Shouneny dwa :)

Odbudowuję newsowe podwaliny mojego bloga – w końcu to właśnie informowanie o rynkowych nowościach początkowo były moim celem, ale niestety z czasem zniknęły przez natłok tekstów o treści opisowej, czy recenzyjnej. Zdecydowanie mam zamiar wskrzesić mój nawyk codziennego sprawdzania ANN i pisać więcej o tym co w trawie piszczy :)

Dziś zajmiemy się dwoma ciekawymi nowinkami odnośnie dwóch, mniej lub bardziej, znanych shounenów. Osobiście obie mnie bardzo cieszą ^^

Po pierwsze, ekranizacja mangi Code:Breaker dostała właśnie zielone światło, a tym samym w niedalekiej przeszłości możemy się spodziewać anime o tymże właśnie tytule! ^^

Jadąc pewnego razu autobusem, Sakurakouji Sakura spogląda za okno, a jej oczom ukazuje się widok ludzi trawionych błękitnymi płomieniami oraz chłopaka w jej wieku, który, nietknięty, stoi pośród nich. Następnego dnia dziewczyna wraca na miejsce zdarzenia, jednak nie ma tam nic niezwykłego – żadnych spalonych ciał, czy choćby najmniejszego dowodu, że miała tam miejsce potworna zbrodnia. Kiedy dociera do szkoły, okazuje się, że do jej klasy dołączył nowy uczeń, Oogami Rei, wyglądający łudząco podobnie do typka, którego widziała dzień wcześniej oraz dziwnym zwyczajem nosi czarną rękawiczkę tylko na swojej lewej dłoni. Okazuje się, iż jest on Code Breakerem, Łamiącym Zasady, jednym z „tych, którzy nie istnieją”. Na pierwszy rzut oka wydaje się on bezwzględnym mordercą działającym według zasady „oko za oko, zło za zło”, jednak Sakurakouji, zdeterminowana w swym myśleniu, że zabijanie jest złe, postanawia zrobić co w jej mocy, aby przemówić mu do rozumu i dotrzeć do skutego lodem serca chłopaka.

Jakiś czas temu zabrałam się za tą mangę – na razie jestem na 20-którymś rozdziale – i muszę przyznać, że to naprawdę dobry shounen. Zważając, że na chwilę obecna ma około 140 chapterów, jestem bardzo zdziwiona, iż nie jest jakąś przesadnie znaną serią. Ilościowo wpisuje się w te wszystkie popularne, mainstreamowe tytuły, ale jeśli kogoś zapytasz, to rzadko kto w ogóle o nim słyszał. A szkoda!

Bohaterowie są bardzo ciekawi – każdy z nich kieruje się swoimi zasadami moralnymi, jednak fabuła tak jest ukazana, że w niektórych sytuacjach, aż ciężko stwierdzić, czy ten kto na pierwszy rzut oko wydaje się zły w swych intencjach, nie zdziała w ten sposób więcej dobrego niż ten o, teoretycznie, słusznych zamiarach. Pod tym względem bardzo mi C:B przypomina Death Note’a – czytając obie serie, człowiek wiele razy zaczyna zastanawiać się co tak naprawdę jest sprawiedliwością i czy morderstwo zawsze należy potępiać.

Jeśli jeszcze nie wzięliście się za ten tytuł, to bardzo polecam – na pewno dostarczy wam sporo rozrywki, kilka komediowych momentów i dużo materiału na rozmyślania o zasadach działania naszego świata ;) Sama zaś zastawiam się jakich seiyuu zatrudnią. Mam tylko nadzieję, że głównej roli nie dostanie Mamoru Miyano, bo wtedy złośliwcy mogliby mówić o klonie Lighta (a Rei wcale nim nie jest ;P).

Druga informacja jest już mniej przełomowa, ale równie ciekawa dla wszystkich, którzy mieli kiedyś coś wspólnego z Królem Szamanów ;D

Otóż w następnym wydaniu magazynu Jump X, ma ukazać się nowy, 44-stronicowy rozdział Shaman Kinga – mangi autorstwa Hiroyuki Takeia. Data wyjścia się tego cudeńka przewidziana jest na 10 listopada, jednak licho jedno wie, kiedy można spodziewać się skanlacji. Chapter będzie zawierał kilka kolorowych stron, fabularnie skupi się zaś na Yoh – dokładniej rzecz ujmując, na jakichś do tej pory niepokazanych nam przygodach chłopaka.

Dla przypomnienia:

Yoh Asakura jest szamanem – jednym z ludzi obdarzonych zdolnością widzenia i łączenia się z duchami. Z pomocą swojej narzeczonej, Anny, chłopak przygotowuje się do wzięcia udziału w wielkim szamańskim wydarzeniu, „Turnieju Szamanow”, który odbywa się raz na 500 lat, a jego rezultat i to kto zostanie Królem Szamanów potrafi odmienić życie wszystkich ludzi. Na nieszczęście Yoh, każdy szaman na świecie walczy o zdobycie tej jednej, jedynej nagrody…

Manga, choć przerywana i restartowana, w końcu dostarczyła fanom zakończenie całej opowieści, dlatego bardzo mnie ciekawi, co autor jeszcze może z tego wycisnąć. Anime, które oglądałam jak jeszcze leciało na Jetixie, bardzo mi się podobało – genialny polski dubbing i ten opening… Otwórz oczy za siebie spójrz, coś pięknego wokół stwórz… *nuci* Ciągle go pamiętam! ;D Do wersji papierowej długo nie mogłam się zabrać, ale w końcu się udało i też był to dla mnie całkiem przyjemnie spędzony czas, dlatego z chęcią zobaczę co nowego u Yoh i spółki… Ech, na samą myśl o tej serii, czuję jakbym cofnęła się o kilka lat w czasie ^^

Do tego cieszy stwierdzenie, iż ten one-shocik, tak naprawdę jest wstępem do „większego projektu” zaplanowanego przez autora na wiosnę – zdecydowanie jest na co czekać :)

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 24 Wrzesień 2011, in Anime, Manga, Różne, Zapowiedzi and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 4 komentarzy.

  1. Kurcze czytałam jakiś czas temu Code:Breaker, ale nie było więcej chapterów więc skończyłam na 100 któryśtam, ale że powstaje anime to nie wiedziałam. Szczerze mówiąc miło wspominam tę serię. Fabułę też miała całkiem ciekawą o ile dobrze pamiętam.
    No to pozostaje mi czekać na serializację:)

  2. KissAngelsTears

    Nie kojarzę Code:Breaker ani trochę :o Chyba nie słyszałam o tym tytule albo po prostu nie chciałam słyszeć, a czemu to już nie do mnie xDDD
    Ale o SK to mogę już pogadać xDDDD Kurcze, a ja się zabrałam ostatnio za czytanie i jak zobaczyłam pierwsze……..3 czy 4 rozdziały to aż byłam w szoku jaka to różnica jest pomiędzy tą mangą, a tym anime o_O Zupełnie się zdziwiłam. A teraz się dziwię, że jakoś dalej nie czytam. Pal licho czemu, sama nie wiem czemu przestałam o_O
    Ciekawe co to będzie za te 44-stronne cudeńko, o czym my jeszcze nie wiemy o Yoh xDDD
    I o tak, najlepszy zawsze jest polski dubbing, nie tylko w filmach animowanych (jak Shrek czy Epoko Lodowcowa), ale też zachwyca w anime :D Za to kocham Polskę TwT Jeden z najlepszych w dubbingach na świecie :D I nie ty jedna pamiętasz tą piosenkę :D Co za niefart, że nie ma full piosenki, bo bym ściągnęła (zwłaszcza że ostatnio zaczęłam od nowa oglądać SK xDD) T_T I ja chcę więcej Anny i jej rozkazów! xDDD (no dopiero teraz zauważam jaka to frajda naśladować ją xDDD)

    • @Alex18
      Właśnie mam podobne wrażenia – jest naprawdę niezłym shounenem, który, choć furory nie zrobił, jest zdecydowanie warty zerknięcia jak się już ukaże w wersji anime :)

      @KissAngelsTears
      Z Code:Breaker to wygląda tak – jeśli podobał Ci się Death Note, to myślę, że powinnaś rzucić okiem ^^

      Heh prawda? Też tak miałam, że kiedy zaczynałam czytanie, byłam trochę zdziwiona niektórymi różnicami, a od pewnego momentu, to już w ogóle fabułą się rozjeżdża, ale naprawdę polecam trwać przy mandze – mnie, choćby nie wiem co, trzymała przy niej perspektywa, że wreszcie dostanę zakończenie z prawdziwego zdarzenia, bo tego anime niestety nie miało.
      Co do tego dubbingu to nie przesadzajmy, bo ten sam Jetix, który zrobił świetne głosy SH, totalnie zrąbał dub Naruto ;p Mamy wzloty i mamy upadki, ale jedno jest pewne – jesteśmy o 100 lat przed Amerykanami ;DDD
      Bo ta piosenka jest świetna – Wojciech Bujoczek jest genialny (kiedyś czytałam, że tak normalnie jest wokalistą kapeli rockowej xD)

      Pozdrawiam ^^

      • KissAngelsTears

        Serio?! :D To się chyba skuszę na Code:Breaker ^^ xDDDDD
        Domyślam się :o No cóż, mam nadzieję ,że przełamie wewnętrznego lenia i w końcu wrócę do tej lekturki xDDD Zwłaszcza, że trochę długa to ona jest ^^” A jestem ciekawa jak BARDZO się manga różni od anime xDDDDD
        Cóż, Naruto nie oglądam ani nie czytam (no to już o 500 rozdziałów za długa manga dla mnie, a o anime to nie wspomne xDDD), ale słyszałam coś o tym, że go zwalili ^^” Oj tak, jesteśmy ;DDD I to mnie straszliwie cieszy, bo jesteśmy w czymś wreszcie lepsi od nich! xDDDD
        Oj tak, genialnie facet zaśpiewał *-* A ja pamiętam, że ktoś mi wmówił, że jeden z ,,Braci” to śpiewał xDDDD I cholercia uwierzyłam, bo głosy podobne =o= No ale to nieważne. Wokal świetny, zazdroszczę wyciągania takiej góry podczas śpiewania i kocham gitary w tym OP xDDD (kocham nad życie gitary elektryczne, zwłaszcza w rockowych utworkach *q*)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: