Sezon wiosenny ’12 – przegląd cz.01 :)

Miałam pisać większe PW do każdej serii, którą obejrzę, ale niestety rozłożyło mnie wredne choróbsko – kilka ostatnich dni spędziłam na czytaniu i graniu w Aiona (bardzo fajne MMO – teraz free-to-play! WordPressowo-blogowa ekipa zaprasza na serwer Spatalos ^^), bo na nic więcej nie miałam ochoty przy tragicznym katarze, bólu gardła i głowy (zatoki :/).

ALE! Tak dobrze nie ma! Wczoraj i tak praktycznie w ogóle nie spałam w nocy, więc nie ma sensu za szybko się dzisiaj kłaść – za to postanowiłam wykorzystać ten czas na krótki przegląd po nowościach (może jakoś będę w stanie skupić się na napisach ;P). Rozpisywać się nie będę, ale może dam wam choć małą podpowiedź czy warto się za dany tytuł zabierać, czy nie ;)

Dzisiaj spodziewajcie się: Hiiro no Kakera, Kuroko no Basket oraz Upotte!!.

No to jedziemy!

Hiiro no Kakera – Odcinki 01 i 02

Opis: Główną bohaterką jest Tamaki, nastolatka, która po latach powraca do wioski, gdzie mieszkała jako dziecko. Sytuacja zaczyna się komplikować, kiedy nagle zostaje zaatakowana przez potwora! Wtedy jej babcia wyjawia dziewczynie, że jest “Tamayorihime”, zaś jej obowiązkiem i przeznaczeniem jest strzec potężnego miecza Onikirimaru razem z szóstką innych strażników.

Opinia: Niby haremówki to nic odkrywczego, ale jakoś nigdy nie mogę się powstrzymać przez zerknięciem na te, które określone są mianem „reverse”, czyli ich targetem jest żeńska widownia. Zwykle nie prezentują sobą niczego rewelacyjnego, ale zdarzają się całkiem przyjemne wyjątki, jak chociażby UtaPri – jestem po dwóch odcinkach i w tym przypadku nie ma się niestety co oszukiwać. Choć grafika jest całkiem ładna (mówię tu o zbliżeniach na twarze), tak animacja leży i kwiczy. Czegoś takiego jak muzyka z tła praktycznie w ogóle nie uświadczycie – obejrzałam dwa odcinki i nie jestem w stanie skojarzyć, czy cośkolwiek przygrywało temu „zastraszającemu” tempu akcji ;P Tak „zastraszającemu” – wszystko dzieje się tak wolno, że można usnąć, a jak już widać na ekranie jakieś poruszenie, to jest to co najwyżej zmiana lokacji, w której postacie… stoją i rozmawiają >_> (jest nienaturalne wrażenie przeskakiwanie z miejsca na miejsce, bez jakiegoś szczególnego powiązania wątków) Ok, mógłby ktoś powiedzieć, że się czepiam jakości wykonania, a w takiej serii liczą się postacie. Fakt faktów, może i ta osoba miałaby rację, gdyby gromadka bishów nie prezentowała sobą typowych stereotypów symulatorów randkowych – wredziol, wygadany, cichy, dojrzały – tyle póki co. Tamaki za to jest tak bezpłciowa, że to aż boli. Naprawdę – bardzo się studio nie postarało z tym tytułem, bo przecież czy naprawdę jest tak trudno przyłożyć się do zrobienia dobrego romansidła z siłami nadprzyrodzonymi w tle? Pewnie pokatuję się tym „cudeńkiem” jeszcze trochę (dla słodkiego, białego liseczka xD), ale jak na razie jest to spory zawód.

Wstępna ocena: 5

Kuroko no Basket – Odcinek 01

Opis: Kuroko jest członkiem legendarnej drużyny koszykówki ze szkoły średniej. Team zwany był “Pokoleniem Cudów” i choć wydaje się, że tak naprawdę nikt z kibiców chłopaka nie kojarzy, cała piątka najlepszych zawodników zgodnie przyznaje, że niebiesko-włosy jest od nich o wiele lepszy. Kiedy także w liceum postanawia dołączyć do drużyny koszykówki, wszyscy zdają się być zaskoczeni, że Kuroko jest taki malutki, słaby i łatwy w przeoczeniu. Co w takim razie jest sekretem, który sprawia, iż jest on tak potężnym atutem i czy uda mu się pomóc swojemu nowemu teamowi?

Opinia: Byłam kupiona już po openingu! Piosenka naprawdę fajna, a im dalej w las tym jeszcze lepiej ^^ Wiadomo, że anime to było stawiane jako jeden z faworytów sezonu, ale dla mnie tak rewelacyjny pierwszy odcinek, to naprawdę ogromne zaskoczenie! Szczerze mówiąc aż trudno mi wymyślić, do czego by tu się można przyczepić – przez calutkie 25 minut siedziałam wbita w fotel, zapatrzona jak w obrazek i totalnie nie mogłam się doczekać każdej kolejnej sceny :) Fabuła ładnie posuwa się do przodu – wiadomo co z czym się je, przedstawia dobrze [niezwykle fajnych] głównych bohaterów (spuczyłabym Kuroko! xDD), funduje trochę niezłego ubawu i serwuje to podane w bardzo ładnej oprawie graficzno-muzycznej. Jako że mamy do czynienia ze sportową serią, animacja jest tu jednym z kluczowych elementów (fajnie zwracana jest uwaga na zasady koszykówki, jak np. błąd kroków itp.) i na szczęście studio się bardzo dobrze z tego wywiązało (np. siatka z kosza jest animowana komputerowo ;D). Utwory z tła to dynamiczne, gitarowe kawałki, dobrze pasujące do tego co się dzieje na ekranie. Ogólnie, polecam, polecam i jeszcze raz polecam! Nigdy wcześniej nie oglądałam żadnej sportówki, ale Kuroko no Basket sobie w życiu nie odpuszczę – prawdziwa perełka dobrej rozrywki ;] Chcę więcej! Teraz! Już! ^^

Wstępna ocena: 9

Upotte!! – Odcinek 01

Opis: Pewien nauczyciel stara się znaleźć Akademię Seishou (warto też powiedzieć, iż wspomniana szkoła znana jest z uczniów cechujących się doskonałą celnością), jako że ma tam od teraz pracować, jednak po drodze gubi się, więc jego jedynym wyjściem jest zapytanie kogoś o wskazanie mu odpowiedniego kierunku. Na letnim festiwalu odbywającym się w tym samym czasie, koło strzelnicy wpada na dziewczynę świetnie radzącą sobie z bronią. Mówi mu ona, że nie jest zwykłą uczennicą, tyko karabinem szturmowym Akademii Seishou – dla przyjaciół FNC.
Następnego dnia, a tym samym pierwszego dnia w pracy nowego nauczyciela, przekonuje się on, oglądając np. zajęcia ze strzelania z broni, że trafił do bardzo niezwykłej placówki.

Opinia: Co ja w sumie obejrzałam? Zastawiałam się nad tym już w trakcie seansu, w międzyczasie spoglądając na zegar w oczekiwaniu „kiedy to się wreszcie skończy?”. Tak naprawdę nic w Upotte!! nie ma. Grafika? Standard obecnych czasów z irytującym czynnikiem zasłaniania twarzy nauczyciela przez cały odcinek. Muzyka? Przeciętne, słodkawe pioseneczki. Fabuła? Heh, dobre pytanie ;P Tak naprawdę nie ma żadnego czynnika popychającego całość do przodu – to po prostu świat, gdzie uczennice są personifikacją karabinów maszynowych. Gdzie to zmierza i co autorzy chcą z tym zrobić? Nie mam pojęcia i szczerze mówiąc mało mnie to obchodzi. Po jednym odcinku takiej oto zboczonej komedii (z braku lepszego określenia xD), która zawiodła w rozbawieniu mnie na całej linii, mówię temu anime wielkie „nie”. Dajcie mi coś, co wzbudziłoby we mnie jakiekolwiek odczucia! Takie tytuły jadą na fajnych postaciach i świetnym humorze (patrz: Hetalia), a tu nie ma ani jednego (za co miałam je polubić?) ani, jak już wspomniałam, drugiego. Leci do „dropped” bez cienia wyrzutów sumienia.

Wstępna ocena: 4

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 14 kwietnia 2012, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 12 komentarzy.

  1. Również sądzę, że Kuroko no Basket jest świetne ^^ normalnie nie oglądam na bieżąco wychodzących, ale tak jakoś wyszło, że w tym sezonie kilka zaczęłam. Na Upotte!! i Hiiro no Kakera nawet nie spojrzałam. Po prostu wiedziałam, że to pierwsze będzie idiotyczne, a to drugie będzie miało durną protagonistkę którą będę chciała zamordować, więc cóż, nie warto. Ale na szczęście w tym sezonie odkryłam kilka perełek które chętnie obejrzę do końca ^^ A, no i jeszcze co do poprzedniej notki – Acchi Kocchi mnie absolutnie oczarowało swoją uroczością ^^ Po prostu „Awwwwwwwwww <3" xD

  2. Ja jednak nie przetrwam całego sezonu Hiiro no Kakera, akcja ciągnie sie jak gumka od majtek, bohaterowie nie grzeszą rozumem. Jakoś mam, chyba, uczulenie na haremówki na podstawie gier. Jedyną przyjemną serią, rzeczywiście, była Uta Prince. Niestety, ale większość bohaterek revers harem’ow jest bezpółciowych, a przydałaby się by jakaś prawdziwa heroina, która by zawojowała wśród tych bizonów :) pozdrawiam.

  3. Kuroko no Basuke nieźle się zapowiada, ale nazwanie anime faworytem sezonu to ostre przegięcie :P Jako sportówka, tytuł tak właściwie nie wyróżnia się w swoim gatunku. Mamy lekką i wciągającą historię w rozsądnej kompozycji – bardzo ładna oprawa graficzna? Znam anime graficznie lepsze, które mają na karku po kilkanaście lat. Postaci też nie są specjalnie złożone. Jak widzisz, jest czego się przyczepić ;-)

    Mimo wszystko to naprawdę sympatyczna anime. Szczególnym atutem jest oprawa muzyczna.

    • @NanaVampire
      Yay~~ More love for Kuroko ^^ Wiesz, z HnK problemem jeszcze nie jest nawet ta „durna protagonistka którą chce się zamordować”, a wszechobecna statycznośc i nuda – nic się nie dzieje, a jak już „akcja” się zaczyna to wygląda tak, że za chwilę Ci oczy wypali od tej animacji ;P Jeśli chcesz sobie oszczędzić strat na zdrowiu psychicznym to faktycznie lepiej to omijaj :D A co do Acchi Kocchi – jest już drugi odcinek i za chwilę do niego siadam z szerokim uśmiechem na twarzy ^^

      @ilonek
      „akcja ciągnie sie jak gumka od majtek”
      Rozbroiłaś mnie tym stwierdzeniem, ale nie można się z Tobą nie zgodzić [śmiech]
      Taaa, z tymi haremówkami to jest masakra – nadzieja jeszcze w drugim sezonie UtaPri i zapowiadanym na lato Arcana Famiglia – może uda im się choć w małej części odpudować dobre imię otome ;)

      @Luka Wars
      A widzisz – nie jest przesadą :) Serii życiowych, czyli bardzo dobrze ocenianych Uchuu Kyoudai, czy Sakamichi no Apollon oglądać nie będe, bo to nie jest mój gust. Patrząc w takich kryteriach Kuroko ma bardzo małą konkurencję, bo nawet Accel World, o którym dopiero będę pisać, nie spodobało mi się w aż takim stopniu. Z serii rozrywkowych (w których się specjalizuję – taka ze mnie istota, która przed ekranem po prostu chce się dobrze bawić ^^), jak dla mnie bezapelacyjnie wygrywa :)
      Co do wyróżniania, oczywiście możesz mieć rację, bo jak pisałam, nigdy wcześniej nic w tym temacie nie oglądałam, ale cieszę się, że mam tak pozytywne pierwsze spotkanie.

      „Znam anime graficznie lepsze, które mają na karku po kilkanaście lat.”
      Tu pewnie też się nie mylisz, ale… patrząc na takie Guilty Crown z poprzednich sezonów, które było niczym eye-candy, ale miałam ochotę wyrzucić laptop za okno po każdym odcinku – jeśli anime jest ładne i nie krzyczy „brzyyyydoootaaaaa”, nie narzekam ^^

      Hahahahah nigdy nie twierdziłam, że nie ma – po prostu ja po obejrzeniu byłam tak podbudowana znalezieniem sobie nowej, fajnej serii do oglądania, że ciężko było mi coś znaleźć ;) Cóż, nie ważne jednak jak bardzo by się nie jarać (a jak widzisz, w moich przypadkach, jak to kobieta, oceny wahają się od jednego ekstremum do drugiego :D), to jest to, tak jak powiedziałeś, sympatyczna seria ^^

      Pozdrawiam ^^

  4. Było wspomnieć, że chodzi o rozrywkową serię^^ Ja chyba mimo wszystko traktuję anime, jako wyższą sztukę – dlatego te rónice w gustach. Swoją drogą Sakamichi no Apollon zapowiada się genialnie. Jeśli Kuroko no Basuke bardzo się Tobie podoba, powinnaś rzucić okiem na Giant Killing – podobna konwencja.

    Wracając do sezonu. Zastanawiam się, czy czasami w produkcjach rozrywkowych Uchuu Kyoudai nie prezentuje się lepiej. Po 2 odcinkach jestem pod wrażeniem.

    • Mi zawsze tylko rozrywka w głowie ;D To prawda, że można traktować anime jako sztukę, ale dla mnie zawsze był to po prostu odpowiednik seriali – tyle że animowany, a nie z prawdziwymi aktorami, toteż nie do końca potrafię się przekonać do takiego myślenia ^^
      Dziękuję za propozycję – ogólnie po bardzo dobrych wrażeniach z Kuroko, planuję rzucić okiem na inne serie sportowe.

      Uchuu Kyoudai jako seria rozrywkowa? To jest zaskakujące stwierdzenie, jako że wszędzie jest klasyfikowane jako slice-of-life, które zawsze wydawało mi się być bardziej rozbudowaną kategorią, niż czymś co ma po prostu zapewnić dobrą zabawę :)

      Pozdrawiam ^^

  5. Upotte!! jest po prostu Anime dla fanów Broni parametry techniczne, historia tylko w oprawie moe. Dlatego jeśli nie lubisz broni, to nie jest Animu dla ciebie ja trochę się tym interesuje to po prostu seria ONA bez fabuły ale zapowiedziano serie TV jestem ciekaw czy z fabułą będzie tak samo ze każdy ep odrębna historyjka PS. ciekawy blog :)

    • Tak właśnie to wygląda – może faktycznie nie wzięłam pod uwagę, że przez pryzmat wielbiciela militariów seria ta dużo zyskuje w oczach potencjalnego widza :)
      @PS – dziękuję i zapraszam do czytania ^^

  6. Lekki news, Kuroko no Baskgay na pewno będzie miało drugi sezon, preordery są na naprawdę wysokim poziomie, drugie najlepsze za Fate/zero (fujioshi STRONG).

    • Ooo! No to jest świetna wiadomość ^^ Wiedziałam, że sprzedaje się nieźle, ale żadnych potwierdzeń do drugiego sezonu nie słyszałam.

      • Oficjalnego potwierdzenia nie ma, ale jak coś się sprzedaje w okolicach 20 tysięcy, jest robione po kosztach i ma materiał źródłowy, żeby kontynuować, to musi po prostu dostać drugi sezon. Nikt nie odpuści takiej kasy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: