[dating sim] Flower Shop 2: Winter in Fairbrook – zasadźmy kwiatuszki :D

Obiecałam, że będzie recenzja jeszcze jednego otome, więc… oto ona <fanfary> Zeszło mi ciut dłużej niż przypuszczałam, bo się uparłam na przejście wszystkich ścieżek, a to trochę zajmuje ;) Bynajmniej jednak nie uważam tego za czas stracony – nic tak nie rozluźnia po dniu pełnym nauki, niż niezobowiązująca rozrywka!

Tym razem mamy coś z innej beczki – ostatnio zaserwowałam wam dość „poważną” visual novel, a tym razem mamy zdecydowanie lżejszy tematycznie stat-raiser. Krótką, romantyczną historię połączoną z zabawą w ogrodnika… to dopiero kombinacja, co? :D

WAŻNE! To jest druga część gry, zaś pierwsza, Flower Shop: Summer in Fairbrook, to propozycja dla Panów :) Wcielamy się w Steve’a i w podobnych okolicznościach co tutaj, szukamy wybranki serca, przy okazji zajmując się ogródkiem :)

Fabuła jest prościutka – Natalie, bohaterka w którą się wcielamy, to leniwa i nieodpowiedzialna studentka, którą rodzice postanawiają w końcu przywołać do porządku. Jak zamierzają to zrobić? Otóż wymyślili, że dziewczyna ma znaleźć pracę na ferie zimowe. Dzięki temu nauczy się, że życie to nie tylko cukierki i serduszka, czasami zaś by coś osiągnąć, trzeba w to włożyć wiele wysiłku. Ona jednak, jak to ona – o całej sprawie przypomniała sobie na ostatnią chwilę. Z opresji na szczęście ratuje ją przyjaciółka z akademika. Otóż okazuje się, iż w małym miasteczku, z którego pochodzi, w kwiaciarni potrzebne są dodatkowe ręce do pomocy. Clara ma inne plany, jednak dla Natalie jest to ostatnia okazja wywiązania się z obietnicy danej rodzicom. Nie namyślając się dłużej, różowo-włosa rusza do Fairbrook.

Podczas gry spotykamy w sumie 8 postaci. Każda ma bardzo ładnego sprite’a z około 4 pozami (bardzo mi się podobała Natalie i jej minki :)). Jest kilka utworków z tła – dobrze pasują do zimowego klimatu, który nam cały czas towarzyszy. Szczególnie spodobał mi się ten skoczny i zabawny, który leci przy ostatniej scenie w grze, przed epilogiem (z chęcią bym go sobie ściągnęła! Muszę pogrzebać w plikach, czy się go nie da jakoś stamtąd wyciągnąć ;>) ^^ Grafika, jak zresztą widać na obrazkach (wszystkie są od autorki – żaden to fanart), to nie taka typowa mangowa kreska, co wychodzi grze na plus. Jest przyjemnym powiewem czegoś innego, po naoglądaniu się tych wszystkich pretty-boyów w anime xD Zaś obrazki w stylu chibi to słodycz sama w sobie! Rameczki na tekst także są przeurocze z tymi kwiecistymi ozdobnikami, a tła i CG porządnie zrobione.

Jak zaś wygląda mechanika gry? Nie od parady w tytule notki umieściłam „zasadźmy kwiatuszki”, bo to bardzo ważny punkt rozgrywki. Natalie w końcu przyjechała do Fairbrook pracować, my zaś mamy jej pomóc dorobić się małej fortunki <śmiech> Na początku każdego tygodnia zostaje nam pokazany plan z rozpiską od poniedziałku do soboty. Pod każdym dniem widzimy tabliczki, które wskazują czym zajmie się nasza bohaterka w dany dzionek. Każdy poranek zajęty mamy pracą w kwiaciarni, zaś popołudnie jest do naszej dyspozycji (to właśnie regulują wspomniane „tabliczki”). Do wyboru jest praca po godzinach, odwiedziny w poszczególnych miejscach miasteczka, czy też odpoczynek.

Tu wkracza element nabijania statystyk, bez którego nic we Flower Shop nie zdziałamy. Bohaterka opisana jest 5 cechami: Kultura, Inteligencja, Empatia, Determinacja oraz Zdrowie. Pierwsze 4 nabijamy spędzając czas z czterema chłopakami, z którymi możemy się romantycznie związać. Piąta systematycznie opada w miarę jak mijają kolejne dni, dlatego raz za czas musimy poświęcać czas na odpoczynek, by ją z powrotem napełnić.

Co się tyczy wspomnianej czwórki „przyszłych mężów na dobre i na złe” – kulturę nabija Trent (biblioteka), inteligencję Ryan (sklep), empatię Jacob (kwiaciarnia), a determinację Steve (farma). Spotykając się z nimi, będą się czasami pojawiać przeróżne scenki, gdzie zostaniemy postawieni przed wyborem co zrobić – decyzja poskutkuje pojawieniem się paseczka sympatii, jakiej do nas czuje dany wybranek, który odpowiednio wzrośnie, jeśli wybraliśmy „dobrze” lub spadnie, gdy nasza odpowiedź nie przypadnie do gustu chłopakowi (zdarzają się też sytuacje, gdzie „zła” decyzja, tak naprawdę jest po prostu neutralna i nie powoduje żadnych zmian).

Wróćmy jednak do wspomnianego zarabiania pieniędzy. Sprawa jest prosta – mamy do dyspozycji małe poletko, które musimy wyplewić z chwastów, obsiać, podlewać oraz dbać, by zasadzone kwiatki nie zostały zjedzone przez szkodniki (wszystko odbywa się przez klikanie odpowiednich guziczków). Nasionka możemy nabyć w Sklepie Wielobranżowym – tym droższe, tym i wartość zakwitniętych roślinek jest większa. Trzeba sprawdzić się w ogrodniczym zawodzie na tyle, by na koniec gry dorobić się co najmniej 400$. Tylko wtedy zobaczymy najlepsze zakończenia – mniejsza kwota to zakończenie „normalne”. Sęk jednak w tym, że trzeba się postarać, by tej normy nie wyrobić ;P W większości przejść udało mi się mieć około 800$, a raz nawet przekroczyłam 1000$ – jest to taka swoista, przyjemna minigiereczka, która ma sprawić, żeby nam się nie nudziło :]

Nie sądzę jednak, żeby miało się czas narzekać na brak zajęcia, kiedy trzeba podbić serca aż 4 panów ;)

Ryan – megane!! *______* Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie zacząć od okularnika :D Jest on najbardziej opanowaną i inteligentną postacią ze wszystkich, jednak wiedza nie jest dla niego całym światem. Okropnie niezdarny w kontaktach międzyludzkich, ale uprzejmy i niezwykle dobrze wychowany. Fajnie było oglądać, jak Natalie tym swoim roztrzepanym podejściem do świata, burzy mu jego idealny porządek, w którym sobie egzystował ;] Bardzo mi się podobała jego ścieżka ^^ Nawet po przejściu wszystkich możliwości mam nieodparte wrażenie, że właśnie jego zakończenie jest tym kanonicznym, bo tylko tu każda z postaci wydaje się być naprawdę szczęśliwa takim obrotem sprawy (trochę cheesy, ale co tam :)). To on prezentuje sobą największy rozwój postaci i jest tutaj swego rodzaju wariacją na temat schematu „chłodnego” chłopaka, którego stosunek do głównej bohaterki z czasem się poprawia.

Steve – mój drugi ulubieniec, na równi z Ryanem ^^ Zastrzelcie mnie, ale nie byłabym w stanie wybrać, którego z tych dwóch Panów polubiłam bardziej <śmiech> Tym razem mamy przed sobą otwartego i sympatycznego żartownisia. Zawsze mający w pogotowiu kilka dowcipów, może niezupełnie zabawnych, ale liczy się wysiłek, prawda? ;] Steve to postać, której nie da się nie lubić. Tak samo jak główna bohaterka, pochodzi z dużego miasta, zaś do Fairbrook przyjechał rok wcześniej by pomóc wujkowi na farmie. Dzięki temu łatwo mu znaleźć wspólny język z Natalie, która także musiała nagle zmienić otoczenie. Pracowity, uczynny i zabawowy, ścieżka natomiast jest śmieszna i słodka ^^ Czuć chemię między postaciami w tych ich żartobliwych wymianach zdań. Ciekawostka – to on jest on wspomnianym przeze mnie we wstępnie protagonistą pierwszej części gry :)

Trent – po zaliczeniu dwóch powyższych linii fabularnych, pozostałych dwóch Panów chciałam „załatwić” tak tylko „z obowiązku”, jednak nic bardziej mylnego! W oczarowywanie Trenta wkręciłam się dość prędko i także tym razem bawiłam się naprawdę dobrze ^^ Pracuje on w bibliotece, jednak powodem nie jest zamiłowanie do książek, a raczej ciche wzdychanie do młodej bibliotekarki Marian. Oboje są przyjaciółmi z dzieciństwa, co sprawia, że dziewczyna nie traktuje go jak materiał na chłopaka. Tu wkraczamy my i jeśli zechcemy, możemy zawrócić blondynowi w głowie :) Jest to kolejny sympatyczny typek i choć na to początkowo nie wygląda, potrafi być naprawdę nieśmiały. Lubi się drażnić z Natalie co prowadzi do śmiesznych sytuacji :] Bardzo rodzinny – jest bratem Susanny, której „wścibskość” dotycząca kiełkującego związku pomiędzy naszymi bohaterami jest przezabawna! xD

Jacob – wygląda na najmłodszego z całej ekipy, ale nie dajmy się zwieść pozorom. Tak naprawdę Natalie jest zaledwie rok starsza od niego. Brakuje mu pewności siebie, ciągle przeprasza i boi się wyrażać swoje zdanie. On także pomaga w kwiaciarni jak nasza bohaterka i delikatnie podkochuje się w ich szefowej, Susannie ;] Kontakty z różowo-włosą pomagają mu jednak bardziej się otworzyć i zdobyć odwagę by walczyć o swoje. U niego także widać spory rozwój postaci i w pewnym sensie ma się wrażenie, że to jemu najbardziej pomogła znajomość z Natalie. Spokojna ścieżka – taki odpowiednik postaci typu shota z innych gier. Jacob ma spory problem ze swoim „zbyt” młodym wyglądem, ale przy odrobinie dobrej woli, możemy go wyciągnąć z dołka. Choć nie zaprzeczę, że jest on bardzo uroczy, tak akurat ta linia fabularna nie wciągnęła mnie aż tak jak pozostałe (nawet późniejsza zmiana nie pobiła mojej początkowej irytacji jego zachowaniem ;P).

Jak można się domyślić, by uzyskać pozytywne zakończenie trzeba napełnić paseczek sympatii oraz nabić odpowiednie statystyki. Żeby nie była za łatwo, to wcale nie cecha nabijana przez danego chłopaka jest dla niego najważniejsza. Jego statystykę trzeba doprowadzić do liczby 60, zaś tą druga, którą zdradzi nam sam wybranek, czy też osoba z jego otoczenia w trakcie gry, na 80.

Tak właśnie wygląda gameplay – musimy skrzętnie zaplanować swój czas na pracę i zarabianie pieniędzy, wizyty w sklepie, by kupić nowe nasionka, spotkania z ukochanym, odwiedziny u chłopaka odpowiedzialnego za drugi wskaźnik oraz regenerację zdrowia. W sumie mamy 11 tygodni, żeby wszystko doprowadzić do szczęśliwego zakończenia ^^ Fajny jest też przyjacielski aspekt dotyczący pozostałych bohaterów – oprócz naszego kawalera, Natalie nawiązuje i wzmacnia także znajomości z resztą ferajny, a pod koniec gry naprawdę czujemy się wśród całej ekipy, jak w domu :)

Jak więc wyglądają moje końcowe przemyślenia? Jest to naprawdę fajne otome, przy którym można miło spędzić około 2 godziny – tyle zajmuje przejście pierwszej ścieżki, zaś na pomijaniu widzianych tekstów, trochę się ten czas redukuje. Co może być lepsze od przeczytania zabawnej komedii romantycznej w nudny, szary, wrześniowy dzień? Warto zagrać dla samych postaci, które są po prostu przesympatyczne ^^ Nawet Natalie, która początkowo może lekko działać na nerwy swoją postawą, przechodzi w te kilkanaście tygodni taką przemianę, że szczerze ją polubimy (prawdziwy character development xP). Nie jest to jednocześnie nic odkrywczego, więc nie ma co spodziewać się zaskakującej fabuły i zwrotów akcji. Ot, fajnie napisany tytuł, który lekko się czyta. Ale cóż, wybór należy do was :)

Walkthrough: LINK (można tu też zobaczyć małe podpowiedzi, które pomogą w rozgrywce, a od razu niczego nie zaspoilerują ^^)

Screeny:

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 7 września 2012, in Gry, Otome, Różne, Recenzje and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 7 Komentarzy.

  1. Ta gra wygląda totalnie uroczo ^o^ planuję zagrać od dłuższego czasu, ale ciągle jakoś się nie udawało… może teraz się w końcu za to wezmę bo 1. To otome! I jest po angielsku! I jest jednym z bardzo niewielu w które jeszcze nie grałam! 2. Ta grafika jest cudna >oo< i kiedyś miałam identyczną fryzurę! Więc mimo że nie zmienia się jej imienia będę miała wrażenie, że mówią do mnie ^o^

    Liczę, że jeszcze się będą pojawiać recenzje gier ^^ I czekam z niecierpliwością na notkę dot. jesiennego sezonu!

    • Włączyłam sobie, żeby przeczytać wstęp, no i już wiem przy czym spędzę dzisiejsze popołudnie i wieczór xD btw, 2 wstępne opinie:
      1. Matko, Natalie, jesteś irytująca.
      2. Matko, Natalie, ma imienniczko, irytujesz mnie bo mam taki sam charakter, nieprawdaż? Bo wiem, że zachowywałabym się tak samo, nieprawdaż? NIEPRAWDAŻ?
      Przerażające =.= nie tylko to samo imię, ale i charakter (miastowy leń xD)

      • Winter Wolves robią ładniutkie te otome ^^ Fajnie, że się ludzie za takie rzeczy biorą :)
        Hahaha prawda? Ta jej postawa życiowa jest dość wkurzająca początkowo, ale z drugiej strony potem fajnie widać ewolucję jej postaci ;)
        E tam~! Od razu leń – ot, jesteś na ciągłym trybie oszczędzaniu energii :D
        Fajnie, że Ci się podoba – jak już skończysz, to czekam na przemyślenia, która ścieżka Ci się najbardziej podobała ^^
        Zapowiedzi natomiast postaram się skończyć do niedzieli (choć nic nie obiecuję!). Gry się jeszcze pojawią, ale biorąc pod uwagę Twoje „doświadczenie w temacie”, pewnie Cię już nie zaskoczę ;)
        Pozdrawiam ^^

        • Jak wczoraj zaczęłam, to przeszłam route Ryan’a (no bo… megane! Musiałam! xD). Normalnie nie lubię minigierek, ale ta tutaj mnie bardzo wciągnęła xD chyba aż za bardzo. Teraz mam wątpliwości, czy zdobycie normalnego end’u jest możliwe, no bo… zarobić mniej niż 400?! Pod koniec miałam 1400, i nie wiem czy to się zalicza, ale jeszcze baardzo dużo wydawałam podczas gry, więc nie zdziwiłabym się, gdybym zarobiła ogólnie 2500-3000… normal end jest trudniejszy do zdobycia xD ich wina, że minigierka jest tak fajna, że chce się starać ^^ Napiszę jeszcze, jak przejdę całość!

  2. Witam serdecznie. Od dawna chciałam zagrać w tą grę, od dawna mam ją zainstalowaną, ale jak zapewne wiecie nie jest ona darmowa. I tu pojawia się moje pytanie. Czy szanowna autorka recenzji za grę zapłaciła czy też posłużyła się sposobem, który pozwala zagrać w pełną wersję za darmo? Wedle mojej wiedzy sposób taki istnieje, jednak nie potrafię się nim właściwie posłużyć. Czy ktoś może mi wytłumaczyć jak to zrobić? (przepraszam bardzo, ale 80 zł za taką grę to dla mnie stanowczo za dużo)

  3. Witaj :D Jeśli się nie obrazisz, mogłabym ponowić pytanie mojej poprzedniczki? Ponieważ działam w sposób: wziąć wersję darmo, zagrać na wszystkie sposoby, odinstalować (Ach, za mało miejsca na dysku na przetrzymywanie…) zastanawiam się czy jest różnica między demo a full? Oraz czy jest sposób aby zagrać w full za darmo?
    Też sądzę że 80 zł to za dużo :/ przekracza to moje możliwości finansowe… no, o 80 zł x d
    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: