Guilty Crown – Odcinek 01

Yay~~ Pierwsze Wrażenie z prawdziwego zdarzenia, kto by pomyślał ;P Tak po prawdzie mam w planach 6 tekstów na ten sezon – licząc od dzisiaj, po jednym na każdy dzień ^^ Oczywiście w normalnych warunkach bym się z tym nie wyrobiła, dlatego mam je napisane w zapasie i ustawione na automatyczną publikację :) Mam nadzieję, że taka forma ala „tydzień z premierami” przypadnie wam do gustu, bo będzie to świadczyło o możliwości ewentualnej powtórki takiej koncepcji w przyszłym sezonie (btw, zapewne widzieliście już pierwsze chartsy z zapowiedziami na zimę, ale osobiście chcę się jeszcze tak z miesiąc powstrzymać przed notką – poczekamy aż lista się zapełni i pouzupełnia, wtedy będzie ciekawiej ^^).

Jak widzicie na pierwszy ogień poszła najbardziej wyczekiwana przeze mnie seria tego sezonu, Guilty Crown. Przez niektórych uważana za coś, co wywołuje przesadny entuzjazm, zaś drudzy widzieli w niej nowe objawienie przemysłu anime. Jak jest naprawdę? Zależnie co kto woli, można powiedzieć, że rację po części miały obie strony, albo że nie miała jej żadna z nich ;)

Historia ta ma miejsce w Tokio w roku 2039. Po wybuchu epidemii nieznanego wirusa w 2029, Japonia znalazła się pod kontrolą międzynarodowej organizacji zwanej GHQ. Shu Ohma to cichy 17-latek. Nigdy nie był zbytnio towarzyskim człowiekiem, jednak jego życie się zmienia, kiedy spotyka Inori Yuzurihe, dziewczynę należącą do partyzanckiej grupy oporu o nazwie „Undertaker”. Po pewnych dziwnych wydarzeniach chłopak zyskuje moce psychiczne w swej prawej dłoni – jest w stanie sięgnąć do ciała człowieka wydobywając z niego potężną broń. Co jednak mu one przyniosą, czas pokaże…

Pierwsze co rzuca się w oczy, to definitywnie animacja – strasznie mi się podobało wykonanie GC! Grafika jest naprawdę ładna, a komputerowe „wkładki” nieźle wplecione do całości. Jak na serię akcji przystało, na ekranie dużo się dzieje, ale wcale nie skutkuje to utratą jakości – mechy strzelają rakietami, iskry z wybuchów latają wokół bohaterów, a efekty świetlne dopełniają dobrego wrażenia.

Zostając przy mechach – porównanie Guilty Crown do Code Geass, było jak najbardziej na miejscu i to nie tylko ze względu na ogromne roboty, które odgrywają dość sporą rolę w fabule (jak to bywa w japońskiej wizji przyszłości, są one podstawową bronią w tamtych czasach). Cały zamysł Japonii, jako kraju nadzorowanego przez inne nacje bardzo  przypomina to co wymyślili twórcy Leloucha i spółki. Ruch oporu też przesadnym odkryciem nie jest, ale myślę, że warto jednak dać GC kredyt zaufania, ponieważ mimo wszystko nie wiemy w którą stronę potoczy się historia.

Jeśli już jednak jesteśmy przy powielaniu idei – wyhaczyłam w tym odcinku aż za dużo scen, które „ja już gdzieś widziałam”. Weźmy na ten przykład cały motyw mocy w ręce – jak nic To Aru Majutsu no Index przychodzi na myśl. Dalej. Wyciąganie czegoś z ciała innej osoby? Ci z Dantalian no Shoka wpadli na to o sezon wcześniej. Nie można też oczywiście pominąć sceny spotkania Shu i Inori – dziewczyna klęcząca pośród roślinek w starym, opuszczonym budynku, z góry pada promień światła, aż tu nagle widzi ją główny bohater. Rings a bell? Ja od razu pomyślałam o momencie spotkania Aeris i Clouda z Final Fantasy 7 ;)

Były jednak też i fragmenty, które zamiast pobudzać pracę szarych komórek odpowiadających za kojarzenie, wywołały szeroki uśmiech na mojej buźce :] Świetnie wyreżyserowano scenę walki wręcz Gaia (blondaska ;p) z grupą oprychów. Wszystko było bardzo dynamiczne, a mocna (i jak mówię mocna, naprawdę mam na myśli MOCNĄ), wręcz trashowa muzyka w tle, genialnie zgrywa się z tym co widać – dodaje temu co oglądamy takiego „cięższego” uczucia. Nie ma tylko budować nastroju i dobrze dopasowywać się do scen, ale jednocześnie sprawić, że np. krew, czy brutalne uderzenia wcale nie wydają nam się nie namiejscu – bardzo dobry wybór stylistyki :)

Jak już jesteśmy przy bardziej dźwiękowej stronie – wstęp do odcinka jest całkiem interesujący. Bohater ogląda na swoim odtwarzaczu teledysk do utworu dziewczyny, która jest częścią ruchu oporu i dokładnie w tej samej chwili ucieka ona z wykradzioną niebezpieczną technologią z jakiegoś budynku. Oba obrazy przeplatają się ze sobą nawzajem tworząc dość ciekawy kontrast :) Nie można też oczywiście nie wspomnieć o seiyuu, którego jestem w stanie rozpoznać zawsze i wszędzie – Yuuichi Nakamura jak zwykle świetnie pasuje do swojej roli i chętnie będę go słuchać dalej ^^

Głosy to bohaterowie i muszę przyznać, jest to póki co najsłabszy element serii – Shu mnie wkurzał. Jest taką typową ciapą – zamknięty w sobie, niezbyt gadatliwy, nie ma własnego zdania, wszystkiego się boi i emuje z byle powodu. Tsuna z KHR też podpada pod ten stereotyp, ale w jego przypadku bawi mnie ta fajtłapowatość. Tutaj jednak przez większość odcinka miałam ochotę gościa rozszarpać ;P Po za tym… czyżby szykował nam się motyw straconych wspomnień?

Guilty Crown to seria oryginalna, czyli stworzona bez podstaw w postaci mangi, czy nowelki lecz tak prawdę mówiąc to oryginalności jej właśnie trochę brakuje. Powiela wiele motywów znanych już z innych tytułów, co ciekawe jednak, nie sprawia to, że oglądanie jest mniej przyjemne. Osobiście bardzo fajnie spędziłam czas – spodziewałam się dobrej serii akcji i właśnie takie coś dostałam. Może i ma wolny start, a początkowo trochę przynudza, ale myślę, że jeśli dać jej szansę, może wyjść z tego coś całkiem niezłego ^^

Ocena: 7+/10

Screeny:

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 21 Październik 2011, in Anime, Guilty Crown, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. 24 komentarzy.

  1. Wyciąganie czegoś z ciała innej osoby? Ci z Dantalian no Shoka wpadli na to o sezon wcześniej.
    A twórcy Uteny nawet w zeszłym tysiącleciu ;)

    Tak po prawdzie mam w planach 6 tekstów na ten sezon – licząc od dzisiaj, po jednym na każdy dzień ^^
    Też tak chciałam ale sfailowałam po pierwszym. No ale ja nie mogę ustawiać notek na automat bo nikt nie subskrybuje mojego RSSa i muszę twittować żeby świat się dowiedział. Ale już wkrótce, JUŻ WKRÓTCE sława i nieśmiertelność!

    Guilty Crown jeszcze przede mną, bo zaczęłam chronologicznie :)

  2. Jakiś czas już jestem stałą bywalczynią na Twoim blogu i naprawdę lubię czytać wszystko co tu piszesz – jesteś świetną inspiracją i mamy bardzo podobny gust, co mnie bardzo cieszy, bo zawsze mogę spokojnie sprawdzić m&a jeśli coś polecasz : P
    Tak, tak i nadszedł wreszcie dzień, w którym stwierdziłam, że zasypię Cię moim słowotokiem i niestety musisz cierpieć :3

    Guilty Crown znalazło się u mnie na pierwszym miejscu wśród pozycji na ten sezon i szczerze powiedziawszy bałam się, że wśród wychodzących na jesień anime nie znajde nic aż tak wciągającego i że kolejne lata schodzą na psy (weźmy sobie dla porównania jakie genialny był rok 2006 ;). Pooglądałam i jest nadzieja! Może należę do zbytnio ekscytujących się osób i jestem wieczną optymistką, ale kurcze naprawdę GC mi się spodobało. Przede wszystkim animacja – czy tylko ja mam wrażenie, że ostatnio studia zrobiły coś z kreską? Strasznie przypomina mi to „5 Centimeters per Second”? Wiem, wiem – to jest absolutne mistrzostwo jeżeli chodzi o animację (historie mnie wkurzyły, wiekszym trollem być chyba już nie mozna), ale cos w tym jest, ja nie mogłam nie zauważyć podobieństwa.
    Dalej idzie muzyka. Są serie gdzie jest ona piekna\wzruszająca\oryginalna\schizowata ale niestety nie wykorzystana do końca. Tutaj tego nie ma. Ba! Nawet chwilę ciszy potrafili wykorzystać jak należy (kiedy Gai robi wejście smoka xD).
    No i akcja, jako iż o fabule więcej nie moge dodać, bo nic jeszcze nie wiem. Moja mało kobieca dusza fanki została zaspokojona niesamowitymi scenami akcji i mechami, które uwielbiam ^ ^
    No, ale kolorowo byc nie może, Zgadzam sie co do tego, że dużo scen wydaje się być znajomych, ale anime ma zalążki własnego klimatu. Mam nadzieję, że to rozwiną i sprawia, że seria stanie na własnych nogach, a nie spoczną na laurach i fanserwisie.

    AAAAAAAAAAAAAAACH to samo pomyślałam! Jak tylko zobaczyłam Shu to od razu brecht i komentarz: „co tu robi Tsuna?” Nawet układ włosów ma taki sam – ta grzywka na czole >w<

    Ostatnio wzięło Cię na shouneny, prawda? I – WDZIĘCZNA NIEBIOSOM – na KHR!! Wybacz, ale jestem tak wielką fanką tej serii, że mieć kogoś po swojej stronie mocy to powód do płaczu i pisków naraz. Jako iż to tasiemiec strasznie trudno kogokolwiek namówić by sie za to zabrał, a przecież Katekyo jest genialne! Humor, akcja i bishe – czego chcieć wiecej? xD
    Oglądam i czytam to od roku, a faza jak była – tak trwa nadal. Naprawdę mamy anime, gdzie może i kreska na początku nie jest zbyt ambitna, ale seiyuu są po prostu, bezapelacyjnie genialni, muzyka dopasowana, a piosenki z openingów i endingów bedą mnie męczyć do końca życia; do tego manga (kocham Amano-san ale za to że nie pokazała nam TYL Tsuny mam ochotę lecieć do Japonii i ją wytermosić za czuprynę), character songi, Rebocony <3 i mnóstwo, mnóstwo obrazków, które karmia moje serce fanki :3

    ……………….ok, ok, KHR to dla mnie temat-rzeka więc lepiej tutaj skończę, a jeśli kiedykolwiek chciałabyś się wyżyć w tym lub innym temacie a&m (znalazłam ostatnio takie perełki, że ho ho) to z miłą chęcią pogadam, mimo iż studia i Tobie i mi pochłaniają dużo czasu ; )

    Pozdrawiam
    Win

  3. Grafika podoba się, do tego głos Ikuto… miałam pisać sprawozdanie z laborek, ale pal licho. Zaczynam ściągać odcinek XD Nie oglądałam nigdy nic z mechami (trochę nie mój klimat) więc zobaczymy jak to mi się spodoba.

    Dziękuję bardzo za tekst, nie mogę się doczekać następnych. Mam nadzieję, że u Ciebie na studiach wszystko okej. Ja przez ostatnie dwa tygodnie miałam niezłego dołka w stylu „po co ja studiuję infę, to nie dla mnie; nie wiem co robić w życiu; moje życie jest bezsensu” i mimo, że nic w sumie się nie zmieniło czuję się już lepiej i na nowo odzyskałam siły (psychicznie i fizyczne bo zdrowieje po chorobie).

    • @SStefania
      Hahaha to fakt ;D Samej jednak ciężko odnosić mi się do Uteny, ponieważ ani nie oglądałam ani nie czytałam tej serii – nigdy nie mogę znaleźć pierwszego tomiku w księgarni, dlatego napisałam pierwszy tytuł, który przyszedł mi na myśl ;)

      A tam! Jak się zaweźmiesz, to dasz redę – w końcu czeka Cię sława i nieśmiertelność :D Co by jednak nie mówić, automatyczne publikacje to jeden z wielu plusów wordpressa – to bardzo przyjazny bloggerom serwis ^^ Kiedyś też miałam stronę na mylogu, ale się przeniosłam i tego nie żałuję.

      A ja zaczęłam na chybił trafił – oglądam co mi pod rękę wpadnie, albo na co akurat mam ochotę ;)

      @Win
      Nawet nie wiesz jak bardzo mi miło ^^
      Hahaha takie cierpienia to ja mogę codziennie znosić xDD

      Oj tak, u masz rację – rok w rok mam wrażenie, że coraz ciężej znaleźć coś fajnego do oglądania i o ile można by powiedzieć, że np. mój gust i wymagania się zmieniły, to nie jest to jednak prawda – nie jestem widzem, który szuka głębi, tylko dobrej rozrywki, a skoro teraz nawet z tym jest problem, to naprawdę źle dzieje się na rynku :(
      5 Centimeters per Second? Aż wstyd się przyznać, ale nie znam tego tytułu. Może jednak jest to dobra okazja, żeby się zapoznać :)

      „Moja mało kobieca dusza fanki”
      Hahaha brzmisz jak ja xDD Też zawsze mam wrażenie, że mój gust trochę różni się od przeciętnej dziewczyny w moim wieku… Nienawidzę nosić spódnice ;P

      Tak samo jak Ty, mam nadzieję, że coś z Guilty Crown będzie, bo zapewnia naprawdę fajną rozrywkę ^^

      Hahaha, oj to wpadłaś akurat na osobę, która uwielbia tasiemce xD Strasdznie się zawsze przywiązuje do bohaterów, więc tym dłużej z nimi mogę być, tym lepiej. Aktualnie żyję nadzieją, że kiedyś wejdę na AnimeNewsNetwork i zobaczę newsa, że KHR dostał nowy sezon anime ^^
      Ja zaczęłam przez wakacje i straciłam jakiś miesiąc życia, bo czytałam, a później oglądałam wszystko od rana do nocy… nie żebym żałowała ;D
      Hmmm… jak Cię tak słucham, to się zastanawiam, czy obie jesteśmy normalne, czy obie jesteśmy maniaczkami? xD Też kocham Rebocony, chara songi – fandom KHR’a jest tak uzależniający, że rujnuje życie ;P Dosłownie! Nigdy już nie spojrzę na cyfry w ten sam sposób [śmiech]

      Z tego co widzę, na pewno jeszcze nadarzy się nam wiele okazji do porozmawiania, bo widzę, że jesteśmy kompatybilnymi typkami ^^ Ja zaś postaram się więcej pisać – wiem, że zaniedbywałam bloga przez studia, ale nie chcę, żeby tak dalej było!

      @monilip
      Myślę, że powinno Ci się spodobać – ma trochę wolny początek, ale rezultat jest niezły ^^ Po za tym zawsze musi być ten pierwszy raz – moim pierwszym anime z mechami był Code Geass tych samych twórców i się nie zraziłam, więc kto wie? Może i Ty podobnie zareagujesz? ^^

      Jak na studiach? Mam jeszcze jedną poprawkę, której się nie mogę doprosić (babka nie przychodzi ciągle, albo czasu nie ma i ciągnie się to tak jak już od połowy września – musiałam nawet sesję przedłużać >_>), ale ogólnie dużo lżej mam w tym roku niż w tamtym. Wiadomo trzeba czytać jakieś tam teksty na niektóre zajęcia i pisać eseje raz na kilka tygodni na zajęcia z języka pisanego, ale ogólnie nie ma źle ^^ A jak tam u Ciebie? Widzę, że na wahania Cię wzięło, ale nie przejmuj się – każdy tak ma :) Są gorsze chwile, ale trzeba je przeżyć – jeśli w czymś Ci to pomożesz, to zawsze możesz się wygadać, czy to tutaj, czy na maila. Podobno jestem wieczną optymistką, to może zarażę Cię moim wesołym nastrojem ^^

      Pozdrawiam,
      Shouri ^^

  4. Obejrzałam. Odcinek wywołał u mnie śmiech w momentach w których twórcy chyba tego nie chcieli. Bohater wkurza może nieco, ale z drugiej strony widzę w nim troszkę siebie więc nie miałam ochoty go zabić. Tylko potrząsnąć by wziął się w garść XD Mam jedno pytania: czemu ta dzieweczka musi latać praktycznie z biustem na wierzchu? Naprawdę nie stać ją na normalne ubranie? Jestem ciekawa kim ona właściwie jest, bo na początku migała (!) przecież. I wspomnienia z przeszłości? Może być ciekawie. Ale do mechów chyba się nie przekonam XD Choć kto wie… Za to muzyka, opening i ending świetny. Ale przy walce blondyna… Ja nie wiem, nie jestem przyzwyczajona do takiej muzyki. A niby powinnam po sześciu sezonach „Supernatural” (gdzie w pierwszych sezonach często takie kawałki leciały). Ale będę oglądać dalej. Jestem ciekawa jak historia się potoczy :P

    Mam nadzieję, że każdy tak ma. Cóż, ja jak na razie mam dużo roboty. Gościu z laborek z programowania wymyślił sobie, że będziemy je mieć co tydzień, a nie co dwa tygodnie (i niby fajnie bo się skończą po październiku), ale na każde trzeba napisać program, a jak się dopiero zaczęło uczyć języka to jest kiepsko… Na szczęście jak miałam problem to wrzuciłam na forum naszego kierunku i koledzy z grupy mi pomogli więc nie jest źle. Za to z innego przedmiotu mamy kobietę której się boję. Drugi raz życiu spotykam czowieka, który jest wredny, niewiadomo kiedy wybuchnie i zacznie „krzyczeć” (bez podnoszenia głosu, ale rozumiesz), i który utrudnia innym życie bez powodu. Okej, może ona ma jakieś problemy w domu, ale niech się nie wyżywa na nas! Laborki z nią trochę mnie dobiły (kobieta nam ich nie zaliczyła, a raz jak przyjechałam parę dni później (podróż w jedną stronę zajmuje mi 1,5 godziny) tylko na poprawę ich to nas nawet nie wpuściła!). Ale jak już mówiłam, humor mi się polepszył więc nie jest źle :) Jutro nowy odcinek „Merlina” na który nie mogę się doczekać, spotykam się też jutro z przyjaciółkami na pizzy, żyć nie umierać XD

    Zazdroszczę Ci wiecznego optymizmu. Ja raczej jestem pesymistką. Czasem współczuję mojej przyjaciółce, z którą chodzę na studia, że musi znosić ciągle moje narzekania i czarnowidztwo XD

  5. anime mi się podoba i to bardzo, mimo oczywistych kopii z innych serii. Strasznie mnie urzekła muzyka. Czas poszukać OST

  6. Wrócisz jeszcze kiedyś do blogowania FMA: Brotherhood? :C

  7. Jeszcze nie oglądałem pierwszego odcinka, ale po twojej recenzji wiem, że na pewno to zrobię ^^ Po przeczytaniu pierwszej części natychmiast w głowie pojawił mi się tytuł „Code Geass” chwilę później nawiązałaś do tego :-) Osobiście jestem fanem serii CG chociaż wydaje mi się, że troszkę przesadzili z mechami :P Na 3 część Code Geass’a pewnie jeszcze trochę będę musiał poczekać, więc podejrzewam, że ta seria umili mi oczekiwanie ^^

    Pozdrawiam :-)

  8. Mam podobne odczucia do anime co autorka wpisu. Spodziewałem się niezłej, w miarę rozgarniętej rozrywki i to otrzymałem. Cieszę się, że w tych dwóch odcinkach nie przewijało się tyle cycków/majtek, bo płycizna w stylu Code Geass czy Highschool of Dead jest dla mnie okaleczaniem anime jako formy sztuki.

    Nie mam pojęcia czy na koniec tytuł zasłuży u mnie na tak optymistyczną notę (7/10), ale z pewnością to będą maksymalne osiągi anime. Na chwilę obecną IMO to takie 6+ (szkoda, że na MALu nie ma ”połówek”).

  9. Widzę, że mamy podobne odczucia co do Guilty Crown: jak na razie niezłe kino akcji w klimatach SF choć (jak dotąd) ze słabymi bohaterami. Zdecydowanie jednak jest jedną z mocniejszych serii sezonu.
    Mnie jednak jakoś nie przyszły do głowy skojarzenia z Code Geass… no, może i projekty mechów są trochę podobne, ale cały klimat i styl wydają mi się zupełnie inne. W Code Geass chodziło (przynajmniej moim zdaniem) o przerysowanie do granic kiczu każdego możliwego elementu (z resztą na tym polegał właśnie urok tej serii), a Guilty Crown podchodzi do sprawy nieco poważniej.

  10. Czy ktoś powiedział Yuuichi Nakamura?! *-* Yuuichi, jak mogłeś mi to zrobić i wdać się w anime, którego nie chce obejrzeć?! T^T

    Co do anime to byłoby wszystko fajnie gdyby rzeczywiście parę rzeczy nie zostało zabranych == Zwłaszcza mnie wkurzył motyw z pomysłem z Code Geass ==**** No co jak co, ale kraść pomysły z anime gdzie jest Lelouch (jeden z najlepszych anime boy’ów moim zdaniem (słuchaj: szalony śmiech Lelouch’a XDDDD a te oczy *o*)) to ja nie wybaczę! == I z FF scena?! O_O No nie. Dajcie broń jakąś, a ja chętnie poszatkuję tych co to zrobili ==*** xDDDD
    OMG! (drugi screen) Pokazali YT xDDDDD Boże, aż się bać co to będzie w przyszłości z tą …………. stroną xDDDDDDD I Boże Błogosławiony, uderz mnie O_O Czy to tylko ja czy w pierwszym screenie ten chłopak z profilu wygląda jak Shaoran z Tsubasa Chronicles? O_O
    Mocna muza? *-* Ach tak? Czyli mocne rockowe gitarki itd.? *-* Jak tak to może się skuszę przynajmniej usłyszeć ten moment, który opisałaś ;)

  11. Ja bym zachował dystans w zarzucaniu jakimś produkcjom plagiatu. To, że nasuwają nam się pewne skojarzenia, nie oznacza że twórcy faktycznie dopuścili się przestępstwa. Często autorzy mogą czerpać inspirację z innych pozycji – z racji tego, że rynek anime trochę latek ma i ciężko wyprodukować coś, nie nawiązując do pewnych rozwiązań.

    W przypadku Guilty Crown daleki byłbym nawet do twierdzenia, że twórcy czerpią inspirację. Jako wielki miłośnik Final Fantasy VII, przez moment nie skojarzyło mi się te nawiązanie do katedry. Jeśli chodzi o Code Geass – wybaczcie. Czy wojna partyzancka jest zarezerwowana dla CG? Dlaczego nikt nie napisał, że Guilty Crown jest plagiatem np. RideBack (gdzie również mamy do czynienia z rebelią). Za dużo macie, niezdrowych skojarzeń :]

    • @monilip
      Oj, jest bohater wkurzający, ale ja mam nadzieję, że weźmie się w garść ^^ Co do biustu – to Japończycy są ;p Oni chyba uważają, że serie akcji oglądają tylko faceci, a tych tylko jednym przyciągną do monitora ;P
      Hahaha w SN leci mocna muza, ale nie aż tak ;D Metal/rock lat 80-tych, to jednak specyficzne brzmienia, a tu to jest taki czysty nowoczesny trasch. Inne uczucie wzbudza, przynajmniej we mnie. Na co dzień też bym tego nie słuchała, ale akurat tutaj mi pasowało ^^

      Strasznie fajnie macie z tym, że tak szybko wam się zajęcia skończą – też bym tak chciała ^^ A z ciekawości zapytam – jaki to język programowania ma być?
      Co do tej kobiety, to totalnie Cię rozumiem! Też mam taką jedną! Powiesz przy niej coś, co się nie zgadza z jej poglądami, to dogada Ci takim tonem, że kolana się uginają :( Czy prosić o odrobinę uprzejmości, to za mało, szczególnie, że kim ona u licha jest? Megister. Ledwie parę lat starsza ode mnie :/
      Merliiiiinnnn jeeeeeee… ale ostatnio mnie rozbrajają z tym zabijaniem bohaterów w serialach – tego co zrobili w Merlinie im nie wybaczę!! T_T

      Hahah, to ja właśnie jestem tą optymistyczną osobą wśród moich przyjaciół, która zawsze wszystkich podnosi na duchu… bo są z nich tacy pesymiści, że to się nie da wytrzymać! Smile, people!!! xDD

      @madnag
      O! To jak znajdziesz, to podrzuć linka, co? Proszę z oczkami ala kot ze Shreka :D

      @budyn_
      Na pewno nie w najbliższym czasie – postanowiłam nie oglądać FMA:B, zanim nie skończę czytać mangi (żeby sobie spoilerów nie robić), a jako że zbieram polskie wydanie, trochę to jeszcze potrwa. Jak to jednak później rozwiążę? Nie sądzę, żebym miała czas na co odcinkowe blogowanie tej serii, więc pewnie napiszę po prostu recenzję, po skończonym oglądaniu – przykro mi.

      @Grandine
      Czy ja wiem – mechy to jakoś był dla mnie wyznacznik CG. Gdyby nie one, to cała ta intryga, że Suzaku i Lelouch nie wiedzieli, że ze sobą walczą, by nie wyszła ;)
      Ale… będzie trzecia seria? Nie wiedziałam. Osobiście nie oglądałam nawet drugiej – muszę to w końcu nadrobić!!

      @Luka Wars
      Ecchi także nie lubię, więc to także dla mnie był plus, że z niego zrezygnowano ^^ Highschool of Dead osobiście nie oglądałam, ale czytałam pierwszy tomik mangi i zdecydowanie wiem co masz na myśli. Co do jednak CG, uważam że wtedy kiedy wyszło narobiło specyficznego zamieszania w fandomie – przełamało pewną stagnację, nie będąc złą serią ^^

      To fakt – połówki na MALu bardzo by się przydały!

      Co się tyczy Twojej późniejszej wypowiedzi – piszę o własnych skojarzeniach i przemyśleniach, jednak bynajmniej nie uważam się za źródło opiniotwórcze. Szkoda, że niektórzy się tu ciut zapędzają i w pewnym sensie nad-interpretują moje słowa – nic na to nie poradzę, dlatego nie pozostaje mi nic innego jak zalecić wszystkim głęboki oddech i lżejsze podejście do tego co tu robimy – czyli czerpania rozrywki z czytania i pisania ^^ Nie ma co się spierać – bawmy się ^^

      @Miras
      Otóż to ^^ Liczę jednak, że nawet bohaterowie się z czasem rozkręcą.
      Hmmm, możliwe że masz rację, ale mnie jakoś jednoznacznie pomysł opresji nakładanych na Japonię itp. właśnie skojarzył się z CG. Choć z drugiej strony w dzisiejszych czasach tak ciężko o oryginalność, że pewnie można wymienić i inne serie, oparte na podobnym wzorcu. Pomysł jednak, pomysłem, ale właśnie wygląda na to, że strona w jaką się to wszystko rozwinie będzie inna, co tylko pozostaje nam pochwalić, bo przecież nie chcemy oglądać kopii, tylko nową serię, prawda? :)

      @KissAngelsTears
      Łoł, łoł, łoł, spokojnie, spokojnie.
      Troszkę zbyt emocjonalnie do tego podeszłaś – mamy takie czasy, że o powtarzalność niektórych motywów, wcale nie jest tak trudno. Popatrz sobie np. na takie Pamiętniki Wampirów – opowiadają o romansie związanym z wampirami, sporo osób, mówi, że przypominają im Zmierzch, ale plagiatem nikt ich nie okrzyknął. Dokładnie na tej samej zasadzie jest to tutaj. Nie da się uniknąć tego, że ludzie będą Ci mówili, że to przypomina to, a tamto co innego. Mój fragment tekstu, który poświęciłam na te przyrównania, miał być bardziej zabawą w wyłapywanie tych stereotypowych motywów, niż poważne oskarżanie kogokolwiek o plagiat, o którym nawet tutaj nie ma mowy.
      Po za tym jest jeszcze takie małe ale – twórcą Guilty Crown, jest ten sam gość, co stworzył Coge Geass – ciężko mu wytknąć, że zrobił plagiat, jakby nie było, własnego pomysłu, prawda? xD

      Tak więc polecam więcej zabawy i mniej powagi w podejściu do anime – w końcu archetypy mogą się powtarzać, ale ogólna mieszanka jest czymś, czego do tej pory nie było, więc zamiast przesadnej analizy, czemu nie można po prostu usiąść i cieszyć się tym co mamy na ekranie? :) Po za tym, jako fance CG, i dobrych soundtracków, Tobie szczególnie polecałabym dać szansę tej serii, ponieważ prawdopodobnie by Ci się spodobała ^^ W końcu nie zawsze można oglądać youtube w anime, co nie? xD (Już pomijam fakt, że ostatnio w SKET Dance, był twitter ;p)

      Pozdrawiam ^^

  12. Nigdy nie zrozumiem Japończyków…

    Może nie aż taka muzyka jaka jest w SPN, ale ja jestem totalne beztalencie jeśli idzie o odróżniania gatunków. Dla mnie jedno i drugie było mocne XD

    Jaki język programowania? C++. W pierwszym semestrze był Pascal, potem C, a teraz C++. A co, jesteś zainteresowana? Mam świetną ksiązkę, PDFa, pisanią dla kompletnych laików. Dobrze się z niej uczy i ona mi uratowała życie.

    Merlin jest super! Wczorajszy odcinek był taki słodki, rozpłakałam się pod koniec. To, że Lancelot zniknie z serialu było tylko kwestią czasu. BTW, na forum Merlinowym to mój rycerz i mam nawet rangę „Wdowa po Lancelocie” XD. Śmierć Uthera była niespodziewana, jak i cała koronacja. Ale miałam wtedy odpał, normalnie chodziłam po całym domu i nawijałam komu mogłam o tym XD

    Ta kobieta o której mówię chyba jest doktorem… Nie wiem i szczerze mówiąc nie obchodzi mnie to. To, że ktoś ma tytuł nie znaczy, że może być wredny dla ludzi. Choćby i królową była – guzik mnie to ochodzi. Oceniam ludzi po tym jacy są, a nie kim są. Dobra, koniec o Uli, będę mieć z nią w sumie trzy godziny w tym tygodniu. Może zaliczy mi jakieś laborki :/

    Dobra, już nie narzekam. Powodzenia w tym tygodniu na studiach!

  13. @Shouri
    Koniecznie musisz zobaczyć 2 serię CG ^^ Jest dużo lepsza od pierwszej ;-) 3 seria ma wyjść podobno w listopadzie ale to już nie będzie to samo :( Akcja będzie toczyć się w Europie, do której przybędzie kilka osób z „Zakonu Czarnych Rycerzy” aby pomóc w walce z Imperium Brytyjskim. Więcej info masz tutaj: http://myanimelist.net/anime/8888/Code_Geass_Gaiden:_Boukoku_no_Akito

    Tak czy inaczej, obejrzyj koniecznie 2 serię ^^

  14. Guilty Crown…
    Całkiem przyjemnie się ogląda pomimo naprawdę wkurzającego głównego bohatera. ‚Boli’ tylko nazwanie tej dziwnej mocy w tym anime „Królewską zdolnością” (chyba, że to radosna twórczość tłumaczy polskich). Co jak co, ale Moc Królów była w Geassie i to o wiele bardziej zrozumiała i rzeczywista. Jestem ciekaw jak potoczy się fabuła, i przede wszystkim jakie jeszcze pojawią się znane motywy z anime.
    Tak poza tematem to wspomnę, że nie wierzę w istnienie ludzi, którzy nie oglądali drugiej serii CG a pierwszą oglądali. Jak dla mnie obie serie są całością i skończenie na pierwszej jest mało sensowne. W moim przypadku odstęp między dwiema seriami wynosił 2 godziny. Między pierwszym epkiem pierwszego sezonu, a ostatnim epkiem drugiego – niecałe 24 godziny. Dlatego oceniam te serie jako jedno, chociaż dwójka jest nieco gorsza…

    • Tak jak pisałam poniżej, postanowiłam sprawdzić tą nieszczęsną „Królewską Zdolność” i jest to poprawna translacja – w oryginale Gai mówi „ou no nouryoku”, co właśnie tłumaczy się na „królewską zdolność/umiejętność”, „zdolność króla”.

  15. hym.. ja może wypowiem się inaczej dla mnie seria jest super.. bez sensu jest porównywanie elementów z innych anime bo przecież wiele jest anime gdzie coś się powtarza teraz nie znajdzie się takiego anime gdzie by nas coś zaskoczyło na maksa.

    • @monilip
      SPN to klasyka, dinozaury rocka, a tutaj mamy dużo nowocześniejsze rzeczy… ogólnie rzecz biorąc Dean by Ci nie podarował, jakbyś to pomyliła [śmiech]

      O, C++ jest fajny ^^ Mnie się zawsze podobał. Pascal za to totalni mi nie leżał. Nigdy mi nic w nim nie działało ;P (jestem oryginalnie z mat-infy, więc wiesz, co nieco rozumiem ;D)

      Też właśnie cała sprawa z Utherem mnie zaskoczyła – nie spodziewałam się, że zrobią Artura królem już tak wcześnie. Ciekawi mnie jak to dalej pociągną, szczególnie, że jest potwierdzenie, iż będzie 5 sezon, więc jakoś muszą wymyślić dalszą fabułę ;)

      Hahaha każdy musi sobie czasami ponarzekać – to lepiej oczyszcza umysł niż jakiekolwiek antydepresanty xD

      Miłego długiego weekendu ^^

      @Grandine
      Już za ten drugi sezon zabieram się od nie wiem jak dawna, ale jakoś mi nie wychodzi, może jednak w końcu to nadrobię ;D Aaa, czyli to jako tako 3 seria nie będzie, tylko po prostu inny tytuł w tym samym universum? Ciekawie ^^

      @Hazeshire
      W angielskiej wersji opisu, który tłumaczyłam na zapowiedzi, też było coś o „Zdolności Króla” – nie widziałam jeszcze nic ponad pierwszy odcinek, więc ciężko mi stwierdzić jak to jest w oryginale, ale specjalnie się wsłucham, bo aż mnie teraz ciekawi co wymyślili Japończycy ;)

      „Tak poza tematem to wspomnę, że nie wierzę w istnienie ludzi”
      Hehe w takim razie chyba zburzyłam Twój światopogląd ;] Jakoś tak to wyszło, że oglądałam pierwszego CG w wakacje, a potem się szkołą zaczęła i drugi sezon, gdzieś tam uleciał w niepamięć. Sama nie rozumiem jak ja to zrobiłam, ale obiecuję że to na pewno nadrobię ;D

      @Karin
      Może i bez sensu, ale jest ciekawe – przynajmniej ja dobrze się bawiłam przy takim wyłapywaniu podobieństw, zaznaczam jednak, że nie wpłynęły one na ocena jaką GC wystawiłam, więc nie ma po co się o to przesadnie złościć, czy irytować ;)

      Pozdrawiam ^^

  16. Skoro sie zdeklarowałaś, że zniesiesz moje gadanie to proszę bardzo xD

    Hm, z tymi nowymi sezonami jest jak ze wszystkim na tym świecie – tak samo maja książki, bo chyba wszystko co miało byc wymyślone się pojawiło i jedyne co można robić to powielać motywy, albo odkopywać stare lub być geniuszem i jakimś pierdzielonym cudem wymyślić coś nowego. Dlatego nie porównuję, zwłaszcza że kolejne odcinki GC jeden za drugim zcięły mnie z nóg i stwierdziłam, że nie będę już komentować i gdybać, bo po raz pierwszy w moim życiu moje domysły idą na spacerek do lasu i nie wracają :D
    (no dobra nie pierwszy – jak czytałam mangę Tsubasa Reservoir Chronicle to zostałam z gąbką zamiast mózgu ;p)

    No, ale nic nie zmienia faktu, że jak człowiek dużo wyoglądał tych wszystkich anime, to musi się nieźle nagrzebać żeby znaleźć znowu coś co go wciągnie… smuteczek T^T

    Z 5 Centimeters per Second to nie wstyd, bo to dosyć nowa kinówka, z przepiękną grafiką (tylko spójrz! http://themoviedoc.com/wp-content/uploads/2011/07/003g871y.jpg ), to samo studio zrobiło chyba też Beyond the Clouds i też jest prześliczne *.* Więc oglądanie to istna uczta dla oka :3

    Oya oya no to strzał w dziesiątkę – obie się wyróżniamy wśród dziewczęcego społeczeństwa… czy społeczeństwa w ogóle xD Byś widziała miny ludzi, którzy wpadają do naszego pokoju w akademiku i widza moją ścianę nad łóżkiem całą poobklejaną plakatami z Katekyo, D.Gray-Man’a i wieeeeeeeelu innych.. plus jakieś znaczki japońskie porozrzucane po pokoju… BEZCENNE. Chociaż ja na odwrót, u mnie z ubrań nic nie może przekroczyć kolan, już wsio ryba czy to spódnica czy spodenki ^_^ Nie że nas szufladkuję, ale do normalności ja tego nie zaliczam…. ;p

    No i sie spełnia! Guilty Crown zapewnia nam świeeeetną rozrywkę! I nawet Shu się wyrobił i zaskakuje mnie swoją bystrością. Czekam na więcej jego konfrontacji z Gai’em – uwielbiam jak cele głównych bohaterów się mijają, to dodaje smaku serii ;)

    Nie mów mi nawet, bo będę płakać T_____T Marzę o tym, żeby KHR dostało przepustkę na druga serię anime, ale prędko się to pewnie nie spełni, ewentualnie kiedy skończy się aktualny Arc. czytasz na bieżąco mangę? Szykuje się niezła akcja z tym wszystkim

    Mushishishishi jesteśmy maniaczkami, Zdecydowanie. Ostatnio gdzieś wpadłam na wywiad z Amano Akirą i na pytanie jak w ogóle zaczęła Reborna powiedziała, że wymyśliła najbardziej pokręcone, postrzelone postacie no i jest ^ ^” Zauważyłaś, że prawie każdy ma tam jakieś swoje hasełko albo charakterystyczny śmiech\okrzyk? Nie ogarniam tego.
    „fandom KHR’a jest tak uzależniający, że rujnuje życie” – lepiej bym tego nie ujęła ;D Ale w sumie bardzo sie cieszę, że tak jest. Ja też strasznie przywiązuję się do postaci i np nie dopuszczam do siebie myśli, że ulubiona manga mogłaby się za niedługo skończyć, uwielbiam ta ekscytacje i przeżywanie razem z bohaterami tego co się dzieje… w końcu o to w tym wszystkim chodzi, co nie? >w<

    W tej chwili nic tylko podziw dla Ciebie, dużo działasz i dzieje się tu oj dzieje O___o Oby tak dalej! (ale też się nie przemęczaj :3). Ołkej, myślę, że się nie obrazisz jak Cię znajdę na MALu – zawsze moge Cię tam łatwiej napastować niż tu xD
    Pomyśl o tych linkach do fajnych pozycji, wiesz co nie znajdzie jedno – zawsze znajdzie drugie, a wymienianie się to genialna sprawa i ratuje życie ^_^
    Miłego weekendu, sayoNARA :*

  17. Jak się nazywa ta piosenka jak Gai walczył z tymi tam ludźmi . xD ?

    • Jest na soundtracku i nazywa się „Ready to Go”

      Najbardziej denerwujące jest to, że piosenka jest genialna, a w całym anime leci tylko ten jeden raz kiedy zostaje przedstawiony Gai :(

      Pozdrawiam ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: