Eden no Ori – prawie jak LOST…?

Tytuł: Eden no Ori / Cage of Eden (エデンの檻)
Autor: Keiyou Yamada
Serializacja: Shounen Magazine
Rozdziałów: ?? (skanlacje na chwilę obecną – 75)
Status wydawniczy: Trwający
Status skanlacyjny: Trwający
Gatunek: Akcja, Ecchi, Fantasy, Shounen, Horror, Psychologiczny, Romans
MangaUpdates: LINK

PS: Phewwwww, nie ma to jak być po sesji – co prawda jeszcze czeka mnie drugi termin jednego egzaminu, ale to już powinno pójść z górki ;)
PS2: Tak! Tak! Taaak! Wreszcie zrobiłam sobie wymarzone czerwone pasemka ^^ Nie pamiętam już od kiedy zaczęło mnie korcić na taką lekką ekstrawagancję, ale w końcu się odważyłam i na moim oryginalnym ciemnym brązie mam karmazynowo-czerwone do spółki z blond-miodowymi. Dostałam teraz boosta do samooceny bo okrutnie mi się to podoba ;D
PS3: Jako że mam teraz tydzień wolnego, pracuję sobie po trochu nad notką z zapowiedziami wiosennymi. Przez parę dni miałam dziki brak weny, który wykorzystałam do nadrobienia paru serii tak przed ekranem jak i na papierze, ale jak tylko usiadłam przed chwilą przed klawiaturą, poczułam, że moje chęci wracają do mnie wzmożoną falą, tak więc dzisiaj ostro biorę się do roboty! Trzeba kuć żelazo póki gorące! ;)

Akira i jego koledzy wracają ze szkolnej wycieczki samolotem, który w skutek niespodziewanych turbulencji rozbija się na dziwnej wyspie! Co więcej nie jest to tylko zwykły kawałek lądu – okazuje się ona być zamieszkana przez stworzenia, które wyginęły, a raczej powinny wyginąć, tysiące lat temu! Jego znajomi giną na oczach chłopaka pożarci przez przerażające stwory, inni z desperacji i paniki zabijają się nawzajem. Teraz Akira i kilku tych, którym udało się ujść z życiem, starają się przeżyć i wydostać się z tego przerażającego koszmaru w jakim nagle się znaleźli!

Prawie jak? Powiecie pewnie, że „prawie” robi wielką różnicę… i będziecie mieć rację, ponieważ Klatka Raju jest tylko „prawie jak” LOST, czy może raczej w wersji polskiej, Zagubieni. Prawdę mówiąc z biegiem rozdziałów zaczyna się nawet przypuszczać, że bliżej jej do Parku Jurajskiego niż do wspomnianego wcześniej serialu o rozbitkach na tajemniczej wyspie, ale po kolei.

Zacznijmy od tego, że aby zabrać się za Eden no Ori najlepiej mieć ukończone 18 lat lub też wystarczająco mocną psychikę, by wytrzymać widok naprawdę okropnych i brutalnych scen, w których autor nie szczędzi nam krwi, gwałtu i okrucieństwa. Przyznam szczerze, że sama się krzywiłam na niektórych momentach, a Bóg mi świadkiem, że nigdy nie byłam grzeczną dziewczynką, która słucha się ograniczeń wiekowych, a tym samym wychowałam się oglądając horrory i różne inne potworności. Można by sobie pomyśleć – po co ten gość to robi? Dlaczego postanowił narysować tą serię w taki sposób, zamiast to wszystko trochę ułagodzić? Otóż odpowiedź jest prosta – żeby dać ludziom do myślenia.. i nie wiem jak inni, ale na mnie podziałało.

Cage of Eden niesamowicie działa na ludzką podświadomość – oglądamy jak beztroscy uczniowie wracają z wycieczki, radośni, roześmiani. Nagle następuje katastrofa, a ich psychika w jednej chwili wali się niczym domek z kart. Panika, wszechogarniająca, odbierająca zmysły, brak nadziei na ratunek, ludzie ginący na każdym kroku, zabijający się nawzajem, najlepsi przyjaciele rozszarpani na waszych oczach przez stworzenia, które nie powinny istnieć… Jakbyście zareagowali? Czy bylibyście w stanie rzucić się im na ratunek, czy po prostu uciekli ratując własne życie? Ile znaczyłaby dla was inna osoba w obliczu sytuacji, gdzie przetrwają wyłącznie najsilniejsi? …Aż strach o tym pomyśleć. I to jest właśnie niesamowite – pokazuje jacy ludzie są naprawdę, z całą ich samolubnością i brzydotą lecz jednocześnie stawia przed nami bohaterów kontrastowych, wierzących, że jeśli połączy się siły, wszystko da się przetrwać i właśnie w tym tkwi siła ludzi.

Oczywiście jest to manga stawiająca na te wyższe wartości, więc sytuacje gdzie postacie będące za „brzydką prawdą” (typu „choć porwano jednego z nas, nie możemy się rzucić czterdziestką ludzi do nieznanej dżungli w środku nocy, aby biegać za nieznanym przeciwnikiem – lepiej poświęcić jedną osobę, dla dobra ogółu i stąd spadać”), z bardziej zdrowym rozsądkiem, giną, ponieważ trzeba pokazać, że tylko idealizm i poświęcenie Akiry oraz jego podobnych jest dobrym rozwiązaniem. Cóż, zawsze znajdzie się minusy… jeśli oczywiście można to uznać za takowy.

Właśnie! Jak już jesteśmy przy bohaterach, to warto zaznaczyć, że są oni dość mocną stroną serii, ponieważ posiadają tak ogromną różnorodność charakterów, motywów działań, oraz zachowań, że nie można się przy nich nudzić. Do tego dorzucamy naprawdę intrygującą i tejemniczą fabułę – Co to za wyspa? Co my tu robimy? (ala LOST ;P) Czym są te stworzenia? Skąd się tu wzięły? (ala Park Jurajski ;P) oraz motyw survival – walki o przetrwanie, i otrzymujemy solidnego shounena, który na pewno wyróżnia się sporym powiewem świeżości na tle innych tytułów z tego gatunku.

Jedyną większą wadą, którą dostrzegam w EnO jest tak naprawdę ecchi, tak więc: spore biusty? Są. Ujęcia majtek? Jak najbardziej. Gadki o seksie? Nie mogło zabraknąć ;p Jedni mają to co lubią, drudzy muszą zacisnąć zęby, ale… prawda jest taka, że po kilku pierwszych rozdziałach przestałam zwracać na to wszystko uwagę. Ot, są sobie biusty, majtki i jeden pieron wie co jeszcze, ale jedno jest pewne – nie zniszczą one mojego postrzegania tej zabójczej, w dosłownym i przenośnym tego słowa znaczeniu, serii! ;) Do tego jako rekompensatę dostałam całkiem milutki wątek miłosny. Tak więc nie zrażajcie się i dajcie jej szansę, a wciągnie was tak, iż cały dzień przesiedzicie przed kompem chcąc się dowiedzieć co będzie dalej ^^

Ocena: 7/10 (MAL: „good”)
Przeczytaj online: MangaFox
Skanlacje ENG: Red Hawk Scanlations
Skanlacje POL: Wanted Team

Obrazki:

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 8 lutego 2011, in Manga, Różne, Recenzje and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 3 komentarze.

  1. Swojego czasu czytałem, ale jakoś zaczęło mnie nudzić coś ok 40 rozdziału.

  2. KissAngelsTears

    Hmm……gdyby nie dinozaury powiedziałabym, że z ogromną chęcią zabiorę się do czytania tej mangi, ale poza tym faktem coś jeszcze mnie wystraszyło. Jak zobaczyłam ile ta manga ma aktualnie rozdziałów wydanych to już wiedziałam, że nawet do 5 rozdziału nie przeżyje. Jednego tasiemca obejrzałam i przeczytałam do końca (ach, Inuyasha) i mimo super fabuły stwierdziłam, że za dużo czasu mi zleciało na tą seryjkę xDDDD Więc chyba sobie daruje xDDD Ale kto wie……może skusi mnie ten horror i dużo krwi (za dużo się tych horrorów naoglądałam xDDD) xDDD

  3. W tej mandze dinozaury raczej nie występują, Eden no Ori skupia się bardziej na przodkach aktualnych zwierząt.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: