Sezon letni ’12 – przegląd cz.01 :)

Hello! Grad nie wybył mi z głowy wszystkich mądrości, a słońce nie wypaliło [całego ;P] mózgu – ogółem wciąż żyję, choć jestem w fazie przechodzenia ze stanu stałego w parę… zwało się to bodajże „sublimacja”, podpowiada mi jeszcze ostania szara komórka, rozparta na leżaku, popijając drink z parasolką ;P

Dzisiejsze PW postanowiłam skrócić i wrzucić w formie przeglądu – wszystkie 4 tytuły to anime, które oglądam trochę z doskoku. Notki jednak nie mogę im pożałować, aż tak wredna nie jestem ;] Zapraszam więc do poczytania o Chouyaku Hyakuninisshu: Uta Koi, Tari Tari, Hagure Yuusha no Estetica oraz Binbougami ga!, a sama idę zaszyć się w jakiś ustronny kącik i spokojnie kontynuować proces rozpuszczania xD

Chouyaku Hyakuninisshu: Uta Koi – Odcinek 01

OPIS: Uta Koi to bardzo swobodna interpretacja antologii Ogura Hyakunin-isshu stworzonej podczas japońskiego Okresu Heian, zawierającej 100 romantycznych wierszy od 100 różnych poetów – jednym z nich jest np. “Opowieść o księciu Promienistym”.

OPINIA: Uta Koi to produkcja bardzo specyficzna pod wieloma względami. Pierwsza to kreska – jak zresztą widać po screenie, wszystkie postacie objechane są mocnym, czarnym konturem, zaś tła przypominają wycinanki z papieru – wprowadza to bardzo specyficzny klimat. Przyznam się, że początkowo mnie to trochę odrzuciło, ale już po chwili przywykłam i nie było więcej narzekania na wygląd. Minusy jednak seria ma – największym jest chyba bardzo szybkie tempo odcinka. W jednym epizodzie zdołano pokryć 2 opowieści będące odpowiednio ekranizacjami dwóch miłosnych poematów (osobiście bardziej podobał mi się ten pierwszy ^^). Sprawia to, że brakuje najważniejszego czynnika wszystkich historii, ich rozwoju. Ciężko identyfikować się z czymkolwiek i wciągnąć, skoro widzimy tylko kilka losowych, ważniejszych scen dla bohaterów po czym pojawia się napis „koniec”. Uta Koi ma jednak pewną ciekawą przewagę – z tego co się orientuję udało się jej zapełnić niszę w sercach fanów Chihayafuru. Co się jednak dziwić, skoro tamto anime było oparte na karucie – połączenie tematyczne zdecydowanie zadziałało na korzyść Chouyaku Hyakuninisshu. Odnośnie samego odcinka – nie można mu odmówić naprawdę zabawnego poczucia humoru (kila razy wybuchnęłam głośnym śmiechem!) ^^ Same poematy/opowieści okazały się interesującą (baaaardzo luźną) interpretacją miłości z Okresu Heian. Jeśli ktoś ma ochotę na niezobowiązujące, krótkie, historyczne romanse, to jest w dobrym miejscu. Ogólnie polecam rzucić okiem, choćby z ciekawości :) U mnie póki co leci na on-hold. Najpierw chciałabym wiedzieć ile to będzie miało odcinków, zanim zdecyduję co robić dalej.

WSTĘPNA OCENA: 6+

Tari Tari – Odcinek 01

OPIS: Historia obraca się wokół piątki licealistów, którzy są za młodzi by nazwać ich “dorosłymi”, ale jednocześnie są zbyt dojrzali by myśleć o nich jak o dzieciach.
Wakana Sakai pobierała kiedyś lekcje muzyki, jednak przestała po utracie matki. Konatsu Miyamoto to optymistyczna dziewczyna, która kocha śpiewać, a czas po szkole spędza w Klubie Muzycznym. Sawa Okita jest pełną zapału członkinią Klubu Łucznictwa, która marzy by zostać jockeyem. Daichi Tanaka mieszka ze swoją siostrą studentką i chronicznie spóźnia się na treningi badmintona. “Wiin” dopiero co przeprowadził się po 12 latach mieszkania w Australii, teraz zaś uczęszcza do klasy Wakany.
Muzyka łączy całą piątkę podczas ich ostatniego lata w liceum.

OPINIA: A jednak się skusiłam. Nie chciałam oglądać nic w takich „normalnych” klimatach w tym sezonie, ale jakoś tak z ciekawości ściągnęłam ten pierwszy odcinek ;) Czy żałuję? Nie. Czy będę oglądać dalej? To już jest kwestia wielce dyskusyjna. Cały myk polega na tym, że nie lubię takich rzeczy śledzić na bieżąco, bo się wtedy za bardzo przy tym nudzę (jeśli zamiast akcji, na ekranie mam 25 minut pogaduszek, zaczynam się irytować, że fabuła nie posuwa się do przodu i tracić zainteresowanie). Oglądanie hurtem jest lepsze, ba jak już wrzucę te 4 epy, to przynajmniej widzę, że do czegoś to prowadzi ;P Z drugiej jednak strony jak slice-of-life wpada do bezdennego wora o nazwie „anime-które-Shouri-dała-na-on-hold”, to będzie musiało stoczyć walkę swojego życia, żeby się stamtąd wygrzebać. Ach ten dylemat ;P Wróćmy jednak do konkretów. Strona audiowizualna jest bardzo przyjemna – kreska ładna, a muzyka sympatyczna. Póki co mieliśmy okazję poznać bohaterów z leciutkim zarysem co to za ludzie. Startują jako „nieznajomi” o kontrastujących osobowościach, których Miyamoto, zawiedziona szkolnym chórem, połączy w przyszłości pod sztandarem nowego klubu muzycznego, my zaś będziemy oglądać jak do tego dojdzie. Od razu widać, że to jedno z tych „anime o przyjaźni”. Fajnie jednak, że w paczce będzie dwóch chłopaków – kolejnej opowieści o piciu herbatki i jedzeniu ciastek, tfu! …babskim klubie muzycznym, mogłabym nie przełknąć ;P W sumie nieźle spędziłam czas (potrafiło mnie nawet rozbawić archaicznym zachowaniem Pana-Wracam-Z-Australii :D), choć odrobinkę dłużył mi się ten epizod. Dla fanów szkolnych opowieści o przyjaciołach będzie jednak jak znalazł :)

WSTĘPNA OCENA: 6

Hagure Yuusha no Estetica – Odcinek 01

OPIS: W grach RPG bohater zwycięża Demona i tak historia się kończy. Co się jednak dzieje z bohaterem po tych wydarzeniach? Ousawa Akatsuki wygrywa z Królem Demonów w świecie fantasy Alleyzard, po czym wraca do swojej rzeczywistości. Międzynarodowa Organizacja BABEL, zajmująca się ochroną i sprawowaniem kontroli nad osobami powracającymi z innych światów, udziela mu schronienia. Są oni zdumieni osiągnięciami Akatsukiemu, chłopakowi zaś dodatkowo udało się sprowadzić ze sobą córkę Demona, Miu. W akademii BABEL Akatsuki stawia czoła innym “powracającym” posiadającym różne nadprzyrodzone moce.

OPINIA: Anime to nie jest jakoś strasznie złe, ale ma za dużo fanservice’u… i kiedy mówię „za dużo” na prawdę mam na myśli ZA DUŻO. Jestem w stanie wiele wybaczyć, ale kilka ujęć piersi głównej bohaterki i special atak Akatsukiego polegający na pozbawianiu przeciwniczek staników, to coś, czego moje receptory dobrego smaku nie przeboleją na dłuższą metę ;P Zawiodłam się też trochę na kresce – jakieś to takie toporne się wszystko wydaje. Kanciaste. Brak mi takiej płynności w animacji. Mam też małe ale do głównego bohatera – lubię głos Nobuhiko Okamoto, więc od razu nastawiłam się do niego pozytywnie, ale jest trochę zbyt pewny siebie, próżny. Zarozumialce podane w niewłaściwy sposób mogą powodować niestrawność ;p Z pozytywnych aspektów: pomysł na fabułę jest naprawdę ciekawy. To tak, jakby tytuł ten zaczynał się w momencie, kiedy zazwyczaj wszystkie inne się kończą :) Zapowiada się intryga z sprawie Miu, oraz fajne moce bohaterów … dlaczego jednak to wszystko zapakowane jest w tak nieprzystępną dla mnie oprawę? <ech> Z ciężkim sercem, ale leci do dropped – gdyby nie było co oglądać, może dałabym temu drugą szansę, ale jako że mam już na oku kilka serii w tym sezonie, nie ma po co brać się za coś na siłę.

WSTĘPNA OCENA: 5+

Binbougami ga! – Odcinek 01

OPIS: Sakura Ichiko, to 16-latka prowadząca czarujące życie – obdarzona urodą, inteligencją i dobrym zdrowiem. Posiada mnóstwo “Energii Szczęścia” powodującej, że ludzie są szczęśliwi, jednak za cenę pochłaniania jej ze swojego otoczenia. Sprawiło to, iż równowaga tejże energii na świecie została zachwiana, ona zaś stała się celem Boga Ubóstwa – Momiji. Jej zadaniem jest pozbawić Ichiko mocy absorbowania Energii Szczęścia innych ludzi oraz zwrócić już pochłoniętą przez nią porcję prawowitym właścicielom.

OPINIA: Przyznam się, że obejrzałam to anime przez SaiEF, bo wcale nie miałam go w planach, ale teraz zdaję sobie sprawę co by mnie ominęło, gdybym się nie skusiła!! To jest przecież przezabawne xDD Komedia należy do kategorii „random”, więc nie wszystkim przypadnie do gustu, ale fanom takich serii jak SKET Dance, czy Gintama, powinna się spodobać ^^ Bohaterki są bardzo ciekawe (silne, wredne charakterki) – sprzeczki pomiędzy Ichiko i Momiji tylko dodają im uroku <śmiech> Mimo jednak silnego nacisku na humor, fabuła jest dobrze zarysowana, a historia fajnie pokazana (ten „poważniejszy” motyw gdzieś tam w tle się przewija, ale tak delikatnie, żeby dać podwaliny pod dalszy rozwój, ale nie robić z tego melodramatu). Wydaje się, że odcinki będą raczej takimi „pojedynczymi przypadkami”, ale skoro pilot okazał się nieźle sprawdzać w takiej konwencji, nie powinno to raczej być problemem. Jakkolwiek zaś OP (PikoMake My Day!„) jest odmóżdżający, niesamowicie potrafi wryć się w mózg ;P Nie mogę tu też nie wspomnieć o parodiach innych serii (wyszukiwanie ich jest fajne ^^) – sprawne oko wyhaczy chociażby nawiązanie do Medaka Box, czy DragonBalla (osobiście Momiji strasznie też kojarzyła mi się z Shaman King, ale nie wiem, czy było to zamierzone :D). Co tu dużo mówić – naprawdę mi się podobało i nie mogę się doczekać więcej :D Radochę Binbougami ga! zapewnia naprawdę sporą!

WSTĘPNA OCENA: 8+

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 7 Lipiec 2012, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 12 komentarzy.

  1. Binbougami ga! juiż chwaliłem, więc się więcej nie będę wypowiadał. Po prostu dobre i tyle.

    Chouyaku Hyakuninisshu: Uta Koi – to mi się za bardzo podobało. Bardziej niż powinno. Rzeczywiście, pierwsza część odcinka lepsza, ale druga też nie była zła. Dostaliśmy dwa zupełnie przeciwne sobie związki i mówiąc szczerze cieszy mnie to. Najlepszy opening sezonu, plus najgorszy ending sezonu (serio, robicie ekranizację jakiś poematów i na koniec wrzucacie rap? to brzmi niepoważnie).

    Hagure Yuusha no Estetica – kolejne anime bez cenzury, chyba drugie w tym sezonie. I da się znieść. Fanservice mi ABSOLUTNIE nie przeszkadza, sama wstęp zapowiada, że będą się prać po pyskach, a bohater nie zachowuje się jak Beta specimen, Będę pewnie oglądać.

    Ku mojemu zaskoczeniu Muv Luv Altetrnative: Total Eclipse się cieszy powodzeniem na forach i ludzie, którzy nie czytali VNki to lubią, więc może ja po prostu wpadłem w fetysz tłumaczenia absolutnie wszystkiego. Cóż ludzie stwierdzają, że to dobre, więc mogę im tylko przytaknąć,

    Moyashimon Returns : ten screen niech mówi o ragu fanów http://img832.imageshack.us/img832/5224/moyashimonrage.jpg . Reszta to stary, dobry Moyashimon. Więc jedno z lepszych anime sezonu.

    Tari Tari – niewiele mogę powiedzieć. Było dobrze, mam słabość do tych anime, gdzie cute girls are doing cute things, więc nie narzekam. Będę oglądał na pewno.

    Natsuyuki Rendezvous – kolejne Josei, i kolejna kiepszczyzna. Naprawdę, ciężko się ogląda japoński romans, który bierze siebie na poważnie. Głównych bohater is so BETA, that i was thinking that i watch Muv Luv Alternative for a while. Na serio. A potem obiecał małżonkowi duchowi, że weźmię jego żonę. Na jego oczach. Muszę to oglądać dalej, bo chcę zoabaczyć jak słabe to może być.

    • No i mieliśmy wspaniałe newsy przez ostatnie kilka dni. JoJo’s Bizarre Adventure (najlepszy shonen ever) dostanie anime na jesień a na przyszłe wakacje jest przewidziane anime Sailor Moon. Nowe, kontynuujące poprzednią serię.

      • Uta Koi – jak dla mnie fajne, ale „szału ni ma” :) Po prostu nieźle się ogląda, nie wiem jednak czy mam teraz ochotę na takie klimaty. Z tym rapem to jednak masz 100% racji – zapomniałam o tym wspomnieć w notce, ale też zrobiłam taką O_o minę po usłyszeniu rapu po pseudo-angielsku do serii historycznej ;p

        Hagure Yuusha no Estetica – fanservice z reguły kierowany jest do męskiej publiki (szczególnie taki), więc nie dziwota, że Tobie nie przeszkadza, ale mnie, jako dziewczynie, mierzi widok sutków co pięć minut ;P (i dlatego ja sobie będę w spokoju oglądać damski fanservice w postaci Arcana Famiglia [śmiech]) No cóż – w Fairy Tail każdy fanservice wybaczę, bo za bardzo lubię tą serię, ale tutaj nic nie dało mi powodu do nadmiernej miłości. Ot, seria akcji, która jakoś w moich oczach się nie wybiła (a uwielbiam przecież shouneny ^^), zaś w przeciwieństwie do Ciebie, bohater mnie za bardzo irytuje xD

        Hmmm… więc może jest nadzieja na ekranizacje tych „lepszych” serii Muv Luv ^^

        Moyashimon Returns nie znam, ale to porównanie naprawdę ciekawe – strasznie zmienili kreskę, a postacie wyglądają tak lekko dziecinnie.

        Tari Tari – jak wyjdzie całe, to ma szanse na maraton z mojej strony ;)

        Natsuyuki Rendezvous – czyli dobrze, że sobie odpuściłam. Hahaha i znów widzę objawy masochizmu xD

        Co do newsów, to JoJo’s Bizarre Adventure nie znam, ale o Sailorce pisałam na twitterze ^^ Moje dzieciństwo powraca ;D Ciekawi mnie jednak jak chcą to zrobić – czasy jakby nie było się zmieniły, więc i kreska ulegnie zmianie. Do tego czy na pewno będzie to kontynuacja? Reboot w sumie też jest możliwy. W każdym razie mamy pewnego blockbustera na przyszłe lato ^^

        Pozdrawiam ^^

        • Sailor Moon na pewno kontynuacja, wezmą się za to, czego z mangi nie zrobili. Tak więc ściągam na dyska całą serię, coby sobie odświerzyć, Bo dla mnie Sailor Moon to to, co leciało na polsacie, czy lata temu.

  2. maruda-chan

    Niestety zadne anime z tej notki nie przykuło mojej uwagi, moimi faworytami tego sezonu sa zdecydowanie Arcana Familiga i Sword Art Online ;D
    A tak wlasnie odnosnie sezonow, bo anime ogladam dosc krotko i sie nie znam: w jakim sezonie wedlug Ciebie wychodza najlepsze anime ^^?

  3. Co do opinii o Uta Koi, muszę się zgodzić. Anime wypada sympatycznie, jednak przez pobieżne zapoznanie się z japońską poezją upraszcza tę fabułę. Spodziewałem się czegoś górnolotnego. W tym przypadku mamy okrojone wiersze tak, aby plebs cokolwiek z nich zrozumiał.

    Tytuł sympatyczny, ale stać go na więcej. To dopiero pierwszy odcinek, więc wszystko jeszcze przed nami.

    • @maruda-chan
      Fajny nick :D
      Moimi także ^^ SAO i AF będą jasnym punktem mojego tygodnia (razem z drugim sezonem Dog Days, ale o tym notka będzie wkrótce :))
      Hmmm, w jakim wychodzą najlepsze, tak?
      Ostatnio pisałam gdzieś moją logikę co do sezonów, więc może teraz w skrócie:
      Jesień to na całym świecie sezon premier seriali, więc i anime z tego czasu to zazwyczaj największe hity roku. Zima to okres lekkiego przestoju po milionach wydanych przez studia na jesień. Wiosna jest znów dobra, a lato, przez to, że dużo ludzi wyjeżdża na wakacje i mało ogląda TV, takie sobie (bo po co mają się studia starać, jak mało kto to obejrzy?). Sinusoidka ;)
      Ciężko jednak tak naprawdę się tego trzymać – SAO, którego jestem ogromną fanką, wyszło teraz (czyli lecie) i nie ważne co pojawi się na jesień, dla mnie już jest hitem roku ;D Wszystko zawsze się sprowadza do gustu pojedynczej osoby ^^

      @Luka Wars
      To ja już wolę należeć do plebsu i cieszyć się dobrą rozrywką niż czekać na wartości wyższe podawane w telewizji publicznej xD
      No i dokładnie – to jest pierwszy ep, więc trzeba zobaczyć jak się to rozwinie. Już zużyli najbardziej popularny poemat z całej setki, więc muszę teraz mądrze wybierać.

      Pozdrawiam ^^

  4. Tari Tari – obejrzałam sobie i właściwie nie zrobiło na mnie żadnego wrażenia^^. Nie było nadzwyczaj ciekawe, ale też zbytnio mnie nie znudziło. Chociaż od piętnastej minuty zaczęło mi się trochę dłużyć i zerkałam ile jeszcze do końca. Jednak najgorzej nie było. Taka w sumie typowa obyczajówka. Właściwie lubię ten gatunek, ale ten pierwszy odcinek totalnie nie miał w sobie nic, co by go w jakiś sposób wyróżniło, czy zachęciło do oglądania.

    Od strony graficznej prezentuje się bardzo ładnie i przyjemnie, natomiast jeżeli chodzi o stronę muzyczną to jak tak sobie teraz pomyślę kompletnie nic nie kojarzę. Biorąc pod uwagę, że to anime niby ma być powiązane z muzyką to chyba niezbyt dobrze^^.

    Jeżeli chodzi o bohaterów to właśnie to jest element, który wzbudza we mnie największe obawy. Główna bohaterka i panna, którą próbowała przekonać przypominają mi bohaterki z anime Hanasaku Iroha. A to niestety nie jest to zaleta. W dodatku mam wątpliwości, czy skoro wcześniej taki typ bohaterek był średnio znośny, to czy tym razem będzie inaczej. W przypadku panów jest zdecydowanie lepiej, zwłaszcza koleś, który wrócił do Japonii daje mi nadzieję, na to że na ekranie nie będą przewijać się tylko schematyczne/irytujące postacie.

    W sumie sprawdzę jeszcze dwa, trzy odcinki. Jeżeli dwie wspomniane bohaterki będą tylko średnio irytujące i pojawi się choćby jeden ciekawy wątek to może przetrwam. Z drugiej strony istnieje też możliwość, że zabraknie mi czasu, bo pojawiło się parę serii, które zamierzam sprawdzić a których nie miała w planach. Jeżeli, znajdzie się coś, co mnie bardziej zainteresuje to z tego sezonu Tari Tari jest pierwsze w kolejce do odstrzału^^.

    Początkowo miałam ochotę sprawdzić anime Hagure Yuusha, ale drugi trailer poważnie osłabił mój entuzjazm, natomiast Twoja opinia skutecznie go zgasiła. Natomiast poważnie rozważam sprawdzenie Binbougami ga!. Opis brzmi właściwie głupio, ale przy takiej ilości pozytywnych opinii ciekawość nie daje mi spokoju:)

    • I z tym jest problem z Tari Tairi – bo to nie jest ani dobre ani złe i nie wie człowiek co o tym myśleć ;)
      Hanasaku Iroha nie widziałam, ale po Twojej opinii coś czuje, że nie mam czego żałować :D

      Dokładnie – Hagure raczej bym odradzała damskiej widowni (chyba, że jesteś odporna na rzucany w twarz fanservice), ale Binbougami ga! szczerze polecam – to jest tak walnięte, że aż fajne [śmiech]

      Pozdrawiam ^^

  5. Jeśli o mnie chodzi powiem w skrócie, jestem dziwna. Hah Choć jestem dziewczyną Hagure mi się spodobało. Nie wiem czemu. ( może dlatego, że już jestem przyzwyczajona do fanservisu i mnie jedynie to śmieszy ? Albo dlatego że główny bohater jest w pewien sposób podobny – nie licząc zboczenia – do Ogi z Beelzebuba? ) Widziałam 2 odc i raczej będę to kontynuować.

    Jeśli chodzi o Chouyaku to cały czas na to czekałam, ale nie dałam rady nawet skończyć 1 odc. Jakoś nie spodobało mi się. Dlaczego? Nie mam zielonego pojęcia.

    Tari Tari to nie mój typ ( szczególnie jeśli chodzi o kreskę) , ale skusiłam się i na razie nie mam o tym zdania. Obejrzę jeszcze kilka odc i zobaczymy.

    Binbougami ga! Podobnie jak poprzednie to nie mój typ ( w anime zawsze szukam romansu) ale STRASZNIE mi się spodobało. To jest tak głupie, że aż fajne :)

    Mam jeszcze parę innych anime z tego sezonu , na które patrzę. W tym Arcana Famiglia, która mi się strasznie spodobało i oczywiście Sword Art Online :)

    • Mnie niby też fanservice aż tak nie wadzi (w końcu czytam Fairy Tail ;p), ale jeśli jest zrobiony ze smakiem, a tu jest już przegięcie z mojego punktu widzenia ;) Widać masz większą tolerancję ^^
      Z Tari Tari chyba wszyscy mają ten sam problem – to jest tak… niejakie, że ciężko wyrobić sobie opinię.
      No dokładnie! [śmiech] To jest tak głupie, że aż śmieszne xD Polecam też dać szansę Sket Dance jeśli nie oglądałaś ;) Gintama też jest w tym stylu, ale osobiście jeszcze nie miałam okazji spróbować.

      Tak, AF i SAO to dla mnie także dwie mocne pozycje tego sezonu ^^

      Pozdrawiam! ^^

  6. Nie wiedząc gdzie to napisać, piszę tu.
    Sword art Online wciąż nie jest w stanie wybić się poza przeciętność, głowny bohater i tragiczny pacing mordują to anime.

    Kokoro Connect- zaskakuje. To się naprawdę dobrze ogląda. Liczyłem na komedię ze zmienianiem ciał, dostaje dramat, który jest odpowiedni wywrzony. To jest naprawdę dobre, postacie robią tu robotę.

    Dog Days S2 – lepiej teraz niż w pierwszym sezonie, mam nadzieję, że mnie wyciągną jakieś wroga z nikąd na koniec,

    Muv Luv Alternative: Total Eclipse: Serio? Mamy serię, która swoją renomę zbudowała na sprawianiu czytającemu psychiczny ból, dającej depresję. Serię, w której pokazana jest wręcz bezsensowan walka ludzkości przeciwko wrogowi którego nie jest w stanie pokonać (nawet finał Vnki jest daleki od dobrego zakończnia). I w anime dostajemy cosplay cafe. Tak. Beta zniszczyła całą europę i azję, a my robimy cospley cafe w odcinku.

    Jinru – wciąż najlepsze.

    Damn, czyli ciągle najlepszym anime, które oglądam na bierząco zostaje Space Brothers.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: