Sezon wiosenny ’15 – Kyoukai no Rinne

Kyoukai no Rinne - 01 11

Wreszcie zrobiłam coś, czym już dawno powinnam się zająć aka przepisałam post w sekcji „about” (która teraz nazywa się „autorka”) na wersję dużo bardziej aktualną. Aż wstyd się przyznać, że leżało to sobie tam w stanie pierwotnym prawie od czasów liceum ^^” Now I’m seriously embarrassed >//////<

Ze spraw bardziej aktualnych – dziś bierzemy się za Kyoukai no Rinne, serię od już legendarnej w tym biznesie Rumiko Takahashi!

Kyoukai no Rinne - 01 02

OPIS: Licealistkę Sakurę Mamiya jako dziecko podstępem zwabiono by zajrzała do zaświatów – od tamtego czasu dziewczyna widzi duchy oraz inne nadnaturalne stworzenia. Biorąc pod uwagę jej spokojny i ułożony charakter, fakt, że zawsze nieobecny kolega z klasy, Rinne Rokudou, okazuje się dorabiać na boku jako shinigami (bóg śmierci) nie robi na niej zbyt dużego wrażenia. Pomaga on zagubionym duszom powrócić do cyklu reinkarnacji, jednak pomimo talentu i płynącej w żyłach krwi shinigami, jest okropnie biedny, przez co często zmuszony jest polegać na wsparciu Sakury – pieniężnym i nie tylko – w rozwiązywaniu zleconych mu zadań.

OPINIA: Wspomniana przeze mnie na wstępie Rumiko Takahashi, to autorka odpowiedzialna za takie tytuły jak InuYasha czy Ranma 1/2, czyli tasiemcowate przygodówki, które każdy w fandomie zna przynajmniej z nazwy. Kyoukai no Rinne także należy do tego gatunku, jako że manga ma już ponad 200 rozdziałów, anime jednak póki co zaplanowano na 25 odcinków. Jak wypadł mój kontakt z pierwszym z nich? Odpowiedź brzmi: niezwykle sympatycznie! Seria ta moim zdaniem ma dwa główne elementy do zaoferowania. Pierwszym z nich jest komedia, która idealnie trafiła w moje gusta. Humor sytuacyjny, dialogi, samo zaprezentowanie postaci – miałam niezły ubaw oglądając kłopoty, w które pakowali się nasi bohaterowie. Swoją drogą to właśnie oni są drugą zaletą tejże produkcji. Rinne i Sakura to dwa kontrastujące ze sobą charaktery. On emocjonalny, dramatyczny, trochę dziwny, ale pomocny. Ona stoik, próbujący jakoś dopasować się do normalnego społeczeństwa. Starcie takich przeciwności zawsze gwarantuje fajną chemię i tak też jest w tym przypadku – ich interakcje bardzo łatwo wywołują uśmiech na twarzy ^^ Podoba mi się też dobór seiyuu – czytając opinie o mandze, wiele razy słyszałam, że wytyka się Sakurze bycie postacią wręcz przesadnie pozbawioną wyrazu, jednak nie odczułam tego przy oglądaniu. Marina Inoue dodała jej głosem to, co nie do końca malowało się na twarzy. Natomiast Kaito Ishikawie ufam jeśli chodzi o bohaterów z hmmm… ciekawymi i wyrazistymi reakcjami na świat :)Co tak najbardziej kłuje w oczy przy Kyoukai no Rinne, to uczucie jakby oglądało się serię przed kilku lat, a nie nówkę z roku 2015. Choć wszystko wygląda kolorowo oraz ogółem bardzo ładnie, nie da się ukryć, że projekt postaci prezentuje dość oldschoolowy styl i łatwo to samo powiedzieć o samej atmosferze powyższego anime, czy zastosowanych w nim pomysłach. Chociaż może taki już urok prac Rumiko Takahashi? W końcu kobieta ta tworzy od lat 70-tych, a jak wiadomo starych nawyków trudno się wyzbyć :) Bawiłam się jednak przednio przy oglądaniu KnR – szykuje się miła i lekka przygodówka! Do tego jakoś tak kojarzyła mi się z Noragami – żałośnie biedne paranormalne istoty to nowy trend? ^^

NA PLUS: świetny humor; dynamika między głównymi bohaterami; soczysta kolorystyka; niezwykle sympatyczna przygodówka
NA MINUS: sprawia trochę „przestarzałe” wrażenie

WSTĘPNA OCENA: -8

Cheers~! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 11 Kwiecień 2015, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 3 komentarzy.

  1. owo klepanie biedy to chyba jej stały motyw jest bo oglądałem wczoraj oav jej z 1986r maris the choujo i też był to główny motyw bohaterki brutalnie skorygowany przez rzeczywistość :D

    • A tym bardziej rozbraja, jak rzucą Ci jakąś teoretycznie wzniosłą istotę (bóstwo? shinigami?) i zrobią z niej biedaka, bo to takie… sprzeczne z ogólną opinią XD
      Swoją drogą, to widzę, że wzięło Cię na odświeżanie starszych tytułów :)

  2. Ja przepraszam bardzo, ale co to jest to takie coś w czwartym screenie w prawej kolumnie od góry? Rozumiem że to właśnie jeden ze wspomnianych innych nadnaturalnych stworzeń? XD

    Fabularnie anime kojarzy mi się trochę z Noragami (biedne bóstwo, pomoc człowieka) dlatego chyba nawet się skuszę i zobaczę czy mi się spodoba. Trochę się boję że za bardzo przyzwyczaiłam się do nowszej grafiki i projektów postaci i przez to mogę mieć mały problem przy oglądaniu anime, ale to się jeszcze okaże. :)

    PS. Chciałam komentować na bieżąco, coś mi średnio wychodzi. :P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: