Pandora Hearts – Odcinek 14

ph14-title

Dziś nie wytrzymałam! Ostatnio mnie roznosiło i nie mogłam w spokoju usiedzieć na jednym miejscu bo skończyły mi się książki! Kompletnie nie zdawałam sobie sprawy, że jestem aż tak uzależniona od czytania  ;) Nareszcie postanowiłam ukoić swoje zszargane nerwy i zamówiłam sobie „Duszę Ognia” (T.Goodkind – 5 tom sagi Miecz Prawdy) i „Rzeźnika Drzew” (zbiór opowiadań A.Pilipiuka) – mam nadzieję, że starczy to na dłużej niż półtora tygodnia xD Zresztą… nawet jeśli miało by nie starczyć, to dorzuciłam jeszcze do paczki grę „The Last Remnant” – jRPG od Square Enix (twórców m.in. Final Fantasy). Demko całkiem mi się podobało, więc liczę że nie zawiodę się na pełnej wersji ^^ W między czasie zaś ściągam „Tales of Symphonia” – oby emulator mi ją uciągnął (hmmm raczej nie emulator tylko mój komp :/)

Kończę jednak to małe zboczenie z tematu i wracam do Pandora Hearts. Dzisiejszy odcinek jest ostatnim, który oglądam bez znajomości mangi. Wczoraj doczytałam sobie do 14 rozdziału i postanowiłam poczekać z resztą, aż obejrzę ten epizod ^^ Wersja pisana jest naprawdę dobra – anime ją dość wiernie oddaje, ale jednak niektóre subtelne różnice działają na korzyść mangi. Aktualnie ukazało się 31 chapterów i mam zamiar się dziś wieczorem z nimi rozprawić xD

Ending:

ph14-ending

Od tego odcina możemy oglądać nowy ending ^^ Piosenka nosi tytuł „Watashi wo Mitsukete” i jest wykonywana tak jak poprzednio przez Savage Genius. Uroczy spokojny i nastrojowy utwór, a i animacja jest przyjemna. Są to rysowane arty wszystkich postaci – ujęcie z Gilem, które możecie oglądać powyżej najbardziej mi się spodobało ^^

Streszczenie:

Kot Chaeshire atakuje Oza, ale zostaje powstrzymany przez tajemniczego blondwłosego mężczyznę. Nasz bohater znika razem z przybyszem, a Kot wnika do snu, w którym pogrążony jest Break. Mężczyźnie udaje się wydostać z transu i rzuca wyzwanie Cheshire. Oz zostaje przeniesiony do miejsca, gdzie czeka na niego Gil, a następnie wysłuchuje przemowy Jacka, który stwierdza, że Alice jest w niebezpieczeństwie i tylko szmaragdowo-oki może jej pomóc. Bohater od razu przystaje na propozycję i zostaje przeniesiony do rzeczywistości gdzie znajduje się dziewczyna. Dowiadujemy się, że miejsce, w którym się znalazł, to Sabrie w chwili kiedy rozgrywała się tam słynna wielka tragedia i miast zostało wchłonięte do Otchłani. Oz szuka Alice, ale zamiast niej wpada na małego Vincenta! Okazuje się, że on i Gil także żyli w tamtych czasach (100 lat temu). W końcu znajduje dziewczynę – ma ona podcięte gardło. Okazuje się, że nasza bohaterka była kiedyś człowiekiem… do chwili kiedy została zamordowana!

Przemyślenia:

Łoł! Tego to się nie spodziewałam! Gil i Vincent też pochodzą z przeszłości?! Co więcej obaj wylądowali w Otchłani i jakoś musieli się z niej wydostać! A to nas zaskoczyli! ;)

Swoją drogą mam takie przypuszczenie, że to pewnie Vincent maczał palce w zabójstwie Alice. W końcu kiedy Gil się pierwszy raz z nim spotkał to pojawiły mu się przebłyski wspomnień – w tym zakrwawione ostrze. Zdziwię się jeśli to nie ma żadnego powiązania. Ogólnie rzecz biorąc strasznie nie lubię Vincenta – jakiś taki irytujący jest. Jeszcze jako ten mały szczyl wyglądał jakby postradał zmysły.

Oczywiście o Jacku nic się nie dowiedzieliśmy (po za tym, że jest całkowicie uroczy ^^). Domyślamy się tylko, że musiał znać w przeszłości Gila, ale jakie są jego cele? Mówi tyle, że jest fragmentem duszy pozostawionym we wspomnieniach Alice – na więcej info niestety musimy poczekać.

Bardzo mnie też ciekawi czy istniały jakiekolwiek relacje AlicexGil. Wydaje mi się, że ta dwójka powinna się znać, ale żeby za szybko takich rzeczy nie wyjawiać scenarzyści pozbyli się wspomnieć ich obojga. Strasznie wygodne rozwiązanie ;P

Oz oczywiście pokazał się w tym odcinku od swojej słodkiej strony – miłośnicy AlicexOz na pewno byli zadowoleni wyznaniem, że dziewczyna jest dla niego „słońcem” ^^ Ujęcie OzxGil także było urocze – ja naprawdę nie mogę się powstrzymać od wzdychania do tej dwójki! Broń Boże nie mówię tu o żadnych aspektach yaoi/shonen-ai, którego kompletnie nie toleruję, ale o to oddanie. Chyba każdy chciałby mieć kogoś takiego – kogoś z kim byłby aż do tego stopnia związany, kogoś kogo darzyłby nieograniczonym zaufaniem i przyjaźnią ^^

Teraz przejdźmy jeszcze do Breaka. Ta mała dziewczynka to była Sharon, prawda? Do tego krzyczała „nii-chan” (braciszku)… To mnie porządnie zaskoczyło – nie pomyślałam o tym, że ta dwójka może być ze sobą spokrewniona. Chociaż oczywiście istnieje możliwość, że tak naprawdę nie mają ze sobą kompletnie nic wspólnego, ponieważ określenia „onii-san”, „onee-san” to częste zwroty używane przez małe dzieci w stosunku do ich starszych kolegów. Jednak… jakby na to nie patrzeć te trzy osoby pod drzewem wyglądały jak rodzina. Może Dom Rainsworth przygarnął Breaka?

Kolejnym ważnym faktem jest jeszcze Chain Breaka (jakieś takie dziwne coś ;])– w końcu ukazał się naszym oczom. Jest on w jakiś sposób połączony z brakiem oka naszego bohatera, ale póki co nie dane nam było zobaczyć nic więcej. Interesujący jest fakt, że Xerxes i Cheshire się w jakiś sposób znają – czyżby ta sama barwa oczu nie była zbiegiem okoliczności?

To tyle na dziś. FMA mam nadzieję dodać jutro, a SC… znalazłam, że zaległe odcinki wypuściła własnie jakaś nowa grupa, tyle że każdy epizod ma ponad 400 mega <wzdycha>

Screeny:

ph14-01ph14-02ph14-03ph14-04ph14-05ph14-06ph14-07ph14-08ph14-09ph14-10ph14-11ph14-12ph14-13ph14-14ph14-15ph14-16ph14-17ph14-18ph14-19ph14-20

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 7 lipca 2009, in Anime, Pandora Hearts and tagged , , , , . Bookmark the permalink. 19 Komentarzy.

  1. Też lubię czytać. Ale jak zacznę to nie mogę przestać – chyba, że książka jest nudna jak flaki z olejem ;/

    „Oczywiście o Jacku nic się nie dowiedzieliśmy (po za tym, że jest całkowicie uroczy ^^). Domyślamy się tylko, że musiał znać w przeszłości Gila, ale jakie są jego cele?” – odpowiedź w najnowszym, 38 rozdziale. Jejku, a nie mówiłam, że Jack jest okropnie słodki?? *_* Pod tym względem tylko Oz go pobija… Prawdopodobnie dlatego, że jest jednym z najmłodszych bohaterów i bardziej pasuje do mojego wieku ^_^ Ale mniejsza z tym.
    Naprawdę aż tak strasznie nie akceptujesz shounen-ai? Ja się przekonałam, że tego typu relację mogą być naprawdę głębokie i wzruszające. Chociaż wymyślanie ich na siłę to gorsze niż sama seria (paringu Naruto x Sasuke czy innych kompletnie nie toleruje…). Mnie relację GilxOz bardzo się podobają. Naprawdę dobrze przemyślany związek i znakomicie ukazana więź przyjacielska. Każdy potrzebuje takiej osoby, niestety takich ludzi na palcach można wyliczyć ;/ Ale ja myślę, że jest jeszcze jedna osoba, którą Oz podświadomie bierze za przyjaciela… I która nienawidzi wszystkich Vessaliusów, ale o tym już kiedy indziej.
    Cheshire – Break – Wola Otchłani = nie-wiem-czy-będzie-to-w-1-serii-anime (oby na 1 nie skończyli, jak np. z Furubą…) ^_^ Ale przyznaję, że ciekawy wątek z nimi, więc czytaj mangę ^.^

    Jak przed obejrzeniem odcinka zobaczyłam tytuł następnego, czyli tytuł 20 rozdziału, „Who killed poor Alice?” to mnie wcięło. Więc w którym momencie oni przerwą anime?! Myślałam, że po akcji w Akademii, ale to będzie tak gdzieś od 17-18 odcinka jak będą to tempo trzymać…

    Mad Hatter jest dziwny. Sam Break jest o wiele lepszy… I chciałam coś dodać, ale chyba byłby to spoiler, więc tyle wystarczy ^^ O Shelly i Shalon… no to trzeba samemu odkryć ;]

    O tym słońcu to jeszcze nic. Moje ulubione słowa z 20 rozdziału MUSZĄ być w następnym odcinku!!! Cóż, nie wiem dokładnie czy włożone w nie były uczucia Oza czy Jacka, ale już mniejsza z tym ^.^

    AlicexGil to hm… Jak Oz będzie z Echo to w tym samym rozdziale będzie Vince z Gilem. Tam troszeczkę będzie o jego uczuciach, a ich powiązanie? Czytaj, czytaj ^^

    Też mi się wydaje, że to Vincent zabił Alice. To w sumie najbardziej prawdopodobne ;D

    Ha, Gil, Vince, Alice, Jack i dodajmy Kevina są z przeszłości. Zauważyłaś jedną rzecz? Pandora to seria typu „odkrywanie przeszłości”. Większość wydarzeń, które im dalej w las, tym nabierają sensu istotnych dla serii. Większość wydarzeń miała miejsca te 100 lat temu i to właśnie odkrywa Oz, i to ma ogromny wpływ na jego życie. No nie?

    Ending jest cudowny *__* Jak ja uwielbiam takie spokojne piosenki, a te obrazki są śliczne. Ada, Oscar i kotki fajnie też wyszli ^^
    A anime to doskonała adaptacja znakomitej mangi. Wiadomo, pewne zmiany są nieuniknione, ale i tak dobrze trzyma się pierwowzoru. Tylko oby ta Wola Otchłani z bodajże 7 odcinka nie zmieniła jakoś strasznie serii…

    Oj, troszeczkę to przydługawe. Nie pytaj ile to już pisze XDDDD Pozdrowionka ;*

  2. Fajne screen’y. Nie oglądałam jeszcze tego odcinka, więc nie mam za duzo do powiedzenia.
    Ending jest super. Miałam już okazję go posłuchać (zazwyczaj tak mam, odcinka jeszcze nie oglądnę, ale muzyczkę zaliczę).
    Książki… Ja zawsze muszę mieć coś pod ręką. Ostatnio nie wytrzymałam już czekania, aż mi przyślą z empika książki (takk, jestem leniem, mam niedaleko, ale zamawiam z internetu) i poszłam do koleżanki pozyczyć jej wszystkie książki [prócz tych, które już mam za sobą]. Tym sposobem natrafiłam na super książkę. „Angel dziecko ulicy”. Można ją przeczytać w godzinę… Jest superr…
    Czekam na następną notke i mam pytanie.
    Myślisz, że to dobry pomysł, żeby zrobić „5 najlepszych par z anime”??? Ostatnia notka Alex dała mi ten pomysł..
    Pozdrawiam.

  3. Obrazek Alice z endingu mnie rozbroił xD A Gil to tylko jedno słowo się nasuwa mrau xD Trochę mi Ikuto przypomniał z tymi granatowo- niebieskimi włosami xD
    Odcinek mnie zaskoczył bardzo, ale także mi się spodobał. Jak usłyszałam, że Gil jest z przeszłości to aż usta otwarłam ze zdziwienia:D Ciekawi mnie, czy znał wcześniej Alice :D
    Pozdrawiam:D

  4. Szkoda, że nie lubisz Vincenta, chociaż może zmienisz zdanie jak dzis zaczniesz mange :3 napisz potem koniecznie jak ci się spodobała, kreska, różnice itp :) chociaz zawsze przy znajomości mangi, gorzej się ogląda anime, ale pewnie już nie możesz dlużej wytrzymac XD
    Ending hmm niestety wolałam poprzedni, bardziej taki wciągający i dynamiczny~
    Jak myślisz nowy opening też dadzą?
    Ah i bardzo cieszy mnie fakt, że lubisz przyjaźń GilxOz, to nie miłe, kiedy ludzie na siłe wyszukują w nich hintów yaoi… ;(
    To tyle, sorki, że tak krótko, ale sama mam zaległości z odcinkami, więc nie chciałam sobie spoilerów robic xD
    I jakby co wczesniej ci komentowałam jako Maya, ale teraz założyłam konto w końcu.
    Ah i w ogóle dzięki tobie zaraz założę blog, bo tak to bym nie wiedziała o istnieniu tak pożytecznej rzeczy jak wordpress ( że tyle rzeczy można tu miec itp :P ). Jakbym miała jakieś pytania, to mogę pytac się smiało ciebie?
    I jakby co nie zrobie ci konkurencji, blog mam zamiar zrobic z doujinshi :3

  5. @Nati
    Shounen-ai mnie kompletnie nie kręci – OzxGil to świetny wątek, ale nie lubię, kiedy niektórzy dorabiają do tego dziwne teorie. „Przyjaciele”, to moje zdanie i wolę przy tym pozostać ;)
    „Ale ja myślę, że jest jeszcze jedna osoba, którą Oz podświadomie bierze za przyjaciela… I która nienawidzi wszystkich Vessaliusów”
    Jako, że już się zabrałam za mangę to mam parę przypuszczeń, ale na razie nic nie piszę, żeby nie wyjść na idiotkę ;)
    Co do tempa – faktycznie idą bardzo szybko. Seria ma 26 odcinków o ile dobrze pamiętam, czyli spokojnie przejdziemy akademie (właśnie czytam ten fragment – naprawdę boskie rozdziały, a Ada jest urocza ^^)
    Właśnie zauważyłam, że praktycznie całe PH obraca się wokół przeszłości. Wszystko co robią nasi bohaterowie ma na celu odkrycie tego co wydarzyło się 100 lat temu – trochę mi TRC na myśl przychodzi z tym grzebaniem w czasie ;)
    Długość faktycznie Ci wyszła…, ale spoko – ja już mówiłam, że lubię czytać takie referaty xD

    @riicki
    Ja zazwyczaj chodzę do księgarni ^^ Tyle, że jak już tam wejdę to wcześniej niż za godzinę jestem niedostępna dla świata (a jeśli pójdę z moją przyjaciółką do empiku, to na jakieś pół dnia jesteśmy offline xD)
    Tym razem jednak się rozleniwiłam i wykorzystałam możliwość kuriera ;)

    @asqua
    Dokładnie! Kompletnie mnie zdziwiła akcja „Gil jest z przeszłości”! – w sumie cieszę się, że wcześniej nie czytałam mangi bo nie byłoby już takiego efektu ;)
    Gil jak Ikuto… no jakby się odpowiednio przyjrzeć, to faktycznie można znaleźć podobieństwa ;D

    @Darkmaya
    „Szkoda, że nie lubisz Vincenta, chociaż może zmienisz zdanie jak dzis zaczniesz mange”
    Może… póki co dalej go nie lubię, a jestem na 25 rozdziale ;) Jest jakis taki… irytujący! xD
    „zawsze przy znajomości mangi, gorzej się ogląda anime”
    Święta racja! Dlatego właśnie na razie powstrzymywałam się żeby za daleko nie czytać… ale u licha strasznie ciężko się opanować ;)
    Także wolałam „Maze”, ale i ten ED jest całkiem całkiem ^^

    Co do bloga – jasne! Pytaj kiedy tylko będziesz czegoś potrzebować! ^^ …ale pod jednym warunkiem – chcę mieć linka do Twojej stronki xD
    Bo wiesz – nawet jeśli mi go nie dasz, to i tak sama go znajdę, więc lepiej się poddać i po dobroci samemu napisać ;]
    A konkurencję możesz robić – to by mnie tylko zmobilizowało do pracy ;) BTW – my tu na wordpressie jesteśmy jak jedna wielka rodzina, więc jaka „konkurencja” ;]]

    Pozdrawiam ^^

    • Niestety bardzo wiele dorabia sobie wątek yaoi. Dla mnie oni nigdy nie będą parą, chociażby dlatego, że autorem jest facet ^^ Chociaż z tego co ostatnio wyczytałam (nie tylko na polskich forach) seria podchodzi bardziej żeńskiej części widowni ^_^ Ha, z takimi bishami to trudno się dziwić ;]

      Nasz tsuntsun Elliot *_* Poza tym, czemu miałabyś zrobić z siebie idiotkę? No sorry no, ale każdy ma prawo do własnego zdania, a to w sumie tylko moje przypuszczenie.

      Hm, seria ma mieć 25 epków chyba. „Akademia” to jeden z moich ulubionych wątków, Ada jest słodka, ale 1, naprawdę tylko jedna strona z końca 8 tomu czy początku 9, nie pamiętam dokładnie, potrafi zmienić całe zdanie o niej ^^

      Wg mnie PH i TRC ma dużo wspólnego ;] A co do tych referatów… heh, a ja takowe pisać lubię ^.^ Nawet jeśli zazwyczaj to nie zamierzony cel…

      • Dokładnie o Eliota mi chodziło ;) Uwielbiam gościa! Mówi to co myśli, a to jest cecha, którą podziwiam także w real lifie ^^

        Też zauważyłam, ze jakby więcej dziewczyn to czyta… ale ja mam też moje przypuszczenia. Zazwyczaj to kobietki się wypowiadają na forach, a faceci siedzą cicho, tak więc wniosku, że i męskie grono czytelnicze jest spore, ale po prostu nie daje o sobie znać xD

        Akademia jest naprawdę świetna i tylko czekam aż ją z animują – właśnie skończyłam ten wątek (28 rozdział za mną) ;)

        Pozdrawiam ^^

        • No wiesz, obawiam się, że nie tylko kobitki…
          28? Aa… to oby tak dalej, jeszcze tylko dycha i mangę masz z głowy…
          Wiem, że pisze bez entuzjazmu, co u mnie dziwne, ale dalej ryczę po Kuroshitsuji… Boże, jedynie Code Geass R2 sprawił, że aż tak się popłakałam na… a nieważne. Air’a już nawet nie liczę, bo tam to o dziewczynę chodzi… A Full Moonie troszczę o co innego…
          Pozdrowionka ;*

      • Posprawdzałam i autorem wcale nie jest facet, tylko kobieta :3

  6. Narazie blog w planach jest, więc dam linka jak już zacznę coś na poważnie :3
    Hej sorki, że się wtrynię w rozmowę, ale na serio autorem PH jest facet?! Ja byłam pewna, że kobieta! No wiecie jakoś kreska, fabuła wszystko mi zalatywało, że to robota kobiety, no i magazyn, w którym PH wychodzi właśnie jest tak głównie skierowany dla dziewczyn ( Kuroshitsuji i Nabari no Ou w tym wychodzi m.in ), więc to pewne info, że to facet? Może Jun Mochizuki nie brzmi kobieco, ale z tymi japońskimi imionami nigdy niewiadomo :)

  7. I dzięki za miłe słowa, bardzo mnie ucieszyły :3
    No, a Vincenta to hmm może polubisz po 38 chapie xD
    Hmm a teraz przy znajomosci mangi, pozostaje nam tylko modlic się o porządny koniec lub moze otwarty koniec, gdzie bedzie mozliwa kontynuacja *.* chociaz narazie za mało chapterów wyszło, by móc spekulowac o tym, bo hitem jak Kuroshitsuji pewnie nie bedzie~

  8. Naprawdę to kobieta??? Ja byłam przekonana, że facet! W życiu bym nie powiedziała, że „Jun” może być kobietą ;) Chociaż… mocno shonenowe FMA jest rysowane przez kobietę, wiec i tu wszystko mogło być możliwe ;]

    @Darkmaya
    W takim razie liczę w przyszłości na konkretny link ;)
    Aktualnie jestem na rozdziale 31 i mam wrażenie, ze nie zanosi się na szybki koniec. Naprawdę liczę, że zrobią drugą serię anime bo mimo szybkiego tempa i tak widzę małe szanse na uwinięcie się ze wszystkim w 25 epków.

    @Nati
    Kuroshitsuji… dopiero mam w planach tą serię. Jednak jak czytałam trochę o niej to nie myślałam, że można się na niej popłakać ;) Ja póki co ryczałam na Myself;Yourself, FMA, trochę przy Chrono Crusade… CG R2 jeszcze nie wiedziałam to się nie wypowiem bo R1 raczej nie miało „takich” scen. A Full Moon – może odrobinkę, jakoś tak mało mnie ruszył (choć uwielbiam tą serię ^^).

    Pozdrawiam ^^

    • Kuroshitsuji, które niby też jest shounenem, a tworzonym przez kobietę. Tsubasa zresztą też.

      Rzeczywiście, przez pierwsze 23 odcinki jako-takich scen do płaczu nie było. Ale podobno calutkie zakończenie to filler, to zawsze pozostaje manga…
      Ja mam trochę serii na których ryczałam… ha, i kto by pomyślał, że ja jestem zdolna do takich emocji? No więc… Air, Full Moon, Clannad, Code Geass (w sumie na obu… jak umarła Euphie to aż mi łzy poleciały ;/ Ale na końcu serii 2 to było coś innego. To było coś, co wycisnęło ze mnie hektolitry łez… dosłownie, ryczałam jak wariatka ;/ dobrze, że tata spał, a mama była wtedy na zebraniu…), Kuroshitsuji, trochę na Mai-HiME (głównie przez „śmierć” mojego ulubionego bohatera ;/ ale to marne wzruszenie się nie liczy), Da Capo II ~Second Season~, ef – a tale of memories i melodies (jak w melo słyszę te skrzypce to aż mi się ryczeć chce >.>), Hanbun no Tsuki ga Noboru Sora, Fruits Basket, sola, Utawarerumono… eee, dużo tego troszkę XDDD

      CG R2 to seria na którą absolutnie muszę Cię namówić! Doskonały przykład na to, że nie ważne co się wydarzy i jak może ludzi ono poróżnić, to przyjaźń przetrwa aż po grób…;/ I że małe niedoinformowanie może sprowadzić do katastrofy… I że Lulu nadal jest moim ukochanym bohaterem na którego imie reaguje płaczem… Eee, tzn. to jest doskonały przykład również na spełnianie marzeń… no… w sumie xD Ech, niezapomniany CG, którego nadal ubóstwiam ponad wszystko… :(

      Dobra kończę te wypociny ;/ Ja to jak zacznę to przestać nie mogę…

      • No widzisz wzruszenie faktycznie spowodowało już kilka serii, ale prawdziwy płacz… tylko niewiele dostąpiło tego zaszczytu ;p Chyba jestem jakąś strasznie nieczułą jędzą xDD
        Płakałaś na Furubie? Gdzie? Chyba naprawdę jesteś bardzo uczuciową osobą ^^
        Na CG R2 namawiać mnie nie musisz bo i tak mam zamiar je obejrzeć (końcówka R1 jest rozwalająca :/), ale niekoniecznie w tej chwili ;)

        „nie ważne co się wydarzy i jak może ludzi ono poróżnić, to przyjaźń przetrwa aż po grób…”
        Czyżby Lulu i Suzaku? Raju (nadużywam tego słowa, ale nic na to nie poradzę ;]) uwielbiam tą dwójkę ^^ Wspaniały przykład przyjaciół i zawsze liczyłam, że jednak się pogodzą :)

        „Lulu nadal jest moim ukochanym bohaterem”
        A ja zawsze bardziej lubiłam Suzaku ^^ Lubię tych heroicznych-dobrych bohaterów :)

        Właśnie! Przesłuchałam już cały OST do Pandory chyba ze 2 razy i jedno słowo – REWELACYJNY! „Crush”, „Pandora Hearts”, „Another Dimension”, „Bloody Rabbit”, „Alone”, „Contractor” i „Will” (te 2 piosenki mają szczególne wyróżnienie ^^), „Parting Song”, „Preparation”, „Turn” (szkoda, że takie krótkie!) i oczywiście nieśmiertelne „Melody” alias „Lacie ;) <= te są moim zdaniem najlepsze ^^ W każdym bądź razie Yuki Kajiura kolejny raz dokonała cudu! :)

        Pozdrawiam ^^

        • Nom, Suzaku będzie w sumie służył Lulu ;D Też uwielbiam tę dwójkę. Lulu na 1 miejscu, Suzaku na 2. Ale naprawdę długo nie mogłam się zdecydować xD A poza tym Lulu też jest dobry… na swój sposób. Suzaku jest taki heroicznie-dobrym-zdrajcą ^^ Hah, dobra nie przesadzajmy. Oglądaj, warto ^^ Bo końcu R1 potrafi dobić. Nie wiesz co się stało, jak się to dalej potoczyło (wrr! zrobić coś tak niespodziewanego >.>), co z zresztą i co w ogóle z całym Zakonem! No i w sumie R2 też kończy się otwarcie… Więc spekulacji jest dobitnie wiele.

          Co do tej Furuby, to takim płaczem to nie było, ale się wzruszyłam na wątku z Kyou -.- Ja też czasami się dziwie na czym tyle tych ludzi ryczy, a sama łzy wycisnąć nie mogę. Więc w zasadzie najbardziej się popłakałam, i naprawdę można to nazwać płaczem: Code Geass (1 miejsce, bezapelacyjnie!), CLANNAD, Air, no i Full Moon… Reszta tak na dodatek, ale niekiedy same łzy lecą…

          OST ja już przesłuchałam ze 4 razy XD Tylko niekiedy pomijałam jakiś utwór. Moje favy:
          Pandora Hearts, Garden, Crush (chociaż strasznie mi Tsubasę przypomina…), Tea Saloon (nawet całkiem sympatyczne ^^), Bloody rabbit, Alone, Contracter, Will (to jest boskie!), Reminiscene, Parting Song (strasznie wzruszające…), Preparation, Relief (to też przepiękne…), Turn (to było w jakimś trailerze… tylko do licha czemu 30 sekund?!) i Melody rzecz jasna ^^ Cud to mało powiedziane. Tsubasa, Mai-różne, Portret małej Cossett…itp. miało niesamowite OST, ale to chyba pobija wszystko możliwe! Kocham, kocham, KOCHAM to!!!

          Pozdrowionka ;*

  9. Hmmm….Że niby Vince zabił Alice? Całkiem możliwe, choć po przeczytaniu ostatnich rozdziałów (34), jestem jak najbardziej PRZERAŻONA przywiązaniem Gila (jak łatwo mu zmącić w głowie!)…szczególnie po przeglądnięciu najnowszego rozdzialika PH…To był dla mnie (bo też uwielbiam stosunek Gila do Oza, bez podtekstów) prawdziwy cios! A co do Breaka, to wpierw go nie cierpiałam, ale ostatnio…to dziwne, nie? Im tragiczniejszą staje się postacią, tym bardziej go uwielbiam…
    Swoją drogą głupio, że Mochizuki-sama zrobiła z Vincenta ‚czysto’ złą postać; przecież powinien on mieć jakieś godne pożałowania przeżycia, czy coś…(chyba, że go dręczyli w młodości, bo był ‚the cause of misfortune’…?) choć może ‚nienormalny’ jest od urodzenia…kto wie, kto wie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: