Archiwa blogu

Dubbing – zło wcielone, a może niekoniecznie?

Szczerze mówiąc już za długo się przymierzałam do napisania tej notki. Zawsze chciałam, aby była ona ciekawym czytadłem, a tym samym tworzenie jej na siłę odpadało – czekałam na moment, kiedy naprawdę poczuję wenę, aby ją nabaźgrać… i myślę, że chyba wreszcie nadszedł ;)

Zacznijmy od tego, że dubbing to bardzo kontrowersyjna kwestia i nie mówię tu tylko o anime, ale też o wszystkich innych mediach – wielu ludzi to tak zwani „puryści”, którzy nawet dobrze wykonanej pracy nie docenią, ponieważ pogrążeni są w błędnym przekonaniu, że oryginalna wersja to „świętość”, a wszelkie inne to „herezja”. Przyznam się szczerze, że swego czasu też tak myślałam, ale z czasem i może przez to, że prawdopodobnie trochę wydoroślałam, a moje poglądy stały się dużo bardziej tolerancyjne, zaczęłam dostrzegać, że wszystko powinno dostać szansę, natomiast skreślanie czegoś przez fakt jakichś dziwnych zabobonów jest po prostu złe.

Zerknijmy zatem jak to jest naprawdę z tym dubbingiem :)

Read the rest of this entry

Igły w dłoń, czyli jak zrobić plushie ;)

anime sewing girl with-needle

Już od jakiegoś czasu trudziłam się nad pewną sprawą. Otóż na różnych zagranicznych stronach można spotkać coś takiego jak „plushie” (ewentualnie „plush”), czyli mówiąc po Polsku – maskotkę. Moją one kształty różnych bohaterów mangi, czy anime i są takim gadżetem dla fanów ^^

Jako, że co jak co, ale uważam siebie za fankę M&A, to zamarzyło mi się mieć takie cudeńko. Niestety po przejrzeniu najróżniejszych sklepików/aukcji/wszelkich innych tego typu przybytków NIC nie udało mi się znaleźć!

Jednak moja ciekawska natura nie pozwoliła mi tego tak zostawić, więc rozpoczęłam małe śledztwo – skoro nigdzie nie można kupić czegoś takiego (pomijam Ebay i inne zagraniczne serwisy), to skąd się to bierze??? Odpowiedź okazała się prosta, ale początkowo trochę dobijająca – po prostu trzeba sobie taką maskotę zrobić samemu!

Moje życiowe motto to: „Nie ma rzeczy niemożliwych”, dlatego postanowiłam spróbować ;)

Read the rest of this entry

Eurowizja 2009 – norweska baśń w Moskwie?

eurovisionlogo2009

TA DA! Pierwszy raz na tym blogu piszę notkę, która nie ma nic wspólnego z mangą, anime i Japonią :) …jednak można się było po mnie spodziewać, że jeśli kiedyś do tego dojdzie, to alternatywnym tematem będzie muzyka ^^

No… powiedzmy „muzyka”, ponieważ konkurs piosenki Eurowizja to bardzo specyficzna impreza, która bardo często w ostatnich latach miała więcej wspólnego z polityką niż stroną artystyczną. Od tego roku nastąpiły pewne zmiany – czy na lepsze, czy na gorsze, postaram się omówić poniżej ;) Jedno w każdym razie jest pewne – Eurovision Song Contest 2009 mnie zaskoczył!

Read the rest of this entry

Czy żałujesz tego, że jesteś fanem Mangi&Anime?

262

Ostatnio jakoś tak wyszło, że kiedy czekałam aż mi się dociągnie nowy odcinek jakiegoś anime, buszowałam po internecie. Nawet już dokładnie nie pamiętam czego szukałam, ale przekierowało mnie na pewien angielski, wordpressowy blog. Dotyczył on mangi i anime, więc postanowiłam pobieżnie rzucić na niego okiem.

Znalazłam tam notkę z tematem dokładnie takim jak ten w tytule – czy kiedykolwiek w życiu żałowaliście, że macie takie, a nie inne zainteresowanie? Po przeczytaniu zadumałam się lekko bo nigdy nad tym nie rozmyślałam! Postanowiłam sama coś takiego napisać, aby przedstawić mój punkt widzenia na to niesamowicie interesujące zagadnienie :)

Zostawiam was na jakieś 5 dni, dlatego mam prośbę! Bardzo proszę każdego kto przeczyta tą notkę o napisanie króciutkiego komentarza, ponieważ jestem okropnie ciekawa waszego zdania na ten temat. Wystarczy nawet krótkie „Tak” lub „Nie”.

Czy żałujesz?

Read the rest of this entry