Sezon zimowy ’14/15 – Saenai Heroine no Sodatekata

Saekano - 01a

Wpadłam aktualnie w książkowy szał! Muszę się bardziej zmotywować do napisania tych dwóch ostatnich notek, bo póki co bardziej niż oglądać, mam ochotę siedzieć cały dzień z nosem w powieściach wszelakich :) Jakby nie patrzeć, w końcu podjęłam się wyzwania przeczytania 52 tytułów w roku 2015 i mam zamiar zamierzenie to zrealizować!

Póki co pora odhaczyć jedyną obyczajówkę, która w jakiś sposób przyciągnęła moją uwagę w tym sezonie. Czy jednak wypuszczenie przed serią speciala przeładowanego fanservicem było dobrym posunięciem twórców? Mam co do tego spore wątpliwości…


Saekano - 01b

OPIS: Tomoya Aki, otaku pracujący na pół etatu by zarobić na swoje hobby, spotyka piękną dziewczynę wracając do domu z pracy podczas wiosennych ferii. Staje się ona w jego głowie modelem dla głównej bohaterki visual novelki, którą chce stworzyć. Miesiąc później czeka go jednak nie lada zaskoczenie – okazuje się, że nieznajoma chodzi razem z nim do klasy, a on nawet nie zna jej imienia. Jak się chłopak dowiaduje, Megumi, bo tak się dziewczyna nazywa, często zdaje się być po prostu niezauważana przez innych ludzi. Wracając jednak do biznesu – Tomoya niestety nie posiada żadnych zdolności w dziedzinie rysowania, ani żyłki do pisania, więc postanawia poprosić Eriri Spencer Sawamure, asa klubu artystycznego, by zajęła się oprawą graficzną, oraz Utahe Kasumigaoke, najlepszą uczennicę ze szkoły, by napisała scenariusz do gry. Czy wspólnymi wysiłkami uda im się stworzyć przyzwoity produkt, godny wystawienia na zbliżających się Targach Komiksu?

Saekano - 01c

OPINIA: Obejrzałam najpierw OVA i pewnie to był mój pierwszy błąd. Special ten jest wielkim, ogromnym, monumentalnym fanservicem – ecchi tak nachalnym, że z mojej, kobiecej perspektywy, miałam wręcz ochotę go wyłączyć w połowie, ale ok. Przeczytałam, że „tak miało być”, że „autor specjalnie wyśmiewa w ten sposób wszystkie stereotypy gatunku” i postanowiłam bez uprzedzeń włączyć pełnoprawny pierwszy odcinek serii. Nie da się zaprzeczyć, iż rzeczywiście oczy nie krwawiły mi tu od nadmiaru kobiecych biustów, czy pantyshotów rzuconych prosto w twarz, ale anime jako takie po prostu wydało mi się… przeciętne. Ot, szału nie ma. Niewyróżniający się z tłumu chłopak-otaku, który przez względy fabularne jest w ten czy inny sposób powiązany z najpopularniejszymi dziewczynami w szkole (które, niespodzianka!, się w nim podkochują), postanawia stworzyć visual novelkę, choć do niczego nie ma talentu i tak po prawdzie, wszystko będzie ktoś musiał zrobić za niego ;P Nie znajdzie się też tutaj zbytnio miejsca na przebieranie w pairingach, gdyż już sama nazwa anime („Jak wychować sobie nudną dziewczynę”) jasno wykazuje z kim się Tomoya spiknie (podpowiedź: Megumi). Co mi się podobało, to grafika – ślicznie zrobione są oczy (czarny obrys powieki, który wpada w czerwień ^^) oraz ciekawie wymyślono zamiany z normalnej kolorystyki bohaterów w taką, gdzie czarny kontur nagle zostaje zastąpiony innym, jaskrawym kolorem jak żółty, czy zielony. Efekt jest interesujący. Pomysł na samą serię także jest niezły, ale po pierwszym odcinku mam wrażenie, że zamiast skupienia się na samej pracy nad visual novelką i pokazaniu tego widzom, raczej będziemy oglądać jak główny bohater wpada z jednej „dating simowej” sytuacji w drugą, żeby „podsunąć mu pomysły na grę”. Trochę nie tego się spodziewałam – liczyłam raczej na coś w stylu Sakurasou no Pet na Kanojo, ale chyba jest to tym razem złe skojarzenie. Tak więc jeśli ktoś poszukuje dobrej obyczajówki, to odsyłam właśnie do powyższego tytułu (z zaznaczeniem, że trzeba przetrwać 2 słabe, pierwsze odcinki), a ja póki co Saekano sobie daruję – jeśli wyczytam, że tak samo jak w przypadku SnPnK, rozkręca się ono dopiero po kilku epach, rozważę drugą szansę, jednak na chwilę obecną nie czuję klimatu tego tytułu.

NA PLUS: grafika, w szczególności zabawa kolorami i konturem; pomysł na fabułę
NA MINUS: okropny „prolog”-OVA; skupianie się na odgrywaniu „stereotypów” vn-ek, a nie samej pracy nad grą; bohaterki irytują zamiast wzbudzać sympatię

WSTĘPNA OCENA: 5

Saekano - 00d

Cheers~! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 26 Styczeń 2015, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Z początku nie planowałam zaczynać tej serii, ale słyszałam, że dość ciekawie parodiuje typowe sytuacje z haremówek (których zwykle nie oglądam), więc chyba dam tej produkcji szansę. Choć OVA lepiej sobie odpuszczę, nie znoszę ecchi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: