Sezon jesienny ’13 – przegląd cz.01 :)

Diabolik Lovers - 01 main

Znacie tą sytuację, kiedy internet usilnie nie chce z wami współpracować? Tak, wiedziałam, że znacie ^^” Dlatego dzisiejszy wpis stał się wpisem jutrzejszym… to znaczy dla was i tak jest dzisiejszy, ale miał być wczorajszy… wiecie co? Ja już może umilknę XD

W każdym razie w tym roku sezon zaczyna się dość wcześnie – już połową września dostajemy nowe tytuły, które tylko czekają, żeby rozwiać nam nudę jesiennego popołudnia – rzućmy więc okiem na Diabolik Lovers oraz Super Seisyun Brothers.

Diabolik Lovers – Odcinek 01

Diabolik Lovers -01

OPIS: Yui Komori to pozytywnie nastawiona do życia dziewczyna, choć trochę niepokoi ją jej zdolność widzenia duchów. W drugiej klasie liceum bohaterka musi zmienić szkołę z powodu pracy swojego ojca – przenosi się do wieczorowej placówki specjalizującej w kształceniu przyszłych artystów estradowych oraz celebrytów. Krąży tam plotka, że pośród uczniów znajdują się także wampiry, zaś Yui będzie musiała zamieszka z aż szóstką z nich – sadystycznymi braćmi Sakamaki.

OPINIA: What the hell is this shit? O_______O Ale naprawdę – co to jest? Ja serio obejrzałam 15 minut (bo tyle trwać będą odcinki Diabolik Lovers) o tym jak szóstka porąbańców dobiera się do bezbronnej dziewczyny? Chcecie mi powiedzieć, że ktoś, kiedyś, gdzieś wpadł na wybitny pomysł zrobienia gry randkowej, gdzie nasi potencjalni ukochani to odpowiednio: zaborczy wannabe-gwałciciel, emo-dzieciak przyprawiający o gęsią skórkę, znudzony życiem śpioch, megane wyglądający jak demoniczny lokaj (i to nie jest komplement) oraz playboy z przerostem ego (który mówi na heroinę Bitch-chan! BITCH-CHAN!! „Dziweczka” [nie mylić z „dzieweczką” ;p], seriously??)? A, zapomniałam jeszcze o mam-wkurw-na-cały-świat brutalu. Tak, teraz to już cała gromadka – po prostu żyć nie umierać… a raczej umierać prędko, bo po co się męczyć? ^^” Ale nie, po prostu zabrakło mi słów na ten odcinek: to jest tak złe, że aż ciężko mi wymyślić jakiś błyskotliwie złośliwy komentarz, bo jak to tak? Kopać leżącego? :P Zacznijmy jednak od początku – do wielkiej rezydencji przybywa nasza bohaterka. Towarzyszy temu bardzo klimatyczna muzyka, którą zapewne wyciągnięto z visual novelki – nic dziwnego, bo akurat aspekty dźwiękowe w vn-kach zawsze stoją na wysokim poziomie. Wracając – dziewczyna zwie się Yui i o dziwo nie denerwuje och-zaraz-zemdleję głosem oraz na razie udało jej się mnie nie wkurzyć. Co rzuca się w oczy to bardzo przyjemny dla oka projekt postaci – fioletowooka jest naprawdę ładna, ale czy jest to jej jedyna zaleta (aka: czy ma mózg pod swoją kopką blond loków), zapewne przekonamy się dopiero w następnych odcinkach. Męskie postacie są interesująco zaprojektowane, ale nie wszyscy wpadają w moje gusta – creepy kid Kanato to jest jakaś abstrakcja -____- W każdym razie: Yui już w budynku po kolei spotyka następnych wampirycznych mieszkańców posiadłości, a praktycznie każdy z nich zdaje się tylko czekać na okazję, kiedy będzie mógł się na niej „posilić” (i nie, nie mówię tu tylko o wysysaniu krwi ^^”). Przy okazji dowiaduje się też, że kochany tatuś wysłał ją do tego domu wariatów w celu zrobienia z niej „panny młodej” któregoś z powyższych przyjemniaczków. Po panicznej uciecze (yeah! wreszcie dziewczyna z jakąś normalną reakcją!) trafia do zamkniętego łańcuchami pokoju, w którym oczywiście PRZYPADKIEM znajduje leżący na podłodze dziennik księdza-tatusia pełen sekretów o jej narodzinach – tak, bo to normalne, że najbardziej strzeżone sekrety życia znajduje się po 5 minutach przebywania w obcym domu. Na początku jeszcze się śmiałam, ale tym dalej w las z tym odcinkiem, tym bardziej zamieniłam rozbawienie na przewracanie oczami. Każdy z kochasiów robi wrażenie odpychającego dupka, fabuła jest, lekko mówiąc, grubymi nićmi szyta, a oglądanie jak traktują Yui niczym głupie popychadło działa mi na nerwy. Dlatego BŁAGAM – dajcie sobie z tym spokój ^^” To już lepiej jest odpalić Amnesie, czy Brothers Conflict, które w porównaniu do DiaLover wydają się arcydziełem. Jedyne co mnie nurtuje, to sposób w jaki rozwiążą ścieżki poszczególnych postaci. 12 piętnastominutowych odcinków to mało, a jakoś muszą to przeprowadzić – no nic, nie moja sprawa, ja już tego nawet kijem więcej nie ruszę ;P

NA PLUS: Bardzo ładny projekt postaci i klimatyczna ścieżka dźwiękowa.
NA MINUS: Eeee… wszystko inne? To jest tak złe, że aż zęby bolą. Nie wiem jakie osoby uważają przemoc wobec kobiety za romantyczną, ale ja się do nich nie zaliczam.

WSTĘPNA OCENA: 3

Super Seisyun Brothers – Odcinek 01

Super Seishun Brothers - 01

OPIS: Opowieść o dwóch parach rodzeństwa, składających się ze starszej siostry i młodszego brata. Rodzinka Niimoto to odrobinkę narcyzi, zaś brata i siostrę Saitou cechuje tajemniczy wygląd. Przyjrzyjmy się ich codziennemu życiu, tak w domu jak i w szkole!

OPINIA: Buuu! A tak liczyłam, że Super Seisyun Brothers zostanie jedną z moich ulubionych pozycji tej jesieni, a tu się okazuje, że to kolejna z tych 5-minutowych serii :( Kiedy pisałam zapowiedzi, albo nie było jeszcze tej informacji, albo byłam ślepa i to przeoczyłam ^^” Tak więc wycinając czołówkę, odcinka właściwego mamy niecałe 4 minuty. A, od razu zaznaczam – oglądałam RAWkę, więc nie pytajcie mnie skąd wzięłam suby, bo ich jeszcze nie ma (dokładniej rzecz biorąc znalazłam grupę tłumaczącą SSB, więc z radochą ściągnęłam pierwszy ep… i zobaczyłam, że napisy są po chińsku :P). Użyty język jednak jest dość prosty, wiec stwierdziłam, że nie chce mi się czekać na suby. W każdym razie póki co widzimy zlepek około 5 losowych sytuacji. Najpierw przedstawiona nam jest Rodzina Shinmoto: dziewczyna narzeka, że nie chce jej się iść na studia i na to, że nie ma tam żadnych przystojniaków. Młodszy brat wydaje się być bardziej pogodnym typem, choć łączy ich pewna cecha: każde z nich najbardziej na świecie kocha samego siebie – czyli mamy przed sobą dwójkę narcyzów :) Potem przenosimy się do ekscentrycznej Rodzinki Saitou, którzy za pomocą pacynek ćwiczą rozmowę w języku kosmitów XD Jak to jednak stwierdzają mają wolny czas, więc wyruszają na odwiedziny do dwójki Shinmoto. Następna scena to rozmowa o marzeniach – Blond Siostra chce podbić świat, a Niebieska Siorka stwierdzi, że uratuje świat, który tamta podbije… więc tym samym życzy jej powodzenia ;] (genialny plan na życie XD) Braciszkowie analogicznie – Blond chce podbić świat i go zmienić wedle własnej woli. Niebieski zapytany jak chciałby, żeby ten nowy świat wyglądał, życzy sobie, żeby nie trzeba było pracować i cały czas można się było bawić (popieram gościa ;P). Ostatnie dwie sytuacje, to Siostra Shinmoto narzekająca na fakt, że nie ma powodzenia u płci przeciwnej (cała pozostała trójka ma spore branie ;)) oraz Brat Shinmoto nabijający się z blondi, że ta jest otaku. Ogółem to całość jest jakby lekką komedyjką – zlepkiem nie mających ze sobą żadnego połączenia losowych scen z udziałem naszej czwórki bohaterów (dodatkowy faktor: nie jak to zwykle bywa czwórki kumpli, a dwóch par rodzeństwa). Wygląda toto cudnie! Piękne, pastelowe kolorki, delikatna kreska, śliczny projekt postaci. Jest też sympatyczne i naprawdę wywołuje uśmiech – choć nie wiem czy bardziej z powodu takiego jakiegoś ciepła bijącego z ekranu, czy faktycznej komedii (po za tym na pewno bawiłoby mnie bardziej, gdybym nie musiała się tak skupiać i wsłuchiwać, żeby załapać o co chodzi ^^”). Strona dźwiękowa praktycznie nie istnieje – coś tam najwyżej brzdękało w tle. Co tu dużo mówić – jestem zawiedziona i tyle. Liczyłam na fajną serię o rodzeństwie, która nie zahacza w końcu o kazirodztwo (i naprawdę to dostałam), ale tymi krótkimi odcinkami Super Seisyun Brothers praktycznie popełniło samobójstwo. To anime sprawdzi się co najwyżej jako przerywnik w trakcie oczekiwania aż zagotuje nam się woda na herbatę… a i tego nie jestem pewna, bo zależy od tego jak pojemny macie czajnik ;P

NA PLUS: Przesłodko narysowane; normalne relacje między rodzeństwem; lekka komedyjka
NA MINUS: 5-minutowe odcinki praktycznie dyskwalifikują oglądanie tego tytułu

WSTĘPNA OCENA: 6

Cheers~! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 19 września 2013, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 13 Komentarzy.

  1. Odkąd odkryłam Twoją stronę, niemal połowę czasu jaki przebywam przed monitorem komputera spędzam czytając po kolei wszystkie posty xD Piszesz z taką lekkością i łatwością. Widać, że bardzo to lubisz i robisz to z wielką przyjemnością^^ I nie musisz się tłumaczyć bo warto czekać :P

    Póki co widziałam tylko Diabolik Lovers i ciężko mieć inne odczucia niż Twoje. To powinno być oznaczone jako survival bo sam reverse harem zdecydowanie nie oddaje tego co przyszło nam „paczeć”. Mało co, za wszystkim stoi ojciec bohaterki! Padłam. Wcale bym się nie zdziwiła gdyby w szkole były ukryte kamery a tatulek siedział na kanapie z popcornem i oglądał swój własny reality show xD
    Jeszcze po zimowej Amnesii miałam wystarczająco rozumu aby odpuścić sobie Brothers Conflict. Chyba cały zdrowy rozsądek wyparował przez wakacje…

    Serdecznie pozdrawiam!

  2. Ale Shourii, pomyśl sobie – najpierw Amnesia, potem Brothers Conflict, teraz Diabolik Lovers… Jesteś sobie w stanie wyobrazić, jaką ekranizację otome przygotują nam Japończycy na przyszły sezon? Bo ja się serio zaczynam w tym momencie już bać :D
    Zacznę od tego, że moje oczekiwania wobec tej serii były na poziomie parterowym, czy nawet podziemnym – byłam przygotowana na katastrofę i katastrofę dostałam. Natomiast spiętrzenie absurdów jest tak gigantyczne, że nie mogłam opanować śmiechu, gdy to oglądałam – i na to tylko liczyłam. Nawet jeśli bohaterka nie mówi anemicznym głosem, to nadal uważam, że jest skończoną kretynką. Każda normalna osoba na jej miejscu zaczęłaby spieprzać z tego domu już w momencie, gdy pierwszy z wampirków próbował ja ugryźć – a ta w to miejsce, gdy pojawia się drugi, zaczyna mu tłumaczyć sytuację i idzie w głąb domu. Gratuluję zdrowego rozsądku. Poza tym nigdy nie przestaną mnie bawić laski w horrorach (lub pseudo-horrorach), które podejmując decyzję o ucieczce, z niewiadomych przyczyn postanawiają udać się na najwyższe piętro budynku – i co one sobie myślą? Że nagle im skrzydła urosną i stamtąd wylecą? Popisowy przykład bezmózgowia. Co do charadesignu mnie niestety się on kompletnie nie spodobał – panowie, imo, wcale nie są przystojni, tylko jacyś tacy koślawi i rysowani jakby kompletnie niedbale. Zasmuca mnie tylko, że nie dość, że Yuki Kaji drugi sezon z rzędu bawi się w reverse harem, to jeszcze ponownie dostaje rolę najbardziej pierdołowatego z samców – myślałam, że po roli Erena trafi w coś lepszego jednak.
    Szczerze to nie wiem, czy to będę oglądała. Poziom chorych, zboczonych relacji opartych na znęcaniu się nad główną bohaterką może okazać się nazbyt przytłaczający, bym była w stanie przy okazji czerpać niepohamowaną radość z niedorzeczności tej fabuły… Może się okazać, że nawet mnie pokona ta konkretna ekranizacja otome.

    Strasznie mnie zasmuciła wiadomość, że Super Seisyun Brothers to 5-minutówka. Też bardzo liczyłam na tę serię. Nie dość, że josei, to jeszcze prześliczna kreska. A ze wstępnego opisu wynikało, że będzie to coś ciekawego. W tej sytuacji nie wiem, czy jest sens w ogóle zaczynać to oglądać. Jeśli już to chyba poczekam na całą serię i wtedy sobie obejrzę to w ciągu. Bo oglądać co tydzień 5 minut, to z mojego punktu widzenia kompletnie bez sensu. Ech, jeden z faworytów jesiennego sezonu i takie rozczarowanie…

  3. No to ja też się wypowiem. Zaczął się długo przeze mnie wyczekiwany sezon jesienny (może dlatego, że serie z lata już mnie znudziły? ;P) i byłam mega zdziwiona, że już we wtorek zobaczyłam 1ep DiaLovers o_O” Zgadzam się z tobą, zaczęło się wcześnie. Wracając do DiabolikLovers. Włączyłam sobie stronę z komentarzami i w w oczy rzuciły mi się pozytywne komentarze typu „Świetne to to!”, „Oby seria utrzymała tak wspaniały poziom!”. Nie mogłam uwierzyć ! :D Mówimy w końcu o kolejnej adaptacji gry od IDEA FACTORY, odpowiedzialne za takie shity (przepraszam, że tak to nazwę…) jak „Amnesia” czy „Brothers Conflict”! Po obejrzeniu pierwszego odcinka naszła mnie pewna myśl „Czy ludzie naprawdę nie znają się na dobrym anime?…” Toż to tragedia była! Sadystyczne wampiry, kolejna bezmózga bohaterka i chore akcje. Kreska b. ładna, więc tu nie mam nic do zarzucenia, ale ci bohaterowie… scyzoryk się otwiera w kieszeni :P Mhroczny kamerdyner oraz znudzony życiem śpioch spodobali mi się najbardziej. O Ayato się nie wypowiem, Raito nazywający ją „dziweczką”… spadłam i nie wstaję! Creepy kid Kanato (idealnie to opisałaś! :D) i agresywny Subaru, a gdzie podział się stereotyp przystojniaka z anime? Czy kobiety to masochistki w tym wieku? XD Obejrzę DL, poświęcę się, ale tylko po to, żeby dobrze się pośmiać, bo adaptacje gier IF zamiast być „horrorami” czy „dramatami” zmieniają się w komedie. Osobiście polecam tą serie… omijać szerokim łukiem ;P.

    Pozdrawiam! ^^

  4. Grafika w Super Seisyun Brothers jest śliczna (po oglądaniu takich obrazków zaraz zaczynam rysować ^^), ale skoro to 5-minutówki to wielka szkoda…. Miałam właśnie tego poszukać i zapuścić pierwszy odcinek, ale skoro jest to tak krótkie to może jednak sobie podaruję. Co do Diabolik Lovers, ja jeszcze nie wydałam ostatecznej opinii, ale pierwszy odcinek nie zachwycił mnie. Muzyka jest ok, grafika też, postaci mogłyby być, ale nie w historii miłosnej. Chociaż jestem wielce tolerancyjna dla wampirów to jednak wydaje mi się, że historia jest zbyt przekombinowana. Obejrzę jeszcze jeden odcinek, ale jeśli się nie wciągnę to odpuszczam sobie.

  5. Diabolik Lovers – OST na początku odcinka przepiękny! A sam odcinek… Prawie cały czas się brechtałam :D Heroina, Yui, na razie jest w miarę OK… (o dziwo). Kreska nawet ładna. A nasi bishe… co za patologia ^^ Czyli jednak się nie przesłyszałam i na prawdę ten koleś w kapeluszu nazywał Yui „Bitch-chan”?! Masakra! Lekko pozytywne wrażenie zrobił na mnie tylko ten chłopak w słuchawkach, Shuu bodajże.
    Odcinek skończyłam siedząc przed kompem z takim WTF na twarzy xD Chyba chcieli to utrzymać w jakimś tajemniczym i mrocznym klimacie, ale im się nie udało.
    Wiem, że jestem masochistką, ale… obejrzę jeszcze 2 odcinek o_o Nie dlatego, że mi się spodobało, ale szczerze mówiąc z ciekawości co oni tam jeszcze wymyślą xD Chyba będę żałować xD

    Super Seisyun Brothers – o nieeeee, czemu 5 min? Zawiodłam się :(

    • @Nanoko
      O rany, nie rób tego, bo jeszcze dojdziesz do zbyt wczesnych wpisów! To jest zbyt żenujące, żebyście czytali teraz to co wtedy wypisywałam **rumieni się**

      Hahahaha genialne porównanie – reverse haremy to naprawdę takie survival horrory… dla widza XDDD
      Co do fabuły – przeczytałam recenzję-walkthrough gry (swoją drogą genialny tekst – dawno się tak nie uśmiałam!! http://sandeian.wordpress.com/2013/06/17/otome-game-review-diabolik-wifebeaters/), wiec sobie wszystko zaspoilerowałam. To jest tak porąbane, że aż strach wspominać ^^”
      …zdrowy rozsądek..? A co to takiego? XD Mam zamiar przemaratonować Brothers Conflict, wiec możesz uznać, że nie tylko na Ciebie dziwnie podziałały wakacje ;)

      @Lin
      O mój Boże, to w przyszłym sezonie ma być jakaś następna??? O____O Proszę, nie! Jak tak dalej pójdzie, to zobaczycie, że DU zostało zamknięte, ponieważ Shouri zmieniła miejsce zamieszkania na zakład psychiatryczny ^^”

      Oczywiście zgadzam się co do tego, że nadal nasza bohaterka nie jest jakimś przesadnym orłem, ale po tej niemowie z Amnesii i prezentującej się na równie delikatną heroinie BC, jakoś ciężko mi nie przyznać, że ta ma choć odrobinę więcej oleju w głowie. Po za tym ogólnie lubię horrory i choć opisywane przez Ciebie laski zawsze mnie wkurzają, jakoś chyba przywykłam do tego, żeby po blondi-laleczkach w tego typu seriach za dużo nie oczekiwać ^^” Hahaha to fakt z tym uciekaniem na górę – z drugiej jednak strony wyjście przez drzwi miała zasłonięte przez jednego z przyjemniaczków (pomijam tu fakt, że są jeszcze przecież np. okna ;p), a mając do wybory uciekać do piwnicy (będącej podziemnym, zamkniętym pomieszczeniem), czy na piętro, też bym biegła do góry ;) …albo po prostu zasadziła kopa temu całemu Ayato, czy jak on tam się zwał ^^”

      Mam te same odczucia – do tej pory jakoś zawsze byłam w stanie przeboleć te ekranizacje otome i się chociaż z tego pośmiać i napatrzeć na stadko biszów, ale tu? Chyba DiaLovers nas przerosło – jeśli nie masz nic przeciwko zaspoilerowaniu sobie całej tej serii przeczytaj sobie tą recenzję gry:
      http://sandeian.wordpress.com/2013/06/17/otome-game-review-diabolik-wifebeaters/
      Prawie się przy tym popłakałam ze śmiechu ;P

      Co do SSB, to masz bardzo dobry pomysł – faktycznie obejrzenie tego hurtem może być najlepszym wyjście.

      @Sanae
      Taaa, wiem o czym mówisz. Obejrzałam pierwszy ep i pełna odczuć przedstawionych w powyższym tekście wchodzę sobie na dyskusję o pierwszym odcinku na MALu. Co widzę? Wszyscy chwalą jakie to dobre, lepsze niż się spodziewali i jaka super jest główna bohaterka…. Od razu na usta mi się cisnęło, czy ja aby na pewno oglądałam to co oni? -____-

      „Czy kobiety to masochistki w tym wieku?”
      No właśnie! A najgorsze jest to, że gra się ponoć nieźle sprzedaje i jest całkiem popularna – ja się pytam: JAK?!?! Kto o zdrowych zmysłach poczułby jakiekolwiek zainteresowanie facetem (nawet wirtualnym), który wygląda na takiego, co to będzie Cię codziennie bił i poniżał tak dla zasady? Może i jestem nudna, ale ja tam wolę sympatycznych i miłych optymistów – jak tak jednak chcą, to niech sobie ten cały angst kupują [przewraca oczami]

      @suspicious plum
      Właśnie jak na potencjalną historię miłosną, to nie czuję od tego ani krzty romantycznego nastroju. Chętnie posłucham Twoje opinii jeśli zdecydujesz się obejrzeć więcej :)

      @Shoko
      Tak, ten utwór na samym początku jest prześliczny ^^ Nie znalazłam go jednak na razie na soundtracku do gry (muszę to dokładniej przejrzeć).
      Po dziewczynie z Amnesii, praktycznie każda dziewczyna, która ma w sobie więcej życia jest na wagę złota XD
      Tu muszę Ci przyznać rację, chyba właśnie Shuu jako jedyny wydaje się w miarę ok, ale z tą serią nic nie wiadomo – jeszcze może się rozwinąć na największego psychopatę…. nie… chyba jednak nie XD Jak sobie tylko przypomnę opis ścieżki tego co pierwszy się do niej dobierał – większego psychopaty chyba nie ma ^^”
      Hahah to chyba powinnam Ci życzyć powodzenia, co? XD Daj znać jak tak dalej wygląda ;)

      Pozdrawiam~!

  6. Ooo…prawie dwa tygodnie bez internetu przeżyłam, a na niespodziankę dostaję trzy nowe notki…takie powroty to ja rozumiem xD
    A jeśli chodzi o dwa tytuły, które zaprezentowałaś dzisiaj….no cóż. O Diabolik Lovers wypowiedzieć się nie mogę, ponieważ wszelkie ekranizacje otome zawsze omijam szerokim łukiem, ale szerze mówiąc wśród kilku znajomych, które się za to zabrały, nie spotkałam się z pozytywną opinią.
    A Super Seisyun Brothers ? Jak dowiedziałam się, że będzie to seria 5-minutowa to trochę się zawiodłam, bo liczyłam na lekką i przyjemną serię z odcinkami 25 min, a nie jakiś przerywnik. Kreska i kolory są śliczne, nie odpuszczam, ale poczekam aż wyjdą wszystkie odcinki i obejrzę to sobie za jednym razem. Przy serii z tak „długimi” odcinkami to najlepsze wyjście :)

    • Dwa… tygodnie… bez… internetu… Jak Ty to przeżyłaś??? O______O XDDD
      Wiesz, też nie miałam w planach brać się z DL, ale na korzyść anime podziałał fakt, że wyszło sporo przed konkretnym rozpoczęciem sezonu. Gdyby nie to, na pewno nie chciałoby mi się go oglądać, kiedy czekałaby na mnie masa innych tytułów. Tak więc obejrzałam… i poprzestańmy na tym ;D Mam tylko nadzieję, że moja „recenzja” oszczędzi tej wątpliwej przyjemności osobom, które miały je w planach ^^”
      Tak, to jest dobry pomysł, ale mimo wszystko szkoda, bo dobrego josei nigdy za dużo :(

      Pozdrawiam~! ^^

  7. Ooo… widzę, że już 2 tytuły wyszły a myślałam, że tylko DiabLov.
    No to zabieramy się do dzieła:
    – jeśli chodzi o reverse harem tego sezonu, to szczerze nie spodziewałam się jakiś cudów, ale… No cóż chyba tak już jest, chociaż tutaj przynajmniej mamy trochę bardziej normalną bohaterkę, która wyda z siebie dźwięki (mam tu na myśli konkretne słowa, a nie coś w stylu cichego szepnięcia, bądź gorzej). Widzę, że ty się poddałaś z oglądaniem tego „cudu natury” ja natomiast jeszcze się trochę pomęczę, bo to będzie jakaś rozrywka, gdy będę siedzieć w akademiku (a w końcu 15 min. mnie nie zbawi);
    – natomiast Super Seisyun Brothers nie miałam zamiaru oglądać i widzę, że zrobiłam dobrze, No to kończy mój dzisiejszy raport.
    Dobranoc ;P

  8. EE tam, Diabolik lovers az tak zle nie było, ja tam nigdy nie oczekuje niczego po adaptacjach gier więc nie rozczarowałam się :) Po pierwsze, wg mnie to że są sadystami to taka miła odmiana od tego, że normalnie powinni już ją nosić na rękach i wzdychać.Jak by od razu się w niej wszyscy zakochali to bym chyba zwymiotowała ;) Chociaż nie powiem, że to nie dziwne że taka fabuła w grze randkowej występuje :D nie wpadłam na to xd Zgodzę się, że niektóre męskie postaci są dziwne, ten co rozwala ściany i chodzi non stop wkurwiony ot jakiś dramat, też nie za bardzo wygląda – to oko prześwitujące przez grzywkę :o Dla mnie boahterka jest bezmózgiem, a to że się dziwiła że ksiądz jedak nie jest jest ojcem było mistrzostwem. Popłakałam się ze śmiechu. Tak jak Lin już wspomniała, uciekać na piętro – najlepsza decyzja ever. Za bystra nie jest. Ale spodziewałam się takiej bohaterki.Wracając do sadystów- ja tam się nie dziwie – obiad został wysłany do ich domu, jeszcze się zabawią (bez zadnych podtekstów ) :) Ja będe oglądała, odzywa się moj wewnętrzny masochista. Zobacze jak rozwinie się sytuacja, a przecież to tylko `15 minut tygodniowo, wiec aż tyle nie strace. Może będe miło zaskoczona, bo rozczarować się nie rozczaruje. Można dać szanse, DL to taki odmóżdżacz, zero wysiłku, nie wymagająca rozrywka, po ciężkim dniu będe mogłą się wyłączyć i obejrzeć bez zoobowiązań. Bardziej się boje, że rozczarują mnie jakieś ambitniejsze tytuły jesienne.
    Pozdrawiam :)

  9. Hmm… Diabolik Lovers nie było takie złe… tzn. właściwie to było TAKIE złe, ale jednak broni się trochę swoim poziomem, no bo jak jest się na głębokości Rowu Mariańskiego to gdzie można jeszcze upaść? Ale na poważnie, 15 minut da się przeboleć, a tytuł jest na tyle odmóżdżający, że można się nie rozpraszać i spokojnie oglądnąć sobie odcinek podczas nauki w ramach krótkiej przerwy (przecież przy tym każdy przedmiot będzie fascynujący, nie? ;P).

    „Creepy kid Kanato to jest jakaś abstrakcja -____- ” zgodzę się, że abstrakcja, ale… hmm… nie wiem, ale jakoś mnie to urzekło. Kaji Yuki w tej roli wypadł super, poważnie tak myślę. Z jakimkolwiek innym seiyuu to by była zdecydowanie najgorsza postać, ale ten głos tak idealnie wpasowujący się w postać, sprawił że jakoś nie mogłam się zmusić, żeby go znielubić. Zresztą chyba mam słabość do młodych psychopatów, pamięta ktoś może Kousuke Kire z Btooom!? (no właśnie o tym moim „małym zboczeniu” mówię).

    Główna bohaterka nie powala inteligencją ani elokwencją, ale bije na łopatki Heroine z Amnesii. W sumie nie wiem co o niej można jeszcze powiedzieć, bo taka nijaka trochę jest. Z drugiej strony jednak nie wkurzyła mnie póki co więc niech sobie żyje, w sumie jej źle nie życzę.

    Co do wampirzej gromadki:
    – Shu mi przypadł do gustu (przypomina mnie w czasach gimnazjalnych – słuchawki na uszach na przerwach i cały świat mam gdzieś xD młoda byłam xD). A w ogóle tak się trochę chyba poczuwa do ochrony Yui, bo niby przypadkiem odwraca uwagę reszty w kulminacyjnych momentach.
    – Reiji – taki dziwny koleś, w ogóle nic o nim nie myślę
    – Ayato – kolejny dziwny pan, ale poniekąd sympatyczny, a przynajmniej sympatyczniejszy niż Reiji.
    – Kanato już mówiłam, a w ogóle chcę takiego miśka xD
    – Raito… hmmm „Little Bitch” mnie zabiło ;P A tak poważnie koleś mi wygląda na geja, nie no naprawdę nie wiem skąd mi się to wzięło, ale jakoś pasuje i koniec.
    – Subaru – oj przydałaby się kolesiowi sesja z psychiatrą, bo w kwestii panowania nad gniewem jest na etapie wkurzanego 3 latka.

    I teraz można by rzec że ja jestem nienormalna, że należę do tych „osób uważających przemoc wobec kobiety za romantyczną” (masochistka totalna czy co?), ale prawda jest taka, ze ja nie mogę brać tej serii na poważnie, ani nawet na 3% poważnie. To jest tak głupie, że aż ciekawe co też twórcy dalej z tym zrobią. Seria sięgnęła dna, a ja ją obejrzę, żeby zobaczyć czy da się dokopać do wnętrza Ziemi dwunastoma piętnastominutowymi odcinkami ;P A w ogóle to gratuluje debiutu reżyserowi xD

  10. Klątwa ciążąca nad wszystkimi adaptacjami otome ciągle jest zbyt silna :D
    Anime „erotyczne” odwołują się często do jakiś specyficznych fetyszy, których mój skażony kulturą euro-amerykańska mózg nie może pojąć. Z jednej strony te wszystkie ecchi, haremy i borderline-hentai, a z drugiej te reverse haremy z ich dziwactwami.

    • @Monika
      O rany, tylko uważaj, żeby Twoja współlokatorka z akademika nie zauważyła co oglądasz, bo weźmie Cię jeszcze za jakąś ukrytą masochistkę XDD
      Chętnie posłucham opinii końcowej jak już to przemęczysz, bo czytanie komentarzy po odcinkach na MALu co tydzień dostarcza mi niezłej rozrywki (nawet jak nie wiem do końca o co chodzi C:)

      @ilonek
      Wiesz co, ja też się nie nastawiałam na tą serię i obejrzałam ja z głupoty, bo wyszła dużo wcześniej niż początek reszty sezonu, ale nawet jak człowiek niczego nie oczekuje, to jednak podświadomie siedzi mu w głowie, że ma mu to przysporzyć jakiejś rozrywki, a mnie DiaLovers po prostu totalnie rozbroiło. Ok, to są wampiry i to nawet trochę w tym gotyckim słowa znaczeniu, gdzie były chorą i niebezpieczną fantazją kobiet, ale… nie leży mi taki „romans”/klimat i tyle – definitywnie wolę cukier, kwiatki i serduszka niż grupkę facetów, którzy przezywają dziewczynę i traktują jak głupią rzecz. Ba! Gdyby tylko było pokazane, że ona z nimi walczy i się im opiera, to nie ma sprawy, mogę oglądać! Ale, że to jest ekranizacja otome, i w końcu pewnie pojawi się motyw (widziałam reckę gry), że „przecież on to robi z miłości” i tego właśnie nie jestem w stanie przetrawić. Czytałam opinie o drugim odcinku i poległam: „ach, pocałunek pod wodą, jakie to romantyczne~!” – co z tego, że gość sam ją do tej wody wrzucił, a laska prawie się utopiła ^^”
      Ale fakt – jako odmóżdżacz pewnie sprawdzi się idealnie – jeśli przebolejesz całe to anime, to absolutnie czekam na recenzję! XD
      Miejmy tylko nadzieję, że po takim starcie, już nic gorszego nam sezon jesienny nie zafunduje ;)

      @Melisa
      Nie da się nie przyznać Ci racji hahahaha ;D
      Kira, co? Ale powiem Ci, że Kire to akurat ja też w miarę lubiłam – creepny, ale jednocześnie był okropnie interesującą postacią, a Kanato… Gdybym spotkała takiego w ciemnym zaułku, to chyba umarłabym na zawał :P

      „A tak poważnie koleś mi wygląda na geja”
      [w tym momencie Shouri skręca się na podłodze ze śmiechu i niestety nie może tego skomentować XDDDDDDDDD]

      Powiem Ci, że nie jesteś pierwszą osobą, która pisze to sławetne zdanie „to jest tak złe, że aż chce się oglądać dalej.” :D Myślę, że w każdym człowieku siedzi ukryty masochista hahah W sumie ja też mam ubaw, bo co tydzień czytam sobie komentarz poodcinkowe na MALu i dzielę wrażenia na „WTF” i „OMGLOL” XD Chętnie przeczytam Twoją opinię końcową, jeśli dotrwasz do końca, bo jeśli po komentarzu dotyczącym jednego odcinka się tak uśmiałam, to aż boję się czy się nie uduszę ze śmiechu po podsumowaniu całości ;>

      @Miras
      Yup, Dark Side is strong in this one ;P Muszę przyznać, że Brothers Conflict nie okazało się tak złe, jak wyglądało na pierwszy rzut oka, więc trochę miałam nadzieję, że może klątwa osłabła, ale jak widać po Diabolik Lovers – ktoś ją na powrót bardzo mocno przybił osikowymi kołkami i ani myśli się nigdzie stąd ruszać ;]
      No nic, chyba powinniśmy się cieszyć, że jeszcze siedzą w nas resztki normalności XD

      Pozdrawiam~! ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: