Sezon zimowy ’14/15 – Junketsu no Maria

Junketsu no Maria - 01e

Przeglądając co mam na dysku zakładam, że zostały mi do napisała jeszcze dwie pojedyncze notki oraz jedna zbiorcza do kontynuacji. Jak najbardziej do zrobienia ^^ Teoretycznie ściągnęłam jeszcze po pierwszym odcinku do dwóch haremówek z magiczną szkołą w roli głównej, ale tak po prawdzie nie mam ani czasu, ani ochoty, żeby je sprawdzać.

Na chwilę obecną zajmijmy się Marią! :)


Junketsu no Maria - 01c

OPIS: Maria to najpotężniejsza wiedźma żyjąca we Francji w czasach Wojny Stuletniej. Pogardza ona konfliktem zbrojnym, więc utrudnia ludziom walkę używając swoich magicznych zdolności – w skrócie: cały czas razem ze swoimi chowańcami wściubia nos w nie swoje sprawy. Nie uszło to uwadze nieba, toteż Archanioł Michał postanawia wydać zarządzenie: kiedy Maria straci dziewictwo, straci tak samo swoje magiczne moce. Piękny anioł o imieniu Ezekiel ma pilnować dziewczyny i dopilnować, by nie używała magii kiedy mogą to zobaczyć inni ludzie, jednak ona się tym zupełnie nie przejmuje i tak czy siak robi co jej się żywnie podoba!

Junketsu no Maria - 01a

OPINIA: Bardzo solidny i sympatyczny pierwszy odcinek. Trochę bałam się o tę serię, bo choć wydawała się ciekawą mieszanką realiów historycznych i magii, tak wzmianka w opisie o „dziewictwie” głównej bohaterki dość porządnie śmierdziała mi ecchi – pytanie brzmiało jak wykonanie tych elementów będzie wyglądało, ale na szczęście mogę powiedzieć, że potraktowano je narazie w miarę smacznie. Wiadomym jest oczywiście, że bohaterka np. śpi nago dla fanservice’u, ale pokazano to w taki sposób, iż nie przewracałam oczami na seansie. Dialogi za to trochę mnie zaskoczyły, bo chyba nie widziałam jeszcze serii, która prosto w twarz serwowałoby wielce sugestywne rozmowy na tematy R18+, oczywiście oprawione w odpowiednią dawkę humoru, jednak to ciągle spory kontrast do anime o słodkiej, nastoletniej wiedźmie. Sama Maria jest po prostu przeurocza (lecz pozostali bohaterowie na razie nie zawrócili mi w głowie), acz potrafi zrobić niezły zamęt, ponieważ jej magia to nie przelewki. Sekwencje zaklęć wykonano bardzo ładnie, Production I.G definitywnie postarało się nad płynnością efektów wizualnych, a projekt postaci prezentuje sobą dość unikalny styl. Ogromnym plusem jest dla mnie setting średniowiecza – to jak ubrane było wojsko, czy sposób przedstawienia bitwy wyglądały całkiem wiarygodnie i definitywnie pasowały do tych czasów. To naprawdę jest Wojna Stuletnia, tyle że z dodatkowym elementem, jakim są wiedźmy – jaki będzie ich udział w historii? To się jeszcze okaże. Póki co Junketsu no Maria sprawia naprawdę dobre wrażenie, pytanie jednak brzmi, czy uda jej się utrzymać tę konwencję, czy nie skieruje się za bardzo w kierunku wspomnanego ecchi. A! Tak na marginesie, to sugeruję dystrybutorowi, by trzymał się jednak oryginalnego tytułu, bo tego przynajmniej większość ludzi nie rozumie – tak dosłowne tłumaczenie („Dziewictwo Marii”) jak i nazwa angielska „Maria the Virgin Witch”, brzmią co najmniej śmiesznie i mogą wskazywać, że to „trochę-inny-rodzaj-opowieści”, a PÓKI CO nim nie jest xP

NA PLUS: Maria jest urocza; historyczny setting; bardzo ładna grafika; ciekawy projekt postaci; humor
NA MINUS: byle nie poszli za bardzo w ecchi; dialogi są momentami „niezręczne”; męskie postacie póki co nie wybijają się z tłumu

WSTĘPNA OCENA: 7+

Junketsu no Maria - 01f

Cheers~! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 16 Styczeń 2015, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , . Bookmark the permalink. 3 komentarzy.

  1. Pierwszy odcinek przygód naszej czarownicy Marii absolutnie mnie oczarował. Naprawdę wyszło to megafajnie. Succubusy wygrywające wojny? Plus 1 do oceny końcowej. I cała bitwa którą dali nam oglądać, goście którzy w poprzednim sezonie robili Vanadisa powinni się uczyć z tej serii. Naprawdę, wszystko przed smokiem naszej głównej bohaterki było niesamowite. Naprawdę czuć klimat średniowiecznej jatki.

    A ta na boku nie mogę nie wspomnieć o całkowicie niesamowitym i łeb urywającym drugim openingu Garo. Nie pamiętam kiedy ostatnim razem jakikolwiek opening mi się tak zapętlił.

  2. hm ten opis to dali jakiś mętny bo nie rozumiem czy niebo wysłało anioła by naszą wiedźmę bałamucił by straciła swą moc czy odwrotnie by się zbałamucić nie dała i dalej szalała ? ;D to swoją drogą temat na notkę jak jest postrzegana zachodnia religia w japońskich anime ;-)czasami to są takie wizje że mam podejrzenia że albo coś biorą albo nikomu nawet się na wiki zajrzeć nie chciało :-)

    • SaiEF
      „Naprawdę czuć klimat średniowiecznej jatki.”
      Dokładnie tak! :) Jak na Japończyków, to jestem mega zaskoczona jak dobrze udało im się oddać klimat średniowiecznej Europy :)
      Byle tylko nie przekroczyli granicy między „smacznością” i „nie smacznością” fanservice’u (a w drugim epie byli tego bliscy ;p), to będzie naprawdę dobrze ^^

      @rob
      Ha! Dobre pytanie i chyba jak to naprawdę wygląda zobaczymy dopiero oglądając następne odcinki, ale moim zdaniem kwestia dekretu, przez który utrata dziewictwa = utrata mocy, oraz fakt przysłania anioła to dwie odrębne rzeczy. Ta pierwsza to jakby kara/klątwa, którą sprowadziło na nią niebo, żeby ją ukarać, ale jako że teoretycznie niebo nie powinno się mieszać w świat śmiertelników, decyzja jak dalej żyć pozostaje samej Marii. Ezekiel zaś to po prostu nadzór, który ma kontrolować, by cokolwiek tam sobie dziewczyna postanowi, robiła to nie głosząc wszem i wobec, że magia i wiedźmy naprawdę istnieją ;P

      „jak jest postrzegana zachodnia religia w japońskich anime”
      Weź sobie pierwsze lepsze anime, gdzie występuje jakikolwiek ksiądz – 90% szansy, że jest to największa szuja i czarny charakter serii ;P
      A tak serio, to dla nich pewnie nasza kultura jest tak samo orientalna, jak dla nas ich – w większości to co przedstawiają, to jednak fikcja, która czerpie oparcie na religii np. katolickiej, ale zmieniana jest tak, by dopasować ją do fabuły. Przyznaję jednak, że temat jest ciekawy i chętnie bym o tym poczytała – sama nie jestem niestety dość pewna swojej wiedzy i niuansów odnośnie tematu wiary i religii, by go odpowiednio przedstawić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: