Posłowie: Arcana Famiglia – nie taka mafia straszna, jak ją malują!

Ilość odcinków: 12
Data premiery: 2 czerwca 2012
Kategoria: Romans, Shoujo

Od zeszłego weekendu rozpoczęło się dogorywanie letnich anime – powoli żegnamy się ze wszystkim, co nie dostało (lub już na starcie nie planowano) przedłużenia na emisję w kolejnym sezonie. Moje finały zaczęłam od Arcana Famiglia. To jeden z niewielu tytułów, które jakimś cudem byłam w stanie oglądać na bieżąco :) Czy powodem był zwykły kaprys, czy też ogólnie niezobowiązujący wymiar tejże serii, pozostanie kwestią sporną, zaprzeczyć jednak nie mogę, że moja tolerancja dla ekranizacji otome jest większa niż przeciętnie… i zawsze rozczarowuję się w ten sam sposób <ech> Chyba nigdy się nie nauczę, że jednak lepiej trzymać się z daleka od reverse haremów w wersji animowanej – moje kobiece geny są czasami zbyt silne ;D

OPIS: Historia ta ma miejsce na małej wyspie Regalo, znajdującej się na Morzu Śródziemnym. Jest ona chroniona przez organizację zwaną “Arcana Famiglia”, której członkowie posiadają moce psychiczne zdobyte poprzez tajemny rytuał. Felicita to 16-latka wychowana przez bardzo surową matkę. Odwiedza ona Regalo, aby spotkać się ze swoim ojcem będącym głową Arcana Famiglia. Mężczyzna chce by dziewczyna stała się przywódcą “Mieczy”, oddziału zajmującego się rozstrzyganiem sporów w rodzinie. Jako jedna z Arcana Famiglia, Felicita poznaje wielu innych, przystojnych acz ekscentrycznych członków organizacji.

FABUŁA: Po pierwszym odcinku zostaje zapowiedziany turniej z użyciem mocy psychicznych mający wyłonić kolejnego przywódcę Arcana Famiglia, a tym samym męża Fel. Można by pomyśleć – będzie się działo! Niestety nie ma tak dobrze, jak to początkowo wygląda. Jeśli ktoś tu oczekiwał serii akcji, to przejechał się na dynamicznym openingu. Romans oraz shoujo w gatunkach dostarczają spokojnych i stonowanych epizodów o problemach postaci (w większości) związanych z ich umiejętnościami nadprzyrodzonymi. Dużo tu wątpliwości, niepewności i bezradności, które nasza bohaterka musi rozwiać, przy okazji pakując się w przeróżne tarapaty. Najgorsze jest to, że główna fabuła pojawia się dopiero w…10? odcinku – rozplanowanie wydarzeń jest po prostu okropne. To co ważne zostaje rozwiązane w 2, a historyjki „z życia” zajmują resztę serii. Owe „lekkie” epizody o dziwo ogląda się całkiem przyjemnie, ale bardzo niedopracowane zakończenie przyćmiewa to wrażenie, kiedy trzeba wystawić AF ocenę. Smuci też praktycznie brak rozwinięcia wątku mocy Kart Tarota (poprawka: niby kręci się to wszystko wokół nich, ale cały czas ma się dziwne poczucie, że tak naprawdę ten aspekt fabularny jest potraktowany po macoszemu) – tak interesujący pomysł, a kompletnie niewykorzystany.

POSTACIE: Choć przedstawieni zostają nam wszyscy członkowie Arcana Famiglia znani z gry otome, całość skupia się na Libercie i Novie. Ten pierwszy od razu skojarzył mi się z typowym protagonistą shounenów (poszukiwacz przygód + trochę tsundere), dlatego nie miałam problemów, żeby zapałać do niego sympatią :) Naprawdę pocieszna istotka ;D Niebiesko-włosy z kolei jest jego dokładnym przeciwieństwem – zawsze ułożony i racjonalny, nie chce pokazywać uczuć. Początkowo nie był mi szczególnie bliski, ale w miarę postępu serii, daje się polubić. Reszta ekipy, patrz: Debito (podrywacz), Pace (żarłok), Luca (nadopiekuńczy służący), Dante (siłacz z dziwnym poczuciem humoru) oraz Jolly (podejrzany alchemik) nie odgrywa już tak ważnej roli jak wcześniej wspomniana dwójka. Brakuje im rozwoju, bo i mają mało czasu antenowego. Tak naprawdę tylko ten ostatni jest w stanie jakoś konkretnie zainteresować swoimi poczynaniami. Nie można też zapomnieć o Felicicie – nie jest tą standardową heroiną otome, która to kompletnie nie potrafi o siebie zadbać, ale bardzo fajne zdanie jakie miałam o niej po pierwszym odcinku, z biegiem czasu się pogarszało. Ciągle uważam, że nie jest zła (ba! wygrywa z resztą bezpłciowych cukiereczków innych ekranizacji o całe lata świetlne), ale idiotyzm niektórych zdań padających z jej ust („Czym jest miłość?” ;P), potrafił powalić xP

GRAFIKA: Kreska jest naprawdę ładna. Czemu się jednak dziwić tytułowi, który ma przyciągać przystojniakami? Podobał mi się jednak ten przedstawiany przez nią „pazur” – faceci tu ciągle prezentowali się całkiem męsko i nie byli tak zniewieściali jak większość przedstawicieli tego gatunku według autorów otome (to mnie, szczerze mówiąc, zawsze ciekawiło – ja na przykład nie chciałabym się umawiać z kimś, kto wygląda bardziej kobieco niż ja xD I tu nawet nie chodzi o długie włosy – da się stworzyć fajnego chłopaka z dłuższymi włosami ^^ Ale te rysy twarzy… I see traps everywhere ;P). Podobało mi się też mocne cieniowanie. Animacja nie miała za wiele pola do popisu, bo scen z użyciem broni zbyt dużo nie było, ale tam gdzie trzeba, owe sekwencje wyglądały nieźle.

MUZYKA/GŁOSY: Jak to bywa przy otome – w głównych rolach same sławy. FukuJun nadaje się na narwane postacie, więc fajnie wypadł jako Liberta. Do Tomokazu Sugity mam słabość ^^ Yuuichiemu Nakamurze należy się plus za to, że w pierwszym odcinku jakimś cudem go nie poznałam ;] Jednak absolutnie najlepszy był Hiroyuki Yoshino – Debito brzmiał jak na pewnego siebie podrywacza przystało, a gdy słyszałam wymawiane przeciąganym głosem przezwisko „Bambina”, jakie nadał Fel, nie mogłam powstrzymać szerokiego uśmiechu :] Co do naszej głównej bohaterki – nie przepadam za Mamiko Noto, bo przez większość ról, z których ją znam, zawsze mam wrażenie, że jeszcze jedno słowo i wyzionie ducha z tym swoim zalęknionym głosikiem. Tym razem jednak sprawdziła się ok – nie można jej winić za głupie kwestie, które czasami musiała wymawiać ;] Muzycznie nie ma za bardzo o czym mówić – to kolejna seria z tych, gdzie BGM fajnie komponuje się oglądaniem, ale poszczególne kawałki raczej nie wyróżnia nic szczególnego z tłumu innych kompozycji. Osobiście jednak podkreślę, że bardzo podoba mi się opening – „Magenta Another Sky” [Hitomi Harada], to fajny, rockowy utworek z damskim wokalem ^^

PODSUMOWANIE: Czegokolwiek by tu nie mówić, naprawdę fajnie mi się oglądało Arcana Famiglia. Może i nie jest przesadnie inteligentne, ale jako niedzielny „odmóżdżacz” sprawdzało się świetnie ^^ Do 11 odcinka byłam przekonana o wystawieniu siódemeczki i nie miałabym z tego powodu wyrzutów sumienia lecz epizod finałowy, niczym wprawny rzeźnik, zarżnął moją idylle. Ep 12 jest tak głupi, bezsensowny i nieprzemyślany, że nie musiałam się dwa razy zastanawiać nad ostatecznym werdyktem >__< Już sam fakt open enda jakoś byłabym w stanie przemilczeć (chyba się nie doczekam dating sima z konkretnym zakończeniem <ech>), ale to? Ugh! Taki też jest mój przekaz – AF jest bardzo lekko przyswajalnym szojcem, który popełnił samobójstwo osiągając numer 12. Mimo wszystko jednak polecam fanom gatunku, bo jakby nie patrzeć, to wciąż chyba najlepsza ekranizacja otome jaką do tej pory widziałam. Sama jednak chętniej sięgnęłabym po grę… jeśli kiedyś ukaże się w zrozumiałym dla mnie narzeczu :D

OCENA PO PIERWSZYM WRAŻENIU: 8
OCENA KOŃCOWA: 6

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 18 Wrzesień 2012, in Anime, Posłowie, Różne, Recenzje and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 6 komentarzy.

  1. Hahahah… skończyło się dokładnie tak jak przewidziałam koło 10 odcinka ^o^” to do kitu. W pewnym momencie już tylko błagałam o niespodziewany troll end, ale nieeee…
    W grę bym zagrała jakby wyszła po angielsku (ba, kupiłabym dla niej cholerne PSP).
    Ale anime… cóż, powód oglądania – bishe. Praktycznie wszystkich lubiłam, po raz pierwszy mnie żaden nie wkurzał :D Debito i jego akcent xD no i „Bambina” to po prostu WIN. I pod koniec Jolly’ego bardzo polubiłam (nie, wygląd nie ma z tym nic wspólnego, w ogóle, zwłaszcza ten bez okularów…).
    Co do głównego bohaterki… jak po 11 oznajmiłam znajomej „Wiesz co? LibertaxNova jest imo ciekawsze niż którykolwiek z nich z Fel =.=”. W pierwszym odcinku miała tyle potencjału (jak cała seria zresztą), ale wyszła totalnie nudna =.=
    Co do fabuły – z tego co słyszałam, w grze też jest bardzo mało Arcana Duello. Ale więcej o postaciach (bo się skupia na jednej), więc jest ten rozwój postaci.
    J.C. Staff ma na koncie sporo dobrych ekranizacji, ale to chyba dopiero ich 2 ekranizacja vn’ki z tego co widziałam (jest jeszcze Tsukihime, którego fani vn’ki nie uznają za ekranizację :D). Zaczynam się obawiać o Little Busters, aczkolwiek zaczęłam grę i jest totalnie świetna! Postanowiłam wierzyć, że z tak świetnej gry w najgorszym wypadku wyjdzie średnie anime, ale nie kiepskie. Tylko liczę, że będzie lecieć przez 2 sezony… w sensie, nie da się fabuły wepchnąć do 12-13 odcinków!
    Ale i tak będę płakać „KyoAni WHYYYYY?! Jesteś najlepsze w ekranizowaniu gier od Key!”

    • Ja jakoś mimo wszystko miałam mikroskopijną nadzieję na Liberta end, ale szybko się ona rozwiała jak tylko Fel zaczęła zadawać głupie pytania o miłość w odcinku 11 ;P
      Można jednak powiedzieć, że ekranizacje kobiecych vn-ek mają tendencję wzrostową – tragiczne Starry Sky, złe Hiiro no Kakera, całkiem całkiem UtaPri, a teraz niezła Arcana Famiglia. Jak tak dalej pójdzie, to jeszcze ze 3-4 tytuły i będziemy mieć hita [śmiech]
      …Co nie zmienia faktu, że lepiej, żeby się za tłumaczenie otome wzięli, niż robienie anime na ich podstawie (ciekawe jak ta cała Amnesia wyjdzie http://myanimelist.net/forum/?topicid=473051).
      LB! nie wygląda z trailerów źle, więc pozostaje nam liczyć, że J.C. Staff tego nie zepsują :) No i dobrze słyszeć, że zachwalasz grę, chociaż ja na razie nie mam czasu zabierać się za ~40 godzinną novelkę xD

      Pozdrawiam ^^

      • Ja niby też nie mam czasu, ale wciąga jak diabli ^^ planuję skończyć przed wyjściem anime.
        O Amnesii słyszałam trochę:
        1. Jest na PSP. Więc znów zero szans dla mnie na zagranie (chyba że specjalnie kupię. Dla Amnesii i Arcana Famiglia).
        2. Grafika sprawia, że mam minę *o* Przynajmniej ta w grze.
        3. Są 4 różne route. W 4 różnych światach, z których jeden wybieramy na samym początku.
        I właśnie tego 3 punktu się w animowanej wersji obawiam. Ponieważ teraz będą 3 wyjścia:
        a) zanimują wszystkie route po kolei (najlepsze, ale z drugiej strony byłoby mało odcinków na jedną historię… ale jest też dosyć możliwe – w Starry Sky tak było. Z tym, że tam wyszło beznadziejnie, bo 20 min na kilkugodzinną route to zdecydowanie za mało. I grafika była do kitu)
        b) zrobią tylko jedną route (to z kolei wydaje mi się mało prawdopodobne)
        c) zrobią z tego wielki misz-masz (prawdopodobne i jednocześnie imo najgorsze, bo zniszczy całkowicie historię).
        Cóż… zobaczymy, co z tego wyjdzie ^^

  2. Przyznam się szczerze, że Arcana po pierwszym odcinku prezentowała się super! Konkretny zarys fabuły, główna bohaterka, która umie wyskoczyć na środek i wyrazić swoje zdanie, dobrze zarysowane postacie w tle… ale niestety z odcinka na odcinek było już tylko gorzej. Nie mówię, że ta seria nie była hm… przyjemna. Była, nawet bardzo, urocza i miło się ją oglądało, ale pierwszy odcinek [ przynajmniej u mnie ] rozbudził nadzieje na dużo więcej i nadzieja ta została zdeptana i totalnie dobita przez odcinek 12. Walki, na które się ostatecznie tak czekało, okazały się porażką, a zakończenie… mogliby zamienić z początkiem, przecież tam nic się nie zmieniło! Eh. mam jakoś wrażenie, że nie doczekam się na dobrze zekranizowane reverse harem. ;c jak na razie same porażki w tym dziale. Ale mimo wszystko czekam… i może kiedyś się w końcu doczekam. ;)

    • @NanaVampire
      PSP… czemu u licha wszystkie otome są na PSP? :/ Zawsze jest jeszcze nadzieja na emulator – na emu DSa grałam w Love Revo i działało to naprawdę dobrze… tyle że Playstation to mocniejszy sprzęt [hmmmmm]
      Też coś słyszałam o tych alternatywnych rzeczywistościach i nie mam pojęcia jak to ogarną – zakładając, że dostaną zwyczajowe 12-13 odcinków, przypadną po 3 na jedną ścieżkę. To i tak lepiej niż Starry Sky. Cóż, pozostaje czekać i skusić się na kolejną ekranizację reverse haremu, na którą później będziemy narzekać – ach te baby xDD

      @enpitsuu
      No właśnie – dobrze to ujęłaś. Po pierwszym odcinku miało się ochotę na więcej, a dostaliśmy coś „tylko” przeciętnego. Przeciętnego zmierzające raczej w stronę bycia dobrym, niż złym, ale ciągle pozostającym w sferze przeciętności.
      Też mnie takie wątpliwości nachodzą, ale nie łammy się – w końcu Amnesia przed nami ;) Pewnie znowu będziemy narzekać, ale co tam ;]

      Pozdrawiam ^^

      • Emulator… to też zależy od kompa. Jako, że mam DS’a, nie muszę korzystać z emulatora, ale działałby u mnie dobrze. Za to emulator PSP… cóż, jak usiłowałam grać w Hakuouki to nie dość, że chodziło tak wolno jak się tylko da to jeszcze dźwięk i głos wycięło =.=
        Jeszcze co do Amnesii – nie pamiętam co za studio to ma animować, ale słyszałam opinię, że jest szansa, że wyjdzie przyzwoicie. Cóż, i tak zawsze kończę mając nadzieję – narzekać mogę potem :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: