PV#2

Ludzkość rozwinęła się do tego stopnia, że wynaleziona została technologia zarządzania informacjami zwana „Mana”. Ma ona niemal magiczne możliwości, a problemy takie jak wojna, kończące się zapasy jedzenia, czy zanieczyszczenie atmosfery zostały całkowicie wyeliminowane. W tym wieku pokoju i wolności, Cesarzowa Angelise Imperium Misurugi to uprzywilejowana dziewczyna nie posiadająca praktycznie żadnych wad. Pech jednak chce, że okazuje się ona tak zwaną „normą”, wyklętym przez społeczeństwo człowiekiem, który nie może korzystać z Many. Straciwszy wszystko, co było dla niej ważne, Ange udaje się na pewną odizolowaną od reszty świata wyspę, tam zaś spotyka inne dziewczęta będące normami – pilotują one humanoidalną broń Paramail, za pomocą której chronią ludzkość przed najeźdźcami z innego wymiaru – groźnymi smokami.

Opinia: PV rzuca po uszach muzyką brzmiącą jak Akiko Shikata, ale nie mogłam w to uwierzyć, póki tego nie sprawdziłam – to pierwszy raz, gdy kobieta ta zajmuje się soundtrackiem zamiast śpiewania, więc choć seria mnie totalnie nie interesuje (mechy, duża ilość bab i fanservice, czyli definitywnie nie dla mnie), to OST z chęcią sprawdzę :) Fajnie też zobaczyć Nane Mizuki w jakiejś głównej roli – coś mało jej ostatnio.

World Trigger

Tytuł: World Trigger
Premiera: 5 października 2014
Filmik: CM, PV

Otwarta została brama prowadząca do innego wymiaru, z niej zaś wyłoniły się wielkie stworzenia, sprawiające wrażenie niepokonanych, których pojawienie się zagroziło ludzkiej egzystencji. Jedyną nadzieją na obronę Ziemi jest tajemnicza grupa wojowników korzystająca z obcej technologii by ruszyć z kontratakiem na najeźdźców!

Opinia: World Trigger to dziecko Weekly Shounen Jump, w którym to ukazuje się większość super znanych, tasiemcowanych shounenów jak Naruto, Bleach, czy One Piece. Póki co wyszło około 80 rozdziałów, zaś manga sobie całkiem nieźle radzi w rankingach magazynu (dość stabilnie utrzymuje się w środku stawki). Osobiście jeszcze jej nie ruszałam, ale biorąc pod uwagę mój pociąg do tego gatunku, będę miała teraz okazję poznać anime :) Obsada dodatkowo do tego zachęca sporą ilością znanych nazwisk jak Yuuichi Nakamura, Yuki Kaji, Nobuhiko Okamoto, czy Jun Fukuyama. Wizualnie niestety nie powala i nie krzyczy z ekranu „obejrzyj mnie!”, ale tak jak mówię – może opłaca się dać mu szansę?

Nanatsu no Taizai

Tytuł: Nanatsu no Taizai
Premiera: 5 października 2014
Filmik: CM#1, CM#2, CM#3, CM#4, CM#5, CM#6, CM#7, CM#8, Trailer

„Siedem Grzechów Głównych” to grupka podstępnych rycerzy, którzy spiskowali by obalić królestwo Britannii – mówi się, że zostali zlikwidowani przez Świętych Rycerzy, choć niektórzy ludzie twierdzą, że wciąż żyją. Dziesięć lat później wspomniany, szlachetny zakon Świętych Rycerzy przeprowadza zamach stanu zabijając króla i stając się nową, okrutną siłą rządzącą całym królestwem. Elizabeth, jedyna córka zmarłego króla, wyrusza na wyprawę w celu odnalezienia „Siedmiu Grzechów Głównych” oraz poproszeniu ich o pomoc w odzyskaniu Britannii.

Opinia: Czy też The Seven Deadly Sins, czyli wspomniane Siedem Grzechów Głównych. Nie pasuje mi tu trochę Yuki Kaji na głównego bohatera, ale to może temu, że jest go trochę przesyt ostatnio (choć z drugiej strony fani też zdają się narzekać na ten wybór). Seria ogólnie wygląda mi na takiego przygodowego fantasy shounena w klimatach podobnych do Fairy Tail, więc nie byłabym sobą, gdybym go nie sprawdziła :D Manga ma póki co około setki rozdziałów, więc chyba nie dostaniemy typowego tasiemca – ogółem do tej pory nie brałam się za nią, bo trochę razi mnie styl graficzny tego tytułu, ale może przekonam się po anime, szczególnie że w obsadzie widzę sporo moich ulubieńców z Tatsuhisą Suzukim i Mamoru Miyano na czele ^^

Grisaia no Kajitsu

Tytuł: Grisaia no Kajitsu
Premiera: 5 października 2014 [preair: 28 września]
Filmik: PV, CM

Akademia Mihama to z pozoru zamknięta placówka edukacyjna, która powstała by wychowywać uczniów nie potrafiących znaleźć dla siebie miejsca w doczesnym świecie, tak naprawdę zaś jest ona niczym ogród i więzienie w jednym, zbudowane by przechowywać jabłka, które spadły zbyt daleko od jabłoni.
Jakiekolwiek jednak cele przyświecały założeniu tejże szkoły, póki co służy ona za dom dla piątki dziewcząt – każda z nich ma natomiast swoje powody, dla których się tutaj przeniosła. W zależności od tego jak na to spojrzeć, czy traktując to za wadę, czy zaletę, bohaterki prowadzą jałowe, acz spokojne i komfortowe życie za murami Mihamy. Ich z góry określony rytm dnia zostaje jednak zaburzony, gdy do szkoły przybywa pierwszy uczeń-chłopak – wręcz niedorzecznie trudny w zrozumieniu Yuuji Kazami. Czy okaże się on elementem, który dziewczyny potrzebowały, by ponownie wziąć się w garść i wreszcie zrobić coś ze swoim życiem? Czy może ich ciężka w udźwignięciu przeszłość okaże się dla nich przeszkodą nie do pokonania? No i kim właściwie jest Yuuji? Nie można bowiem odrzucić możliwości, iż to właśnie on niesie ze sobą najcięższe brzemię spośród wszystkich uczniów Akademii Mihama…

Opinia: Visual novelka ponoć jest całkiem niezła (słyszałam sporo pozytywów o naprawdę fajnym protagoniście ^^), a też zawsze jestem chętna na posłuchanie Takahiro Sakuraia w roli dziwacznego-acz-błyskotliwego ucznia ^^ Jak to jednak ma miejsce przy dużej ilości adaptacji vn-ek, seria ta może okazać się nieoglądalna z racji na cięcie materiału i dziwne łączenie do kupy wszystkich ścieżek. W sumie nie do końca wiem co o niej myśleć. Z jednej strony kusi mnie zerknąć na pierwsze odcinki, a z drugiej boję się, że wyjdzie z tego kolejna, przeciętna komedia obyczajowa z toną fanservice’u ^^” Cóż, zobaczymy. Jeśli humor i główny bohater wypalą, to jestem w stanie przymknąć oko na panty-shoty ;P

Ookami Shoujo to Kuro Ouji

Tytuł: Ookami Shoujo to Kuro Ouji
Premiera: 5 października 2014
Filmik: PV

Erika Shinohara to trochę zadufana w sobie 16-latka, która rozpowiada koleżankom o swoich miłosnych podbojach, choć tak naprawdę nigdy w życiu nie miała nawet chłopaka. Zapiera się, że przystojniak na zdjęciu, które zrobiła przypadkiem na mieście, to jej ukochany, później zaś ku jej zdziwieniu okazuje się, iż chłopak ten nazywa się Kyouya Sata i właśnie zmienił szkołę na jej liceum. Dziewczyna nie ma wyboru – musi go przekonać, by udawał jej drugą połówkę! Na nieszczęście bohaterki, choć Kyouya wygląda na miłego i sympatycznego gościa, tak naprawdę jest ukrytym sadystą o sercu z kamienia. Tym samym postanawia on wykorzystać sytuację i chwilową słabość Eriki, by w zamian za przystanie na propozycję dziewczyny zrobić z niej swojego posłusznego pieska.

Opinia: Standardowe, szkolne shoujo i romans z „bad boyem”. Sprawdzę na pewno, „bo Takahiro Sakurai!” (plus reszta obsady też fajna), ale szczerze mówiąc nie nastawiam się tutaj zupełnie na nic. Kiedy ostatnio oglądałam coś w tych klimatach, było to bodajże Sukitte Ii na yo, gdzie odpadłam po jakichś 2-3 odcinkach, więc ciekawe jak mi pójdzie tym razem ;P W sumie moja opinia w głównej mierze zależy od bohaterki – protagonistki w shoujo mają to do siebie, że irytują po tysiąckroć bardziej, niż w innych gatunkach, więc jeśli Erika nie okaże się kimś, kogo ma się ochotę udusić po 5 minutach, to może jest nadzieja na mniej więcej przyjemny seans ;)

Sora no Method

Tytuł: Sora no Method
Premiera: 5 października 2014
Filmik: PV#1, PV#2, PV#3

Historia rozpoczyna się pewnego zimowego dnia, kiedy to życzenie kilku dziewcząt spełniło się za sprawą cudu, zmieniając krajobraz ich miasteczka. „Zdaje się, że ten tajemniczy, wzorzysty dysk wiszący nad miastem był tam od zawsze…”

Opinia: Opis nie mówi absolutnie nic względem fabuły, ale myślę, że można się spodziewać dramatycznej (byle nie „przedramatyzowanej”) obyczajówki z wątkami nadprzyrodzonymi (przynajmniej tak wnioskuję po „wyspie” wiszącej na niebie ^^”). Za muzykę odpowiada Tatsuya Kato (Free!, Fate/kaleid), więc na pewno będzie świetna, a za scenariusz Naoki Hisaya, który swego czasu pracował dla Key’a tworząc visual novelkę Kanon. Jeśli więc Sora no Method będzie choć po części przypominało standardowe produkcje tego studia, pewnie jest, że znajdzie swoich amatorów i to nie tylko wśród fanów slice-of-life :)

Gugure! Kokkuri-san

Tytuł: Gugure! Kokkuri-san
Premiera: 6 października 2014
Filmik: PV#1, PV#2, CM#1, CM#2, CM#3, CM#4

Dziewczynka o imieniu Kohina używając Kokkuri-san przywołuje do naszego świata w miarę nieszkodliwego i słabego pod względem mocy ducha z japońskiego folkloru, przybierającego formę białowłosego, przystojnego chłopaka. Choć na początku planował on ją trochę postraszyć, dość szybko zmienia zamiary i przekształca je w troskę, kiedy widzi jak wyglądają nawyki żywieniowe naszej bohaterki, składające się z zupki chińskiej na każdy posiłek. Kokkuri postanawia zostać na Ziemi i dalej nawiedzać Kohine, by tym samym móc się nią zaopiekować.

Opinia: Kokkuri-san to taka „tablica” do konwersacji z duchami, podobna do tablicy Ouija (wiecie, deseczki z literkami i znacznikiem, którym teoretycznie rusza duch odpowiadając na nasze pytania), tylko w teorii mniej niebezpieczna. Ogółem lubię serie o japońskich wierzeniach, szczególnie że ostatnio naprawdę się twórcom udawały (Gingitsune i Inari, Konkon, Koi Iroha były bardzo sympatyczne) – tym razem jednak nie doszukiwałabym się w tym żadnego głębszego przesłania, ponieważ ewidentnie tytuł ten celuje w komediowe klimaty ;) Takahiro Sakurai, Daisuke Ono, gromadka biszów, słodkie chibi – jeśli humorystyczna strona wypali, to definitywnie będzie to jeden z tych tytułów, przy których będzie się można fajnie zrelaksować w leniwe popołudnie ^^

Ai Tenchi Muyo

Tytuł: Ai Tenchi Muyo!
Premiera: 6 października 2014
Filmik: brak

Washu znów robi zamieszanie, a świat ponownie wpadł w kłopoty. Aby go ocalić, Tenchi musi pod przykrywką udać się do liceum dla dziewcząt. Czeka go wiele dziwnych sytuacji, ponieważ jak wiadomo, chłopak przyciąga problemy jak magnes.

Opinia: Seria na dwudziestolecie marki „Tenchi Muyo!„. Odcinki to 5-minutówki. Zakładam, że będą to oglądali tylko hardcore’owi fani tytułu – bo reszta albo nie załapie wszystkich nawiązań aka tego co się dzieje, albo po prostu nie będzie im się chciało tym przejmować, skoro nie powodują nimi żadne sentymenty, a jest w tym sezonie tyle innych anime do wyboru (aka ja) ;)

Shingeki no Bahamut Genesis

Tytuł: Shingeki no Bahamut: Genesis
Premiera: 6 października 2014
Filmik: PV#1, PV#2

Mistarcia to magiczny świat zamieszkany przez bogów, ludzi i demony. W przeszłości Bahamut, smok o czarno-srebrnych skrzydłach chciał go zniszczyć, jednak wspomniane trzy nacje postanowiły zapomnieć o swoich niesnaskach i połączyć siły bo zapieczętować jego moc. Klucz do pieczęci został podzielony na dwie części – jedną wręczono bogom, a drugą demonom, co miało zagwarantować, że Bahamut nigdy więcej nie zostanie uwolniony. Od tamtych wydarzeń minął tysiąc lat, na świecie natomiast nastała era pokoju – przynajmniej tak było aż do dnia, gdy ludzka kobieta ukradła bogom ich kawałek Klucza.

Opinia: Pierwsze skojarzenie: Shingeki no Kyojin wannabe. Jednak po ponownym rzucie oka jedyne podobieństwa to tytuł, strój głównego bohatera i może ujęcie dachów miasta, tak więc nie ma co skreślać/wywyższać tej serii wiążąc ją z SnK. Wizualnie prezentuje się bardzo efektownie (podkreślam: bardzo!), ale nie wiem jak to będzie z fabułą, bo MAL pisze, że anime to oparte jest na jakiejś online’owej karciance (liczę, że nie zrobią z tego kolejnego BlazBlue, które nie miało do zaoferowania niczego poza grafiką). Podoba mi się też opening (w PV2) – to chyba pierwszy w tym sezonie, którego sobie kilka razy przewinęłam, bo nie wtopił się w muzyczny tłum. Dodatkowo Hiroyuki Yoshino zawsze jest mile widziany jako lekko zakręcony acz sympatyczny protagonista ^^ Ot, jest to taka seria, na którą raczej nikt nie stawia (przynajmniej ja o niej wcześniej nie słyszałam), a może sprawić interesującą niespodziankę.

Orenchi no Furo Jijou

Tytuł: Orenchi no Furo Jijou
Premiera: 6 października 2014
Filmik: PV

Tatsumi to samotnie mieszkający licealista – przynajmniej aż do momentu, gdy do jego wanny prowadza się tryton Wakasa. Jego odosobnione i poukładane życie zostaje przewrócone do góry nogami przez tego nowego, samolubnego (acz przystojnego) współlokatora.

Opinia: Dla wyjaśnienia – tryton, czyli pół człowiek, pół ryba. Nie, męską syreną nie jest „syren” xD Teraz do tematu: to nie jest jakieś zakamuflowane shounen-ai, prawda? O.o Patrząc po gatunkach wygląda na to, że jednak nie. Pewnie będzie to coś w stylu „cute-boys-doing-cute-things” (ave Free!, które zdaje się wprowadziło nową modę, za co jestem dozgonnie wdzięczna xD) – obsada jest fajna, z moim ulubionym Tatsuhisą Suzukim na czele, więc sprawdzić można, byle komedia okazała się trafiona. Chodzą plotki, że anime to będzie 5-minutówką, ale jeszcze nie widziałam nigdzie potwierdzenia tej informacji.

Yowamushi Pedal Grande Road

Tytuł: Yowamushi Pedal: Grande Road
Premiera: 7 października 2014
Filmik: PV

Drugi sezon “Yowamushi Pedal” – opis pierwszej serii:
Sakamichi Onada to chuchrowaty licealista kochający anime. Rozpoczynając szkołę planuje dołączyć do Klubu Anime, ale okazuje się, że wspomniany klub już nie istnieje, ponieważ nie miał wystarczającej ilości członków. Choć początkowo chłopak stara się przywrócić go do życia, po spotkaniu z dwójką kolegów z klasy, będących znanymi kolarzami, sam także decyduje się spróbować swoich sił w tym sporcie. Czekają go wyczerpujące treningi i trudne wyścigi – po drodze jednak odkryje, że tak naprawdę ma do jazdy na rowerze spory talent.

Opinia: Nie nastawiałam się jakoś szczególnie na pierwszy sezon Yowamushi Pedal, bo choć lubię sportówki, kolarstwo wydawało mi się zbyt abstrakcyjną dyscypliną, żeby przekładać je na realia anime. Tymczasem okazało się mega sympatyczne (postacie to wielki plus!), odpowiednio zabawne oraz naprawdę emocjonujące :) ROOKiEZ is PUNK’D tym razem robi ending, a nie opening, ale i tak jestem zadowolona, że znów coś stworzą do YP. Czekam, czekam i jeszcze raz czekam – to jedna z tych kontynuacji, na które ostrzyłam pazurki od ostatniej sekundy cliff-hangera, jaki zaserwował pierwszy sezon! Dodatkowo obsada sequela powiększy się o Tomokazu Sekiego <yay~!>

Inou-Battle wa Nichijou-kei no Naka de

Tytuł: Inou-Battle wa Nichijou-kei no Naka de
Premiera: 7 października 2014
Filmik: PV#1, PV#2

Pół roku temu czwórka członków klubu literackiego oraz chodząca do szkoły podstawowej siostrzenica opiekuna klubu, została obdarzona supermocami. Jurai Andou, jedyny chłopak w klubie, może przywołać czarne płomienie, Tomoyo potrafi zwalniać, przyspieszać i zatrzymywać czas, Hatoko kontroluje pięć żywiołów (ziemię, wodę, ogień, powietrze i światło), Sayumi jest w stanie za sprawą swojej mocy naprawiać przedmioty lub leczyć żywe istoty, a malutka Chifuyu tworzy przedmioty z niczego. Jednakże fakt, że posiadają owe zdolności, nic a nic nie zmienił w ich codziennym życiu. Żadne epickie bitwy, czy ratowanie świata nie miało miejsca. Po co więc dostali te moce? I czy kiedykolwiek doświadczą na własnej skórze heroicznej przygody rodem z książek fantasy, którą posiadanie nadprzyrodzonych zdolności miało im przynieść?

Opinia: Adaptacja light novelki – co jednak ciekawe, nie ma w trailerach fanservice’u/ecchi. Ogółem wygląda na dość standardową szkolną komedię (z dodatkiem supermocy, które pewnie nie są w niej zbytnio potrzebne ;)), ale jeszcze jej nie skreślam. Ludzie od razu hype’ują udział studia Trigger, które ostatnio pojechało abstrakcyjnym Kill la Kill, ale nie sądzę, że ta seria pójdzie w podobne klimaty. No i… Nobuhiko Okamoto <3

Akatsuki no Yona

Tytuł: Akatsuki no Yona
Premiera: 7 października 2014 [preair: 28 września]
Filmik: PV#1, PV#2

Yona to jedyna księżniczka królestwa Kouka, które wedle legendy zostało założone przez cztery smoki, a życie jej pełne jest luksusów i beztroski. Ma wszystko: najlepsze ubrania i kosmetyki, najsmaczniejsze słodycze, kochającego ojca-cesarza oraz przystojnego kuzyna Soo-wona, w którym się od dziecka podkochuje. Gdyby tylko jej ochroniarz, Son Hak, nie drażnił się z nią przy każdej nadarzającej się okazji, a jej włosy nie były aż tak czerwone, można by powiedzieć, że jest najszczęśliwszą księżniczką na świecie.
Wszystko to jednak zostaje wywrócone do góry nogami, gdy Soo-won przeprowadza zamach stanu mordując jej ojca, prawowitego cesarza, i przywłaszcza sobie tron Kouki. Yona razem z Hakiem muszą uciekać z atakowanego pałacu – sytuacja zmusza ich wyruszyć w podróż mającą na celu zebranie sprzymierzeńców, którzy w przyszłości pomogą jej odzyskać utraconą władzę nad królestwem.

Opinia: Mój fangirl na tą serię nie da się wyrazić słowami!!! Nigdy, podkreślam NIGDY nie spodziewałam się, że zobaczę animowaną wersję Akatsuki no Yona, dlatego oglądając trailery miałam ochotę kogoś uściskać z radości :D Aż sobie nie wyobrażam co się będzie działo, gdy będę oglądać pierwszy odcinek, albo kiedy pojawi się Jae-Ha i zacznie mówić głosem Junichiego Suwabe <3 Święta definitywnie zawitają w tym roku wcześniej niż się spodziewałam – AnY to jedno z nielicznych shoujo w klimatach fantasy, co należy sobie cenić. Powiem wręcz więcej: to jedno z niewielu shoujo, które nie dość, że ma fajną fabułę, to jeszcze jako dodatek do świetnej obsady (pełnej bishów xD) serwuje czytelnikom prawdziwy character development. Jestem bardzo, bardzo na TAK! Najpierw Soredemo Sekai wa Utsukushii, teraz YonaHana to Yume szaleje z przerabianiem swoich serii na anime i mam nadzieję, że podtrzymają tą tendencję, bo znalazłoby się u nich jeszcze kilka fajnych mang, które chciałabym zobaczyć w ruchu ^^

Trinity Seven

Tytuł: Trinity Seven
Premiera: 8 października 2014
Filmik: PV#1, PV#2, PV#3, CM#1, CM#2

Każdy dzień jest tak samo zwyczajny w małej mieścinie, gdzie mieszka Arata Kasuga. Wszystko jednak ulega zmianie, gdy chłopak dostrzega na niebie Czarne Słońce. Okazuje się, że jego energia spowodowała tak zwane Zjawisko Rozpadu, które zniszczyło miasto Araty, zaś codzienne życie bohatera zostało sztucznie odtworzone przez zaklęcie z księgi czarów, którą zostawiła mu po sobie jego przyjaciółka z dzieciństwa. Chłopak egzystował w tej iluzji aż do momentu, gdy staje przed nim tajemnicza czarodziejka. W jakim celu tu przybyła? I co Arata zrobi z magicznym grymuarem, jego jedyną pamiątką po słodkiej Hijiri?

Opinia: Przy recenzji mangi przeczytałam „for harem and ecchi lovers”, co mnie ciut demotywuje. Ani trailery, ani opis jakoś przesadnie nie powalają na kolana. Ba! Nawet zerknęłam na pierwszy rozdział komiksu (potrzebowałam kilku wyjaśnień przy tłumaczeniu opisu) i niestety podtrzymuję tą opinię (definitywnie za dużo ecchi). Może dla PW uda mi się zerknąć na jeden odcinek, ale na chwilę obecną nie wydaje mi się, że będzie to seria, która przekona mnie na tyle, bym chciała ją śledzić dalej.

Gundam Build Fighters Try

Tytuł: Gundam Build Fighters Try
Premiera: 8 października 2014
Filmik: Trailer

Drugi sezon “Gundam Build Fighters”:
Historia ta ma miejsce w 7 lat po wydarzeniach z pierwszej serii, kiedy to Sei i Reiji brali udział w 7 Mistrzostwach Świata w Bitwach Gunpla.
Klub Gunpla z Akademii Seiho ma teraz tylko jednego członka, Fumine Hoshino, trzecioklasistkę z gimnazjum. Jako przewodnicząca potrzebuje ona jeszcze dwójkę innych uczniów należących do klubu, by móc się zgłosić do Japońskich Mistrzostw w Bitwach Gunpla. Dziewczyna wkrótce poznaje świeżo przeniesionego do jej szkoły, trenującego sztuki walki Sekaia Kamiki oraz młodego konstruktora Gunpla, Yuume Kousake. Trójka ta postanawia połączyć siły i wkroczyć do świata Bitew Gunpla.

Opinia: Znaczy… powtórka z rozrywki z serii pierwszej? O.o Choć jak już wcześniej pisałam, Gundamy to zupełnie nie moja bajka, to słyszałam, że Build Fighters ma naprawdę fajny bromance i z tego względu pozostaje na moim potencjalnym celowniku, jeśli chodzi o tytuły spod znaku tej marki ;)

Daitoshokan no Hitsujikai

Tytuł: Daitoshokan no Hitsujikai
Premiera: 9 października 2014
Filmik: PV

Historia rozgrywa się w Akademii Shiomi, dużej, prestiżowej szkole z ogromną biblioteką, która dorównuje nawet zbiorom Japońskiej Biblioteki Narodowej. Jako członek Klubu Bibliotekarskiego, Kyoutarou Kakei często przesiaduje w bibliotece, by móc w spokoju poczytać. Pewnego dnia za sprawą wiadomości od tajemniczego „pasterza”, który podobno spełnia ludzkie życzenia, poznaje drugoklasistkę Tsugumi Shirasaki. Z czasem dzięki „pasterzowi” do klubu dołączają kolejne dziewczęta.

Opinia: Szata graficzna visual novelki (ponieważ jest to już kolejna w tym sezonie ekranizacja powieści wizualnej [dla dorosłych]) przypomina Fortune Arterial i jest to dobre skojarzenie, ponieważ oba tytuły pochodzą od studia August. Daitoshokan nie zapowiada się jakoś odkrywczo, choć wszyscy chwalą, że to ich najlepsza produkcja. Strona wizualna anime wygląda bardzo przeciętnie, a i poprzez jesienny natłok innych adaptacji vn-ek, DnH będzie miało sporą konkurencję w temacie szkolnego romansu. Jeśli sama miałabym wybierać co oglądać, to po aktualnej ilości informacji postawiłabym jednak na Grisaia no Kajitsu.

Hitsugi no Chaika Avenging Battle

Tytuł: Hitsugi no Chaika: Avenging Battle
Premiera: 9 października 2014
Filmik: PV, CM

Drugi sezon “Hitsugi no Chaika” – opis pierwszej serii:
Tooru Acura to 20-letni żołnierz w stanie spoczynku, który po zakończeniu wojny nie widzi już większego celu swojej egzystencji. Pewnego dnia spotyka w lesie Chaike Trabant, 14-letnią czarodziejkę taszczącą ze sobą trumnę, atakowaną przez groźnego potwora. Łącząc siły, udaje im się go pokonać, Tooru zaś koniec końców postanawia przyłączyć się do dziewczyny licząc, że w trakcie wyprawy, którą ta zdaje się za wszelką cenę chcieć kontynuować, uda mu się ponownie odnaleźć sens w życiu. Podróżują oni razem z adoptowaną siostrą Tooru, Akari, jedynym członkiem grupy posiadającym pracę, a tym samym źródłem utrzymania naszego bohatera.

Opinia: Pierwsza Chaika była czarnym koniem wiosennego sezonu – totalnie nie liczyłam na dobry tytuł, a dostałam coś więcej niż tylko „dobre” anime :) Sequel ma ponoć zaadaptować resztę light novelkowego materiału, czyli <fanfary> będzie to jedna z niewielu serii ostatnich lat, która zostanie zekranizowana od początku do końca. Jedyny smuteczek to ilość odcinków: tym razem dostaniemy ich tylko 10. Czekam, czekam i jeszcze raz czekam! Fajny świat fantasy, dobrze zarysowane postacie, bardzo ładna i dynamiczna animacja oraz sporo plot-twistów – jeśli jeszcze ktoś ma zaległości względem pierwszego sezonu, to polecam to nadrobić ^^

Kiseijuu Sei no Kakuritsu

Tytuł: Kiseijuu: Sei no Kakuritsu
Premiera: 9 października 2014
Filmik: PV

17-letni Shinichi Izumi mieszka razem ze swoimi rodzicami w spokojnej dzielnicy Tokio. Pewnej nocy na Ziemię najeżdżają przypominający robaki obcy zwani Pasożytami – dostają się oni do ludzkiego ciała przez uszy lub nos, po czym przejmują władzę nad mózgami żywicieli. Jeden z nich próbuje wpełznąć do ucha Shinichiego kiedy ten śpi, jednak kończy się to klęską, ponieważ chłopak ma ubrane słuchawki. Z tego powodu zagrzebuje się on w ramieniu bohatera, przejmując władzę nad jego prawą ręką – stąd też imię Pasożyta: Migi (jap.: „Prawo”).
Jako że Shinichi przez przypadek zapobiegł przejęciu swojego mózgu przez Migiego, oboje z nich zachowało odrębny rozum i osobowość. Natykając się na inne, wrogo nastawione Pasożyty, muszą się nauczyć jak używać swojej dziwnej sytuacji na ich korzyść, zaś w trakcie tej wspólnej walki o przetrwanie rodzi się między nimi silna więź. Okazji do potyczek będą mieli sporo, gdyż inne Pasożyty usilnie próbują się ich pozbyć, szczególnie kiedy dociera do nich, że mózg chłopaka pozostał nietknięty po połączeniu z Migim. Sam Shinichi zaś czuje się zobowiązany do walki z obcymi, którzy traktują ludzi jak zwykłe źródło pokarmu.

Opinia: Psychologiczny horror s-f od Madhouse (z openingiem od walniętych Fear, and Loathing in Las Vegas :D), który dla mnie jest chyba trochę zbyt „ył-fuj-ble” ^^” Krew i flaki tak mnie nie ruszają, jak takie coś, brrrrr! <trailer obrzydził autorkę do stopnia, gdzie ta definitywnie nie chce już więcej wracać do Kiseijuu!>

Shirobako

Tytuł: Shirobako
Premiera: 9 października 2014
Filmik: PV

Słowo „shirobako” odnosi się do białego pudełka, gdzie wkłada się gotową taśmę filmową, pełną wysiłku i ciężkiej pracy wszystkich tych, którzy nad nią pracowali.
Piątka dziewcząt ściga swoje marzenia. Historia ta opowie o codziennych kłopotach, nieprzewidzianych problemach, konfliktach oraz radzeniu sobie z przeciwnościami losu – o tym, czego doświadczają wszyscy pracujący w przemyśle anime, łączenie z mającą nadzieję na sukces grupką głównych bohaterek, próbujących swoich sił w pisaniu scenariuszy, tworzeniu animacji, czy pracy seiyuu.

Opinia: Komedia obyczajowa od P.A. Works, tym razem nastawiona na przemysł rozrywkowy. Jeśli seria nie będzie przedramatyzowana i naprawdę skupi się na pokazaniu od podszewki jak wygląda praca nad anime, to może wyjść z tego coś fajnego ^^ Raczej nie sprawdzę od razu, bo nudzi mnie oglądanie tytułów slice-of-life z tygodnia na tydzień, ale gdyby po całości miało dobre opinie, to będę chętna na przemaratonowanie Shirobako :)

Psycho-Pass 2

Tytuł: Psycho-Pass 2
Premiera: 10 października 2014
Filmik: PV, CM

Drugi sezon “Psycho-Pass”:
Historia ta ma miejsce w niedalekiej przyszłości, kiedy to staje się możliwe by natychmiastowo zmierzyć i oszacować możliwości ludzkiego umysłu oraz osobowość danego człowieka. Informacja ta zostaje zarejestrowana i przetworzona przez System Sybilla, zaś określenie “Psycho-Pass” odnosi się do normy, wedle której ocenia się poszczególne ludzkie jednostki.
Po odkryciu prawdziwej natury owego systemu, Akane Tsunemori, pokładając wiarę w ludzkość i prawo, zdecydowała się nie interweniować i podtrzymać stary porządek rzeczy. Następnie wstąpiła do nowej sekcji policyjnej, spędzając swe dni na zwalczaniu kryminalistów. Nie wie ona jednak, że za nie długo spotka potwora, którego pojawienie się wstrząśnie w posadach całym systemem prawnym.

Opinia: Hyyyypeeee!!! Pierwszy sezon był świetnym, policyjnym s-fem rodem z powieści Philipa K. Dicka – pokazano mroczną rzeczywistość pełną rozpaczy i zwątpienia. Rzeczywistość, gdzie każde nasze działanie jest kontrolowane przez wirtualny system, mogący przy najmniejszych odchyleniach od normy skazać nas na śmierć. Seria świetnie poradziła sobie z pogodzeniem sporej ilości akcji z filozoficznymi dysputami nad sensem życia, jednak zakończyła się w dość otwarty sposób, co na szczęście poskutkowało produkcją sequela. Czy jednak uda im się zrobić godną kontynuację? Gen Urobuchi już nie jest scenarzystą (odpowiada teraz za ogólne rozplanowanie serii), a studio z Production I.G, zmieniono na Tatsunoko Productions. Nie wiem jak odnieść się do tych zmian… PV wygląda obiecująco i choć hype jest, to przed wydawaniem sądów trzeba poczekać na pierwszy ep – już przy Darker than Black przejechałam się na myśleniu, że wszystko z danej marki musi okazać się sukcesem.

Shigatsu wa Kimi no Uso

Tytuł: Shigatsu wa Kimi no Uso
Premiera: 10 października 2014
Filmik: PV#1, PV#2, PV#3, CM#1, CM#2

Kousei Arima, geniusz pianina, którego imię znali chyba wszyscy młodzi muzycy, jako dziecko wygrywał każdy możliwy konkurs muzyczny w jakim brał udział. Po śmierci matki, a jednocześnie jego nauczycielki muzyki, chłopak doszczętnie się załamał, zaś podczas jednego z recitali jego uszy całkowicie zamknęły się na melodię wychodzącą spod jego palców – nie był w stanie usłyszeć dźwięków własnego pianina, choć ze słuchem bohatera było wszystko w porządku.
Od tamtego wydarzenia minęły dwa lata, a Kousei nadal nawet nie dotknął klawiszy, żyjąc w monotonnym, pozbawionym dla niego kolorów świecie. Nie przeszkadzało mu to jednak zbytnio, jeśli mógł spędzać czas razem z dwójką swoich dobrych przyjaciół, Tsubaki i Ryoutą – wszystko to jednak uległo zmianie z pojawieniem się pewnej blondwłosej dziewczyny. Kaori Miyazono to prawdziwy wolny duch, śliczna skrzypaczka, której gra idealnie odzwierciedla jej osobowość. Pomaga ona Kouseiowi powrócić do świata muzyki oraz pokazuje mu, że powinien on być pełen wolności i łamania konwencji, nie zaś tak poukładany i sztywny jak styl, do którego przywykł nasz protagonista.

Opinia: W ogóle nie skojarzyłam tej serii – przynajmniej aż do momentu, kiedy przeczytałam opis i dotarło do mnie, że niedawno przecież wpadłam na nią szukając czegoś do poczytania! (choć zaznaczam, że jeszcze jej nie ruszyłam) Tak więc z nastawienia „nie dla mnie” prędko przeszłam do „muszę to sprawdzić!” ^^ Może okazać się „moim typem” romansidłowej obyczajówki. Dodatkowy plus to tematyka – od czasów Nodame Cantabile czekam na coś, co uzupełni dawkę muzyki klasycznej w moim życiu ;) Bardzo podoba mi się kolorystyka serii – taka delikatna i pastelowa. Dziwne przeczucie mówi mi też, że bardzo polubię kumpla głównego bohatera (jak to zazwyczaj się dzieje XD).

Ore, Twintails ni Narimasu

Tytuł: Ore, Twintails ni Narimasu.
Premiera: 10 października 2014
Filmik: PV#1, PV#2

Souji Mitsuka to pierwszoklasista z liceum, który wręcz niezdrowo uwielbia u dziewcząt fryzurę, gdzie te wiążą sobie z włosów dwa kucyki, tzw. „twintails”. Pewnego dnia Ziemia zostaje zaatakowana przez potwory, a piękna Thuearle przybywa z innego świata i wręcza chłopakowi potężną zbroję zwaną „Tail Gear”, pozwalającą mu przemienić się w dziewczęcą wojowniczkę z dwoma kucykami, Tail Red. Teraz Souji z pomocą swojej przyjaciółki z dzieciństwa, Aiki Tsube, przybierającej postać wojowniczki Tail Blue, musi walczyć, by uratować pokój na świecie!

Opinia: Tak zwane „wszędzie wywęszę epicką muzykę Yasuharu Takanashiego” ;) A bardziej w temacie – czyli dobrze rozumiem? Chłopak zamienia się w moe loli dziewczynkę z kucykami? Przy takim natłoku dobrych tytułów w tym sezonie chyba jedyną metodą, żeby się wybić, jest stworzyć coś totalnie dziwnego i odjechanego – czy jednak Twintails sprosta zadaniu, przy okazji nie popadając w przesadną tandetę? Komedia może w pewnym sensie uratuje ten tytuł, a i pewnie znajdą się fani light novelki, którzy rzucą okiem – dla mnie odpada… choć może później ściągnę soundtrack xD

Sanzoku no Musume Ronja

Tytuł: Sanzoku no Musume Ronja
Premiera: 11 października 2014
Filmik: PV#1, PV#2

Opowieść o Ronji, córce przywódcy bandytów mieszkających w wielkim zamku w sercu lasu. Śledzimy przygody dziewczynki podczas jej wypraw po lesie, kiedy to natrafia na tajemnicze, leśne stworzenia, czy zaprzyjaźnia się z chłopczykiem w jej wieku o imieniu Birk.

Opinia: Pamiętacie szkolną lekturę „Dzieci z Bullerbyn”? Albo przygody rudej i piegowatej „Pippi Pończoszanki”? Obie te książki łączy postać autorki, Astrid Lindgren. Czemu zaś o tym wspominam? Ponieważ Sanzoku no Musume Ronja można także kojarzyć pod tytułem „Ronja, córka rozbójnika” i jest to kolejna opowieść wspominanej, szwedzkiej pisarki. Już dawno nie widziałam anime, które celowałoby typowo w młodszą widownię i nie było Pokemonami, tylko prawdziwą bajką, więc jest to swego rodzaju nowość. Seria ta zasługuje także na uwagę choćby przez fakt, iż chyba pierwszy raz zdarza się, żeby Studio Ghibli robiło serię TV. Zakładam, że wszyscy znamy ich filmy pełnometrażowe (Księżniczka Mononoke, Spirited Away, itd.), ale wielo-odcinkówka? Tego jeszcze nie było. No i tak, tak, wiem – tyle w tej serii Ghibli, co jedynie osoba reżysera (Gorou Miyazaki), ale skoro studio się pod tym podpisuje, to nie mam zamiaru się rozdrabniać ;P Co boli, to decyzja by całe anime zrobić w grafice 3D – styl ten mi nie leży, więc tutaj też sobie odpuszczam.

Bonjour Koiaji Patisserie

Tytuł: Bonjour♪ Koiaji Pâtisserie
Premiera: 11 października 2014
Filmik: PV

Opowieść o Sayuri Haruno, dziewczynie, która dzięki stypendium uczęszcza do elitarnej szkoły dla cukierników, Fleurir, by w przyszłości spełnić swoje marzenie o otwarciu własnej cukierni. Na miejscu zaś poznaje kilku czarujących, młodych mężczyzn…

Opinia: Ostatnio oglądałam drugi sezon Yumeiro Pâtissière, więc idealnie trafili z tym anime w mój aktualny nastrój ;) Ta jedna różnica, że YP było szojcem z kanonicznym pairingiem, tu natomiast mamy ekranizację dating sima, więc raczej na konkretny romans nie ma co liczyć. Postacie jednak wyglądają ładnie aka bisze są odpowiednio biszowaci – za projekt odpowiada Pani od serii Makai Ouji: Devils and Realist – a obsada naprawdę daje radę (Hikaru Midorikawa z jego cudownym głosem niczym francuski szlachcic na 100% będzie genialny jako dystyngowany szef kuchii ;3), więc jak to mam w zwyczaju, zapewne „pokatuję się” kolejnym reverse haremem. „Szkoda psychiczna” będzie tym mniejsza, że BKP to niestety tylko 5-minutówka.

Yuuki Yuuna wa Yuusha de Aru

Tytuł: Yuuki Yuuna wa Yuusha de Aru
Premiera: 17 października 2014
Filmik: PV, CM#1, CM#2, CM#3, CM#4, CM#5, CM#6

Historia ta rozgrywa się w erze bogów, roku 300. Yuuna Yuuki z jednej strony prowadzi spokojne życie jako drugoklasistka w gimnazjum, z drugiej zaś należy do „Klubu Bohaterów”, który to zajmuje się problemami związanymi z tajemniczą istotą zwaną „Vertex.”

Opinia: Ok, tu mamy dość dziwne combo – reżyserem jest gość znany z Persony 4, Angel Beats!, czy chociażby Danganronpy, zaś pomysł na fabułę dostarczył autor Akame ga KILL!. Można by pomyśleć, iż będzie to mroczna i pokręcona seria, tymczasem gatunki mówią, że to obyczajówka, a CMy wskazują na elementy magical girls? Nie wiem co o tym myśleć, ponieważ na razie moja opinia ogranicza się do: „bardzo ładny projekt postaci… ale że o co chodzi w tej fabule?” :)

Mushishi Zoku Shou

Tytuł: Mushishi Zoku Shou 2nd Season
Premiera: 19 października 2014
Filmik: CM

Kontynuacja “Mushishi Zoku Shou” – opis pierwszej serii „Mushishi”:
„Mushi”: najbardziej podstawowa forma życia na świecie. Istnieje bez żadnego celu, czy powodu swojej egzystencji – one po prostu „są”, nie dotknięte narzuconym rozróżnieniem na „dobro” i „zło”. Mushi mogą przybierać różne formy występujące w świecie naturalnym, poczynając od naśladowania roślin, chorób, czy takich zjawisk jak tęcza.
Jest to jednakże bardzo mało precyzyjna definicja tych niezwykłych istot zamieszkujących bujny świat Mushishi, ponieważ nawet nazywanie ich „formą życia”, to przesadne uproszczenie. Trudno natknąć się na szczegółowe informacje o Mushi, gdyż samo ich istnienie jest niezauważone przez większość ludzi.
A więc czym one są i po co istnieją? To pytanie, na które „Mushi-shi” Ginko nie znalazł jeszcze odpowiedzi. Mushi-shi to ludzie zajmujący się badaniem Mushi z nadzieją zrozumienia ich miejsca w hierarchii życia na świecie.
Ginko ściga wszelkie pogłoski o zdarzeniach, które mogłyby być powiązane z Mushi – wszystko po to, by w końcu dotrzeć do sedna problemu.
Koniec końców może ono przecież doprowadzić nas do znaczenia „życia” samego w sobie…

Opinia: Nadal nie widziałam [bardzo wychwalanej] serii podstawowej, więc Mushishi będzie musiało poczekać, aż kiedyś w przyszłości przyjdzie na nie kolej :)

Donten ni Warau

Tytuł: Donten ni Warau
Premiera: 4 października 2014
Filmik: PV#1, PV#2

W jedenastym roku Epoki Meiji (lata 1868-1912) rząd zabronił noszenia mieczy, zaś instytucja samurajów powoli odchodziła w zapomnienie. Mimo to nie wszystkim podobały się te nowe porządki, Japonia zaś powoli zaczęła tonąć w narastającej przestępności. Kraj postanowił rozwiązać ten problem zamykając kryminalistów w znajdującym się na środku jeziora więzieniu, z którego podobno nie da się uciec. Jedyną możliwą drogą na wyspę jest transport wodny, wykorzystywany do przewożenia więźniów, nadzorowany przez trójkę członków rodziny Kumo. Czy jest to jednak ich jedyne zadanie..?

Opinia: WANEKO będzie wydawało w Polsce mangę Donten ni Warau (Śmiech w chmurach), na którą od pewnego czasu ostrzę sobie pazurki (przeczytałam ze dwa pierwsze rozdziały, ale zostawiłam ją w spokoju po informacji, że wyjdzie w naszym kraju), więc anime będzie idealną okazją do zobaczenia „z czym to się je” i zdecydowaniu, czy opłaca się w nią inwestować :) Komiks zamyka się w 6 tomach, więc może jakimś cudem uda im się to ładnie upchnąć w te 12 odcinków. Jest to action-shoujo, gatunek ostatnio dość popularny (coś w stylu np. Karnevala), ze sporą dawką power of family-friendship – definitywnie do sprawdzenia!


Jeszcze krótki przegląd OVA/filmów pełnometrażowych:
Bakumatsu Rock: Mystery! Onsen Kaijiken ze yo!!25/09/14 – przeżyłam całe szaleństwo, które główna seria rzuciła mi w twarz, więc nie mogę sobie przecież odpuścić odcinka specjalnego tego „tak złego, że aż dobrego” anime :)
Fate/kaleid liner Prisma☆Illya 2wei!: First Bra – Illya-hen26/09/14 – czyli, jak widać po tytule, wielki fanservice ^^” Czekam na kontynuację Fate/kaleid, ale nie wiem, czy tego speciala sobie nie odpuszczę.
Suisei no Gargantia: Meguru Kouro, Haruka27/09/14 – należę do tych ludzi, którym się Gargantia podobała, więc może zerknę na dodatkowy odcinek, szczególnie, że akcja toczyć się będzie po zakończeniu serii głównej.
Nisekoi OVA3/10/14 – adaptacja rozdziałów: 58 (o okularach Ruri) oraz 64 (o dziewczętach pomagających w pobliskiej świątyni). Anime Nisekoi bardzo mi się podobało, więc jestem szczęśliwa na więcej, szczególnie że manga aktualnie chyba zapomniała co to „fabuła” ^^”
Imawa no Kuni no Alice17/10/14 – nastolatki w świecie równoległym. Niby nic odkrywczego, ale PV wygląda ciekawie, a mnie osobiście zachęca obecność Yoshimasy Hosoyi i Tatsuhisy Suzukiego.
New Prince of Tennis OVA29/10/14 – choć „New” moim zdaniem nie jest tak dobre jak pierwsza seria, to i tak już dostatecznie stęskniłam się za tymi tenisowymi wariatami, żeby z otwartymi ramionami przyjąć każdy special :) Mada mada dane~! Dawać mi więcej Atobe i Shiraishiego!! PV
Diamond no Ace OVA17/11/14 – dość sporo jestem do tyłu z główną serią (dałam jej kiedyś drugą szansę i choć nadal nie do końca rozumiem o co chodzi w baseballu, jest to sympatyczna sportówka ^^), ale gdy nadrobię, to chętnie obejrzę też OVA.
Rakuen Tsuihou: Expelled From Paradise15/11/14 – oryginalny projekt pełnometrażowy od Gena Urobuchiego, czyli coś, na co należałoby mieć oko :)

Gotowe! No to teraz 3 miesiące spokoju ;P

Nowy sezon wręcz przytłacza ilością obiecujących nowych serii, ale kiedy na to wszystko znaleźć czas? Coś mi się wydaje, że mnie w październiku za często na uczelni nie zobaczą ;P A w listopadzie wychodzi Dragon Age: Inkwizycja, to już w ogóle zniknę ze świata na czas nieokreślony – „Magisterka? Jaka magisterka psze Pani! Ja tu świat ratuję!!” :D

Zanim jednak wrócę do mojej herbatki i nadrabiania zaległości z lata, jeszcze raz wszystko szybko przejrzyjmy. Jesień 2014 zdaje się być bardzo bogata w kontynuacje – sama na pewno sprawdzę: Log Horizon 2nd Season, Fate/stay night: Unlimited Blade Works, Yowamushi Pedal: Grande Road, Hitsugi no Chaika: Avenging Battle oraz Psycho-Pass 2. Kiedy raz się coś zaczęło i okazało się to dobre, to trzeba to skończyć :) Jednak pomijając sequele ciągle znajdzie się sporo rzeczy do wypróbowania. Ja stawiam na Amagi Brilliant Park, Nanatsu no TaizaiGugure! Kokkuri-sanShingeki no Bahamut: Genesis, Akatsuki no Yona, Shigatsu wa Kimi no Uso i Donten ni Warau, ale na pewno postaram się zerknąć na jak największą liczbę tytułów, ponieważ sporo zdaje się aspirować do miana „miłego zaskoczenia”, a w ten sposób się rozczarować, to chyba każdy lubi :)

Na chwilę obecną pozdrawiam z zimnego i deszczowego południa Polski :) Został mi tydzień z hakiem do rozpoczęcia nowego roku akademickiego, więc muszę postarać się, by jak najlepiej ten czas wykorzystać! Choć pogoda odebrała mi możliwości miłych, wieczornych przebieżek, to przynajmniej moja ukochana i wygodna kanapa zdaje się nie mieć innych planów, niż pooglądanie ze mną kilku anime ;D Tym samym… do napisania!

anime-jesien-2014-2

Cheers~! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 27 Wrzesień 2014, in Anime, Zapowiedzi and tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 17 komentarzy.

  1. Jest na co czekać, oj, jest!
    Muszę sprawdzić Akatsuki no Yona, bo w poprzednim sezonie pokochałam Soredomo…
    Śmiech w chmurach – moje MUST MUST! Jeżeli anime się spodoba, zaraz sięgam po mangę!
    Magic Kaito – uwielbiam Detektywa Conana, tak więc to oczywista oczywistość.
    I może wynajdę z dwie serie, które będę oglądała na bieżąco :)

  2. Wixoss…. przecież według niektórych to jest lepsze od Madoki (nie wiem, nie ogądałe). Także o dziwo publiki chyba to takiej złej nie miało….. chyba.
    Daitokai – tutaj polecam obejrzeć pierwszy ep. O ile zrobią faktycznie adaptację, to będzie bardziej o grupie przyjaciół pracujących na rzecz szkoły niż stricte romans. Moje największe obawy to to, że będzie to jeden sezon i albo będą tylko napomknięte całkiem ciekawe wątki fabularne (np. Biblioteka Modlitw i 771), albo wplecione w sposób nieudolny w resztę. Ogólnie seria nie ma szans być produkcją ambitną, ale ma szansę być produkcją dobrą, w dodatku główny bohater ze względu na swoją przypadłość (uzależnienie od czytania książek) może przypaść do gustu. Tak z kwestii samego Augusta: oni są raczej atakowani kiepskimi adaptacjami, bo sama firma ma raczej uznanie wśród odbiorców jako dobry producent moege. Btw. Ci wszyscy co twierdzą iż Daitkai jest najlepszą produkcją z August, to albo mają krótką pamięć, albo trochę ‚cięższy’ stuff pokroju Aiyoku no Eustia jest im nie po drodze xD
    Chaika – prawdopodobnie NIE dostaniemy końca, bo jp wiki twierdzi, że LN wychodzą nadal (ostatnia z 20 września 2014), więc co najwyżej możemy dostać adaptację do końca materiału źródłowego…… albo nowy lepsze anime zakończenie *sigh*
    Nanatsu no Taizai – Tu raczej tasiemca nie będzie, bo manga wygląda jakby się ku końcowi chyliła…… ale to manga, tam można wymyślić coś kompletnie z dupy i ciągnąć dalej. Ogólnie jeśli ktoś lubi shouneny w stylu „jestem awesome i moją mocą niszczę średniej wielkości miasta” to polecam :P
    Fate/Stay Night – polecam przeczytać oryginał, jak z większością adaptacji VN nie mam wielkich nadziei. Szczególnie, że Fate/Zero (to akurat była adaptacja LN) było podobno raczej średnie jako adaptacja (leży na półce, muszę to w końcu zacząć czytać).
    Psycho-Pass 2 – z tego co mówisz, to prawdopodobnie mocno odczuję brak Gena w tym anime (nie to, żebym był mocno powalony pierwszym sezonem, ale Gena dało się tam zauważyć).
    Niemniej, ten sezon zapowiada się dobrze, oby nie zawiódł naszych oczekiwań :P

    [połączyłam oba komentarze w jeden – dop. Shouri]
    By uniknąć niepotrzebnych nieporozumień: Nie oglądałem WIxossa, Madokę oglądałem.

    • @Marta
      Yona jest w trochę innych klimatach niż Soredemo, ale obstawiam, że Ci się spodoba :)
      Detective Conan mnie ciekawi, ale seria jest definitywnie za długa jak na moją ilość dostępnego czasu wolnego xD I tak już porwałam się za niemożliwe zbierając się za One Piece’a ;)

      @Michał (@Ninurto)
      Gusta są różne, ale osobiście po dwóch odcinkach Wixossa miałam ochotę wymordować połowę obsady ;P Tak więc ceniąc resztki mojego zdrowia psychicznego, nie będę się przekonywać, czy może ludzie mieli rację i seria się później rozkręca ;) U mnie anime miało szansę i jej nie wykorzystało.
      Co do Chaiki – tak, dostaniemy koniec. Light novelka jest podobno przewidziana na 12 tomów (o ile autor nagle nie zmieni zdania), a ten ostatni ma wyjść jakoś w najbliższym czasie i zawierać głównie side stories. Pierwsza seria zadaptowała 6 tomów – 5+historie poboczne zostają na drugi sezon.
      Nanatsu no Taizai – to jest shounen – jakkolwiek Ci się wydaje, że to może zbliżać się ku końcowi, z tym gatunkiem nigdy nic nie wiadomo (Naruto już się kończy od 3 lat XD). Byle wyszła przyjemna przygodówka i nie będę narzekać.
      Szczerze? Mam totalnie gdzieś jaką adaptacją było Fate/zero – anime okazało się pięknie zrobione, trzymało się kupy, było wciągające i oglądało się go z największą przyjemnością, w przeciwieństwie od starego Fate/stay night, które ledwo ledwo przemęczyłam. Tak więc jeśli ufotable utrzymają ten poziom wykonania co przy F/z, to UBW na pewno zrobi furorę. Przez VNkę nie mogę trochę przebrnąć, bo ścieżka Fate mnie za bardzo nie wciągnęła, a tu u licha trza wszystko po kolei czytać, co mnie mocno wkurza ;P

      Pozdrawiam :)

  3. Mooooocna jesień. Prawdę mówiąc, nie pamiętam kiedy poraz ostatni mieliśmy sezon z tyloma potencjalnymi hitami.

    Terra Formars – nie dziękuje, poczekam na Blue ray’e, nie bawi mnie oglądanie czarnych plam na 3/4 ekranu.

    Amagi Brilliant Park – w końcu KyoAni sięga po cudze IP, zamiast męczyć swoje LNki z dwoma tomami w druku. Pozatym: Director: Yasuhiro Takemoto. YES YES YES. Naprawdę liczę na sporo, może w końcu z Kyoto przybędzie do mnie coś, co zainteresuje mnie na dłużej. No i, jako że KyoAni nie ma nic przewidzianego na jesień i najwyraźniej znów jest w dobrych stosunkach z Kadokawą, to może istnieje szansa, że nowe anime z Haruhi zrobią właśnie oni (byle nie Ordet).

    Gundam: G no Reconguista – Nowy Gundam. Ale nie tylko to. To pierwszy od 15 lat Gundam, gdzie za sterami całego projektu ponownie stoi Tomina, twórca tej franczyzny. Co prawda już lata temu wyleczył się z depresji, więc zapewne dostaniemy lżejszą rzecz niż pierwsze Gundamy i obędzie się bez mordowania 3/4 obsady, ale wciąż liczę że dostaniemy choć namiastkę tego klimatu wojny, za który pokochałem Gundamy.

    A jeśli się masz zamiar kiedyś zabrać się za Gundamy, to proponuje nie tykać Seeda, bo to jedna z najsłabszych odsłon (a Seed DESTINY to potwór niesamowity), a spokojnie poczekać, na przyszły rok zapowiedziany jest remake pierwszego Gundama.

    Fate/stay night: Unlimited Blade Works – zawiedziony jestem, że dostajemy UBW w wersji tv, liczyłem na HF, a tak będę musiał poczekać parę lat na filmy kinowe (bo to będą filmy, a nie film, prawda?). No cóż, w każdym razie cieszę się, że dostaniemy tą scenę w wersji animowanej http://i60.tinypic.com/vgkifa.jpg . NO I CZEKAM NA DELFINY RZECZ JASNA, NIE ZAWIEDŹCIE MNIE UFOTABLE.

    Nanatsu no Taizai – Yuki Kaji… Dlaczego mi to robicie, Japonio? W każdym razie czekam, mangę da się czytać, nieraz nawet z niekłamaną przyjemnością, tak więc może i oglądać się będzie dało. Kodansha stara się szybko z tego hita zrobić, co może tłumaczyć dlaczego tak wcześnie postanowili zrobić wersję anime.

    Ai Tenchi Muyo! – co to ma być? Dlaczego to się nazywa Tenchi Muyo!, gdy żadna z postaci przedstawionych na plakacie w żaden sposób nie przypomina bohaterów tej serii? Jeśli mnie pamięć nie myli to całe to anime ma promować jakieś tam miasto w Japonii. Tak więc 52 odcinkowa reklamówka, po 5 minut. Obejrzę ze względu na sentyment i 5 minut, ale podejrzewam, że zęby będę musiał mocno zaciskać.

    Kiseijuu: Sei no Kakuritsu – TAK TAK TAK. PARASYTE W WERSJI ANIMOWANEJ. Najpierw Ping-Pong, teraz Parasyte, podoba mi się ten trend odświeżania klasyków japońskiego komiksu. Teraz dajcie mi jeszcze tylko animowaną wersję 20th Century Boys i Oyasumi PunPun i mogę umierać szczęśliwy. Mój zdecydowany numer jeden w tym sezonie, i jak na razie wygląda na to, że budżetu na animację nie szczędzono. Czekam.

    Psycho-Pass 2 – wesoły przykład tego jak odcinać kupony. Pierwszy Psycho Pass był sukcesem? Damn, zrób drugi sezon, nie ważne że pierwsza seria bardzo zgrabnie pozamykała wszystkie swoje wątki, a goście którzy pracowali przy pierwszej serii, nie chcą mieć z tą nic wspólnego. No i czeka nas jeszcze film kinowy.

    Donten ni Warau -błe, wygląda jak coś całkowicie nie dla mnie, ale pewnie sprawdzę, bo Dogakobo wyrosło ostatnio na jedno z moich ulubionych studiów. Zobaczymy co nam z tego wyjdzie.

    Inou-Battle wa Nichijou-kei no Naka de – kolejna rzecz, która obejrzę tylko ze względu na studio. Raczej zapchajdziura dla Triggera, żeby coś robić i coś zarabiać, jednak to oni będą odpowiedzialni za najbardziej oczekiwane anime roku 2015 – https://www.youtube.com/watch?v=nyKtFiwE4ro . 10 na 10 przed premierą, GET IT OR GET DEAD.

    Czekam też z niecierpliwością na OAV z Gintamy, żeby mi powiedzieli, że to był tylko taki żart z tymi zapowiedziami, że Gintama nie będzie już więcej animowana i nowy sezon zostanie ogłoszony. Pieniądze fujoshi dosłownie leżą na ziemi Sunrise, wystarczy tylko się schylić…

  4. Zawiodłam się.
    Akatsuki no Yona to mój nr 1 sezonu (ja już to wiem. Tak samo Było z Gekkan(..) w obecnym sezone) ale jeśli łucznictwo tam będzie tak wyglądać jak w PV2 to chyba straci ocenę o 1/3 oczka. A to może zdecydować o miejscu na liście animu sezonu!
    Oczywiście to tylko moja bardzo subiektywna ocena ale łucznictwo jest moim konikiem, hobby, miłością, pasją, sposobem na spędzanie wolnego czasu itp więc ciężko mi wybaczyć takie błędy animacyjne jakie miały miejsce w filmiku.
    Eh, chciałabym sportówkę o łucznictwie~ (jedna istnieje, ale to OVA z podszewką shounen-ai… UGH.)
    Dobra, wyżaliłam się. Czas na moją listę!
    1) Akatsuki no Yona- na 100% będę oglądać, nawet z kiepską animacją. Tylko tyle bizonów w PV że nie wiem na które OTP stawiać! >-< (tak, takie rzeczy też lubię ogarnąć przed seansem)

    2) Shigatsu wa Kimi no Uso – czekam na to od ogłoszenia ekranizacji… .__. Myślałam że wyjdzie w lato, słabo. I do tego moje oczekiwania zdążyły urosnąć do 2 miejsca na liście. Hej, chyba się nie zawiodę, nie? (Na Glasslip też czekałam… Eh.)

    3) Ookami shoujo to Kuro ouji – czytam mangę i całkiem ją lubię. Zawiodę cię, Erikę lubisz tylko przez pierwsze 5 minut waszej znajomości, potem okazuje się że wcale nie lubi być wiązana. I nie, nie chodzi o to że mam dziwne fetysze, po prostu chciałabym żeby ten drwiący uśmieszek został jej na dłużej! Ale manga i tak dobra, szczególnie nasz książunio, od około 20 rozdziału okazuje jakieś emocje podczas interakcji z Eriką, to miłe.

    4) Gugure! Kokkuri-san – gdzieś kiedyś w oznacznikach zauważyłam romans to się zainteresowałam. Wierzę że się tam pojawi mniej więcej tak samo jak w to że polubię kiedyś haremy i mechy, ale nie zaszkodzi spróbować. No i atmosfera z gatunku lubianych przeze mnie aż wylewa się z PV.

    5) Donten ni Warau – to jest strzał w ciemno i mam nadzieję że (mój) czarny koń sezonu. Po prostu lubię te klimaty.

    6) Log Horizon – właśnie nadrabiam szaleńczo 1 sezon. Wiem ze nie zdąże, do doopy (<- hipsterska cenzura) ale do 3 odcinka powinno mi się udać. Trzymaj za mnie kciuki!

    7) Bonjour♪ Koiaji Pâtisserie – <— dowód na to że jednak jestem masochistką

    8) Orenchi no Furo Jijou – nawet jeśli to zakamuflowane yaoi to będę ogądać dopóty, dopóki się nie dowiem gdzie protagonista się kąpie trzymając w wannie syren… trytona.

    9)Danna ga Nani wo Itteiru ka Wakaranai Ken – nie podoba mi się plakat, ale coś w tym anime mnie do siebie przyciąga. Skończę jak z Glasslip, będę hejcić do potęgi ale i tak to dokończę x d

    zamierzam sprawdzić też Tribe Cool Crew (nie opisałaś, ma plakat jakby było dla dzieci ale grafika to nie wszystko, nie? Oznacznik romans też się liczy!), Kiseijuu (żadne obrzydliwości mi nie straszne!) i Shingeki cośtam (tak, to przez nazwę, animację i ujęcia dachów. Głupie fryzury wytrzymam, nie takie rzeczy się widziało. No i oczywiście Susei no Gargantia! Matko, jak ja na to czekam! Na Nisekoi też chyba rzucę okiem, obejrzałam Anime, zaczęłam czytać mangę, why not w takim razie?

    Uh, trochę mi to zajęło. Palce mnie bolą. Jak ty możesz pisać takie długie notki, co? Ja bym padła! *-*

    Pozdrawiam i podziwiam!

    • @SaiEF
      Terra Formars – podobno wspomniane plamy na 3/4 ekranu rzeczywiście tam występują xD

      Z Gundamami sęk w tym, że nie ważne co jest uważane za najlepsze/najgorsze, a co mnie wciągnie. 00 wszyscy chwalą, a ja po kilku odcinkach nie miałam ochoty na dalszy seans, temu też liczę, że właśnie Seed, który ma ponoć kilka motywów wpadających w mój gust, okaże się lepszym wyborem.

      Tak, też mi się wydaje, że FSN:HF to będzie seria filmów – na tej samej zasadzie co Kara no Kyoukai. Hahahaha definitywnie chcę zobaczyć ten screen (love Rin <3)! Póki co czytam ścieżkę Fate i nie mogę się doczekać, aż w końcu dojdę do UBW :)

      Coś takiego jak 20th Century Boys raczej nie wygląda mi na serię do potencjalnej animacji. Tutaj jednak w większy mainstream się jedzie.

      No i Psycho-Pass… temu właśnie się boję co z tym zrobią. Znowu pierwszy sezon nie był tak pozamykany, żeby tego sequela nie dało się zrobić, ale właśnie fakt, że pracuje nad nim inna ekipa jest trochę niepokojący…

      @Arquerra
      Waaaa… Zazdroszczę :) Zawsze chciałam spróbować sił w łucznictwie ^^ Jest nadzieja, że może aż tak nie będzie Cię to razić w AnY, bo tego strzelania nie ma tam znów tak dużo. Anime mimo to definitywnie polecam – fajna fantasy przygodówka z wątkiem miłosnym :) Rozwieję tylko Twoje wątpliwości – to nie jest reverse harem per se. Ship jest dość wyraźny, więc w sumie nie ma w tej serii zbytniego obstawiania, kto z kim skończy xD
      Ookami shoujo – uuuuu, to właśnie tą bohaterką wybiłaś mi z rąk jeden z ważniejszych argumentów, dla których miałam to oglądać ;)
      Go go go z LH~! :D
      Bonjour Koiaji Pâtisserie – no to jesteśmy dwie XD Może nie będzie aż tak złe… co? :]
      Orenchi no Furo Jijou – kwestia kąpieli głównego bohatera, kiedy jego wannę zajmuje inny facet niebezpiecznie schodzi na tematy yaoi XDDD

      „Jak ty możesz pisać takie długie notki, co?”
      Hahahahha dlatego rozkładam je na kilka dni ;) Wrodzona grafomania też pomaga ;]

      Pozdrawiam ^^

      • Okej, na jedną rzecz muszę odpowiedzieć. 20th Century Boys nie mainstreamowe? Dostało 3 filmy live action, które nawet zawitały na ekrany kin w ameryce. Sam autor uważany jest na całym świecie, za jednego z najlepszych komiksiarzy naszych czasów, HBO ma w preprodukcji serial na podstawie jego innej mangi, Monster (która zresztą miałą 74-odcinkowe anime). Jak dla mnie to brzmi całkiem mainstreamowo, na pewno bardziej niż jakakolwiek light novelka.

      • No cóż, łucznictwo to dosyć droga, męcząca i czasochłonna impreza ale warto- potem ma się radochę jak trafi się w sam środek. A, i jak mam okazję to obalę pewien mit- jak trafisz strzałą w strzałę to nie rozpoławia się ona, tylko utyka w końcówce. I nie ma „oooch” zachwytu tylko „oooch” rozpaczy bo strzały kosztują ;-;
        Akatsuki no Yona złapało mnie za serducho (3) rozdziałami mangi więc napewno obejrzę, nawet jak zawalą
        Ookami to niezły romans, raz na ruski rok obala schematy a bohaterkę może zniesiesz- nie jest aż tak źle x d
        To o trytonie i jego wannie może skończyć jako moje pierwsze yaoi jeśli będzie w nim yaoi. Zbyt się napaliłam żeby dać sb spokój x d
        LH chyba tak szybko nie skończę bo odkryłam coś co nazywa się „Nodame Cantabile”
        Eh…

        • Buuu! Robin Hood mnie oszukał!! XDDD
          A tak na serio, to naprawdę podziwiam ^^
          Orenchi no Furo Jijou nigdzie nie jest oznaczone jako jakiekolwiek boys love, więc myślę, że jesteśmy bezpieczne ;)
          ……….
          Noooooodaaaaaaaameeeeeeeeeee!!! W pełni Cię rozumiem – gdy ja wpadłam na NC, to na kilka dni nie istniałam dla świata, bo przylepiona do monitora ABSOLUTNIE MUSIAŁAM od razu przemaratonować całość :) Cudowna seria – ten humor, Ci bohaterowie, ta muzyka, ten romans <3

          Pozdrawiam i miłego oglądania ;)

          • Dowiedziałam się już jak protagonista OnFJ kąpie się mając w wannie trytona (Zalatuje mi ten sposób yaoi ale cóż) więc z czystym sumieniem mogłabym porzucić to Animu ale trwa tylko 3 minuty odcinek, no i jest takie cieplutkie że aż szkoda byłoby przerywać oglądanie x d

  5. Witajcie, moze nie komentowalem nic dluzszy czas, cale caly czas sledze blog i czytam kolejne wpisy.Chcialbym sie poradzic, jako ze jestem dosc zapracowany, a moj czas jest ograniczony do minimum, to nie mam samczasu przegladac i poszukiwac tytulow ktore mnie zaciekawia. Po krotce pracuje sporo bo zazwyczaj 50-60h tygodniowo, do tego dochodza treningi 6-7 dni w tygoniu i ten niewielki pozostaly czas zazwyczaj poswiecam ksiazkom i sporadycznie diablo 3. We wtorek premiere ma Middle-Earth: Shadow of Mordor wiec prsawdopodobnie na anime bede mial z 2-3 godziny tygodniowo max. Do tego za 10 dni premiera 10 sezonu Supernatural no i wielkimi krokami zbliza sie premiera The Walking Dead i Boardwalk Empire, takze moj czas bedzie znikomu stad ten post. Chcialbym zaczac jakas nowa serie w porywach do 3, obecnie ogladam tylko Fairy Tail. Co byscie mi polecili z przelomu 2-3 ostatnich lat, moga to byc tegoroczne nowosci, moga to byc jakies zakonczone serie, cos z ciekawa historia. Dla ulatwienia podam swoj mal w celu weryfikacji co juz ogladalem i sprawdzenia ocen http://myanimelist.net/animelist/Yelonas Dzieki z gory za pomoc, pozdrawiam.

  6. Uhuuuhhhuuu… no to ponownie się nazbierało ;) Co jednak z tego zostanie, wielki znak zapytania. Co ciekawe, nie mam naprawdę wiele serii, na które się napalam szczególnie. Sporo mam tylko do sprawdzenia. Pewniakami są: Psycho Pass 2, Yowamushi (wiadomo ;)), Ookami Shoujo to Kuro Ouji (wiem, pewnie tylko ja będę to oglądać, ale muszem… podoba mi się pomysł), Shigatsu wa Kimi no Uso (tak bardzo, bardzo liczę na jakąś dobrą, muzyczną obyczajówkę ;__;)… i to by było na tyle. Do sprawdzenia natomiast Terra Forms (ciężko powiedzieć, co z tego będzie, ale opis mi się spodobał), Magic Kaito (tak tylko… a może wyjdzie z tego coś fajnego?), World Trigger (tu to ja liczę na jakiegoś tasiemca właśnie, chciałabym od początku pooglądać taką serię, bez nadrabiania 3209 odcinków ;)), Nanatsu no Taiza (skojarzyła mi się ta grafika z Dragon Ball, a poza tym nie wiem czemu, ale muszę sprawdzić), Akatsuki no Yona (ufam Ci i wierzę, że to będzie dobre, chociaż mnie ta grafika nie powala ;)), Kiseijuu: Seri no Kakuritsu (ejj! SNK też jest brutalne i obrzydliwe chwilami, a jednak się podoba. Nie to, że porównuję do masterpiece… broń Cię panie boszzz, ale to jedyny plakat, który uderza w moją estetykę i w dodatku mocno zaciekawił mnie opis! Mam wielką nadzieję, że jednak coś z tego wyjdzie). Z pełnometrażówek Gargantię na 100% zobaczę, ponieważ też należę do tych, którym się seria podobała. No i to by było na tyle. Wiem, że bardzo „roboczy” ten mój komentarz i przepraszam z góry za to.

    • @Łukasz Michałowski
      Jak tylko znajdę trochę czasu na research i znajdę coś ciekawego, to zostawię Ci info na MALu – już w sumie miałam to zrobić od pewnego czasu, ale jak wiadomo, skleroza nie boli ;)

      @suspicious plum
      Mniej więcej celujemy w to samo :)
      Chciałabym, żeby Shigatsu wa Kimi no Uso wypaliło… Po Nodame tak naprawdę nie ma niczego innego, co wypełniło by niszę na dobre serie muzyczne, które nie są reverse haremami oraz nie traktują o idolach i przemyśle rozrywkowym.
      Uuuu czuję presję – teraz naprawdę mam nadzieję, że spodoba Ci się Yona ;D
      Kiseijuu – no wiemmm…. Ale tutaj ta brutalność jest inna niż w SnK. Jakoś chyba robienie z ludzki krwawej miazgi nie obrzydza mnie aż tak, jak ręka, która morfuje w jakieś takie obrzydliwe coś z oczami ^^” Brrr!

      Pozdrawiam ^^

  7. Jestem! Mam 2 dni obsuwy, ale już wracam na łono internetów :P
    Jesień, jesień … lubię tę porę roku choć na początku może wkurzać (zabiera w końcu nasze kochane lato!). Potem przychodzi fajna nostalgia i przyjemne wieczorki przy anime :3 Sezon jesienny ma utrudnione zadanie bo musi trzymać widzów na duchu i rozjaśniać ponurą aurę. Na szczęście jak dotąd, udawało mu się to bardzo dobrze :)

    Amagi Brilliant Park – tak, też się wzdrygam na myśl o Tamako Market. Tylko, że ja mogę sobie wręczyć medal bo (cudem!)przez to przebrnęłam. Nie zmienia to faktu, że propozycje KyoAni są w większości przyjemne i cieplutkie. Idealne na jesień! :D

    Selector Spread WIXOSS – O nope. Jak tylko wyszła 1 seria to prognozowałam niewypał i nie pomyliłam się. Nie przekonuje mnie nawet fakt, że WIXOSS dostał drugą serię. To dziwne, ale nie zagłębiam się xD

    Garo: Honoo no Kokuin – wygląda średnio, jednak nie odrzucam w kąt. Będę mieć tę produkcję na uwadze.

    Log Horizon 2nd Season – zabij mnie, ale zaczęłam oglądać to w tamtym roku i po 6 odcinków wtrąciłam na on-hold’a. Do tej pory nie poczułam weny.

    Madan no Ou to Vanadis – boję się xD pewnie zacznę, a potem będę żałować i męczyć się do końca xD

    Fate/stay night: Unlimited Blade Works – kocham, uwielbiam, ubóstwiam, zbieram kaskę na budowę pomnika. Nie mam żadnych wątpliwości, że rzuci nas na kolana tak jak zrobiło to Fate/Zero :D

    Nanatsu no Taizai – haha. Fairy Tail nadrobiony więc wiem co masz na myśli :P Co prawda FT nie zachwyciło mnie w żadnym oszałamiającym stopniu – ostatecznie było imo zdecydowanie zbyt randomowe i przesłodzone, ale miało świetny wątek Erzy i TĘ CUDOWNĄ muzykę :) Wracając jednak do Nanatsu no Taizai to jestem na tak. Może wyjść z tego kawał naprawdę zwariowanego shounena :D

    Ookami Shoujo to Kuro Ouji – wybieram shoujo, a potem szlak bierze moją chęć sięgania po tego typu falki z olejem. Tym razem będzie pewnie podobnie :P

    Gugure! Kokkuri-san – niepozornie i powiem szczerze, że jestem bardzo zainteresowana. Na pewno będzie prosto, śmiesznie i ładnie :P

    Shingeki no Bahamut: Genesis – … sprawdzę na pewno choć nie wiem co o tym myśleć. Sztuka dla sztuki.

    Yowamushi Pedal – nie wiedziałam jeszcze pierwszej serii. Nadrobię zapewne za rok, a w tedy łyknę na raz obie ^^

    Akatsuki no Yona – Twój hype mnie przekonał, zarys fabuły także do mnie przemawia. Oglądam i dołączam się do niecierpliwych oczekiwań xD

    Psycho-Pass 2 – znowu się boję, tylko tym razem przemawia przeze mnie strach o los serii niż o mnie samą. Czeka nas dobra kontynuacja świetnej serii czy odcinanie kuponów? Naprawdę się boję…

    Donten ni Warau – nic nie wyrazi tego jak bardzo chcę zobaczyć to anime oraz jak bardzo chcę mieć mangę na swojej półce w najbliższej przyszłości- serio, z każdą kolejną wydaną serią kocham Waneko coraz bardziej :3 Podczas gdy JPF wyjeżdża z coraz to nowymi kobyłami, Koty robią ogromną przyjemność małymi perełkami  Donten ni Warau, czyli samuraje i rodzinne klimaty = Nanoko kupiona. Do tego seria bardzo skojarzyła mi się z cudownym, ciepłym, rodzinnym, magicznym KyousouGiga, co tylko jeszcze bardziej spotęgowało mój hype.

    Podsumowując, na pierwszy ogień i 100% zaufania na start dostają Donten ni Warau, Psycho-Pass 2, Fate/stay night: Unlimited Blade Works, Gugure! Kokkuri-san, Akatsuki no Yona i Amagi Brilliant Park. Nanatsu no Taizai nie pozostaje z tyłu, ale zobaczymy ile będzie mieć odcinków :P Jednym słowem, po tych wszystkich Tokyo żulach, Akamach i (o losie!) Zerowych Aldonah, czuję znaczną ulgę.

    I jesień nie wydaje się już tak smutna :)
    Pozdrawiam!

  8. Mam kilka pewniaków, na które rzucę okiem na 100%

    Cross Ange – Sunrise robił już mechy łączone z dosłownie każdym motywem, ale smoki im się chyba jeszcze nie przytrafiły. Mechy i fanserwis? Code Gayass też było pełne fanserwisu :P Tutaj może jednak faktycznie trochę bardziej nachalnie.

    Amagi Brilliant Park
    Niech wam będzie KyoAni, niby na was narzekam, ale ciągle wsuwam to co mi podsuwacie. Nawet wspomniane Tamako Market w sumie z satysfakcją obejrzałem i teraz czekam na film pełnometrażowy. No i ten Bonta-kun w trailerze…

    Ore, Twintails ni Narimasu
    Mój kandydat na kicz sezonu, rzucę okiem na pierwszy ep XD

    Z serii fantasy prawdopodobnie zadowolę się nową Chaiką. Pierwszy sezon szczęśliwie nadrobiłem to i nie będę szukać nic nowego. Wyjątek zrobię może dla Akatuski no Yona. Mam naprawdę ochotę znaleźć przygodowe fantasy w klimatach shoujo, które będzie się oglądać tak dobrze jak dajmy na to Fushigi Yuugi, ale na razie trafiam na same niewypały.
    Nie wiem czy rzucę okiem na adaptacje erotycznych visual novel. Niby ciągle wierzę, że w tym gatunku można znaleźć coś co nie jest miałkim haremem, ale wraz z upływem lat coraz bardziej daję sobie spokój.
    Szukam sobie zawsze czegoś spokojnego, luźnego do śledzenia na bieżąco, może być romansik, może być „Cute girls do cute things” albo komedia, ale w tym sezonie ciężko się na coś zdecydować. Shigatsu wa Kimi no Uso wygląda ładnie, a patrząc wcześniej na jakieś charty ta seria totalnie nie rzuciła mi się w oczy.

    • @Nanoko
      Woah, szacun za przebrnięcie przez Tamako xD
      Wiem wiem, Log to specyficzna seria – albo Ci podejdzie, albo znudzi :) (pewnie działa na tej samej zasadzie co Maoyu) Dlatego obędzie się CHYBA bez rękoczynów ;)
      FSN – ufotable zrobiło wizualnie z Shirou człowieka – jak jeszcze uda im się to zrobić fabularnie, to już będzie cud, miód, orzeszki xD Do definitywnie jestem fanką parowania go z Rin, bo uważam, że tylko ona jest w stanie doprowadzić, żeby wyszedł jakoś na ludzi ;P Toteż cieszę się na ekranizację akurat UBW. No i… Giiiiilllllll~~

      „wybieram shoujo, a potem szlak bierze moją chęć sięgania po tego typu falki z olejem”
      Tak bardzo się rozumiemy -____- Z jednej strony kusi, żeby sprawdzić, z drugiej oglądasz ten odcinek z prawie pewnością, że za chwilę rzucisz tym w kąt przez narastającą irytację ;P

      Prawda – ostatnio Waneko naprawdę szaleje, a JPF woli chyba ostatnimi czasy stawiać na mniej mainstreamowe serie… Cóż, to właśnie Koty doprowadzają mnie do bankructwa – DnW się pewnie do tego przysłuży ;) Mangi jeszcze nie czytałam, ale słyszałam o niej dużo pozytywów, więc definitywnie udziela mi się Twój hype ^^

      Heh, Zerowa Aldnoah jednak nie okazała się tak zła, ale Tokyo Żule jeszcze przede mną – aż się boje, bo jedni tą serię wychwalają pod niebiosa, a drudzy równo po niej jadą ^^”

      @Miras
      Fakt, CG też fanservice’ował, ale przy tamtej fabule było to w sumie mało ważne. Tu natomiast opis nie sugeruje potencjalnego 10/10 na mojej liście xD
      A wiesz? Pełnometrażówkę do Tamako może nawet bym obejrzała – ma się na wątku miłosnym skupiać, więc liczę, że będzie dużo bardziej strawna niż dość nijaka seria główna.
      Ore, Twintails ni Narimasu – liczę, że napiszesz PW! XD

      Pozdrawiam ^^

  9. Siema
    Kiseijuu: Sei no Kakuritsu według mnie bezsprzecznie czarny koń jesieni jak i całego roku. Na razie trzyma wysoki poziom, jeśli będzie tak dalej to jedno z lepszych anime jakie oglądałem.

    Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: