Posłowie: Kuroko no Basket – pokolenie sportowych geniuszy!

Ilość odcinków: 25
Data premiery: 8 kwietnia 2012
Kategoria: Komedia, Szkoła, Shounen, Sport

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o Kuroko no Basket, jakichś szczególnych oczekiwań nie miałam. Nigdy wcześniej żadnej sportowej serii nie oglądałam, kibicem koszykówki nie jestem (lubię grać w kosza, ale nic więcej) – było to dla mnie coś totalnie nowego. Ot, chciałam sobie zobaczyć co to jest, ale nie sądziłam, że wkręcę się do takiego stopnia, iż powyższe anime stanie się tak jasnym punktem mojego tygodnia ^^

Tym większa moja rozpacz, kiedy dobiegło końca – nie wybaczę, jeśli w najbliższym czasie nie zobaczę informacji o drugim sezonie! ;>

OPIS: Kuroko należał do legendarnej drużyny koszykówki ze szkoły Teikou. Team zwany był “Pokoleniem Cudów” i choć nikt z kibiców chłopaka nie kojarzy, cała piątka najlepszych zawodników darzy go ogromnym szacunkiem. Kiedy także w liceum bohater postanawia kontynuować ten sport, wszyscy zdają się być zaskoczeni, że Kuroko jest taki malutki, słaby i łatwy w przeoczeniu. Gdzie w takim razie tkwi sekret, który sprawia, iż jest on tak potężnym atutem i czy uda mu się pomóc swojemu nowemu teamowi w osiągnięciu sukcesu?

FABUŁA: Sport… Jak to z tą dziedziną bywa, celem zawsze jest sięgnięcie szczytu. Ogląda się treningi, poszczególne mecze, zwycięstwa i porażki, po których trzeba się podnieść i iść naprzód. Dokładnie taką opowieścią jest historia o Kuroko i jego koszykówce. Nie możemy jednak zapominać, że, ironicznie, w takich tytułach to nie owa walka o koronę jest najważniejsza, a bohaterowie. To oni grają pierwsze skrzypce. Ich charaktery, ich rozwój, to jak mieszanka teoretycznie niekompatybilna tworzy drużunę, która wspólnie potrafi sięgać owych szczytów. Bo czy naprawdę potrafilibyśmy się zainteresować wynikiem, nie dbając o poszczególne strony konfliktu? Sympatia, złość, irytacja – KnB wywołuje sporo uczuć, które nieświadomie dla nas, wkręcają widza coraz głębiej w historię na pierwszy rzut oka prostą i przerabianą już na milion sposobów. Sportowe serie wydają się też lubić przyprawę w postaci szczypty komedii i nie inaczej jest w tym przypadku :D Kuriozalność niektórych sytuacji powala do takiego stopnia, że trzeba się zbierać z podłogi xD Jako „polepszacz nastroju” sprawdza się wyśmienicie ^^

POSTACIE: Zaletą Kuroko no Basket jest dość nietypowe podejście do tematu – w większości serii sportowych główny bohater jest charyzmatycznym osobnikiem, którego celem jest zdobycie mistrzostwa w tym, w co tam akurat gra ;] Tu nie dość, że owej charyzmy brakuje mu do takiego poziomu, iż wszyscy o nim zwyczajnie zapominają, to i w planach ma nie tyle swoją wygraną, co raczej bycie „cieniem”, pomocnikiem prawdziwego zwycięzcy. Od samego początku podobała mi się taka odmiana ^^ Kagami, jako jego „światło”, jest dokładnym przeciwieństwem Kuroko – narwany, dużo krzyczy i ma za duże ego ;) Wspominane „Pokolenie Cudów” to także bardzo interesujące ewenementy. Każdy posiada jakąś specjalną umiejętność, którą wyróżnia się z grona pozostałych zawodników, zaś buńczuczne charakterki ze specyficznymi dziwactwami od razu przyciągają uwagę. Drużyna z Seirin jednak bynajmniej nie pozostaje w tyle jeśli chodzi o łatwość, z jaką zdobywają sympatię widza :) …tak naprawdę ciężko tu kogokolwiek nie lubić ;P

GRAFIKA: Kreska zdecydowanie czerpie z „lepszych czasów” mangi – aktualnie jestem około 80 rozdziału i już widzę sporą poprawę względem tego, co prezentowała na początku. Anime jednak mimo wszystko wygrywa. Rysy twarzy (szczególnie patrzałki!) i ogólny design ma jakby ostrzejsze krawędzie, co daje fajniejszy efekt – dzięki temu choćby zawodnicy z Kiseki no Sedai (czyli właśnie Pokolenia Cudów) zyskują od razu w oczach jakąś taką niebezpieczną aurę. Midorimie (zielonowłosemu) jak dla mnie wyszło to najbardziej na dobre ^^ Animacja czasami jest świetna, ale czasami porządnie kuleje. Nie da się też ukryć, że użycie dużej ilości stałych ujęć pewnie służyło obcięciu trochę kosztów produkcji – tyle jednak dobrze, że w kluczowych odcinkach owa zaoszczędzona kasa została dobrze zużyta.

MUZYKA/GŁOSY: O muzyce mogę ułożyć balladę ;D Cały soundtrack jest po prostu rewelacyjny~! Wynikiem dużej ilości gitar, połączonych w niektórych miejscach z dźwiękami syntezowanymi, jest mocna mieszanka, która buduje niesamowity klimat i napięcie podczas spotkań – daje kopa i dostarcza dynamizmu tam, gdzie czasami brakuje go grafice. Do tego świetnie sprawdza się jako osobna produkcja – nie potrzebuje efektów wizualnych, żeby się obronić ^^ Endingi nie były zbytnio w moim guście, ale dzięki KnB zakochałam się w GRANRODEO – oba openingi („Can Do” oraz „Rimfire”), to już stała część mojej playlisty :) Jeśli chodzi o seiyuu to pozytywnym zaskoczeniem jest młodziutki Kensho Ono – granie Kuroko to jego pierwsza tak ważna rola i wywiązał się z niej idealnie. Ogólnie obsada nie jest może jakoś przesadnie znana po samym rzucie oka na nazwiska, ale często przewijają się tu i tam, zaś w KnB naprawdę dobrze dobrano ich po postaci :) Nie mogę też nie wspomnieć Junichi Suwabe jako Aomine – mój maraton z Prince of Tennis sprawił, że przez tego narcyza Atobe, naprawdę polubiłam jego głos ^^

PODSUMOWANIE: Kuroko no Basket ma wiele zalet, ale nie można mu odmówić wad, skąd więc ta ocena? Jedno słowo: „enjoyment” ^^ Nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam taki podjar oglądając jakikolwiek anime i nawet moje ukochane Swort Art Online przegrywa w tym starciu :) Co tu dużo mówić – jak mogę nie dać dziesiątki czemuś, co rozbawiło mnie do bólu gardła, wycisnęło łzy oraz zapewniało co tydzień taką dawkę emocji, że nie mogłam wysiedzieć w fotelu? Kiedy, widząc porażki, krzyczałam do monitora mając gdzieś, że rodzina ma mnie już pewnie za wariatkę? Gdy widziałam męską przyjaźń (która kupi mnie zawsze i wszędzie :]) w najlepszym wydaniu? Tak więc moja bardzo egoistyczna ocena będzie wyglądała właśnie tak xD Chcąc zachować jednak resztki subiektywizmu trzeba by jej odjąć tak z 1 /1,5 oczka… tylko, że kto tu coś mówił o byciu subiektywnym? XD Go watch it! Dla większości z was będzie to pewnie pierwsze sportowe anime jakiemu dacie/daliście szansę i dzięki niech będą niebiosom, że okazuje się ono tak obrzydliwie dobre~! ^^ Będę tęsknić, równocześnie nie mogąc się doczekać kontynuacji ^___^

OCENA PO PIERWSZYM WRAŻENIU: 9
OCENA KOŃCOWA: 10

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 27 Wrzesień 2012, in Anime, Posłowie, Różne, Recenzje and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 7 komentarzy.

  1. Ja takze nie moge sie doczekać 2 sezonu ,,Kuroko no Basket”!!
    Co do muzyki i glosow to klimat jest niesamowity np. Kiedy Kuroko ze starciem z Midorima (nie pamietam nazwy tego podania) podbiegl pod kosz i przez cale boisko rzucil ta pilke do Kagamiego bo byl niesamowity moment i ten klimat, muzyka no niesamowite…

    Z niecierpliwoscia czekam na kontynuacje tego anime! :*

  2. Mam identyczne odczucia co do Kuroko no Basket – podjar przede wszystkim *o* dawno nie trafiłam na anime/mangę przy którym z radości nie mogłam wysiedzieć w miejscu. 2 sezon musi być, nie ma żadnego powodu dla którego miałoby go nie być (no i… ja chcę resztę postaci w ruchu ;-; i Kamiya Hiroshi jako Akashi ;-; on miał może z 2 kwestie… obie wyłapałam od razu xD no i nie mogą mi tego zrobić!).

  3. Jak widzę, nie tylko ja się zachwyciłam tym anime xD Jak dla mnie KnB to jedno z anime, które poprawiało mi humor przez wakacje i początki szkoły. Bohaterowie, fabuła, grafika, muzyka… Wszystko było dla mnie wręcz idealne, chociaż idealnie nie może być. Ale ta seria przybliżyła się do tego ideału bardziej niż inne anime, które w swym żywocie widziałam. A tutaj zaznaczam, że parę ładnych latek już minęło ;P
    Dla osób które jeszcze nie słyszały, to mam świeżę info. W lutym ma wyjść OVA, o czym się dowiedziałam stąd – http://myanimelist.net/anime/15487/Kuroko_no_Basket_Special To świetna wiadomość ;P Chociaż i tak oczekuję na 2 serię, bo mojego drogiego Akashiego nie było, a ja wręcz żądam, by był xD Ma się tą słabość do tych zacnych oczęt ;P Oczywiście czekam też na Kuroko i Kise – nie porzucę swych ulubionych postaci tej serii tak łatwo.

    • @Han_no_yume
      Cyclone Pass – totalnie się zgadzam! KnB dostarczał taką dawkę emocji, że każdy odcinek wydawał się trwać 5 minut i kończyć w najlepszym momencie ;) Wredni scenarzyści hahah

      @NanaVampire
      Spróbowałoby nie dostać 2 sezonu! Wszystkie fujoshi zdobyłyby szturmem studio i kazały im rysować pod groźbą oglądania yaoi do końca życia hahah xD
      No oczywiście, że Kamiya Hiroshi ^^ On jest zbyt charakterystyczny i pasuje jak ulał do Akashiego – to takie bycie „ponad wszystkimi” – po Izayi dobrze wie jak to zagrać ;DDD
      Btw, jestem już na bieżąco z mangą i to jest chore wręcz! Od tego się oderwać nie da – ani się obejrzałam, a to już koniec :(((

      @AnB
      Zdecydowanie nie tylko Ty ^^
      Otóż to – wady były dość widoczne, ale jednocześnie całość wywoływała takie emocje, że jakoś puszczało się to w zapomnienie ;)
      Tak tak – słyszałam o OAVce, która będzie dotyczyła dokładnie tego, co mi się marzyło, czyli czasów Kiseki no Sedai w Teikou. Ciekawe czy zekranizują ten rozdział o Kise i Kuroko z mangi, czy może coś z novelek? ^^
      Twojego drogiego Akashiego? O.o O raju, ja się go boję [śmiech] Ta heterochromia i charakterek – przerażający jest jak cholera (żeby nie było – nie traktuję tego jako minus ;])

      Pozdrawiam ^^

  4. Tak z newsów, drugi sezon Kuroko oficjalnie w produkcji.

    • Yhy, słyszałam :D Pewnie potrafisz sobie wyobrazić mój entuzjazm ^^ Cieszy mnie, że te wszystkie listy z pogróżkami, paczki z dziwną zawartością, a przez to odwoływanie eventów i inne zadymy nie wpłynęły na producentów i jednak zdecydowano, że siła pieniądza jest potężniejsza xP

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: