Sezon letni ’14 – przegląd cz.01 :)

Free! Eternal Summer top

Trochę zaspałam z notką (w końcu sezon ruszył już w środę) – wińcie letnie rozluźnienie i visual novelkę Hakuouki: Demon of The Fleeting Blossom, która ostatnio pożera mój czas :) Jak już ją skończę, pokuszę się pewnie o jakąś recenzję, ale nie spodziewajcie się jej zbyt prędko – w końcu jestem dopiero na drugiej ścieżce (z pięciu) ;)

Wracając jednak do anime – że tak powiem, zaczynamy mocnym uderzeniem! Przed wami krótkie podsumowanie pierwszych odcinków Free! Eternal Summer, Sailor Moon: Crystal oraz Sword Art Online II.

Free! Eternal Summer – Odcinek 01

Free! Eternal Summer - 01

OPIS: Drugi sezon anime a perypetiach członków Klubu Pływackiego Liceum Iwatobi.

OPINIA: Chciałam napisać „Drugi sezon cudowności Makoto”, ale doszłam do wniosku, że jakiś poziom profesjonalizmu trzeba jednak zachować, tak? Eeeeee… nope~~ Nie trzeba – w końcu mówimy o Free, prawda? :D Kwintesencji letniego guilty pleasure dla Pań :) Ekipa przeszła do klasy wyżej, teraz zaś już jako trzecioklasiści (przynajmniej niektórzy z nich) szukają nowych członków do swojego klubu, trenują pływanie i udają, że są całkowicie normalni, choć widzowie wiedzą swoje~ Jedyna konkretna zmiana, to Rin, który tym razem już nie jest antagonistą i na porządku dziennym daje się wciągać w wygłupy swoich starych przyjaciół ^^ Cóż tak naprawdę mogę tu napisać? Strona wizualna stoi na tym samym, wysokim poziomie, do jakiego przyzwyczaiło nad Kyoto Animation. Jest na czym zawiesić oko i nie chodzi mi tu tylko o sami-wiecie-jakie walory naszych bohaterów ^^ Muzyka kontynuuje nastrój z poprzedniej serii, tak jak i nowy opening i ending od tych samych kapel co poprzednio (OLDCODEX oraz STYLE FIVE), dostarczając kolejno utwór rockowo-dynamiczny oraz coś do chichotania ;) Jest sympatycznie, ślicznie i mega zabawnie (już dawno się tak nie śmiałam przy oglądaniu anime!). W skrócie – podobało wam się Free! ostatnio? Teraz dostajecie więcej tego samego… i nie można tego uznać za minus ^^ A bonusem macie nową postać z głosem Hosoyi Yoshimasy <3

NA PLUS: humor, humor, humor, przesympatyczne postacie, fanservice dla Pań ^^
NA MINUS: seria może się nie spodobać męskiej widowni ;)

WSTĘPNA OCENA: 8+

Bishoujo Senshi Sailor Moon: Crystal – Odcinek 01

Sailor Moon Crystal - 01

OPIS: Usagi Tsukino to drugoklasistka z gimnazjum – trochę niezdarna i łatwo wybuchająca płaczem, ale jednocześnie zawsze pełna energii. Pewnego dnia spotyka Lune, czarną kotkę z symbolem półksiężyca na czole, która pomaga jej przemienić się w Czarodziejkę z Księżyca, obrończynię miłości i sprawiedliwości w marynarskim mundurku! Jako wybranka, Usagi ma misję – zebrać pozostałe wojowniczki, odnaleźć Srebrny Kryształ oraz ochronić księżniczkę.
Tymczasem władczyni Królestwa Ciemności, Królowa Beryl, także pragnie posiąść Kryształ skrywający nieograniczoną potęgę… W tym celu wysyła swoje sługi do miasta, w którym mieszka Usagi, a dziwne przypadki i tajemnicze wydarzenia przybierają na sile.

OPINIA: Jedno słowo: nostalgia ^^ Z serią tą jest podstawowy problem – każdy, kto oglądał ją jeszcze w latach 90-tych, ma w głowie wyrobioną wizję dotyczącą tego jak powinien wyglądać remake. To ikona całego przemysłu anime i twórcy dobrze wiedzieli, że ruszanie jej jest mniej więcej równe wsadzeniu kija w mrowisko. Nie twierdzę, że wszystkie decyzje, które podjęli są dobre, jednak nie da się odmówić ogromnej radochy, jaką miałam przy oglądaniu ^^ Ale po kolei. Fabuła, wedle obietnicy, pokrywa się z mangową wersją Czarodziejki z Księżyca, acz należy zaznaczyć, że to dopiero pierwszy odcinek, a wcześniejsza adaptacja na tym punkcie historii też była dość wierna ;) Największe kontrowersje wzbudza grafika – przyznam, że ujawniony niedawno projekt postaci na statycznych artach zbytnio mnie nie zachwycił (dziwna ekspresyjność twarzy), ale w ruchu definitywnie wypada sporo lepiej. Po kilku minutach już nie zwracałam na niego uwagi (no, może poza momentem, gdy pokazali super wybishowanego Tuxedo ;D). Nie dało się natomiast zignorować komputerowej animacji, którą użyto do sekwencji transformacji Sailor Moon. Trochę mi szkoda, że teraz większość internetu zajęta jest wojną dobre/złe CG , a nikt nie uśmiechnie się widząc ukłon do starych fanów, ponieważ wspomniana przemiana jest nową wersją tej, którą pamiętam z lat 90-tych :) Osobiście nie lubię takich wstawek, ale im dłużej patrzę na tą nową grafikę, szczerze mówiąc, tym bardziej zaczyna mi się podobać. Za to tła wypadają fajnie bez żadnego ale – jakby malowane farbkami. Całość tonie w przyjemnych dla oka pastelowych barwach, które ładnie komponują się z całym konceptem. Muzyka rządzi – Yasuharu Takanashi znów się postarał ^^ Jest odpowiednio epicka i magical gilrsowa. Nowa obsada daje radę i przez to też trochę żałuję, że nie zmieniono całości. Kotono Mitsuishi, głos starej i nowej Usagi, nigdy nie była moją ulubienicą, a jej krzyki ranią uszy. Czego by jednak nie mówić o stronie technicznej, jedno jest pewne – przy oglądaniu bawiłam się świetnie! Nie wiem ile w tym zasługi wspomnianej wcześniej nostalgii, ale mimo wielu lat, które minęły od mojej ostatniej przygody z anime SM, było sympatycznie ^^ Mahou shoujo, feelsy romans (*___*), trochę humoru i sporo akcji – na to czekam, szkoda tylko, że czekać na następny ep trzeba długo, bo aż 2 tygodnie <ech> Aż mam ochotę znów sięgnąć po mangę…

NA PLUS: pastelowe barwy, klimat trzymający się mangi, świetny OST, dobra nowa obsada seiyuu
NA MINUS: trzeba się przyzwyczaić do projektu postaci, animacja CG nie każdemu się spodoba, seiyuu Usagi, odcinki wychodzą raz na 2 tygodnie

WSTĘPNA OCENA: -8

Sword Art Online II – Odcinek 01

Sword Art Online II - 01

OPIS: Rok po incydencie z SAO, Seijiro Kikuoka z Japońskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz Departamentu Komunikacji „Oddział Wirtualnej Rzeczywistości”, zwraca się do Kirito z osobliwą prośba. Chodzi o pomoc w zbadaniu sprawy “Death Gun” („Pistoletu Śmierci”), która miała miejsce w VRMMO pełnym broni palnej i stali, zwanym Gun Gale Online (GGO). “Gracze zastrzeleni przez tajemniczy avatar z jego kruczoczarnego pistoletu tracą życie także w świecie rzeczywistym…”. Kirito nie jest w stanie odmówić dziwnej prośbie Kikuoki i postanawia zalogować się do GGO, choć nie jest zbytnio przekonany, że wirtualny świat mógłby w jakikolwiek fizyczny sposób wpłynąć na świat rzeczywisty.
Bohater zagłębia się w nową, obcą grę, by zdobyć poszlaki w sprawie “Death Gun”. Na miejscu spotyka Sinon, dziewczynę z wielkim karabinem snajperskim „Hecate II” na ramieniu, która postanawia pomóc mu odnaleźć się w nieznanym otoczeniu. Dzięki jej radom, chłopakowi udaje się zapisać do turnieju “Bullet of Bullets” („Nabój Wśród Naboi”), mającego na celu wyłonić najlepszego strzelca w GGO. Kirito liczy, że przez udział w tym evencie ściągnie na siebie uwagę tajemniczego gracza…

OPINIA: Sequel SAO zaczyna tak jak i light novelka – wolnym tempem i sporą ilością informacji. Tym razem nie ma wielkiej rewelacji o uwięzieniu tysiąca ludzi w grze komputerowej, ani dramatycznej walki o przetrwanie – zakres problemu jest dużo mniejszy, ale nie mniej przerażający, bo co innego gdy wiemy co jest „mordercą”, a co innego, gdy stawiamy czoło nieznanemu. Co rzuca się w oczy, to odrobinkę bardziej dojrzali bohaterowie, którzy powoli myślą o swojej przyszłości próbując na powrót odnaleźć się w świecie realnym. Lubię też „techniczny bełkot” tej serii – o ile początkowe tomy są dość niezdarne w tym względzie, tak od Phantom Bullet poziom definitywnie wzrasta, a przy tomie 9 już pochłaniałam wszystkie informacje :) Z innych faktów: ogromnie brakuje mi monologów wewnętrznych Kirito – uwielbiałam je czytać w książkach, a tu niestety spora część z nich musi zostać wycięta przez wzgląd na ograniczenia czasowe. Odbiera to niestety sporo uroku głównemu bohaterowi. Ten plus, że owe wspomniane „ograniczenia” nie są aż takie złe – mimo początkowych doniesień, iż seria ta ma mieć zaledwie 12 odcinków, okazało się, że dostała jednak pełne 24 (jest szansa na ekranizację Mother’s Rosario – tomu przez wielu uważanego za najlepszego w serii). Nowa gra, to shooter, a więc można się spodziewać, że SAOII będzie utrzymane w odrobinę innym, mroczniejszym klimacie niż poprzedniczka. Opening (niezła piosenka od Eir Aoi) lecący na końcu odcinka zdołał już zaspoilerować jak Jedi Master Kazuto odnajdzie się w tej nowej rzeczywistości i naprawdę nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć te wszystkie sekwencje walki w soczystej animacji! Jak już jednak jesteśmy przy wrażeniach wizualnych – GGO wygląda świetnie! Wszystkie ujęcia z nowego MMO (szczególnie tła-krajobrazy) wywołały u mnie zadowolone potakiwanie, ale z drugiej strony niektóre ujęcia (jak randka Kirito i Asuny na początku pizodu) prezentowały spory spadek jakości grafiki. I kolory nie były dość soczyste i kontur dość wyraźny… Z ratunkiem przychodzi dobra muzyka – aspekt ten ponownie powierzono Yuki Kajiurze. W skrócie: jako fanka książek czekam na więcej, szczególnie iż nie było jeszcze nawet porządnego przedstawienia deuteragonistki tej serii. Tym razem będzie więcej intrygi i zagadek a mniej romansu, czas pokaże czy taki koncept przypadnie do gustu widzom.

NA PLUS: piękne tła, wciągający „techniczny bełkot”, mroczniejszy klimat w porównaniu do poprzedniczki
NA MINUS: spadek jakości grafiki

WSTĘPNA OCENA: -8

Cheers~! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 6 Lipiec 2014, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 8 komentarzy.

  1. Cóż mogę powiedzieć…
    Sailor Moon tak bardzo mi się spodobała!!!
    Oglądałam ją z świecącymi oczętami – równie wielkimi jakie posiadają bohaterowie – coś pięknego! Wzruszyłam się.
    Nie mogę się doczekać kolejnych odcinków!

    Co do innych anime – na tę chwilę obejrzałam tylko Glasslip, a teraz jestem w trakcie seansu Tkyo Ghoul. Dzięki wakacjom będę mogła dać szansę wszystkim seriom, które mi się tylko spodobają :D

    PS. Jako twoja wierna fanka (tak, tak, można tak powiedzieć, bo kto inny wchodziłby na tę stronę codziennie i sprawdzał, czy aby czegoś nie napisałaś?) liczę na więcej przeglądów!!

    • Tak, Sailorki to prawdziwy powiew dzieciństwa i nie ważne w sumie ile ma się lat i tak odbiera się tę serię całkiem pozytywnie ^^
      Glasslip oraz Tokyo Ghoul są także na mojej liście do sprawdzenia, tak więc później (gdy już dodam notkę) będzie można porównać wrażenia :) Ogółem nie masz się co martwić – na pewno będzie jeszcze co najmniej kilka przeglądów w tym sezonie, bo mam sporo serii na oku ;)

      No i… awwwwwww~! Dziękuję Ci bardzo! Zaraz się tutaj zarumienię >/////< Dam z siebie wszystko, żeby pisać częściej – nawet jeśli nie jestem w stanie tego robić przez cały rok, to chociaż postaram się dostarczyć wam więcej rozrywki w wakacje ^^

      Pozdrawiam~! ^^

      • Jestem ciekawa Twojej opinii na temat Ao Haru Ride – od dziś odcinek z polskimi napisami :)
        Kiedyś byłam po prostu zauroczona tą mangą! Kupiłam nawet pierwszy tom, do drugiego i trzeciego dopiero się przymierzam.

  2. Bałem się trochę totalnego rozczarowania nowymi Sailorkami, ale pierwszy odcinek dzielnie wytrzymał konfrontację z moimi wyidealizowanymi wspomnieniami. CG mi nawet nie przeszkadza, stylistyczne jest spójne z całością grafiki i moim zdaniem wcale się tak bardzo nie odcina. Usagi momentami nie da się słuchać XD Naprawdę nie pamiętam żeby kiedyś była tak irytująca (albo może po prostu większą uwagę zwracało się na lektora, a nie na oryginalny dźwięk w tle). Zostało w tej serii na tyle magii by spróbować śledzić ją na bieżąco, nie powiem, że skaczę z zachwytu, ale zmobilizuję się by śledzić serię przynajmniej przez jakiś czas.

    Ja nie jestem aż tak wielkim fanem monologów Kirita :) Cieszę się na przykład, że odpuścili sobie długą dyskusję o wrażeniach zmysłowych i ich potencjalnym wpływie na układ nerowowy gracza podłączonego pod AmuSphere – w nowelce było to okropnie rozwleczone. Nie planuję śledzić na bieżąco animowanej wersji SAO i na razie zadowolę się znajomością nowelek, ale rzuciłem okiem na pierwszy odcinek. Jak na samo zawiązanie akcji poszło im nieźle – drugi odcinek zostawią sobie na wprowadzenie Shinon i potem mogą już lecieć z akcją.
    Also – mniej romansu znaczy, że Kirito ma mniejszy harem XP

    • Heh, czyli nie tylko mnie krwawiły uszy przez Usagi xD Teoria z lektorem jest niezła, ale to też nie do końca to – kiedyś odświeżyłam sobie kilka odcinków starej serii i jakoś nie wydaje mi się, żeby mnie to aż tak gryzło. Cóż, nie można się spodziewać, że seiyuu po 20 latach będzie w stanie robić dokładnie taki sam głos jak kiedyś – tu się jednak nasuwa to pytanie, czy nie lepiej byłoby ją zmienić?
      Ze śledzeniem nie powinien być aż taki problem – 1ep na 2 tygodnie to odpowiedni odstęp, żeby oglądać SM w ramach „niezobowiązującego powrotu do dzieciństwa” ;) (a ja i tak będę płakać, że jest za rzadko xD)

      Jak to dokładnie było w tym tomie niestety już nie kojarzę, ale rozmowę z 9 tomu o technicznych aspektach transferu umysłu do wirtualnej rzeczywistości dosłownie pochłonęłam na raz :D Cóż, definitywnie w miarę upływu czasu autor poprawił swoje kulejące w pierwszych tomach pisanie ;) Jeśli zaś nie chcesz oglądać, to polecam wrócić do light novelek – Mother’s Rosario oraz Alicization arc są z ręką na sercu naprawdę bardzo dobre ^^
      Hahaha niekoniecznie mniejszy harem – wręcz bym powiedziała, że się rozrasta, tyle że jego stara część ma tu mniejszą rólkę ;>

  3. Sailor Moon bardziej przypomina akcję z mangi niż pierwsza wersja, sprawdzałam i różni się szczegółami. Opening mi się podobał ale momentami widać było że to robota komputerowa.

    SAO będę oglądać ale widać różnice, nie należę do fanów gier o tej tematyce.

    FREE! Eternal Summer obejrzę ale dla Haruki :3

  4. Free! – no cóż, tu chyba dużo pisać nie trzeba xp Chłopcy, Makoto, klaty, lato, woda, Makoto <3 xD Letnia dawka fanserwisu każdemu się należy ;p

    Sailor Moon – przyznam szczerze, że nie oglądałam całych Sailorek w dzieciństwie, tylko sporadycznie kilka odcinków, o wiele bardziej interesował mnie Dragon Ball. Całą starą serię (wstyd się przyznać) widziałam 3 lata temu i moje wrażenia są średnie. Dlatego cieszę się, że jest remake, który bardziej trzyma się akcji z mangi i mimo wszystko jest to miły powrót do dzieciństwa :)

    SAO II – chociaż zdecydowanie bardziej wolę świat fantasy to motyw GGO nie wydaje się jednak taki zły. Nie mam dużych oczekiwań co do tego tytułu, ale liczę na dobrą zabawę i mam nadzieję, że uda się naprawić błędy drugiej części pierwszego sezonu, bo jego pierwsza część była świetna. Też mam kilka rzeczy do zarzucenia tej serii, ale widzę, że hejt na SAO jest na prawdę popularny…hmm…zastanawia mnie czy ludzie robią to tylko dlatego, bo wszyscy tak robią, czy serio widzą wady tego anime xD

    • @neko25109
      Zawsze będzie widać wstawki komputerowe – tyle dobrze, że je całkiem nieźle zrobili. Osobiście mam największy problem z twarzami w takiej grafice, bo totalnie tracą całą ekspresyjność, ale o ile ograniczą się do animacji transformacji i kilku ujęć z openingu, to da się przeżyć :)
      SAO to w tym sezonie nie takie totalne fantasy, ale koniec końców miecze też będą ;)
      Przyznam się, że zaskakująco Eternal Summer to spośród wszystkich postaci póki co pokaz fajności Rina :D

      @Hitomi
      I to jakiego fanservice’u <3 Choć muszę przyznać, że w tym sezonie o dziwo sporo jest samego pływania

      Hehe no tak, to zawsze jest ta rozbieżność – kto był bardziej Dragon Ballowy, a kto bardziej Sailorkowy (ja należę do tej drugiej grupy ^^).

      Yup, też się często nad tym zastanawiam ^^” Cóż, ludzie ;p
      Przy czytaniu naprawdę podobał mi się pomysł na fabułę GGO (gdzie nawet przy książkowej wersji też nie przepadałam za arc Fairy Dance, czyli drugą częścią pierwszego sezonu) i myślę, że „dobrą zabawę” powinniśmy mieć zapewnioną :) A jak dobrze pójdzie, to zekranizują też tom 8, który moim zdaniem jest jednym z najlepszych w serii ^^

      Pozdrawiam~! ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: