Shounen vs. Shoujo [część pierwsza]

Tak sobie myślałam jaką notkę by tu na rozpoczęcie września napisać i wpadł mi głupi pomysł do głowy :] Biorąc pod uwagę, że nie publikuję jakoś okrutnie często, a skupiając się na szczególnym gatunku uszczęśliwiam tylko połowę czytelników (z doświadczenia wiem, iż dziewczyny czytają shouneny, ale w drugą stronę to rzadko działa ;)), postanowiłam zrobić coś, żeby wszyscy mogli sobie coś wybrać ^^ Akurat teraz, kiedy większości z was zaczęła się szkoła, przyda się wam pewnie coś na rozluźnienie (nie uwierzę, że chcecie się już uczyć ;P). „Shounen vs. Shoujo” to taki eksperymentalny projekt, w którym zaproponuję po jednym tytule z tych kategorii. „Część pierwsza” sugeruję, że chciałabym też w przyszłości napisać kolejne – zobaczymy jak mi pójdzie ;)

…….biorąc pod uwagę maniakalne wręcz oglądanie Prince of Tennis i czytanie Code:Breakera, nie będzie to prędkie <hahaha> Nie nie, spokojnie, tylko żartuję xP Na dniach powinna pojawić się recenzja kolejnego otome, no i nie zapominajmy, że jest już lista anime na jesień, więc przydałoby się zabrać za zapowiedzi :) Wstępnie powiem, iż jest na co czekać!

———-SHOUNEN-———

Tytuł: Psyren
Autor: Iwashiro Toshiaki
Serializacja: Shounen Jump (Weekly)
Rozdziałów: 145
Gatunek: Akcja, Shounen, Psychologiczny, Romans, Sci-Fi, Siły nadprzyrodzone

Opis: Ageha Yoshina to licealista, który oferuje ludziom pomoc w rozwiązaniu każdego problemu za wynagrodzenie w postaci 10,000 yenów. Pewnego dnia, wracając do domu po załatwieniu kolejnej roboty, słyszy dzwoniący w pobliskiej budce telefon. Nie namyślając się, podnosi słuchawkę, zaś jedyne co udaje mu się usłyszeć, to echo swojego własnego głosu. W aparacie znajduje jednak tajemniczą kartę telefoniczną z nadrukowanym na niej napisem „Psyren”. W tamtym momencie chłopak nie zdaje sobie sprawy, że będzie ona przepustką do innego, zwariowanego świata, a może także sposobem w odnalezieniu zaginionej niedawno przyjaciółki z dzieciństwa.

Opinia: Przyznam się, że miałam dwa podejścia do tego tytułu. Kiedyś dawno temu, z głupoty, odpaliłam kilka pierwszych rozdziałów, ale zaczęła się szkoła, czasu nie było tyle co wcześniej, a ja jakoś o powyższej mandze zapomniałam. Dopiero niedawno, poszukując jakiegoś zakończonego shounena do poczytania, przypomniałam sobie, że przecież jest „ten cały Prysen, co to leży w on-hold”. Znalazłam rozdział, na którym wtedy urwałam, ale szybko doszłam do wniosku, że prawie nic z tego nie pamiętam, więc bez zastanowienia przewinęłam do początku i zaczęłam jeszcze raz… i jak się oderwałam, było już baaaaardzo późno w nocy ;] Wiecie jak to jest w akademiku – nudny tydzień się trafi, to nic do roboty nie ma, więc skrzętnie to wykorzystałam kończąc całość w… 3-4 dni? ;D

Początkowo może faktycznie podchodzi się do tego tytułu lekko opornie. Jest w nim coś takiego, że czujemy, że jest fajny, ale ma tendencję do wylatywania z pamięci – kiedy już jednak wciągnie, to nie ma zmiłuj, póki nie przeczytamy go od deski do deski, nie da nam spokoju!

Najmocniejszą stroną Psyrena jest bardzo ciekawa historia! Pełna plot-twistów, powoli, powoli rozjaśniających nam obraz tajemniczego świata, w którym ląduje Ageha. Skomentowałabym tu dużo więcej na ten temat, ale cokolwiek nie powiem, będzie wielkim spoilerem <śmiech> Jako, że nie chcę psuć nikomu zabawy (jak ktoś mi się wygada kim jest Tobi, to uduszę na miejscu!! ;P) dodam tylko, iż nie sposób się nudzić, a wręcz fajnie rozwiązuje się zagadkę razem z bohaterami ^^

Postacie to kolejna zaleta tytułu. Ageha jest genialnym protagonistą – ma te cechy typowego shounenowego bohatera, jest sympatyczny, prostolinijny i otwarty, ale jednocześnie autor nie zrobił z niego przesadnie narwanego idioty – wręcz bym powiedziała, że czasami wykazuje się opanowaniem i inteligencją ;D Amamiya to jednak ta bardziej myśląca strona tej mangi – mądra, chłodna w ocenie sytuacji, silna (takich postaci kobiecych mi brakuje ^^). Cała ekipa oczywiście jest większa i ma pełno różnych indywiduów od sprytnego tchórza zaczynając, a na stworzonym do wielkich rzeczy (przynajmniej sam tak uważa ;]) aktorze kończąc (dzieciaczki są kochane, szczególnie Kyle <3), więc nie ma na co narzekać pod względem różnorodności :)

Ogólnie rzecz ujmując historia jest pełna walk z użyciem nadprzyrodzonych mocy, które bohaterowie systematycznie zdobywają i trenują, rozwiązywania wielkiej zagadki i małego dodatku w postaci wątku miłosnego – tak, tak, w końcu mówimy tu o mnie, miłośniczce romansów w shounenach (lubię je dużo bardziej niż te w shoujo :D). Poprowadzony sympatycznie i duży plus – nie jest nachalny.

Na koniec kilka słów o kresce – jest to dość specyficzny styl, ale mi się podoba :) Taki trochę „kanciasty”? Sceny akcji są dość „czyste”, w większości przypadków nie ma problemu z nadążaniem co się dzieje. Tła może nie powodują zawrotu głowy, ale w sumie wina raczej takiej scenerii (pustkowie, ruiny i może jeszcze trochę pustkowia xD) niż braku umiejętności autora. Wrażenia są jak najbardziej pozytywne, tylko jak to czasem w shonenach bywa, niektóre pomysły są tutaj dość… obrzydliwe ;P Ale spokojnie, nie na poziomie Orochimaru xD Ot, taki już urok Japończyków, że jak czasami już coś zaprojektują, to człowiek się zastanawia, co też roi się w tych ich pokręconych głowach ;D

W każdym razie zapraszam do czytania, bo warto ^^ Jedyny minus to cancel, który zaliczyła seria – widać, że pod koniec wszystko dzieje się za szybko, a gdyby autor miał więcej czasu, wymyśliłby coś dużo lepszego, jednak mimo to i tak uważam, że zakończenie złe nie było. Biorąc pod uwagę ograniczenia, Toshiakiemu udało się zamknąć opowieść całkiem zgrabnie. Ba! Tu naprawdę jest epilog, a nie jak w Double Arts, gdzie historia się po prostu urywa w jednym punkcie <ech>

———-SHOUJO-———

Tytuł: Last Game
Autor: Shinobu Amano
Serializacja: LaLa
Rozdziałów: 11+
Gatunek: Komedia, Romans, Shoujo

Opis: Jest bogaty, inteligentny, dziewczyny ustawiają się do niego w kolejce. We wszystkim czego by się nie dotknął zdobywał pierwsze miejsce… cóż, do momentu, kiedy do jego klasy w szkole podstawowej przeniosła się Mikoto Kujou. Była cicha, biedna i niczym się nie wyróżniała, jednak ani razu nie przegrała z Yanagim, tak w nauce jak i sporcie! Od tego momentu jego życiowym celem stało się pokonanie niepozornej dziewczyny! To zaś jest historia ich Ostatniego Pojedynku.

Opinia: Pewnie każdemu z was przeszło teraz przez myśl: „ot, kolejny klon Special A„, ba! Sama też tak pomyślałam, ale choć nie pałam do tej mangi jakimś szczególnym uczuciem (nawet niezłe anime, mam też pierwszy tomik mangi lecz na tym poprzestałam), stwierdziłam, że czemu nie, można dać Last Game szansę i zdecydowanie był to dobry wybór ^^

Nie ma co się sugerować podobieństwem, bo oprócz początkowego motywu rywalizacji, obie mangi są totalnie różne. Pierwsze co rzuca się w oczy, to bardzo interesujący zabieg, ponieważ historia ta opowiedziana jest głównie z perspektywy Yanagiego – tak, to shoujo, gdzie chłopak jest głównym bohaterem :) Dzięki temu już na starcie seria bardzo zyskała w moich oczach, bo po pierwsze prezentuje odmienny punkt widzenia niż 90% innych tego typu serii + Hisato jest tak genialny, że większość epickości tej mangi bierze się właśnie z jego przemyśleń ;D

To postać krzykliwa i trochę narwana, ale też troskliwa i kochana – jest on idealnym przeciwieństwem Mikoto, która, choć we wszystkim jest najlepsza, tak na relacjach z ludźmi kompletnie się nie zna. Pod tym względem prezentuje niezdarność noworodka ;) Są oni naprawdę wybuchową kombinacją, a na tym obsada się nie kończy – mamy pierwszą przyjaciółkę Kujou, chłopaka traktującego Yanagiego jak swojego życiowego wroga i resztę bandy z Klubu Astronomicznego.

A! Kolejna „nietypowość” LG, to wiek bohaterów. Pierwsze 3 rozdziały to swego rodzaju wstęp. Chapter 1 to czasy szkoły podstawowej, 2 liceum, a 3 uniwersytet. Właśnie wtedy zaczyna się fabuła właściwa. Nasza ferajna to około 20-letni studenci, a nie jak w większości serii, 14/15-latki. Musze przyznać, że początkowo trochę dziwnie było mi zaakceptować taki rozwój wypadków – time-skip jest okropny, a i wstępnie nastawiałam się na kontynuację historii z rozdziału drugiego, czyli szkoły średniej, jednak zanim się obejrzałam, setting gdzieś mi umknął, ja tymczasem zaśmiewałam się do łez przy kolejnych fragmentach opowieści :D

O co jednak chodzi z tym tytułowym Ostatnim Pojedynkiem? Jak możemy się domyślić po gatunkach, mamy przed sobą romansik. W czasach szkoły średniej, Yanagi wpada na genialny pomysł by rozkochać w sobie Kujou, a potem w ramach zemsty ją wrednie rzucić, ale plan oczywiście przynosi dokładnie odwrotny skutek. To on zostaje całkowicie zauroczony dziewczyną, zaś na studiach „wyzywa ją” do Ostatniej Rundy tej ich odwiecznej rywalizacji – kiedy uda mu się otworzyć oczy Mikoto na uczucia, kiedy włoży na jej palec pierścionek, wtedy pierwszy raz w życiu w końcu wygra :)

Wątek miłosny jest tak słodki, że przez większość czasu ma się ochotę ich spuczyć *______* Jest on też jednak sprawcą całej komedii Last Game. Kujou, w swym nieogarnięciu dotyczącym kontaktów międzyludzkich, okazuje się bardzo trudnym przypadkiem, a zakochany Yanagi z rozdziału na rozdział, kiedy już myśli, że coś zaczyna iskrzyć, przechodzi przez istne piekło rozczarowań… które jest tak niesamowicie śmieszne, że można się popłakać xD Tytuł jest okropnie zabawny, a mi poprawił dzisiaj humor jak prawdziwa tabliczka czekolady ^^

No i muszę to powiedzieć – kreska jest po prostu prześliczna!! Czyściutka, prosta, bez udziwnień, ale jednocześnie tak ładna, że można się w niektóre strony wpatrywać z serduszkami w oczach <śmiech> Jeśli miałabym ją do czegoś przyrównać, to najbliżej jej do wyglądu „Akagami no Shirayuki Hime„. Z obu bije ta sama delikatność ^^ Yanagi nawet trochę przypomina Zena haha ;)

Powyższe shoujo to taka bardzo lekka i zabawna opowieść, która, obiecuję, każdemu rozjaśni dzień, jeśli tylko dacie jej szansę :) Setting natomiast powinien przypaść do gustu studentom – w końcu fajnie czasami poczytać o kimś w naszym wieku, prawda? ;] Jedyny problem to… Kiedy wyjdzie następny rozdział?!?! xDD

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 4 Wrzesień 2012, in Manga, Różne, Recenzje and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 8 komentarzy.

  1. Psyren prezentowało miejscami nierówny poziom, ale jako shounen sprawdza się całkowicie :>

    • Niestety muszę się zgodzić – miało fragmenty, gdzie nie wciągało aż tak bardzo. ale przy czytaniu dużej ilości na raz, jakoś to dało się przeoczyć ;)
      Ooo i widzę, że prowadzisz stronkę o TeniPuri~! Ja dopiero zaczynam fangirlować na tym punkcie [śmiech]

      Pozdrawiam ^^

  2. Jako że czytam bardzo mało shounenów, o Psyren nie mam żadnego zdania. Opis nie brzmi źle, ale mając tyle innego czytania, raczej nie będę miała na niego czasu ;)

    Last Game odkryłam dawno temu, gdy były tylko ze trzy rozdziały. Od poczatku miałam skojarzenia, że to połączenie Ourana ze Special A i kreską Akagami ;D Z tego co słyszałam, to ogólnie manga była planowana jedynie na te trzy rozdziały, ale jeh popularność była tak duża, że dostała serializację. To trochę ryzykowne, ale autorka wybrnęła z tego całkiem dobrze. Rzeczywiście wiek bohaterów i ich chodzenie na studia jest niezwykłe, jednak jakoś nie czuje się dużej różnicy w ich zachowaniu. Równie dobrze mogliby być licealistami ;D

    A przy okazji – słyszałaś już – http://www.animenewsnetwork.com/news/2012-09-05/gakuen-alice-manga-last-chapter-being-prepared ? ;D Chociaż ja dopiero na 18 tomie jestem.

    • O! To jestem otwarta na propozycje, jeśli masz jakieś fajne czytadła w zanadrzu ^^

      Naprawdę? Nie słyszałam o tym! To teraz nie dziwi ten dziwny time-skip, który w 3 rozdziały pokrył około 15 lat xD Fakt, nadal są roztrzepani jak licealiści… ale w sumie studenci tak już mają [śmiech] Mimo wszystko taka zmiana klimatu jest interesująca – w końcu widzę postać, która np. ma prawo jazdy i nie jest to Tasuku z Daisy hehe

      O____o Dzięki za wiadomość! W sumie można było się domyślić, że manga zbliża się ku końcowi, ale co innego się domyślać, a co innego zobaczyć potwierdzenie. Miejmy nadzieje, że dobrze to zamknie. Ciekawi mnie jednak, który numer rozdziału będzie tym ostatnim (w sensie ile jeszcze dokładnie zostało) ^^
      Uuu to jeszcze trochę masz w zapasie :) Może nawet fajniej Ci się będzie czytało tą ostatnią arc tak „na raz”, bo osobiście się trochę gubiłam przy tych przestojach w publikacji/skanlacjach. No i arc o przeszłości, która masz teraz też dużo lepiej przeczytać w całości ^^ W każdym razie jeszcze dużo shipowania przed Tobą ;DD

      Pozdrawiam ^^

  3. Psyren – od czasu gdy JPF rzucił tym w propozycjach, czy co to tam było, mam zamiar to przeczytać, tylko ostatecznie zawsze zapominam^^. Dobrze, ze znów mi się przypomniało, gdyż doczytałam całe FT (ciekawość górą^^) i poszukiwałam czegoś na zastępstwo. Co prawda te rolę miał pełnić Nurarihyon, ale chyba wrócę do tego jak już będę naprawdę zdesperowana^^.

    Ostatnio naszło mnie na przeczytanie shoujo. Myślałam, ze szybko znajdę coś przyjemnego, ale okazałam się bardzo naiwna^^. Albo mam niesamowitego pecha, albo za duże wymagania. Zależało mi tylko na znalezieniu czegoś co ma więcej niż 4 chaptery, a przy okazji bohaterka nie jest bardzo nieśmiałą dziewczyna, która przez pierwsze dwadzieścia rozdziałów zdolna jest tylko do rumienienia się i próby wymówienia imienia swojego wybranka. W każdym razie trafiałam tylko na coś takiego^^. Nie mam nic przeciwko schematom ale czegoś takiego mam już serdecznie dość. Gdybym nie przeczytała LG wcześniej pewnie bym się na to rzuciła, ale niestety, niestety^^. Tylko dlaczego ta manga ma dopiero 11 rozdziałów?^^ Ostatni zakończył się naprawdę interesująco, nawet jeżeli motyw choroby był już przerabiany w mangach shoujo chyba na wszystkie sposoby^^. Na szczęście po Kujou raczej nie spodziewam się typowego zachowania, poza tym liczę na sceny z udziałem zażenowanego Yanagiego – niezmiernie mnie to bawi.

    Powodzenia w czytaniu C:B, sama mam do nadrobienia trzy rozdziały, ale główny bohater wzbudza we mnie ostatnio irytacje i jakoś nie mogę się za to zabrać^^.

    Mam nadzieję na część drugą w przyszłości^^.

    • A faktycznie! Zapomniałam o tym wspomnieć w notce, a rzeczywiście Psyren był opcją w ankiecie JPF. Póki co jednak z shounenów planują Soul Eatera i Doubt, który nie mam pojęcia o czym jest ;]
      Haha w FT teraz takie rzeczy się dzieją, że już od pewnego czasu naprawdę nie mogę się doczekać na koniec fillerów w anime i ekranizację turnieju ^^ Ale teraz Mashima nas załatwił – takie rewelacje, a tu kontynuacja dopiero za 3 tygodnie T______T
      Taaa… za Nurarihyona to też się już biorę lata świetlne xD

      Wiem co czujesz :( Też z tym mam problem – po przeczytaniu pewnej ilości shoujo ma się tak serdecznie dość tego typu schematów, że ciężko przebrnąć przez coś, co je posiada [ech] Ale tak źle nie ma!
      Zaraz Ci tu coś znajdziemy z innej beczki – nie mam pojęcia co czytałaś, a co nie, ale absolutnie polecam „Beauty Pop” (najlepsza główna bohaterka shoujo EVER!) z tytułów zakończonych i „Tonari no Kaibutsu-kun” (śmieszne i w stylu LG :)) z tych trwających. „Akagami no Shirayuki Hime” i „Penguin Kakumei” też mają fajne i niestereotypowe protagonistki ^^

      Hehe druga część jest już w planach – nawet wiem co chcę do niej wrzucić. Zabrałam się już jednak za pisanie zapowiedzi na jesień i to ma na razie priorytet :) Co się zaś tyczy C:B – już doczytałam całe i przy takim pochłonięciu 189 rozdziałów w jakieś 3-4 dni, nie zdążyłam się na to poirytować ;) Ogami, jakby nie było, nigdy moim ulubieńcem nie był – Toki i Yuuki ftw xDDD

      Pozdrawiam ^^

      • Dzięki za te tytuły, jestem Ci dozgonnie wdzięczna;) Właśnie skończyłam Beauty Pop. Poświęciłam na tę mangę kilka godzin z mojego życia, oczy mi kleją i za pięć godzin powinnam być już na nogach, ale zdecydowanie było warto. Jestem po prostu zachwycona^^. Naprawdę to bardzo miła odmiana przeczytać shoujo, w którym główna bohaterka ma charakter. Jej szczerość i zachowanie, jakby czasami miała to lub tamto całkowicie gdzieś było zabójcze. Zakończenie również było całkowicie satysfakcjonujące – lubię jak na koniec serwowany jest time skip. Dzięki temu tytułowi odzyskałam wiarę w shoujo^^. Co za szczęście, że zostały mi jeszcze dwa tytuły. Tonari zaczęłam kiedyś czytać, ale przerwałam ze względu na anime. Jeżeli coś zmienią w ekranizacji, to wolę o tym podczas oglądania nie wiedzieć^^.

        A co do FT – w tej chwili skacze z radość, że doczytałam do obecnych rozdziałów. Mam niemiłe przeczucie, że prędzej czy później padłabym ofiarą spoilera dotyczącego rozdziału sprzed tygodnia^^. Totalnie nie mogę się doczekać, z czym szanowny Mashima wyskoczy:) Aczkolwiek rozdział z tego tygodnia również był jak dla mnie bardzo dobry, mimo odmiennego klimatu.

        Wybacz bełkotliwy komentarz;)

        • Hahaha BP to jedna z moich absolutnie ulubionych mang – przeczytałam ją już chyba z 5 razy (wracam do niej jak nachodzi mnie zwątpienie w shoujo xD) i za każdym razem bawi równie dobrze :) Bardzo się ciesze, że Ci się spodobało – marzeniem byłoby zobaczyć anime, ale niestety jedyne co nam sprezentowano, to Drama CD:

          No i mam nadzieję, że reszta tytułów, też będzie mniej więcej w Twoim guście ;)

          To jest bardzo możliwe! Osobiście bronię się rękami i nogami, żeby nikt mi nie zaspoilerował ostatniej rewelacji z Naruto – czytam wydanie pl i mam złe przeczucie, że zanim do tego dojdę, już 10 razy ktoś zdąży się wygadać xD Szanowny Trolling King of This Year na pewno wyskoczy z czymś niepojętym haha! Btw trollowania – osobiście padłam ze śmiechu:
          http://melodyofmischief.tumblr.com/post/31071890846/yukariins-hiro-mashimas-art-of-trolling
          http://melodyofmischief.tumblr.com/post/31071918672/yukariins-hiro-mashimas-art-of-trolling-part

          Też mam takie podejście ^^ Dużo ludzi narzekało na tego typu rozdział, ale osobiście fajnie, że zrobił coś takiego o lżejszym klimacie. Za 2 tygodnie będziemy krzyczeć, płakać i rwać włosy z głowy, więc ja tam sobie chwalę krótki przebłysk sielanki :)

          Pozdrawiam ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: