Rensou no Aria – jak to jest mieć ochroniarza?

Rensou no Aria - title

Czasami jest tak, że pomiędzy jakimiś nudnymi zajęciami, człowiek ma wielką ochotę się odprężyć choć na krótką chwilę :) Mi dokładnie takie coś przydarzyło się wczoraj – po odrobieniu zadań z matmy oraz przed rozpoczęciem zakuwania na fizykę, postanowiłam zrobić sobie małą przerwę xD

Odpaliłam laptopa i zabrałam się za przeglądanie katalogu z nagromadzonymi mangami (dobrze jest robić zapasy xD), w poszukiwaniu czegoś krótkiego i lekkostrawnego. Tym właśnie dziwnym sposobem trafiłam na „Rensou no Aria”, serię naprawdę rewelacyjną, która świetnie wykonała swoje zadanie – wprowadziła mnie w tak dobry nastrój, że nawet znienawidzona przeze mnie fizyka nie była mi straszna ;]

Na początku poznajemy Arię, sympatyczną dziewczynę, która w dzieciństwie straciła rodziców i od tamtej pory wychowywała się w sierocińcu prowadzonym przez zakonnice. W dniu jej 16-tych urodzin otrzymuje niezwykły prezent od sponsora całego ośrodka – Junguji-samy – w postaci pięknego pierścionka :) Można by rzec – bajka! …ale nie jest tak różowo. Od momentu kiedy go założyła, ciągle ktoś próbuje ją zabić, a jedynym ratunkiem okazuje się tajemniczy ochroniarz, Canon, przysłany przez Jungujiego. Wyjawia on, że dziewczyna przyjmując podarunek, jednocześnie zaakceptowała oświadczyny bogatego biznesmana, a tym samym stała się celem, dla ludzi rządnych jego fortuny…

Tak w skrócie wygląda fabuła… ale naprawdę najważniejszym elementem tej serii jest oczywiście wątek romantyczny ^^ Chyba nie ma dziewczyny, która nie zakochałaby się w „Ochronię Cię nawet za cenę własnego życia” Canonie, ale jest też mający specjalne miejsce w sercu naszej bohaterki Junguji – na początku miałam dziwna myśl, że dwójka panów może się okazać tą samą osobą, ale nie jest to prawda ;]

Rozwój wypadków jest okropnie przewidywalny (nawet osoba, która nie przeczytała tylu romansideł co ja i tak szybko się we wszystkim połapie ;)), ale nie zmienia to faktu, iż czyta się bardzo przyjemnie, a historia wciąga, mimo że mniej więcej wiemy jaki będzie koniec ;>

aria

Grafika jest po prostu niesamowita! Najlepsze jest to, że Canona znałam już wcześniej ^^ Kiedyś natknęłam się na obrazek z rewelacyjnie wyglądającym, fioletowo-włosym bishonenem, ale nie miałam pojęcia, iż jest on bohaterem jakiejkolwiek serii! Dopiero niedawno, przypadkowo znalazłam screen, który aktualnie jest tytułowym artem notki i nie wiecie jak wielki był mój szok, gdy skojarzyłam podobieństwa ^^

Wracając jednak do ogólnych wrażeń – postacie są ładne, a oczyska śliczne xD Zaś sceny statyczno-romantyczne, wyszły równie dobrze jak i te dynamiczne ;)

Pani Miko Mitsuki będąca autorką tej serii zdecydowanie wywalczyła sobie miejsce w moim serduchu. Jej styl wywołuje bardzo pozytywne odczucia, tak wiec mam zamiar w najbliższym czasie zapoznać się także z jej innymi seriami – póki co zaliczyłam uroczy one-shot „Hatsu Koi, Yoru ni Tokeru” (zakończenie jest dość… zaskakujące), a jestem w trakcie ściągania „Koi, Hirari”, „Torokeru You na Kiss wo Kanadete” oraz „Aoi Kiseki”. „Mitsu Aji Blood” jest rozreklamowane jako coś dla fanów wampirów, a „Koiiro Senritsu Double Ouji” zapowiada się fajnie, tyle że na razie jest dostępny tylko pierwszy rozdział ;)

„Koncepcja miłosna Arii” (słowo „rensou” można przełożyć jako „stowarzyszenie”, „związek” lub „sugestię”, a więc i tłumaczenie „Związek Arii” by od biedy uszło ;p Ja jednak postanowiłam stworzyć translację na podstawie znaków kanji występujących w tytule 恋 – miłość; 想 – pomysł, koncepcja. Nie pytajcie mnie skąd Anglicy wytrzasnęli swoje „My destiny”, czyli „Moje przeznaczenie” xD) ma tylko jeden mankament i jest nim długość. Całość zawiera się w zaledwie pięciu rozdziałach, czyli jednym tomie i aż prosi się o rozwinięcie tak dobrze skonstruowanej opowieści ^^ Jeśli trafił Ci się zły dzień, a nie masz czasu na długie tytuły, to zdecydowanie warto zabrać się za tą mangę. Gwarantuje przyjemnie spędzony czas i długo nie schodzący z twarzy uśmiech! ^^

Przeczytaj: ENG (Download), PL

canon

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 22 września 2009, in Manga, Różne, Recenzje and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 19 komentarzy.

  1. Canon jest taki słodki.Mieć takiego ochroniarza no normalnie prezent urodzinowy na całe życie.Na pewno przeczytam.Lubie tak od czasu do czasu przyczytać take one-shooty.Kreska przepiękna,nieźle się ta pani napracowała.

  2. W dwóch słowach:świetna manga
    On jest taki kawaii :3 mam ochotę na pokolorowanie tego ostatniego obrazka z Canonem Xd
    A właśnie mam jedną stronę pokolorowaną :)http://yfrog.com/16rnav1c3p03031bj

  3. Na pocieszenie powiem, że jutro mam kartkówkę z fizy na którą kompletnie nic nie umiem…
    Co do notki to może w końcu zabiorę się za czytanie jakiejś mangi, ale to raczej dopiero w weekend ;)

  4. O, na pewno przeczytam, już się biorę za ściąganie ^^ Bardzo lubię takie krótkie romansidła, no i jeszcze Canon jest taki kawaii xD Swoja drogą, przypomniało mi się że jakiś czas temu nagromadziłam kupę takich shoujo i kompletnie o nich zapomniałam, muszę to po nadrabiać. No i prawda, to są straszne poprawiacze humoru, od razu się przyjemniej robi ^^

  5. Muszę przyznać,że masz fajnego bloga.Natrafiłam na niego,szukając polskich odcinków Shugo Chara i od tego czasu regularnie na niego zaglądam^^A co do mangi-kiedy już uporam się z zadaniami domowymi,to poszukam jej na Onemanga i zacznę ją czytać^^

  6. Będę musiała looknąć na to w wolnej chwili, między czytaniem mangi Dragon Balla (sentyment xD), bo wydaje się fajne tak z opisu, a co do kreski to już wiem, że będzie śliczna, bo czytałam „Koi, Hirari” i tam kreska była śliczniasta :D Hehe, a ten bish z pistoletem jest taaaaki smexy ^^
    No, ale tak więcej o mandze się wypowiem jak przeczytam (z moim zapałem… hmm… może za tydzień, dwa xD)

    p.s. ja bym Ci chciała polecić Shinobi Life :P Strasznie fajne, początek może mnie nie wciągnął, ale potem po tych dajmy na to 5 rozdziałach (ja po tylu odłożyłam sobie czytanie w czasie xD) to historia jest taka świetna :) Kreska nie jest najwybitniejsza, ale powiem tak, że postacie panów to są baaaardzo fajne ^^ Kagetora jest the best ^^:D
    Pozdrawiam :)

  7. oj tak Canon jest boski ^^
    z innych tytułów polecam „Aoi Kiseki”, również krótka i równierz wspaniała historia :)

  8. @Karin
    Wiedziałam, że Canon zawojuje nasze damskie towarzystwo xD W pewnym sensie kojarzył mi się z Ikuto z SC ^^
    Polecam przeczytać :)

    @bleti
    Świetne kolorowanie! ^^ Zawsze też chciałam się za coś takiego zabrać, ale nie wiem za bardzo od czego zacząć? Masz może pod ręką jakiś dobry tutorial, czy może jesteś „samoukiem”? ;]

    @Maggi
    A mi się upiekło z tą fizyką xD Wszyscy siedzieli jak na szpilkach, a nauczycielka nie pojawiła się w klasie przez całe 45 minut ;]]] (w szkole była na pewno bo na przerwie przed lekcją kręciła się koło klasy) To się nazywa mieć fuksa xD
    Mangę jak najbardziej polecam – jeśli szukasz czegoś dobrego na początek przygody z mangami, to ta się nadaje – ładna, krótka i urocza ^^

    @KurenaiHime
    W takim razie jak coś przeczytasz z tych „zapasów” i będziesz mieć czas, to chętnie usłyszę za co warto się zabrać ^^
    Dobrze zrobiony romansik to lekarstwo na zły dzień ;]

    @Mo
    „Muszę przyznać,że masz fajnego bloga”
    Bardzo dziękuję! ^^ [kłania się nisko]
    Zadania domowe… jak to dobrze, że ja praktycznie nie mam czegoś takiego xD
    Onemanga? Ja jakoś wolę używać MangaFoxa, do którego dałam linka ^^

    @Kaori
    Zabrałaś się za DragonBalla?! Wow xD Ja Cie muszę nagadać na Shinshi Doumei Cross (od Ariny Tanemury) skoro Ci się Full Moon podobał ;)))
    Czytałaś “Koi, Hirari”? Ja mam ściągnięty pierwszy tom i może dziś się za niego zabiorę ^^ Już widzę, że kreska jest śliczna, ale nie wiem czy główny bohater przebije swoją „fajnością” Canona ^^

    Shinobi Life? Już wylądowało w moim plan-to-read ;) Poszukałam tego cudeńka na MALu i wydaje się całkiem fajne :) Btw jestem typem, który tak szybko się nie zraża xD

    @Lalaith
    Oj jest xD
    “Aoi Kiseki” już ściągnęłam i tylko czeka aż się za nie zabiorę ;)

    Pozdrawiam ^^

  9. Jasne ^^ Ja w sumie preferuję one-shoty, na razie przeczytałam 99%Love i Tropical ni Koiiro – takie typowe krótkie i słodkie ^^ A Rensou no Aria jest świetne, muszę chyba się wziąć za inne mangi tej autorki, które mi polecisz? ;) btw, pozwolę sobie wtrącić, bo nie wiem czy się pomyliłaś czy jak, ale dziś na Canal+ będzie Darker than BLACK – odcinek 04 ^^Jestem na 100% pewna ponieważ sama oglądam, i jako że to jedna z moich naj serii to jeszcze żadnego odcinka nie przepuściłam xD

    • Wróć wróć wróć! Nie żartuj nawet! Byłam przekonana, że DtB leci tylko we środy! Oglądałam w tamtym tygodniu… moment… czyżby ten odcinek, który widziałam to był 3? Niech to trafi! Właśnie tak musiało być! Grrr… czyli muszę sobie ściągnąć 2 pierwsze [wzdycha]
      Dzięki za info – inaczej dalej trwałabym sobie w niewiedzy xD

      Jeśli zaś chodzi o inne mangi tej autorki, to proponuje “Koi, Hirari” (2 tomy) oraz “Aoi Kiseki” (1 tom). Mam zamiar się za nie zabrać w najbliższym czasie, wię będziemy mogły sobie opinie porównać ;)

      Pozdrawiam ^^

  10. Tak 3, i masz rację leci tylko w środy, tylko musiałaś widocznie przeoczyć jakoś dwa pierwsze odcinki, bo patrz pierwszy odcinek był 2.09, drugi tydzień później, w następnym t.j tydzień temu 3 i dziś 4 ^^ Nie ma sprawy, teraz już wiesz, i dziękuję za tytuły, na pewno przeczytam. ^^
    Pozdrawiam ;)

  11. @Shouri:
    Tak, tak, zabrałam się za Dragon Balla ^^ Cóż, jakoś ten sentyment ma nademną władzę :) Tak fajnie jest sobie powtarzać to co się sobie oglądało te naście lat temu, a że rozdziały są bardzo krótkie (tak po 16 stron około) to już jestem na 72 rozdziale i tak mam nadzieję, że utrzymam tempo: 1 tom na dzień, a w weekendy trochę więcej xD Hehe, swoją sprawą to muszę poszukać sobie mangi do Rycerzy Zodiaku… kurczę chyba ostatnio jak patrzyłam to na mangafox nie ma wszystkich, tylko jest taka luka między rozdziałami.. heeeh, a z chęcią bym sobie poczytała i pooglądała moich dziecięcych ulubieńców ^^

    „Ja Cie muszę nagadać na Shinshi Doumei Cross (od Ariny Tanemury) skoro Ci się Full Moon podobał ;)))”
    Ha, a ja to zaczęłam czytać xD Krótko po tym jak przeczytałam Full Moona to zaczęłam sobie tę mangę i jestem chyba na… (sprawdzam na MALu, żeby nie palnąć xD) 25 rozdziale, bo akurat tyle sobie wtedy ściągnęłam i jak mi się rozdziały skończyły na kompie to tak jakoś mi się już nie chciało uzupełniać zapasów i tak sobie narazie robię krótką przerwę, ale kiedyś do tego wrócę ^^

    A kurde xD Właśnie ! Jeśli chodzi o śliczną kreskę i ładnych bishów (^^) to kurczę zapomniałam wspomnieć o:
    – „Barajou no kiss”- kobito, jakie tam są bishe x3 Omgosh, genialni są wszyscy, a kreska jest poprostu och ach :D Moim ulubieńcem jest Kaede, zaraz potem mroczny z deczka Mutsugi i tam dwóch pozostałych lubię mniej, ale jeden jest coś taki a la Shimizu z La Cordy (a przynajmniej dla mnie xD), a ten drugi jest trochę taki nazbyt w siebie zapatrzony, ale jest przynajmniej fajny ^^ W dodatku teraz jest chyba 8 rozdziałów, ale naprawdę… bishe są cudne xD
    – „Kyou, Koi wo Hajimemasu „- omg, tutaj kreska jest boska, poważnie, chyba nigdy nie odkocham się w stylu rysowania postaci tej mangaczki, a zwłaszcza bishów x3 Główny bohater Kyouta jest poprostu taki kawaii ^^ Hehe, a i historia jest taka fajna, lekka, takie romansidło :D Heh, zaczęłam czytać sobie jeszcze jedną mangę tej mangaczki „Honey x Honey drops”, ale tam już mi się nie podobało to, że główna bohaterka była traktowana zbyt „rzeczowo” przez Kaiego, który btw, ale jest taaaki bishowaty x3
    – „Record of the fallen Vampire” – dobra tego nie skończyłam jeszcze czytać, ale historia wydaje się ciekawa, jest zaskakująca, sporo jest zwrotów akcji, tzn. że niby już wiadomo, aha on chce sobie uwolnić swoją ukochaną, a potem się okazuje, że to nie tak do końca i bla bla. A kreska… kreska jest śliczna x3 Ay strasznie strasznie podoba mi się design postaci :) Najlepszymi bohaterami są Akabara i Renka ^^ A do tego sceny walki są genialne! Iii co mi zapadło w pamięć ( co jest dziwne xD) to końcówka pierwszego rozdziału była świetna mimo, że okupiona czyjąś śmiercią, ale fajnie zrobiona ^^ Polecam do przeczytania (ha, trzeba samej się zmobilizować do czytania x))

    „Shinobi Life? Już wylądowało w moim plan-to-read ;) Poszukałam tego cudeńka na MALu i wydaje się całkiem fajne :) Btw jestem typem, który tak szybko się nie zraża xD”
    Hehe, to dobrze, że szybko się nie zrażasz xD Naprawdę, warto przemęczyć te nudne (zależy dla kogo) rozdziały, żeby dojść potem do tych fajnych i ciekawych :) Kurczę jak ja się znowu zabrałam do czytania to potem tylko takie: „Eee?!” jak się okazało, że więcej rozdziałów na póki co – nie ma, a historia zaczyna się rozkręcać i momentami jest strasznie fajnie :) Kagetora oczywiście rlz ^^

    Hehe, póki co to tyle co pamiętam co fajne i ma kreskę fajną, i w miarę fabułkę x) Jeszcze bym cię zaczęła nagadywać do Inuyashy, ale no… nie będę przesadzać x)

    Pozdrawiam :)

  12. Heh, ja czytając tytuł od razu pomyślałam coś w stylu „Pomysł na miłość” i w sumie o wiele się nie pomyliłam ^^ Ogólnie to fabuła zapowiada się całkiem sympatycznie. Wiesz, że też znałam skądś tego ochroniarza? Tym bardziej na pewno się za tą mangę zabiorę, skoro on tam jest. Pozdrawiam ^^
    Alex

  13. jutro obiecuje przeczytać, dziś jednak wygrywa „Powrót Jedi” :D Zwłaszcza, że internet mi nie chodzi dobrze…

  14. Świetna manga ;P Pewnie niektórzy se myślą mieć takiego ochroniarza jest super, w tym ja xD A przecież Canon jest taki słodki. W sumie to ja też mam ochroniarza, ale jest nim mój brat :D

    Pozdrawiam :)

  15. Shouri akurat należę do samouków :]
    Musiałam oswoić się z moim Photoshopem za pomocą prób i błędów.
    A o dziwo ten obraz był moim pierwszym pokolorowanym(!) i udał mi się za pierwszym razem :3
    Mam tez Rena (jak leży z rozpiętą koszulą Hihihi)Kyoko i coś tam.
    Jak wpadnie ci w oko jakaś strona jakiejś mangi to daj znacz, a w miarę czasu postaram się upiększyć kolorami.
    Jednak od razu mówię jestem początkująca :)

  16. to zdjęcie przypomina mi trochę Ikuto i Amu ^^

  17. a można ją przeczytać po polsku ;D już jedną mangę czytałam po angielsku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: