Bakemonogatari – Odcinek 01

BM01-title

Oj długo się uczekaliśmy na suby do Opowieści o Duchach, ale czego się dziwić – 98% tego odcinka to dialogi, więc tłumaczenie musiało zająć wieki!

Nie jestem jakąś specjalną fanką SHAFTa. Ba! Nawet nie wiem za bardzo jakie tytuły ma to studio na koncie. Orientuję się tylko w jednej rzeczy – podobno ich produkcje są dość specyficzne ;) Teraz już wiem skąd ta opinia ;p

Bakemonogatari jest dziwne, to nie ulega wątpliwościom. Nie jest także serią dla każdego. Po openingu byłam kompletnie przekonana, że nie polubię tego anime. Oglądałam jednak dalej i zauważyłam fajną rzecz – zaczęłam się śmiać! ^^ Niedorzeczność i kuriozalność królują na każdym kroku i sprawiają , że <o bogowie!> ogląda się to całkiem nieźle ;]

Sama się sobie dziwię tego co piszę! Przed wami Pierwsze Wrażenie, czyli pierwszy i ostatni artykuł o tym tytule ;) Zapraszam!

Opening:

BM01-op

Zraził mnie kompletnie! Instrumental bez śpiewu („Staple Stable” Chiwy Saito), a animacja jakaś taka dziwna i szarpana + długie i dokładne przybliżenie na bieliznę jednej z bohaterek. Właśnie w tym momencie pomyślałam sobie „chyba jednak podziękuję tej serii”. Zdecydowanie można było zrobić coś co bardziej przyciągnęło by ludzi :)

Ending:

BM01-ed

Tu już dużo dużo lepiej ^^ Co prawda „animacja” ogranicza się do jednego artu + przesuwające się do góry creditsy, ale za to piosenka nadrabia braki w grafice :) Utwór „Kimi no Shiranai Monogatari” w wykonaniu Supercell jest bardzo przyjemny (słychać gitary! Yeah! ;]) ^^ Spodobał mi się tekst o gwiazdach (Deneb (Łabędź), Altair (Orzeł) i Wega (Lutnia) – razem tworzą tzw. Trójkąt Letni ^^) – astronomia to jedno z moich niespełnionych zainteresowań. Kocham patrzeć w gwizdy ^^

Streszczenie:

Nasz bohater Araragi łapie spadającą ze schodów dziewczynę – okazuje się ona nienaturalnie lekka! Pracując nad przygotowaniami do festiwalu ze swoją koleżanką Tsubasą, rozmyśla on o dziwnym wydarzeniu i postanawia wypytać swoją współpracownicę o dziwną dziewczynę. Dowiadujemy się, że nazywa się ona Hitagi Senjougahara i bardzo rzadko chodzi do szkoły ze względu na jej zły stan zdrowia. Kiedy chłopak wychodzi z klasy, zostaje zaatakowany przez wspomnianą dziewczynę! Tłumaczy mu ona, że z powodu pewnego dziwnego incydentu nagle zaczęła bardzo mało ważyć. Szantażuje go by nie wygadał jej sekretu, po czym wbija mu w usta zszywkę! Bohater jednak biegnie za nią i tłumaczy, że on także jest „inny” – był kiedyś wampirem, ale niejaki Oshino zdołał mu pomóc. Zabiera do niego zdziwioną Hitagi. Mężczyzna może będzie w stanie „uratować” naszą bohaterkę…

Przemyślenia:

Na OP już sobie ponarzekałam, ED pochwaliłam. Co do reszty muzyki, to jest dość klimatyczna i dobrze wpasowuje się w sytuację :)

Grafika to inna bajka. Słowo „specyficzny” nie oddaje pełnego sensu jak to naprawdę wygląda. Bardzo wyjaskrawione cieniowanie i odblaski, grafika z tła mocno kontrastuje z postaciami. Już pomijam całą „pomarańczową koncepcję” tego odcinka. Często widzimy przybliżenia na twarz lub oczy (swoją drogą bardzo ładne oczyska :)). Nie mam pojęcia, czy inne tytuły tego studia też tak mają, ale stronę wizualną tej produkcji, albo pokochamy, albo znienawidzimy. Mi całkiem przypadła do gustu – jest takim powiewem nowości rozpatrując to co ostatnimi czasy oglądałam ^^

Jeśli chodzi o bohaterów, to na pewno nie będziemy się nudzić – ich osobowości są tak barwne, że nawet z lekka wbrew sobie zaczyna się im sympatyzować. Piszę „wbrew sobie”, ponieważ usilnie starałam się sobie wmówić, że nie podoba mi się to co oglądam (naprawdę po tym openingu byłam nastawiona na kategoryczne NIE dla tego tytułu!).

Jak na razie wiemy tylko trochę o Araragim – miłym chłopaku będącym kiedyś wampirem, a teraz posiadającym tylko szczątki dawnej nieśmiertelności oraz Hitagi – praktycznie nic nie ważącej, lekko paranoidalnej uczennicy mającej nad wyraz pojemne kieszenie xD

Fabuła wydaje się, że będzie się wyglądać tak jak mogliśmy przeczytać w zapowiedziach. Nasz bohater będzie spotykał kolejnych problematycznych studentów, którym będzie potrzeba pomoc – jeśli odpowiednio zakręcenie to wymyślą, to nie mam nic przeciwko takiej dość oklepanej regułce ;]

Jednak czynnikiem, który zburzył mury nienawiści powoli przeze mnie wznoszone w stosunku do tego tytułu, to humor ^^ Takie dość dziwne, sarkastyczne poczucie humoru, pełne absurdów i nawiązań, które powodują u nas parsknięcia śmiechem :) Zazwyczaj anime preferuje „normalne” (trafiające do przeciętnego odbiorcy) humorystyczne scenki, a tutaj widzę trochę więcej subtelności.

Rozbroiła mnie szczególnie rozmowa Araragiego i Hitagi podczas jazdy na rowerze. Stwierdzenie, że Oshino musiał być w dzieciństwie „moe”, oraz Senjougahara definiująca siebie jako „tsundere”, to czyste nabijanie się z fandomu xDD Dalej. Czy późniejszy alchemiczny bełkot tylko mnie skojarzył się z FMA? ;P Może i sama alchemia i dokładne wymienianie składników ciała Hitagi nie było czynnikiem decydującym, ale kiedy usłyszałam „toka kokan” alias „równowarta wymiana” oficjalnie padłam ;) Sama fioletowo-włosa też jest rozbrajająca ze swoim „arsenałem” linijek, zszywaczów i nożyczek xD

Przydałoby się jeszcze jakieś podsumowanie napisać… Jak już mówiłam we wstępie – Bakemonogatari nie jest pozycją dla każdego. Jest specyficzne pod każdym względem – graficznym, muzycznym, ogólnej koncepcji. Myślę jednak, że jeśli dacie mu szansę i nie zrazicie się początkową „dziwnością”, to wrażenie nieprzystępności przerodzi się (jak w moim wypadku) w ciekawskie zainteresowanie ^^ Jeśli zaś jesteście fanami SHAFTa, nie macie się nawet co zastanawiać! ;]]

Po około pierwszych 10 minutach miałam napisać recenzję na nie… ale jak widać pełna pula czasowa potrafi zmienić opinię o diametralne 180 stopni ;) Z chęcią zerknę na kolejny odcinek :))

Screeny:

BM01-01BM01-02BM01-03BM01-04BM01-05BM01-06BM01-07BM01-08BM01-09BM01-10BM01-11BM01-12aBM01-13BM01-14BM01-15BM01-16BM01-17BM01-18BM01-19BM01-20BM01-21BM01-22

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 12 lipca 2009, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. 11 Komentarzy.

  1. Bakemonogatari chyba oglądnę. Kilka osób już powiedziało mi, że jest fajne. Ale, jak już mówiłam na Toguchi, nie będę raczej blogować.
    Fajna jest fabuła, prawda?
    Ending i Opening słyszałam jak zazywczaj przed oglądnięciem anime i tak jak ty niemiło zdziwiłam się openingi’em. I też myślę, że ending jest fajny ^^
    Screen’y świetne. Jak ty to robisz, że choć jest ich dużo, ogląda je się szybko, z ciekawością i wcale nie czuje się ich ilości? ^^
    Uwielbiam zbliżenie na twarz :) Mogę sobie pooglądać bohatera xD
    Eee… Przypomina mi to wszystko pana Kleksa xD Pojemne kieszenie, lekka jak piórka, były wampir xD „Akademia Pana Kleksa” też była taka „pomieszana” (mówię to co pamiętam z podstawówki).
    Jeśli ty się śmiałaś to to anime ma już u mnie dużego plusa ^^ Nie lubię oglądać nudnych scen… Smutne- może być. Ale nie takie w których niby się coś dzieje, ale nawet tego nie zauważamy, bo już śpimy :P

    Mam jeszcze pytanie. Jak uważasz, co lepsze… Umineko no Naku Koro ni, czy CANAAN? Do jednego z tych anime będę pisała streszczenia, ale jak na razie nie wiem do którego.. ^^ Zagłsouj xPP
    Pozdrawiam.

  2. Kiedy przeczytałam, że to anime jest dziwne, stwierdziłam, ze muszę je koniecznie obejrzeć xD Zapowiada się całkiem interesująco, co prawda nie za bardzo trafiają do mnie jakieś „historyjki” z małolatami, poprzecieranymi majtkami, za małymi biustonoszami, jakimś bojaźliwymi chłopaczkami w damskich przebieralniach… wiesz o co chodzi ;), ale pomyślałam, ze czemu nie ;)
    Napisze, co sadzę o tej serii, jak obejrzę kilka odcinków, na razie odę szukać torrenta.
    Swoją drogą, cholernie mi się podoba Twój blog, trafiłam na niego niedawno, a już się w nim zakochałam ;))
    Pozdrawiam :*:*:*

    • Ściągnęłam i obejrzałam pierwszy ep, na razie bez subów. Zapowiada się ciekawie, chociaż przez te ciągłe rozmowy ( których nie rozumiałam) anime troszkę mi się dłużyło. Podoba mi się grafika, i to bardzo. Piosenka w endingu jest obłędna, swoją drogą nie wiem, czy zauważyłaś, ze art w endingu się bardzo powoli oddala ( łaał, ale jestem genialna że to zauważyłam xD).

  3. po OP stwierdziłam ze to musi być jakiś horror czy coś ale w drugim odcinku OP się zmienia i wogle odcinek jest dość fajny (jak na razie). Mam nadzieję że ta seria będzie dość ciekawa. :]

  4. Hm, a ja jestem zbyt leniwa, żeby ściągnąć i póki co nie oglądałam ;P Ale mam w planie tą serię od ponad pół roku, więc na pewno rzucę okiem ^^ Jeśli ty z chęcią obejrzysz następny odcinek, to nie mogę przepuścić okazji -_^ Chociaż mnie i tak bardziej ciekawi Sora no Manimani ;] No bo przepuścić anime z gwiazdami? Nigdy! ;)

    SHAFT, tak…? Czyli my beloved ef! Wiedziałam, że skądś znam to studio i się nie pomyliłam ^^ Jeśli to anime będzie graficznie dorównywać to od razu trafi na półkę „najlepsze graficznie”, jak właśnie ef’y ;D

    Opening już kiedyś oglądałam, ale był totalnie dziwaczny ;/ Endingu mi się nie chciało szukać.

    A właśnie, mam pewną małą prośbę… Mogłabyś mi to przetłumaczyć: „(If he hasn’t had this condition for three years), it’s consired as being recovered.”? To co w nawiasie wiem co znaczy (bo raczej każdy głupi wie xD), ale druga część mi się totalnie poskładać nie chce ;/ Więc byłabym bardzo wdzięczna…

    Pozdrowionka ;*

    PS. Pooglądaj sobie nowe OP i ED do Shugo Chara!. Po tym co zobaczyłam, to nie sadzę, żeby szybko wrócili do wydarzeń z mangi (no Nagi z Rhythm’em to taki pół-filler, ale…), czemu odcinki zawsze muszą być robione na zapas? :/

    • tak tak sora no manimani jest boska, obejżałam pierwszy odcinek i chce wiecej, wiecej a trzeba niestety tydzień czekac :D

  5. Przeczytawszy zajawkę na azunime pomyślałem, że chyba poświęcę tej pozycji cosik czasu i mam tu potwierdzenie.

  6. Bakemonogatari jest faktycznie dość specyficzne. Takie graficzne eksperymenty z reguły robią na mnie dobre wrażenie (jak choćby we wspomnianym ef) i zachęcają do dalszego oglądania. Ogólnie może się z tej dziwności urodzić coś ponadprzeciętnego; te wstawki i nawiązania do kulturowej otoczki wokół anime (FMA, moe) dobrze rokują na przyszłość, ale mnie jakoś Bakemonogatari nie zauroczyło. Wątpię nawet czy zerknę na drugi odcinek, jest kilka tytułów, które rokują o wiele lepiej.
    Naprawdę wszystko fajnie, ale czegoś mi brakuje…

    @Nati
    Sora no Manimani gorąco polecam! Uważam, że jest genialne :D.

  7. @Miras
    Wiem już o tym! Także gorąco polecam i chyba nie tylko amatorom dobrej komedii czy romansu! Ach, to niebo *_*
    Gdyby cała seria była taka sama lub lepsza poziomem jak 1 epek to bym z całą pewnością dyche wystawiła ;]

  8. Nie miałem zamiaru tego oglądać ale twoja recenzja mnie zachęciła i to nawet mocno :D Dzięki !

  9. Bakemonogatari jest całkiem niezłe. Jak ktoś jeszcze nie oglądał (a ma w planach) to polecam wersję od qiiq. W ich wydaniu możemy się cieszyć pełnym textwallem (jednak od razu ostrzegam, jak macie jakiegoś przedpotopowego kompa, to nawet nie ściągajcie ->wszystko full soft).
    Co do samego studia SHAFT, to naprawdę uwielbiam ich produkcje. Szczególnie polecam Sayonara Zetsubou Sensei, a jeśli ktoś lubi klimaty szkoła+sztuka to zabierać się za oglądanie Hidamari Sketch. :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: