Pandora Hearts – Odcinek 12

ph12-title

Jednak dziś serwuje wam danie w postaci 12 odcinka Pandora Hearts (FMA 12 dopiero się ściąga ^^). Epizod był przezabawny – szczególnie mówię tu o początku ;) Gil-Oz-Alice to jednak trio, którego nie da się przebić w głupocie xD

Do tego mamy ważne popchnięcie dalej historii – pojawia się Cheshire Cat co przypieczętowało, że kiedy w opisie pierwszego odcinka pisałam, iż PH przypomina mi wypaczoną Alicję w Krainie Czarów, miałam stu procentową rację ;)

PS: Nie mogę się powstrzymać, żeby na obrazek tytułowy nie wrzucać żadnego uroczego ujęcia Oza – po prostu się nie da ;P

PS2: TEN link we wczorajszych odsyłaczach rozbroił mnie kompletnie! Widziałam już różne tłumaczenia mojego bloga, ale na ten język jeszcze nie ;P

Streszczenie:

Gil gubi swój kapelusz i nasza trójka wyrusza na miasto w jego poszukiwaniu. Sprawa kończy się na tym, że żeby go odzyskać, muszą wygrać pojedynek siłowania się na rękę. Lekko oszukując (wyzwalając moc Alice), udaje im się tego dokonać ;P Spotykają się także z Wujkiem Oscarem. Nasza Chain widząc rodzinną sielankę ucieka od drużynki jak najdalej się da. Wpada na Breaka i razem z nim zostaje porwana do leża Kota Cheshire. Okazuje się, że została użyta jako przynęta, ponieważ Xerxes ma jakiś interes do załatwienia z gospodarzem tego miejsca. Dziewczyna odkrywa także, że znajduje się tam fragment jej wspomnień. Tymczasem Oz i Raven z pomocą Sharon, postanawiają wyruszyć do leża Kota, aby uratować Alice.

Przemyślenia:

Przemyślenia tak? Hmmm… jedyna sensowna myśl jaka w tej chwili krąży mi po głowie, to radość z powodu kupna nowej, ślicznej torebki xDD

…ale jako, że zapewne nie chcecie wysłuchiwać moich achów i echów z tego powodu, to postaram się o coś inteligentniejszego ;) Przepraszam, ale pogoda za oknem (deszcz, mgła, szaro buro i ponuro :/) wysysa ze mnie normalne myśli ;[

Jadąc od początku. Początkowy fragment (scena siłowania się na rękę) przymusił mnie do usilnej walki o zaczerpnięcie oddechu i pozostanie przy życiu ;) Rewelka po prostu ^^

Gil smęcący, że on chce ten kapelusz, a nie inny, Oz przypominający wydarzenia z dokładnymi cytatami oraz Alice podchodząca do pojedynku z pewnością siebie godną Chaina… który zapomniał, że jego moce zostały zapieczętowane xD (miny Gila i Oza po tym jak odblokowali jej moce, aby wygrała = bezcenne ;])

Jako fanka paringu AlicexOz musiałam oczywiście zwrócić uwagę na rumieniec blondyna, który pojawił się po pięknym uśmiechu naszej bohaterki (screeny 07 i 08) ^^ Jakby nie było PH to shonen i maniacy-wątków-romantycznych muszą się zadowalać każdymi drobnymi aluzjami :)

Jestem także oczywiście bardzo ciekawa kim jest blondyn ze wspomnień Alice. Łudząco podobny do Oza, ale czy to przypadek, czy pokrewieństwo?

Zdziwiła mnie reakcja naszej krnąbrnej bohaterki w leżu Kota Cheshire – jakie wspomnienie się tam znajduje, że wywołało u niej taką panikę? Coś strasznego? Nieprzyjemnego?

Za to kompletnie nie zaskakuje wiadomość, że Sharon ma swojego Chaina – chętnie bym zobaczyła jak on wygląda. Z tego co widać posiada duże możliwości, więc może odegra jakąś większą rólkę…

Break jak zwykle robi dziwne rzeczy, których nikt nie rozumie. Bardzo mnie interesuje co ten gość chce osiągnąć. Po za tym tchnęła mnie myśl, że on zapewne także ma swojego Chaina, a jakoś wcześniej o tym nie pomyślałam :)

Był też smutny moment w tym odcinku – Alice po zobaczeniu rodzinnej sielanki jaką prezentowali Oz, Gil i Oscar nie mogła do nich podejść (kłopoty rodzinne, kiedy jeszcze była człowiekiem?). Miałam wrażenie jakby poczuła, że kompletnie tutaj nie pasuje (aż chce się ją przytulić ^^). Ale głowa go góry Alicjo –  Twój Oz wyruszył na ratunek xD

Screeny:

ph12-01ph12-02ph12-03ph12-04ph12-05ph12-06ph12-07ph12-08ph12-09ph12-10ph12-11ph12-12ph12-13ph12-14ph12-15ph12-16ph12-17ph12-18

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 22 czerwca 2009, in Anime, Pandora Hearts and tagged , , , , . Bookmark the permalink. 5 Komentarzy.

  1. Do PS2:

    Nie myślałem, że mój nick da się przetłumaczyć na japoński O.o

    Pozdrawiam
    ジョルディ (Jordi)

  2. Jack Vessalius!!! Ten blondy to Jack Vessalius… i błagam nie zadawaj pytań na temat jednego z moich ulubionych bohaterów, bo naprawdę nie mogę się powstrzymać… A Cheshire… czyż on nie jest słodki? ;] Anime’owe uśmieszki Oza to nic w porównaniu do mangi~ Ach, tak jak ty mnie próbujesz przekonać do Furuby, tak w kwestii PH ci ja nie odpuszczę ^^ Odcinka jeszcze nie widziałam, ale jeśli poszło jak w mandze, a na to kolejny raz wygląda, bo pojawiła się kwestia z końca (jak… no wiesz…) z Alice, która zakończy się hm… zresztą nieważne. Ach, no i CC (i nie mam tu na myśli panny z Code Geass) i jego rzeczywistość (wymiar). Eee, sorki, jeśli tego jeszcze nie było, ale mniejsza z tym xD W każdym razie Tragedia Sabrie, rozpoczęta ^_^ Kyaaaa!
    A co do tej sielanki rodzinnej, był tam taki moment jak Oscar przytulił Gila i Oza, no nie? W mandze był taki dodatek (zawsze coś śmiesznego dorzucają… prawie xD), gdzie zamiast Oscara był tam Break XDDDDD Uwielbiam to!! ;D Odcinek na pewno był wspaniały, ale ja poczekam cierpliwie na polskie suby…. NO DOBRA, ABSOLUTNIE NIE CIERPLIWIE!!! Naprawdę, zaraz nie wytrzymam…~
    Pozdrowionka ;*

  3. @jordi
    Wszystko da się przełożyć na japoński – Twój nick jest przetłumaczony fonetycznie na katakane:
    ジョ – jo
    ル – ri
    ディ- di

    ^^

    @Nati
    Wiesz, że pisanie jakichkolwiek spoilerów grozi nie dożyciem do końca tych wakacji? ;P
    Podziwiam, że chce Ci się czekać na polskie suby. Ja z naszymi napisami oglądam tylko FMA bo jest rewelacyjnie przekładane na podstawie polskiego wydania mangi – tak to zazwyczaj preferuje englisza ^^
    Do mangi mnie przekonałaś (i tak nie mam wyboru, prawda? xD) – mam zamiar dziś wieczorem ściągnąć sobie kilka pierwszych chapterów, więc dla wyrównania, przydałoby się, żebyś się zabrała za Furubę xD

    Pozdrawiam ^^

  4. Dlatego więcej nie powiedziałam ;] Ale sam fakt, że akcja toczy się praktycznie w NIECH TO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Ekhem, tzn. wróć. Zacznijmy od nowa:
    Dlatego więcej nie powiedziałam ;] A na suby łatwo czekać nie jest. Mam na dysku oba odcinki i tylko czekam na te suby… Wystarczy mi SC i CCS po angielsku, nie będziemy przesadzać (z SC bo jak zaczęłam oglądać eng, to potem nie skapłam się, że do Doki są suby, a CCS za długo by się ściągał xP chociaż SC też… czy fajne mahou shoujo muszą być długaśne? ;]) ^_^

    A za Furubę… przy kolejnym nagłym napadzie nudy i lenistwa (muszę napisać notkę na blogu, a coś mnie wprost od tego odpycha xD) – co zdarza się non-stop – się wreszcie zabiorę ^.^ Za bardzo chcę zobaczyć co to jest z tą klątwą i z kim wyląduje Tohru ;) Pozdrowionka ;*

    PS. Ha, czyli mi się udało! Nie, nie masz! To byłby największy grzech na świecie – nie zobaczyć tych cudnych bishów w mangowej wersji <33 Ale ostrzeżenie – jeśli nie będziesz myślała "wstecz" (dowiesz się jak zaczniesz czytać) i nie połączysz faktów z tym co `aktualnie` się dzieje, pogubisz się na miejscu ^_^ Inaczej, bez spoilerów tego nie ujmę ^^ Chociaż samo gapienie się na Oza czy innych ulubieńców (aż) na razie do Retrace XXXVIII to grzech…

  5. Ja jestem fanką pary Alice&Gil xD Ich rozmowy zawsze są śmieszne i przyprawiają mnie o szeroki uśmiech na twarzy xD
    Mnie ten cały blondyn ze wspomnień Alicji przypominał Breaka z wyglądu, ale to mi się zdawać tylko mogło xD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: