Sezon wiosenny ’15 – Fate/stay night: Unlimited Blade Works 2nd Season

Fate Stay Night UBW 2 - 13 01

To jedziemy dalej z tym nowym sezonem – póki są święta, mogę sobie pozwolić na pisanie bez wyrzutów sumienia, że powinnam robić w tym momencie coś innego, dlatego chcę załatwić tyle notek ile się da ;) Dziś bierzemy się za drugi sezon Fate/stay night: Unlimited Blade Works!


Fate Stay Night UBW 2 - 13 02

OPIS: Wychowany przez tajemniczego maga po tragicznej śmierci rodziców, Shiro Emiya postanawia pomagać innym ludziom korzystając z całej, jakkolwiek małej, wiedzy magicznej jaką nabył od swojego adoptowanego ojca. Kiedy jednak chłopak przypadkiem ląduje w centrum potyczki pomiędzy dwoma potężnymi magami, jakimś cudem używa on zaklęcia, które sporo wykracza poza jego kompetencje, przyzywając tym samym piękną wojowniczkę Saber, aby ocaliła mu skórę. Chwila wytchnienia jaką dzięki temu uzyskuje jest jednak tylko pozorem. Shiro i Saber zostają wrzuceni w sekretny świat czarnej magii oraz morderczych wyzwań: wielką bitwę na śmierć i życie, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone, zwaną Wojną o Święty Graal. Nagrodą za zwycięstwo jest niewyobrażalna moc. Jednak czy tak niedoświadczony mag jak Shiro będzie w stanie przetrwać wystarczająco długo, by mieć choć małe szanse na zwycięstwo?

OPINIA: Jak już pisałam przy kilku okazjach, byłam niezwykle rozczarowana pierwszą ekranizacją FSN, ponieważ należę do tych heretyków, którzy oglądali F/Zero jako pierwsze, a w porównaniu do iście magicznej pracy ufotable, anime z 2006 roku okazało się co najwyżej „do przeżycia”. Tym samym widząc jak studio to ponownie zabrało się za markę Fate, cieszę się każdym graficznym fajerwerkiem jaki ujrzę na ekranie. Fate od ufostołu to bez wątpienia jedyny słuszny Fate ;D Kolejnym elementem wpływającym na tendencyjność mojej oceny jest fakt, że szczerzę nie lubię Shirou – przy poprzedniej adaptacji nóż mi się w kieszeni otwierał, a tu patrzcie państwo – może nawet odrobneneneczkę darzę go jakimiś cieplejszymi uczuciami? Osiągnięcie tego to nie lada wyczyn i porządny kop do oceny UBW. Ostatnim zaś czynnikiem wpływającym na korzyść remake’u, jest wybór ścieżki którą ekranizuje – absolutnie nie znoszę ShirouxSaber, a ta seria serwuje nam (moje otp) ShirouxRin – nic tak nie motywuje do oglądania jak ship, któremu kibicujesz ^^ Koniec końców pierwszy odcinek drugiego sezonu kontynuuje od miejsca, gdzie poprzednio urwał akcję. Zaczynamy od niezłego zwrotu akcji, paru scen przy których można się ślinić do grafiki oraz trochę uroczych interakcji Tohsaki z naszym niezdarnym protagonistą. Opening absolutnie rozwala system (świetna piosenka Aimer „Brave Shine”), a epizod sam w sobie wydawał mi się trwać góra kilka minut – tak szybko przeleciał! Oczywiście nie brak hejterów, którzy czepiają się (choćby na MALu) zmiany elementów w porównaniu do visual novelki (Shirou śmiał się POTKNĄĆ w jednej scenie!!! Toż to horror jest nie do przyjęcia!!! >___<), ale nie wiem kto cierpi na tak okropne urojenia, żeby liczyć na adaptację 1:1 przy vn-ce, gdzie na jedną ścieżkę trzeba poświęcić około 30 godzin ^^” Jeśli więc nie jesteście chorobliwymi purystami, będziecie się przy FSN bawić zapewne tak dobrze jak ja – druga seria definitywnie zapowiada dużo więcej akcji niż jedynka, a i Gil w OPie zwiastuje, że możemy się spodziewać sporej ilości zamieszania jaką jeszcze wywoła ta kochana złota łajza w całej historii ;]

NA PLUS: grafika!!; opening; Shirou jest całkiem znośny; urocze interakcje RinxShirou; piękne tła; zwroty akcji już od pierwszego odcinka; wciąga!
NA MINUS: mimo wszystko trzeba się sporo naczytać – to nie seria z akcją 24/7

WSTĘPNA OCENA: 9

Cheers~! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 5 Kwiecień 2015, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 3 komentarzy.

  1. Patrzę, patrzę i przypominam sobie że przecież miałam zacząć oglądać tą serię od pierwszego sezonu. Cóż mogę powiedzieć, dziękuję za przypomnienie! Jako że jeszcze jej nie widziałam wspomnę tylko tyle, że gdy oglądałam pierwszą ekranizację tego tytułu to także miałam co do niej, hmm, mieszane uczucia. Obejrzeć obejrzałam, ale niezbyt mnie porwała. Co innego gdy dopiero później obejrzałam Fate/Zero, które podbiło moje serce. Widzę że drugi sezon tej serii jest oceniony bardzo pozytywnie, dlatego mam zamiar szybko odrobić zaległości i być z nim na bieżąco. :)

    • Dokładnie tak – Zero naprawdę robiło świetne wrażenie, dlatego oglądając serię Fate w chronologicznej kolejności, poprzednia ekranizacja FSN wypada blado jako sequel. UBW definitywnie jest krokiem (albo pięcioma) w przód ;)
      Szczerze Ci teraz zazdroszczę, że czeka Cię tak fajny maraton oglądania! Ale nadrabiaj nadrabiaj – warto :)

      Pozdrawiam ^^

      • No i skończył mi się pierwszy sezon. Ale tak jak sama wspomniałaś, było warto go obejrzeć! Teraz spokojnie mogę zacząć oglądać drugi, po przeczytaniu wpisu liczę na to że będzie trzymał taki sam poziom jak poprzednie odcinki. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: