Archiwa blogu

Anime Wiosna 2012 ^^

Wiosna wreszcie nadeszła ^^ Przynajmniej mam taką nadzieję widząc piękne słonko świecące mi prosto w monitor, tym samym powodujące, że nic na nim nie widzę ;P Do tego moje myśli krążą wokół „Igrzysk Śmierci„, które ostatnio przeczytałam (całą trylogię pochłonęłam w 4 dni ^^) i obejrzałam – fangirlowanie może być niezdrowe xD

Ech, czas tak szybko leci. Może i się powtarzam, ale mam wrażenie jakby Sylwester był dosłownie tydzień temu, tymczasem jest już prawie kwiecień – wielu z was zapewne myśli powoli o maturach, inni o testach gimnazjalnych, a jeszcze reszta cieszy się, że ciągle został im czas, zanim będzie ich to czekało. Ja wolę póki co nie zapuszczać się myślami do letniej sesji – to nie istnieje (prezentuję syndrom wyparcia w czystej postaci xD). Proponuję w zamian wziąć głęboki oddech i poczytać co będzie rozładowywać nam nerwy w tych „gorszych” chwilach ;)

Swoją drogą to jak zwykle spóźniłam się prawie o miesiąc z tymi zapowiedziami – postarajmy się na to jednak przymknąć oko, hmm? xD Co więc niesie nam nowa lista?

Read the rest of this entry

Kimi to Boku – Odcinek 01

Koniec z tą akcją, mordowaniem i shounenami – czasami człowiek potrzebuje też wytchnienia, prawda? Dlatego postanowiłam obejrzeć w tym sezonie również coś z gatunku „slice-of-life”.

Śmieszna historia związana z tą serią jest taka, że kiedyś założyłam na jakimś forum temat, podając jednocześnie wytyczne i prosząc, żeby ludzie polecili mi coś w tym klimatach. Choć nie pamiętam już nawet co to wtedy miało być, wiem że jedną z propozycji było właśnie Kimi to Boku. Choć mangi nie sprawdziłam, tytuł ten zapadł mi w pamięć dostatecznie głęboko, by dodać dwa do dwóch kiedy zobaczyłam go na liście jesiennych chartsów. Czy jednak mam czego żałować? Czy faktycznie powinnam się zabrać wtedy za tą wersję papierową KtB? Nie do końca…

Read the rest of this entry

Anime Jesień 2011 ^^

Dzwonki szkolne już rozbrzmiały, więc wniosek jest tylko jeden –  nadeszła jesień :( Moje poprawki zbliżają się wielkimi krokami, nic mi się nie chce, od października trzeba wrócić na uczelnię… Za dużo tego. Toteż!

Postanowiłam zabrać się za zapowiedzi – myślę, że prawie jest to taki najbardziej odpowiedni moment. Za dużo zmian w listach nie powinno już nastąpić, a i mnie się trochę rozerwie przy takiej „pracy” :) Skupić się jednak trochę nie mogłam, bo cały czas chodził za mną dziwny fenomen, którego ostatnio doświadczyłam – śniło wam się może kiedyś, że mieliście sen? Wiem, brzmi totalnie szalenie, ale właśnie coś takiego mi się przytrafiło! xD Obudziłam się, zasnęłam, miałam sen, obudziłam się z niego, a tak naprawdę nadal byłam we śnie i dopiero to drugie przebudzenie dopiero przywróciło mnie do rzeczywistości. Normalnie czuję się jak w filmie (bardzo dobrym, swoją drogą) „Incepcja” <śmiech>

Read the rest of this entry