[dating sim] RE: Alistair++ – po miłość i zemstę!

Nie wiem co mnie wczoraj napadło, ale pod wpływem dziwnego impulsu pomyślałam sobie, że ciekawie byłoby wypróbować jakiś tytuł ze słynnego gatunku japońskich gier otome. Czym one są? Otóż to gry, gdzie wcielamy się w żeńską postać, a oprócz normalnej fabuły, zajmujemy się zdobyciem serca wymarzonego chłopaka z gromadki jaką nam dana produkcja udostępnia ^^ Taki reverse harem, na który, ku radości naszego serca, mamy całkowity wpływ xD Mogą być one visual novelką, gdzie to po prostu czytamy i oglądamy daną opowieść, w niektórych momentach podejmując jakieś istotne decyzje lub też symulatorem randkowym, w którym musimy podnosić statystyki, czy też bawić się przeróżnymi minigierkami.

Na moje pierwsze rendez-vous z grami otome wybrałam sobie RE: Alistair++ i muszę przyznać, że była to naprawdę dobra decyzja ^^

Poniżej znajdzie moje odczucia i przemyślenia odnośnie tego tytułu, jednak jeśli chcielibyście poczytać co napisała o niej osoba bardziej obeznana w gatunku i temacie, to odsyłam na Wiśniową Księżniczkę – Lavinnia (którą zapewne kojarzycie z Kwiatu Północy ^^) to zdecydowanie większy autorytet w tej dziecinie niż ja, więc znajdziecie tam bardziej profesjonalne i obiektywne podejście do sprawy oraz propozycje wielu innych ciekawych gier :)

Zacznijmy więc od fabuły. Choć ma ona niby mniejsze znaczenie niż proces rozkochiwania w sobie swojego wybrańca, to i tak prezentuje się bardzo ciekawie i co ważniejsze – zabawnie :)

Nasza główna bohaterka to Merui – dziewczyna uwielbia grać na komputerze, ze szczególnym uwzględnieniem jej wielkiej miłości jakimi są gry MMORPG. Pewnego dnia, kiedy to siedząc w szkolnej pracowni komputerowej oddaje się wesołemu nabijaniu doświadczenia na Rivenwell Online, pewien idiota praktycznie kradnie jej sprzed nosa rzadki przedmiot, na który miała oko. Nie jest trudno wyobrazić sobie jej reakcję – zdenerwowana dziewczyna myśląc tylko o zemście, zgadza się na układ zaproponowany przez tajemniczego gracza o nicku „Alistair”. Jeśli w ciągu miesiąca uda jej się ustalić prawdziwą tożsamość internetowego złodziejaszka, wtedy ten odda jej skradziony item. Mając trzech potencjalnych kandydatów na oku, Merui rozpoczyna swoje małe śledztwo ;)

Interesujące, prawda? To właśnie fabuła i śliczna grafika, przyciągnęły mnie do tego tytułu ^^ Wszystkie sceny, które dzieją się w zmyślonym MMORPG są tak fajnie narysowane, że wyglądają jakby rzeczywiście były wyciągnięte z jakiejś gry online, zaś slang, którym posługują się bohaterowie gwarantuje wielki uśmiech na twarzy wszystkich osób, które wcześniej miały styczność z MMO ;) Mnie chyba najbardziej rozśmieszyły wygwiazdkowane przekleństwa rzucane na chacie przez naszą bohaterkę, a następnie narzekanie na głupią cenzurę serwerów – praktycznie udławiłam się herbatą! xD Za to autorzy mają ode mnie wielkiego plusa – co prawda teraz już nie mam czasu na żadne onlineówki, ale kiedyś spędziłam wiele godzin przy takich produkcjach i tego typu akcenty były dla mnie bardzo fajną i zabawną sprawą ^^

Jeśli zaś chodzi o grafikę samą w sobie, to też muszę wyrazić się w samych superlatywach – projekt postaci jest bardzo ładny i przyjemny dla oka. Cała trójka chłopaków jest naprawdę przystojna, zaś nasza bohaterka to ładna, energiczna dziewczyna. Tła są porządne, zaś CG wyglądają bardzo profesjonalnie. Ogólnie rzecz biorąc warto nadmienić, iż cała giereczka jest czysto free-fanmade i tak naprawdę została stworzona przez trzy osoby, a poziomem wykonania i przyjemnością jaką daje, nie odbiega od płatnych standardów (widziałam różne obrazki z tego typu gierek i RE:A jak najbardziej może stawać z nimi w szranki :)).

Przejdźmy jednak do w sumie najważniejszej kwestii symulatora randkowego xD RE: Alistair++ oferuje nam trzech chłopaków, którzy mają szanse podbić serce naszej bohaterki. Oczywiście jak to w takich sytuacjach bywa, ich osobowości, czy zainteresowania totalnie się od siebie różnią, tym samym pozwalając praktycznie każdej przedstawicielce płci pięknej znaleźć tu kogoś dla siebie :)

Idąc od lewej: czarnowłosy okularnik to Travis – Prezydent Klubu Gier Komputerowych. Początkowo wydaje się oziębły i złośliwy, ale jak jest naprawdę? Środkowy bohater to Shiro – niezwykle zamknięty w sobie lecz inteligentny kolega z klasy naszej Merui, który walczy się ze swoimi własnymi wątpliwościami. Z prawej zaś mamy Dereka – popularnego podrywacza, wiceprezydenta Samorządu Szkolnego oraz świetnego koszykarza. Co go jednak gryzie? Sama główna bohaterka wykazuje się wieloma cechami, które sprawiają, że łatwiej się z nią utożsamić – jest przebojowa, impulsywna, dojrzała kiedy trzeba. Zdecydowanie ma bardzo interesujący i bynajmniej nie nudny charakterek ;>

Przyznam się szczerze, że moim ulubieńcem jest Travis (sama nie potrafię wyjaśnić dlaczego, jednak od samego początku polubiłam go najbardziej ^^), ale prawda jest taka, że cała trójka to niezwykle sympatyczne istoty xD Udało mi przejść grę tak, aby zdobyć ending z każdym Panem – jeszcze muszę zaliczyć ją na sposób neutralny i zły, bo bardzo chciałabym zobaczyć co kryje tajemniczy guziczek „Bonus???” ;]

A właśnie – jak już jesteśmy przy tych czysto technicznych aspektach, to należy wspomnieć, że gra oferuje nam 5 endingów. 3, w których umawiamy się z którymś z chłopaków, 1 neutralny, gdzie odkrywamy prawdziwą tożsamość Alistaira, ale żadna strzała kupidyna nikogo nie dosięga oraz 1 zły, w jakim to dostajemy wielkiego kopa w tyłek od losu, bo nie znajdujemy ani zemsty ani miłości ;P Czas na jedno ukończenie to jakaś godzina z groszem – angielski nie powinien sprawiać kłopotu nawet osobom, które nie czują się mocni w tej dziedzinie, jako że tekst nie wydawał mi się przesadnie skomplikowany. Rozmowy zaś same w sobie okazały się bardzo fajnie skonstruowane, naturalne i przyjemne w czytaniu :)

Jedyny minus jaki w sumie mi się nasuwa na myśl, to powtarzalność, której niestety nie dało się wystrzec – kiedy za długo przebywamy w towarzystwie jednego chłopaka, to rozmowy zaczynają się zapętlać, no i może nas zacząć trochę nużyć schematyczność dnia. Całe szczęście jednak, że od tego co robimy lub też kupimy w centrum handlowym zależą różne losowe scenki, czy wypowiedzi, które w choć drobnym stopniu urozmaicają rozgrywkę.

Podsumowując – RE: Alistair++ podobało mi się ogromnie! Nigdy nie sądziłam, że wciągnę się w grę tego typu, a tu niespodzianka ;] Moje odczucia jednak mogły być spowodowane tym, że miałam wcześniej do czynienia z jakąś dziwną vn na iToucha, która wynudziła mnie totalnie i ubzdurałam sobie, iż reszta też na pewno nie zasługuje na uwagę i poświęcony im czas ;p Tymczasem okazuje się, że forma, gdzie to gracz nie jest tylko biernym widzem, ale musi się bawić z pilnowaniem statystyk, odpowiednimi wyborami itp. jest dla mnie strzałem w dziesiątkę ^^ Ciągle miałam co robić, historia bawiła, a postacie szybko zapadły w serce :) Jest to miła i romantyczna historia (proszę mi tu nie kojarzyć ze zboczonym eroge – produkcja ta, i dzięki niech będą dobrym duchom, nie ma z tym gatunkiem nic wspólnego!), idealnie nadająca się na poprawienie sobie humoru w szary, jesienny dzień :)

Naprawdę ogromnie polecam ten tytuł wszystkim (ze szczególnym naciskiem na damskie grono czytelnicze ;D), którzy chcą poeksperymentować z grami otome, ale nie mają pojęcia od czego zacząć – na pewno się nie zawiedziecie ^^ Ja zaś teraz zastanawiam się, za co powinnam się zająć w następnej kolejności… jakieś propozycje? ‚]

Download + Walktrough: sakevisual

Screeny:

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 30 Wrzesień 2010, in Gry, Otome, Różne, Recenzje and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 17 komentarzy.

  1. Ponieważ wypowiadałam się na temat samej gry, co Shouri ładnie podlinkowała i zrobiła mi reklamę, za co bardzo jej dziękuję ;), skomentuję tylko to, co w tym artykule wpadło mi w oko :D

    „Ogólnie rzecz biorąc warto nadmienić, iż cała giereczka jest czysto free-fanmade i tak naprawdę została stworzona przez trzy osoby, a poziomem wykonania i przyjemnością jaką daje, nie odbiega od płatnych standardów”
    Nie pamiętam czy pisałam o tym na moim blogu, więc:
    Jest to pierwsza gra studia sakevisual, dlatego jest darmowa. Napisana przez Ayu Sakai, autorkę „Ripples”, „Jisei” i „The Flower Shop”. Służyła również wypromowaniu twórczości graficzki o deviantowym nicku TOOYA, która wtedy aż taka znana nie była, jak teraz. Jak widać na stronie sakevisual, kolejne gry tego studia są już płatne ;)

    „Przyznam się szczerze, że moim ulubieńcem jest Travis (sama nie potrafię wyjaśnić dlaczego, jednak od samego początku polubiłam go najbardziej ^^)”
    A moim ulubieńcem, jak większości fangirlów tej gry jest Shiro. A widziałaś maskotki tych postaci na blogu Ayi Sakai? :3

    „Jedyny minus jaki w sumie mi się nasuwa na myśl, to powtarzalność, której niestety nie dało się wystrzec – kiedy za długo przebywamy w towarzystwie jednego chłopaka, to rozmowy zaczynają się zapętlać, no i może nas zacząć trochę nużyć schematyczność dnia.”
    To jest cecha gatunkowa dating simów. I dlatego preferuję visual novelki :D

    Ogólnie bardzo fajnie ci ten artykuł wyszedł :] Przyjemnie się czytało coś napisanego okiem kogoś kto jest w tym gatunku nowy, niż ciągle recenzje „znawców”.

    Cieszę się, że ci się spodobało. Teraz pora na Frozen Essence, jak obiecałaś XDDDD

    Pozdrawiam,
    Lavinnia

    • Nie ma za co :) Osobiście uważam takie linkowanie za ciekawą sprawę, bo czytelnik może sobie spojrzeć na daną kwestię z różnych punktów widzenia ^^ W naszym przypadku, często odmiennych ;]

      Aaaa, takie buty ;) Ale i tak – kiedy tworzyli RE: Alistair musieli dopiero zaczynać w tym „biznesie”, więc i tak należą im się brawa za efekty :) Swoją droga muszę rzucić okiem na ich pozostałe tytuły, chociażby demka ;D

      Bo Shiro jest słodziutki – aż miałoby się ochotę go przytulić ^^ Tyle że mnie jakoś bardziej przypadło du gustu przegadywanie się i dogryzanie sobie nawzajem z Travisem xD
      Widziałam! Widziałam! Wpadłam na nie przypadkiem kiedy szukałam fanartów do notki i… KYAAAAAA~~ Genialne są – takie słodziutkie i bosko wykonane! Też chciałabym umieć sobie takiego zrobić, niestety aż tak skomplikowany model plushie wykracza na razie po za moje możliwości [wzdycha]

      Niby tak, ale z drugiej strony vn mogą uśpić ilością tekstu i małą liczbą interakcji, NO CHYBA ŻE trafi się na naprawdę fajną i rozbudowaną ^^

      Miło mi, że się podobało – jestem totalnym noobem w tym temacie, ale liczyłam, że może właśnie dlatego przyciągnę do tytułu te osoby, które także o grach otome nie mają zielonego pojęcia ;D

      Wedle obietnicy – właśnie ściągam „Frozen Essence” ^^ Ciekawe czy też mi się spodoba :)

      Pozdrawiam ^^

  2. już od jakiegoś czasu chciałam spróbować jakaś grę japońską tego typu, która jest przetłumaczona na jakiś normalny język. Princess Maker 4″ jest świetna ale co z tego jak tylko po chińsku, koreańsku i oczywiście japońsku? tłumaczyć każdą wypowiedz osobno jest męczące/ Więc dzięki za linki – co prawda dziś zaczynam już rok akademicki (to brzmi zbyt poważnie XD) ale chyba nie będzie tak, że nie będą miała na nic czasu, prawda?

    BTW, kiedy ty zaczynasz?

  3. KissAngelsTears

    Spełniłaś moje marzenie! :D Od zawsze odkąd polubiłam wszystko związane z Japonią, najbardziej zainteresowały mnie gry (tak, maniaczka gier to ja xDD), ale nie zagrałam w żadną (poza wszystkimi 3 częściami gierek z serii SC xDD) i bardzo tego chciałam. Jestem Ci stokrotnie wdzięczna za tą notkę i za downloada :D

    Historyjka jest interesująca, ale jednak już to wszyscy gdzieś widzieli, co nie? Ja przynajmniej mam takie odczucie, że znowu idę w to samo miejsce, ale zaryzykuje tą samą historyjką dla 3 ślicznych panów ;)

    Po obrazkach widać, że grafika jest nawet nawet, ale jednak to nie wielka rewelacja w świecie graficznym ^^” Ale nie wiem czemu mam dziwne uczucie, że gdzieś już ten styl widziałam tylko za diabła nie pamiętam gdzie xDD Muszę poodświeżać odrobinkę pamięć xDDDD

    A czy w tej gierce jest muzyka jakaś? :3 Jakieś melodyjki czy pioseneczki? Bo mam hopla na punkcie muzyki i chętnie posłucham jaką to muzykę wybierają Japończycy do gierek takich jak ta. Jestem wymagająca względem muzyki i mam złe przeczucia co do muzyki w tej grze, ale mam nadzieję, że nie za bardzo się zawiodę (bo myślę, że będzie to przesadnie słodkie, ale jeśli OP i ED z jednej gry SC mnie zaczarował, to kto wie co będzie tu xDDDD)

    Ach, aż nie mogę się doczekać aż poznam 3 ślicznych panów (straszliwie podoba mi się ten po środku *-* i podobają mi się oczy tego blondynka xDD) *-* Już wiele anime par (jak np. Amuto) pokochałam to teraz ciekawe czy pokocham gierkowe sprawy sercowe xDDD Sama się tego przekonam wkrótce ;D

    Jeszcze raz dziękuje za notkę i za downloada :) I dziękuje za spełnienie jednego z moich marzeń ^^

  4. @monilip
    Właśnie ze mną w sumie było to samo – ciągnęło mnie, żeby zakręcić się wokół tych gier, ale bariera językowa skutecznie mnie odstraszała [ech] O! Princess Maker! Zawsze chciałam w to zagrać! ^^

    Łoooo, faktycznie zabrzmiało poważnie xD Ja niby też zaczęłam dzisiaj – właśnie wróciłam z rozpoczęcia, na które, jak się okazało, wcale nie musiałam jechać >_> Genialnie ;p
    Tak naprawdę jednak mój wydział startuje dopiero we wtorek, więc mam jeszcze parę dni luzu ^^

    No i też oczywiście mam nadzieję, że studia studiami, ale na mangę i anime nie zabraknie mi czasu ;) Swoją drogą to podjęłam decyzję, że mam zamiar się zapisać w Katowicach na kurs Japońskiego – może za pewien czas gry otome w „krzaczkach” już nie będą stanowić dla mnie aż takiego problemu [śmiech] ^^

    @KissAngelsTears
    Nie ma za co :) Ja też chciałam zawsze w coś takiego pograć, ale odstraszał mnie tekst po japońsku. Btw, skoro jesteś maniakiem gier (takoż i ja xD) to w co lubisz grać? :) Ja pochłaniam RPG – jRPG w sumie też są ok :) Grałaś może w coś z serii Final Fantasy? ^^

    Historyjka jest ciekawa, choć wiadomo, że nie jakoś przesadnie odkrywcza, bo wiemy przecież co tak naprawdę w tym gatunku gier jest najważniejsze xD Co zaś się tyczy grafiki – uwierz mi, nie ma żadnej innej darmowej gry otome, która miałaby grafikę na takim poziomie jak ta. Jest przyjemna dla oka, CG są śliczne i miło się na to patrzy, gdzie zaś z innymi produkcjami za free tak kolorowo nie ma (choć tam często nadrabiają fabułą ;)). Nie jest to, tak jak napisałaś, „rewolucja”, ale zapewnia rozgrywkę bez zgrzytania zębami naszego zmysłu estetycznego ;D

    Muzyka! [uderza się w czoło] No jasne! Wiedziałam, że o czymś zapomniałam w tej recenzji wspomnieć xD
    Nie ma żadnych piosenek – w takich produkcjach są po prostu melodyjki, które przygrywają sobie w tle. Szczerze mówiąc ja praktycznie żadnej nie pamiętam (no, może z wyjątkiem motywu Dereka, który akurat rzucił mi się w uszy ;)), ale nie oznacza to, że są złe. Nie irytują, ale i nie przyciągają za bardzo uwagi – jest kilka muzyczek, które zmieniają się w zależności od okoliczności i nastroju danej sceny. Nieźle się to wszystko komponuje – ot, tyle :)

    Ano Shiro jest słodziutki – jak to już pisała Lavi, ulubieniec fangirlsów xD Jestem w stanie przypuszczać, że Ci się spodoba ^^ Oglądając anime nie mamy wpływu na to co się dzieje, a tutaj sami, wedle naszych preferencji wybieramy sobie bohatera, z którym chcemy bohaterkę spiknąć. Dla wszystkich wielbicieli historyjek miłosnych coś takiego to jest pure win xD

    Do usług ;D

    Pozdrawiam ^^

    • KissAngelsTears

      Też się tego bałam, ale zawsze o tym marzyłam i, nawet mimo, że mam wszystkie gry SC po japońsku, to jakoś już się nie boje czy będzie japoński czy nie xDD Ja? Ja uwielbiam wszystkie gry :D Ale i tak moją najukochańszą grą na świecie na wieki, za którą nawet bym nie wzięła skarbów świata i miała Ikuto z SC dla siebie, zostanie Bioshock *-* Kocham Little Sisters i kocham mordować wszystkich a’la zombiaków naćpanych ADAMem (trzeba przeczytać fabułe lub zagrać by wiedzieć co to jest) xDD A w Final Fantasy kiedyś grałam i zakochałam się w nim, ale podczas mojej nieobecności mama zabrała mi wszystkie gry i oddała mojemu starszemu kuzynowi, który już ich nie ma T^T Aż do dziś jej tego nie wybaczyłam ><

      No wiem dlatego powiedziałam, że ,,znowu idę w to samo miejsce" ;DDD I tu się zgodzę. Grafika jak na darmową gierkę (SZOK TOTALNY! OO) jest nawet bardzo ładna i nie dobija tak bardzo żebym zgrzytała zębami, ale i tak wciąż po głowie mi się snują lepsze obrazy gdy o tym pomyśle xDDDD Jakiś taki odruch mego organizmu xDDD

      xDDD luzik. To jeszcze nie koniec świata, że czegoś zapomniałaś. A ja tak kocham czepiać się muzyki, że chyba już do samego końca jak będę tutaj komentować, będę się o to czepiać xDDD Właśnie przeszłam raz tą grę i muzyczka jest, jak na grę, słodziutka i odpowiednia do scen (szczerze? Mi też melodia Dereka najbardziej utkwiła w głowie xDD Uwielbiam takie rytmy :D)

      Wiem ^^ Właśnie z nim po raz pierwszy wygrałam :D Jeju, taki podobny do mnie, że aż mi się chce płakać :( Jego problem jest prawie podobny do mojego i straszliwie mi się zrobiło jego i mnie samej żal :( Naprawdę? Więc, jak powiedziała moja koleżanka, mam niezły gust do chłopaków xDDDD Zgodzę się z tym zdaniem :) Coś takiego dla wszystkich romantyczek jest strzałem w dziesiątke :D

      ^^

      Także pozdrawiam :D

      Btw. Jak idzie zdawanie na prawko? xDDD Ja za dwa lata zdaje więc masz jakieś porady żeby nie zchrzanić nic na zdawaniu? ^^

      • Bioshock?!?! A toś teraz mnie zaskoczyła xD Ja osobiście omijam wszelkie FPSy szerokim łukiem – strzelanie i rozpruwanie flaków to nie moja bajka ;> Wolę erpegi, gdzie mogę wczuć się w bohatera i epicką fabułę (*ekhm*Dragon Age*ekhm*) ^^ Po za tym klimat broni palnej do mnie nie przemawia – jestem ogromną zwolenniczką magii i broni białej :) O! Czyli znasz FF :) A mogę zapytać, w którą część grałaś? Moją ukochaną jest ósemka (genialne love story), dziewiątkę też bardzo lubię za baśniowy nastrój, a siódemka już mniej mi pasowała – za duży hype był wokół niej i potem ciężko było jej sprostać wymaganiom. Po za tym system magii mi nie leżał – junction z 8 to był strzał w dziesiątkę, a w tym z 7 totalnie się nie orientowałam ;P

        Może po prostu widziałaś inne obrazki dziewczyny, która to rysowała na deviantarcie? ;)
        http://tooaya.deviantart.com/

        Raczej staram się nie pomijać kwestii muzyki bo dla mnie też jest bardzo ważna – taki OST do Fairy Tale mmmmm~ ;) Ale dobrze, że jak coś to wiem, iż ktoś mi tu pilnuje bym się nie zapominała xD

        A ja w mangach/anime/jak-widać-grach-też mam słabość do problematycznych osobowości, dlatego Travis mi się najbardziej spodobał ^^ Po za tym to dogryzanie sobie nawzajem z nim było genialne ;D Yhy – dla romantyczek pozycja obowiązkowa i co ważniejsze, w zrozumiałym języku :]

        Prawko? Na razie mam mniej więcej połowę godzin wyjeżdżoną – jeździ się fajne, instruktor też mnie podbudował (i moje ego xDDD), bo stwierdził, że mam predyspozycje do bycia kierowcą ^^ Jak masz za dwa lata, to najlepiej nie zaprzątaj sobie tym teraz głowy – martwienie się na zapas nic nie da :) Najważniejsza sprawa to podchodzić do wszystkiego na luzie i robić sobie wszystko tak jak Cię uczą, a nie zwracać uwagi na to, że wszyscy kierowcy będą próbować Cię ominąć/wyprzedzić, przy każdej nadarzającej się okazji, a i po klaksonie Ci nie raz pojadą xD Spokój, pozytywne myślenie i wszystko będzie dobrze ^^

        Pozdrawiam ^^

        • KissAngelsTears

          Tak *-* Rapture – najpiękniejsze miejsce na Ziemi gdzie pragnę się znaleźć i osobiście pomagać Little Sisters *-* Moje małe aniołki. Są masakrycznie przesłodkie i takie niewinne :) Chciałabym mieć taką malutką siostrzyczkę :D A mi to obojętnie byleby była to dobra gra co da mi masę emocji. W Bioshocku podziwiam jak wszystko wygląda i co chwila napadające mnie zombiaki o czym kompletnie nie wiem, że aż boję się stawiac kroki xDDD Albo też uwielbiam Left 4 Dead *-* albo F.E.A.R. *-* (prawdziwy, japoński horror co sprawia, że aż się boje zasnąć, bo boje się, że Alma na mnie spojrzy tym charakterystycznym wzrokiem dziecka w japońskim horrorze xDD) W tych grach podziwiam nastrój. A grałaś na PS3 w Heavy Rain? Kobito, to jest gra co wywołała u mnie kilka razy płacz co jest cudem OO Trzeba to mieć za wszelką cenę (niestety nie wyjdzie na PC T^T niech się Sony goni xDD) :) Kurde, tak mi ta gra pomąciła w głowie, że świat to teraz dopiero nabrał kolorów. Chcesz linka by popatrzeć jak przejść tą grę? (znaczy ma wiele EDów i jak Ci tu postać zginie to nie ma restart postaci. Ona ginie i dalej leci fabuła :D A grafika?! To raj, Niebo, Ziemia Obiecana dla wszystkich prawdziwych graczowskich (że jakich? xDD) oczów *-* Tak powinny wyglądać gry w tych czasach :) ) A w FF to grałam w 8 (no nie mogłam jej ominąć xDD) i 9 część :D Ale też lubie stare, dobre FF (co tam, że nie gadali. Tym lepiej xDD) 7 i……i…….kurde, w którym był mój ukochany Leo i Cloud, bo zapomniałam? xDDD

          O nie, nie. Na devie na pewno tego nie widziałam, bo bym pamiętała, że to nie był prawdziwy mangaka, którego nikt nie zna. Wiem, że to jakaś znana autorka, ale za diabła nie pamiętam jaka. No szlag mnie zaraz trafi xDDD Nie znoszę czegoś nie wiedzieć lub nie pamiętać xDDD

          O tak. Mimo, że nie widziałam Fairy Tail to posłuchałam OST i zakochałam się niczym w 2 płytach OST Pandory i płycie Adama Lamberta (tak, on jest moim nr. 1 w realu! xDD). Zaczynam lubić kompozytorów japońskich xDDD Jeszcze niech się trafi 1 co mnie oczaruje i zaczne szukać wszystkich japońskich kompozytorów xDDDD No właśnie xDD

          Ja właśnie po pierwszej rundce w tej gierce też potrafie stwierdzić, że z charakteru (a niech będzie, że z wyglądu też xDD) to Travis rządzi! :D Lubie takich chłopaków co wiedzą wszystko o kompach, znają się na rzeczy i prawie zawsze mają odpowiedź z ciętym językiem co jest rozbrajające xDDD E tam. Angielski to połowa biedy. Gorzej by było jakby był japoński xDDD Wtedy to byśmy tylko tak siedziały ,,O_O” i myślały ,,Co tutaj kurde pisze?!” (przeklinać nie będę xDDD)

          Połowe godzin dopiero?! OO Wow. To życze powodzenia na kolejnej połówce. Naprawde? A ja tu zawsze słysze, że jacy instruktorzy to są wredni faceci co ci co chwila do ucha wrzeszczą, że coś źle się zrobiło xDDD I super! :D Skoro masz te predyspozycje to może, jak już będziesz jeździć samodzielnie i dosyć dobrze, zaproszę Cię na jeden z rajdów 4×4. Mój tata w takich jeździ co kilka miesięcy :D A nad morzem są miejsca do takich rajdów xDDD (już sama wiem, bo jeździłam z tatą i niczym w wesołym miasteczku na kolejce górskiej xDD). Skoro mówisz, że nie jest tak źle, to postaram się nie myśleć, że jak będę prowadzić samochód ,,L” (ja tak na te samochody mówie, bo śmiesznie brzmi xDD) to kogoś przez przypadek potrące czy spowoduje wypadek ^^” To już wiem. Muszę podejść do tego jak jazda skuterem xDDD Czyli luz i szybciutko (kocham szybkość xDD)

          Ja także :D

    • w Katowicach? Hmm… pod Antygravboy cię już o to pytałam – gdzie ten kurs i po ilę? W Ichigo? To strasznie drogie jest z tego co pamiętam… Ale gdybyś znalazła coś tańszego to może byśmy nawet mogły razem chodzić. O ile Politechnika w Gliwicach nie zabierze mi całego czasu… Bo ja z Katowic właśnie jestem :D

      A jeśli idzie o „Princess Maker”… zagraj w dwójkę, jest całkowicie po angielsku. W porównaniu z czwórką to prawie prehistoria ale i tak wciąga strasznie!!!!

      • To znowu ja, sorry :D Ten „Alistair” wciąga jak nie powiem co :P Moim ulubionym jest na razie Shiro – obrazek gdy zasnęli u niego w pokoju było słodziutki okropnie…

  5. KissAngelsTears

    Jupi! W końcu odkryłam co oznacza tajemniczy guziczek ,,BONUS???” :D Chociaż szczerze, było to trudniejsze niż pokonanie bossa w Bioshocku xDDD Nie no, żartuje, ale trudne było na serio ==

  6. @monilip
    Tak jak i odpowiedziałam w tamtej notce – tak, w Ichigo. Ogólnie to muszę się tam przejść i popytać jak to wygląda, ale póki co nie mam za bardzo czasu + nie znam jeszcze miasta ;)
    Z Katowic jesteś? To teraz naprawdę jesteśmy sąsiadkami – możemy się na kawę kiedyś przejść [śmiech] ;D

    W takim razie poszuka PM2 jeśli właśnie UŚ nie zajmie mi całego czasu (te okienka czasami w środku zajęć po kilka godzin są dobijające [wzdycha]) ;)

    A mówiłam, że fajne to? ;D Musze pograć w jeszcze inne dating simy i jak znajdę coś fajnego, to nie omieszkam polecić ^^

    @KissAngelsTears
    A ja u licha nie mam czasu na odkrywanie guziczka Bonus :((( Miejmy nadzieję, że przeżyję ten tydzień, a potem już powoli przyzwyczaję się do studenckiego rytmu życia i będę sobie mogła już bez oporów grać, oglądać, czytać itp :D

    Pozdrawiam ^^

    • ja jeszcze, dawno, dawno temu grałam właśnie w Dating Simy „Sailor Moon”. Nie bardzo powiem by mnie bawiło podrywanie Usagi czy Hotaru ale cóż :D Ani razu mi się nie udało „wygrać serca” którejś z nich. :/

  7. Gra jest świetna! Spędziłam mnóstwo czasu, przechodząc ją wielokrotnie na wszelkie możliwe sposoby i oczywiście odkrywając cudowne bonusy! *-* Zakochałam się w trójce chłopaków! Grafika jest cudna, muzyka w porządku, fabuła świetna, wciągająca i konsekwentna, koncepcja „gry w grze” zrobiła na mnie pozytywne wrażenie! Shiro i Derek to moi faworyci! Wybacz Travis! xD POLECAM!

  8. Grałam. I jestem głupia, na prawdę. Ale jestem głupia i nie zapisałam w momencie wyboru T.T

    Ściągam po raz drugi c:

  1. Pingback: Tylko przypominam, że żyję ;) « ~Wiśniowa Księżniczka~ Gry Otome

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: