Pierwsze Wrażenie: Shukufuku no Campanella, Shiki

Ostatnio cierpię na jakieś dziwne niedospanie – oczka mi się kleją niemiłosiernie, a przecież powinnam być wyspana! Ech, to pewnie przez ciśnienie – pogoda jest okropna, to i nie ma się ochoty na nic innego niż żeby tylko się położyć i zasnąć ;)

Jednak ja tak łatwo się nie poddaję! Żeby się trochę rozbudzić, postanowiłam popracować, czyli napisać kolejne Pierwsze Wrażenia ^^ Dziś na tapetę idą Shukufuku no Campanella oraz Shiki – jedno to anime będące adaptacją eroge, drugie zaś horroro-thriller. Prawdziwa mieszanka wybuchowa, ale z drugiej strony duża rozbieżność gatunkowa może pomóc każdemu wybrać sobie coś dla siebie ;)

Zapraszam do czytania, ja zaś zmykam oglądać Yumeiro Patissiere – niesamowicie wkręciłam się ostatnio w tą słodziutką serię o słodyczach ;D

Shukufuku no Campanella – Odcinek 01:

Leicester to złota rączka miasta Ert’Aria, a jednocześnie miły i przystojny młodzieniec, dość popularny wśród pań. W dzień pewnego festiwalu, spacerując po mieście razem ze swoją przyjaciółką Cariną, poznaje wiele nowych przedstawicielek płci pięknej. Po zmroku wszyscy udają się na dach kościoła, by obserwować stamtąd deszcz meteorytów, który ma miejsce raz na siedem lat. Kiedy jeden z meteorytów, będący czymś ala wielka kula energii, uderza w dach kaplicy, chłopak biegnie sprawdzić co się stało. Na miejscu znajduje śpiącą dziewczynę, która po przebudzeniu wita go radosnym okrzykiem „Tata!” i rzuca mu się na szyję!

Spoglądając na anime od strony technicznej, to ciężko mu coś zarzucić – wygląda bardzo ładnie i kolorowo ^^ Sprawia to, że oglądanie jest przyjemne dla oka. Muzycznie jest ok – ED (Miyuki Hashimoto „Mirai Kaikisen”) jest szybką piosenką z kategorii „do posłuchania”, zaś OP (Aki Misato „Shiawase wa Tsuki Yori Takaku”), cóż… niestety póki co go nie było (pojawia się dopiero od 2 odcinka).

Fabularnie z opisów SnC zapowiadał się nieźle, ale ciężko mi stwierdzić co z tego tak naprawdę wyniknie. Jak na razie widać z kilometra, że jest to produkcja oparta na eroge, jako że nie brakowało akcentów ecchi. Do tego grupkę ślicznych dziewczątek (choć muszę przyznać, że całkiem sympatycznych ^^) kręcących się wokół naszego bohatera (którego da się polubić, ponieważ nie jest fajtłapowatym nieudacznikiem jak to zwykle bywa w haremówkach ;)) trudno nie zauważyć ;] Teraz się tylko tak zastanawiam – w którą stronę pójdą autorzy tejże serii? Czy postanowią rozwinąć historię magii/automatów/gildii, która daje całkiem fajne możliwości jeśli by tylko dobrze to poprowadzić, czy skupią się na wątku miłosnym i zrobią z tego niestrawną papkę? Hmmm…

Muszę jednak przyznać, że oglądało się nawet nieźle, choć momentami lekko przynudzało. Taka trochę do bólu słodka sielanka (miejmy nadzieję, że pojawienie się nowej, tajemniczej dziewczyny rozkręci fabułę). Chętnie zostanę przy Shukufuku no Campanella (czyli „Błogosławieństwie małego dzwoneczka” ^^) jeszcze na parę odcinków, żeby zobaczyć co z tego wyjdzie ^^ Z niecierpliwością czekam także na jakiś popis magiczny, bo w tym epizodzie niestety nie było nam dane tego oglądać.

W każdym razie jest to lekkie anime, które nie jest arcydziełem, ale nie irytuje – na chwile obecna otrzymuje ocenę 6/10 (MALowskie „fine”) + postanowiłam mu jeszcze dać szansę :)

SCREENY

Shiki – Odcinek 01

Megumi to licealistka, która marzy o stylowym życiu w wielkim mieście, tymczasem skazana jest na maleńką, nudną wieś o nazwie Sotoba, której szczerze z tego powodu nienawidzi. W sumie interesują ją tylko dwie rzeczy – niesamowity, zamko-podobny dom w europejskim stylu, do którego wprowadziła się pewna tajemnicza rodzina oraz Yuuki – chłopak, w którym jest zakochana lecz bez wzajemności. Jednego dnia w mieścince zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Ludzie giną z niewyjaśnionych przyczyn, zaś Megumi znika po tym jak zapuszcza się w tereny europejskiej posiadłości. Po wielu godzinach poszukiwań zostaje odnaleziona, ale wydaje się, jakby pozbawiono jej całej chęci życia. Nie mija wiele dni, a dziewczyna umiera…

Trudna sprawa, ponieważ Shiki tak naprawdę ciężko jednoznacznie określić. Pierwsza połowa odcinka trochę mnie zawiodła, bo była najzwyczajniej nudna. Megumi to istota, która i świętego wyprowadziłaby z równowagi + wydawało się, że tak naprawdę nie wiadomo jaki jest w ogóle cel, dla którego mamy to anime oglądać. Na szczęście druga cześć znacząco poprawiła wrażenia – w końcu dostajemy niewyjaśnione zdarzenia, tajemniczą rodzinę, lekkie dreszcze. Zdecydowanie nie można się zrażać po początku, ponieważ wystarczy odrobina cierpliwości, a wolny start zostanie nam wynagrodzony ;]

Najważniejsza rzecz, na jaką zwracałam, przy tym tytule uwagę, to „straszy, czy nie straszy?”. Od dawna poszukuję porządnego anime-horroru, ale ciężko mi znaleźć coś, co potrafi mnie przerazić (chyba widziałam już za dużo horrorów ;)). W tym wypadku też się to za bardzo nie udało, ale za to seria ta jest niezła w tworzeniu nastroju niepokoju, co bardzo mi się podoba! ^^ Póki co odpowiedź brzmi „nie straszy”, ale z adnotacją, że „dobrze radzi sobie w pozbawianiu widza poczucia bezpieczeństwa, wywoływaniu lekkich obaw oraz zaniepokojenia”. Jak dla mnie jest to ogromny plus :)

Grafika, to najsłabsza strona Shiki. Postacie mają bardzo specyficzny design, do którego naprawdę trzeba się przyzwyczaić. W sumie najgorsze są chyba włosy – kto u licha wymyślał postaciom te fryzury? <wzdycha> Muzycznie też nie bardzo trafia w moje gusta – mimo że OP (Buck-Tick „Kuchizuke”) ma naprawdę fajną i klimatyczną animacje, to piosenka jest okropnie dziwna i zdecydowanie nie byłabym w stanie tego tak normalnie słuchać. ED (Nangi „Walk no Yakusoku”) to spokojny, smętny utworek. Trochę gryzie mnie głos wokalistki.

Ogólnie rzecz biorąc polecam, jeśli szukacie niezłego thrillera, a grafika nie jest dla was najważniejsza wartością ;) Na razie daję takie trochę naciągane, ale 7/10 (MALowskie „good”).

SCREENY


Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 25 Lipiec 2010, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 5 komentarzy.

  1. pierwsze dodaje do listy „do obejrzenia”, drugi PRZERAŻA mnie grafiką. Jest tam dla mnie zbyt dużo różowego i szarego. Oczy (ważna rzecz w anime :P) też mi się nie podobają, więc daruje to sobie… Ale to pierwsze to może być ciekawe :)

    • Niech różowy Cię nie zraża – ta dziewczyna i tak ginie po pierwszym odcinku [śmiech] ;P
      Najbardziej zaś mnie rozbroiło to, że różowowłosa wzdychała do niebieskowłosego – dlaczego w anime zawsze tak dobierają kolorystycznie postacie? ;) NiebieskiXróżowy to jest jakiś „fate paring”, czy jak? xD

      Ogólnie jest tak – SnC ma ładną grafikę i taką sobie fabułę, zaś Shiki ma fajną fabułę i taką sobie grafikę. Przy wyborze, to już zależy co kto lubi ;)

      Pozdrawiam ^^

  2. „Czy postanowią rozwinąć historię magii/automatów/gildii, która daje całkiem fajne możliwości jeśli by tylko dobrze to poprowadzić, czy skupią się na wątku miłosnym i zrobią z tego niestrawną papkę?”
    Właśnie tak. Od drugiego odcinka idziemy już w stronę gildii i naprawdę fajnie przedstawionego wykonywania misji.

    A poza tym nie będę się powtarzać, gdyż te serie również zawarłam w PW na moim blogu ;) Tym razem jednak w większości zgadzam się ze Shouri, więc po „wrażenia przeciwne” zgłaszać się do mnie nie można *puszcza oko*

    Pozdrawiam <3

  3. Yo. Co do Shiki to póki podsumowałbym po 2 epkach to anime podobnym słowem jak tytuł, czyli „siki”. Styl trąci myszką, autor mangi ten sam co Soul Huntera, ale tam wygląd postaci mógł być ekscentryczny, ale tutaj to wygląda idiotycznie. Zapowiada się póki co jak jakieś popłuczyny po Higurashi, wiocha, tajemnicze zgony i takie tam;].
    Pozdro^^

  4. @Lavinnia
    Obejrzałam też drugi odcinek i faktycznie seria jest w porządku i idzie w tą „lepszą” stronę ^^
    W końcu sie zgadzamy, prawda? ;D

    @ZigZag
    Czy ja wiem, czy jest aż takie złe? – faktycznie obejrzałam 2 odcinek i moje ocena trochę poleciała w dół, ale raczej dooglądam Shiki do końca. Oprócz okropnego wyglądu postaci i całej reszty, wcale nie jest tak tragiczne ;] Może jeszcze wykrzesa z siebie trochę lepszy klimat w kolejnych epizodach ;)

    Pozdrawiam ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: