„Dragon Age: Dawn of the Seeker” w przyszłym roku!

Produkcja ta siedzi mi w świadomości już od chwili, kiedy hen hen dawno temu usłyszałam o planach stworzenia animacji/anime z marką „Dragon Age” (gra RPG od studia BioWare) w tytule. Choć w pierwszej chwili poczułam ogromny entuzjazm, szybko przyszły wątpliwości – bo jaki styl użyją, co będzie fabułą i czy to wszystko dobrze zgra się z wersją interaktywną, którą zdążyły już pokochać miliony (ze mną włączenie)?

Dziś jednak ukazał się pierwszy króciutki trailer, więc przyjrzyjmy się czy oczekiwanie na tą produkcję jest warte świeczki.

Szczerze mówiąc nie wiem co o tym myśleć – w niektórych momentach (jak np. demon z 0:32) wygląda to naprawdę ładnie, ale znów w innych (w, niestety, większości :( ), jakoś średnio widzi mi się taka realizacja. To jest tak, jakby twórcy nie potrafili się zdecydować, czy chcę tytuł ten stworzyć jako animację CG na miarę dobrego filmu w tej technice, czy może jako zwykłe, a do tego trochę koślawe (;p) cut-scenki z gry. Liczyłam jednak na „normalne” anime…

W każdym razie mam wielką nadzieję, że to co tu zostało zaprezentowane, to tylko jakaś tam faza pracy, bo efekt jest póki co mocno średni (i to tak mocno mocno! :/) i nawet moje uwielbienie dla marki DA w niczym tu nie pomoże. Szczerze mówiąc, jednak trochę się dziwię, że wyszło to tak jak wyszło, ponieważ projekt postaci, który widziałam w filmiku „Behind the scenes”, był całkiem ładny ^^

Mnie osobiście się podoba (po więcej zapraszam TUTAJ) – przypomina ciut Appleseeda, czy Vexille i nie jest to złe skojarzenie, jako że przy Dawn of the Seeker pracują osoby, które maczały palce także w tamtych dwóch tytułach. To w sumie jest na chwilę obecną jedyny pozytyw, który jeszcze utrzymuje mnie w przekonaniu, że coś z tego może wyjść (bo czaaarno to wszystko widzę…) – nie pozostaje jednak nic innego, jak czekać na nowsze trailery, które może rzucą trochę światła na moje wątpliwości. Byle tylko pozbyli się tego beznamiętnego, amerykańskiego lektora ;P Uszczęśliwiliby mnie też jakimiś informacjami apropo fabuły – tytuł jednoznacznie wskazuje na coś związanego z Poszukiwaczami, a więc na pewno szykuje się choć kilka ważnych informacji rozwijających lore Dragon Age (w końcu każdy kto grał w dwójkę [i nie narzekał na nią tak jak większość świata] chciałby wiedzieć skąd się wzięła Cassandra, prawda? ^^). Oczywiście szkoda, iż nie jest to adaptacja, tylko historia poboczna – kiedy fan gry słyszy o tym, że ktoś robi „ekranizację”, to jednak wolałby zobaczyć to co już zdążył pokochać, niż opowieść o postaci, która dla niego nic nie znaczy, ale cóż…

Premiera przewidziana jest na 11 luty 2012 – jak widać wyrobią się przed końcem świata ;D Teraz zaś zostawiam was jeszcze z krótkim filmikiem z concept-artami:

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 23 września 2011, in Anime, Różne, Zapowiedzi and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. 4 komentarze.

  1. Ledwo zaczęłam grać w pierwszą część Dragon Age – Ultimate edition było tak tydzień temu tanie jak barszcz na EA Store. Ale wygląda na to, że to kolejna pomyłka z ceną. W każdym razie, skorzystałam. A teraz pojawia się trailer tego tu no… dzieła. Zobaczymy, może nawet będzie strawne? Ach, dzięki też za filmik z concept artami, choć był krótki to raduje mą duszę samo jego istnienie.
    Chwilowo moja kasa jest bardziej z marką Mass Effect, co mnie samą dziwi, bo zwykle preferuję fantasy jako takie od klimatów sci-fi. Zobaczymy jak im film wyjdzie. Moim zdaniem lepszy byłby miniserial od kinówki, ale kogo moje zdanie obchodzi.
    Czekam też na tą obiecaną ekranizację Devil May Cry. Strach się bać co z tym zrobią.

    Czy to tylko mnie się tak wydaje, czy koniec świata w 2012 zapowiada się ekstra? Tyle ciekawych premier! A do tego największy trafiony dowcip – kolejny Rebuild of Evangelion. Nie ma to jak taki film z motywem końca świata w… no wiecie.

    • Żartujesz?!?! Znowu mieli błąd systemu na UE i znów z niego nie skorzystałam?!?! Zwariuję chyba ;P
      Liczę no to, że tak kompletnie tej animacji nie zepsują, ale póki co rokowania mam bardzo niskie.

      Moja jest za to jak najbardziej za DA – jedynkę ubóstwiam, dwójka, choć moim zdaniem w wielu rozwiązaniach była krokiem w tył, nie zawiodła pod względem fajnej fabuły i bohaterów. Teraz zaś szykuję się na trójeczkę – niech sobie powoli nad nią pracują i zrobią to, co zapowiadają, czyli wyciągną to co dobre z obu wcześniejszych tytułów ^^
      Mass Effect jednak też mi się podoba – choć wciąż gram w jedynkę (poprawki mi za dużo czasu zeżarły :/ Btw, jak Ci poszło? ^^), to zdziwiło mnie, że mogłam się wciągnąć w coś, co jest po części strzelanką – sci-fi lubię, ale z FPSami to [normalnie] nie do mnie ;D
      Słyszałam też coś o tych ekranizacjach, ale póki co się na nic nie nastawiam, bo co do ME, już 10 razy zdążyli zmienić decyzję, czy będzie to adaptacja, czy nowa historia ;p
      Żebyś wiedziała, że „aż strach się bać”!

      To jest najbardziej hitowe zdanie jakie usłyszałam w ciągu ostatnich kilku tygodni – „ekscytujący koniec świata”, tego jeszcze nie było [hahahaha] …choć racja w tym jest ;]

      Pozdrawiam ^^

  2. Ja to trochę się ostatnio przekonałam do FPS-ów (Irrational Games & Bioshock, I salute you), choć mimo to miałam nieco oporów przed graniem w Mass Effecta. Zachęcał mnie brat dla którego pierwotnie kupiłam obie części (prezent na urodzinki ^^).
    Właśnie zdążyłam przejść obie części, razem z kilkoma DLC do dwójki – Kryjówka Handlarza Cieni, Kasumi: Stracone wspomnienia, Projekt Nadzorca i Przybycie. Dzięki pierwszemu i ostatniemu DLC miałam okazję się przekonać, że angielska Shepard ma dużo lepszy głos niż polska. Nie postarali się, polski Shepard brzmi ok, a z wersją kobiecą trochę cienko.

    W każdym razie obie gry są fantastyczne, chociaż nie mogłam się przyzwyczaić na początku do zmian jakie sequel wprowadza w stosunku do pierwowzoru (więcej elementów typowych dla FPSa, jak amunicja – choć i tak, inaczej niż w innych strzelankach, rzadko kiedy mi jej brakowało, bo grałam Adeptką i masakrowałam całe grupy wrogów biotyką). No i Mass Effect ma Garrusa. Strasznie go polubiłam.

    W Dragon Age będę niestety grać na wyrywki, kiedy będę mogła przyjechać do domu. Najbliższy termin to wybory i oczywiście Wszystkich Świętych xD
    Ale już i tak zdążyłam zaliczyć bitwę pod Ostagarem. Wkurza mnie tylko, że mój mag ma strasznie głupią czapkę. A niech was, przydatne bonusy paskudnych przedmiotów!

    • Na Bioshocka też mnie kumpela nagaduję, więc może kiedyś spróbuję ;)
      Hahah, mnie też brat zachęcał – tyle mi mędził nad uchem, że fajne, że w końcu postanowiłam spróbować ^^

      No właśnie też gram Panią Shepar i czasami mam wrażenie, że polska jest taka… beznamiętna – w jej głosie często nie ma żadnych emocji. Chętnie bym usłyszałam jak to wygląda w oryginale :)

      Też to słyszałam, że dwójka jest już bardziej grą akcji niż erpegiem, co mnie początkowo trochę odrzucało, ale nie chcę oceniać niczego póki nie spróbuję :)
      Czyli masz czystą biotyczkę? Ja gram pół biotyczką, pół żołnierzem (Szturmowiec się to bodajże nazywa). Garrus jest świetny – Ashley też była fajna, ale niestety mi zginęła ;(

      Oooo na wybory chcesz iść? Ja sobie odpuszczam – nienawidzę polityki ;D Ale… dla mnie to jest morderstwo grać w RPG w takim odstępie czasu – chyba by mnie trafiło, że nie mogę się tak teraz-zaraz-już dowiedzieć co będzie dalej [śmiech]

      Pozdrawiam ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: