Anime Jesień 2015 ^^

anime fall 15 t

Trochę czasu minęło od ostatniej notki (*ekhm*miesiąc z hakiem*ekhm*) – wakacje zleciały na upałach i małych dawkach wszystkiego: książek, seriali, sportu, gier oraz podtrzymywania pozorów bycia istotą społeczną xP Naprzemiennie wpadałam w fazy „nie mam ochotę na nic japońskiego”, a „dawać mi wszelkie anime/mangi jakie tylko się da” – cóż, balans jest potrzebny w życiu ;) Tymczasem nadeszła jesień (choć pogoda zdaje się nie móc zdecydować, czy już ma oddać pałeczkę chłodkowi, czy jeszcze da ciepełku ostatni raz zabłysnąć na scenie), wraz z nią zaś nowy sezon anime. Swoją drogą ładnie się zgrało – pierwszy dzień jej kalendarzowej wariacji zdaję się idealną datą na publikację zapowiedzi, nie sądzicie?

Żegnamy więc lato, tak to za oknem, jak i to w świecie anime, które, przyznam się, z perspektywy japońskiego przemysłu nie zawróciło mi w głowie ilościowo, ale zaserwowało kilka perełek i chyba takie rozwiązanie bardziej mi odpowiada. Jeśli nowa pora roku pójdzie w tym samym kierunku, dostarczając nam choć parę solidnych produkcji, nie będę narzekać – zerknijmy więc na listę tego co czeka nas w nadchodzących miesiącach.


Anime-Fall-2015-Chart-v2

Zacznijmy od statystyk: jesień 2015 prezentuje 50 tytułów, w tym 16 kontynuacji oraz 7 „spinoffów”. Podliczając wychodzi, że zostaje nam 27 nowości. Stosunkowo niewiele jak na taką listę – zdecydowanie będzie to sezon sequeli. Poniżej znajdziecie przegląd 38 tytułów, jednak jak zwykle sugeruję także samemu przejrzeć listę :)

Diabolik Lovers More Blood
Tytuł: Diabolik Lovers More,Blood
Premiera: 24 września 2015 [preair: 7 sierpnia 2015]
Studio: Zexcs
Filmik: PV#1, PV#2

Drugi sezon „Diabolik Lovers”:
Yui Komori jest jeszcze człowiekiem? Czy może zamieniła się już w wampira? Bez względu jak brzmi odpowiedź na to pytanie, nadal pozostaje związana z klanem Sakamaki, a jej życie zbytnio się nie zmieniło od czasu gdy widzieliśmy ją po raz ostatni. W nocy jednak prześladują ją dziwne sny i powtarzające się ciągle, tajemnicze imię: Eve.
Świat naszej bohaterki zostaje w końcu – dość dosłownie – wywrócony do góry nogami, kiedy razem z braćmi Sakamaki uczestniczy w groźnym wypadku samochodowym. Incydent ten obwieszcza pojawienie się czwórki nowych wampirów, klanu Mukami, zaś ku jej zgrozie, ci młodzi mężczyźni także zdają się ostrzyć na nią swoje kły!

Opinia: Vampire Rapists and Bitch-chan powracają – nie sądziłam, że dotrwam czasów, gdy będzie popyt na serie tak złe jak Diabolik Lovers a tu proszę. Człowiek codziennie uczy się czegoś nowego :P Trzeba jednak zaznaczyć, że DL to tytuł wręcz niedorzecznie tragiczny, a 99% widzów ogląda to dla jaj (no i może przy okazji wyczekując kiedy główna bohaterka w końcu umrze). Gdy pierwsza fala oburzenia mija, zdajemy sobie sprawę jaką papkę mamy na ekranie i zaczynamy się śmiać – ten rodzaj podejścia. Do tego spójrzmy prawdzie w oczy – obsada też robi swoje. Jeśli ktoś mi powie co innego i tak nie uwierzę ;p Ja w każdy razie na pewno nie odpuszczę sobie tej tragikomedii – miałam polewkę życia jak postanowiłam kiedyś dokończyć pierwszy sezon (bo po 2 epie to rzuciłam, ale pozostałe odcinki i tak ściągnęłam, bo musiałam na własne oczy zobaczyć to, z czego się tak ludzie na MALu nabijali hahaha)

Kamisama Minarai Himitsu no Cocotama
Tytuł: Kamisama Minarai: Himitsu no Cocotama
Premiera: 1 października 2015
Studio: Oriental Light and Magic
Filmik: PV

Cocotama to malutkie bóstewka zrodzone z myśli i uczuć otaczających przedmioty traktowane przez ludzi z wielką troską. Fakt, że noszą one skorupki z jajeczek, z których się wykluły, w miejscu bielizny podkreśla, iż są dopiero młodziutkimi uczniami w świecie Bogów. Używają one tajemniczego rodzaju magii i codziennie ciężko trenują by przydać się ludziom, a dzięki temu w przyszłości zostać pełnoprawnym bóstwem. Cocotama żyją w ludzkich domach, ukradkowo przemykając z kąta w kąt, próbując pomagać jak tylko mogą, choć nie zawsze im się to udaje, a nierzadko ich dobre intencje przynoszą całkowicie odwrotny skutek!

Opinia: Ok, to wygląda słodziaśnie w typie „na całą sacharozę świata, zepsują mi się zęby i umrę na cukrzycę” ;) Czasami jednak tak pozornie uroczo i dziecięco wyglądające tytuły potrafią pozytywnie zaskoczyć – nie wiem jak będzie tym razem, ale ostatnio zdarzyło mi się obejrzeć Jewelpet Twinkle, które okazało się bardzo sympatycznym magical girls, tak więc nie oceniam książki po okładce… chociaż tutaj naprawdę ciężko spodziewać się czegoś poza cukrem :)

Lance N Masques
Tytuł: Lance N’ Masques
Premiera: 2 października 2015
Studio: Studio Gokumi
Filmik: CM, PV

Opowieść o Youtarou Hanafusie, młodzieńcu należącym do ostatniego, istniejącego w 21 wieku zakonu rycerskiego, „Rycerzy Świata”. Walczy on jako „Lansjer”, za maską chowając swoją prawdziwą tożsamość. Pewnego dnia spotyka Makio Kidouin, zaś gdy dowiaduje się, iż dziewczyna mieszka samotnie, postanawia czuwać nad jej bezpieczeństwem.

Opinia: Jak słyszę „opowieść o miłości i sprawiedliwości” w PV, to już wiem, że to jest coś dla mnie xD Tak w ogóle to nie rozumiem dlaczego plakat do tego anime jest taki lichy, bo grafika w light novelkach jest śliczna i kolorowa (przez moment myślałam, że jest to jakaś kontynuacja/spin-off Kamisama no Inai Nichiyoubi, gdyż ten sam artysta odpowiada tu za oprawę wizualną). Całość zdaje się przeurocza – definitywnie do sprawdzenia.

Young Black Jack
Tytuł: Young Black Jack
Premiera: 2 października 2015
Studio: Tezuka Productions
Filmik: PV

Historia oparta na postaci niesamowitego acz ekscentrycznego doktora stworzonego przez pioniera mangi, już legendarnego autora Osamu Tezukę (Astro Boy i wiele innych tytułów), zwanego „Bogiem Mangi”. Prequel ten śledzi Kuroo ‚Black Jacka’ Hazamę, kiedy to był jeszcze studentem medycyny w latach 60-tych.

Opinia: Seria o lekarzach, co? Nawet ciekawa odmiana tylko… czemu ta piosenka w PV musiała być taka okropna i niedopasowana?!?! Ugh… Jako prequel, zdaje się że tytuł ten daje się oglądać i bez znajomości kontynuacji. Ja niestety fanką medycznych seriali/etc. nie jestem – jak do tej pory tylko House trafił w moje gusta.

Hacka Doll The Animation
Tytuł: Hacka Doll The Animation
Premiera: 2 października 2015
Studio: Creators in Pack TOKYO / Trigger
Filmik: PV#1, PV#2, PV#3

Seria oparta na aplikacji informacyjnej samoczynnie dostosowującej pod użytkownika typ otrzymywanych newsów. Anime personifikuje ją pod postacią trzech „Hacka Dolls”: #1 – SI odpowiadająca za rozrywkę oraz główna przewodniczka po wiadomościach; #2 – ekspert od anime; #3 – wszystkowiedząca otaku.

Opinia: Japończykom naprawdę kończą się pomysły. Odcinki mają mieć po 10 min i zakładam, że będzie to trochę seria „o niczym”.

Kagewani
Tytuł: Kagewani
Premiera: 2 października 2015
Studio: Tomovies
Filmik: brak

Tajemnicze potwory pojawiają się i atakuj ludzi. Czemu tak się dzieje?
Naukowiec Sousuke Banba poszukuje prawdy kryjącej się za słowem „Kagewani”, „Krokodyl Cienia”.

Opinia: Plakat wygląda super, ale poza tym tytuł ten mnie nie interesuje (chyba nie mam teraz nastroju na obrzydliwości), szczególnie, że zaklasyfikowany jest jako short series.

Shingeki Kyojin Chuugakkou
Tytuł: Shingeki! Kyojin Chuugakkou
Premiera: 4 października 2015
Studio: Production I.G
Filmik: PV#1, PV#2, PV#3

Szkolna komedia parodiująca wydarzenia z oryginalnej mangi.

Opinia: Jedna z najbardziej brutalnych i dramatycznych serii ostatnich lat zamieniona w szkolną parodię? …….What is life? O.o Nie wiem co o tym myśleć. Jakoś mimo wszystko wolę Tytanów w formie ociekającej krwią i napięciem niż humorem, tak więc czas wznowić czekanie na sezon drugi.

haikyuu 2
Tytuł: Haikyuu!! Second Season
Premiera: 4 października 2015
Studio: Production I.G
Filmik: brak

Drugi sezon “Haikyuu!!” – opis pierwszej serii:
Pewne nieoczekiwane zdarzenie sprawiło, że w Shouyou Hinacie obudziła się miłość do siatkówki. Klub sportowy do którego się zapisał, nie miał początkowo żadnych innych członków, jednak wytrwałość chłopaka uczyniła cuda, a na końcu gimnazjum spełniło się jego marzenie o zagraniu prawdziwego meczu! Pech chciał, że przeciwnikiem okazał się zespół Tobio Kageyamy, gwiazdy ochrzczonej mianem “Króla Boiska”, który doszczętnie rozniósł przypadkowo pozbieraną drużynę Hinaty. Nasz bohater poprzysiągł zemstę, zaś po kilku miesiącach, rozpoczynając Liceum Karasuno, znane z dobrej siatkarskiej ekipy, znów staje twarzą w twarz ze swoim znienawidzonym rywalem… tym razem jednak przyjdzie im zagrać po tej samej stronie siatki!

Opinia: Na pewno słyszycie mój wewnętrzny krzyk radości – Haikyuu!! łączy dwie z moich miłości: sportowe anime i siatkówkę. Do tego zaprawione jest w świetny humor oraz nie popada w dramatyczną przesadę. Dodatkowy plus: pozostaje realne i nie jest to sport propagujący moce nadprzyrodzone (Prince of Tennis, na Ciebie patrzę :P). Drugi sezon był pewny od momentu zakończenia pierwszego, wreszcie się go jednak doczekaliśmy: oj będzie się działo! Powracają niedziele pełne gorliwego kibicowania fikcyjnym drużynom yaaaaaay~! :D Potwierdzono też opening od SPYAIR, co mnie ogromnie cieszy – ten zespół ucieleśnia ducha tego anime tak samo jak GRANRODEO było sztandarem Kuroko no Basket ^^

Gakusen Toshi Asterisk
Tytuł: Gakusen Toshi Asterisk / The Asterisk War: The Academy City on the Water
Premiera: 3 października 2015
Studio: A-1 Pictures
Filmik: PV#1, PV#2, PV#3, CM

Rikka, Akademickie Miasto na wodzie (zwane także Asterisk), to największa na świecie scena, na której toczą się pojedynki w zintegrowanym środowisku bojowym, zwane „Festiwalem Gwiezdnych Wojen”. Młodzi chłopcy i dziewczęta z tzw. „Generacji Gwiezdnego Pulsu”, należący do sześciu uniwersytetów, wypowiedzieli swoje życzenia i postanowili walczyć o ich spełnienie ze Świetlistym Uzbrojeniem w ręku – Ayato Amagiri jest jednym z nich.
Bohater przybył do Rikki na zaproszenie Claudii, Przewodniczącej Samorządu Szkolnego Uczelni Seidoukan, i od razu na samym początek miał nieszczęście zdrowo rozgniewać Julis zwaną „Wiedźmą Płonących Kwiatów” – teraz oboje muszą stanąć do pojedynku by rozsądzić swój spór!

Opinia: Wygląda na typową adaptację light novelki o „szkole magii”… gdyby nie to, że nie wygląda. Przez to drugie „wygląda” mam na myśli dosłownie wygląd aka grafikę, która w tej serii robi naprawdę niezłe wrażenie. Animacja, kolorki, płynność – przypomina mi to trochę Mahoukę (tak, nie była to genialna seria, ale wizualnie stałą na poziomie wyższym niż przeciętny). Do tego potwierdzono 2-cour. Opis denerwuje milionem dziwnych terminów, które sieją zamęt i wkurzają przy tłumaczeniu, w gatunkach zaś mamy „ecchi” – mimo to pewnie zerknę na chociaż jeden ep.

Mobile Suit Gundam Iron-Blooded Orphans
Tytuł: Mobile Suit Gundam: Iron-Blooded Orphans
Premiera: 4 października 2015
Studio: Sunrise
Filmik: PV#1, PV#2, CM#2

300 lat po zakończeniu Wojny Katastrof.
Siła, która rządziła Ziemią została obalona, oddając pałeczkę świeżym przywódcom tego nowo narodzonego świata, powoli podnoszącego się z wojennej pożogi. Tymczasem daleko na Marsie pojawia się zalążek kolejnego konfliktu…
Mikazuki Augus, członek prywatnej firmy ochroniarskiej Chryse Guard Security (CGS), podejmuje się misji ochrony Kudelii Ainy Bernstein, młodej dziewczyny, która wyrusza na Ziemię by zaapelować do władz o ogłoszenie niepodległości marsjańskiego miasta Chryse. W trakcie zadania zostają oni zaatakowani przez elitarną jednostkę Gjallarhorn – porzuceni przez własnych dowódców, Augus oraz Orga Itsuka, niepisany przywódca chłopaków, postanawiają zbuntować się przeciwko CGS. Zanim jednak wywołają prawdziwy przewrót, muszą przeżyć trwającą bitwę – by tego dokonać Mikazuki usiada za sterami Gundam Barbatosa, jednej z ostatnich pozostałości jakie ostały się po Wojnie Katastrof.

Opinia: Obowiązkowa nowa seria Gundamów – jak zwykle nie dla mnie, ale fani pewnie szalejś. Dla mnie za to będzie opening od MAN WITH A MISSION, który na pewno sprawdzę :)

Ame-iro Cocoa Rainy Color e Youkoso!
Tytuł: Ame-iro Cocoa: Rainy Color e Youkoso!
Premiera: 4 października 2015
Studio: EMT²
Filmik: brak

Drugi sezon “Ame-iro Cocoa” – opis pierwszej serii:
Aoi Tokura to zwyczajny student mający zły dzień. Zły dlatego, że jadąc w pociągu jakiś przystojniak zwyzywał go od brzydali. Idąc ulicą natyka się na małą i przytulną kawiarenkę, Rainy Color, idealnie nadającą się na schronienie od padającego właśnie deszczu. Chłopak postanawia zacząć tam pracę na pół-etatu – spotka przez to wielu różnych ludzi, a jego życie stanie się dużo bardziej zabiegane, ale jednocześnie dużo radośniejsze!

Opinia: Bieda, żeby sobie nowego plakatu na drugi sezon nie zrobić. Nie oglądałam jedynki, ale obecność sequela mnie zdziwiła, gdyż z tego co się orientuję, anime to nie zbierało jakichś przesadnie wysokich ocen (plus była to jedna z kilku-minutówek).

Hidan no Aria AA
Tytuł: Hidan no Aria AA / Aria the Scarlet Ammo Double A
Premiera: 6 października 2015
Studio: Doga Kobo
Filmik: PV#1, PV#2

Akari Mamiya to pierwszoklasistka rangi-E, która patrzy z podziwem na chodzącą do klasy wyżej Arię H. Kanzaki, światowej klasy butei (zawód dosłownie tłumaczony jako „uzbrojony detektyw”) rangi-S. Obie uczęszczają do Tokijskiego Liceum Butei, który propaguje tzw. „tryb Amica”, pozwalający dzieciakom z niższych klas trenować w parach ze starszymi uczniami. Aria zgadza się pomóc Akari, jednak czy jej wskazówki wystarczą, by uratować stopnie dziewczyny i podnieść jej umiejętności?

Opinia: Nie widziałam podstawowej serii (oraz nie słyszałam o niej przesadnie dobrych opinii) i nie czuję, żebym z tego powodu wiele straciła, więc także spinoff mnie nie rusza. Wręcz jestem ciekawa, co tak po 4 latach postanowili to odkopać. ALE definitywnie trzeba będzie sprawdzić opening śpiewany przez nano (PV#2), bo brzmi naprawdę świetnie ^^

Tantei Team KZ Jiken Note
Tytuł: Tantei Team KZ Jiken Note
Premiera: 7 października 2015
Studio: Signal.MD
Filmik: brak

Aya Tachibana to szóstoklasistka znana z ciągłego zamartwiania się o dosłownie wszystko: rodzinę, przyjaciół, stopnie w szkole, itd. Pewnego dnia dołącza do „Tantei Team KZ” („Zespół Detektywistyczny KZ”) razem z czwórką specyficznych chłopaków, których poznała na kursie przygotowującym do egzaminów. Mamy więc przywódcę dzieciaków, wygadanego i przyciągającego uwagę Kazuomiego Wakatake, tajemniczego „eksperta od relacji międzyludzkich” Takakazu Kurokiego, stoika i matematycznego geniusza Kazunoriego Uesugi oraz sympatycznego Kazuhiko Kozuke, nieźle radzącego sobie w kwestiach społecznych i naukowych. Rola jaka przypada Ayi to „lingwistka”. Tantei Team KZ zajmują się rozwiązywaniem przeróżnych problemów i choć nie raz będą się kłócić i sprzeczać, koniec końców połączą swoje mocne strony by dojść do sedna sprawy.

Opinia: Seria ta ma adaptować dziecięce powieści detektywistyczne i zdaje się, że może to być kilku-minutówka. Plakat nie robi szału, choć grafika z novelek wygląda całkiem sympatycznie. Jeśli to faktycznie będzie jeden z krótkich tytułów, jestem skłonna się skusić i zobaczyć jak im to wyjdzie, gdyż żadnej próbki anime w akcji na razie nie ma, więc ciężko wydawać jakieś sądy.

Ore ga Ojousama Gakkou ni Shomin Sample Toshite Gets Sareta Ken
Tytuł: Ore ga Ojousama Gakkou ni „Shomin Sample” Toshite Gets Sareta Ken
Premiera: 7 października 2015
Studio: Silver Link
Filmik: PV#1, PV#2

W ukrytej w górach szkole, młode panienki z dobrych domów uczone są wszystkiego co powinna wiedzieć prawdziwa lady z wyższych sfer. Żyją pod kloszem, całkowicie odcięte od reszty świata, kultywując swą naiwność i niewinność. Jednakże ostatnimi czasy pojawił się pewien kłopot, gdyż co raz więcej absolwentek placówki narzeka, iż po jej zakończeniu ma problem dopasować się do normalnego życia. Aby rozwiązać ten problem, dziewczyny postanawiają porwać sobie pierwszego lepszego chłopaka z plebsu i zapisać go do swojej szkoły z nadzieją, że w delikatny sposób przybliży to uczennicom realia zewnętrznego świata.
Ten wątpliwy honor bycia „przykładem przeciętnego człowieka” przypadł Kimito Kagurazace, jednakże przywódczynie szkoły szybko wyciągnęły własne wnioski co do jego prawdziwej natury, okrzykując go homoseksualistą z fetyszem na mięśnie. Kiedy nasz bohater słyszy, że alternatywą jest kastracja (by chronić czystość uczennic), gorliwie potwierdza tę bajeczkę. Teraz zaś będzie musiał jakoś sobie poradzić z uwagą, jaką skierowały na niego te wszystkie, oderwane od rzeczywistości, panienki z wyższych sfer.

Opinia: Kolejny kilometrowy tytuł – że też im się to jeszcze nie znudziło (po przetłumaczeniu „Historia, w której zostałem porwany do szkoły młodych dziewcząt z wyższych sfer, by być „przykładem przeciętnego człowieka””). Następny przykład ecchi haremówki, gdzie do szkoły pełnej dziewczyn (w tym przypadku pseudo-cnotek) wrzucony zostaje TEN JEDEN JEDYNY I NIEPOWTARZALNY [choć totalnie zwyczajny/nieraz irytujący] facet, w którym wszystkie się zabujają. Co prawda czytałam opinie, że ta wariacja tego schematu jest nawet niezła i całkiem zabawna, ale tak łatwo się nie dam przekonać :P

Fushigi na Somera-chan
Tytuł: Fushigi na Somera-chan
Premiera: 7 października 2015
Studio: Seven
Filmik: PV#1, PV#2

Historia codziennego życia Somery-chan, posiadającej tajemnicze, magiczne moce odziedziczone po jej matce, oraz otaczających ją ludzi.

Opinia: Dziwna komedia z dziwną kreską – nope.

Sakurako-san no Ashimoto ni wa Shitai ga Umatteiru
Tytuł: Sakurako-san no Ashimoto ni wa Shitai ga Umatteiru
Premiera: 8 października 2015
Studio: TROYCA
Filmik: PV

Shoutarou Tatewaki to licealista z poważnym nastawieniem do życia. Sakurako Kujou jest nadzwyczaj atrakcyjną kobietą po 20-tce, pochodzącą z bogatej rodziny, która ma dziwny fetysz na „piękne szkielety”. Dwójka ta żyje w mieście Asahikawa na Hokkaido i często jest zamieszana w różne sprawy dotyczące kości.

Opinia: Plakat jest prześliczny *___* Podoba mi się też fakt dorosłej głównej bohaterki, choć romans młodszy-chłopak/starsza-dziewczyna nie należy do moich ulubionych (choć może się zaskoczę?), więc zdecydowanie wolałabym, żeby głównym wątkiem były tu jednak motywy detektywistyczne. No i ten tytuł „Ciało zakopane pod stopami Sakurako” – definitywnie chcę to sprawdzić, bo sprawia odpowiednio tajemniczo-creepy wrażenie!

Taimadou Gakuen 35 Shiken Shoutai
Tytuł: Taimadou Gakuen 35 Shiken Shoutai / AntiMagic Academy „The 35th Test Platoon”
Premiera: 8 października 2015
Studio: Silver Link
Filmik: PV#1, PV#2, PV#3

Ludzie posiadający moce magiczne są na skraju wyginięcia. Tak jak kiedyś miecze zostały zastąpione na polach bitwy przez magię, tak teraz pałeczkę przejmuje broń palna. Takeru Kusanagi uczęszcza do „Akademii AntyMagicznej”, placówki treningowej dla przyszłych Inkwizytorów Herezji, ludzi zajmujących się zmniejszaniem zagrożenia jakie swoją obecnością generują użytkownicy magii. Chłopak jednak nie potrafi korzystać z pistoletów, więc zamiast tego do walki używa miecza. W rezultacie zostaje przeniesiony do 35-tego Plutonu Próbnego, zwanego potocznie „Plutonem Nie Wartym Zachodu”, gdyż złożonym z problematycznych, zapatrzonych w siebie niedorajdów, którzy nijak nie potrafią działać w zespole. Pewnego dnia niespodziewanie dołącza do nich super elitarna Ouka Ootori, znana z mistrzowskiego opanowania pistoletu, posiadająca kwalifikacje na prawdziwą łowczynię czarownic.

Opinia: Jeśli mam oglądać w tym sezonie jakąś faktyczną haremówkę, to to byłby mój wybór. Argumentacja? Bo Yoshimasa Hosoya (biased Hosoyan much? :P). Nie wystarczy? Cóż, setting fantasy łączący broń palą z magią nie jest przesadnie oryginalny, ale zazwyczaj się go nieźle ogląda (patrz: Chaika). Mamy też od razu potwierdzony 2-cour. Trochę mnie martwi, że Silver Link robi w tym sezonie 3 serie, bo definitywnie odbije się to na ich jakości – w każdym bądź razie tytuł do obczajenia. Najwyżej później się go porzuci, jeśli okazałoby się, iż faktycznie nie oferuje nic poza schematami gatunku.

Monster Strike
Tytuł: Monster Strike [ONA]
Premiera: 10 października 2015
Studio: Studio Hibari
Filmik: PV#1, PV#2

Gra na podstawie której powstaje ta seria opisywana jest przez producenta jako co-op action-RPG polegające na walce z grasującymi po okolicy potworami oraz ich kolekcjonowaniu, by zostać najlepszym na świecie Strikerem.

Opinia: Adaptacja komórkowego RPG… i to w dość dosłowny sposób, aka potworki z komórkowej aplikacji nagle zaczynają wyłazić z ekranu „na wolność”. Wygląda jak dość standardowy shounen z odpowiednią dawką humoru. Jakoś ani mnie to ziębi, ani parzy – ot, nowe Pokemony. Odcinki mają mieć po ~7 minut. Ciekawy pomysł to premiera na youtubie, do tego w kilku różnych państwach (oczywiście, że nas to nie obejmuje ;p).

Anitore! EX
Tytuł: Anitore! EX
Premiera: 13 października 2015
Studio: Rising Force
Filmik: brak

„Ruszając swoim ciałem, porusz swoją duszę!” Każdy odcinek będzie zawierał propozycje różnorodnych ćwiczeń, takich jak pompki, przysiady, skręty tułowia, ruchy taneczne, pozycje yogi, rozciąganie mięśni, brzuszki, a nawet taichi. Razem z tobą, pracować nad sobą będzie piątka dziewcząt pragnąca dostać się do show-biznesu, a ten problematyczny nadmiar ciałka i brak kondycji znikną szybciej niż się spodziewasz!

Opinia: Ooo dobre! Taki pomysł akurat bardzo mi się podoba – jako że lubię sport, to bardzo chętnie obejrzę serię, która pokaże mi nowe ćwiczenia i zmotywuje do ich wykonywania :) Inicjatywa jest tym bardziej fajna, iż może natchnie do ruchu [wątpliwe, ale marzyć można] stereotypowych, kanapowych otaku ;] Ostatnio takie akcje zdają się popularne, gdyż czytałam o nowym otome na komórki opartym właśnie na pomyśle popchnięcia dziewczyn do dbania o siebie – z jednej strony jest to dziwne, ale z drugiej jeśli faktycznie kogoś skusi do większej troski o własne zdrowie, to jestem całą sobą na tak! ^^

Subete ga F ni Naru The Perfect Insider
Tytuł: Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider
Premiera: 9 października 2015
Studio: A-1 Pictures
Filmik: PV#1, PV#2

Souhei Saikawa należy do Pracowni Badawczej Saikawa. Razem z resztą członków wyjeżdża na wakacje organizowane przez laboratorium, na miejscu zaś spotyka Moe Nishinosono, córkę swojego mentora, która co prawda jest częścią ich kręgu, ale dotrzyma im towarzystwa na urlopie. Pewnego dnia dwójka ta znajduje ludzkie zwłoki. Po namyśle postanawiają połączyć siły by rozwiązać tajemnicę seryjnych zabójstw, które nawiedzają okolicę.

Opinia: Wygląda mroczno i ponuro – utrzymany w szarej tonacji, depresyjny design wzbudza odpowiednią dozę niepokoju. Może naprawdę się sprawdzić w gatunku mystery, ale z drugiej strony na coś takiego trzeba mieć nastrój. Emisja na jesień prawdopodobnie podziała tutaj na korzyść tego tytułu, bo przy aktualnej aurze łatwiej się wkręcić w smutne/tajemnicze serie niż w lecie, gdzie słoneczko radośnie świeci nam w twarz.

K Return of Kings
Tytuł: K: Return of Kings
Premiera: 3 października 2015
Studio: GoHands
Filmik: PV#1, PV#2

Kontynuacja “K” oraz pełnometrażowego sequela „K: Missing Kings”:
Japonia, czasy współczesne, choć historia przedstawionej tu rzeczywistości odrobinę się różni od tej którą znamy ze szkolnych podręczników.
Na świecie istnieje siedmiu „Królów”, posiadających nadprzyrodzone moce. Każdy z nich otacza się własnym klanem, z którym dzielą się swoimi umiejętnościami. Promujący ład i porządek, związani zasadami Niebiescy, Czerwoni wzniecający chaos, nie mający miejsca na świecie, nie pasujący nigdzie Biali oraz pragnący reform Zieloni.
Ich losy po raz kolejny się krzyżują, jednak jaki będzie tego wynik?

Opinia: Jeszcze mam pełnometrażówkę do nadrobienia! Ale aghfsggsdgdj jakie to jest piękne!! *____* Tła są niesamowite – GoHands naprawdę zawsze szaleje pod tym względem. Design postaci, choreografia walk, uspokajająca, delikatna muzyka. K to dziwny fenomen pokręconej historii dziesiątek postaci (obsada tutaj szczerze przytłacza ilością), którą się zaskakująco przyjemnie ogląda, bo ma swój unikalny czar i z chęcią ulegnę mu po raz kolejny :)

Onsen Yousei Hakone-chan
Tytuł: Onsen Yousei Hakone-chan
Premiera: 4 października 2015
Studio: Asahi Production / Production Reed
Filmik: brak

Po wielu latach uśpienia, duszek gorących źródeł budzi się we współczesnej Japonii. Jednak jej długi sen sprawił, że utraciła wiele ze swoich zdolności, teraz zaś jest zmuszona przyjąć postać młodej dziewczyny. Mimo to postanawia odzyskać utracone moce współpracując z pobliskimi mieszkańcami.

Opinia: Manga ma tylko 2 tomy, więc pewnie anime uda się zaadaptować całość – takie rzeczy zdarzają się rzadko, więc trzeba je cenić ;) Ogółem seria wygląda całkiem uroczo. Jeśli komedia trafi w moje gusta to może nawet skuszę się na obejrzenie całości, szkoda jednak, że póki co nie ma żadnego trailera…

One Punch Man
Tytuł: One Punch Man
Premiera: 5 października 2015 [preair: 6 września 2015]
Studio: Madhouse
Filmik: PV#1, PV#2, PV#3, CM

Wszystko w młodzieńcu o imieniu Saitama krzyczy „PRZECIĘTNIAK!” – poczynając od pozbawionej ekspresji twarzy, poprzez łysą głowę, a na nieimponującej posturze kończąc. Jednakże ten przeciętnie wyglądający gość tak naprawdę wiedzie dość nieprzeciętne życie – tak naprawdę jest superbohaterem szukającym silnych przeciwników, z którymi mógłby się zmierzyć! Ma jednak pewien problem, za każdym razem kiedy znajduje kogoś wyglądającego na godnego oponenta, powala go jednym ciosem! Czy będzie on w stanie w końcu znaleźć złoczyńcę stanowiącego dla niego jakieś wyzwanie?

Opinia: Serie od Madhouse sprawdza się zazwyczaj „tak z zasady”, nie ważne czym by one nie były (choć przyznaję, że ominęłam ostatnio Overlord). Raczej nie zawodzą w dostarczaniu produktów niezłej jakości, a w kwestii action-adventure shounen mam do nich zaufanie po cudownym Hunter x Hunter. One Punch Man jednak stawia poprzeczkę dość wysoko, gdyż choć osobiście jestem tutaj ignorantką i nie słyszałam wcześnie o tym tytule, tak fandom zdaje się szaleć na wieść o adaptacji mangi ONE. Może sprawdzę, ale to raczej z tylko ciekawości (tacy typowi superbohaterowie to jednak średnio moje gusta, choć z drugiej strony tutaj mamy do czynienia z parodią). Po PV podoba mi się animacja, plus obsada zdaje się nie oszczędzać na znanych nazwiskach.

Valkyrie Drive Mermaid
Tytuł: Valkyrie Drive: Mermaid
Premiera: 10 października 2015
Studio: Arms
Filmik: PV#1, PV#2

Mamori to „syrena” przeniesiona na jedną z pięciu, sztucznie stworzonych wysp. Kiedy zostaje zaatakowana, ratuje ją najnowsza mieszkanka wysp, Mirei. Wróg jednak nie chce tak łatwo odpuścić, zaś dwójka dziewcząt szybko zostaje zapędzona w kozi róg. Kiedy wydaje się, że nie ma już dla nich nadziei, Mirei całuje Mamori, ta zaś niespodziewanie zamienia się w miecz! Blondynka dobywa nowo stworzonego ostrza i rozpoczyna kontratak!

Opinia: Czyli tak jakby… Soul Eater, wersja yuri-ecchi? Nie dla mnie, ale po komentarzach w fandomie, widzę, że amatorów tej produkcji nie zabraknie ^^” To jest bez dwóch zdań czysta fanservice’ówka z serii „plot what plot”.

Koukou Hoshi Kageki
Tytuł: Koukou Hoshi Kageki / High School Star Musical
Premiera: 6 października 2015
Studio: C-Station
Filmik: PV#1, PV#2, PV#3, CM

Yuuta Hoshiya rozpoczyna Akademię Ayana, szkołę skupiającą się zajęciach związanych z show-biznesem, a w szczególności jego muzycznym aspektem. Na szczycie hierarchii uczelni stoi trójka najlepszych uczniów z katedry muzyki, znana jako Hanasakura-kai (Stowarzyszenie Kwiatów Wiśni). Najszybszym sposobem by dostać się na wydział muzyczny to rozpocząć naukę w nauczanej przez nich klasie Star Frame i zdobyć ich uznanie. Niestety mając na głowie całą masę innych problemów, uczniowie Tooru, Kaito, Shou, Shuu oraz Yuuta mają problem utrzymać się na pozycji kandydatów na wydział, a co dopiero mówić tu o czymś więcej. Szczęście jednak chce, że zostają zauważeni przez Ootoriego, jednego z członków Hanasakura-kai, który to zdaje się być zainteresowany ich zdolnościami.

Opinia: UtaPri ma nowego rywala xD Jedyna różnica jest taka, że tym razem w obsadzie nie ma żadnej bohaterki, więc obędzie się bez teasowania romansem, z którego i tak nic nie będzie. Czerwonowłosy już jest moim ulubieńcem, bo biased Hosoyan part 2 (ma piękny śpiewający głos <3), poza tym w PV#3 (0:41) jest próbka jego piosenki, która od razu wpadła mi w ucho ;] Ciekawi mnie też Arthur Lounsbery – zdaje się nowy w biznesie, ale już mogę stwierdzić, że ma bardzo przyjemny głos (plus po nazwisku wnioskuję, iż jest mieszanką, więc może umie też śpiewać po angielsku? :)) W sumie… cała obsada powala. Po preview piosenki wydają się chwytliwe, więc bardzo chętnie obejrzę ^^

Noragami Aragoto
Tytuł: Noragami Aragoto
Premiera: 3 października 2015
Studio: Bones
Filmik: PV#1, PV#2

Drugi sezon “Noragami” – opis pierwszej serii:
Yato to pomniejsze bóstwo, którego marzeniem jest zdobyć kiedyś wielu wyznawców. Na jego nieszczęście, życzenie to zdaje się trudne do spełnienia, gdyż nie ma on w kraju ani jednej, poświęconej mu świątynki. Żeby zaś było jeszcze gorzej, jedyna partnerka chłopaka, pomagająca mu w spełnianiu ludzkich próśb, właśnie rzuciła robotę pozostawiając go samemu sobie.
Szczęście Yato w końcu się odmienia po spotkaniu Hiyori Iki, która to ratuje mu życie – wydarzenie to jednakże sprawia, że teraz dziewczyna ma nagminną skłonność oddzielania swojej duszy od ciała, a więc jest skazana na towarzystwo naszego dziwnego bóstwa, póki nie rozwiąże on jej problemu. Razem z Hiyori oraz swoim nowym partnerem mogącym przybrać formę broni, Yukine, Yato zrobi wszystko, byle tylko zdobyć sławę i uznanie oraz choćby jedną, wymarzoną kapliczkę!

Opinia: TAAAAAAK!! Pierwszy sezon anime był bardzo dobry, manga jest świetna (i wyjdzie w Polsce za sprawą Studia JG), a tym dalej w las tym jeszcze lepsza (bez dwóch zdań jeden z moich ulubionych shounenów). Mam tylko nadzieję, że Taku Iwasaki robi też OST do drugiego sezonu, bo póki co nie mogę nigdzie znaleźć informacji na ten temat (choć po brzmieniu zakładam, że tak). Opening jest eargasmiczny, a drugie PV to już w ogóle cud, miód, orzeszki – super montaż wizualno-dźwiękowy. Zdecydowanie Aragoto razem z Haikyuu!! 2 to moje najbardziej oczekiwane sequele tej jesieni ^^

Heavy Object
Tytuł: Heavy Object
Premiera: 3 października 2015
Studio: J.C. Staff
Filmik: PV#1, PV#2

Quenser przybył do bazy militarnej na Alasce, aby badać Objekty, broń, która całkowicie zrewolucjonizowała działania wojenne — zastąpiły one na polach bitwy żołnierzy, których rola teraz ogranicza się do kontrolowania nowych maszyn z bezpiecznej odległości, bez narażania się na żadne niebezpieczeństwo. Jednakże, kiedy Quenser pozna bliżej Milindę, pilotkę jednego ze wspomnianych wynalazków, odkryje kryjącą się za nimi ponurą prawdę…

Opinia: Adaptacja serii od Kazumy Kamachiego, autora znanych serii Toaru Majutsu no Index/Toaru Kagaku no Railgun – osobiście jakoś nie jestem jego fanką (widziałam jeden sezon Indexa i żaden Railguna), plus tu mamy motyw mecha, ale z drugiej strony zdaje się to wydzielać całkiem sympatyczne wibracje, a i CG wygląda zaskakująco dobrze. Przy nadmiarze czasu do sprawdzenia, choć nie nastawiam się na cuda.

Rakudai Kishi no Cavalry
Tytuł: Rakudai Kishi no Cavalry / A Tale of Worst One
Premiera: 3 października 2015
Studio: Silver Link / Nexus
Filmik: PV#1, PV#2

Magiczni Rycerze to współcześni magowie, którzy walczą za pomocą magicznie przywołanej broni, będącej fizyczną manifestacją ich dusz. Ikki Kurogane uczęszcza do specjalnej szkoły dla Magicznych Rycerzy, przezywany jest tam jednak „Porażką Rycerza” albo wręcz „Najgorszym Możliwym”, ponieważ nie posiada on żadnych magicznych umiejętności i, jak można się domyślić, nie pomaga mu to w nauce. Jednakże pewnego dnia zostaje wyzwany na pojedynek przez Stellę, zagraniczną księżniczkę oraz najlepszą uczennicę placówki. Stawka zaś jest poważna: pokonany będzie musiał do końca swego życia być posłuszny zwycięzcy.

Opinia: No i Silver Link po raz trzeci – ciekawe do której produkcji przyłożą się najbardziej: Ore ga Ojou-sama, Taimadou, czy to ;p Swoją drogą, to opis tej serii powinien wygrać nagrodę na najbardziej mało oryginalny w tym sezonie – ile to już razy słyszeliśmy o 1) szkole magicznej z 2) niemagicznym MC, który 3) w jakiś sposób jest niesamowity, plus 4) po pojedynku z Główną Laską Serii musi jej służyć? Pozytywnie jednak zaskoczyły mnie opinie w fandomie, bo wychodzi na to, że Rakudai to nie haremówka (a zdecydowanie takie można odnieść wrażenie), gdyż dość szybko zawiązuj się w niej kanoniczny ship, a główny bohater jest dość ogarnięty – z tego też powodu jestem skłonna dać serii szansę (no i bonusowo naprawdę ładnie to-to wygląda). Może uda się temu anime trochę wstrząsnąć ograną do bólu kategorią generic-harem-shit :P

Concrete Revolutio Choujin Gensou
Tytuł: Concrete Revolutio: Choujin Gensou
Premiera: 4 października 2015
Studio: Bones
Filmik: PV#1, PV#2

Akcja dzieje się w alternatywnej Japonii, gdzie trwa wielki bankiet nadnaturalnych stworzeń…
W „wieku bogów”, około 20 lat po wojnie, Japonia przeżywa czas dynamicznego rozwoju. Co by było gdybyś usłyszał, że wszystkie nadludzkie istoty kiedykolwiek stworzone na potrzebę fikcji literackiej, istniały na prawdę? Do tego na raz? Ci, którzy zdobyli swe moce w niezwykłych okolicznościach lub ci, którzy są wyjątkowi w inny sposób: Tytani, którzy przybyli z odmętów kosmosu, formy życia z mistycznych światów, zjawy i gobliny z dawnych czasów, cyborgi stworzone przez uzdolnionych naukowców, szczątki, które powstały z ruin starożytnych cywilizacji – można tak wyliczać w nieskończoność. Jedni z nich wybrali ujawnienie swojej egzystencji, zdobywając rozgłos wśród społeczeństwa. Inni ukryli swą prawdziwą tożsamość, by walczyć ze złem w sekrecie.
Nie wszyscy mieszkańcy chcą jednak współpracować z nowymi przybyszami – istnieją też ci, którzy odmawiają koegzystować z nadludźmi, spoglądając na wszystko z cienia, szykując własne plany…
Japoński rząd zmuszony jest podjąć działania, aby zagwarantować pokój i ład w kraju. Jednym z nich jest powołanie do życia grupy podlegającej Ministerstwu Zdrowia i Opieki Społecznej – Laboratorium Badawczego do Spraw Przeludnienia zwanego też Biurem Nadludzi. Ich misja to identyfikacja oraz nawiązywanie relacji z nadludźmi, by móc ich nadzorować i chronić.
Głównym bohaterem serii jest Jirou Hitoyoshi, jeden z członków Biura Nadludzi.

Opinia: Opinia po PV – ale pojechane! Mega kolorowe i szalone. Ale znowu mecha… Poza tym dla mnie jeśli chodzi o Bones w tym sezonie, to jednak bez dwóch zdań wygrywa Noragami. Druga opinia: Kaito Ishikawa jest wszędzie. To się rozwinęła chłopakowi kariera, dosłownie słychać go w co drugim trailerze ostatnio. W każdym razie omijam, to nie moje klimaty.

Shinmai Maou no Testament Burst
Tytuł: Shinmai Maou no Testament Burst / The Testament of Sister New Devil: Burst
Premiera: 10 października 2015
Studio: Production IMS
Filmik: PV#1, PV#2

Drugi sezon “Shinmai Maou no Testament” – opis pierwszej serii:
„Wspominałeś coś, że chciałbyś mieć młodszą siostrzyczkę, tak?” O to właśnie zapytał ojciec swojego uczęszczającego do liceum syna, Basare Toujou – lekko mówiąc, wywołało to u młodego dość pokaźną panikę. Żeby tego było zaś mało, ekscentryczny tatuś przy okazji oznajmia mu, że planuje się ponownie ożenić.
Po sprowadzeniu Basarze do domu dwóch pięknych, przyrodnich siostrzyczek, ojciec wyjeżdża za granice. Prędko się jednak okazuje, że Mio i Maria nie są normalnymi ludźmi – to tak naprawdę początkująca władczyni demonów oraz sukub! Chłopak prawie co zostaje wkręcony w podpisanie z Mio umowy, która robiłaby z niego jej sługę, jednak przez pomyłkę kontrakt zostaje „odwrócony”, przez co to ona musi od teraz słuchać się jego poleceń! Co więcej Basara z racji owej umowy wpada z jednej zboczonej sytuacji w drugą, a sama Mio musi zacząć się martwić o swoje życie, gdyż ścigają ją inne demony, czy też bohaterowie słynący z ich zabijania. Tak właśnie zaczyna się ten dramat pełen akcji i pożądania!

Opinia: To już jest ten chamski rodzaj ecchi, którego się nie da oglądać, chyba że jest się targetem tej serii – z wiadomych przyczyn nie przepadam za oglądaniem cycków na pół ekranu, więc przejdźmy może dalej ^^”

Owari no Seraph Nagoya Kessen-hen
Tytuł: Owari no Seraph: Nagoya Kessen-hen / Seraph of the End: Battle in Nagoya
Premiera: 10 października 2015
Studio: Wit Studio
Filmik: PV

Drugi sezon “Owari no Seraph” – opis pierwszej serii:
Pewnego dnia Ziemię opanował tajemniczy wirus, zabijając każdego zainfekowanego człowieka w wieku powyżej 13 lat. W tym samym czasie z najmroczniejszych czeluści planety wyłoniły się wampiry, zniewalając osłabioną ludzkość, dzieci zaś traktując jak bydło, którym można się do woli żywić. Yuuichirou Hyakuyi i innym sierotom udało się przetrwać oddając swoją krew wampirom, jednak 4 lata temu chłopak postawił wszystko na jedną kartę postanawiając uciec. Aktualnie jest on członkiem Moon Demon Company (Kompanii Księżycowego Demona), jednostki japońskiej armii zajmującej się polowaniem na znienawidzone przez niego potwory.

Opinia: Pierwszy sezon był ładnie zrobiony (te tła) i miał fajną muzykę (Sawano), ale szczerze mówiąc głowy mi nie zawrócił. Obejrzę kontynuację (głównie „bo Guuureeeeennnn~!”), ale ogółem moje podejście do tego tytułu to „bez szału”. Ot, taki dość stereotypowy shounen? Może faktycznie manga jest sporo lepsza? PS: totalnie nie pasuje mi taki opening do tej serii – piosenka z zeszłego sezonu była świetnie klimatyczna, a to co to niby jest? @___@ (fripSide aka totalnie nie moja muza)

Utawarerumono Itsuwari no Kamen
Tytuł: Utawarerumono: Itsuwari no Kamen
Premiera: 4 października 2015
Studio: White Fox
Filmik: PV#1, PV#2

Kiedy odzyskałem przytomność, zorientowałem się, że stoję na środku rozległej, nieznanej mi śnieżnej polany. Nie wiedziałem jak się tam znalazłem. Co więcej, niczego nie mogłem sobie przypomnieć, nawet własnego imienia. Stałem tak, oszołomiony absurdem tej sytuacji. Po chwili zaś, jak gdyby po to, by jeszcze bardziej mnie pognębić, pojawił się przede mną gigantyczny, przypominający owada potwór, próbujący mnie pożreć. Rzuciłem się do desperackiej ucieczki, jednak szybko zapędził mnie w kozi róg. Prawie porzuciłem nadzieję, kiedy nagle pojawiła się ona, dziewczyna o imieniu Kuon. To właśnie ta piękność, którą zdobiły zwierzęce uszy i ogon, ocaliła tego dnia moje życie.

Opinia: Wiem, że to nijak się ma do samej serii, ale bardzo podoba mi się ta pierwszoosobowa narracja opisu – brzmi tak nietypowo, a przez to interesująco :) Ogółem zaś lubię tytuły czerpiące inspiracje z japońskiego folkloru (wszelkie ichnie duszki, bogowie, chowańce, kapłani, świątynki, etc.), więc ten także definitywnie sprawdzę. Wydaje się urocze, no i Keiji Fujiwara jako główny bohater? I’m in! Jedyny problem to fakt, że niektórzy fani jednak sugerują obejrzeć najpierw wcześniejszy sezon o nazwie Utawarerumono (2006) – ponoć w Itsuwari no Kamen ma pojawić się sporo postaci z tamtej części, a więc logicznie założyć, że straci się wiele odniesień zaczynając on najnowszej odsłony.

Gochuumon wa Usagi Desu ka 2
Tytuł: Gochuumon wa Usagi Desu ka??
Premiera: 10 października 2015
Studio: Kinema Citrus / White Fox
Filmik: PV

Drugi sezon “Gochuumon wa Usagi Desu ka?” – opis pierwszej serii:
Pewnego dnia Cocoa przybywa go kawiarni Domek Królika, podekscytowana perspektywą słodkich króliczków. Koniec końców, całe jej życie zaczyna się kręcić wokół tej kawiarni. Spotyka tam wiele różnych dziewcząt, wliczając w to drobniutką i wyluzowaną Chino, twardą Lize o żołnierskim usposobieniu, nieobecną duchem, typową Japoneczkę Chiyo, czy zwyczajną, acz dystyngowaną Sharo.

Opinia: Ekhm, tak… Nawet nie pamiętałam, że taka seria o słodkich-dziewczątkach istniała, a potem miałam jeszcze większe zdziwko jak zobaczyłam, że pisałam kiedyś o jej pierwszym sezonie ^^” Cóż, chyba dostatecznie starczy to za mój komentarz, co?

Owarimonogatari
Tytuł: Owarimonogatari
Premiera: 4 października 2015
Studio: Shaft
Filmik: PV

Piąty sezon serii z “-monogatari” w tytule – opis pierwszej serii:
Licealista Koyomi Araragi jest człowiekiem… nie licząc tego, że przez krótki czas był wampirem. Do tego kiedy niespodziewanie Hitagi Senjougahara spada ze schodów prosto w jego ramiona, chłopak odkrywa, że dziewczyna nic nie waży!
Seria ta opowiada o Koyomim i różnych, dziwnych (choć może słowo „nadnaturalnych” byłoby tu bardziej na miejscu?) uczniach, których dane mu będzie spotkać.

Opinia: Będę w pełni szczera – nie byłam w stanie dooglądać Bake do końca. To było mega abstrakcyjne i choć lubię abstrakcję, to tutaj bardziej niż na seansie anime, przy którym mam dobrze spędzić czas, czułam się jak na wycieczce po muzeum sztuki nowoczesnej: niby kiwasz głową udając, że wiesz co autor miał na myśli, a w rzeczywistości nie masz bladego pojęcia na co patrzysz. Fanów jednak seria ma dużo, a ekranizacja ostatniego aktu na pewno wywoła spory szum. Osobiście jednak nie mam ochoty podchodzić do tego po raz trzeci – ot są czasami te wielkie arcydzieła, które do Ciebie nie przemawiają i w moim przypadku jego to seria Monogatari.

Comet Lucifer
Tytuł: Comet Lucifer
Premiera: 4 października 2015
Studio: 8bit
Filmik: PV#1, PV#2

Gift, świat pełen skrzących się, niebieskich kryształów zwanych gifdium. Sougo Amagi to młody mieszkaniec miasta Garden Indigo (Ogród Indygo), które właśnie ich wydobyciu zawdzięcza swój dobrobyt. Zbieranie rzadkich okazów kryształów jest jego hobby, zaś gdy pewnego dnia wdaje się w burzliwą dyskusję pomiędzy swoimi znajomymi z klasy, Kaon, Otto i Romanem, kończy się ona jego wędrówką do ruin kopalni, gdzie odkrywa podziemne jezioro. Poznaje tam też tajemniczą dziewczynę z niebieskimi włosami i czerwonymi oczami. Kim ona jest oraz co przyniesie światu ich spotkanie?

Opinia: Wow, niesamowicie to wygląda, a i opening jest bardzo chwytliwy! Tylko dlaczego to są znowu mechy? Mimo to jednak jest to chyba jedna z najciekawiej prezentujących się nowości tego sezonu. Plakat od razu przyciąga wzrok ^^

Garo Guren no Tsuki
Tytuł: Garo: Guren no Tsuki
Premiera: 10 października 2015
Studio: MAPPA
Filmik: CM#5, PV

Świat cieszył się pokojem, wtem pogrążył się w ciemności.
~Nie wybaczę tym, którzy wykorzystują słabość ukrytą w ludzkich sercach~
~To złe duchy i widma ujawniają prawdę zawartą w duszy~
~Będę służył. Ponieważ służę tylko jednej osobie~
~Będę podążał ścieżką, w którą wierzyłem, gdy miałem jeszcze rację~
~Wiecznie trwać będzie chwała pod panowaniem cesarza, światła naszego pałacu~
~Jestem ciemnością – ciemnością, która nie potrzebuje światła by powstać~

Opinia: Opis skleciłam z tekstów, które pojawiają się w CM postaci (nie dodałam ich tu, bo nie pokazują one zupełnie nic poza masą japońskich krzaczków) – niestety nic innego w kwestii fabuły nie znalazłam. Pewnie osoby zaznajomione z serią Garo (i mówię tu o serialu tv, nie anime z zeszłego roku), miałyby tu coś więcej do dodania. Swoją drogą, to tutaj to zupełnie osobna seria niż Garo: Honoo no Kokuin – tamta mi w głowie nie zawróciła i jakoś nie palę się znowu ją testować (tyle że tym razem w nowej szacie graficznej i wariacji fabularnej). Drobna, dodatkowa wzmianka – głos głównego bohatera dostał się nowemu w branży seiyuu Maseiowi Nakayamie i w sumie ciekawe jak sobie chłopak poradzi, bo ma całkiem ciekawą barwę :)

World Trigger Toubousha-hen
Tytuł: World Trigger: Toubousha-hen
Premiera: 11 października 2015
Studio: Toei Animation
Filmik: brak

Drugi sezon “World Trigger” – opis pierwszej serii:
Otwarta została brama prowadząca do innego wymiaru, z niej zaś wyłoniły się wielkie stworzenia, sprawiające wrażenie niepokonanych, których pojawienie się zagroziło ludzkiej egzystencji. Jedyną nadzieją na obronę Ziemi jest tajemnicza grupa wojowników korzystająca z obcej technologii w celu pokonania najeźdźców!

Opinia: Czyli, jeśli dobrze to zrozumiałam, to jest sequel, ale nie idący wedle mangi, ponieważ poprzednie anime już prawie dogoniło najnowsze rozdziały, a że się dobrze sprzedało, to postanowiono zrobić fillerową kontynuację? Widać sami twórcy nie liczyli, że WT osiągnie taki sukces – osobiście też nie miałam co do tego większych oczekiwać i radośnie ominęłam je kompletnie, a tu się okazuje, że to nawet niezły shounen jest? Trza będzie tą decyzję jeszcze raz przemyśleć :)

Dance with Devils
Tytuł: Dance with Devils
Premiera: 7 października 2015
Studio: Brains Base
Filmik: Zapowiedź, PV#1, PV#2, CM

„Daß ich erkenne, was die Welt
Im Innersten zusammen hält,
Schau’ alle Wirkenskraft und Samen,
Und thu’ nicht mehr in Worten kramen.”

„Może znajdę najgłębszą, wieczną spójnię życia,
tajemnicę ziarn poznam i wyrwę z ukrycia,
zbędę słów, które są słowami tylko,
poznam, czy życie wieczne jest, czy tylko chwilką.”
//Johann Wolfgang von Goethe – Faust//

Ritsuka Tachibana, uczęszcza do drugiej klasy liceum Shikou w miasteczku o tej samej nazwie. Wiedzie ona spokojne życie razem ze swoją mamą, Marią, jednak sielanka ta wkrótce się zakończy, ponieważ dziewczyna odkrywa, że kilku z jej kolegów z klasy, to tak naprawdę przyjmujące ludzką postać demony.

Opinia: Ale się naszukałam jakie jest oficjalne tłumaczenie tego cytatu!! >____< Ale sama 1) nie znam niemieckiego, 2) nie ufam anglikom tłumaczącym opisy anime [i to z niemieckimi wstawkami], 3) nawet gdybym dojcza umiała, nigdy bym tego tak ładnie nie ułożyła. Do tematu. To mi wygląda na drugie guilty pleasure po DiaRapers :P I jak tak zerkam na PV, to chyba się nie mylę, bo piszą, że Rejet maczał w tym palce, czytaj: firma, która właśnie wydała vn-kę Diabolic Lovers. Trzeba im jednak przyznać, że ten pierwszy „trailer” (który tak technicznie rzecz ujmująć jest tylko zajawką „że będzie anime”) jest niezwykle klimatyczny! O ile MC nie okaże się tak totalnie bezradna i licha jak ma to miejsce w 99% ekranizacji otome, to może nawet będzie się to dało oglądać. Ja tam lubię rozwijać mój masochizm przy takich tytułach, więc leci do plan-to-watch :P


I to by było na tyle tego jakże mało imponującego sezonu. Jesień to jak się okazuje głównie kontynuacje i n-te już ekranizacje light novelek opartych na ogranych schematach. Z jednej strony trochę bieda, ale z drugiej sequele wydają się na tyle mocnymi propozycjami, że nie mam to tym razem Japończykom za złe. Noragami i Haikyuu!! to praktycznie wszystko czego mi potrzeba do szczęścia, ale i zerknę na drugie sezony pozostałych serii, które już kiedyś oglądałam (choć niekoniecznie od razu). Z nówek-nówek za to najlepiej zapowiada się Sakurako-san no Ashimoto ni wa Shitai ga Umatteiru i Comet Lucifer plus ciekawi mnie Lance N’ Masques. Koukou Hoshi Kageki i Dance with Devils zdają się być dobrymi kandydatami na kobiece guilty pleasure jesieni, no i zostają jeszcze cztery pospolite haremówki, z których trochę interesuje mnie podobno nią niebędące Rakudai Kishi no Cavalry. Taimadou Gakuen 35 Shiken Shoutai oraz Gakusen Toshi Asterisk za to już nie bawią się w zaprzeczanie swojej prawdziwej natury, ale prezentują się całkiem ładnie i zapewne znajdą sobie fanów. Bonusem dorzucam też Anitore! EX – o ile oczywiście będzie tam dużo sportowej zawartości, a nie 99% moe.

OVA to w moim przypadku oczywiście speciale do znanych mi tytułów, ale także Magical Suite Prism Nana, czyli magical girls od Shafta. Może być sympatyczne, ale problem to fakt, że całość planowana jest na 7 epizodów i jeśli będą wychodzić, powiedzmy, raz na miesiąc, to lepiej z oglądaniem poczekać, aż już wszystkie będą dostępne. Z pełnometrażówek za to zacieram ręce na Shisha no Teikokuwygląda cudownie, a i thriller mieszający różne motywy literackie, jak historię o Sherlocku Holmesie (główny bohater to John Watson), Frankensteinie, etc., zdaje się fajnym pomysłem.

A co wy myślicie? Zawiedliście się, czy może poczuliście ulgę, bo w końcu zaczęła się jesień, aka sezon herbaty, kocyków i szkoły (z czego ta ostatnia pasjami lubi utrudniać życie osobom z nią związanym :P) co nie jest dobrym połączeniem z dużą listą plan-to-watch?
Osobiście skończyłam moje ostatnie wakacje życia i jakby trzeba zaczynać „zło” o nazwie „dorosłe życie” :) Bynajmniej jednak nie lubię przejawiać specjalnej dorosłości jeśli nie muszę, więc mam nadzieję, że nadal będziecie mi wybaczać zawarty na DU niezdrowy entuzjazm, bezwstydne fangirlowanie oraz znikomą ilość powagi. W każdym bądź razie do zobaczyska w PW – nie wiem jaką formę przybiorą one tym razem, ale na pewno kilka się pojawi!

anime fall 15 b

Cheers~! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 23 Wrzesień 2015, in Anime, Zapowiedzi and tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 21 komentarzy.

  1. Lato się skończyło i już niedługo rozpoczyna się nowy rok na studiach i pisanie Licencjatu. W wakacje nie udało mi się wykonać większości planów, ale przynajmniej obejrzałem sporo anime, paręnaście książek. W sezonie letnim na wyróżnienie zasługuje kilka serii : Akagami no Shirayuki-hime, God Eater, Rokka no Yuusha, Charlotte, Durarara!!x2 Ten, Gate: Jieitai Kanochi nite, Kaku Tatakaeri, Joukamachi no Dandelion i Gakkou Gurashi!.

    Niedawno też obejrzałem bardzo długą serie anime –trzy sezony Pretty Rhythm – Aurora Dream(1), Dear My Future(2) i Rainbow Live(3). Każdy sezon miał po 51 odcinków a pochłonąłem je bardzo szybko. Było to bardzo słodka seria z naprawdę fajną muzyką i ciekawymi bohaterami i bohaterkami i z kilkoma romansami. Chociaż najlepszy w tej serii był jej klimat.

    W te wakacje była również premiera nowego tomu Seirei Tsukai no Blade Dance który świetnie mi się czytało i jest coraz ciekawiej. Po za nim również przeczytałem wszystkie przetłumaczone tomy High School DxD. Novelka jest o wiele lepsza od wersji animowanej, tylko scen o zabarwieniu erotycznym mogło by być zdecydowanie mniej.(większość z nich przeskakiwałem). Chociaż żarty z zabarwieniem erotycznym czasami były naprawdę zabawne. Ale tamten świat był naprawdę interesujący i fajnie były przedstawione sceny walki.

    A teraz co w nowym sezonie :

    Kamisama Minarai: Himitsu no Cocotama – bardzo lubię słodkie tytuły.

    Lance N’ Masques – W tym tytule ciekawi mnie to, że na My anime list wypisany jest tylko jeden gatunek – fantastyka. Po opisie jednak nie oczekuje czegoś wybitnie ciekawego.

    Haikyuu!! Second Season – pierwszy sezon bardzo mi się podobał, więc drugi też będę oglądał.

    Hidan no Aria AA – podstawowa seria była bardzo przeciętna ale i tak to obejrzę. Bardzo lubię oglądać serie ze znanymi bohaterami. Nawet jeśli poprzednia seria była przeciętna.

    Sakurako-san no Ashimoto ni wa Shitai ga Umatteiru – zapowiada się ciekawie.

    Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider – mroczno I ponuro, jestem na tak.

    K: Return of Kings – niedawno oglądałem film kinowy i narobił mi wielką ochotę na tą serie. Już się nie mogę doczekać.

    Noragami Aragoto – pierwsza seria była świetna i nie mogę się doczekać kontynuacji.

    Shinmai Maou no Testament Burst – to też obejrzę. jestem ciekawy jak fabuła się tam rozwinie.

    Owari no Seraph: Nagoya Kessen-hen – Pierwszy sezon był ciekawy, więc obejrzę kontynuacje.

    Utawarerumono: Itsuwari no Kamen – ja też lubię serie czerpiące inspiracje z japońskiego folkloru.

    Gochuumon wa Usagi Desu ka?? – kolejna kontynuacja serii, którą oglądałem. Sporo ich.

    Zapewne sprawdzę jeszcze parę serii ale te jak na razie najbardziej mnie ciekawią. Ten sezon nie zapowiada się zbyt mocno, ale serii nadających się do oglądania na pewno nie zabraknie.

    • Hahaha czyli standard – zawsze na lato ma człowiek ambitniejsze plany, niż mu się to później chce spełnić ;) Wrażenia ogółem mamy podobne – świetne Rokka no Yuusha, niezłe Charlotte i Gate oraz God Eater, który początkowo nie powalał niczym poza wyglądem, ale koniec końców miło się rozkręcił. Szkoda tylko, że kończy emisję na 9 odcinku, a na pozostałe (które wyjdą w jakiejś innej formie. Może OVA?) przyjdzie nam czekać Bóg wie ile. No i oczywiście cieszę się, że podobała Ci się Shirayuki – o ile dobrze kojarzę, to niejako moje wychwalanie odegrało swoją rolę w skłonieniu Cię do jej obejrzenia więc… uff! :)

      Hmmm… a powiem Ci, że też przez te wakacje się na Pretty Rhythm natknęłam i stwierdziłam, że kiedyś to obczaję. Miałam jakąś dziwną chęć na słodziaśne serii i skoro mówisz, że też takie lubisz, to mega polecam Jewelpet Twinkle :D Urocze, miłe, trochę romansu. Lady Jewelpet to kolejna seria z tej marki (wszystkie tytuły są osobne), którą się miło ogląda (ale tu jeszcze sądów nie wydaje, bo jeszcze mi zostało kilka odcinków do dooglądania).

      Co do Lance N’ Masques to osobiście sugerowałam się tym co słyszę w trailerze aka „Ai to seigi no monogatari” czyli „Opowieść o miłości i sprawiedliwości” :) Mam cichą nadzieję, że może będzie to właśnie takie coś miłego, słodkiego i uroczego do podnoszenia poziomu cukru widzów.
      No i mówisz, że pełnometrażówka K była dobra? Ech, muszę ją koniecznie nadrobić…

      Dokładnie tak – niby mocno to nie wygląda, ale to może i lepiej, bo gorzej przejechać się na wygórowanych oczekiwaniach, niż miło zaskoczyć ^^

      No i nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci powodzenia przy pisaniu pracy – będzie męcząco, ale ganbare :)

      • arigatō – za życzenia oraz polecenie mi Jewelpet Twinkle. Niesamowicie mnie wciągnęła ta seria i już ją prawie kończę i bardzo polubiłem główną bohaterkę(innych bohaterów i bohaterki też). Jest bardzo miło i uroczo.

        Co do Lance N’ Masques powiem tylko, że mam nadzieje ze masz racje. Chociaż mam czarne myśli w stosunku do tej serii.

        Jak już znajdziesz czas i obczaisz Pretty Rhythm to koniecznie napisz gdzieś tutaj swoją opinie. Jestem bardzo ciekawy czy ci się spodoba.

        • Super, cieszę się, że Ci się podobało ^^ Właśnie jest mega sympatyczna i miło się ją ogląda, a mało osób o niej wie. Sama wpadłam na Twinkle’a przypadkiem, kiedy wyświetlił się mi w rekomendacjach na MALu :)

          Wiadomo, różnie to może być z Lance N’ Masques, ale zobaczy się po pierwszym odcinku :) Osobiście kreski się najbardziej obawiam, bo w trailerach wygląda bardzo nierówno.

          Póki co jestem w trakcie nadrabiania zaległości z poprzednich sezonów, ale jak mnie najdzie na słodkości to definitywnie Pretty Rhythm jest na szczycie listy :) A teraz pytanie z innej beczki – masz może MALa? Bardzo chętnie przejrzałabym sobie Twoje listy, bo mamy dość podobne gusta, a nie wiem czy mam Cię już w znajomych (wybacz jeśli tak), albo czy w ogóle masz konto ;)

          Pozdrawiam ^^

  2. Koniec końców nasze typy i zdania się odrobinkę, dosłownie odrobinkę różnią, ale kto by się tym przejmował ;) Nie oglądałam „Diabolik Lovers”, nie zamierzałam, ale jak będę miała baaaardzo dużo wolnego czasu to sprawdzę żeby się chociażby pośmiać XD Beznadziejne anime czasami są wręcz nie do zastąpienia ;)

    • I dobrze! Jak posprawdzamy różne rzeczy, to będzie można się później skonsultować i zweryfikować, która co dobrego ominęła ;)
      Ojjjj, nie jestem chyba takim hardcorem, żebym Cię z czystym sumieniem namawiała do obejrzenia tego… czegoś XD Może to raz na zawsze skrzywdzić Twój mózg… albo przeponę od śmiechu ;3

  3. ja się tak nie bawię ktoś mnie szpieguje i donosi do nipponu xDD mam na myśli concreto revolution serio mój pomysł co by było jakby wszystkie tzw.fikcyjne postacie istniały w realu xDD z pozostałych może z 2-3 serie się dobierze w sumie to dobrze bo mam sporo do dokończenia :)

  4. Szczerze mówiąc, coraz mniej anime kwalifikuje się do oglądania. Co sezon czekam na jakieś WOW, a tu praktycznie nic. Letnie serie mnie nie zachwyciły. Nie wiem, może to coś jest ze mną nie tak, a może faktycznie japończykom kończą się pomysły. Jeżeli miałabym być tak w 100% szczera to z wielką radością czekam tylko na drugi sezon Haikyuu. A reszta tylko do sprawdzenia. Chętnie zobaczę Sakurako-san no Ashimoto ni wa Shitai ga Umatteriu – tego typu romanse są całkiem zabawne, ostatnio oglądałam film o nauczycielce, która miała romans z uczniem XD Tak jakoś mi się skojarzyło i stwierdziłam, że może być ciekawie. Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider – lubię kryminały, ale takie naprawdę na poziomie. Zobaczy się. Koukou Hoshi Kageki – piękni chłopcy plus oprawa muzyczna to musi być coś dla mnie. Noragami Aragoto – no nie wiem kurcze… podchodziłam do tej serii już dwa razy i jakoś nie mogę obejrzeć do końca O_O Może jednak przysiądę i wtedy też zobaczę drugi sezon. Skoro jest kontynuacja to coś w tym jednak musi być. Jeżeli chodzi o tytanów – to może być całkiem śmieszne, ponieważ klimat prawdziwej serii jest taaaki poważny. Sprawdzę dwa odcinki. Do trzech razy sztuka ;) To by było na tyle. Resztę będę obserwować i w razie pozytywnych opinii wezmę się za oglądanie. Ojjj, oby czasu starczyło. Pozdrawiam cieplutko :*

    • Yup. Japończycy zdaje się idą na ilość, więcej ecchi i ograne schematy. Osobiście podchodzę pozytywnie do zapowiedzi, ale raczej przez wzgląd na zasadę „staraj się szukać plusów” i temu, że sama nie przepadam, za czytaniem doszczętnie negatywnych opinii (mogę tu wymownie spojrzeć na Tanuki?) xD
      Ogółem zdaje się, że celujemy mniej więcej w to samo – a do Noragami się nie zmuszaj, jak Cię nie wciąga :) Po co tracić życie na coś, co Ci akurat nie kliknęło, kiedy jest tyle innych rzeczy do oglądania? ^^ Jak pisałam wyżej – mi znów monogatari nie podchodzą, choć to dla większości zdaje się być jakiś święty grall anime xD
      Dokładnie, zobaczy się co to będzie :)
      Ściskam i pozdrawiam! :*

  5. Ani słowa o anime sezonu – czyli nowym Lupinie? :(

    • Nie widziałam żadnego Lupina, więc po prostu ciężko mi się wypowiadać w tej kwestii, ot tyle. Mogę opisać np. n-tego Gundama, bo kiedyś widziałam parę odcinków jednej z serii i wiem, że nie jest to coś w moim klimatach, ale orientuję się z czym to się je, czego nie mogę powiedzieć o tej sytuacji. Może to trochę herezja, ale cóż – wszystkiego się oglądać nie da :) No i też dlatego zawsze polecam, żeby samemu zerknąć na listę, bo bynajmniej nie uważam się za wyznacznik tego co warto/nie warto sprawdzić :)
      Pozdrawiam!

  6. Chciałabym napisać dłuższy komentarz, ale moje serducho zdecydowanie pobiła ta szkolna wersja Tytanów – muszę to zobaczyć XDD

  7. Haikyuu!! i Noragami na pewno będę oglądać, poza tym stawiam na Sakurako-san, Subete ga F ni Naru i One Punch Man. No i Owari no Seraph raczej też. Myślę, że dam Kagewani szansę. Z ciekawości pewnie zerknę też na Anitore! EX. Tak się cieszyłam z kontynuacji Garo, a później się okazało, że to będzie całkiem inna historia… Mimo to chyba sprawdzę. Oglądałam pierwszą serię Ame-iro Cocoa, jednak za drugą nie zamierzam się zabierać. K nadal nie obejrzałam do końca. Shisha no Teikoku zapowiada się naprawdę ciekawie. :)

    • Czyli należysz do obozu, któremu się Garo podobało? Moja znajoma miała bardzo mieszane uczucia – najpierw mega dobre, a później mówiła, że się rozczarowała…
      Daj znać jak Ci się One Punch Man będzie podobał, bo sama jeszcze nie wiem czy się za to brać i potrzebuję motywacji :D

      Pozdrawiam ^^

      • Tak, znalazło się parę rozwiązań, które niekoniecznie popierałam, jednak jako całość naprawdę mi się spodobało i szkoda mi było rozstawać się z bohaterami. Nawet znalazł się pewien paring, który bardzo polubiłam, a niestety jest mało znany i ciężko o jakiekolwiek fanarty (aż sama poczułam ambicję, żeby coś narysować xD).
        One Punch Man czytałam kiedyś mangę i była całkiem w porządku, a anime wydaje się być naprawdę świetne pod względem wizualnym. ^^

  8. Witamy w prawdziwym świecie, po skończeniu studiów trzeba częściej udawać, że jest się dorosłym, a nie pełnoletnim.

    Faktycznie jesień będzie sezonem sequeli i ocena jakości zależy od tego kto jakie serie widział wcześniej i jakich kontynuacji oczekuje. W moim przypadku jest to tylko Noragami dlatego zamiast oglądać liczne serie na bieżąco chyba znowu spróbuję ponadrabiać jakieś co fajniejsze tytuły z wcześniejszych sezonów (na przykład Rokka na Yuusha za Twoją rekomendacją). Z samym Noragami mam jednak ten problem, że pierwszy sezon zawiązał fabułę wątkiem Hiyori i jej „problemu”, a potem totalnie zmienił kierunek. Aragato ma z tego co czytałem adaptować jakiś konkretny story arc to i nie ma się co spodziewać, że w temacie Hiyori cokolwiek posunie się naprzód. Sigh, trudno, będę oglądać i tak choć wydaje mi się to dziwne, że coś co zaprezentowano jak główną oś fabuły zeszło na trzeci plan.

    Z nowości to przede wszystkim nowy Gundam. Chętnie rzucę okiem na Heavy Object, Comet Lucifer (ma piękny trailer) i Sakurako-san (to się wydaje trochę dziwne i nawet po trailerze nie bardzo wiem czego się spodziewać). Z innych rzeczy w sezonie to standardowo kilka adaptacji „fantasy/SF mixture high school light novel” – od kilku sezonów już nawet nie udaję, że spróbuję zerknąć okiem by szukać perełek wśród taśmowo produkowanych przeciętniaków. Ekranizacje otome to też w sumie ciekawa sprawa. Kiedyś taka seria trafiała się raz na 3 sezonu, a teraz to już w sumie standard.

    • Dobrze to ująłeś – „udawać” :P

      Otóż to, czasami taki sezon też się przydaje, bo można nadrobić co lepsze zaległości :) Rokke definitywnie polecam jeszcze raz! Co się zaś tyczy Noragami – myślę, że to raczej wina niefortunnego opisu, gdyż czytając mangę „problem” Hiyori jest dokładnie tak samo ujęty jak w anime – raczej jako jedna z sytuacji doprowadzająca do zebrania razem głównej ekipy, niż wątek przewodni, którym jest quest Yato, żeby stać się poważanym bóstwem (stąd pierwsza arc: zdobycie Yukine; druga arc (aktualna): rozwiązanie unfinished business z przeszłości; trzecia: pojawienie się głównego antagonisty Yato, etc.). Plus oni w sumie wiedzą jak ją wyleczyć, tyle że ani ona ani on się za bardzo do tego nie garną (manga jest mega shipperska, szczególnie później ^^).

      Tak, Comet Lucifer wygląda prześlicznie, tylko mnie gryzie, że z tego mechy zrobili ;p I fakt – ostatnio jest wysyp ekranizacji otome, szkoda tylko, że rzadko która jest czymś więcej niż typowym guilty pleasure do pośmiania się xD Ostatnią, szczerze sympatyczną było Kamigami no Asobi, a to już wyszło chyba z półtora roku temu. No cóż ^^”

      Pozdrawiam :)

  9. Masz coś do Diabolik Lovers? Tak szczerze, nienawidzę tego bloga. Nawet nikt nie obejrzał z was czegoś po polsku, nie wiecie co każdy Otaku Diabolik’a Lovers’a czuje? Może i wy nie jesteście Otaku innych anime! Według mnie Diabolik Lovers dopiero się rozwija, więc warto zobaczyć co z tego wyrośnie.

    właścicielka 1 i 2 sezonu welcome in my life ~ Aiko

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: