Monthly Archives: Sierpień 2010

2 newsy, które mnie uszczęśliwiają ;P

Jak wyżej – pod spodem dostajecie dwie nowinki, które wywołały na mojej twarzy szeroki uśmiech ^^ Jedna z nich jest bardziej odległa w czasie, druga zaś już nie tak bardzo, ale obie to miła niespodzianka :)

Tak poza tematem – zaczęłam oglądać D.Gray-Mana i muszę przyznać, że anime jest bardzo fajne! :) Okropnie mi się podoba i jestem prze szczęśliwa, że ma aż tyle odcinków xD Ostatnio brałam się praktycznie tylko za serie on-going, które w pewnym miejscu mi się urywają, a potem muszę zadowalać się zaledwie jednym epizodem na tydzień – DGM to w takim zestawieniu miła odmiana ^^

Read the rest of this entry

Anime Jesień 2010 ^^

Witajcie, witajcie! ^^ Jak widzicie, dotarłam z nad morza w jednym kawałku xD Było fajnie, jednak za dużo się nie poopalałam przez ciągłe przelotne deszcze :( Szkoda, ale cóż… Bywa i tak – nie ma się jednak co smucić, skoro po powrocie przywitała mnie lista anime na sezon jesienny 2010 ;] Dodam, że wygląda ona naprawdę interesująco ^^

Jednakże wróćmy jeszcze na moment do naszej szarej rzeczywistości – wrzesień zbliża się do nas wielkimi krokami, a co za tym idzie, większość z was pewnie powoli zaczyna już mysleć o nadchodzącym nowym roku szkolnym. Nie łamcie się! Będzie dobrze! xD …powiedziała osoba, która będzie się byczyć do października =] Na pocieszenie i dla odrobiny złośliwej satysfakcji, pomyślcie sobie za to jaki ja będę miała ból ruszyć się z domu, kiedy przyjedzie na to pora, skoro miałam wolne od połowy maja <wzdycha> Wolę sobie tego nawet nie wyobrażać, brrrr ;)

Póki co cieszmy się tym co mamy (czytaj: ostatnimi resztkami wolności ^^), a niech jedyną przyszłością, w jaką będziemy wybiegać, będą poniższe zapowiedzi xD

Read the rest of this entry

A może nad morze…? :D

Dzisiejszy wpis, to tylko krótka notka informacyjna :)

Jutro, czyli 16 sierpnia, wyjeżdżam na zasłużone (przynajmniej tak mi się wydaje ;)) wakacje, dlatego przez najbliższy tydzień będę nieobecna, a tym samym na wszelkie maile, komentarze itp., odpiszę dopiero od przyszłej niedzieli/poniedziałku ^^ Nie to, żebym nie miała dostępu do internetu w schronisku, gdzie się zatrzymamy z przyjaciółkami, ale po prostu… wolne to wolne! Bez wyjątków! Mam zamiar się opalać, trochę pozwiedzać i ogólnie rzecz biorąc leniuchować oraz odciąć się od świata i obowiązków :] …byle tylko w Trójmieście była ładna pogoda! ^^ (bo patrząc dzisiaj za okno, jestem pełna wątpliwości… :( )

Kiedy zaś wrócę, liczę, że pojawi się nareszcie lista zapowiedzi jesiennych (notka ta jest moim priorytetem!), uda mi się machnąć kilka wpisów z harmonogramu, albo w ramach wynagrodzenia wam mojej nieobecności, zorganizuje kolejny eventowy tydzień ^^ Na pewno jest na co czekać, teraz zaś się żegnam i…

…do zobaczenia za tydzień! ;*

PS: Mam zamiar powysyłać parę pocztówek, a więc jeśli ktoś ma ochotę na kartkę z nad morza z paroma nabaźgranymi przeze mnie zdaniami (gdyby wena pozwoliła, to może coś zrymuję xD), to adres na który mam ową pocztówkę wysłać, przesyłajcie na mój adres e-mail: garnetpaula@gmail.com Gwarantuję, że nic złego z waszymi danymi osobowymi się nie stanie i jeśli taka wasza wola, to usunę je z poczty zaraz po wysłaniu kartki :)

Schugo Chara! Encore! – …i tak przygoda z SC dobiegła końca :)

BioWare… Bóstwo większości zapalonych fanów RPG. To do nich kierowane są modły o kolejną świetną opowieść, o kolejną genialną grę na naszych emocjach, kolejny kawał dobrze wykonanej roboty. To właśnie oni, studio które wielbić będę po wsze czasy, tworzą najlepsze tytuły gatunku… to oni stworzyli Star Wars: Knights of the Old Republic, które tak mnie oderwało od rzeczywistości, że od niedzieli wieczora internet praktycznie dla mnie nie istniał, a notka obiecana na „do środy”, trochę nie wypaliła ;] To ich należy za wszystko winić – są po prostu za dobrzy xD Btw, jeśli ktoś z was też jakimś dziwnym cudem ominął ten tytuł (który ma już przecież swoje lata), to szczerze polecam zagrać – naprawdę mistrzostwo ^^ W pewnym momencie jest taki plot twist, że miałam szczerą ochotę, że tak się wyrażę, rzucić w cholerę granie jako ta dobra i przyłączyć się do tych złych! Jednak zaprawdę oparłam się Ciemnej Stronie Mocy i nadal podążam Ścieżką Światła <śmiech> xD

Jednak do rzeczy – przydałoby się w końcu napisać to po co tu przyszłam, czyli przemyślenia końcowe dotyczące kategorycznego, definitywnego końca kończącego SC ;) (jeśli pytacie jakim cudem oderwałam się od KotORa, to odpowiedź brzmi – brat potrzebuje laptop, a właśnie tam mam go zainstalowanego <buuuuuuuuuuuuuu> ;p)

Read the rest of this entry

Event – Music: Koda Kumi – 1000 no Kotoba / Jade [Sweetbox] – 1000 Words (Final Fantasy X-2)

Taaak… Minął tydzień. To niesamowite jak na wakacjach czas szybko leci – czasami aż chciałoby się go złapać, związać, zakneblować i zamknąć gdzieś, żeby się stamtąd nie ruszał co najmniej przez kolejne 2 miesiące, prawda? ;) Ech, pomarzyć zawsze można ^^

Na ostatni dzień „Tygodnia z Piosenką”, który wypada właśnie dzisiaj, przygotowałam wyjątkową propozycję – kolejne podwójne tłumaczenie (tak wersji japońskiej jak i angielskiej), tym razem do piosenki „1000 Słów”, która jest soundtrackiem to gry jRPG Final Fantasy X-2. To spokojny, melancholijny i trochę smutny utwór, ale jednocześnie od razu przyszedł mi do głowy, kiedy myślałam o tym co powinnam wstawić na zakończenie eventu ^^

Przyznam się szczerze, że muzycznie zdecydowanie preferuję wersję angielską – jest po prostu śliczna i tak niesamowicie delikatna… Jednak zaznaczam, że wole wersję skróconą – jakoś tak właśnie ta piosenka, która jest wyciągnięta z filmiku z gry, ma w sobie o wiele więcej emocji i piękna niż utwór singlowy (Zapewne przez efekty towarzyszące całej cut-scence – dodają one niesamowitego uroku ^^). Zaś co się tyczy japońskiej – coś mi w niej brakuje, choć ciężko mi stwierdzić co. Może po prostu bardziej trafia do mnie głos Jade? :)

Tak więc zapraszam na oba tłumaczenia (tutaj zdecydowanie wygrywa wersja z japońskiego – jest jakaś taka oryginalniejsza i przyjemniejsza :)), teksy oraz download (zaznaczam – wrzuciłam aż 5 wersji! Moja ulubiona, to ta „in-game” ^^), ja zaś muszę choć chwilkę odpocząć – tydzień codziennego dodawania notek, to prawdziwa jazda bez trzymanki, a przed wyjazdem nad morze (za tydzień) chciałabym jeszcze wstawić podsumowanie mangi Shugo Chara! oraz z choć jeden wpis z harmonogramu. Trochę muszę popracować, aby potem z czystym sumieniem móc się leniwie wylegiwać na plaży xD

PS: Praca nad tym utworem narobiła mi ochoty na granie w Final Fantasy… ciekawe, czy ten emulator PS2 w końcu by zadział, hmm…? ;]
PS2: Dla zainteresowanych – TUTAJ możecie obejrzeć rzekomą cut-scenkę z gry, która moim zdaniem jest naprawdę genialna ^^ Jeśli wam się podobało, to proponuje zrobić także mały rzut oka na świetne „Real Emotnion” ;]

Read the rest of this entry

Event – Music: Monkey Majik – Fast Forward (Nurarihyon no Mago)

Szczerze mówiąc kiedy pierwszy raz usłyszałam tą piosenkę jako opening do NnM, to pomyślałam sobie, że „jest fajna, ale czegoś jej brakuje”. Mimo to ściągnęłam pełną wersję, wrzuciłam na komórkę (mimo posiadania iToucha jestem już okropnie przyzwyczajona do korzystania z mojego telefonu jako odtwarzacza muzyki… co zresztą nie jest takie dziwne bo specjalnie w tym celu zaopatrzyłam się w SE z serii W ;]) zaczęłam słuchać… i zanim się obejrzałam zauważyłam, że naprawdę mi się spodobała ^^ Zasada mówiąca, że „lubisz to co znasz” chyba się sprawdziła ;) „Fast Forward” natrętnie leciał mi przez parę dni, aż w końcu przyznałam, że jest fajny – prawdziwie uparty utworek xD

Na pewno jego największą zaleta jest fajna muzyka i bardzo przyjemny wokal (wielki plus do wokalisty – potrafi dobrze śpiewać po angielsku! ;) Chociaż co się dziwić, skoro jest z Kanady ^^). To taki bardzo leciutki rock, który nadawałby się do puszczania w radiu ^^ …bo jak wiecie polskie radia oprócz Eski Rock i Antyradia ograniczają się do dość mdłego popu (z małymi wyjątkami raz za czas, które tylko potwierdzają regułę) i jakiegoś amerykańskiego rapu :/ Z góry przepraszam wszystkich, którym to odpowiada, ale ja osobiście już mam tego dość <wzdycha>

W każdym bądź razie zapraszam na tłumaczenie, które swoją drogą przyprawiło mnie o ból głowy stopniem pokręcenia, także od razu zaznaczam, że nie jestem pewna czy jest poprawne, (wyjaśniam, że tytuł przełożyłam jako „przewijanie”, ponieważ tego zwrotu używa się np. w przeróżnych odtwarzaczach, jednak mogą też zapewne istnieć inne możliwości – cóż, ja postanowiłam skorzystać akurat z tej ^^), tekst i download. Jutro zaś czeka na nas już ostatni dzień „Tygodnia z Piosenką” – aż trudno uwierzyć, że to tak szybko przeleciało…

Read the rest of this entry

Event – Music: Kokia – Fate (Break Blade Movie)

Drogie Duchy… ta piosenka jest po prostu magiczna! Zaczarowała mnie kompletnie już po pierwszych dźwiękach – taka melancholijna, do tego ta orkiestra i piękny śpiew, jakby nie z tego świata… Nie wiem co w niej jest, ale mimo spokojnego, może trochę celtyckiego tchnienia (w niektórych fragmentach brzmi idealnie jak niektóre utwory/linie melodyczne Mike’a Oldfield’a! ^^), promieniuje tak niesamowitą energią i siłą, że potrafi zdmuchnąć z miejsca! ^^

Na dzień piąty eventu, jest to propozycja całkowicie inna od dotychczas zaprezentowanych – czasami dobrze jest odpocząć od mocniejszej muzyki i zrelaksować się przy czymś kompletnie innym (dlatego tak bardzo lubię soundtrack do Final Fantasy – niesamowicie mnie odpręża kiedy mam już dość wszystkiego :)).

Co się tyczy samego Break Blade – przebolałam to 1,2 GB, które zajmuje ten film/odcinek (jak zwał, tak zwał) i go ściągnęłam. Póki co leży na dysku i czeka na swoją kolejkę ;] Szczerze mówiąc fakt, że udało mi się wreszcie nadgonić Fairy Tail sprawia, iż może go w końcu obejrzę – manga już kilka razy mi się przewinęła przed oczami i postanowiłam sobie, że ją kiedyś przeczytam, ale skoro jeszcze tego nie zrobiłam, to może ten film mnie zmotywuje? ;]

Jednak ja tu gadu gadu, a utworek czeka – zapraszam na tekst i tłumaczenie (które jest malutkie i króciutkie) oraz download ^^

Read the rest of this entry

Event – Music: SxOxU – Funny Sunny Day [ver. Jap & Ang] (Katekyo Hitman Reborn!)

Moja prośba – nie zrażajcie się do tej piosenki po pierwszych dźwiękach ;) Na początku miałam do niej lekkie opory, ale od refrenu od razu mi się spodobała ^^ Jest taka pogodna, radosna, pełna życia!

Co prawda póki co nie mam nic wspólnego z serią KHR, ale pewna osóbka ostatnio mocno od niej uzależniona, poleciła mi kiedyś ten utwór jako „lekarstwo na chandrę” – miałam bardzo depresyjny nastrój + nerwy brały nade mną górę, ale co się dziwić. Noc przed odebraniem swoich wyników matury każdy miałby lekkiego stracha ;) W każdym razie na mnie „Funny Sunny Day” podziałało jak panaceum – zaczęłam sobie nucić pod nosem „Funny day Funny face Funny place…” i jakoś tak przestałam się przejmować :)

Dziś dostajecie także bonus – zrobiłam tłumaczenie tak do japońskiej jak i do angielskiej wersji tej piosenki. Chyba odrobinkę bardziej podoba mi się translacja dżapońskiej, ale ogólnie oba teksty są ok ;] Za to muzycznie japońska all the way! Angielskiej po prostu czegoś brakuje + wokalista totalnie nie umie śpiewać po englishu… lecz mimo to ją także wrzuciłam do downloadu.

Zresztą przekonajcie się sami ;) Ja zaś wracam do czytania D.Gray-Man, który ostatnio maksymalnie mnie wciągnął ^^

Read the rest of this entry