Kobato – Odcinki 08-16

Mówi się, że stara miłość nie rdzewieje. Chyba z anime jest to samo – możesz się zmęczyć, możesz stracić zainteresowanie, ale kiedy znów je ujrzysz wszystkie dawne uczucia wracają do Ciebie ze zdwojoną siłą ^^ Nie pamiętam już kiedy ostatni raz przysiadłam przed monitorem z zamiarem obejrzenia jakiegoś epizodu, ale fakt, że się w tym tygodniu rozchorowałam i cierpiałam na mnóstwo wolnego czasu tchnął we mnie myśl, że może fajnie byłoby na coś rzucić okiem. To był zdecydowanie jeden z moich genialniejszych pomysłów ostatnich czasów ;D

Swoją drogą, to jestem dziś w niesamowicie dobrym nastroju xD Dwie rzeczy wywołały u mnie taki napad śmiechu, że aż brat przyszedł spojrzeć, czy się przypadkiem nie duszę ;P Pierwsza z nich, to hasło po jakim została wyszukana moja strona – absolutny hit! Możecie mi powiedzieć jakim cudem google zaklasyfikowało mnie pod „jak zrobić strój królika dla dziecka”? Bo ja nie wiem… ale miałam z tego powodu niesamowity ubaw! Druga, to przypadkiem znalezione przeze mnie meme do Dragon Age’a (mówiłam, że jestem maniakiem i niestety musicie się z tym pogodzić ;D). Dobre duchy, już dawno się tak nie śmiałam! Jeśli zmieńcie sobie kolor włosów postaci na ciemno-czerwony i odejmijcie tatuaż, zobaczycie jakby wyglądało moje meme <chichot> …nadal mam problemy z opanowaniem się – musicie mi wybaczyć, każdy ma prawo do odrobiny głupoty xDDD Ale ze mnie fangirl – dopiero teraz to widzę ;D

ODCINEK 08:

Kobato przypadkiem natyka się na małego kotka i stara się znaleźć mu nowy dom. Chiho i Chise bardzo chciałyby go zatrzymać, ale jest to zabronione w ich mieszkaniu. W końcu szczęśliwie udaje się znaleźć Milk’owi nowego właściciela.

Bardzo sympatyczny odcinek – kotek jest okropnie słodki! Dobrze zrobione zwierzęta w anime, to coś co się rzadko widuje. Ech, aż sama chciałabym mieć zwierzaka ^^ Trochę irytujący jest fakt, że Fujimoto już w tym odcinku miał okazję usłyszeć śpiewającą Kobato – to dość ważny fakt dla fabuły, ale wierzę, że Pani Ohkawa, czyli współtwórczyni mangi Kobato, wie co robi ;)

ODCINEK 09:

Nasza bohaterka stara się pogodzić dwie dziewczyny które kiedyś były bardzo bliskimi przyjaciółkami, ale ich zainteresowania, które były skierowane w innych kierunkach sprawiły, że zaczęły się one od siebie oddalać. Całe szczęście w końcu udaje im się dojść do porozumienia.

Teoretycznie jest to zwykły filler. Oczywiście bardzo przyjemnie pokazuje przyjaźń i problemy z nią związane… trochę nawet mi się po nim smutno zrobiło bo przeżyłam coś podobnego. Moja droga i mojej najbliższej przyjaciółki jakby się rozeszły i mam wrażenie jakbyśmy teraz niezupełnie potrafiły znaleźć wspólny język. Okropnie tego żałuję, ale za bardzo nie wiem co z tym zrobić :( Ech… Btw, jedyne co zapamiętałam z tego odcinka, to często powtarzające się słowo „nakayoshi”, oznaczające, że ma się z kimś bliski związek (np. bliski przyjaciel). Automatycznie skojarzyło mi się czasopismem, chyba już jestem porządnie odchylona ;)

ODCINEK 10:

Sayaka opowiada Kobato o Fujimoto kiedy był mniejszy. Okazuje się, że jest on sierotą i został przygarnięty przez rodzinę Sayaki. Zawsze był strasznie zamknięty w sobie i wydawał się nieuprzejmy, ale w głębi serca jest bardzo miły. Ciepło jego nowej rodziny powoli zaczęło go otwierać na świat.

Mały Fujimoto jest całkiem uroczy ^^ Fajnie, że zrobili taki odcinek – nie przypominam sobie, żeby w mandze takie rzeczy były głębiej tłumaczone. Naprawdę powoli zaczyna do mnie dochodzić, że to wygląda tak, jakby manga i anime miały się w pewnym stopniu uzupełniać ^^ Do tego końcówka była genialna, kiedy to Kobato oznajmiła Kiyokazu, że „był słodziutki kiedy był mały” xD

ODCINEK 11:

Kobato postanawia znaleźć sobie pracę na pół etatu, żeby jakoś pomóc w spłaceniu długu przedszkola. Ląduje w cukierni, gdzie pomagać ma jako sprzedawczyni. Przy okazji udaje jej się rozwiązać nieporozumienie jakie wynikło pomiędzy szefem Uedą i jego pomocnicą Yumi.

Ueda i Yumi nie kojarzą wam się przypadkiem z Chobitsów? Chitose, bliźniaczki, a teraz ta dwójka – wcześniej nie zwróciłam uwagi, że Kobato ma tak wielki crossover z Chobits. Oczywiste jest połączenie z Wishem, ale to? Chyba Panie z CLAMPu po prostu nie potrafią sobie odpuścić xD

ODCINEK 12:

Ginsei kradnie buteleczkę Kobato. W pewnym momencie chce ją nawet rozbić, ponieważ liczy, że tym sposobem zmusi Ioryogiego do powrotu do ich świata. Ten jednak nie chce się poddać ze względu na Kobato i udaje mu się odzyskać cenną flaszeczkę.

Ten odcinek zdecydowanie był ważny! W końcu dokładnie przedstawiono podział świata na niebo, piekło, świat ludzi i świat duchów (do którego należy np. Ioryogi czy Ginsei). Genialnie było znów zobaczyć starych znajomych z Wisha ^^ Do tego nie wiem czy było to powiedziane w mandze, ale dowiadujemy się, że Ioryogi złamał pakt o nieagresji z niebem (czyżby to on był tym Królem świata dusz?), ponieważ chciał coś stamtąd zdobyć. Mała aluzja do Kokuyo i jego porwania Hisuiego sugeruje, że zapewne nasz pluszak zakochał się w aniele ;) Ciekawe ^^ A właśnie! Kiedy Kiyokazu rzucił Ioryogiemu, udającemu maskotkę, takie zabójcze spojrzenie, wróciły to mnie wspomnienia z CCSa ;) Touya i Kero rox! xD

ODCINEK 13:

Kobato dowiaduje się, że z powodu nowego zagospodarowania okolicy, ma zostać zwalone potężne drzewo Ginko. Dziewczyna nie chce się z tym pogodzić, ale Kohaku uświadamia jej, że drzewo jest szczęśliwe, że przez tyle czasu mogło czuwać nad mieszkającymi tam ludźmi. Po wysłuchaniu piosenki Kobato i Kohaku, drzewo odchodzi na zasłużony spoczynek…

Szczerze mówiąc kiedy w tym odcinku zobaczyłam buteleczkę Kobato z konpeito, pomyślałam sobie „co jest u licha grane?!”. Scenarzyści zrobili nam potężnego time-skipa. Pomijając jednak ten fakt muszę stwierdzić, że jest to chyba najlepszy filler jaki widziałam – naprawdę okropnie podobał mi się ten odcinek! ^^ Duet Kobato i Kohaku wyszedł ślicznie, końcowe fujibato wywołało wielki uśmiech na mojej twarzy, no i znów została pobudzona moja ciekawość, ponieważ wróciło do mnie pytanie, które zadaje sobie od początku zetknięcia się z tą serią – „kim tak naprawdę jest Kobato?”. Nie wiem, czy w mandze też było wspomniane, że utraciła wspomnienia, ale zdecydowanie zgadza się fakt apropo tego, że nie może zdjąć swojego kapelusza. Coraz większy sens ma dla mnie teoria, którą kiedyś czytałam, mówiąca o tym, że Kobato to gołąb zamieniony w człowieka, a kiedy zdejmie kapelusz znów wróci do swojej pierwotnej formy. Umarł jej właściciel kiedy jeszcze była ptakiem, dlatego ona także chce udać się do nieba (to jest jej życzenie). Brzmi strasznie sensownie i CLAMPowo, ale mam wrażenie, że te wredne baby zaserwują nam jeszcze coś takiego, że wszyscy pospadamy z krzeseł ;P

ODCINEK 14:

Kobato i Fujimoto pomagają Keicie, chłopczykowi, który uciekł z domu, pogodzić się z opuszczeniem starego domu i wrócić do rodziny. Wydaje mu się, że jego dziadek go nie znosi, ale tak naprawdę staruszek po prostu bardzo martwi się o swojego wnuka.

Czyżby nieoficjalna randka? ;P Zostało jeszcze tylko 10 odcinków, więc wydaje mi się, że scenarzyści postanowili wreszcie ruszyć wątek romantyczny ^^ Do Kobato w końcu dotarło, że Fujimoto nie jest taki wredny jak się wydaje… choć kocham to jej wymruczane pod nosem „ijiwaru” (jap. wredny, złośliwy, niemiły), kiedy jej czymś dopiecze xD Ogólnie epizod mało odkrywczy (raczej każdy z was zna choć jedną osobę o tym typie charakteru ;)), ale oglądało się przyjemnie.

ODCINEK 15:

Sayaka jest chora! Kobato strasznie się tym martwi i upiera się, że „ludzie mogą umrzeć nawet od najmniejszych rzeczy”. Razem z Fujimoto opiekują się Sayaką, która na szczęście szybko wraca do zdrowia.

W końcu wykorzystali do czegoś Schuichiro ;) Szczerze mówiąc nie darzę go szczególną sympatią, ale dobrze wiedzieć, że nie tylko Kohaku jest tutaj zapożyczony z Wisha. Ogólnie rzecz biorąc zastanawiam się, czy Kouryuu też się kiedyś pojawi – byłoby fajnie! xD Btw, czy ja coś nie wspominałam o rozwijaniu wątku romantycznego? ;] Scena z Kobato wypłakującą się Fijimoto była bardzo ładna, ale nie spodziewałam się czegoś tak… jakby to nazwać… „odważnego”? Dobrym podsumowaniem było to, że w tym odcinku to serce Kobato zostało uleczone ^^ Ciekawy pomysł bo tego w mandze nie było! Interesuje mnie też to uparte twierdzenie naszej niezdary, że niektórzy ludzie łatwo umierają – to by znaczyło, że przytrafiło jej się już coś takiego w przeszłości…

ODCINEK 16:

Kobato udaje się namówić Sayakę, żeby zorganizować w przedszkolu bazar i tym sposobem zebrać pieniądze na spłacenie długu. Okiura, czyli mąż Sayaki i jednocześnie mężczyzna, u którego ośrodek jest zadłużony, chce pokrzyżować im plany, ale na szczęście entuzjazm naszej bohaterki ratuje sytuację!

Panie i Panowie – wreszcie to nie filler! <hip hip hura!> Btw, już od kiedy czytałam mangę zauważyłam taką dość ciekawą tendencję. Nie wydaje wam się, że Sayaka to największa fanką fujibato spośród nas wszystkich? (A było w tym odcinki duuuużo fujibato ^^) Ja np., mam wrażenie, że krok po kroku chce ona spiknąć tą dwójkę ze sobą xD Idąc dalej – Okiura do bólu przypomina mi Faya z TRC! Ciągle uśmiechnięty, sprawiający wrażenie miłego lekkoducha, ale tak naprawdę ukrywający jakąś tajemnicę. Nie potrafię się powstrzymać, żeby nie kojarzyć jego głosu z Royem z FMA! Scena z „niezidentyfikowaną formą życia” porządnie mnie rozbawiła – późniejsze nawiązanie o masowej produkcji, także było genialne! ;D


Właśnie tak spoglądam na ilość tekstu, którą wyprodukowałam i nawet mnie to przeraża xD Mam nadzieje, że nie zanudziliście się na śmierć przy tych moich wywodach – ja np. miałam spory ubaw w takiej niecodziennej formie opisu ^^ Od przyszłego odcinka już mam zamiar oglądać Kobato regularnie (porządnie się wkręciłam w tą serię!), dlatego notki powinny wrócić do standardowej koncepcji :) Nie wiem jeszcze co zrobię z SC – muszę ściągnąć zaległe epizody, a potem się zobaczy… choć prawdopodobnie wypróbuję tą samą metodę, którą widzicie powyżej ;) Póki co zaś życzę udanego weekendu i zmykam zrobić sobie gorącą, malinową herbatkę ^^ …może później poszukam mojego szkicownika i coś narysuję? Hmm, zbyt długie przesiadywanie na dA chyba dziwnie na mnie wpływa ;]

PS: Na koniec jeszcze dosłownie kilka obrazków – podobały mi się te ujęcia i nie mogłam się powstrzymać, żeby nie zrobić screenów ^^

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 5 lutego 2010, in Anime, Kobato and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 8 Komentarzy.

  1. Gdyby nie obecność postaci z Wisha to chyba walnęłabym ci tu tekst „E tam, ja to pobiorę, jeśli będzie miało w miarę mało epizodów i obejrzę”. Ale jednak tego nie powiem ;P https://dreamuniverse.files.wordpress.com/2010/02/underworld.jpg ten screen uratował wprost wszystko! Tak strasznie podobały mi się te kotki i ich pan w mandze, że byłam zawsze strasznie ciekawa, jak ujęliby ich „wyjście” i te pocałuneczki-nagrody w anime ^^ Ale na razie chcę sobie obejrzeć przyjemne produkcje typu Lucky Star, TAMnI, Special A czy coś innego, co już widziałam, choćby mały począteczek ^^ Mam nadzieję, że ułoży mi to jakieś trzymanie na równi m&a i dram&JMovies. Po prostu nie chcę spuścić m&a ani o krok niżej, więc potrzebuję jakichś motywujących produkcji ^^ A potem Fairy Tail i Kobato. ;d

  2. Kurczę, po tylu rekomendacjach chyba i ja wezmę się za Dragon Age. Tylko taka różnica, że jeśli już to w wersji na Xboxa. Mam nadzieję, że niczego nie popsuli w stosunku do wersji PC.

    Co do Kobato to gdy obejrzałem pierwsze zapowiedzi to reakcja była jedna: bleee. Jednak gdy wziąłem się za oglądanie to okazało się, że nie jest tak źle. Mam zamiar na poważnie wziąć się jej oglądanie gdy wyjdą już wszystkie odcinki. Na razie muszę dokończyć Gundam Seeda :D

  3. Hmm nie wiedziałem że dragon age jest na Xboxa, ciekawo jak sterowanie:P Co to kobato to bardzo podoba mi sie Clampowska kreska. Aha i jeszcze pytanko do shouri, jak z kartą graficzną??:P Zamierzasz już jakąś kupić??

  4. Zabieram się za ten komentarz już od dłuższego czasu (nie mówiąc o poprzednich notkach – co wreszcie chciałam skomentować, to się okazało, że napisałaś następną i oczywiście już mi się nie chciało). Ale jak to z moją motywacją jest… no trudno.

    Na wstępie – dzięki za szybkie przypomnienie o czym te odcinki były. Mimo wszystko, oglądanie co tydzień ma swoją wadę.

    Ep.8: Słodziutki. Czasami mam wrażenie, że twórcy szukają jakiś dróg do pozwolenia Kobato śpiewać. A, i trochę zdziwiło mnie, że Chiho i Chise zasnęły potem… W przypadku niemowlaka – ok, ale one zaś takie malutkie nie są.

    Ep.9: Oglądając to zastanawiałam się, po co ludzie zdobywają przyjaciół, znajdują miłość, skoro to przysparza tylu cierpień? Jaki jest w tym sens? Czy nie lepiej czasami byś samotnikiem? Nie potrafię tego zrozumieć. Odcinek bardzo udany, jak na filler. Smutny, a przy tym z ładnym endingiem.

    Ep.10: Podpisuję się pod słowami “Fujimoto był słodziutki, kiedy był mały”. Z tym wzajemnym uzupełnianiem się to dobra uwaga, bo w zasadzie faktycznie tak jest. Czego (jeszcze?) nie było w mandze, jest (już) w anime. To dobrze? Nie wiem, ale na razie mi odpowiada.

    Ep.11: Żadna rewelacja. Podobne sceny były w Chobits, no nie? Ogólnie to się wynudziłam. No ale są lepsze i gorsze momenty.

    Ep.12: Te momenty jak wszyscy wiązali pluszakowi tą wstążkę były zabójcze xD Odcinek milutki i całkiem ciekawy. Wreszcie coś ciekawszego zaczyna się dziać (chociaż były podobne-poziomem odcinki).

    Ep.13: Ewidentnie mój faworyt pod względem fillerów! Nareszcie coś, co nie tylko przykuwa uwagę, ale naprawdę działa na emocje. Przepięknie wykonany (ujęciami drzewa będę się zachwycać na wieki) i wspaniale “oddany” (chodzi mi o sposób, w jaki przekazali nam ideę). Duet Kobato-Kohaku to normalnie cud miód. Więcej takich rzeczy!

    Ep.14: Niby nic, a swój urok ma. Mnie się odcinek podobał. Dużo ostatnio tych chwytów Fujibato…

    Ep.15: Zdanie “W końcu wykorzystali do czegoś Schuichiro” mnie rozbroiło xD Wyszło na to, że Shuu jest rzeczą ;) Nie lubiłaś go? Jak dla mnie był sympatycznym bohaterem. Wreszcie ktoś, kto się “nieco odbija od schematów”. Sam odcinek raczej smutny. Czyżby Kobato kogoś straciła “z błahej choroby”?

    Ep.16: Ludzie, święci, wszyscy którzy nad nami czuwacie: dzięki wielkie!!! Jak usłyszałam słowo “bazar” to myślałam, że się popłaczę ze szczęścia. Co jak co, ale to co stworzą te głupie baby, zawsze będzie lepsze niż epizody anime-oryginal. Wreszcie~ Genialnie ukazane, chociaż miałam wrażenie, że czegoś tu brak – chyba to przez malutką zmianę względem mangi (naprawdę niewielką). Oby więcej takich zmian.

    Jeśli zamierzasz oglądać Shugo Charę hurtowo, to naprawdę Ci współczuję. Dla mnie te 15 minut (Pucchi Puchi i część live action już pomijam) w tygodniu to masakra, niech nam wreszcie oddadzą starą Shugo Charę, “nie taką dziecinną”, bo to, co to anime teraz prezentuje to istny koszmar. Jakim cudem PEACH-PIT się na to zgadzają…

    Miałam o czymś jeszcze napisać, ale niestety brawa dla mojej pamięci (czyt.: znowu nie pamiętam), więc napiszę coś, co mnie od dawna nurtuje: obraziłaś się na mnie o coś? Bo jeśli zrobiłam coś złego lub czymś Cię uraziłam, to miło by było chociaż wiedzieć. Nie lubię konfliktów, dlatego pytam. Pozdrowionka.

  5. Hmm jeżeli ci chodzi o o gg to chyba Shouri narazie nie ma działającego kompa, dlatego nie odpowiada. Jeżeli chodzi Shugo Charę to nie oglądam, to chyba bardziej dziewczęca seria jest. :)

  6. @Aikee
    Chcesz zabrać się za Lacky Star? W takim razie zrób coś proszę dla mnie! Jeśli już je obejrzysz, to bardzo prosiłabym o opinię ^^ Słyszałam tyle różnych głosów, że nie wiem co o tej serii myśleć ;)

    @wruuth
    Tutaj Ci nie odpowiem – nie posiadam xboxa, ale… jakoś nie widzę grania w DA na padzie ;] Po za tym nie musisz się aż tak mną sugerować – to, że ja jestem bez reszty zakochana w tej grze wcale nie oznacza, że inni też tak to muszą odczuwać (choć faktycznie DA zebrało sporo nagród typu „gra roku”, albo „rpg roku”, więc może coś w nim faktycznie jest ^^)

    Obejrzenie całego Kobato na raz, faktycznie będzie dobrą metodą – zdecydowanie mi się lepiej ogląda tą serię hurtem, niż co tydzień po jednym epizodzie ;) Gundam Seeda mam w planach, ale kiedy ja na to znajdę czas…?

    @SmokLares
    Też mnie właśnie frapuje jak zrobili w DA sterowanie za pomocą pada… pewnie kierujesz główną postacią , a guziczkiem przełączasz się pomiędzy resztą, albo coś takiego ;]

    Co do karty – na szczęście już mam porządną ^^ Zainwestowałam w Redeona 4670 :) Żadnej lepszej niestety nie mogłam kupić bo nie zamontuje jej na mojej starej płycie głównej [wzdycha] Póki co pożyjemy zobaczymy, ale zdecydowanie w przyszłości muszę kupić nowego kompa…

    @Nati
    Słońce! Boże broń! Na co ja bym się miała na Ciebie obrazić! Ja Cię uwielbiam przecież xD
    A tak na bardziej poważnie – raz to faktycznie miałam problem z kompem. Notki pisałam na lapku, a dodawałam je jak tylko dorwałam się do neta, dlatego na jakąś inną „aktywnośc” za bardzo nie miałam czasu Druga rzecz jest taka, że miałam istny zajazd w szkole – takie zamieszanie! Tu trzeba załatwić z deklaracjami maturalnymi, tam znów codziennie mieliśmy próbne matury z różnych przedmiotów, a na dokładkę dochodzi cała zabawa odnośnie studniówki, poloneza itd. Całe szczęście dziś o 20:00 jest wreszcie ta studniówka + zaczynają mi się ferie, więc odetchnę trochę… choć może niekoniecznie bo muszę przygotować przez te 2 tygodnie moją prezentację ustną na maturę i zrobić kronikę klasową (wiem, wkopałam się, że się do tego zgłosiłam [wzdycha]).

    Na dokładkę doszła mania na Dragon Age’a i tym sposobem przez pewien czas internet dla mnie nie istniał ;)

    Przepraszam jeśli faktycznie to jakoś nieprzyjemnie odebrałaś – w tym tygodniu będziesz miała sążnisty koment na MALu bo mam Ci sporo rzeczy do powiedzenia ;) Jeszcze raz WIELKIE GOMENASAI!

    Pozdrawiam ^^

  7. Działa ci gg ?? bo wysłałem tobie utworki do przesłuchania, nie wiem czy dotarły :P

  8. @Shouri
    „Tutaj Ci nie odpowiem – nie posiadam xboxa, ale… jakoś nie widzę grania w DA na padzie ;]”

    W przypadku wersji na Xa przebudowali całkowicie sterowanie i zmienili trochę system wali z tego co się orientuje. Mimo to, to i ta wersja zbiera świetne oceny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: