Kobato – Odcinek 01

kobato01-title

Łaaaaaa~ Obejrzałam wczoraj pierwszy odcinek i jestem całkowicie zachwycona! Anime jest wprost prześliczne, fajnie trzyma się mangi, ma bardzo dobrą muzykę i jest tako samo zabawnie-słodziutkie co wersja papierowa!

Dla mnie nie ma czegoś, co mogłoby przebić tej jesieni Kobato w moim osobistym rankingu – czekałam na tą serię od około roku i nawet nie wiecie jak się cieszę, że się nie zawiodłam ^^

Już dawno nie czułam takiej radochy przy oglądaniu czegokolwiek :) Oczywiście jeśli nie wliczając w to animowane Gakuen Alice (mange doczytałam do 121 rozdziału i muszę czekać do przyszłego miesiąca na więcej :( ), za które także się wczoraj zabrałam – oba tytuły dostarczyły mi takiej dawki śmiechu, że aż mama się zastanawiała co ja wyprawiam xD

Opening:

kobato01-opening

Już odkąd się dowiedziałam, że „Magic Number” zaśpiewa Maaya Sakamoto, byłam pewno, iż będzie z tego hicior ;) Dużo się nie pomyliłam ;] Słyszałam tą piosenkę jeszcze zanim pojawiło się anime i bardzo mi się spodobała (na pewno ją przetłumaczę kiedy wyjdzie pełny singiel :)). Teraz, kiedy mamy już animację itd., naprawdę jestem zachwycona ^^ Wszystko jest taki wesołe, radosne, pełne energii! Miałam dziwne wrażenie, że koncepcja tego openingu przypominała trochę te do CCSa (w końcu obie serie robi/ło to samo studio ^^). Najlepszy fragment to ten, gdzie widzimy naszą bohaterkę w różnych ubraniach – nowy strój w każdym rozdziale to znak rozpoznawczy tej serii xD

Ending:

kobato01-ending

Piosenka „Jellyfish’s Confession” Megumi Nakajimy teoretycznie nie jest w moich klimatach bo zawsze mówiłam, że wolę te szybkie i dynamiczne, a ta to dokładne przeciwieństwo tego opisu – spokojna, wolna i delikatna… i naprawdę mi się podoba ^^ Jakoś tak przyjemnie się jej słucha – jest taka odprężająca :) Choć animacja nie jest skomplikowana (obracająca się butelka), to szczerze mówiąc podoba mi się zamysł. Fajnie wyszły napisy końcowe, które jakby nałożone są na ściankę flaszeczki ;)

Streszczenie:

Kobato przybywa na ziemie, ponieważ musi wypełnić pewną butelkę cierpieniami płynącymi z ludzkich serc… jednak najpierw przydałoby się wejść w posiadanie owej butelki. Towarzyszący jej złośliwy Ioryogi, wyglądający jak maskotka, ma ją przetestować, czy dziewczyna potrafi zaadaptować się w nowym świecie. Niestety większość zadań jakie dostaje, kończy się klęską. W końcu pomagając w budce z nabe (taka zupa) oraz śpiewając dla płaczącego dziecka udaje jej się zdać „egzamin” – buteleczka wreszcie wchodzi w jej posiadanie. Od tego momentu zacznie się prawdziwa zabawa xD

Przemyślenia:

Awwwwww~! Cud, miód, orzeszki! ^^ <= pod każdym względem xD

Jeśli chodzi o grafikę, to jest naprawdę śliczna. To jest właśnie dobre słowo – „śliczna” ;] Kolorowa, żywa i tak okropnie urocza, że nie można oderwać wzroku. Genialnie wyszły spadające płatki sakury podczas sceny ze śpiewaniem ^^ Bardzo podobają mi się także fragmenty w SD – niektórych może to razić, ale jest to swoistym znakiem rozpoznawczym tej serii :) Są faktycznie zabawne i dobrze sprawdzają się w komediowej roli.

Muzyka jest kojonym plusem Kobato. W wielu seriach melodie, które słyszymy w tle są jakieś takie mało widoczne i w 90% przypadków nie zwracamy na nie uwagi. Tutaj faktycznie motywy na skrzypeczkach dobrze budują nastrój i oddają sytuację :) Pomijam już bardzo dobry OP i ED.

Seiyuu to kwestia, która mnie ciut martwiła, ale dziękuję dobrym duchom, że jednak okazali się dobrymi aktorami. Kana Hanazawa alias Sharon z PH sprawiła, że słodka Kobato (jak może nie być słodka skoro jej imię można przetłumaczyć na „mały gołąb” ;)) stała się jeszcze słodsza xD Jej „Kyaaaaaa~!” po prostu zrzuciło mnie z krzesła, a „Hidoi desu~” rozbroiło kompletnie <hahahaha> Ważnym elementem jest także śpiew – nasza bohaterka miała mieć ponoć anielski głos i tak się zastanawiałam jak sobie z tym poradzi seiyuu, która nie ma za dużego doświadczenia w tych kwestiach. Całe szczęście wyszło całkiem fajnie ^^ Byłabym bardzo szczęśliwa jakby ukazał się jakiś Character Song ;] Denerwuje mnie, że większość ludzi narzeka na nią bo „brzmi jak zwykły jpop” (cytat z forum MALa) – a jak u licha miała brzmieć??? <wzdycha>

Ioryori wypadł fajnie głównie ze względu na to, że faktycznie podobieństwo do Kuro-pona (Tetsu Inada) można wyłapać po jednej sekundzie xD W końcu zrobili z niego psa hahahahaha <= aluzja dla czytających TRC xD Zastanawia mnie tylko przekręcenie imienia Kobato na Dobato – pamięta ktoś z mangi dlaczego to ma niby być obraźliwe? „Dobato” to po prostu „udomowiony gołąb”… Tomoaki Maeno też wypadł nieźle jako Fujimoto. Początkowo wydawał mi się taki trochę… no nie wiem jak to powiedzieć, ale najpierw byłam niezdecydowana co o nim myśleć, ale podczas robienia screenów dokładniej się przysłuchałam i możliwe, że faktycznie sprawdzi się na dłuższą metę ;)

Co się tyczy fabuły – trochę szkoda, że całą zabawę ze zdobywaniem punktów upchnęli do jednego odcinka :( To były w sumie jedne z najzabawniejszych rozdziałów, ponieważ Kobato musiała się popisać zdrowym rozsądkiem… którego nie posiada xD Scena ze spaniem pod gazetą w parku (w sumie trafiła z tym w dziesiątkę xD), czy krukami to tylko początek ;]]]

Jeśli jednak pominąć to czego nie było, a skupić się na tym co było (w końcu scenariusz pisała sama Ohkawa Nanase [CLAMP], więc chyba wie co robi ^^), to wrażenia są bardzo pozytywne. Sceny, które w mandze były rewelacyjne, tutaj dostały dźwięk i ruch, a tym samym okazały się jeszcze lepsze ^^ Moment z nabe szczególnie mi się podobał – „Tak wygląda piekło” xD

Bardzo się ciesze, że dane nam było zobaczyć Fujimoto ^^ Zmienili trochę moment spotkania jego i Kobato, ale i tak wyszło fajnie. Najlepsza jest jedna rzecz, nie wiem czy to tylko moje wrażenie, ale wydaje mi się, że Kiyokazu-kun jest jedyną osobą, na którą Kobato się kiedykolwiek rozzłościła xD Co prawda w mandze jak do tej pory nie było typowego wątku romantycznego, ale i tak wszyscy wiedzą, że ta dwójka będzie razem ;p

Jednak pozostając przy samym Fujimoto – boski! Kolczyk, okulary (dlaczego w anime tak mało bishonenów nosi okulary? Wyglądają w nich rewelacyjnie!), długie włosy spięte w kucyk + oziębły charakter (oczywiście tylko powierzchownie) – awww~ Wszystkie fangirlsy zdecydowanie otrzymały nowy obiekt westchnień ;P

Usyagi (ten króliś-posłaniec z Wisha) jest przyjemnym akcencie w przerwie odcinka ;) Ogólnie rzecz biorąc zastanawiam się jak oni chcą połączyć Kobato i Wish – nawet w napisach początkowych jest napisane, że anime to oparte jest na obu powyższych seriach, zaś podczas sceny śpiewu Ioryogi stwierdza, że piękny głos to coś co Kobato ma wspólnego z Kohaku (główny aniołek z Wisha).

Buteleczka, którą dostała nasza niezdara na koniec odcinka jest śliczna! Zrobiona jest komputerowo i jak zazwyczaj rażą mnie takie rzeczy, to tutaj akurat składam pokłon grafikom – wygląda super :)

Od przyszłego odcinka zapewne zajmiemy się napełnianiem buteleczki – wprost nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć ciąg dalszy :) Zastanawiam się też, czy anime da nam na koniec serii jakąś konkluzję dotyczącą całości. Ja bym była za, jeśli zafundowali by jakiś słodki happy end ;D Manga wychodzi tak wolno i w tak małych ilościach, że sobie jeszcze sporo poczekamy na zakończenie…

Ogólnie rzecz biorąc serię polecam – świetna, urocza komedia, która jest moim „killerem” tej jesieni xD Fanom CLAMPa zaś chyba nie muszę reklamować – i tak już zdążyli ten odcinek obejrzeć ;]]]

Screeny:

kobato01-01kobato01-02kobato01-03kobato01-04kobato01-05kobato01-06kobato01-07kobato01-08kobato01-09kobato01-10kobato01-11kobato01-12kobato01-13kobato01-14kobato01-15kobato01-16kobato01-17kobato01-18kobato01-19kobato01-20kobato01-21kobato01-22kobato01-23kobato01-24kobato01-25kobato01-26kobato01-27kobato01-28kobato01-29kobato01-30kobato01-31kobato01-32kobato01-33kobato01-34kobato01-35

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 8 października 2009, in Anime, Kobato and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 19 komentarzy.

  1. Aawww..!~Jakże ci zazdroszczę ;/ Ja na razie tylko czekam na napisy PL (obiecałam pewnej osobie, która nie umie ang., że nie zacznę bez niej, ale wtedy nie sądziłam, że będą kusiły mnie ang. napisy [tamtego czasu, choć niedawno to było, jakoś szczególniej nie uczyłam się ang., co prawda miałam juz to moje pobudzenie w oglądaniu anime, ale miałam tyle przetłumaczonych serii, że nie musiałam się wysilać]). Przynajmniej wiem, gdzie się najszybciej pojawią, choć nie wiem, czy mogę 100% liczyć na stronkę.

    Grafika jest naprawdę cudowna, muzykę też już slyszałam. Moja mama pewnie przyszłaby smutna na pięterko i spytała „Czemu nie czytasz mangi?” i byłabym zmuszona zamknąć się z laptopem w szafie, czy gdzie indziej, żeby tylko mnie nie znalazła.

    Kobato wyszła ślicznie. Zawsze podobały mi się jej włoski i ten kolorowy uśmiech. A jasny kapelusik podkreśla tą barwę włosów… Ach.. u nas trzeba by było na coś takiego sobie zafarbować, a ona się rodzi taka i już 0.p ;/

    Widzę, że nudzę, więc przestaję pisać. Może dodam drugiego komenta po ogllądnięciu ;]

  2. Jedynym powodem tego że nie pooglądałam jeszcze Kobato jest to, że miałam mało czasu i czekałam na napisy PL, gdyby nie pojawiły się do dziś pewnie straciłabym cierpliwość i obejrzałam po angielsku, ale napisiki już są a ep ściąga się na dysk, więc jak tylko się pobierze od razu obejrzę (mam co prawda jutro chemie i na WOSa się trzeba pouczyć, ale to może poczekać xD).

    „Jednak pozostając przy samym Fujimoto – boski! Kolczyk, okulary (dlaczego w anime tak mało bishonenów nosi okulary? Wyglądają w nich rewelacyjnie!), długie włosy spięte w kucyk + oziębły charakter (oczywiście tylko powierzchownie) – awww~ Wszystkie fangirlsy zdecydowanie otrzymały nowy obiekt westchnień ;P”

    Zgadzam się w 100%, uwielbiam takich gości xD zwłaszcza te okularki i długie włosy…

    Co do mangi Kobato czytałam ją dawno temu, a właściwie tylko tych kilka rozdziałów które wyszły po polsku, ale i tak się zachwyciłam, więc ten tytuł jest również moim jesiennym faworytem ;) Co do reszty mangi, na pewno jak znajdę trochę czasu (i cierpliwości) to przeczytam, a teraz biorę się do nauki, a jak tylko pierwszy odcinek znajdzie się na dysku, natychmiast go pooglądam ;)

    Postaram się później znaleźć trochę czasu i opisać swoje wrażenia gdy już obejrzę ;)

    ^@~Melisa~@^

  3. Nie planowałam oglądać Kobato ale teraz poczułam że i tak to zrobię… te screeny wywołały u mnie nie pochamowaną ciekawość xD

  4. Ha, i już po pierwszym epku, Kobato robi świetne wrażenie ;)
    „Dobato” i jej tragedie wyszły świetnie, a śpiew przecudnie.

    Co zaś się tyczy Fujimoto…boski xD tylko tyle mi przychodzi na myśl ;P

    Grafika przecudna, zresztą czegóż innego spodziewać się po studiu, które wydało CCS? :)

    Co do Kohaku i Kobato (tak czytałam Wish, co prawda tylko dwa tomy – na razie) nie da się zaprzeczyć, że te postacie są jednak do siebie podobne, obije cudnie śpiewają i potrafią spaprać niemal wszystko mimo najlepszych chęci xD nie żebym im to pisało jako wadę ;)

    Cóż, z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki ;)

    ^@~Melisa~@^

  5. Ja takze jestem juz po pierwszym odcinku i jestem zachwycona^^
    Urzeklo mnie kilka rzeczy: grafika- no po prostu wszysciutko bylo takie kawaii^^ no i jeszcze tak piekne narysowane postaci (no w koncu to Clamp, i tylko pozazdroscic im talentu) no i ten bishonen… Fujimoto^///^, opening byl tez fajniusi i wpadajacy w ucho(czekam na twoje tlumaczenie, bo na pewno bedzie^^), a poza tym to strasznie mnie rozbawilo to anime i poprawilo humor^^ no i w ogole mi sie stasznie podobalo^^ tak wiec nie moge sie doczekac kolejnego odcinka (przyznam ze mangi jeszcze nie czytalam, mialam ja w planach, no i chyba niedlugo zaczne czytac, bo naprawde anime jest super^^).
    Mam nadzieje ze cos zrozumialas z tego komentarza^-^* troszke sie spiesze i tak chaotycznie wyszlo-_-*
    Pozdrowka^_^

  6. Totalnie nie mam czasu na napisanie porządnego komentarza! Zawsze czytam Twoje notki (od których się zdecydowanie uzależniłam xD), ale nie mam jak normalnie napisać >.< Więc naskrobie (baaardzo) krótko, ale może zmieszczę to co chcę…

    OP/ED – pisałam na blogu
    Grafika – cud miód, ale włosy Kobato niekiedy dziwacznie wyglądały.
    Animacja – ładna! Podobała mi się w piosence.
    Usyagi aka. Królićek z Wisha – kawaii! Wreszcie nie pseudo-Kerochanowy-Piffle-sklepowy-art x3
    Piosenka Kobato-chan – cu-do-wna! Pojawił by się singiel, nooo!
    Fabuła – mnie to, że streścili całą zabawę w 1 odcinku strasznie wkurzyło! Stało się to tak szybko, że tak jakoś mi przeleciało. I w mandze fajnie było pokazane, jak Ioryogi pisał te punkty… ;]
    Ogółem: 8/10 – bardzo dobrze, ale to w końcu tylko początek, nie?

    A teraz odpowiedź ode mnie:
    Letter Bee – boskie, Seitokan no Ichizon – ujdzie, Kimi ni Todoke – boskie (definitywnie jeśli chodzi o adaptację, to wyszło lepiej od Kobato. – wprost miałam wrażenie, że mangę czytam, klimatem). A, no i jest jeszcze Nyan Koi! Całkiem zabawny epek, ale byleby nie stało się to fanserwisową heremówką ;/

    Tak, TRC było moim pierwszym CLAMPem i uwierz – jak anime załapałam bez najmniejszego problemy, przy OAVce zaczęły się schodki, a z mangi to już kompletnie nic nie zrozumiałam. Poza tym, to był pierwszy english, ale mam wrażenie, że już o tym pisałam. Ty faktycznie miałaś już małe doświadczenie. Ja – żadnego. A przy okazji, za anime Angelic Layer się nawet nie wezmę – manga chyba najgłupsza od CLAMPa, a na ekranizacjach to się po raz kolejny przejechałam ;/

    A co z Furubą? To nie był Twój ideał?

    A co do ostatniego pytania – pojęcia nie mam XDDDDDD Może coś wtargnę z xxxHOLiCa (i wreszcie przekabacę cię do tej mangi xD), coś naskrobie o anime Kobato., a o mandze pewno też. Mają re-drukować X 18.5, więc może też raz na czas wtrącę też te ostatnie 5 rozdziałów, a może wreszcie wystatują z jakimiś zawieszonymi? Ech, nie wiem. Przydałoby się wreszcie napisać te artykuły, z którymi zwlekam… rok czasu x]
    Pozdrowionka.

  7. Hhhmmm… Wczoraj w nocy obejrzałam ten odcinek… Nie czytałam mangi, więc nie wiem czego się spodziewac… Ale zapowiada się całkiem fajnie:) Kobato jest taka słodka i kochana:) Strasznie podobają mi się rozmowy jej i Ioryori, ten piesiu ma boskie, piekielne oczęta:) hehehe Za to ten Fujimoto jakoś nie przypadł mi do gustu, pod względem wyglądu bo o charakterze na razie mało wiem… Na razie zamierzam oglądac dalej:) Ale chwilowo jestem zachwycona Seitokai no Ichizon, jak oglądałam wczoraj to się śmiałam do komputera:)

  8. BOSKO BYŁO!!!

    „Piesek” mnie rozwala…

    Wiadomo, że grafika dobra – w końcu Madhouse robi…

    OP przesłodzony – muzycznie i graficznie, ED – Reńka mnie zawiodła – ona najlepsza jest w szybkich – j-popowych kawałkach, ale spodobał mi graficznie…

    Humor przedni – jak mówiłem, „piesek” wymiata…

    Pierwszy ep jak zwykle wprowadzający, więc czekam na kolejny i rozwinięcie fabuły :)

    Na razie 4+/6

  9. o.O Zakochałam się w tej serii już^^

    Jest taka słodka, taka fajna no w ogóle cud. Trochę mi Air przypomina, ale mam z nim dobre skojarzenia, więc chcę więcej i więcej:D

    Grafika jest prześliczna, dokładna, delikatna i kolorowa. Wprost zachęca do oglądania. Tak samo muzyka. Też wolę kawałki szybsze i dynamiczne, ale ten ending to mnie zwalił z krzesła prawie. Strasznie mi się podoba.

    A jaki Fujimoto jest ładny i w ogóle kawaii:D Strasznie fajnie w tych okularach wygląda i z tym kucykiem. Fangirls, taki jak ja, znalazł sobie nowy obiekt westchnień. Masz rację, że mało jest bishów z okularami i to błąd. Fujimoto wygląda strasznie fajnie^^.

    Humor tej serii bardzo mi się podoba i sama Kobato. Czekam z niecierpliwością na dalsze odcinki. Już myślałam, że ten sezon mnie zawiedzie, ale nie jest tak źle. Kobato to na pewno będzie hit^^

  10. Shouri, wiesz, że seiyuu Ginseia ma być Daisuke Namikawa? ;]
    KuroxFay i IoryogixGinsei żyje! xD
    Okej, okej, jk.

  11. @Aikee
    Ja bym w życiu nie wytrzymała z czekaniem na poleskie napisy jeśli mowa o Kobato ^^
    Btw – oglądnęłaś już ten odcinek? ^^

    „Moja mama pewnie przyszłaby smutna na pięterko i spytała “Czemu nie czytasz mangi?””
    Twoja mama zadałaby Ci takie pytanie?!?! Moja jak mnie widzi przy laptopie, czy z tomikiem w ręce to tylko wzdycha i hasło „znów te japońskie komiksy czyta” xD

    „Ach.. u nas trzeba by było na coś takiego sobie zafarbować, a ona się rodzi taka i już”
    Nawet nie mów – czasami naprawdę żałuję, że takie kolory jakie nam serwują w anime/mangach nie są rzeczywiste. Ja mam taki pospolity ciemny brąz. Na czarnych chociaż można zrobić kolorowe pasemka, a na brązowych? Lipa :(

    @Melisa
    „mam co prawda jutro chemie i na WOSa się trzeba pouczyć, ale to może poczekać xD”
    No oczywiście! W końcu są jakieś priorytety, prawda? xD

    Mangi nie jest dużo, więc polecam przeczytać :) Naprawdę kochana seria ^^

    Oj tak – Fuji-kun jest boski ;] Już nie mówię tu o wyglądzie, ale i charakterze – to taki kompletny dupek, który okazuje się miłym i słodkim chłopaczkiem ;P

    „Grafika przecudna, zresztą czegóż innego spodziewać się po studiu, które wydało CCS”
    Odkąd dowiedziałam się, że Madhouse odpowiada za grafikę to byłam pewna, że wyjdzie świetnie ^^ W końcu CCS nawet mimo swoich latek, wciąż wygląda bardzo ładnie :)

    Też nie mogę się doczekać kolejnego odcinka – całe szczęście, że wychodzi już jutro ^^

    @Maggi
    Tak tak tak! Musisz! To jest po prostu tak słodkie, że nie da się temu oprzeć ;D

    @tear66
    „czekam na twoje tlumaczenie, bo na pewno bedzie^^”
    Jasne, że tak! Po pierwsze to jest Maaya. Po drugie to jest CLAMP. Po trzecie, to jest Kobato! Nie jestem w stanie nie przetłumaczyć piosenki, która łączy w sobie te trzy elementu ;)

    To prawda, że z Kobato wyszedł niezły poprawiacz humoru :) Gdyby zekranizowali wszystkie „testy”, to wtedy dopiero byłby ubaw, ale cóż – pewnie planują coś lepszego w przyszłych epizodach xD

    Mangę ogromnie polecam – piękna, zabawna i naprawdę przeurocza!

    @Nati
    „Piosenka Kobato-chan – cu-do-wna! Pojawił by się singiel, nooo!”
    Jak miło, że ktoś podziela moja zdanie! Wkurza mnie, że na wszystkich zagranicznych forach tylko ludzie narzekają na tą piosenkę, a przecież była śliczna! ^^

    „I w mandze fajnie było pokazane, jak Ioryogi pisał te punkty… ;]”
    Wiedziałam, że coś zapomniałam w notce napisać! Właśnie tego elementu mi brakowało – mazanie punków na policzku Kobato-chan xD

    „Seitokan no Ichizon – ujdzie, Kimi ni Todoke – boskie ”
    Oba dopiero będę oglądać – zobaczymy co z tego wyniknie. To drugie póki co przewinęłam (pierwszy odcinek) i jestem ciut sceptycznie nastawiona, ale jeszcze się okaże ;)

    „A przy okazji, za anime Angelic Layer się nawet nie wezmę – manga chyba najgłupsza od CLAMPa, a na ekranizacjach to się po raz kolejny przejechałam ;/”
    Ja szczerze mówiąc AL oglądałam kiedy byłam jeszcze w stadium „A co to jest CLAMP?” xD Anime jest całkiem fajne, ale za mangę się nie brałam kiedy przez przypadek przeczytałam, że jest tam inny paring i ogólnie jest dużo rzeczy inaczej ;P

    „A co z Furubą? To nie był Twój ideał?”
    Furuba to jedna z moich kilku MALowych „dziesiątek” i naprawdę ciężko byłoby mi wybrać tą jedną. FMA, Gakuen Alice, Full Moon wo Sagashite, TRC + fura innych „dziewiątek”. Każda manga ma w sobie coś wyjątkowego i bardzo trudno jest mi określić, że np. „ta jest lepsza od tej” skoro są całkowicie inne ^^

    Ja byłabym szczęśliwa, gdybyś opisywała Kobato ^^ Do tego CLAMP planuje przecież nową serię – Mangettes: Gate 7, więc mogłabyś się także koło niej zakręcić ^^

    @wiedzmaaaa
    Czego się spodziewać? Sporej dawki słodkości, humoru i pozytywnej energii xD Mangę polecam jeśli najdziesz czas – rozdziały są króciutkie, a jest naprawdę kochana ^^

    O Seitokai no Ichizon słyszałam już różne opinie, dlatego poczekam z wydawaniem sądów, aż sama obejrzę ;)

    @jordi
    Ioryogi rządzi xD

    „Wiadomo, że grafika dobra – w końcu Madhouse robi…”
    Też mam takie podejście. Po za tym oni już robili CLAMPowego CCSa, więc nie miałam wątpliwości, że będzie ładnie wyglądać ;)

    Fajnie, że w końcu wypowiedział się jakiś chłopak – dobrze wiedzieć, że nie tylko girlsy oglądają takie słodziachne serie xD

    @mizuumi
    „Trochę mi Air przypomina”
    Tak? Właśnie otrzymałam kolejny powód, żeby obejrzeć tą serię :)

    „Fujimoto wygląda strasznie fajnie^^”
    Ja się nie mogę doczekać jego sprzeczek z Kobato ;) Przecież umrę tu ze śmiechu przed ekranem! ;]]]

    „Już myślałam, że ten sezon mnie zawiedzie, ale nie jest tak źle. Kobato to na pewno będzie hit^^”
    Ja od początku nastawiałam się na Kobato, a reszta serii jest dla mnie tylko dodatkiem do świetnego CLAMPowego dania głównego ;) Idealny poprawiacz humoru na aktualną jesienną niepogodę ^^

    @shamu_orka
    „Shouri, wiesz, że seiyuu Ginseia ma być Daisuke Namikawa? ;]”
    Żartujesz chyba?!?! Hahahahahahaha!!! Co jak co, ale w tym momencie leżę na ziemi xD Chyba lepszego wyboru nie mogli dokonać hahahahaha

    Pozdrawiam ^^

  12. Co z tego, że babska – jak ja wszystko CLAMP’ów oglądam :D

  13. @Shourii
    Tak oglądnęłam ;] I jestem pozytywnie zaskoczona. Tego dania sama miałam ochotę spróbować, a czy z Dobato nie chodziło o to, iż jest udomowiona i nic nie umie? xD Mi się to tak jakoś kojarzy, że domowe gołębie mają wszystko pod dostatkiem.. No ale przecież mały gołąb to też niewiele lepsze.. Nie wiem, wariuję. Za dużo myślenia jak na dziś ;P

    Tak, tata jest wszystkim zadowolony, że się tym interesuję, ale sam dwa lata temu skończył być na bieżąco i tylko czasami skoczy oglądnąć Hellsing czy nowy odcinek Naruto. Ale mama ma totalną załamkę, że lubię anime. Ona by najchętniej ogłosiła strajk, żeby dzieci czytały wyłącznie mangi.. Na szczęście jedyna ja pozostałam, która naprawdę siedzi w Anie i mandze. Bo starsza siostra udaje, że zapomniała, iż coś takiego jest -.- Mówi, ze jest za stara. Ona zawsze była tępa ;/ A młodsze rodzeństwo nie udziela się w tym w ogóle ;P

  14. @Shouri: Nie żartuję, mówię jak najbardziej poważnie. Wejdź sobie na forum mangafox i zobacz, jak świętujemy~! xD

  15. Komentarz mocno spóźniony, ale cierpiałem na brak weny twórczej :/.
    Pierwszy odcinek Kobato zrobił na mnie dobre wrażenie. Ciepły humor, trochę tej CLAMPowej słodyczy, lekkości i naiwności, znajoma kreska… To wszystko ma zadatki na ładną opowieść.

    Czy to ma cokolwiek wspólnego z Wish’em? Czy tylko od tak wspomnieli o Kohaku?

  16. Chociaż głos kobato nie bardzo mi sie spodobał (nie bardzo lubię głos sharon z ph) to anime i tak wymiata xD

  17. <333 :*****

    KOCHAM KOCHAM I JESZCZE RAZ KOCHAM …!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: