FullMetal Alchemist 2: Brotherhood – Odcinki 10-12

fma10-12-title

Rany! Nie sądziłam, że kiedykolwiek nadejdzie ten dzień! :) Oficjalnie mogę ogłosić, że jestem na bieżąco ze wszystkimi seriami ^^ Jakie to jest wspaniałe uczucie – nie muszę już myśleć „Trzeba dziś napisać notkę bo jak nie, to będę mieć straszne zaległości!”. Teraz mogę siąść przed lapka i szczęśliwie zabrać się za bezstresowe oglądanie anime i czytanie mangi (no co? Kiedy na zewnątrz cięgle pada, to wychodzenie z domu nie sprawia mi żadnej radochy).

Z tego właśnie powodu w niedalekiej przyszłości będę was zasypywać postami-ciekawostkami, które powinny zainteresować nie tylko maniaków M&A ;) Co sobie zaplanowałam? Zobaczycie sami, zaś dziś zabieramy się za FMA – ta seria odcinków zawierała bardzo wiele skrajnych emocji. Na jednym epizodzie beczałam, na drugim zanosiłam się głośnym śmiechem – jak to się stało? Przekonajcie się sami ^^

ODCINEK 10:

fma10-title

Bracia postanawiają pojechać do Dublith odwiedzić swojego Mistrza. Mają nadzieję, że pomoże im to stać się silniejszymi. Okazuje się, iż przed ich miejscem docelowym znajduje się Rush Valley – mekka protetyków. Winry wymusza na nich, aby ją ze sobą zabrali i obowiązkowo się tam zatrzymali. Tymczasem Hughes trafia na ciekawe powiązanie pomiędzy masakrą Ishvaru, a kamieniem filozoficznym. Homunculusy nie chcą, aby ktoś więcej się o tym dowiedział i zabijają żołnierza. Roy postanawia pomścić przyjaciela.

ODCINEK 11:

fma11-title

W Rush Valley Ed zostaje obrabowany! Złodziejce o imieniu Paninya udaje się ukraść jego srebrny zegarek. Chłopak w pogoni za nią trafia do warsztatu protetyka Dominica. Winry chce się u niego nająć na czeladnika, ale mężczyzna definitywnie odmawia. Ma tam też miejsce nagły wypadek – nasi bohaterowie są świadkiem narodzin nowego życia! Winry postanawia zostać w Rush Valley, aby nauczyć się tworzyć lepsze automaile, a bracia wyruszają w dalszą drogę.

ODCINEK 12:

fma12-title

Elricom ledwo ledwo udaje się przeżyć spotkanie z ich Mistrzem – gospodynią-domową-alchemikiem Izumi Curtis. Zatrzymując się u niej, przypominają sobie swój trening. Musieli samotnie przetrwać miesiąc na bezludnej wyspie i zrozumieć zdanie „Wszystko jest jednym, a jedno jest wszystkim”. Po zdaniu tej próby rozpoczęli prawdziwe szkolenie. Ed nagle zdaje sobie sprawę, że ich Mistrz zawsze potrafiła transmutować bez kręgu – okazuje się, że i ona przeprowadziła kiedyś transmutację człowieka.

Przemyślenia:

Odcinek 10 znów wywołał u mnie łzy ;( Już kiedyś wam na pewno wspominałam, że FMA było pierwszą serią anime po Sailor Moon z dzieciństwa, którą obejrzałam. To od niej narodziło się na nowo moje uwielbienie do Japonii ^^ Była ona także pierwszą serią, przy której się prawdziwie popłakałam. Śmierć Hughesa to bardzo poruszający moment, który tak w pierwszej wersji, jak i Brotherhood, niesamowicie gra na emocjach. Szczególnie rozdzierający serce moment, to krzyki Elicii na pogrzebie. Naprawdę podziwiam jeśli udało się wam to przeżyć bez jakiejkolwiek reakcji.

Bardzo podobało mi się także stwierdzenie płaczącego Roya „W dodatku ten cholerny deszcz…”. Nie pamiętam już czy było użyte w pierwszej wersji FMA, ale jest ono na pewno w mandze, ponieważ jest to jeden z momentów, które bardzo wyraźnie wyryły mi się w pamięci…

Epizod 11 to kompletna zmiana klimatu – nie zdążyłam się jeszcze otrząsnąć po poprzednim, a tu dostajemy istną beczkę śmiechu!

Sceny pościgu Eda za Paninyą były świetnie zrealizowane, choć inaczej niż w mandze – tam gonili się po mieście, a tu w górach. Cały zabieg miał prawdopodobnie na celu przyspieszenie akcji. Fragmenty FTW to Winry łapiąca złodziejkę za rękę… tylko w celu zbadania jej zbroi ;) Gleba jaką wtedy zaliczyli braciszkowie była niesamowita xD Później mamy Eda wyobrażającego sobie siebie jako wysokiego (screen 11-05) – najlepsze jest to, że on od pewnego momentu mangi faktycznie staje się wyższy… co nie zmienia faktu, że wszelakie „kurduplowe” żarty są nadal aktualne ;) Trzeci fragment to oczywiście poród – jak widać w niektórych momentach faceci są kompletnie nieużyteczni xDD

W tym odcinku mamy także słynne „Don’t forget 3.oct.II” – zawsze się zastanawiałam, dlaczego Pani Arakawa postanowiła w tym momencie użyć naszego alfabetu i zapisać to zdanie po angielsku. W każdym razie widziałam taki zegarek do kupienia na allegro (w różnej jakości wykonania) – fajnie byłoby mieć taki gadget, ale niestety ceny są bardzo nieciekawe :(

Mieliśmy też tutaj scenę EdxWinry – szczerze mówiąc nie wiem jak wielu jest fanów tego paringu, ale moim zdaniem są fajnie dobrani ;)

Odcinek z treningiem był bardzo skrócony – kompletnie wywalono gościa, który atakował braciszków na wyspie. Pozmieniano też kilka innych małych faktów – dochodzę do wniosku, że BONES usilnie stara się nie powtarzać i niektóre sceny, które były dokładnie odwzorowane z mangi w pierwszej ekranizacji tutaj są celowo zmieniane.

Cieszę się za to z fragmentu przedstawiającego jak braciszkowie poznali Izumi. Radykalna zmiana z „oba-san” na „one-san” była równie rozbrajająca na papierze jak i w ruchu xD

Nie było w tym epizodzie także momentu kiedy braciszkowie transmutowali posąg konia – lubię tą scenę w mandze ze względu na komentarze Ala apropo dziwnego gustu Edzia i „Bo po co tyle pierdół na tym koniu?” xD

Izumi zaś sama w sobie jest lubianą przeze mnie postacią ^^ Jest Mistrzem, który kocha swych uczniów, ale swoją postawą wzbudza w nich wielki szacunek (i strach… ale to tak na marginesie ;P). Moja ukochana nauczycielka polskiego z gimnazjum promieniowała tą samą aurą i zawsze mi się kojarzyła z Panią Curtis ;) Naprawdę – takich nauczycieli szukać ze świecą ^^

Bardzo pozytywnym akcentem jest także zostawienie jej tej samej seiyuu co w poprzedniej wersji – Shouko Tsudy ^^ Kobietka świetnie się wpasowuje w rolę!

A tak przy okazji – czy tylko ja uważam, że młode Elrici były niesamowicie urocze? ;) Lubię odcinki zawierające ich przeszłość bo byli oni naprawdę świetnymi dzieciakami (oraz słodkim rodzeństwem) …zauważyliście, że od zawsze Al był wyższy od Eda? xD

W przyszłym odcinku będziemy mieć pierwszą konfrontację z Greedem – już zacieram rączki na świetne sceny walki ^^

Screeny:

fma10-01fma10-02fma10-03fma10-04fma10-05fma10-06fma10-07fma10-08fma10-09fma10-10fma10-11fma10-12

fma11-01fma11-02fma11-03fma11-04fma11-05fma11-06fma11-07fma11-08fma11-09fma11-10fma11-11fma11-12

fma12-01fma12-02fma12-03fma12-04fma12-05fma12-06fma12-07fma12-08fma12-09fma12-10fma12-11fma12-12fma12-13fma12-14fma12-15

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 24 czerwca 2009, in Anime, FullMetal Alchemist 2: Brotherhood and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 6 Komentarzy.

  1. swietny blogasek ^^ zapraszam rózniesz na mojego :P także o anime ;) mam nadzieję, że się spodoba bo mnie się twój baaaaardzo spodobał :P

    http://www.nezumi.wordpress.com

  2. Ale urocze screeny *_* 3 wymiata XDDD Ta dziewczyna jest niezła xD Eee, w sensie: na tym screenie ^^ Zdaje się, że to kolejna seria, na której – jak to napisałaś – można się pośmiać i popłakać XD Ach, jak ja taką mieszankę uwielbiam! Nie muszę zawsze ryczeć, bo wystarczy tylko KILKA hektolitrów na odcinek tracić, a jeśli za bardzo bym się śmiała… Szczerze mówiąc, to takie „czyste” komedie chyba do mnie nie przemawiają… A jeśli mają w swoje „sztuczny dramatyzm” to jest jeszcze gorzej. Cóż, nie wiem co dalej napisać XD Serii nie znam, aczkolwiek chyba bez tego się nie obejdzie, no nie~? Poza tym, chyba każdy szanujący się fan M&A powinien to znać. Ale mniejsza z tym.

    Ciekawa jestem jakie to ciekawostki przygotowałaś ;]
    A tak na marginesie… oglądałaś Code Geass [R2]?

    Pozdrowionka ;*

  3. I znow fajnie opisalas swoje przemyslenia o anime^^ Ja takze naleze do osob, lubiacych anime w ktorych mozna sie posmiac, a takze wzruszyc, no a FMA do takich nalezy:)
    Pozdrowienia^^

  4. @shioko
    Dziękuję bardzo – mam nadzieję, że się będziemy dobrze dogadywać w tej wordpressowskiej-anime-społeczności ;)

    @Nati
    Zuuuuuuuuoooo! Jak mogłaś FMA nie oglądać? Po kim jak po kim, ale po Tobie się tego nie spodziewałam xD
    Zdecydowanie polecam – jest to seria, która prawdziwie wzrusza i prawdziwie rozśmiesza – nie ma tego co Ty nazwałaś „sztucznym dramatyzmem” ^^
    Ciekawostki zaczną się pojawiać jak moje zamówienia zostaną zrealizowane bo na razie nie mam jak je wykonać – więcej nie powiem ;]
    CG R2 jeszcze nie oglądałam – czeka na lepsze czasy ;P Ale zabiorę się za niego po FMP! i VK ^^

    @tear66
    Dokładnie tak – najlepsze serie to te, które potrafią wywołać w odbiorcy emocje ^^

    Pozdrawiam ^^

  5. hahahhahahhahaha xD jaki wysoki Ed!

  6. jedno z moich ulubionych anime ;D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: