Soundtracki dwa… Tak różne, ale równie niesamowite!

Czuliście kiedyś, że coś jest tak dobre, że już nie może być lepsze, a później okazuje się, iż istnieją na świecie ludzie, którzy jakimś niewyobrażalnym cudem potrafią przekroczyć nawet niemożliwe granice? Yasuharu Takanashi jest tego żywym przykładem!

Choć jestem… kurcze… nie mogę już powiedzieć „nastolatką”, ale bynajmniej „osoba dorosła” też nie pasuje (;P), dlatego ujmijmy to tak – dziewczyną, która żyje w 21 wieku, gdzie ze wszystkich stron atakują mnie mainstreamowe utwory, a mimo to jestem w stanie na poczekaniu jak nic wymienić około dziesięciu kompozytorów. Moi rodzice mogą być dumni ;D Przejdźmy jednak do rzeczy – jeśli właśnie pomimo takiego środowiska, człowiek potrafi się zachwycać symfonicznymi kompozycjami, to znaczy, że albo jest jednym z niewielkiego odsetka osób na całym świecie, których gust muzyczny jest bardziej wygórowany od innych (a za kogoś takiego się nie uważam), albo po prostu owe utwory mają coś takiego, że chwycą za serce każdego.

Wierzcie mi lub nie, ale 3 OST do Fairy Tail oraz, jak do tej pory, pierwsza ścieżka dźwiękowa do Ao no Exorcist, to czysta magia zaklęta w nutach! ^^

Zacznijmy od dzieła wspominanego Yasuharu Takanashi.

Przez długi czas nie oglądałam Fairy Tail, kiedy zaś się za nie zabrałam, okazało się, że czeka na mnie 30 zaległych odcinków. Przeraziło mnie, iż przez ponad pół roku nie sięgnęłam po historię o moich ulubionych magach, ale cóż – stało się. Przysiadłam i zaczęłam seans… wtedy właśnie czary soundtracku do tej serii znów zaczęły na mnie działać ;)

01. Mahoukyou no Tabibito
02. Sannin no Dragon Slayer
03. Shippuu Jinrai
04. Hagane no Hakunetsu Sen
05. Rengougun Shuuketsu!
06. Charle no Kokuhaku
07. Oracion Seis Arawaru!
08. Gunyuu Aiutsu
09. Midnight Mezameru
10. Dokuryuu no Cobra
11. Nirvana no Hikari
12. Heikou Sekai Edolas
13. Fuyuujima no Tami
14. Mistgun no Theme
15. Tenkuu no Miko
16. Tsubasa Aru Mono
17. Chou Akuukan Mahou Anima
18. Exceed Tachi
19. Kieyuku Mahou
20. Ice Boy
21. Tenshi Senmetsu Sakusen
22. Tenshi no Kunou
23. Pantherlily
24. Ryuusahou
25. Gekitou Mahoujin
26. Seirei Kassen
27. Seigi no Chikara
28. Erza Tai Erza
29. Dragon Force
30. Inishie no Mahou

Download: [znaleziony przez filestube – wszystkie podziękowania należą się uploaderowi!] LINK

Zacznijmy po kolei. Pierwsze 4 utwory, to kompozycje pasujące do kategorii „bitewne” – dynamiczne kawałki z dużą ilością gitar oraz celtycko-irlandzkich akcentów nadających scenom akcji w Fairy Tail ten niesamowity klimat, który tak wszyscy kochamy :) „Rengougun Shuuketsu!” posiadaj taki rozmach, że w jednej chwili czuje się ciarki na całym ciele! Jeśli o czymś można powiedzieć, że jest epickie, to właśnie o numerze 5 ^^ „Charle no Kokuhaku” pokazuje nam urok zawarty we flecie (i skrzypeczkach), zaś „Gunyuu Aiutsu” jest czymś całkiem nowym dla serii, ponieważ do klasycznych instrumentów oraz chórków dołącza elementy muzyki elektronicznej co sprawdza się wręcz niesamowicie dobrze! 10 to kolejny waleczny podkład, tak samo jak i „Mistgun no Theme”, który jednak posiada coś bardzo ciekawego – wchodzące czasami motywy na flecie bardzo fajnie potrafią w odbiorcy wzbudzić coś na kształt uczucia niepokoju. 16, 22 i 27, to tak zwane wyciskacze łez – przyznaję się bez bicia, że ryczałam jak bóbr przy odcinku, gdzie smutnym fragmentom towarzyszyła właśnie ta muzyka. Płycie nie brakuje także piosenek, które wręcz wydają się krzyczeć, że zaraz nastąpi coś złego (dobrze budują klimat) – przykładem np. „Kieyuku Mahou”. „Ice Boy”, jak sama nazwa wskazuje, to temat Graya – dużo gitar i czysto rockowe brzmienia, które dobrze pasują do naszego „Lodowego Chłopaka”. Złowróżbne „Tenshi Senmetsu Sakusen” i „Gekitou Mahoujin”, to coś dla wielbicieli horrorów (jak nic by się nadawały!). 25 oraz 26 są kolejnymi tematami bitewnymi. To samo można powiedzieć o „Erza Tai Erza”, jednak kościelne organy (przynajmniej mi tak brzmi ten instrument xD) ze wstępu dodają mu swoistego nastroju, odróżniającego go od innych tego typu kompozycji. Przedostatni kawałek jest moim absolutnym ulubieńcem całej płyty – „Dragon Force”, to jeszcze szybsza, dynamiczniejsza i połączona z elementami elektroniki, wersja muzycznego tematu głównego całej serii. Naprawdę niesamowita piosenka – daje takiego kopa, że człowiek w jednej chwili jest w stanie podbić cały świat! ;) Polecam słuchać na pełny regulator i to tak, żeby bębenki prawie pękały – wtedy efekt jest najlepszy xD Cały krążek zamyka instrumentalne „Inishie no Mahou” – piękna i sentymentalna kompozycja godna zamknięcia trzeciego soundtracku.

Ogólnie płyta robi naprawdę niesamowite wrażenie – o ile 2 pierwsze OST do Fairy Tail wydawały mi się czymś świetnym, tak trójeczka bez dwóch zdań bije je na głowę. Jeśli potrzeba Ci motywacji do pracy, albo czujesz, że wszystko wali Ci się na głowę, właśnie ten krążek w kilku utworach przekona Cię, że tak naprawdę życie stoi przed Tobą otworem ^^

01. Exorcist Concerto First Movement: Me & Creed
02. Exorcist Concerto Second Movement: X
03. Exorcist Concerto Third Movement: U & Cloud
04. Exorcist Concerto Fourth Movement: D+T
05. Symphonic Suite DEVIL First Movement: D-Evil
06. Symphonic Suite DEVIL Second Movement: i-AM
07. Symphonic Suite DEVIL Third Movement: eXORCiST
08. Symphonic Suite DEVIL Fourth Movement: sA†An
09. AOE Suite First Movement: My☆
10. AOE Suite Second Movement: 5P+3P
11. AOE Suite Third Movement: i9
12. AOE Suite Fourth Movement: AI
13. Symphonic Poem GeHeNa First Movement: Mephistopheles
14. Symphonic Poem GeHeNa Second Movement: A-maimon
15. Symphonic Poem GeHeNa Third Movement: Hobgoblin→MASHOU
16. Assiah Fantasia First Movement: Call me later
17. Assiah Fantasia Second Movement: Tomorrow is another day
18. Assiah Fantasia Third Movement: die Himmlische Musik

Download: [znaleziony przez filestube – wszystkie podziękowania należą się uploaderowi!] LINK

Tym razem kompozytorem jest Sawano Hiroyuki, który zdecydowanie zapadnie mi w pamięć na dłużej, skoro był w stanie stworzyć tak nietypową stylem, a zarazem niesamowitą kompozycję jak soundtrack do Ao no Exorcist. Tytuł ten bardzo ubóstwiam i tym bardziej się cieszę, że ścieżka dźwiękowa dorównała poziomem całej serii… choć nie. Nie można tak powiedzieć. Przecież to właśnie OST jest jednym z czynników, dzięki którym anime to okazało się taką rewelacją :)

Zaczynając od „Me & Creed” – moja pierwsza myśl „skąd u licha w Ao wzięli się 30 Seconds to Mars?!?!”. Takiego zaskoczenia już dawno nie zaliczyłam – wstęp do tej piosenki brzmi tak jak „This is War” wspomnianej kapeli – w pierwszej sekundzie naprawdę można się złapać zdezorientowanym za głowę ;D Z resztą sami posłuchajcie – RAZ i DWA – prawda, że podobne? ;] Ogólnie rzecz biorąc zaskakujący jest fakt, iż wszystkie utworki z wokalem na omawianym soundtracku, są śpiewane po angielsku. Warto jednak zaznaczyć, że jest to język w bardzo przystępnym wydaniu, a nie zwyczajowy, japoński engurish ;P Trójeczka („U & Cloud”), to prawdziwa perełka – piosenka, która tak potrafi się wryć w mózg, że później przez cały dzień odgrywa Ci się w głowie! Nawet nie wiem jak zdefiniować ją pod względem gatunkowym – powiedzmy, że cała płyta oscyluje wokół elektronicznych klimatów, jednak tak bardzo specyficznych, iż nie jestem w stanie tego jednoznacznie określić :) Piosenki z „Symphonic Suite” w nazwie, to bardziej instrumentalne i, jak zresztą samemu można się domyślić, symfoniczne utwory. Zdecydowanie na wyróżnienie zasługuje tu „i-AM” – aż można się rozmarzyć słuchając tego kawałka ^^ Świetne jest także „eXORCiST”, choć w totalnie innych klimatach – tym razem mamy taki gotycko-religijno-podniosły styl, ale szybki i dynamiczny, idealnie nadający się pod sceny akcji! „My☆” oraz „i9”, kojarzą się z plażą, lodem na patyku i chwilą rozrywki z paczką przyjaciół. Bardzo sympatyczne na lato. „AI” łączy brzmienia wyciągnięte z pozytywki oraz trochę elektroniki w bardzo spokojnej melodii, która brzmi niczym kołysanka ^^ „Call me later” to drugi utwór z wokalem – powiedzieć, że ta piosenka jest piękna to za mało. Nie wiem dlaczego, ale totalnie mnie chwyciła za serce i nie puszcza aż do teraz. Niesie w sobie jaką taką melancholię… Ostatni utwór na płycie od razu kojarzy mi się z kolędą, albo przynajmniej świąteczną piosenką, jednak trzeba przyznać, że nieźle podsumowuje całą kompozycję.

Oczywiście wspomniałam tylko o tych kawałkach, które zrobiły na mnie największe wrażenie, ale z ręką na sercu chcę powiedzieć, że cały krążek zasługuje na uwagę. Teoretycznie taka muzyka jest ciut nie w moich klimatach, a naprawdę się w niej zakochałam ^^ Może nie jest on tak bojowy jak motywy z Fairy Tail, ale zapewnia wyciszenie i spokój marzycielskiej duszyczce :)

Na koniec mam jeszcze dla was dwa bonusy:

Nazwijcie mnie wariatką, ale tak mnie kupił ten utwór („Tsuna Awakens”), że przez kilka dni nie mogłam się powstrzymywać przed słuchaniem go na zapętleniu. Tak genialnego battle-theme’a już dawno nie słyszałam! Jest piękny, patetyczny, wzniosły, podbudowujący i naprawę niesamowicie motywujący. Tak jakby ktoś krzyczał, że nawet jeśli upadniesz masz wstać i walczyć dalej! Geniusz, prawdziwy geniusz. Zabrałam się ostatnio za oglądanie Katekyo Hitman Reborn i ściągnęłam 3 soundtracki, byle tylko znaleźć ten utworek ;D Wierzcie – było warto ^^

To jest miejsce numer 2 z OST do KHR. Kolejny motywujący kawałek („Standing Friends”) i chyba już zawsze będzie mi się kojarzył jako „motyw przyjaźni” ^^ Tym jednak Katekyo żyje, i temu właśnie seria ta zdążyła już podbić moje serducho – kocham tytuły o przyjaźni, szczególnie zaś męsko-męskiej (bez podtekstów yaoi/shounen ai). Kobiety, choć sama się do niech zaliczam, są bardzo denerwującym gatunkiem (opinia powstała zapewne temu, że większość życia spędzam w towarzyskie facetów – łatwiej się z nimi dogadać ;P), a w M&A, to już w ogóle kiła i mogiła ;D Tak, wiem – jestem wredna i nic na to nie poradzę xD


Na tym skończymy na dziś – ostatnio nie pisałam, bo się niestety rozchorowałam i zapałałam tak wielką niechęcią do całego świata, że wolałam tego nie manifestować nawet w notkach. Na szczęście nastawienie to powoli mi przechodzi, dlatego postaram się jakoś w niedalekiej przyszłości dodać parę tekstów – mam parę mang w zanadrzu do zrecenzowania no i jeszcze zapowiedzi jesienne czekają, więc stay tunned xD …chyba, że wcześniej wyparuję, bo jest tak cieeeeeepłoooooo~~~ że zaraz zamknę się w lodówce ;P

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 24 sierpnia 2011, in Artykuły, J-Music, Różne and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 6 komentarzy.

  1. „łiiii, Dream Universe” – to pomyślałam jak dostałam maila, że nowa notka XD Trochę nie mój dział (nie znam ani jednego, ani drugiego anime), ale cieszę się, że masz w zamiaru pisać :] Mi się kompletnie nic nie chce, a poprawka zbliża się wielkimi krokami…. Anyway – trzym się… zimno XD

  2. KissAngelsTears

    Pierwsze od czego zacznę toto, że aż zatkało mnie jak usłyszałam te słowa ,,skąd u licha w Ao wzięli się 30 Seconds to Mars?!?!” !!!! 30 Seconds to Mars w japońskiej wersji?! Aż mnie zatkało na całego. Kocham nad życie 30 Seconds więc jak przeczytałam to to jedna rzecz wpadła mi do głowy ,,……………..czy mi się zdaje czy ja już kocham AnE?” xDDDD

    Co do OST FT: właśnie ściągam tą płytkę i mogę się założyć, że na bank mi się spodoba, zwłaszcza że wspomniałaś o dużej ilości bojowych melodyjek i 2 jakby do horrorów (na które mam ostatnio dziwną jazdę xDDDD). Chyba byłabym głupia nie sprawdzając tego OST. I mam jakieś takie uczucie, że nie pożałuje tej decyzji ;)

    Co do OST AnE: widziałam zaledwie 3 czy 4 odcinki tego anime i muszę przyznać, że nie zaskoczyły mnie mocniejsze rytmy w OST do tego anime. Także ściągnę tą płytkę i jestem bardzo ciekawa czy tak samo mnie zaskoczy jak OST FT albo PH. Cóż, licze że się nie zawiodę, bo stawiam bardzo wysoko poprzeczkę dla kolejnego ,,geniusza” muzyki z Japonii xDDDDD (tak, jestem wymagająca co do muzyki xDDDDD)

    I te ostatnie utworki z KHR (którego nie oglądam zupełnie nie wiem czemu o_o) są nawet nawet. Bardzo podoba mi się pierwszy utworek (uwielbiam bojowe melodyjki), a drugi jest taki…..nie potrafię tego określić. Podoba mi się za taką jakoś nietypowość (zwłaszcza że wspomniałaś o przyjaźni pomiędzy chłopakami :)), a te skrzypce w tle są takie cudne, że aż serce boli z tej rozkoszy :) xDDD

  3. KissAngelsTears

    Aha, i chciałabym Ci bardzo mocno podziękować, bo dzęki Tobie za wstawienie tych dwóch ostatnich melodii teraz jestem w niebie wielu pięknych melodii (słucha wszystkie melodie od osoby, która wstawiła te 2 melodie na YT) i moge je ściągnąć z wielką satysfakcją :) Zatem, arigatou gozaimasou, Kami-sama ^^

  4. Awwwwwwwwwwwww, to do KHR jest boskie *_* A że ostatnio zaczęłam 5 anime, to się skuszę i zapytam… Może mi ktoś w końcu rozwinąć skrót KHR? :D Nigdy nie bylam tego ciekawa, ale po tym utworku mogę spróbować to obejrzeć xD

  5. @monilip
    Oj, oj, oj – nawet nie wiesz na co się naraziłaś mówiąc przy mnie, że nie znasz FT i AnE ;D Teraz już wiem na co Cię mam namawiać xDDD

    @KissAngelsTears
    Hahaha, ja znów taką fanką Thirty’isów nie jestem – wcześniejsza płyta mi się kompletnie nie podobała, ale za to „This Is War” mnie zaczarowała ^^

    Mam nadzieję, że się spodobały oba soundtracki – też jestem wymagająca co do ścieżek dźwiękowych, ponieważ ciężko jest stworzyć coś, co jest się w stanie obronić nawet bez efektów wizualnych (w końcu poszczególne kompozycje są dopasowywane do konkretnych scen), a właśnie OST do PH (Yuki Kajiuta to bóstwo wśród kompozytorów!), FT oraz AnE niespodziewanie podołały temu zdaniu ^^

    Ooo, to w takim razie musisz obejrzeć KHR, choć nie wiem czym Cię zmotywować. Fajną fabułą, genialnymi bohaterami, czy może świetnym poczuciem humoru? Hmm… Jednak jako przedstawicielka płci pięknej na pewno zainteresuje Cię fakt, o tak wielkiej ilości przystojniaków w tej serii, jakiej świat jeszcze nie widział xDDD [śmiech]

    Tak? W takim razie też muszę zobaczyć na to co powrzucała jeszcze tamta osoba ^^

    @Aikee_chan
    Oj, jest boskie – mi nadal nie przeszła faza na „Tsuna Awakens”, a męczę to już kilka tygodni ;D KHR? Naprawdę nie wiesz? KHR – Katekyo Hitman Reborn! :) Świetna seria o przyjaźni – bardzo zabawna i z taką ilością bishounenów, że nie wiadomo gdzie patrzeć ;DDD

    Pozdrawiam,
    Shouri

  6. Uwielbiam wszystkie trzy soundtracki z Fairy Tail, są po prostu cudowne. Nie zliczę nawet ile razy przez nie płakałam w trakcie oglądania anime :) poza tym bardzoo lubię grać je na skrzypcach, sa one po prostu niezwykłe! AnO soundtrack także bardzo mi się spodobał- ‚Call Me Later’ szczególnie, co chwile słucham tej piosenki, bo jest po prostu piękna!
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich fanów tych dwóch serii i ostów :) Są naprawde dobre ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: