Archiwa blogu

Sezon zimowy ’12/13 – przegląd cz.03 :)

Mondaijitachi ga Isekai Kara Kuru Sou Desu yo

Trzecia i zarazem ostatnia notka z Pierwszymi Wrażeniami tego sezonu.

Czy mam jakieś słowa podsumowania? Hmmm, myślę, że „przeciętność” dobrze oddaje naturę tegorocznej zimy. Ot, nie ma może serii złych ponad miarę, ale nic też szczególnie się nie wybija. Szkoda trochę, ale jak widać na prawdziwe hity przyjdzie nam czekać do wiosny. Tymczasem do wyboru mamy wypróbować na własnej skórze kilka z tym „niezłych” tytułów, szczególnie że ciągle istnieje prawdopodobieństwo rozwinięcia przez nich skrzydeł jeśli tylko dać im szansę lub też zabrać się za nadrabianie dawnych zaległości :)

Co więc zostawiłam na koniec? Przed nami Mondaiji-tachi ga Isekai kara Kuru Sou Desu yo?, GJ-bu, Vividred Operation oraz drugi sezon Chihayafuru.

Read the rest of this entry

Anime Zima 2012/2013 ^^

Winter 2012-1

W tym roku zapowiedzi troszkę spóźnione (widziałam, że wielu z was już się nie mogło ich doczekać ;D), ale spokojnie – sezon zimowy niby powinien liczyć się od grudnia lecz w rzeczywistości rzadko które serie wychodzą przed końcem roku. Tym samym można bez pośpiechu ogarnąć co oglądać i szykować sobie popcorn na styczeń ;)

Po za tym… jaka zima? ^^” W ogóle tego nie widać – aura co najwyżej powoduje przewlekłą senność. Nie żebym narzekała – śniegu nie lubię, to i lepiej, że go nie ma xP Pozostaje tylko dziękować, że nowe anime na szczęście pojawiają się niezależnie od warunków pogodowych – hity na przełomie roku nie zdarzają się przesadnie często, a biorąc pod uwagę wręcz przytłaczającą ilość cudeniek na jesieni, nie oczekujcie kokosów. Nie zmienia to jednak faktu, że coś się da i tym razem wyhaczyć. Zapraszam~! ^^

Read the rest of this entry

Anime Jesień 2011 ^^

Dzwonki szkolne już rozbrzmiały, więc wniosek jest tylko jeden –  nadeszła jesień :( Moje poprawki zbliżają się wielkimi krokami, nic mi się nie chce, od października trzeba wrócić na uczelnię… Za dużo tego. Toteż!

Postanowiłam zabrać się za zapowiedzi – myślę, że prawie jest to taki najbardziej odpowiedni moment. Za dużo zmian w listach nie powinno już nastąpić, a i mnie się trochę rozerwie przy takiej „pracy” :) Skupić się jednak trochę nie mogłam, bo cały czas chodził za mną dziwny fenomen, którego ostatnio doświadczyłam – śniło wam się może kiedyś, że mieliście sen? Wiem, brzmi totalnie szalenie, ale właśnie coś takiego mi się przytrafiło! xD Obudziłam się, zasnęłam, miałam sen, obudziłam się z niego, a tak naprawdę nadal byłam we śnie i dopiero to drugie przebudzenie dopiero przywróciło mnie do rzeczywistości. Normalnie czuję się jak w filmie (bardzo dobrym, swoją drogą) „Incepcja” <śmiech>

Read the rest of this entry