Sezon wiosenny ’12 – przegląd cz.02 :)

Zazwyczaj narzeka się na zbyt małą ilość tytułów w nowych sezonach, ale tym razem tych PW jest aż ogrom ;) Nic tylko się cieszyć – szkoda jednak, że nie wszystkie serie trzymają poziom <ech> Wtedy oglądanie byłoby dużo łatwiej przetrwać nawet w tak niekomfortowej pozycji, jak z wetkniętą do nosa chusteczką ;P

Jedno jest póki co pewne – na razie bezapelacyjnym zwycięzcą wiosny w moich oczach jest Kuroko no Basket – czy zmieni się to po dzisiejszej notce? Przekonajmy się ^^

Tym razem można się spodziewać tekstów na temat: Tasogare Otome x Amnesia, Tsuritama, Accel World oraz Shining Hearts: Shiawase no Pan.

Tasogare Otome x Amnesia – Odcinek 01

Opis: Młoda dziewczyna, z powodu jakiegoś dziwnego zdarzenia, została pozostawiona na śmierć w dawnym budynku Akademii Seikyou. Okazuje się, że istnieje jedna osoba, która może ją zobaczyć jako ducha, a jest nią pierwszoklasista Niiya Teiichi. Od tego momentu rozpoczynają się ich wspólne poszukiwania, by odnaleźć sprawcę jej śmierci i dowiedzieć się co do niej doprowadziło.

Opinia: Hmm… nie tego się spodziewałam. Jakoś od samego początku myślałam o tym tytule jako o typowym horrorku z możliwymi akcentami romansu, a to jest jawna komedia romantyczna zahaczająca tylko pod gatunek „mystery”. Od razu warto zauważyć, że konstrukcja odcinka jest bardzo fajna i nietypowa – pierwsze 5 minut to akcja widziana z perspektywy zwykłej osoby, gdzie to przedmioty tajemniczo lewitują po pokoju napędzając stracha rozgadanej blondynce. Później przechodzimy przez dokładnie te same sceny, tyle że tym razem patrzymy oczami Teiichiego – głównego bohatera, który potrafi zobaczyć ducha ślicznej, robiącej zamieszanie w pokoju Yuuko. Koncept interesujący. Co zaskakujące, wspomniana Yuuko dzieli imię z bohaterką paranormalnej serii xxxHolic – nawet wygląd i charakter mają podobne – dziwny zbieg okoliczności? ;] Opening dostajemy w formie endingu. Ogólnie wykonanie jest w porządku, jednak trochę ta fabuła mnie mało przekonuje – pierwszy odcinek niby postawił przed widzem kilka pytań, ale całość została przygnieciona wręcz ogromną ilością humoru, który trafił do mnie tylko w pewnej części. Naprawdę chciałam się trochę przestraszyć przy tym tytule, ale na razie się na to nie zapowiada. Nie można jednak powiedzieć, że to anime złe – wręcz przeciwnie. Myślę, iż znajdzie swoich amatorów choćby przez wzgląd na bardzo sympatycznych bohaterów, ale ja z dokończeniem go pewnie poczekam aż ukaże się całość – Tasogare Otome x Amnesia planowane jest na 12 odcinków.

Wstępna ocena: 6+ (Ci, którzy nie spodziewali się po tym horroru, a komedyjki z tajemniczymi akcentami, mogą dodać sobie jedno oczko wyżej)

Tsuritama – Odcinek 01

Opis: Yuki Sanada to licealista bez przyjaciół, który za bardzo nie potrafi się dogadywać z ludźmi. Mieszka na wyspie Enoshima z babcią francuskiego pochodzenia. Pewnego dnia spotyka chłopca o imieniu Haru, twierdzącego, że jest kosmitą, który odwiedził Ziemię by sobie w spokoju powędkować. Inny licealista Natsuki oraz hindus Akira dołączają do wspomnianej dwójki, a mała wyspa staje się centrum wydarzeń, które mają zadecydować o losie świata.

Opinia: To było dziwne, ale tak dziwne, że aż fajne :D Od samego początku nastawiałam się na obejrzenie choć jednego odcinka tego nietypowego tytułu, ale teraz już wiem, że zostanę z nim na dłużej ;) Pierwsze co rzuca się w oczy, to bardzo specyficzne wykonanie graficzne – kolory są super intensywne i soczyste – barwy się praktycznie wylewają z ekranu ^^ Projekt postaci jest lekko uproszczony, ale bynajmniej nie jest to wada – wręcz przeciwnie, bo ładnie wpasowuje się do konceptu. Muzyka zaś podsumowuje wszystko swoimi pociesznymi dżinglami :D Ogólnie jeśli miałabym podsumować Tsuritame jednym słowem, byłoby to „abstrakcyjne”. Przez cały odcinek tak w sumie nie wiedziałam co się dzieje i do czego to zmierza, ale jednocześnie byłam w jakiś tajemniczy sposób oczarowana tym co widzę ^^ Bohaterowie są bardzo wyraziści, a humor mnie rozwalał w swej oderwanej od rzeczywistości formie :D Po tym jak epizod się kończy można wnioskować, że naszą ekipę czeka naprawdę ciekawa przygoda w przyszłości, a ja zdecydowanie mam zamiar ją śledzić ^^ To jest ten typ anime, który lubisz, ale w sumie nie wiesz za co, bo jest tak totalnie przypadkowe xD Polecam dać mu szansę! (fanów seiyuu zaś może ucieszyć obecność Tomokazu Sugity ^^)

Wstępna ocena: 7

Accel World – Odcinki 01 i 02

Opis: Pewnego jesiennego dnia roku 2046, Haruyuki wpada na Kuroyukihime, najśliczniejszą dziewczynę w jego szkole. Dla chłopaka, nad którym dzieciaki znęcały się odkąd tylko pamięta, jest to spotkanie zmieniające jego życie. Poprzez tajemnicze oprogramowanie, które od niej dostaje, dowiaduje się o istnieniu wirtualnej rzeczywistości – Accel World. W tym momencie chłopak usytuowany najniżej w szkolnej hierarchii staje się “Burst Linkerem”, rycerzem za wszelką cenę chroniącym księżniczkę.

Opinia: To może zacznę od openingu od jednej z moich ulubionych japońskich wokalistek – May’n. Nie wiedziałam, że ma maczać palce w muzyce do tej serii, więc jest to pozytywne zaskoczenie :) Samo anime jest dobre, ale ma pare irytujących elementów. Najważniejszym z nich jest główny bohater, Haruyuki – to niestety postać z tak popularnej ostatnio serii „nieudacznik”. Niski chłopaczek z nadwagą, który użala się nad sobą w każdym możliwym momencie. Co by jednak o nim nie mówić, ma potencjał do zmiany na lepsze – mam nadzieję, że fakt, iż jego seiyuu jest Yuki Kaji, uosobienie znienawidzonego przeze mnie Shu z Guilty Crown, nie wpłynie na te perspektywy ;P Fabularnie seria wydaje się przeplatać świat wirtualny ze światem rzeczywistym (bohaterowie żyją w czasach, gdzie praktycznie przez cały czas wszyscy są podpięci do sieci, od której uzależnione jest ich całe życie) i robi do całkiem nieźle. Dwa pierwsze odcinki serwują w miarę porządne wyjaśnienie tego co się dzieje – zarówno w realu, jak i w swego rodzaju MMO (bardzo podoba mi się projekt tych wszystkich wirtualnych okienek, systemów, instalacji programów połączonych bezpośrednio z mózgiem – to jest ten świat przyszłości, o którym gdzieś tam w podświadomości większość ludzi marzy :)). Grafika jest ładna, jednak prawdziwe pazurki pokazuje dopiero w czasie pojedynków (bijatyka [są nawet paseczki zdrowia!] niczym stary dobry Tekken… tyle, że w wirtualnej rzeczywistości ;P), gdzie iskry latają po ekranie na prawo i lewo. Ogólnie jest to zdecydowanie jedno z lepszych rozrywkowych anime tego sezonu, a pomysł sam w sobie prezentuje się całkiem świeżo. Potrafi wciągnąć, nie nudzi, a za to ogląda się bardzo przyjemnie ^^ Po za tym autorem novelki, na postawie której powstała ta seria, jest ten sam Pan, który napisał [moje kochane *__*] Sword Art Online, więc tym bardziej pokładam w tym tytule spore nadzieje :)

Wstępna ocena: -8

Shining Hearts: Shiawase no Pan – Odcinek 01

Opis: Pewnego dnia, po wielkim sztormie, na brzegu wyspy Wyndaria zostaje odnaleziona dziewczyna imieniem Kaguya. Spotyka ona Ricka, fechmistrza pracującego aktualnie w piekarni. Okazuje się, że dziewczyna straciła wszystkie swoje wspomnienia oraz uczucia. Jakby tego było mało, zazwyczaj spokojna Wyndaria roi się teraz od piratów poszukujących specjalnego kamienia dusz, który posiada Kaguya. Szybko zorientowawszy się w sytuacji, Rick i jego współpracownice, Nellis, Amyl, i Aerie postanawiają przywrócić pokój na wyspie i pomóc odzyskać dziewczynie to co utraciła.

Opinia: Hmmm… czy ja właśnie obejrzałam anime o… chlebie? xD Pierwszy odcinek ma za zadanie być wstępem do historii, tymczasem ten wywiązał się z tego zadania baaardzo słabo. Tak naprawdę nie dostaliśmy niczego po za bezwstydną słodkością (;P), pokazaniem paru miejsc i bohaterów (podkreślam POKAZANIU – nie, żeby fajnie byłoby się o nich czegokolwiek dowiedzieć po za faktem ich pracy w piekarni) oraz zapowiedzią, że coś będzie się działo… w bliżej nieokreślonej przyszłości. Nic z powyższego opisu fabuły póki co nie miało miejsca, ale ja tak łatwo się nie poddaję – setting wygląda obiecująco, jako że całość oparta jest na grze RPG, a po trailerze wnioskuję, że obiecana przez gatunki MALa „akcja”, też się w końcu pojawi. Grafika prezentuje się ładnie, ale jest to w sumie standard aktualnych czasów – szczerze mówiąc, trudno teraz trafić na coś naprawdę brzydkiego, czy niedopracowanego… wróć – jest przecież Hiiro no Kakera >_> W każdym razie oczy od Shining Hearts nie bolą, za to mogą ucierpieć uszy od nadmiaru cukru z openingu i przede wszystkim endingu :P Co by tu dodać – są elfy, jest świat fantasy, jest zapowiedź przygody i jest Hiroshi Kamiya (podkładający głos aż pod dwie ważne postacie O_o). Może na razie anime to przesadnie nie błyszczy, ale mam zamiar dać mu szansę się rozkręcić.

Wstępna ocena: 6

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 15 kwietnia 2012, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 6 komentarzy.

  1. dziękuję za opisanie tego, bez twoich informacji wiele ciekawych anime by mnie ominęło :)

  2. Na chwilę obecną jestem po pierwszym odcinku Accel World i mam podobne zdanie. Jako seria rozrywkowa, myślę że się spełni. Z drugiej strony niewiele działo się na początku, więc liczę, że kolejny epizod odda akcję z nawiązką.

    PS. Popraw literówkę w: ”wszyscy są podpięci do siedzi”.

    • @monilip
      Zawsze do usług :D Choć takiego prania mózgu jak obejrzenie w 2 dni 8 różnych anime (7 nowości + zwyczajowo nowy Fairy Tail ;)), to już dawno sobie nie zafundowałam :D

      @Luka Wars
      Hahaha ale wtopa – tak to jest, jak się robi proofreading o 2 w nocy ;) Bardzo dziekuję za zwrócenie uwagi ^^

      Myślę, że pod tym względem nie powinieneś się rozczarować – drugi odcinek zapewnia jeszcze dokładniejsze wytłumczenie tego co się dzieje i daje początek naprawdę niezłej akcji oraz stawia kilka ciekawych pytać – wydaje się, iż AW będzie solidną propozycją tego sezonu (choć i tak bardziej czekam na SAO :)).

      Pozdrawiam ^^

  3. Jako, że nie miałam w stosunku do Tasogare wielkich oczekiwań (oraz wątpiłam, że to będzie horror) seans mi się podobał ^^ Yuuko jest fajna, główny bohater nawet słodki i nie zdążył mnie zirytować, więc jest spoko jak na początek. Co Tsuritama mam identyczną opinię. Oglądam, nie wiem co się właściwie dzieje, ale mi się podoba xD Nie widziałam jeszcze 2 odcinka Accel World, a po 1 wiem, że jest fajne, ale główny bohater to irytująca kluska która potrafi tylko emować w kąciku… niezbyt zachęcające, ale setting i reszta postaci wydają mi się fajne, więc pewnie 2 odcinek zobaczę (i pewnie będę oglądać do końca). Shining Hearts… nie wiedziałam czego się spodziewać, seria zaskakująco ciepła, urocza i słodka (choć liczę, że to się zmieni, bo wymięknę przy takiej ilości lukru). Ale już od kiedy to zobaczyłam, wiedziałam, że będę oglądać… Hiroshi Kamiya *o* wielbię jego głos. Absolutnie. Jak usłyszałam tego elfa, to nagle O.O i „heej… to przecież też Kamiya, nie? Hiroshi Kamiya-sama *o* 2 role! Jestem w raju!”. Poza tym, świat fantasy i szansa na naprawdę fajną przygodę (na podstawie rpg, więc spodziewam się jakiejś przygody) sprawia, że na bank jeszcze kilka odcinków sprawdzę.
    Co do tego sezonu – najbardziej mi się podoba Kuroko no Basket (Kuroko *o* on jest taki uroczy ^^) oraz Sankarea (jak na razie pozytywnie mnie zaskoczyło pierwszymi dwoma odcinkami, jak się nie zmieni w durną komedię to utrzyma pozycję jednego z moich dwóch faworytów).

    • I tu jest Twój plus – zawsze tak jest, że jeśli ma się na starcie jakieś oczekiwania, to potem łatwo się rozczarować [ech] Najlepiej jak seria weźmie Cię z zaskoczenia xD
      Tsuritama – czyli jednak nie tylko ja doświadczyłam tego dziwnego wrażenia, że to jest fajne, choć tak naprawdę mój umysł tego nie ogarnia – dobrze wiedzieć :D
      Co do bohatera AW – ostatnio ogólnie za dużo tego stereopytu emo się pojawia. Zdecydowanie brakuje mi postaci takich jak chociażby Shinku/Cinque z Dog Days – pozytywnych i potrafiących sobie radzić w nietypowych sytuacjach. Na szczęście jednak Haruyuki wydaje się iść w dobrą stronę – choć nadal jest irytujący, już nawet po samym drugim odcinku widać, że może jeszcze coś z niego będzie ;)
      Shining Hearts, no właśnie! Tego się czepiam. To jest tak słodkie, że aż boli, a jako takiej fabuły nie było wcale, jednak tak jak Ty, spodziewam się czegoś lepszego w przyszłości ^^ Japończycy moim zdaniem gry RPG robić potrafią, więc i może to anime, które ma być na postawie takiego cuda, będzie niezłą rozrywką (nastawiam się na solidne 7/10 na koniec, ale zobaczymy czy sprosta wyzwaniu :D).

      Tutaj mogę tylko przyklasnąc – ze mną jest tak samo. Kuroko FTW xDD Seria wciąga, potrafi rozbawić (na niektórych scenach śmiałam się głośniej, niż przy seriach oznakowanych jako „komedia”), jest ładnie zrobiona i ogląda się naprawdę przyjemnie ^^ Zaciekawiłaś mnie natomiast tą Sankareą – w ogóle nie brałam pod uwagę oglądania tego tytułu, ale Twoja opinia jest już kolejną pozytywną wypowiedzią, którą słyszę. Czego się w ogóle po tym spodziewać? Po opisie wydawało mi się to bardzo dziwnym anime…

      Pozdrawiam ^^

      • Sankarea jest nieco dziwne, ale naprawdę fajnie się ogląda. Co mi się w tym podoba, to to, że (jak na razie i oby tak zostało) nie ma tam dużej ilości durnego humoru, za to jest ciekawe i naprawdę chce się zobaczyć co dalej, para głównych bohaterów nie wkurza, tylko naprawdę można ich lubić (główny bohater jest sympatyczny i nie jest idiotą który nic nie potrafi, a Rea… cóż, trzeba drugi odcinek obejrzeć, nie będę spoilerować, ale współczuję jej… a poza tym, jest naprawdę fajną postacią ^^). Ogólnie tu też mam lekki problem z określeniem co mi się podoba ^^” Ale oglądając mam takie uczucie „*o* to jest faaajne! Chcę więcej!”. Na pewno nie jest tak, że spodoba się każdemu, ale mnie się naprawdę podoba i uważam, że warto dać temu anime szansę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: