Pierwsze Wrażenie: Nurarihyon no Mago, Seikimatsu Occult Gakuin, Ookami-san to Shichinin no Nakamatachi

Dzisiejsza notka to prawdopodobnie ostatnie Pierwsze Wrażenie w tym sezonie <yupi!> Co prawda zastanawiałam się jeszcze, czy by nie napisać tekstu do „Hiyokoi”, ale nie wiem czy starczy mi chęci :) W każdym razie najważniejsze, że nareszcie jest jakiś sezon, w którym udało mi się napisać wszystkie zaplanowane wpisy <hura!> xD

Jako, że mamy właśnie koniec lipca, to z niecierpliwością wyczekuję kiedy pojawi się nowa lista z zapowiedziami na jesień :) Moim skromnym zdaniem to właśnie jesienne i wiosenne tytuły zazwyczaj okazują się największymi hitami, dlatego nie pozostaje nam nic innego jak zacierać rączki na to co studia przygotowały dla nas tym razem ;]

Tymczasem zaś przejdźmy do notki właściwej – postaram się przedstawić wam kolejne 3 diametralnie różne tytuły (action-shonen, horroro-komedię oraz komedio-parodię ;)) i namówić lub zniechęcić do ich oglądania ;P Zapraszam ^^

Nurarihyon no Mago – Odcinek 01

Rikuo to niezwykły chłopak – jest w 1/4 youkai (demonem), a jego dziadek chce by przejął po nim stanowisko głowy rodu demonów. Jemu jednak wcale a wcale taka perspektywa się nie podoba – pragnie żyć jak normalny człowiek i cieszyć się szkolnym życiem razem z przyjaciółmi. Pewnego dnia wybiera się razem z kilkoma osobami przeszukać pewien, ponoć nawiedzony, nieużywany budynek gimnazjum. Chłopak robi wszystko, aby jego znajomi nie zobaczyli rojących się tam na każdym kroku youkai, ale w końcu zostają zaatakowani przez jednego, bardzo agresywnego demona. Na szczęście zaprzyjaźnione youkai ratują swojego panicza z opałów, on jednak ciągle nie chce się zgodzić by przejąć władzę po dziadku i zostać głową rodu.

Musze przyznać, że strasznie mi się podobało!  Jakoś tak nie miałam za dużych chęci w ogóle zaznajamiać się z Nurarihyon no Mago, ale jak już stwierdziłam, że napiszę PW, to bez gadania musiałam go obejrzeć… i zdecydowanie nie żałuję! ^^

Jedyne co mnie frustruje to ogromna waga odcinków – jedna z wersji .mkv, to ponad 400 MB! Powariowali Ci fansubberze, czy jak?! Skończyło się na tym, że ściągałam takiego kolosa 360 MB <wzdycha> Całe szczęście, że już nie potrzebuję .mkv (do notki zawsze korzystam z tego formatu, ale w innych przypadkach, już mi aż tak nie zależy), bo bym chyba zwariowała (i dysk zapchała! ;p) – teraz mogę powęszyć i znaleźć coś mniejszego :)

Jednak wracając – sporo zajmujący odcinek ma jednak pewną wielką zaletę, wygląda rewelacyjnie ;) Naprawdę aż nie mogłam się napatrzeć! Sama kreska jest genialna, a tutaj mamy do tego jeszcze soczyste kolorki, wyraźne linie, fajnie zrobione sceny akcji… Ech, dla mnie bomba ^^ Muzyka jest, szczerze mówiąc, dość dziwna. OP (Monkey Majik „Fast Forward”), to taka specyficzna piosenka. Niby bardzo fajna, ale jest też takie poczucie, że gdyby była ciut mocniejsza, to sprawiła by lepsze wrażenie. ED za to (Katate☆Size „Sparky☆Start”) totalnie mi się nie podoba – po shonenie spodziewałam się kompletnie czegoś innego…

Fabularnie NnM daje radę – nie jest to typowe „BUHAHAHA JESTEM NIEZWYCIĘŻONY! ŚWIAT JEST MÓJ!”, ale bardziej coś na kształt „Mam moc, ale jej nie chcę”. Z reguły coś takiego lepiej rokuje na przyszłość, bo daje nam możliwość poznać bohatera, spojrzeć na rzeczywistość jego oczyma, zobaczyć dlaczego postępuje tak a nie inaczej itp. ;] Poza tym, o dziwo, normalna forma Rikuo nie jest totalną dziadygą jak to zwykle bywa w seriach, gdzie postać ma jakieś alter ego. Traktuję to jako wielki plus. Youkai jako tacy wydają się dość ekscentryczną, ale i sympatyczną zbieraniną, a Kana jako główna bohaterka płci żeńskiej nie zdążyła mnie jeszcze wkurzyć ;P Zastanawiam się tylko, kiedy dowie się prawdy o swoim przyjacielu, hmmm….?

Reasumując. Nurarihyon no Mago to moim zdaniem tytuł, który żaden fan serii akcji/shonenów (zaprawianych istotami nie z tego świata) nie powinien zignorować :) Mamy dobrą historię, pełną paletę barwnych postaci, a na ekranie sporo się dzieje ^^ Jeśli ktoś tak jak jak początkowo nie był przekonany, czy brać się za to anime, czy nie, to odpowiedź brzmi – należy spróbować, bo może spodoba wam się to tak samo jak i mnie :) W każdym razie po mangę sięgnę na pewno!

SCREENY

Seikimatsu Occult Gakuin (Occult Academy) – Odcinek 01

Maya to córka dyrektora pewnej szkoły, potocznie zwanej Akademią Okultyzmu. Na wieść, że jej ojciec nie żyje, dziewczyna przyjeżdża do placówki na uroczystości pogrzebowe. Jednak zamiłowanie jej zmarłego taty wymyka się spod kontroli, kiedy za pomocą taśmy, na której zostawił nagrane swoje ostatnie słowa, udaje mu się wywołać ducha. Jego ciało zostaje opętane przez zjawę, a cała szkoła znajduje się w ogromnym niebezpieczeństwie. Na szczęście Mayi udaje się zażegnać kryzys, ale przysięga ona po cichu, że doprowadzi do upadku Akademii Okultyzmu, która tak pochłonęła jej ojca, że zaprzepaściła jej nadzieje na szczęśliwe, rodzinne życie. Kiedy nad tym rozmyśla, nagle ze słupa światła, który pojawia się tuż przed nią, wynurza się nieznajomy, nagi mężczyzna!

Podoba mi się! I to bardzo! ;] Początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona, ale moje obawy się szybko rozwiały – Occult Academy, to zdecydowanie jedno z lepszych anime tego sezonu, które moim zdaniem bije Shiki, obracające się w podobnej tematyce, na głowę ;D

Graficznie jest ładnie, choć specyficznie. Początkowo myślałam, że nie spodoba mi się design, ponieważ niektóre postacie wyglądają bardzo dziwnie (patrz: czerwonowłosy różdżkarz), ale na szczęście są to tylko wyjątki. Reszta jest przyjemna w przyswojeniu – Maya (i inne bohaterki) prezentuje się bardzo fajnie, duchy i inne nadprzyrodzone problemy są obrzydliwe i brzydkie tak jak powinny, a animacja wydaje się być na niezłym poziomie (ciekawie wygląda poruszanie się opętanych – tak nienaturalnie, choć w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;]). Muzyka także daje radę – bardzo podoba mi się OP (Shouko Nakagawa „Flying Humanoid”) i mam zamiar go przetłumaczyć, zaś ED (Ayahi Takagaki „Kimi ga Iru Basho”) choć nieco wolniejszy, także jest w porządku ^^

Ogólnie rzecz biorąc bohaterów łatwo polubić – Maya ma fajny charakter z tym swoim sceptycyzmem i aurą „lepiej się do mnie nie zbliżać”, a jednocześnie ogromną wiedzą i wielką gadatliwością ;) Jeśli chodzi o gatunki, to komedię łatwo dostrzec i faktycznie jest zabawna :) Przynajmniej mnie zdarzyło się kilka razy parsknąć śmiechem. Za to tytuł ten raczej nie straszy – nie sądzę by sposób przedstawienia i ogólny klimat tego anime był w stanie mnie ruszyć. Powiedzmy, że w tym wypadku słowo „horror” odnosi się po prostu do występowania duchów/potworów/innego tałatajstwa, a nie do nastroju, w którym drżymy z przerażenie ;]

Na koniec powiem tyle, że warto zakręcić się wokół Seikimatsu Occult Gakuin – jest do naprawdę dobra seria, która w lekko kuriozalny sposób zaznajomi nas z przypadkami czysto nie z tego świata :) Ja jestem za ^^ Btw, totalnie rozwaliło mnie ostatnie kilka sekund już po endingu i preview – „Duchu, kosmici, itp. nie istnieją… chyba, że w nie wierzysz” ;]]]

SCREENY

Ookami-san to Shichinin no Nakama-tachi – Odcinek 01

Ookami to groźnie wyglądające dziewczę o wnętrzu typowego tsundere, która razem ze swoją partnerką Ringo należy do Baśniowego Banku – szkolnej organizacji, która zajmuje się rozwiązywaniem problemów swoich uczniów. Pewnego dnia zgłasza się do nich dziewczyna, która chce przeszkodzić jej kontuzjowanemu senpajowi w złożeniu rezygnacji z klubu tenisa. Aby udowodnić swoją wartość, sprawą ma się zająć nowy, a do tego okropnie nieśmiały, chłopak w teamie – Ryoushi, który to dzień wcześniej zebrał się w sobie i wyznał Ookami miłość. Choć nie wszystko idzie po myśli Baśniowego Banku, jakimś cudem udaje im się wywiązać z zadania. Morino zostaje zaakceptowany, a Książę Tenisa znajduje swojego kopciuszka ;)

Niezłe, naprawdę niezłe ;D Kiedy w opisie serii czytałam o rzekomych nawiązaniach do przeróżnych bajek, to trochę nie wiedziałam jak by to miało niby wyglądać, a okazało się, że z użyciem dość kuriozalnego poczucia humoru sprawnie wpleciono wątki z np. Kopciuszka (w tym odcinku) w zwyczajną szkolną rzeczywistość ^^ Dziewczyna pędząca w dziwnej dyniowej karocy, zaprzężonej w… rower xD Zasadzająca kopa senpajowi chodzącemu o kulach, gubiąca trampka, po którym później „Książe Tenisa” stara się odnaleźć swojego „kopciuszka” – test na „kopnij mnie!”, aby sprawdzić czy aby na pewno znalazł właściwą osobę. Leżałam! <śmiech> Aż chciałoby się rzec „tak głupie, że aż śmieszne” xD

Obsada nie jest zbytnio odkrywcza – Ookami wygląda jak córka głównych bohaterów z Toradora! ;) Aparycja odziedziczona po Taidze, a groźny wyraz twarzy po tatusiu ;P Do tego jest to tsundere jakich wiele. Chłopak to ciapa kompletna, która chce się zmienić dla swojej miłości + mamy kilku osobników w roli „wsparcia”. W sumie najfajniejszą rolę ma tutaj narratorka, która głosem staruszki/wiedźmy wtrąca dość często swoje trzy grosze do opowieści, dodając jej humoru i błyskotliwości ;)

Graficznie jest w porządku (kolorowo, całkiem niezły projekt postaci, nie razi w oczy), muzycznie też – openingu w pierwszym odcinku nie było, ale piosenka, która grana była podczas endingu (May’n „Ready Go!”), to tak naprawdę OP (bo prawdziwy ED leci dopiero od 2 odcinka). Utworek jest fajny, ale co się dziwić – May’n tworzy niezłą muzykę ^^

Podsumowując – polecam tą serię wszystkim osobom, które poszukują fajnej komedii, ja natomiast wrzucam Ookami-san na on-hold – tego typu tytuły wolę oglądać hurtowo, dlatego z dooglądaniem poczekam sobie aż wyjdą wszystkie odcinki. Cotygodniowe czekanie mogłoby sprawić, że mój entuzjazm przeminąłby na rzecz lekkiego znudzenia, więc lepiej będzie to na razie zostawić ;)

SCREENY


Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 31 Lipiec 2010, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: