Sezon wiosenny ’15 – Shokugeki no Souma

Shokugeki no Souma - 01 01

Ech, a taki miałam ambitny plan dodawać coś codziennie, ale wczoraj zaaferowana pakowaniem i powrotem na uczelnię (aka obowiązkowe kilka godzin w środkach komunikacji) jakoś nie czułam weny do pisania. Dziś może i też nie tryskam energią (kto wymyślił zajęcia o 8 rano =____=), dlatego dla pobudki sprawdziłam anime, które ukazało się już parę dni temu i zdążyło narobić niezłego zamieszania! Dlaczego? Gdyż mówimy o Shokugeki no Souma, znanym też jako foodporn… *ekhm* …chciałam powiedzieć Food Wars ;P


Shokugeki no Souma - 01 09

OPIS: Souma Yukihira marzy by kiedyś przewyższyć umiejętności swojego ojca i zostać pełnoprawnym szefem kuchni w restauracji będącej ich rodzinnym biznesem. Jednak gdy chłopak kończy gimnazjum, jego ojciec, Jouichirou Yukihira, zamyka firmę, by wyjechać do Europy i tam wykorzystać swój kulinarny talent. Początkowo zawiedziony Souma, koniec końców odzyskuje ducha walki, kiedy podejmuje wyzwanie postawione mu przez Jouichirou – musi przetrwać w elitarnej szkole kulinarnej, którą udaje się ukończyć zaledwie 10% uczniów. Czy podoła on temu zadaniu?

OPINIA: Miałam swoje uprzedzenia co do tego tytułu i choć może pierwszy odcinek nie rozwiał ich w całości i tak czuję się pozytywnie zaskoczona. Po kadrach z mangi oraz kilku przeczytanych opiniach, wychodziłam z założenia, że ecchi tej serii zabije mnie po 5 minutach, a tu proszę – nie jest wcale tak źle! Definitywnie mamy do czynienia z tytułem NSFW, gdyż sceny jedzenia posiłków pokazane są w porażająco niedorzeczny i krępujący sposób (łącznie z wyobrażeniem rozrywania ubrań, czy też ogólnych foodgasmów), ale z drugiej strony wydaje się to w pewien sposób… śmieszne :) Gdyby fanservice ograniczał się tylko do kobiet, można by się wkurzać, ale fakt, iż te dziwne sceny zdają się nikogo nie szczędzić, bardziej przeważa szalę gatunkową SnS na komediową stronę. Ignorując jednak ten motyw, jestem zdziwiona, iż Food Wars naprawdę traktuje o gotowaniu! Nie jest to tylko wymówka dla fanservice’u, gdyż rzeczywiście to jedzenie gra tu pierwsze skrzypce – grafika pod tym względem błyszczy, prezentując nam cudnie wyglądające dania, w których chciałoby się zatopić własne zębiska! Mimo tego, że oglądałam anime po obiedzie i tak poczułam się przez nie głodna xD Co mi odrobinę zgrzytało na seansie, to klimat serii zdający się celować w standardowy battle-shounen (patetyczne przemowy, epicka muzyka, dramatyczne gesty) – nie do końca wydawało mi się to pasujące do tego jak sama odbierałam ten tytuł i wywoływało u mnie śmiechawkę na seansie. Zakładam jednak, że gdy tylko fabuła wkroczy w wątek szkoły kucharskiej, będzie to lepiej odzwierciedlało nastrój rywalizacji między uczniami. Osobiście pierwszą styczność z Shokugeki no Souma wspominam jako mieszankę śmiechu oraz zażenowania – na pewno jest to nietypowa pozycja, która pewnie będzie budzić w widzach dość skrajne emocje. W moim przypadku udało się jej wywołać konkretne uczucie – nie tyle miłości lub nienawiści, co raczej nieśmiałą ciekawość. Bohater jest na tyle sympatyczny, że jakoś przełknę przesyt Yoshitsugu Matsuoką i dam mu jeszcze szansę się wykazać :)

NA PLUS: chwytliwy opening; soczysta i wyrazista kolorystyka; ecchi w nieprzesadzonych ilościach; potrawy oraz ich przygotowanie wyglądają smakowicie; nietypowa seria, która wzbudza swoistą ciekawość
NA MINUS: absurdalne i trochę krępujące sceny jedzenia; battle-shounenowy patos, który póki co średnio mi pasuje do serii o gotowaniu

WSTĘPNA OCENA: 6+

Cheers~! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 8 Kwiecień 2015, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 7 komentarzy.

  1. a propos gotowania była też taka seria

    temat jak widać nie nowy i chyba w japoni popularny :)

    • Że już nie wspominając o shoujo z tego gatunku: Kitchen Princess, Yumeiro Patissiere, Hatsukoi Lunch Box i pewnie cała masa innych, których nie czytałam/oglądałam :) Ale co się w sumie dziwić – temat jest mega obszerny, plus jest to coś, do czego łatwo się odnieść, bo w końcu każdy mniej lub bardziej z gotowaniem miał do czynienia :)
      Na Twoją propozycję jestem trochę za młoda hahaha xD Chociaż zakładam, że pewnie w porównaniu do większości moich czytelników i tak wypadam na dinozaura, bo pamiętam tytuły, które już coraz mniej osób kojarzy ;)

      Pozdrawiam :)

  2. no nie dinozaurem to ja jestem ;-)kiedy to produkowali podstawówkę kończyłem ;p

  3. Strasznie czekałam na tę serię kiedy pojawiły się pierwsze wzmianki o anime. Niestety, z każdą kolejną nowością związaną z promocją serii, moje oczekiwania okazały się być totalnie nie trafione. Bleh. Masakrycznie nie trafione! Samo żarcie jest fajne, ale cała reszta, toż to ukryte ecchi pod jedzeniem! I z całym moim szacunkiem dla sztuki kulinarnej, moja wizja gotowania w anime i wizja autora to dwie zupełnie inne bajki… + ten shounenowy patos o którym napisałaś… Nie podoba mi się i kropka.

  4. Obejrzeć obejrzałam, mam też zamiar z ciekawości obejrzeć przynajmniej jeden z kolejnych odcinków, ale… no sama nie wiem. Te sceny które pojawiały się podczas jedzenia potraw, te wspomniane „foodgasmy” mnie po prostu dobiły, coś na zasadzie: nie wiem czy się śmiać czy płakać. :P Przyznaję że też nie mam nic do zarzucenia jeśli chodzi o fragmenty w których przygotowują dania i je prezentują, bo są one naprawdę na wysokim poziomie. Nie rozumiem tylko dlaczego tych scen z m.in. rozrywającymi się ubraniami musi być tak wiele, ale tak wspomniałam dam temu tytułowi szansę, chciałabym bowiem zobaczyć jak będzie wyglądać wspominana rywalizacja między uczniami. ;)

    • @Nanoko
      Ja się trzymam, bo sporo osób mi pisało, że seria jest spoko, a owe foodgasmy są później trochę stonowane ilościowo. Poza tym nie wiem, czy się po prostu uodporniłam, ale bardziej mnie bawią te scenki, niż odpychają (choć mają swoje krępujące momenty) – one są po prostu tak absurdalne, że ciężko to traktować z powagą XD Ale trzeba zaznaczyć, że ja akurat od samego początku wiedziałam aż za dobrze czego się spodziewać, bo kiedyś wpadłam na mangę, zobaczyłam ładną kreskę, temat gotowania – myślę sobie: super! Ale potem przeczytałam opinie, zobaczyłam kilka paneli oraz komentarze, że rysuje to-to gość, który zasłynął z hentai i tak moja przygoda z SnS się wtedy skończyła xD
      Ale muszę przyznać, że podoba mi się główny bohater. Fajnie oglądać kogoś pewnego siebie i swoich umiejętności. Gdyby nie on, pewnie też bym sobie darowała :)

      @Alpakunia
      No cóż, to jest ecchi. Nie wiem jednak czy jest gorsze, czy lepsze od tego co się zazwyczaj widzi w tego typu seriach właśnie przez to co napisałaś – tu niewiadomo, czy oburzać się na te sceny, czy się z nich śmiać ;) Przyznam też, że jestem po drugim odcinku i bardziej ciągnie mnie ku tej drugiej odpowiedzi. Ogółem drugi ep wydał mi się lepszy od pierwszego (dużo bardziej wyrazista fabuła to zawsze plus) i chyba przypieczętował, że chcę to oglądać dalej, dlatego jeśli jesteś niepewna, polecam dać SnS jeszcze jedną szansę ^^

      Pozdrawiam ^^

  5. Fajne to strasznie jak dla mnie, dobrze sie bawię, no i ojciec mc ma głos Kiritsugu ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: