Fruits Basket – zrozumienie lekarstwem na wszystko!

Mijając ludzi na ulicy, nawet nie zdajemy sobie sprawy jak wiele z nich może ukrywać przed światem swój bolesny sekret.

Rodzina Sohma chowała przed innymi wielką tajemnicę, której przyszło być ujawnioną przez lekko niezdarną dziewczynę o wielkim sercu ^^

Szesnastoletnia Tohru Honda, bo o niej mowa, spokojnie mieszkała sobie w namiocie. Jej matka zginęła niedawno w wypadku samochodowym, a ojciec umarł kiedy jeszcze była małą dziewczynką. Dziadek, do którego się przeniosła właśnie przeprowadzał remont, a ona żeby nikomu nie wadzić postanowiła żyć na własną rękę. Los jednak chciał, że tereny gdzie rozstawiła swoje tymczasowe lokum należały do rodziny Sohma, a dżentelmeni przygarnęli ją pod swój dach (na etacie pomocy domowej) kiedy jej namiot został przysypany przez osuwającą się ziemię.

Tak zaczęła się historia… i kłopoty!

Któż mógł się spodziewać, że na rodzinie jej klasowego kolegi „Księcia” Yukiego Sohmy ciąży klątwa? Za każdym razem, gdy będą pod wpływem silnych emocji lub zostaną objęci przez osobę przeciwnej płci zamieniają się w jedno ze zwierząt Juunishi, które opętało daną osobę przy urodzeniu. Doprowadza to do wielu zabawnych jak i smutnych momentów. Na początku seria jest mocno komediowa, ale w miarę oglądania wkracza na bardziej poważne tereny.

Zapytacie pewnie – „Czym jest Juunishi?”
W takim razie muszę wam opowiedzieć pewną legendę.

„Pewnego dnia bóg nieba zaprosił do swego pałacu zwierzęta na wielka ucztę. Nakazał im, by pojawiły się w jego siedzibie następnego wieczoru i żeby pod żadnym pozorem się nie spóźniły. Wszystkie zwierzęta podekscytowane zaczęły się przygotowywać do tego wydarzenia. Dzień później pod wspaniałym pałacem pojawiła się grupka składająca się z idącego na przedzie woła, na którego grzbiecie jechał szczur, za nim tygrys, zając, smok, wąż, koń, owca, małpa, kogut, pies i dzik. Czyli wszystkie zwierzęta z chińskiego zodiaku, zwane w Japonii Juunishi. Jednakże nie pojawił się z nimi kot. Dlaczego? Otóż gdy szczur usłyszał o zaproszeniu pobiegł do swego sąsiada kota, by go o tym zawiadomić. Jednak szczur oszukał kota mówiąc, że przyjęcie odbędzie się dzień później. Wiec kiedy wszystkie pozostałe zwierzęta bawiły się na uczcie w pałacu aż do białego rana, kot śnił o przyjemnościach, które go właśnie omijały. Z tego powodu też nie ma wśród chińskich oznaczeń miesięcy i lat znaku kota. W ten sposób Japończycy tłumaczą sobie niechęć, jaka żywią do siebie kot i szczur…” **

Według tej właśnie legendy żyją nasi bohaterowie, aż do momentu kiedy w ich życiu pojawi się Tohru. Wyobcowani, osamotnieni, przestraszeni i zagubieni – u tej niepozornej dziewczyny znajdują zrozumienie i ciepło, którego jak dotąd nikt im nie ofiarował.

Pod względem bohaterów Furuba jest barwna niczym najwspanialszy owocowy sad! Mamy spokojnego, ale jednocześnie ukrywającego swoje prawdziwe ja Yukiego (mysz), a także zawsze z nim walczącego, wybuchowego i nieopanowanego „młodego gniewnego” jakim jest Kyo (kot), nieprzewidywalnego, zwariowanego i złośliwego pisarza Shigure (pies), przemiłą i przesłodką Tohru, której matka za życia zdążyła wpoić wiele życiowych mądrości, a to dopiero początek bo z czasem oczywiście pojawi się reszta Juunishi! :)

Opening i ending nie są piosenkami złymi, ale raczej nie należą do tych, które pamiętamy mimo skończenia serii. Za to muzyka z tła jest naprawdę dobra! „Serenade”, czy inne utwory grane na pianinie potrafią poruszyć w nas jakąś melancholijną strunę i niesamowicie budują nastrój. Dodam jeszcze, że seiyuu to prawdziwe sławy rynku takie jak Aya Hisakawa (Yuki), Yui Horie (Tohru), Kotono Mitsuishi (Kagura) i mój ulubiony Tomokazu Seki (Kyo) ^^
Graficznie nie ma się czego obawiać, wszystko jest ładne i przyjemne, co tylko pogłębia radość z oglądania ;)

Seria liczy sobie 26 epizodów, które mniej lub bardziej oparte są na wydarzeniach z pierwszych 8 tomów mangi o tym samym tytule. Całość liczy sobie 23 tomy i po ukończeniu oglądania polecam sięgnąć po mangę, gdyż pozwoli nam to zostać na dłużej z ulubionymi bohaterami oraz poznać zakończenie całej historii!

Fruits Basket to anime, które potrafi coś poruszyć w człowieku. Wzbudzić czułość i współczucie do bohaterów oraz może choć odrobinkę pozwoli inaczej spojrzeć na świat? Mimo, że żeruje na uczuciach, którym dziewczynie trudno się przeciwstawić (nie mówię, że chłopakom nie!), jak to przeczytałam w pewnej recenzji – robi to znakomicie! :) Dużo śmiechu trochę łez – ot, naprawdę świetna seria! ^^

Warte jest poświęconego dla niego czasu, a po skończeniu odcinka, westchniecie, uśmiechniecie się i z nową energią będziecie mogli kontynuować swój dzień! :)

Cheers! :*

**legenda zapożyczona z serwisu Elixir.

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 21 sierpnia 2008, in Anime, Różne, Recenzje and tagged , , , . Bookmark the permalink. 13 komentarzy.

  1. Cudowne anime. Ayame rządzi! Ah i ta jego historia jak to udało mu się zachować długie włosy w liceum mimo iż było to sprzeczne z regulaminem xD
    Yuki też świetny i Hana-chan ;)
    O i Shigure: „Licealistki, Licealistki” xD
    I pomyśleć, że jakbym nie przeczytała recenzji na tej stronie to nigdy nie pooglądałabym tak wspaniałego anime.

  2. @Melisa
    A jakie miałaś nastawienie do Kyo? Napisałaś o wszystkich, a pominęłaś mojego ulubionego bohatera. Najbardziej właśnie byłam ciekawa co o nim myślisz ^^
    Ja też długo nie mogłam się zabrać za Fruits Basketa, ale jak już zaczęłam oglądać to nie mogłam się oderwać!
    Jeśli jeszcze nie czytałaś, to polecam mangę – byłabym najszczęśliwszym człowiekiem świata, gdyby jakieś studio zechciało z animować tą wspaniałą historię do końca ^^

  3. Zaraz się rzuce na mange, tylko skończe czytać te co zaczęłam ;) Kyo?..hmm… trudno mi coś powiedzieć na jego temat, strasznie kontrowersyjna osoba, oczywiście go lubie, nie da się go nielubić. Ja chce też kontynuacje!! Chce więcej tego anime!!

  4. @Melisa
    Niestety jedyne co narazie udało mi się znaleźć to petycje pisane przez fanów o drugą serię, więc są małe szanse na kontynuację. A manga się tak pięęęęęknie kończy! ^^ Dlaczego studia potrafią w nieskończoność ciągnąć Naruto czy inne Bleache, a nie wezmą się za Furubę?! ;(
    Ciekawość to pierwszy stopień do piekła – wiem ;] … ale co czytasz? ^^

  5. Mangi po polsku ;) Narzie dorwałam się do „polskich” skanów Shinshi Doumei Cross Ariny Tanemury, ale niestety są narazie tylko 2 rozdziały przetłumaczone (przynjamniej tylko tyle znalazłam). Czekam też na 3 kolejny rozdział Mistress Fortune ;)
    Czy, któraś polska grupa skanlacyjna tłumaczy „Fruits basket”?

  6. @Melisa
    Hahaha można powiedzieć, że zostałam zmotywowana do pracy nad Mistress Fortune ;) Swoją drogą nawet kiedyś myślałam, żeby przyłączyć się do jakiejś grupy skanlacyjnej, ale zrezygnowałam z tego pomysłu – wolę udzielać się w polskim fandomie tak jak teraz, czyli pisząc blog ^^

    Jeśli czytasz mangi po Polsku to niedobrze – strasznie ciężko jest znaleźć serię całkowicie przetłumaczoną. Skoro lubisz Arine Tanemure to zerknij na stronę Manga-Journey – mają skończoną całą Time Streanger Kyoko ^^

    Fruits Basket był planowany lub nawet zaczęty, ale skończyło się na tym, że grupy zrezygnowały/rozpadły się itp. :/

    Ja w większości czytam mangi po angielsku. Czasami zahaczę o oryginał (puki jest pisane hiraganą to coś tam może zrozumiem ^^). To najlepsza metoda bo na polskie się nie doczekasz, a na naszych wydawcach nie można polegać (JPF wybrał „Bleacha”, zamiast „Fruits Basket”) :/

  7. SoRRyy.. nie mam czasu na czytanie xPP Ale oglądałam to anime więc chyba wystarczy przeczytać początek, nie ? No i oczywiście przeczytałam jeszcze koniec .. Jeszcze raz przepraszam za taką niedokładność… xPP Mam nadzieję, że zrobisz streszczenia Furuby lub coś takiego xPP A tak wogóle nie zrozumiałam ostatniego ep’a … To co powiedziała Tohru to było wyznawanie miłości.. czy co ?? A jego odpowiedz… Wg. całkiem bez sensu.. A wogłole jestem kobieca… Gdzie pocałunek ???

    • Mam dzisiaj zły humor, więc zastrzegam, że nie chciałabym być odebrana jako niemiła itp.
      Mam tylko do Ciebie małą prośbę – nie musisz pisać komentarzy do wszystkich moich notek. Ja naprawdę wolałabym jeśli przeczytałabyś jedną w całości niż ścigała się na czas ile więcej zdołasz napisać. Każdy pisarz/dziennikasz/itp. chce być czytany – to to sprawia im największą radość. Nie jest zbyt fajnie kiedy okazuje się, że tekst nad którym spędziłam dajmy na to 2 godziny został całkowicie pominięty…

      Co zaś się tyczy samej Furuby – opisywać jej nie będę bo serie, które się na to łapią muszą być nowe (w trakcie ukazywania się). Mimo tego jak bardzo kocham to anime, nie widzę sensu pisania o czymś co wyszło już dawno (a do tego istnieje fura polskich napisów).

      Apropo historii – pocałunek był… w około 100 rozdziale mangi ;P To co mówiła Tohru – to nie było wyznanie miłosne, ona po prostu chciała go przekonać do powrotu. To na czym kończy się anime to dopiero ekranizacja 8 tomu mangi, których w sumie jest 23, więc ogromna część fabuły została nie rozstrzygnięta. W wersji papierowej wątek romantyczny zostaje bardziej rozwinięty i Tohru skoczy z jednym z dwójki chłopaków – z którym? Tego nie zdradzę :)

  8. Tak, masz rację to było chamskie, że nie przeczytałam.. Ale już skończyłam czytać i myśle, że naprawdę mogłaś się wściec na mnie, że nie chciałam czytać ;) No i oczywiście resztę notek też przeczytałam.. ;p Te, które mnie najnajbardziej ciekawiły. Reszte zostawie gdy będę miała czas.
    No i, oczywiście, masz rację z Furubą.. To by nie miało sensu xDD Teraz gdy mi to powiedziałaś to naprawdę wydaje mi się śmieszne, ze chciałam streszczenia ;D
    A co do pocałunku dla mnie to tam było wyznanie miłosne.. No bo w końcu chciała żeby wrócił, prawda? Oczywiście, gdyby go poprostu lubiała też mogłaby chcieć, ale mi sie to wydawało takie inne niż od poprostu lubowania.. To było takie ‚romantyczne’ w pewnym sensie.. Jeszcze jak stał się kotem, a ona go tak czule trzymała.. Chociaż nie podzielasz mojego zdania.. Ja tam myślę, że w pewnym sensie ona wyznawała miłość.. ;) !
    Jeszcze raz p r z e p r a s z a m.. To przez to słońce, chyba dostałam udaru słonecznego.. (nie wiem nawet już czy tak się pisze udaru!!) I mam jeszcze pytanie.. Oglądałaś może Vampire Knight ?

  9. Ojjj.. przepraszam, ale jestem uparta..! Zapomniałam to napisać w tamtym komentarzu, a musze to powiedzieć!! ;] Mi chodziło o jakiś pocałunek w tamtym odcinku.. W końcu była dobra atmosfera, nastrój itp..

    • Nie przejmuj się już ^^ Tak jak pisałam – dzisiaj jestem odrobinkę opryskliwa :)

      Chciałabym, ale nie mogę Ci napisać apropo tego jak ja widziałam tą scenę bo nie chce nic zdradzać co do całości serii. Przez cały czas wstrzymuję się, żeby nie walnąć spoilera jak się Furuba kończy, więc dalej się będę tego trzymać xD Swoją drogą, to najfajniejsze fragmenty Fruits Basket pojawiły się dopiero po 10 tomie i wielka szkoda, że nie zostały z animowane!

      Vampire Knight jeszcze nie oglądałam… podkreślam JESZCZE ;] Chcę skończyć Full Metal Panic!, a następnie zabiorę się właśnie za tą serię, ponieważ już wiele osób mi ją polecało ^^ Święta się zbliżają, więc większa ilość wolnego czasu (np. na oglądanie) jest tylko kwestią dni ;)

      Pozdrawiam ^^

  10. Cieszę się, że nie jesteś zła ;) No i cieszę się, że masz zaplanowane oglądanie Vampire Knight.. To naprawde niezłe anime ^.^

  1. Pingback: Szczęśliwego Nowego Roku! ;) « .:: Dream Universe ::.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: