[dating sim] Lucky Rabbit Reflex! – randkowanie w rytmie Wielkiej Brytanii ^^

Jakiś czas temu zgadałyśmy się z Lavi apropo otome – po krótkiej dyskusji dostałam całą listę pozycji, wokół których powinnam się zakręcić ;) Gra z „królikiem” w tytule szybko przyciągnęła mój wzrok, tak więc bez zbędnego wahania postanowiłam zaliczyć ją w pierwszej kolejności. Nie byłam co prawda przekonana, że mi się spodoba, ale stwierdziłam, iż warto dać jej szansę – była to jedna z lepszych decyzji jakie podjęłam w ostatnim czasie! ^^

Gra rozpoczyna się w bardzo ważnym momencie życia naszej prawie pełnoletniej bohaterki – jest aktualnie w klasie maturalnej, ale z pewnych przyczyn musiała zmienić szkołę, tak więc ostatni rok przymusowej edukacji, dane jest jej spędzić w totalnie obcej placówce. Co jednak zrobimy z tym czasem, zależeć będzie już tylko i wyłączenie od nas :)

Należy też zaznaczyć, że możemy grać albo na oryginalnych ustawieniach, lub też samemu wybrać sobie imię, nazwisko i datę urodzenia naszej postaci – fajny bajer jeśli mnie spytać ^^ Taka mała rada – na datę urodzenia bierzcie coś w roku szkolnym, bo dzięki temu dostaniecie jakiś prezent od swojego wybranka, a w sytuacji, gdzie wypadną one w wakacje, nie będzie to możliwe (ponieważ nie są one wliczone w czas gry, która toczy się od września do połowy maja).

LRR daje nam możliwość przyłączenia się do jednego z czterech dostępnych klubów – muzycznego, teatralnego, lekkiej atletyki oraz netballu (taka gra ala koszykówka). Odpowiednio możemy załatwić sobie także pracę na pół etatu w bibliotece, salonie gier, piekarni, czy też butiku. Wybory jednak należy uprzednio porządnie przemyśleć, ponieważ najlepsze zakończenia dostępne są tylko przy odpowiednim doborze działalności pozaszkolnej.

Przejdźmy jednak do esencji gry otome – zdobywaniu serca wymarzonego chłopaka xD Pod tym względem została nam zaoferowana piątka osobników, gdzie każdy różni się od drugiego niczym ogień i woda. Poszczególne ścieżki są bardzo indywidualne, dlatego nawet wielokrotne przechodzenie gry nie nudzi – zawsze dostajemy dostatecznie dużo nowego materiału, by przyjemnie spędzić czas ^^

Jak jednak odbywa się owo randkowanie w Lucky Rabbit Reflex? Muszę przyznać, bardzo ciekawie ^^ Kiedy już upatrzymy sobie typka, który będzie naszym celem, należy się zorientować gdzie pracuje i jaki klub odpowiada jego preferencjom. Jak najczęstsze przebywanie w towarzystwie wybranka to klucz do i-żyli-długo-i-szczęśliwie, tak więc nie bójmy się zasypywać go także telefonami i ciągać po każdym zakątku miasteczka :) Jednak jeśli już gdzieś wychodzimy, ważną kwestią jest ubiór. Gra oferuje nam możliwość odwiedzenia trzech sklepów ze sporą ilością ciuchów, które odpowiednio dobrane wpisują się w poszczególne style. Rozumie się samo przez się, że dany chłopak jedne trendy preferuje bardziej od drugich, a tym samym każdego przyjemniaczka trzeba rozgryźć, a potem oczarować nie tylko osobowością, ale i bardziej przyziemnymi sprawami ;) Żeby jednak było jeszcze ciekawiej, przez komputer, do którego mamy wgląd tylko w weekendy, możemy odwiedzić stronę o modzie, by później wybierać odpowiednie kolory czy elementy ubioru będące na topie w danym miesiącu – jeśli uda nam się zgrać tak by wyglądać modnie, jednocześnie zachowując konkretny styl, zapulsujemy u naszego pana podwójnie ^^

Z opisu cały proces może wydawać się skomplikowany, ale tak naprawdę mechanika całej gry jest wręcz banalnie prosta, a mini-gry w pieczenie naleśników, robienie zakupów, czy właśnie odpowiednie dopieranie ciuchów, dodają jej smaczku i sprawiają, że nie nudzimy się przy niektórych powtarzalnych czynnościach, których, jak to w symulatorach randkowych bywa, nie da się uniknąć.

Jeśli już jednak jesteśmy przy randkach – gdzieś na nie trzeba iść. Została nam dana możliwość wybierania między piekarnią-kawiarenką, salonem gier, kinem, parkiem i centrum handlowym. Poszczególne pory roku zapewniają róże wydarzenia w odpowiednich miejscach (np. w parku na łyżwy możemy iść tylko zimą), ale także stopień naszego związku z danym chłopakiem odblokowuje nowe opcje. W każdym bądź razie, różnorodność jest naprawdę spora! ^^

Nie samym randkowaniem jednak człowiek żyje ;P

Przez całą grę towarzyszy nam pięć statystyk, które trzeba systematycznie napełniać, żeby w ogóle móc marzyć o łamaniu serc niczemu nie winnych licealistów. Mamy mądrość, urok, towarzyskość , kondycję oraz stres. Pierwsze cztery uzupełniane są w tygodniu szkolnym poprzez wybieranie ikonek odpowiadających danej czynności (nauka podnosi mądrość itd.) lub w weekend, kiedy to samotnie wybierzemy się odwiedzić jakieś miejsce (np. kawiarenka podnosi urok i towarzyskość). Należy jednak zwrócić uwagę, że wszelkie czynności tego typu męczą główną bohaterkę, podnosząc jej współczynnik stresu, a kiedy jest on za wysoki, mamy większe prawdopodobieństwo, że dane działanie poskutkuje niepowodzeniem. Tym samym trzeba go pilnować i raz za czas wybierać opcje relaksu by go obniżyć.

Statystyki same w sobie są ważne, aby móc zdać końcoworoczne egzaminy z niezłymi wynikami, czy też odnosić sukcesy w klubie, do którego się zapiszemy, co dodaje LRR takiego lekko strategicznego akcentu ^^

W weekendy mamy też dostęp do notesiku, w którym możemy sprawdzić na jakim poziomie jest nasz związek z danym chłopakiem, czy też przyjaźń z jedną z pięciu dziewczyn, które spotkamy w trakcie rozgrywki – mamy cztery paseczki, które zapełniają się na zielono. Startujemy na poziomie jednego, zaś kiedy ostatni zabłyśnie szmaragdem, możemy uważać danego chłopaka za totalnie szalejącego za nami, zaś dziewczyny traktują nas wtedy jak prawdziwą najlepszą przyjaciółkę ;)

Pora jednak w końcu zobaczyć kogo mamy do wyboru w tym wyścigu po prawdziwą miłość:

Marius Blitz – opalony biegacz  z kompleksem wyglądu. Zawsze bardzo pomocny i przyjacielski, choć nie brakuje mu zdolności rzucania sarkastycznymi komentarzami :) Roztacza aurę, że nic go nie rusza, choć wcale tak nie jest. Uważa się za totalny hit pośród damskiej części szkoły xD Początkowo myślałam, że mamy do czynienia z typowym podrywaczem, a zawsze mam opory przed tego typu postaciami, ale nic bardziej mylnego – Marius okazuje się naprawdę słodką i kochaną istotą. Do rany przyłóż, normalnie! xD Lubi się delikatnie z Tobą droczyć, ale przez większość czasu jest szczery w swej wdzięczności za wysiłki które wkładasz w pomaganiu mu w jego treningach. Bardzo mi się podobała jego ścieżka – ma najwięcej CG, jest ciekawa i urocza. Zdecydowanie mój pan numer 2 ^^

Shuppin Marchelaure – smutny muzyk. Bardzo spokojny i często zatopiony we własnych myślach. Przez wzgląd na aurę melancholijnego księcia i spory talent w grze na gitarze, ugania się za nim całe stadko fangirli. Kiedy zobaczyłam go pierwszy raz myślałam, że zostanie moim ulubieńcem, jednak rzeczywistość szybko zweryfikowała moje poglądy. Choć do niektórych pewnie przemówi taki trochę emo z toną angstu, mnie jego ścieżka odrobinkę przynudzała. Miała swoje fajne fragmenty – w końcu „chłopak z gitarą byłby dla mnie parą” (;D), ale w większości irytował mnie trochę niezdecydowaniem. Jakby zabrakło mu wyrazistości charakteru, którą cechują się pozostali panowie.

Rhett Sugden – przewodniczący Klubu Teatralnego. Zwykle poważny i zabiegany tysiącem spraw. Świetny uczeń, choć na pierwszy rzut oka dość małomówny. Jaki jest jednak naprawdę ma okazje przekonać się główna bohaterka, kiedy to musi znosić jego złośliwe komentarze praktycznie przy każdej nadarzającej się okazji. Kupił mnie totalnie wszystkim! xD No bo kto nie lubi inteligentnego tsundere? ;p Strasznie mi się podobała jego ścieżka – pozwalała stworzyć bohaterkę niezwykle bystrą i błyskotliwą, która bez problemu odpowie wredotą na wredotę. Kiedy zaś przyszło do zmierzenia się z prawdą, romantyzm i niezręczność aż wylewały się z ekranu. Postać przezabawna (moim zdaniem miał jedne z najlepszych hasełek w całej grze ;D), zaś zdobywanie jego serca okazało się wręcz okrutnie przyjemne i wciągające – zdecydowany numer 1 ^^

Perth Rastegar – shota z sąsiedniej szkoły. Przez wzgląd na swoją dość dziecinną urodę, często brany za dużo młodszego niż jest w rzeczywistości. Niezwykle nieśmiały chłopak cierpiący na chroniczny brak pewności siebie. Chce by inni brali go na poważnie – denerwuje go lekceważenie z jakim podchodzą do niego koledzy z drużyny. Nie nastawiałam się na fajerwerki w stosunku do Pera, ponieważ tak naprawdę spotykamy go dopiero w połowie gry. Dzięki temu moje zdziwienie było tym większe, ponieważ jest to bardzo fajna ścieżka ^^ To w sumie jedyny chłopak, który pozwala dziewczynie zachowywać się jak dziewczyna – komedie romantyczne w kinie, rejs uroczą łódeczką po jeziorze – inni by narzekali, a on złego słowa nie powie. Niezwykle sympatyczny i słodziutki w tym swoim nieobyciu z płcią przeciwną. Romans z nim można rozegrać na dwa sposoby lecz najlepsze zakończenie osiągniemy tylko poprzez Klub Netballu.

Beck Betchaku – młody nauczyciel-praktykant o skłonnościach playboya. Straszny kobieciarz, którego non-stop można spotkać z inną dziewczyną. Artysta, dla którego sztuka jest ogromnie ważna. Bardzo na serio traktuje też swoją pracę w salonie tatuażu. Co by dużo mówić – ścieżka, która najmniej przypadła mi do gustu. Ogólnie Beck mnie denerwuje i mimo że w rzeczywistości zawsze potrafię się dogadać z artystycznymi typkami, tak on mnie mierził przez większość czasu. To taki przypadek, gdzie po części masz wrażenie, iż nawet po zdobyciu jego serca, nie będziesz tą jedyną ;P Można go romansować poprzez dwie drogi – ja wybrałam „nauczycielską”, na której praktycznie się zanudziłam, bo prawdę powiedziawszy nic się podczas niej takiego nie dzieje. Drugiej jakoś nie mam zamiaru sprawdzać…

Jest też jedna opcja ukryta, ale w tym przypadku niczego zdradzać nie będę xD

Każdy z nich ma zakończenie „dobre”, „najlepsze” oraz „podwójne” (za wyjątkiem Pera). Aby je zdobyć trzeba spełnić odpowiednie wymagania, co się zaś tyczy opcji „dual” – polega to na tym, że romansujemy dwójkę z nich jednocześnie (Mariusa i Shuppina lub Rhetta i Becka), zaś kiedy na końcu oboje wyjawiają nam swoje uczucia, wybieramy tylko jednego. Jest też możliwość zakończenia przyjacielskiego z dziewczynami: Merle – sarkastyczną lecz sympatyczną plotkarą, Dys – spokojną i przyjacielską siostrą bliźniaczką Shuppina, Lufiką – energiczną i zwariowaną młodszą kuzynką Mariusa, Lamb – ułożoną i poważną aż do stopnia bycia Królową Śniegu panną z dobrego domu oraz Petime – nieśmiałą i słodką dziewczyną nie mającą wielu przyjaciół.

Na koniec zostawiłam sobie czysto techniczny aspekt Lucky Rabbit Reflex! – jaka jest grafika, wszyscy sami widzicie. Nie jest to styl anime, co było dobrym wyborem, jako że setting gry to Wielka Brytania (fantasy WB, jak to ujęła sama autorka ^^). Styl rysowania dobrze koresponduje z tym co chce ona przekazać. Najśmieszniejsze jest jednak to, że kiedy pierwszy raz go zobaczyłam, byłam niepewna co o nim myśleć. Jest dziwny. Taka jest prawda. Bardzo specyficzny i nie musi się każdemu podobać. Kwestia jest jednak taka, że wystarczyło mi 10 minut gry, a kompletnie nie zwracałam na niego uwagi ;D Tym samym każdemu, kto odczuwa lekkie opory, polecam dać LRR szanse, ponieważ praktycznie jestem w stanie się założyć, że wystarczy chwila, żeby wkręcić was w opowieść, a po kolejnych minutach dojdziecie do wniosku, iż jakakolwiek inna grafika byłaby tutaj herezją [śmiech]

Muzycznie też prezentuje się całkiem nieźle – jest wiele motywów, które pojawiają się przy poszczególnych lokacjach, czy momentach. Wszystko dobrze gra z tym co widzimy na ekranie i, co najważniejsze, nie podrażnia naszych bębenków xD

Podsumowując – Lucky Rabbit Reflex! oferuje nam 19 różnych zakończeń, 75 grafik CG, 2-3 godzin gry, wiele wyborów co daje nam spory wpływ na rozgrywkę (nie jesteśmy biernym widzem – ciągle mamy coś do roboty) i ogromną wręcz ilość radochy ^^ Najważniejsze jest zaś to, że nie nudzi i z przyjemnością wracamy do niej kolejny raz i kolejny raz i kolejny raz… xD Jeśli macie ochotę na naprawdę dobrą i porządnie zrobioną grę otome, to trafiliście pod dobry adres – gwarantuję, że ewentualne początkowe niepewności, rozwieją się w momencie, kiedy zobaczycie pierwsze CG i po prostu nie będziecie w stanie się oderwać, aż nie dowiecie się jak wygląda zakończenie całej historii!

Walkthrough: LINK
Lista CG: LINK

Screeny:

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 4 Październik 2011, in Gry, Otome, Różne, Recenzje and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 9 komentarzy.

  1. okej, w weekend się za to biorę!! W weekend bo boje się, że mnie wciągnę, mimo, że grafika jest jakaś taka… krzywa. I szyje wyglądają za długie… Ale chętnie sobie ściągnę bo chyba lubię gry otome (za mało grałam by powiedzieć to na 100% XD).

    Dziękuję za recenzję :)

  2. O dziwo jednak trafiłaś na grę w którą nie grałam xD Ano mam na kompie ale grafika mnie nieco odrzuciła, ale po recenzji stwierdzam, że spróbuję. Poza tym błagam… chłopak-tsundere? Mój typ ^^

  3. KissAngelsTears

    Nareszcie się doczekałam tej recenzji :D Aż mnie korciło by dzisiaj zapytać o to kiedy będzie, a tu wracam ze szkoły i widzę, że nowa nocia i aż radocha wzięła górę gdy zobaczyłam, że opisujesz otome xDDDD
    Więc zacznę od tej grafiki (sorki, ale powstrzymać się nie mogę xDDD). Mi się osobiście bardzo podoba, ale mam jedno ALE! xDDD Wszystko jest ładne, ale dobijają mnie te żuchwy postaci. Już wiele dziwnych rzeczy w narysowanych lub animowanych projektach widziałam, ale czegoś takiego to jeszcze nigdy xDDDDD To była pierwsza rzecz, która mi wpadła w oczy i moja pierwsza reakcja to było: ,,What the fuck? O_O” xDDDDDDDDD Ale poza tym jest bardzo fajnie zrobione :D W końcu coś nietypowego :)
    Podoba mi się duża ilość panów do wyboru :D Za to lubię te sim-dating. Każdy inny i dzięki temu można nabrać smaczka na inne charaktery panów xDDDD Od razu plusik ode mnie :)
    Skoro tak ładnie została oeniona muzyka to jestem jeszcze bardziej ciekawa tytułu :D Nie drażni bębenków? A więc moje uszy są gotowe na kolejne utworki xDDD
    Podoba mi się też możliwość, że możemy przyjaźnić się z dziewczynami :) Mogę powiedzieć, W KOŃCU! XDDD No bo…….zawsze w takich grach koncentrujemy się na chłopakach. A gdzie jacyś przyjaciele, co? Przecież chłopak to nie nasz jedyny przyjaciel, prawda? Dlatego cieszy mnie, że znowu dostaliśmy w tej grze coś co jest mało spotykane :)
    Zobaczę sobie za tytułkiem NA PEWNO xDDD Bardzo ciekawią mnie ci panowie (no chce zdobyć pana tsundere i pana biegacza xDDDD) więc chyba nawet nie poczekam do weekendu i już zacznę się cieszyć grą :)
    Dzięki za świetną (chciałam powiedzieć coś innego, ale będzie mówić poprawnym polskim xDDD) recenzję :D Czekam na kolejne notki z niecierpliwością! :D Pozdro wielkie! ;DD

  4. A nie ma opcji by grać jako facet i zdobywać serce tej koleżanki z ostatniego screenshota? Przez te minigry i inne urozmaicenia mógłbym się wciągnąć, a 2-3 godzinki to chyba odpowiednio krótko na jedną „sesję” z grą :D

  5. Pytanko – grałaś w demo, czy jakoś kupiłaś/ściągnęłaś sobie pełną wersje? :D

    • @monilip
      Spróbuj spróbuj – myślę, że powinno Ci się spodobać ;) Kreską się nie przejmuj – sama miałam do niej podobne odczucia na początku, ale szybko człowiek przywyknie i dotrze do niego, że wcale nie jest taka zła, jak się początkowo wydawał ;D
      Heheh ja chyba też mogę powiedzieć, że lubię otome, choć na razie grałam tylko w Re:Alistair i właśnie LRR xD

      @NanaVampire
      Heh, szczęście mi sprzyja xD Swoją drogą, mogłabym Cię prosić, żebyś poleciła mi jakieś otome? Wydaje się, że grałaś już w sporo tego typu produkcji ^^
      Powtórzę się – też miałam opory, ale naprawdę szybko człowiek przestaje zwracać na nią uwagę, ba! Teraz jestem w stanie stwierdzić, że jest całkiem fajna ^^
      Hahah, czyżby Rhett miał zdobyć kolejną fankę? xD

      @KissAngelsTears
      A widzisz – uchroniłam się przed poganianiem xDDD
      O! To! To! Też miałam takie wrażenie – te żuchwy są strasznie dziwne… przez pierwsze 10 minut xD Później człowiek je ignoruje xDDD
      „W końcu coś nietypowego :)”
      Żebyś wiedziała, że to jest dobre podejście ^^ Ciągle są otome w stylu anime, to ciekawie jest czasami zobaczyć coś innego.
      Co do dziewczyn, to są one naprawdę bardzo fajne :) Osobiście uwielbiam Dys i Petime ^^ Ich ścieżki, choć krótsze i mniej wymagające, też są przyjemne.
      Czyli Rhett i Marius, tak? Dorzuć jeszcze Pera – też jest fajny ^^ Moje osobiste miejsce numer 3. Strasznie też polecam pana „opcja sekretna” – przy jego ścieżce aż się buźka sama uśmiecha – w walkthrough znajdziesz podpowiedź jak go w ogóle znaleźć :)

      Ja za to czekam z niecierpliwością na komentarz, w którym opiszesz wrażenia z grania ^^

      @Miras
      Niestety muszę Cię rozczarować – gry otome mają to do siebie, że są przeznaczone dla dziewczyn, a randkuje się chłopaków. W drugą stronę, to się szuka albo eroge, albo visul novelki – jeśli kiedyś znajdę jakąś fajną, to nie omieszkam dać znać ^^
      Z ostatniego screena? Hahah Petime jest kochana, tu Ci przyznam rację ^^
      Właśnie o to chodzi z tego typu produkcjami – można przysiąść, pograć, rozerwać się i nie masz żadnych zobowiązań, że żeby poznać zakończenie, trzeba przy niej spędzić kolejne 80 godzin ;p

      @Veve
      Grałam w pełną wersję gry – więcej informacji wysłałam Ci na priva na deviantARTcie (na maila nie mogłam, bo dostałam info zwrotne, że masz całkowicie zapchaną skrzynkę i nie da się go dostarczyć hahahah) ^^

      Pozdrawiam ^^

      PS: do wszystkich – po zagraniu, proszę o opinię, jak się wam podobało ^^

  6. KissAngelsTears

    No to może następnym razem Cię dopadnę! ;DDD
    A mi się nie udało ich ignorować xDDD To było tak. Jak spotykałam chłopaka to przez pierwszą sekundę patrzyłam na jego oczy, a potem na tą żuchwę przez jakieś 10 sekund xDDDD Właśnie za to siebie nienawidzę, że zawsze muszę patrzeć na te nie idealne walory, że tak to nazwę xDDD
    Totalnie się zgadzam :) Trochę te sim-dating a’la anime mi zbrzydło (nie do końca, ale trochę już mnie męczy) więc cieszy mnie ta zmiana :D
    Więc zagrałam ,,pierwszą rundkę” tej gry i muszę przyznać, że …………….. jestem pod wrażeniem! :D Sam wygląd i reszta była nietypowa, ale gdy w to zagrałam to naprawdę to odczułam. Siedziałam dobre 3-4 godziny (tak, wiem, ale na panów nie mogłam się do syta naoglądać (nawet jeśli trochę dziwne te żuchwy mają xDDDD wciąż się nie przyzwyczaiłam xDDD)) i nie żałuje, że tyle czasu wymagała jedna rundka :D No i Marius jest mój ;DDD I tak do niego wrócę jeszcze 2 razy *-* (chce odkryć jeszcze 2 pozostałe zakończenia)
    Cieszy mnie też, że te przyjaciółki są takie fajne (na razie poznałam tylko Dys i Merle) :) Chociaż trochę Merle mnie wkurza. Nie lubię takich gaduł (naprawdę? A ja niby to co, cisza 24/7?! *patrz na długość komentarzy* xDDDD), a poza tym cały czas nie chciała się ze mną spotykać gdziekolwiek ją prosiłam :( Dlatego lubię najbardziej (przynajmniej na razie) Dys ^^

    No i wszystko pięknie i ogólnie, ale wciąż nie rozumiemi jednej rzeczy w tej grze (tak,I am BIG idiot xDDD), a konkretnie: o co kaman z tym królikiem? xDDD Bo jeśli chodzi o to, że bohaterka wszędzie się spieszy to ok, a jak o coś innego to o co, bo nie rozumiem xDDDD

  7. Mam pytanie. Grałaś w demo, czy jakoś kupiłaś/ściągnęłaś sobie pełną wersje? Czy mogłabyś mi ewentualnie podać stronę z której ściągałaś grę?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: