Sezon wiosenny ’14 – przegląd cz.03 :)

One Week Friends 01 snapshot

Codzienne notki? Fajna sprawa, ale niestety muszę was rozczarować, bo system ten za długo się nie utrzyma ;) Tym razem powody ode mnie niezależne sprezentowały mi trochę bonusowego wolnego czasu, więc stwierdziłam, że dobrze byłoby go pracowicie wykorzystać ^^ Ogółem jeszcze chciałabym opisać tak minimum 6 tytułów, czyli utrzymując aktualne tempo byłyby to jeszcze 2 notki – zobaczymy co z tego wyjdzie.

W dzisiejszym tekście zaś przyjrzymy się Black Bullet, Isshuukan Friends (One Week Friends), oraz Kamigami no Asobi.

Black Bullet – Odcinek 01

Black Bullet - 01

OPIS: W roku 2021 ludzkość została pokonana przez pasożytniczy wirus Gastrea, teraz zaś jest zmuszona żyć za murami stworzonymi z bloków Baranuim, metalu, który jest w stanie powstrzymać zarazę. Wkrótce na świat przychodzą “Przeklęte Dzieci”, urodzone jako istoty zainfekowane Gastreą, co daje im różne, nadprzyrodzone zdolności. Jednak przez wzgląd na specyfikę wisusa, Przeklętymi Dziećmi mogą być tylko dziewczynki. Z czasem powstają organizacje mające chronić bezpieczeństwo obywateli i zwalczać Gastree. Jednostki składają się z par: dotkniętego klątwą wirusa Inicjatora oraz Organizatora, mającego doglądać i kierować poczynaniami tego pierwszego. Dziesięć lat po wojnie licealista Rentarou Satomi, jednocześnie będący Organizatorem w firmie przyjaciółki z dzieciństwa Kisary Tendo, “Bezpieczeństwo Cywilne Tendo”, razem ze swoim Inicjatorem, Enju Aiharą, otrzymuje tajną misję, by zapobiec zagładzie Strefy Tokio.

OPINIA: W końcu ukazała się jedna z serii akcji na którą ostrzyłam pazurki – Black Bullet w zapowiedzi jawił mi się jako dziwna kombinacja Shingeki no Kyojin, Guilty Crown i Noragami, jednak nie do końca było to dobre skojarzenie. Choć zdaje się ona zapożyczać elementy z każdego z wyżej wymienionych tytułów, oglądając sam odcinek nie przychodzi nam do głowy skojarzenie z żadną z nich – czy działa to na korzyść czy niekorzyść BB, musicie już zadecydować sami. Osobiście zignorowałam całą sprawę i skupiłam się na tym co dostałam, a bynajmniej anime to nie ma problemu w zdobyciu uwagi widza. Od samego początku jesteśmy wrzuceni w środek akcji – najpierw flashbackowej, a później już czasów aktualnych. Główny bohater z głosem Yukiego Kaji jest o dziwo bardzo ogarniętym chłopakiem, co jest nam zaprezentowane w dość efektownej scenie walki wręcz z przyprawiającym o gęsią skórkę klauno-podobnym gościem. Pierwsze minuty niosą ze sobą dość jasny przekaz: będzie creepnie! Niepokojący klimacik to dla mnie plus, ale miło, że poważna atmosfera nie utrzymuje się przez cały czas i przeplatana jest zabawnymi wstawkami. Dziwię się też, że Enju jest całkiem ok – przeginała z żartami o sugestywnym zabarwieniu, to fakt, ale koniec końców bardziej mnie śmieszyła, niż wkurzała. Co na minus… grafika ogółem prezentuje niezły poziom lecz w niektórych ujęciach postacie wyglądały bardzo dziwnie. No i muzyka jest odrobinę nietrafiona (albo przynajmniej nie wbija się w mój gust) – w pewnych momentach leciała zdecydowanie za głośno, przez co wywoływała straszną kakofonię z kwestiami mówionymi i przeszkadzała się skupić na wydarzeniach (kompozytor to znany z Bleacha Shiro Sagisu). O OPie już nie mówię – uszy bolą ^^” Co więc można powiedzieć o Black Bullet słowem podsumowania? Głowy nie urywa, jak to wszystkie, ostatnie ekranizacje light novelek, ale z drugiej strony nie wali po oczach okropnym fanservicem i dość łatwo wciągnąć się w fabułę. Bardzo chętnie zobaczę, w którą stronę pójdą z tym anime – okaże się niezłą serią akcji, czy sięgnie z czasem dna? Czas pokaże.

NA PLUS: zabawne relacje między postaciami; sympatyczna parka bohaterów; przyjemnie niepokojący klimat
NA MINUS: rozpraszająca muzyka; w niektórych ujęciach projekt postaci wygląda dziwnie

WSTĘPNA OCENA: 7

Isshuukan Friends – Odcinek 01

One Week Friends - 01

OPIS: Kaori Fujimiya to samotniczka, jednak nie z wyboru – każdego poniedziałku znikają jej wszystkie szczęśliwe wspomnienia o czasie spędzonym z przyjaciółmi. Mimo to Yuuki Hase podtrzymuje swoją decyzję i nadal chce się z nią zaprzyjaźnić, co tydzień próbując się zbliżyć do dziewczyny w nadziei, że ta kiedyś nazwie go “przyjacielem”.

OPINIA: Kolejna seria, do której już wcześniej czytałam mangę – chociaż wiedziałam czego mogę się spodziewać i tak zostałam przygnieciona feelsami wielkości góry lodowej ^^ One Week Friends to jedna z tych szkolnych historii, której udało się wybić z denerwujących schematów, przy okazji serwując dość ciekawą wariację na tematu motywu utraty pamięci. Kochana, słodka, łapiąca za serce obyczajówka – co prawda za dużo się tutaj nie dzieje, ale bynajmniej nie odczuwa się znudzenia. Ciężko nie polubić zdeterminowanego Hase i nie współczuć biednej Fujimiyi. Osobiście dodatkowo bardzo lubię Shougo – Hosoya Yoshimasa to był strzał w dziesiątkę dla jego postaci :) Perypetie bohaterów przedstawiono w interesującej oprawie wizualnej – krawędzie obrazu rozmywają się i przechodzą do bieli, a kolorystyka jest bardzo jaśniutka, wręcz można powiedzieć „delikatna”. To samo tyczy się projektu bohaterów – wiernie odwzorowano ich mangowe pierwowzory, choć w paru ujęciach profile mi trochę nie pasowały. Jednak jak dla mnie największym plusem jest muzyka – pierwszy raz w tym sezonie trafił się naprawdę zachwycający OST! Piękne, spokojne i nastrojowe utworki przygrywające w tle kojarzą się trochę z typem soundtracków wykorzystywanych w visual novelkach. Dobór instrumentów oraz emocjonalny przekaz idealnie pasują do tytułu, gdzie grafika jest dość statyczna, a to rozmowy i relacje między postaciami ciągną fabułę do przodu. Mam złe przeczucia, że Isshuukan Friends okaże się niedocenioną perełką tego sezonu, choćby przez swój specyficzny styl i tematykę, tak naprawdę nie obiecującą żadnych fajerwerków, ale wierzcie mi – ma ona to niezidentyfikowane „coś”, choć może nie widać tego na pierwszy rzut oka :)

NA PLUS: świetny OST; aż się człowiekowi ciepło na sercu robi od tej serii ^^
NA MINUS: bardzo statyczne anime

WSTĘPNA OCENA: 8+

Kamigami no Asobi – Odcinek 01

Kamigami no Asobi - 01

OPIS: Historia Yui Kusanagi, która z rozkazu Zeusa, boga, a jednocześnie dyrektora szkoły, którą stworzył, ma nauczyć młodych i przystojnych bogów czym jest miłość. Celem tego zabiegu jest anulowanie negatywnego efektu jaki wywołuje osłabienie więzi między światem boskim i światem ludzi.

OPINIA: Yup, nie mogłam powstrzymać mojego wewnętrznego masochisty i oczywiście koniec końców skusiłam się na nowy reverse harem od Brains Base. Co by nie mówić i przy okazji absolutnie pomijając bezsensowną fabułę, Kamigami no Asobi nie wypada jakoś tragicznie. Projekt postaci od Pani zajmującej się bishami w Hakuouki jest naprawdę ładny, a główna bohaterka wykazuje symptomy posiadania mózgu. Osobowość u protagonistki haremówki to towar deficytowy, a tu niespodzianka – Yui póki co potrafi wyrażać twarzą i zachowaniem więcej emocji, niż wszystkie niedawne panny z tego typu produkcji razem wzięte. Sprawia wrażenie „normalnej dziewczyny” i chwała jej za to. Panowie to parki bogów z odpowiednich mitologii – Hades i Apollo z greckiej, Susanoo i Tsukuyomi z japońskiej oraz Loki i Balrd (tudzież Baldur) z nordyckiej. Trzeba przyznać, że choć reprezentują oni typowe archetypy charakterów, tak ewentualnie można byłoby je tutaj uzasadnić ich pochodzeniem, a więc przykładowo Susanoo będący [lekko mówiąc] mendą, czy podstępność Lokiego to wartości zapożyczone od ich wzorców. Odcinek zleciał na przedstawieniu postaci i śmiachawce-głupawce z mojej strony – podziwiam każdego, kto byłby w stanie zachować kamienną twarz na transformacji à la magical girls w wykonaniu Apollo XD Trochę zawiodłam się na muzyce, bo w trailerach brzmiała bardzo interesująco, a wypadła dość przeciętnie, no ale cóż – dość jasno dano mi do zrozumienia, że powinnam się tu skupiać na czymś innym, niż wrażenia słuchowe :P …ale ten ED – please, jak już go tam macie, to dajcie to całe Hosoyanowi do zaśpiewania ^^” Nie no, może trochę przesadzam – po trzecim przesłuchaniu utwór nie brzmi już aż tak źle (choć nie wróżę kariery muzycznej Toshiyukiemu Toyonadze xD), a po kolejnych kilku nawet wpada w ucho <śmiech> Koniec końców, miałam przy KnA ubaw i chętnie piszę się na więcej takiego nieszkodliwego odmóżdżania ;)

NA PLUS: bohaterka, która MA OSOBOWOŚĆ!; ładnie zrobione; śmieszne (choć na 100% nie było to zamierzone!) ;P
NA MINUS: wyssana z palca fabuła

WSTĘPNA OCENA: 6+

Cheers~! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 9 Kwiecień 2014, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 8 komentarzy.

  1. Jako, że pierwszy raz tu trafiłam, napiszę, że bardzo podoba mi się sposób pisania notki – taką przejrzystość lubię :D
    Pierwszy tytuł jakoś nie zaciekawi mnie jeszcze na tyle, by do niego sięgnąć, ale już kolejne dwa zobaczyłam.
    Isshuukan w pierwszym odcinku okazał się bardzo miłym zaskoczeniem. Niby znowu japońska, niby nic się wielkiego nie działo, a całość wyszła niesamowicie urzekająco :D Będę na pewno czekać na kolejne odcinki~
    O dziwo pozytywnie odebrałam też Akademię Bogów. O tyle pozytywnie, że widziałam Brothers Conflict (jejkujakietobyłostraszne) i spodziewałam się najgorsze. A tu nawet, nawet… Miło widzieć, że dałaś screen z Saksonią*.. Znaczy, tfu, z blond Skandynawem – na razie jest moim faworytem xD Mimo wszystko oglądam to raczej dla wyśmiania, niż dla czegoś innego (ale miło i mieć taką serię w sezonie)
    Pozdrawiam :)

    *- Hetalia to okrutna przypadłość i trudna do wyleczenia :<

  2. Oszukan Friends też przeczytałam trochę, ale nie lubię wyciskaczy łez (jestem śpiąca i prawie napisałam wysikaczy, lolz), więc wydało mi się okropnie mdłe i nieciekawe. No i mango było tak sobie rysowane, a ja płytka jestem i oceniam po wyglądzie.
    Kamigami z kolei mi się podobało, było ultraśmieszne, chłopcy są ładni, bohaterka ma odrobinkę charakteru (szkoda, że pewnie potem z niej wyparuje). Czekam na kolejne magiczne transformacje i na bycie rozczarowaną tym, że Hades dostanie najmniej uwagi. Moi ulubieni chłopcy zawsze na końcu. RIP Masato Hijirikawa.

  3. Przez Ciebie, Shouri, obejrzałem „Kamigami”. Normalnie tylko Iesus-kuna tam brakuje. Najgorsze jest to, że byłoby całkiem spoko, gdyby tak nie waliło gejem, bo co jak co, ale ja niespecjalnie lubie yaoice. Za to „One Week Friends było fajne. Naprawde przyjemnie się oglądało. Fajnie że jest jakieś szkolne życie bez cycków. Tak ogólnie w tym sezonie jest więcej całkiem spoko animców, tylko są mniej wciągające niż tamten sezon. A taki off-top, to chciałem wspomnieć, że jeżeli nie oglądasz karcianek to powinnaś obejrzeć Yu-Gi-Oh, najpierw pierwszy sezon (najlepszy), a potem ten co teraz wychodzi (zaczyna sie całkiem spoko, jest tylko po angielsku), ale to tak btw, to sie nie przejmuj. Masz prowadzić bloga i nie ma migania się xdd

  4. Nazwijcie mnie naiwniakiem, ale jestem totalnie sprzedany Isshuukan Friends XD. To jest niemal esencja tego wszystkiego co przyciąga mnie do anime… no dobra czasem jeszcze mechy… animowane biusty czasem też XD.
    Shogo faktycznie zasługuje na oskara za rolę drugoplanową.

    • @Darya
      A dziękuję bardzo i witam serdecznie na DU :)
      Oj tak, One Week Friend to bardzo urzekająca seria (świetnie dobrałaś słowo, które oddaje ten tytuł w 100% ^^), ale niech początkowa słodycz nikogo nie zmyli, bo jest to równocześnie bardzo słodko-gorzkie anime – hmmm może właśnie w tym tkwi jego urok? :)
      Kamigami zaś jest naprawdę zaskakującą reverse haremówka – o ile faktycznie człowiek ma z tego ubaw, to z drugiej strony jest to ogółem bardzo sympatycznie anime. Przynajmniej po 2 odcinkach – zobaczymy jak to będzie dalej.

      Hahaha! Hetalia to akurat bardzo niegroźna, a jednocześnie zmieniająca postrzeganie świata przypadłość :D Muszę w końcu kiedyś nadrobić The Beautiful World!

      @SStefania
      Wszyscy są płytcy i oceniają po wyglądzie, bo po co się katować czymś, co się nie podoba? :P Oglądanie ma sprawiać fun, świata tym nie zbawiamy ;)
      Co do Kamigami, to naprawdę mam pozytywny zaskok! 2 odcinki, a nic mnie nie zdążyło wkurzyć, za to mam zagwarantowany ubaw po pachy XDDD Byle się nie zepsuło tak jak przewidujesz. Hades co… zawsze tak jest, że najbardziej interesujące postacie dostają najmniej czasu ekranowego, na rzecz obowiązkowych wrednych gburów (w tej serii, patrz: Susanoo) -____-
      Hej hej hej! Co to za spoilery! Hakuouki jeszcze przede mną :P

      @Grzesław
      Hahahaha gdyby i jego wrzucili, to już chyba byłoby za dużo nawet jak dla mnie XDD No i cóż… chciałam być przekonywująca, ale jednak do otome trza podchodzić z rozwagą :) Faktycznie miało to trochę yaoistyczne zapędy (których też nie lubię), ale staram się je ignorować i wmawiać sobie, że to tylko odzywa się moje przeczulenie. W drugim epie było już pod tym względem dużo lepiej ^^
      Yup, słodka seria, która nie potrzebuje fanservice’u, żeby się wybronić, to to co tygrysy lubią najbardziej!
      Yu-Gi-Oh, co? Póki co nie ma szans (choć kiedyś widziałam chyba jakąś pełnometrażówkę…? Hmmmm….), ponieważ wystarczy mi, że porwałam się na oglądanie One Piece’a xD A blogiem się nie przejmuj – na razie czuję przypływ zapału do pisania, więc jest dobrze :) Ale o motywowanie upomnę się zapewne w przyszłości ^^

      @Miras
      No to jest nas dwoje naiwnych :) Ale na trochę słodkości każdy czasem ma ochotę :D

      Pozdrawiam~! ^^

  5. @Shouri, po drugich odcinkach obie serie wciąż dobre, więc nie jest źle :D
    „Hahaha! Hetalia to akurat bardzo niegroźna, a jednocześnie zmieniająca postrzeganie świata przypadłość :D” >> Dziewczyno, ja przez te cholerstwo trafiłam na Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze, więc nie pisz, że niegroźne D:

    • Hahaha nieźle – to teraz masz codziennie ubaw :D Ja pamiętam, że zawsze miałam radochę na historii przez Hetalię, ale teraz na studiach językowych nie mam już z niczym takim wspólnego, więc chyba zapomniałam jak ogromna w skutkach może być ta seria ;]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: