Tydzień z Anime: niedziela

Hataraku.Maou-sama!001

Dotarliśmy do niedzieli, a tym samym ostatniego dnia serii Tydzień z Anime! Za nami naprawdę wyboista droga (będzie mnie gryzła ta nieszczęsna sobota), ale jakimś cudem udało się bezpiecznie dotrzeć do celu ^^ Póki co nie zapowiadam żadnych kolejnych eventów lecz zaznaczam, iż od przyszłego tygodnia powinnam zacząć dodawać podsumowania serii z lata (przynajmniej tych, które nadrobię) i może uda mi się wcisnąć w międzyczasie coś innego dla urozmaicenia tematyki ;)

Tymczasem zapraszam na ostatni tytuł o numerze 7!

Hataraku.Maou-sama!004

Tytuł: Hataraku Maou-sama!
Ilość odcinków: 13
Data premiery: 4 kwietnia 2013
Kategoria: Akcja, Komedia, Fantasy, Romans, Obyczajowy

Opis: Władca Demonów Sadao jest o krok od podbicia świata, kiedy to zostaje pokonany przez Bohaterkę Emilię oraz wygrany przez portal czasoprzestrzenny do innej rzeczywistości: współczesnego Tokio. Jako że „podbijanie świata” to jedyna umiejętność, którą nasz Król Demonów posiada – i jak łatwo można się domyślić, w jego aktualnej sytuacji jest całkowicie bezużyteczna – musi on zebrać się w sobie i poszukać dorywczej pracy, by jakoś zarobić na swoje utrzymanie!

Opinia: Seria jest względnie nowa (a starałam się tego unikać w tym cyklu notek), ale postanowiłam ją umieścić jako ostatnią propozycję tego tygodnia, ponieważ totalnie ją przeoczyłam w jej sezonie, a po nadrobieniu zaległości spokojnie można stwierdzić, że takie działanie jest istną zbrodnią jeśli lubimy dobre komedie :) Dlaczego jednak zignorowałam istnienie Hataraku Maou-sama!? Cóż, niewiele wcześniej wyszło Maoyuu Maou Yuusha, które mnie okropnie znudziło, a gdy zobaczyłam w opisie, że Hataraku to kolejna opowieść o Królu Demonie i Wielkim Bohaterze, to tak jakby dostało mu się rykoszetem ^^” Na szczęście później dałam się namówić na porzucenie uprzedzeń i okazało się, iż faktycznie nie można wrzucać tych tytułów do jednego worka! Pracujący Władca Demonów przede wszystkim ma nas bawić i z zadania tego Sadao i spółka wywiązują się znakomicie. Choć w pierwszym odcinku oglądamy epicką scenę, pełną epickich efektów, przedstawiającą epicką bitwę „dobra” ze „złem”, nie dajmy się nabrać – wstęp ten ma służyć tylko za kontrast do świata, w którym nasz bohater i jego wierny generał się za niedługo znajdą. Dokładniej rzecz ujmując: naszego świata. Współczesne Tokio okazuje się jednak dużo mniej gościnne niż fantastyczna kraina pełna rycerzy i magii. Co zrobić, gdy zgarnie Cię policja, biorąc za zwariowanych cosplayerów? Jak się dogadać w nieznanym sobie języku? Albo wynająć mieszkanie? Kupić jedzenie? No i skąd wziąć na to wszystko pieniądze? Problemy zaczną się piętrzyć całymi stosami, a wielki Król Demonów będzie musiał pomyśleć o dorywczej pracy, którą koniec końców znajdzie w pewnym znajomo brzmiącym fastfoodzie xD Hataraku Maou-sama pokazuje przerysowane kłopoty życia codziennego dorosłych, młodych ludzi, które bardzo mi się kojarzyły ze stereotypową, studencką egzystencją – przeżyć tydzień mając zaledwie 10 złotych i słoik ogórków w lodówce? Challenge accepted! ;) Do obsady stopniowo dołączają nowe postacie, przynoszące ze sobą nowe kłopoty, te stare tymczasem pokazują oblicza, które zupełnie się rozmijają z wizerunkami „Króla Demona” i „Wielkiego Bohatera”. Wszystko to zaś zabarwione jest szczyptą sympatycznej komedii romantycznej. Grafika trzyma poziom, a naprawdę nasycone, wyraźne kolory dobrze pasują do klimatu serii. Należy też dodać, że młody seiyuu Ryota Ohsaka zrobił karierę wybijając się właśnie świetną rolą Sadao :) Anime powstało w oparciu o light novelkę o tym samym tytule – ech, ile bym dała, żeby zobaczyć kiedyś kontynuację! Póki co jednak pozostaje mi stalkować stronę projektu przekładu książki i mieć nadzieję, że ktoś to kiedyś dotłumaczy :) Wam natomiast polecam anime – idealnie się nada, żeby trochę rozjaśnić powoli nadchodzący, smutny, jesienny nastrój ^^

Hataraku.Maou-sama!002

Cheers~! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 14 Wrzesień 2014, in Anime, Eventy, Kalejdoskop, Recenzje and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 4 komentarzy.

  1. Kiedyś zaczęłam pisać notkę pod tytułem „10 powodów dla których Hataraku Maou-sama posysa”, ale mi się odechciało, a dziś już za mało pamiętam, poza ogólnikami, że to kolejna nędzna adaptacja LN; że wszyscy mają tak bardzo gdzieś swoje życie i sprawy, o które walczą, że natychmiast wybaczają dotychczasowym największym wrogom; że wykonanie było tak biedackie, że opening pojawił się gdzieś w połowie serii; że Alsiel/Ashiya istniał tylko po to, żeby dostarczać humoru toaletowego.
    Nie tak bardzo zmarnowany czas jak Hakkenden Touhou Cośtam Ładni Chłopcy, bo przynajmniej miało fajne laski w haremie i fajne obrazki reakcyjne.

    • Ja zawsze wychodzę z założenia, że humor to akurat najbardziej subiektywny element jaki można znaleźć w serii, a z tego co już zauważyłam z Tobą akurat w tym względzie mam całkowicie rozbieżne gusta, więc Twój komentarz mnie totalnie nie dziwi ;) Ale to też jest dobre – czytelnicy mogą sobie porównać oba podejścia do tematu :)
      Swoją drogą szkoda, że nie napisałaś tej notki – bardzo chętnie bym ją przeczytała ;D

      Pozdrawiam ^^

      • Wyszłam z założenia, że co się będę wyrzygiwać, seria dość popularna i lubiana, no i, jak już wspomniałam, nie była kompletną stratą czasu (jaką był Hakkenden czy Galilei Donna).
        Oczywiście, że humor to ostro subiektywna rzecz, ja na przykład uwielbiam ten polegający na nawiązaniach do mitologii i religii, z pełną świadomością ale i żalem, że nie wszystkim to podejdzie (musiałam przerwać oglądanie kinówki Saint Young Men z moim chłopakiem, bo nie rozumiał żartów ;_;), ale jednak mam wrażenie, że ten toaletowy jest, no, wyjątkowo niesmaczny. Jeden żart o „nie byłem w stanie pomóc, bo dostałem sraczki” jeszcze byłby zabawny, ale gdy się go powtarza to to jest, no, po prostu lenistwo.

  2. Dobrze się ubawiłam przy tej serii!
    Lekka, a jednocześnie pokazująca trochę człowieka!
    Genialna!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: