Przegląd mang przeróżnych… – część 4 ;]

przeglad mang title

Szczerze mówiąc ostatnio jakoś przeminął mi wielki zapał na romanse i typowe shoujo omijam szerokim łukiem – jedynie rzuciłam okiem na nowy rozdział Arisy oraz Koko Ni Iru Yo, po czym olałam całą resztę ;]

Od pewnego czasu, a dokładniej rzecz biorąc, odkąd zabrałam się za Pandora Hearts (i przez pewną osobę, która zmusiła mnie do przeczytania tej serii – tak tak, to o Ciebie chodzi Nati xD), dotarło do mnie jak bardzo lubię shoneny. Jakoś wcześniej nie zwracałam na to uwagi, ale właśnie taka jest prawda – seriom z dużą ilością akcji i fajnych zwrotów fabuły, mówimy stanowcze TAK xD

Dziś przedstawiam wam „Przegląd…” raczej skierowany dla chłopaków (pominę, że osobiście czytam/czytałam je wszystkie xD). Jest to 5 znanych tytułów, więc prawdopodobnie większość z was już je zaliczyła… co nie zmienia faktu, ze mam wielką ochotę je zareklamować ;) Na koniec będzie mały bonus w postaci słodko-uroczego one-shota dla dziewczyn, które szukają krótkiej i milutkiej historyjki ;)

Zapraszam!

erementar geradErementar Gerad, znany także jako Elemental Gelade, jest serią opowiadającą historię Couda – młodego, podniebnego pirata, który przeszukując dopiero co zdobyte łupy gangu Red Linx, znajduje dziewczynę posiadającą tajemnicze moce. Wkrótce zjawia się także tajemnicza organizacja Arc Aile, pragnąca ją kupić! Ren, choć na początku nieufna, widząc poświęcenie chłopaka broniącego ją przed tajemniczymi ludzimi, postanawia mu pomóc. Okazuje się, że należy ona do rasy Edel Reid – są to istoty posiadające w swym ciele klejnot zwany Elemental Gelade, które po zawarciu paktu z człowiekiem, zmieniają się w narzędzia zagłady. Dziewczyna przybiera postać gigantycznego ostrza wiatru, a tym samym nierozerwalnie łączy swój los z Coudem. Tak zaczyna się ich podróż do tajemniczego miejsca nazywanego Eden Garden.

Rany! Opis musiałam napisać sama bo wszelkie strony, z których chciałam skorzystać, przedstawiały fabułę w zbyt niekompletny i dziwny sposób <wzdycha> EG to bardzo dobra seria, która pokazuje nam jak to jest kiedy młodego, nieobeznanego chłopaka, wrzucić w wir wydarzeń, które go kompletnie przerastają. Bohaterowie są bardzo sympatyczni – Coud jest słodkim optymistą, który chce stać się mężczyzną mogącym chronić Ren. Ona zaś tym dłużej z nim przebywa, tym bardziej poznaje uroki prawdziwego życia ^^ Relacje pomiędzy tą dwójką są bardzo urocze – nie jest to typowe romansidło. Tutaj uczucia rozwijają się bardzo powoli, niebezpieczeństwo i determinacja zbliżają ich co raz bardziej do siebie, ale ciągle wszystko pozostaje w sferze wzajemnego zaufania i oddania. Naprawdę świetnie poprowadzono ten wątek. Oczywiście i inne postacie wcale od nich nie odstają! Tytuł ten zawiera także całą furę scen, które rozbawią nas do łez oraz takich, które praktycznie spowodują, że odwrócimy oczy od pokazanej brutalności. Szczerze polecam tą serię każdemu – kiedy zagłębicie się w te wszystkie intrygi, rozgrywki pomiędzy frakcjami, zdarzenia, które każą się wam zastanawiać, kto jest dobry, a kto zły, nie będziecie się mogli oderwać! Do tego czytanie umili świetna kreska, która mnie osobiście bardzo przypadła do gustu ^^

Przeczytaj: ENG, PL

fullmetal alchemistFullMetal Alchemist – Alchemia działa na zasadzie poznania założeń rządzących światem. Przemienia jedną rzecz w coś innego o tej samej wartości. Niektórzy nazywają ją nauką, inni magią, niektórzy zaś wierzą, że są to cuda. Nieważne jednak jak potężna by ona nie była, posiada pewne granice, których nie można przekraczać. Po stracie matki, bracia Elric pogwałcili największe tabu – przeprowadzili “transmutację człowieka”. W rezultacie młodszy z rodzeństwa Alphonse, stracił swoje ciało, zaś jego dusza związała się ze starą zbroją. Starszy, Edward, utracił rękę i nogę, które teraz zastąpione są mechanicznymi protezami – automailem. Nie mając nic do stracenia, bracia chcą odzyskać to co stracili za sprawą swoich grzechów. Edward zdobył tytuł Państwowego Alchemika, po czym nadano mu przydomek “Stalowy”. Oboje wyruszają, aby odnaleźć mistyczny Kamień Filozoficzny, o którym mówi się, że niszczy granice jakie narzuca Alchemia.
Poprzez mękę i tragedie, zrozpaczeni lecz ciągle mający nadzieję, bracia dążą do swego celu, nawet pomimo tego, że wydaje się on nieosiągalny…

Chyba nie ma na świecie fana M&A, który z czystym sumieniem mógłby przysiądz, że o FMA nigdy nie słyszał. Jest to seria rewelacyjna fabularnie, kreująca świetne postacie (z miejsca przywiązujemy się do braciszków, czy wojskowej ferajny!) i potrafiąca wywoływać prawdziwe huśtawki nastrojów. Najpierw śmiejemy się z wszechobecnych gagów, aby chwilę potem praktycznie płakać nad jakimś tragicznym wydarzeniem. Do tego zakręcone wątki, nie raz kompletnie burzące nasze poczucie, że „wreszcie wiem o co tu chodzi” skutecznie przytrzymają nas przy lekturze ^^ Graficznie jest ładnie, choć można by rzec oszczędnie – w niektórych miejscach tła nie są jakoś strasznie rozbudowane, ale nie wpływa to na jakość wykonania. Tam gdzie ma być wszystko szczegółowe, tam takie jest ;) Warto też podkreślić, że jest to manga dość kontrowersyjna i momentami brutalna. Porusza problemy polityki i pokazuje jak dzieci (mimo tego co widzieli, to właśnie nimi są nasi główni bohaterzy) muszą sobie radzić w świecie dorosłych. Naprawdę gorąco gorąco polecam!

Zamów: PL (JPF)

pandora-heartsPandora Hearts obraca się wokół Oza Bezariusa – dziedzica jednego z książęcych rodów, który właśnie kończy 15 lat. Życie chłopaka jest beztroskie oraz pełne wygód, a jedyną zadrą jest ciągła nieobecność jego ojca. Jednak wszystko ulega zmianie podczas jego ceremonii nadchodzącego-wieku. Praktycznie bez powodu, zostaje wrzucony do więzienia zwanego „Otchłanią”, gdzie ratuje go Chain („Łańcuch”) Alice będąca sławetnym Splamionym Krwią Czarnym Królikiem. Dlaczego uwięziono go w Otchłani? Jaką rolę w tym wszystkim odgrywa Alice? Co najważniejsze – czego on niego chce organizacja zwana „Pandorą”…?

Jest to seria, która ostatnio mnie kompletnie pochłonęła! Mogę siedzieć i czytać na okrągło (choć skoro jest on-going, to nic z tego :/). Ma wspaniałych bohaterów, którzy szybko wzbudzą sympatię lub wprost przeciwne uczucia. Fabułę, która okropnie wciąga –  syndrom „ja chcę wiedzieć co będzie dalej bo mnie ciekawość zeżre” xD No i oczywiście śliczną kreskę – kto mi nie powie, że design Oza, Gila czy Elliota nie wzbudza żałosnego westchnienia, iż są to fikcyjne postacie? ;P Mamy przed sobą tytuł dość nowatorki z interesującą koncepcją, pełen tajemnic i sekretów oraz przezabawnych momentów ^^ Zdecydowany must read~!

Przeczytaj: ENG, PL

tsubasa reservoir chronicleTsubasa RESERVoir CHRoNiCLE, to opowieść o czwórce podróżników związanych przez los i proroctwo przyszłości. Syaoran, młody archeolog pracujący na wykopaliskach przy cieszących się złą sławą Ruinach Clow, musi wyruszyć w desperacką podróż, kiedy ta którą kocha, Sakura, jest narażona na niebezpieczeństwo ze strony pewnego mężczyzny mającego swoje plany odnośnie przyszłości. Towarzyszy mu Fai D.Flourite, magik otoczony tajemnicą, pragnący uciec ze swojego świata, Kurogane, ninja z bolesną przeszłością, próbujący powrócić do swojego świata oraz Mokona, stworzenie posiadające zdolność przekraczania wymiarów. Z jej pomocą przenoszą się pomiędzy poszczególnymi światami, aby zdobyć wspomnienia księżniczki Sakury, istniejące w formie piór… Jednakże za tą możliwość musieli zapłacić wielką cenę. Cała trójka traci najcenniejszą dla siebie rzecz i oddaje ją Wiedźmie Wymiarów znanej jako Yuuko Ichihara. Aby móc uratować życie księżniczki, Syaoran musiał poświęcić ich związek, a tym samym Sakura miała już nigdy go sobie nie przypomnieć… Jednak świat nie jest taki prosty na jakiego wygląda. W momencie kiedy bohaterowie podjęli decyzję ich przeznaczenie zostało przypieczętowane i obrało bardzo tragiczny kurs – każdy z nich ma swoje sekrety… myśleli, ze uda im się je zachować w tajemnicy, ale czy na pewno…?

Szczerze mówiąc jest to trochę seria dla wytrwałych. Na początku rewelacyjna, później jeszcze lepsza, ale ostatnio (około 220 rozdziału) zaczyna mi powoli działać na nerwy bo chciałabym zobaczyć wreszcie konkluzję tej całej historii, a kurczę zamiast tego, trochę CLAMPice to za bardzo przeciągają… no ale nic. Mimo wszystko warto się za nią zabrać bo co najmniej przez te 150 rozdziałów będziemy się bawić wprost genialnie ^^ Seria na początku wydaje się dość ciekawą historyjką przygodową, ale tym dalej w las, tym bardziej widzimy jak staje się mroczna i tajemnicza (Tokyo arc, czyli około 100 chaptera, całkowicie nam namiesza). Zwroty akcji powalają – nawet nie potrafię zliczyć ile razy autorki zwodzą nas co do całej koncepcji, a nasze teorie padają jak muchy! Kreska jest niesamowita, ale tego akurat można się spodziewać po CLAMPie. Jedynie ostatnio zaczęło mi się trochę wydawać, że traci na jakości. Bardzo ważnym elementem tej serii są także związki łączące bohaterów – romansu jest mało, ale jest bardzo ważnym elementem ;) Należało by też wspomnieć, że TRC to crossover praktycznie wszystkich dotychczasowych serii CLAMPu, a wiec znani i lubiani bohaterowie z innych tytułów, pojawią się tu w całkowicie innych rolach ^^ Zdecydowanie seria dla fanów zakręconej fantasy, których nie zraża masakryczna długość xD

Przeczytaj: ENG, PL

spiralSpiral ~ Suiri no Kizuna ~ – Dwa lata temu zniknął niesamowity dekektyw Narumi Kiyotaka pozostawiając swej żonie i młodszemu bratu tajemniczą notkę dotyczącą „Blade Children” („Dzieci Ostrza”). Po tym jak na młodszego brata zaginionego, Ayumu, spadają  fałszywe oskarżenia o morderstwo, zostaje on wciągnięty w rozwiązanie zagadki dotyczącej przeklętych Dzieci Ostrza oraz tego co łączy ich z Kiyotaką.

Szczerze mówiąc zabrałam się za tą serię z głupoty bo znalazłam przez przypadek obrazek przedstawiający Ayumu i Hiyono w słodziutkiej-lekko-chibi formie (ta dwójka, którą widzicie po prawej) i okropnie mi się spodobali ;) Manga ta należy do tych, które zaczynają się niewinnie, ale im więcej poświęcamy im czasu, tym bardziej wkręcamy się w historię oraz rośnie nasza sympatia do bohaterów. Szczególnie Ayumu zasługuje na uwagę – genialne dziecko ciągle pozostające w cieniu jeszcze genialniejszego starszego brata. Brakuje mu pewności, nie wierzy w siebie – aż wzbudza w czytelniku taką chęć do krzyknięcia „ganbare!” ^^ Fabuła kręci się wokół rozwiązywania przeróżnych zagadek m.in. dotyczących tajemniczych morderstw, czy innych strasznych incydentów, które jak jeden mąż sprowadzają się do nieodgadnionych Dzieci Ostrza. Naprawdę szczerze polecam tą serię – jestem w trakcie jej czytania i nie żałuję straconego przy Spiralu czasu ^^

Przeczytaj: ENG, PL

kemono ni botsuraku ojou samaTak jak obiecałam, na koniec zostawiłam sobie słodkiego, romantycznego one-shota o nazwie Kemono ni Botsuraku Ojou-sama. Przybliża on nam historię 16-letniej Jounouchi Youko, która właśnie przeniosła się do nowej szkoły z powodu strat finansowych swojej rodziny (wcześniej uczęszczała do placówki dla wyższych sfer). Podczas jej pierwszego tygodnia, zostaje przydzielona jako dyżurna w gabinecie pielęgniarki razem z najbardziej niebezpiecznym chłopakiem w szkole – Tsukiną-kunem! Jak sobie poradzi z nim i swoimi obowiązkami w tym samym czasie?

Na pewnym forum natknęłam się na obrazek z tego one-shota, po czym przebijałam się przez kolejne strony tematu, aby wreszcie dowiedzieć się co to jest ;) Kiedy mi się udało z chęcią zabrałam się za czytanie i naprawdę nie żałuję, że tyle czasu mi zeszło na znalezienie głupiego tytułu! Okropnie urocza historyjka, zabawna i romantyczna. Po prostu żaden miłośnik takich milutkich opowieści nie powinien przejść obok obojętnie ^^ Kreska jest śliczna, a bohaterowie bardzo sympatyczni :) Polecam wszystkim tym, którzy czymś przyjemnych chcą sobie poprawić humor przed końcem wakacji ;]

Przeczytaj: ENG, PL


I to by było na tyle na dziś ^^ Mam nadzieję, że moje mini-recenzje pomogą wam wybrać czym umilić sobie czas w tym ostatnim tygodniu wolności ;) Zdecydowanie polecam wszystkie z nich!

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 25 Sierpień 2009, in Manga, Przegląd mang przeróżnych, Różne, Recenzje and tagged , , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 15 komentarzy.

  1. O.o czytałam Elemental Gelade. Na prawdę świetna seria. I jeszcze PH Co do innych się nie wypowiem. Jedynie wydaje mi się że manga wyszła trochę lepsza niż anime.. Wg. mnie oczywiście. Inne z okładek i opisów wydają się niezłe. Ja też mam już przygotowaną notkę o mangach ^^ Zgodnie z planami powinna pojawić się w niedzielę (chyba, że automatyczne notki nie zadziałają..)

    Pozdrawiam ;**
    Kae_chan

  2. Widzę, że dałaś też swoje ulubione mangi ;] Spiral zacznę niedługo, jak na razie mam tylko 1 tom za sobą, bo nie czytam wszystkiego co mam w domu xD Erementar Gerad na pewno przeczytam. Pandorę już czytam, podonie jak z FMA.
    Kemono ni Botsuraku Ojou-sama. słyszałam, ale dopiero teraz mam zamiar przeczytać ;]

  3. Tsukiną-kunem? zawiodłem się na tobie xD niemniej zacznę to czytać. Pandorę zaaaaaaa jakiś dłuższy czas

  4. Erementar Gerad mam w planach do czytania od… ho ho ho i trochę czasu temu xD Ale jakoś tak nigdy mi się nie złożyło, żeby się zabrać za czytanie :P
    Ha, co do Spirala to ja już zaczęłam to czytać dawno i wtedy kiedy czytałąm to były dostępne rozdziały 1-69, tak więc na jakiś czas utknęłam w martwym punkcie, ale teraz z tego co widziałam ostatnio dodali do 73 rozdziału, więc teraz czekam w napięciu na ostatnie 4 rozdziały x) Ale powiem Ci, że o ile manga jest świetna, naprawdę bardzo dobra, to anime zepsuli totalnie -_- Nie wiem czy już doszłaś do Kanone i tamtej całej akcji w szkole (tam właśnie były moje najulubieńsze sceny, i pokazanie wiary Hiyono w Ayumu (coś a’la wtedy co Ayumu i i Hiyono byli u Rio w szpitalu i ta testowała Ayumu tym, że w jednej szklance była trucizna, a z drugiej zwykły cukier (miałaś już to?) i wtedy Ayumu się zawahał, a Hiyono wierzyła w niego i wypiła spokojnie), a właśnie w anime to tego nie było! A ja tak czekałam na ten moment jak Hiyono *spoiler* i ogólnie to powinno Cię zaskoczyć to kim tak naprawdę jest Ayumu i tam chłopak, który się potem pojawi, po tej akcji w szkole, ten cały Hizumi ^^ Wogóle to tam trochę jest nieścisłości z mangą, a zakończenie jest głupie, a przynajmniej mi się niue podoba -_-
    No i to tyle co do mojej wypowiedzi :P Tsubasę to zaczęłam czytać, ale póki co brak mi zapału, żeby się dalej za to zabrać, Pandorę może kiedyś, a FMA to w jakiś jeszcze bardziej odległych planach xD Ale chyba sobie rzucę oczkiem na tego one-shota ^^

  5. Z tego zestawienia to czytam na razie wyłącznie Pandora Hearts i FMA (wydanie polskie). Z tym, że to pierwsze doprowadza mnie ostatnio do białej gorączki. Po pierwsze – zaległe odcinki anime, po drugie – pewność, że sfillerują serię, tak jak Soul Eatera czy wspomniane FMA; po trzecie – czemu to wychodzi tylko raz na miesiąc? Nie mogę się doczekać dalszego rozwoju wydarzeń (zwłaszcza po ostatnim rozdziale…).
    Dzięki wielkie za linki, za Erementar Gerad, Spirala i Tsubasę zabieram się i zabieram chyba od blisko roku. Teraz jeszcze mi dałaś motywację tą notką!

  6. Ja ostatnio cały czas czytam. W jeden dzień przeczytałam 27 one shot’ów, 8 mang po 3/4 rozdziały i 2 mangi z 20 rozdziałami xD (dla mnie taki wynik to coś, bo zawsze wolałam anime)

  7. @kaeiko
    „Jedynie wydaje mi się że manga wyszła trochę lepsza niż anime.. Wg. mnie oczywiście.”
    Ja takie wrażenie mam przy każdej serii – jeszcze chyba nie spotkałam anime, które autentycznie byłoby lepsze niż manga – jedynie FMA: Brotherhood to niemal ten sam poziom „świetności” ;)

    @Aikee_chan
    W takim razie po przeczytaniu większej ilości Spirala, chętnie usłyszę opinię ^^

    Btw ja nie raczej tak nie skaczę po tytułach – jak już się za coś biorę, to czytam tą jedną serię aż skończę (chyba, że mówimy o kupionych mangach – w tym wypadku muszę czekać aż będzie mi się chciało iść do księgarni ;]). Tak jak teraz Spirala – codziennie co najmniej 10 rozdziałów chcę zaliczyć ^^

    „W jeden dzień przeczytałam 27 one shot’ów, 8 mang po 3/4 rozdziały i 2 mangi z 20 rozdziałami xD”
    Wole nie pytać ile czasu spędziłaś przy kompie – po za długim czytaniu z monitora bolą mnie oczy, więc muszę się ograniczać ^^

    @tlevis
    „Tsukiną-kunem? zawiodłem się na tobie xD”
    W jakim sensie? Że niby imię brzmi kobieco – o to chodziło bo nawet bohaterka początkowo myślała, że ma dyżur z dziewczyną ;)
    Pandorę zdecydowanie polecam – potrafi nieźle wkręcić ^^

    @Kaori
    Erementar Gerad polecam! – jeśli podobało Ci się anime, to manga jest 100 razy lepsza + Ren i Coud są o wiele fajniejsi niż ich „ruchomi” odpowiednicy ^^

    Właśnie słyszałam, że anime jest zepsute.. ale i tak go obejrzę kiedy już przeczytam mange ^^

    Kanone dopiero się pojawił, wiec dziś będę czytała te rozdziały, ale akcję w szpitalu z Rio już miałam – genialny fragment ^^ Hiyono jest świetna i idealnie mi pasuje do Ayumu (którego swoją drogą okropnie lubię ;)) bo jest praktycznie jego dokładnym przeciwieństwem ^^

    Na TRC naprawdę trzeba mieć pokaźne zapasy zapału, ale moim zdaniem na PH powinnaś rzucić okiem bo Ci się spodoba ^^

    @Silveria
    „po trzecie – czemu to wychodzi tylko raz na miesiąc? Nie mogę się doczekać dalszego rozwoju wydarzeń (zwłaszcza po ostatnim rozdziale…).”
    Oj nawet mi nie mów! Mnie ciekawość zżera wprost masakrycznie ;] Btw okropnie podobało mi się to co Elliot powiedział do Zaia w ostatnim rozdziale – zdecydowanie nikomu go nie oddam xD

    EG i Spirala jak najbardziej polecam na początek – obie serie są świetne ^^ Za to TRC jest dla wytrwałych ;)

    Pozdrawiam ^^

    • @Shourii
      To było w tym czasie, kiedy to tak bardzo bolały mnie oczy. Pamiętasz jeszcze? Było to niedawno. Poradziłaś mi w komentarzu, abym dbała o oczy ;D

  8. @ Shouri:
    No właśnie anime EG mi się bardzo podobało i chciałam się wziąć za mangę (ha, zobaczyć mangowego Rowen’a (tak on miał na imię??), a czy w mandze Ren jest bardziej ‚ludzka’? Bo w anime to właśnie na początku to była taka o.O Za to Coud był… *_* ^^

    Hehe, a to przynajmniej będzesz wtedy widzieć różnice… niestety na niekorzyść animca, choć straaasznie podoba mi się animcowa fryzura Ayumu xD

    Ha, mi się Hiyono widzi jako taka ‚pseudo-dziewczyna Ayumu’ xD tzn. ona coś do niego, a ten nic -_- Tam potem się okaże w sumie dlaczego, choć jak dla mnie to tam z lekka naciagane jest… geeez nie lubię tak, że ja wiem i wiem, a nie mogę się tym podzielić >.< xD A to skoro Ci się już Kanone pojawił to już niedługo będziesz miała tę akcję w szkole ^^ Z tego co pamiętam to to się ciągnęło przez kilkanaście albo kilkadziesiąt rozdziałów, ale bardzo mi się podobało, a szczególnie tam pod koniec ta 'akcja' Hiyono ^^ I kurde tyle xD Chciałabym jeszcze napisać o wydarzeniach z Hizumim i tam tych ostatnich, ale kurczę… wiem, że muszę się trzymać język za ząbkami xD

    Jak miałam zapał do TRC to przeczytałam jakoś ze 40 rozdziałów (?) chyba, ale właśnie zapał minął… Sakura mnie wnerwiała, Syaoran też tak z lekka, za to Fai i Kurogane byli fajniii ^_^ Ich lubię, ale bardziej Faia =)
    Na PH rzucę okiem napewno… tylko czekam na wenę ^^

  9. Ha, ja z tej listy jak na razie czytałam tylko FMA^^’ (oczywiście polecam, moja ukochana manga), ale zaczęłam czytać Pandora Hearts dosłownie 5 min. temu, i muszę przyznać, pierwsze 14 stron jest miodzio.

  10. Tak zaabsorbowałam się informacją o nowej serii SC, że nie zwróciłam uwagi na ten post xD

    „Szczerze mówiąc ostatnio jakoś przeminął mi wielki zapał na romanse i typowe shoujo omijam szerokim łukiem”
    o rany… skąd ja to znam…
    ja tak miałam tylko, że z anime…
    i też wtedy wziełam się za shoneny xD

    „FullMetal Alchemist” narazie jestem przy anime…
    nie wiem czy warto teraz brać się za mangę… skoro pewnie już połowa była pokazana w anime…

    „Pandora Hearts” kocham!
    za równo mangę jak i anime!

    „Tsubasa RESERVoir CHRoNiCLE” w sumie oglądałam anime…
    a ilość chapterów mnie trochę odstrasza…
    zawsze tak mam…
    jak nie zacznę czytać od kiedy się pojawiła
    to im więcej chapterów do przeczytania,
    im więcej odcinków oglądniętych tym mniejsze zainteresowanie mangą…
    chociaż przy anime trochę się pogubiłam…
    ciekawe jakby to było przy mandze…

    „Spiral ~ Suiri no Kizuna ~” oglądałam anime i na tym przystane…

    Jesli chodzi o shoneny to ja polecam: D.Gray-man,
    zawrówno mangę jak i anime :D

  11. Dobra, wcześniej czasu nie było, a notka spora, więc teraz odpiszę.
    Masz już dość typowych shoujo? Hm, to ja ci polecę mangę ’07-Ghost’. Niby shoujo, ale często trudno powiedzieć co dokładnie to jest i wiele osób zalicza jako shounena… Plus romansem nie jest. W sumie.

    „Od pewnego czasu, a dokładniej rzecz biorąc, odkąd zabrałam się za Pandora Hearts (i przez pewną osobę, która zmusiła mnie do przeczytania tej serii – tak tak, to o Ciebie chodzi Nati xD)”
    Bardzo mi miło xDDDD

    Elemental Gelade – mam w planie od… bardzo dawna xD Trzeba się wreszcie zabrać xD

    FullMetal Alchemist – no comment.

    Pandora Hearts – nic dodać, nic ująć xD Boskie z każdej strony…

    Tsubasa RESERVoir CHRoNiCLE – czyli mój CLAMPowy początek, manga, którą nadal wytrwale staram się opisywać (btw, co myślisz o nowym rozdziale?), pogmatwana, tasiemncowata, ale i tak ją kocham nader inne xD A czyta się szybciutko, nawet się zastanawiam nad ponownym przeczytaniem ^^ Cóż, ostatnie 30 rozdziału cudem świata nie są, ale i tak warto ;] Ktoś się nie zgodzi?

    „Należało by też wspomnieć, że TRC to crossover praktycznie wszystkich dotychczasowych serii CLAMPu, a wiec znani i lubiani bohaterowie z innych tytułów, pojawią się tu w całkowicie innych rolach ^^ ”
    Tylko czemu design postaci się tak zmienia? Niektórzy swoje pierwowzory przypominają tylko z imienia, niestety…

    Spiral ~ Suiri no Kizuna ~ – śliczna kreska na tych obrazkach. Ale ma aż 15 tomów? Ech…

    Kemono ni Botsuraku Ojou-sama – krótkie i niewinne? Na pewno kiedyś zerknę xD

    No i tym sposobem doszłam do końca xD Uch, tylko 2 serie czytałam? Niedobrze xD
    Pozdrowionka ;*

  12. @Aikee_chan
    Pamiętam pamiętam – już się nie dziwię, że Cię oczy bolały po takiej sesyjce z mangami ^^

    @Kaori
    „zobaczyć mangowego Rowen’a (tak on miał na imię??”
    Tak miał na imię – fajny jest ^^ Ren zdecydowanie jest bardziej ludzka i bardziej urocza :)

    „Za to Coud był… *_* ^^”
    Moim zdaniem w mandze jest 100 razy lepszy – w anime to praktycznie za każdym razem dał się sprać na kwaśne jabłko i Ren go tylko musiała ratować – tutaj faktycznie jest osobą, na której można polegać (choć czasami jego głupotka potrafi zwalić z fotela xD)

    „choć straaasznie podoba mi się animcowa fryzura Ayumu”
    Moim zdaniem ogólnie rzecz biorą Ayumu jest boski – faceci z takimi smutnymi oczami mają coś w sobie ^^

    „Ha, mi się Hiyono widzi jako taka ‘pseudo-dziewczyna Ayumu’ xD tzn. ona coś do niego, a ten nic -_-”
    Ja i tak myślę, że autor coś wykombinuje na koniec z tą dwójką – Ayumu sobie może twierdzić, że nie jest w jego typie, ale moim zdaniem przydałby mu się ktoś, kto potrafiłby utrzymać go w kupie po tych jego wątpliwościach, załamaniach itp. ^^

    „A to skoro Ci się już Kanone pojawił to już niedługo będziesz miała tę akcję w szkole ^^”
    Już jestem po (aktualnie stanęłam na ch.57). Strasznie spodobał mi się Kanone i cieszę się, że jednak nie zginął. Jednak z Blade Children, chyba najbardziej lubię Eyesa, choć nie wiem dlaczego :)

    „pod koniec ta ‚akcja’ Hiyono ^^”
    Oniemiałam przy scenie kiedy przywaliła Ayumu i kazała „przez 10 minut pomyśleć nad rozwiązaniem” ;D

    „Chciałabym jeszcze napisać o wydarzeniach z Hizumim i tam tych ostatnich, ale kurczę… wiem, że muszę się trzymać język za ząbkami xD”
    Oj tak! Hizumi dopiero mi się pojawił, więc nie chcę nic wiedzieć :) Póki co mogę tylko stwierdzić, że fajnie ten chłopak wygląda – podoba mi się jego design ^^

    „Sakura mnie wnerwiała, Syaoran też tak z lekka, za to Fai i Kurogane byli fajniii ^_^ Ich lubię, ale bardziej Faia =)”
    Sakura jest denerwująca tak do 100 rozdziału xD Syaorana nie potrafię nie lubić, a Kuro-pon i Fai rządzą xD Polecam czytać dalej bo warto się przemóc ^^ Zdecydowanie Tokyo Arc jest rewelacyjne!

    @Uno
    „ale zaczęłam czytać Pandora Hearts dosłownie 5 min. temu, i muszę przyznać, pierwsze 14 stron jest miodzio.”
    A tym dalej tym lepiej – naprawdę rewelacyjna seria ^^

    @LittleStar
    „nie wiem czy warto teraz brać się za mangę… skoro pewnie już połowa była pokazana w anime… ”
    Gwarantuję, że warto. Dużo rzeczy jest przyspieszonych i pominiętych jako „mniej istotne” w Brotherhood. Do tego polskie wydanie powali na kolana swoją komediowością ^^

    „Tsubasa RESERVoir CHRoNiCLE” w sumie oglądałam anime…”
    Też tak zaczynałam i z wielkimi oporami brałam się za mangę (miała wtedy chyba około 160 rozdziałów),ale przemogłam się i nie żałuję. Anime jest gorsze i brakuje mu duuuuużo do wersji pisanej. Strasznie sie przy nim nudziłam w niektórych fragmentach, a mangę czytało się lekko i przyjemnie :)

    „“Spiral ~ Suiri no Kizuna ~” oglądałam anime i na tym przystane…”
    Proszę! Nie sugeruj się anime! Manga jest rewelacyjna, a anime z tego co słyszałam tragiczne. Będę je oglądać dopiero jak skończę czytać, żeby sobie póki co świetnego wrażenia nie psuć ^^

    D.Gray-man? Zerknę jak zaliczę jeszcze kilka zaległych serii, które mam do przeczytania ^^

    @Nati
    „Hm, to ja ci polecę mangę ‘07-Ghost’.”
    Miałam oglądać anime na podstawie tej serii, ale jakoś nie miałam wtedy czasu i potem o nim zapomniałam :) Skoro polecasz, to może faktycznie warto zobaczyć ^^

    „Elemental Gelade – mam w planie od… bardzo dawna xD Trzeba się wreszcie zabrać xD”
    POLECAM! EG ostatnio zabrało mi kilka godzin z życia bo jak się przylepiłam do monitora to się nie mogłam odlepić – fajnie zajęło mi czas, w którym normalnie smęciłabym, że jeszcze tyle czekania na nową Pandorę :)

    „btw, co myślisz o nowym rozdziale?”
    Jeszcze nie czytałam – jakoś nie mogę się zmusić. Kiedy tylko przeczytam, napiszę u Ciebie komentarz ^^

    „nawet się zastanawiam nad ponownym przeczytaniem ^^”
    Oj – co to to nie. Chyba nie byłabym w stanie tego doświadczenia powtórzyć. CCS kiedyś drugi raz czytałam, ale z TRC chyba bym nie dała rady ;)

    „Tylko czemu design postaci się tak zmienia? Niektórzy swoje pierwowzory przypominają tylko z imienia, niestety…”
    Prawdopodobnie dlatego, że i kreska CLAMPic z biegiem lat się zmieniała…

    „Spiral ~ Suiri no Kizuna ~ – śliczna kreska na tych obrazkach. Ale ma aż 15 tomów? Ech…”
    Zaświadczam, że przeczytasz te 15 tomów w 3, góra 4 dni, jak to miało miejsce w moim przypadku – jednego dnia zaliczyłam 20 rozdziałów bo mnie wsysnęło kompletnie! Fabuła tak zaciekawia, że nie można się powstrzymać od „jeszcze tylko zerknę na jeden rozdziali i koniec” po czym po tym jednym rozdzialiku bajka się powtarza xD

    „Uch, tylko 2 serie czytałam? Niedobrze xD”
    Z Twoim tempem czytania, nadrobisz wszystko w kilka dni xD

    Pozdrawiam ;*

  13. A jest dzieś dostępna online wersja FMA po polsku?

    “Tsubasa RESERVoir CHRoNiCLE”, skoro tak mówisz…
    to może rzeczywiście się za to za biorę…
    poza tym śliczna kreska :D

    ““Spiral ~ Suiri no Kizuna ~”, anime nie jest takie złe…
    fajna histora :D
    tylko czasami kreska, seiyuu i muzyka mnie wkurzała…

    „D.Gray-man” czasami przynudza…
    zwłaszcza na początku…
    ta systematyczność –> wędrówka, walka, wędrówka, walka… itd.
    dopiero póżniej po tych wszystkich podróżach akacja się rozkręciła…
    ale to w sumie musiało być… to wtedy poznaje się bohaterów, ich przeszłość, cele… itd.
    ale ja i tak nie narzekam :D

  14. @Shouri:

    „Skoro polecasz, to może faktycznie warto zobaczyć ^^”
    Mangę na pewno warto przeczytać, ale anime też złe nie jest ^^

    „POLECAM! EG ostatnio zabrało mi kilka godzin z życia bo jak się przylepiłam do monitora to się nie mogłam odlepić”
    Znam to uczucie xD

    „Jeszcze nie czytałam – jakoś nie mogę się zmusić. Kiedy tylko przeczytam, napiszę u Ciebie komentarz ^^”
    A ja powiem tak – czytaj, bo wg mnie był świetny xD Głównie ze względu na niektóre teksty plus Kuro i Faya *_* A może po prostu mój mózg przyzwyczaił się do obecnego poziomu TRC?

    „Oj – co to to nie. Chyba nie byłabym w stanie tego doświadczenia powtórzyć. CCS kiedyś drugi raz czytałam, ale z TRC chyba bym nie dała rady ;)”
    Ja co prawda czytałam tylko raz obie serie, ale teraz nie mam czasu na re-readingi.

    „Prawdopodobnie dlatego, że i kreska CLAMPic z biegiem lat się zmieniała…”
    Pewnie tak…

    „Fabuła tak zaciekawia, że nie można się powstrzymać od “jeszcze tylko zerknę na jeden rozdziali i koniec” po czym po tym jednym rozdzialiku bajka się powtarza xD”
    Tak chyba będzie na zawsze ;] Nie z jedną mangą tak miałam, a potem trzeba było się streszczać, bo mama z kompa zganiała ^_^

    „Z Twoim tempem czytania, nadrobisz wszystko w kilka dni xD”
    Haha, zauważyłaś? XD
    Priorytet to dokończyć lektury ze wszystkimi mangami CLAMPic, jakie mi zostały. Wiesz, że one stworzyły serie, o które ja bym ich nigdy nie podejrzewała? I nie, już nie chodzi mi tylko o faceta w ciąży xD

    Pozdrowionka ;*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: