Sezon jesienny ’14 – Akatsuki no Yona

Akatsuki no Yona - 01-04

Brzydka pogoda nam się zrobiła – nic tylko siedzieć pod kocykiem i oglądać anime, co? ;> Popijając gorącą herbatkę z cytryną przyjrzyjmy się dziś opowieści o księżniczce o włosach koloru świtu – Akatsuki no Yona.


Akatsuki no Yona - 01-01

OPIS: Yona to jedyna księżniczka królestwa Kouka, które wedle legendy zostało założone przez cztery smoki, a życie jej pełne jest luksusów i beztroski. Ma wszystko: najlepsze ubrania i kosmetyki, najsmaczniejsze słodycze, kochającego ojca-cesarza oraz przystojnego kuzyna Soo-wona, w którym się od dziecka podkochuje. Gdyby tylko jej ochroniarz, Son Hak, nie drażnił się z nią przy każdej nadarzającej się okazji, a jej włosy nie były aż tak czerwone, można by powiedzieć, że jest najszczęśliwszą księżniczką na świecie.
Wszystko to jednak zostaje wywrócone do góry nogami, gdy Soo-won przeprowadza zamach stanu mordując jej ojca, prawowitego cesarza, i przywłaszcza sobie tron Kouki. Yona razem z Hakiem muszą uciekać z atakowanego pałacu – sytuacja zmusza ich wyruszyć w podróż mającą na celu zebranie sprzymierzeńców, którzy w przyszłości pomogą jej odzyskać utraconą władzę nad królestwem.

Akatsuki no Yona - 01-03

OPINIA: Moje najbardziej oczekiwane shoujo sezonu i z lekkim sercem mogę przyznać, że dało radę ^^ Zaczęło się od wstępu, który wybiega nieco dalej w fabułę (nie przepadam za tym zabiegiem pseudo „pobudzania ciekawości”), ale na szczęście nie spoileruje on praktycznie nic oprócz bohaterów, a przecież i tak zobaczymy ich w openingu, więc mogę na to przymknąć oko. Co się tyczy samej czołówki – coś pięknego! Zamiast wrzucić typowy japoński popik, seria użyła instrumentalnego utworu, który świetnie buduje klimat czegoś a la świat fantasy z domieszką azjatyckich przypraw (zapewne koreańskich ;P na co choćby wskazuje specyficzna stylistyka imion – na szczęście można się do niej szybko przyzwyczaić). Nawet nie mówię ile już razy zdążyłam go przesłuchać i nadal nie mam dość ;) Historia zaczyna się od rozpuszczonej księżniczki, która w dniu swych urodzin doświadcza wielkiej tragedii – jej ojciec i cesarz zarazem, zostaje zamordowany przez kuzyna dziewczyny, w którym ta kochała się przez większość swojego życia. Cichy i spokojny balsam na rany – taki właśnie był Soo-won zanim postanowił dokonać zamachu stanu i wylać naszej rozpieszczonej bohaterce wiadro zimnej wody na głowę. Yona przypomniała mi w tym odcinku jak bardzo irytującą jest początkowo postacią, prezentując sobą praktycznie każdy stereotyp bezużytecznej damy w opresji, ma jednak ten plus, że po przeczytaniu mangi jestem świadoma jej późniejszej zmiany i ciężko mi hejtować na nią tak, jak normalnie miałabym to w swoim zwyczaju ;P Sytuację na szczęście wynagradza Hak ze swoim trafionymi docinkami oraz ogólnie niezła realizacja humoru serii ^^ Jeśli spojrzeć na wykonanie całości, na pewno rzucają się w oczy soczyste kolory, żywa animacja oraz całkiem ładnie ugładzony projekt postaci – cieszy mnie też, że zachowano komediową deformację ujęć. Nie da się także pozbyć wrażenia, że anime to wygląda bardzo mangowo. Niektóre ujęcia, szczególnie te wąskie, dodatkowe panele z przybliżeniami na twarze bohaterów, wyglądają jak żywcem wyciągnięte z komiksu – prezentuje się to dość ciekawie. Do czego jednak się przyczepię – nie za bardzo podobała mi się reżyseria dźwięku. W kilku miejscach spodziewałam się bardziej dynamicznej/groźnej muzyki, a zamiast tego dostałam dość standardowy ambient, przez co moim zdaniem scena traciła na dynamice i emocjach, które mogłaby wywołać. Mimo to OST sam w sobie jest naprawdę niezły, a dobór seiyuu (Hak wyszedł cudnie!) wywołał mój radosny pisk już w fazie zapowiedzi (oj czekam czekam na Junichiego Suwabe!). Definitywnie Akatsuki no Yona to tytuł, na który z entuzjazmem będę co wtorek polować – fantasy shoujo at its [almost] finest ^^

NA PLUS: obsada, świetny opening, projekt postaci, mangowa realizacja
NA MINUS: reżyseria muzyki, Yona (ale na szczęście czytam mangę, więc wiem, że dziewczyna się z czasem pozytywnie wyrobi… póki co jednak narzekanie jest wręcz wskazane ;))

WSTĘPNA OCENA: 8+

Akatsuki no Yona - 01-02

Cheers~! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 15 Październik 2014, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , . Bookmark the permalink. 12 komentarzy.

  1. Czekałam na tą notkę, ach jak czekałam!
    Nie chcę ci wciąż spamic pod zapowiedziami x d
    Tak, to dobra seria i już na początku sprostała moim oczekiwaniom postawionym przez (7) rozdziałów mangi.
    Yona potem zaliczy charakterologiczny level-up, więc wybaczam jej tą postawę pyskatej księżniczki.
    A zresztą, co tam! Hak jest na tyle genialny żeby tylko dla niego oglądać dalej.
    Nwm czy na to czekałaś, czy miałaś nadzieję że tego nie napiszę, czy miałaś to głęboko gdzieś (obstawiam 3) ale niestety po prostu muszę to napisać. Na końcu OP (który jest na tyle genialny żeby być na szczycie listy ‚najczęściej słuchanych na moim tel. Chwała wam twórcy!) Yona trzyma łuk. Ma przy tym taki rozkrok że jeśli cokolwiek by tak trafiła to przeklinałabym twórców do końca serii. Ja wiem że na dalekim wschodzie mają inny styl strzelania niż normalni ludzie, ale bez przesady.
    No i tamten konkurs między Hakiem a Przystojnym Kuzynem. Drogi Haku, CO TO MIAŁO BYĆ? Za takie puszczenie cieciwy bez strzały każdy szanujący się właściciel łuku by cię ukatrupił!
    Mmiejsza. Kończy mi się czas, więc żegnam.
    Pozdrawiam!

  2. Zmiana czasu w środku wypowiedzi, dziwne znaki interpunkcjne, zła składnia i inne błędy to wina pisania komenta na kolanie przed angielskim (i częściowo w trakcie) więc z góry przepraszam!

    • „Warunki polowe” widzę XD I chyba w takim razie jestem odpowiedzialna za ewentualne „nieuważanie na lekcji” [ups~]

      Yup! Fajnie, że Yona naprawdę dorośleje w trakcie serii, szkoda tylko, że ta jej początkowa postawa może trochę zrazić osoby nie wiedzące czego się spodziewać. Ale racja – gdybym o tym fakcie nie wiedziała, to i tak oglądałabym chociażby dla Haka :D
      Hahhahaha czekałam na to profesjonalne spojrzenie na sprawę ;3
      No cóż, wiesz jak to jest – bardziej im zależy, żeby wszystko wyglądało efektownie (jak np. ta Yona w rozkroku z ładnie powiewającą sukienką), a nie efektywnie, czy realistycznie i spodziewam się, że jeszcze czeka Cię trochę przewracania oczami na tej serii, ale pamiętaj – czego się nie robi dla gromadki fajnych biszów xD

      Pozdrawiam ^^

      • eee tam, zaraz „nieuważanie na lekcji”. Baba wpuszcza nas i sama przyłazi 10 minut później.
        Po 2 odcinkach stwierdzam że gdyby Yona dalej była taka przez całą serię to mogłabym to rzucić w cholerę. Ale mam już zaliczone 10 rozdziałów więc mniej więcej wiem czego się spodziewać x d
        Miło mi że na to czekałaś, zaraz się robi cieplej na serduszku ^^
        Nie przewracam oczami aż tak często, chociaż fajnie by było jakby Yona np. wywaliła się przez taki rozkrok, albo przez puszczanie cięciwy bez strzały Hakowi walnęła owa cięciwa w ramię.
        LOL, NA CO JA LICZĘ.
        Za to nie mogę się przyzwyczaić do ich (japończyków i okolicznych skośnookich) stylu strzelania. Mój mózg krzyczy „strzałę zakłada się po drugiej stronie łuku! I źle ją trzymasz!” X d
        A dla gromadki bizonów robiło się gorsze rzeczy. Kiedyś nawet obejrzałam dla nich dzieło które zwie się „Amnesia”. Brrr…

        Pozdrawiam! :D

  3. Yona jako postać się wyrabia z czasem? Dobrze wiedzieć.
    Po pierwszym odcinku bohaterka wydaje się faktycznie stereotypowa do bólu i niestety źle wpływa to na ogólny odbiór serii. Przyznam, miałem cichą nadzieję, że kreacja księżniczki mnie trochę zaskoczy, ale w ogólnym rozrachunku seria jest chyba do przełknięcia tylko dla fanów (czy raczej fanek) gatunku. Fabularnie ok, humor ok, ale „och-ach, Soo-Won” już nie do końca ok :). Może zrobię drugie podejście kiedy seria będzie już kompletna, na razie sprawdzanie jak szybko Yona się ogarnie to dla mnie zbyt wielki hazard :)

  4. A mnie właśnie ten lekki spoiler z przyszłości się podobał, ale ja tka lubię :P OP cud miód, chemia między postaciami też. Generalnie jestem kupiony, bardzo moje klimaty Miecz przeznaczenia?)

    • @Miras
      Wierz mi, gdyby się nie zmieniła, nie miałabym tak ciepłych odczuć wobec tej serii ;P Ogółem polecam obejrzeć jeszcze z 1-2 odcinki (albo faktycznie zrobić drugie podejście po całości), bo już nawet na końcu drugiego mamy zajawkę tego jak będzie wyglądała Yona w wersji new-and-improved ;) No i faktor „och-ach, Soo-Won” też znika – to naprawdę fajna przygodówka, ale co tu dużo mówić, trzeba dać jej szanse, bo początek jest niespecjalny. Osobiście czytając mangę początkowo miałam naprawdę mieszane uczucia, ale się przemogłam przewracając oczami i wmawiając sobie, że „nawet jeśli Yona będzie mnie wkurzać, to bisze są fajne” xD Dość szybko jednak się okazało, że nawet czerwonowłosą księżniczkę da się polubić :)

      @mistrzkamil
      Plus tym dalej w las tym lepiej :)
      Ale… że co? Jaki miecz przeznaczenia? O.o
      Nie lubię wychodzić na czepialską, ale czasami wolniejsze pisanie naprawdę ułatwia życie odbiorcy xD

      Pozdrawiam :)

  5. Fanką shoujo na pewno nie jestem, ale w przerwie od bardzo innych gatunkowo serii lubię czasem obejrzeć sobie jakiś romans, a jeśli do tego jest tu fantasy…wprost cudowanie – a przynajmniej tak powinno być. Po pierwszym odcinku odnoszę wrażenie, że jest to kolejna historia o niedorobionej i stereotypowej, tym razem, księżniczce, która non stop wzdycha do obiektu swojej miłości. Jednak piszesz, że nasza bohaterka się zmieni, no cóż…miło by było ;] Bo przyznam szczerze, że świat w tym anime mi się spodobał, humor też jest niczego sobie i…no dobra…powiem to…jest Hak, czyli jest do kogo powzdychać xD
    Może dam szanse jak wyjdzie całość albo obejrzę jeszcze jeden-dwa odcinki…

    • Zmieni zmieni :D To jest ten problem ze stosowaniem tego typu „character development” w shoujo (czyli z postaci rozpuszczonej stopniowo robić zaradną) – z jednej strony wszyscy tego chcą, bo inaczej postacie wychodzą na jednowymiarowe, ale z drugiej jak się już go zastosuje, to przy początkowych fazach można zrazić odbiorców. Też się początkowo wkurzałam czytając mangę, ale później naprawdę jest lepiej :) Poukłada sobie dziewczyna w głowie ten cały burdel, w który obróciło się jej życie i będzie ok ^^
      Polecam właśnie obejrzeć jeszcze 1-2 odcinki, bo już na końcu drugiego jest scena wybiegająca nieco w przyszłość, która pokazuje Yone w wersji more-badass xD

      Pozdrawiam ^^

  6. Jestem już po dwóch odcinkach i bardzo mi się spodobało. Opening rzeczywiście genialny, ale ending też bardzo ładny. Postać Yony jest dosyć stereotypowa, ale jakoś trudno mi byłoby wyobrazić sobie ją z innym charaktery, biorąc pod uwagę, w jakich warunkach dorastała. Oczywiście bardzo dobrze że później się zmieni, trudno by było, aby takie wydarzenia nie wpłynęły na nią.

    W tym sezonie jest naprawdę sporo dobrych fantasy i chociaż Yona mi się podoba to nie jest moją faworytką. Osobiście stawiam na Madan no ou to Vanadis. Pierwsze dwa odcinki bardzo pozytywnie mnie nastawiły do tej serii i jeśli później nic się nie podzieje to zapewne będzie dla mnie najlepszym tytułem w tym sezonie i zapełni moją pustkę po seirei tsukai no blade dance. Jednak nie mam na myśli anime tylko novelkę. Która jest naprawdę świetna – 13 tomów w tydzień i nie mogę przestać o niej myśleć. Niech w końcu wychodzi ten 14 tom.

  7. Yona to rzeczywiście całkowity stereotyp rozpieszczonej księżniczki, jednak po tym całym zamachu na króla jakoś tak nie mam jej tego za złe. Samo anime zapowiada się całkiem nieźle, więc z chęcią będę oglądać dalej. ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: