Eurowizja 2009 – norweska baśń w Moskwie?

eurovisionlogo2009

TA DA! Pierwszy raz na tym blogu piszę notkę, która nie ma nic wspólnego z mangą, anime i Japonią :) …jednak można się było po mnie spodziewać, że jeśli kiedyś do tego dojdzie, to alternatywnym tematem będzie muzyka ^^

No… powiedzmy „muzyka”, ponieważ konkurs piosenki Eurowizja to bardzo specyficzna impreza, która bardo często w ostatnich latach miała więcej wspólnego z polityką niż stroną artystyczną. Od tego roku nastąpiły pewne zmiany – czy na lepsze, czy na gorsze, postaram się omówić poniżej ;) Jedno w każdym razie jest pewne – Eurovision Song Contest 2009 mnie zaskoczył!

EurovisionlogoPółfinały do konkursu odbyły się w środę i czwartek – polska telewizja oczywiście postanowiła transmitować tylko tą część, która miała zawierać występ także naszej wykonawczyni Lidii Kopani. Jak wyszło? Niestety – jak zawsze :/ Ogólnie rzecz biorąc to nie można jej było nic zarzucić oprócz fałszowania na początku (zakładam, że stres zrobił swoje), ale ja mam inne obiekcje. Kto wysłał taką smętną piosenkę na Eurowizję?! Czy szanowna komisja wybierająca kandydatów, a następnie polskie społeczeństwo głosujące, naprawdę nie kapuje o co tu chodzi? Dobra piosenka to nie wszystko – aby wygrać trzeba mieć to coś, którego tutaj zabrakło.„I Don’t Wanna Leave wpada jednym uchem, a wypada drugim i nie pozostawia po sobie absolutnie nic.

Jak zaś zaprezentowała się reszta Europy? Zaskakująco dobrze ^^

Naprawdę mówicie co chcecie, ale jako osoba, która ogląda ten dziwny konkurs rok w rok, stwierdzam, że tym razem poziom był zaskakująco wysoki :) Dało się tego słuchać bez jęków i zatykania uszu, a co poniektóre kawałki nawet z nieskrywaną przyjemnością ;]

finalnd

Dodatkowo zabawę całkowicie uczyniło bardziej interesującym zmienienie sposobu głosowania – tym razem telewidzowie przyznawali tylko połowę głosów, zaś resztę przyznawało specjalne jury. Po różnych przelicznikach oba wyniki zostały scalane w jeden – właściwe punkty, przyznawane przez dany kraj. Mimo mojego początkowego sceptycyzmu („Aha! Już widzę te punkty od specjalnego jury„), okazało się, że to wbrew pozorom wypaliło całkiem nieźle ;)

Azerbaijan

Kiedy w poprzednich latach można było z góry określić, kto komu da punkty na podstawie granic, polityki i ilości imigrantów, tak tym razem głosowanie stało się bardziej niezależne ^^ Jak widać czasy kiedy to Cypr daje 12 Grecji (bo jakby nie było prawie sami Grecy tam mieszkają ;P), Ukraina 12 Rosji (polityka), czy Niemcy Turcji (mniejszość turecka w Niemczech się kłania) powoli odchodzą w zapomnienie i chwała im za to ;)

lithuania

Przejdźmy jednak teraz do najważniejszej części Eurowizji – mianowicie piosenek :) Były te lepsze i te gorsze – ja chciałabym wam przedstawić te, które w jakiś sposób zapadły mi w pamięć!

Rumunia – Elena Gheorghe – The Balkan Girls

Typowy popik. Mimo że to nie mój typ muzyki, to wydawało mi się, że dziewczyny z Rumunii dokładnie trafiły w klimat konkursu – ja się okazało tym razem za szwankowało wykonanie. Kiedy słuchając wersji studyjnej
jest nieźle, tak występ okazał się totalną klapą bez bitu i polotu!

Islandia – Yohanna – Is It True?

Ta oto spokojna balladka podbiła serca Europy! Szczerze mówić, to nie dziwię się bo ma ona w sobie pewną delikatną nastrojowość, która potrafi zakręcić w głowie ^^ Bardzo dobry występ poskutkował podium ;) …co też specjalnym zaskoczeniem nie było, ponieważ już wcześniej był to kandydat do wygranej.

Azerbejdżan – Aysel & Arash – Always

Tak… na początku odezwała się moja złośliwa dusza i pierwsze hasło, które rzuciłam brzmiało „Powinno być Always Always bo to bardziej w klimatach Arasha” xD („Chori Chori”, „Iran Iran”, „Boro Boro”, „Arash Arash” itd. ;P). Po półfinałach byłam zawiedziona – piosenka bynajmniej nie rzuciła mnie na kolana, a wykonanie kulało okrutnie (faaaałsz!)! Prawdopodobnie dzięki popularności Arash przeszedł dalej i tutaj już było widać poprawę, jednak czy miejsce na podium wywalczył piosenką czy swoją sławą, pozostanie dla mnie niewiadomym.

Finalndia – Waldo’s People – Lose Control

Na występy Finów zawsze czekam z niecierpliwością bo są oni praktycznie jedynym państwem, które nie boi się wysłać metal na Eurowizję xD Tym razem zszokowali mnie kompletnie bo zaprezentowali się z piosenkę dance! Jest ona całkiem niezła, ale i w tym wypadku występ na żywo sporo zepsuł efekt. Cóż… moim zdaniem ostatnie miejsce to za wysoka kara, ale co zrobić. Pozostaje nam czekać na kolejny przełom ala niesamowite Lordi ;]

Litwa – Sasha Son – Love

Echhh… Widzimy gościa grającego na fortepianie i śpiewającego coś podchodzącego pod klimaty R&B. Moim zdaniem jest to najbardziej niedoceniona piosenka z całego konkursu! Bardzo nastrojowa i chyba zbyt „głęboka”. Sasha był powyżej poziomem Eurowizji i niestety nie wyszło to mu na dobre… szkoda, naprawdę wielka szkoda!

Dania – Brinck – Believe Again

Z Danii dostaliśmy klona Ronana Keatinga, który co więcej nawet napisał ten utworek. Byłam przekonana, że ze wsparciem tak znanego wokalisty będzie dużo lepiej niż to się skończyło. Jakby nie było bity Timbalandu z tamtego roku poskutkowały zwycięstwem, to czemu nie tekst od Keatinga? Chyba tak rozumowali Duńczycy…

Niemcy – Alex Swings Oscar Sings – Miss Kiss Kiss Bang

…i tak samo rozumowali Niemcy wysyłając połączenie Rickiego Martina z Robem Thomasem ;) Z przewagą Rickiego jeśli patrzyć na tą gołą klatę ;P Ja miałam dość, choć wydawało mi się, że będzie to coś, co zagwarantuje Niemcom oderwanie się od dna… jednak i tym razem nie wyszło.

Wielka Brytania – Jade Ewen – My time

UK też zawsze pojechało czymś strasznym. Z roku na rok spadali na coraz większe dno. Tym razem jednak zdołali się odkupić ;) Nie podobało mi się „My Time”, ale rozbawiło mnie kiedy podczas występu wokalistka zerwała z łokcia skrzypka, ponieważ zwyczajnie podeszła za blisko ;P Oj, wtopa, wtopa!

Francja – Patricia Kaas – Et s’il fallait le faire

Wszyscy wielbiciele Patricii Kaas pewnie mnie ukamienują, ale cóż. Moim zdaniem piosenka ta to coś okropnego, kompletnie nie nadającego się na Eurowizję. Francuzi widać z całych sił chcą wygrać nasz muzyczny konkurs, ale jak się okazuje nawet znane nazwisko nie pomoże jeśli utwór będzie beznadziejny.

Turcja – Hadise – Düm Tek Tek

4-te miejsce tej piosenki mnie dobiło! Turcja od lat ciągle wysyła na Eurowizję te same rytmy i co? Ciągle są wysoko :/ Nie rozumiem jak Europie mogło się to nie znudzić…

Grecja – Sakis Rouvas – This Is Our Night

Hmm… niektórzy (choć może powinnam napisać „niektóre”? ;P) wzdychali do jego wyglądu, inni do piosenki. W moim wypadku gość nie zaprezentował się dobrze ani z tej pierwszej, ani z drugiej strony. To znaczy może i przesadzam, ale zwyczajnie do mnie nie przemówił. Za to jeżdżenie po scenie podczas występu wywołało mój wybuch śmiechu xD

Ukraina – Svetlana Loboda – Be My Valentine

Dobra – ta piosenka osiągnęła szczyty kiczu. Po pierwsze co miała ta kuso ubrana panienka i danece’owa piosenka do Rzymian za których byli przebrani Ci goście? Po drugie, klonom Britney Spears mówimy kategoryczne NIE!

Hiszpania – Soraya Arnelas – La Noche Es Para Mi

Piosenka „Noc jest dla mnie” nie zakręciła ludziom w głowie, choć taka najgorsza nie była. Zapadła mi w pamięć, ponieważ komentarz mojego brata po zobaczeniu wokalistki brzmiał tak: „Eeee… ona mi wygląda jak Magda Mołek!” – przepraszam, ale po czymś takim leżałam na kanapie starając się nie udusić i nie za bardzo mogłam skupić się na muzyce ;P

Norwegia – Alexander Rybak – Fairytale

No i na koniec zostawiłam najlepsze ^^ Niekwestionowany zwycięzca Eurowizji 2009! ;) Ja obiema rękami podpisuję się pod tą decyzją Europy. Chłopak przystojny, z błyskiem w oku, ciągle uśmiechnięty, umiejący się bawić na scenie, o niesamowitym głowie i wykonujący wspaniałą piosenkę xD Nic dodać, nic ująć ^^

Po wysłuchaniu całego finału miałam 4 typy – Azerbejdżan, Finlandię, Islandię i Norwegię. Na Finach się przejechałam, ale pozostałe 3 państwa okazały się strzałem w dziesiątkę, a dokładniej rzecz ujmując, w podium ;)

iceland

Już słysząc pierwszą dwunastkę dla Norwegii miałam na twarzy wielki uśmiech, który nie schodził do końca głosowania. Teraz tak sobie czytając na wiki dowiaduję się, że nasz Alexander pobił furę rekordów Eurowizji np. największa ilość punktów (387 w stosunku do poprzedniego 292 Lordi z Finlandii), największa przewaga nad drugim miejscem (169 do poprzedniego 70), największa liczba dwunastek (aż 16 państw!), ilość państw, które decydowały o wygranej (już po 30 z 42 krajów wiedzieliśmy, że wynik jest przesądzony), itp. Liczby jednak nie robiłyby takiego wrażenia, gdyby nie to, że „Fairytale” naprawdę zasługuje na miejsce w historii ^^

norway

Już po całym konkursie, podczas wywiadu z Alexandrem Rybakiem, został on zapytany, dlaczego się jednak wziął w garść mimo że po ogłoszeniu wyników widać było, że prawie się rozpłakał – on na to odpowiedział, iż musiał być profesjonalistą i nie mógł sobie pozwolić na rozklejanie, ponieważ należało wyjść na scenę i dać ludziom to czego chcieli, czyli świetny występ :) Dodał jeszcze „Wygrałem, ponieważ miałem historię do opowiedzenia”. Dowiedziałam się też, że brał on udział w Norweskiej wersji Idola, ale niestety nie udało mu się zwyciężyć. Jak widać teraz, kiedy wystąpił z w całości własnoręcznie skomponowaną piosenką, zrewanżował się z nawiązką! ;]

Podsumowując – tegoroczna Eurowizja okazała się całkiem niezłą imprezą, a „Fairytale” już wylądowało na mojej komórce i umila mi jazdę do szkoły ^^ Niesamowite jaki ładunek pozytywnej energii potrafi ona dostarczyć! Reszta piosenka także była na w miarę dobrym poziomie, co tylko utwierdza nas w przekonaniu, że może ten konkurs wreszcie zaczyna się odbijać od dna! Nie pozostaje nam nic innego jak liczyć na jeszcze więcej za rok w Oslo :)

***

Taaaak… Na koniec notki chciałabym lekko odejść od tematu i zadać pytanie – czy waszym zdaniem tego typu notki są dobrym pomysłem? Już od dłuższego czasu się zastanawiałam czy by nie napisać jakiegoś artykułu niezwiązanego z M&A i wreszcie nadarzyła się dobra okazja :) Zostawiam was z ankietą, która przesądzi czy coś podobnego pojawi się i w przyszłości ^^


Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 19 Maj 2009, in Artykuły, Różne and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 19 komentarzy.

  1. No to ja króciutko.
    Eurowizja okazała się wcale nie taka nudna, jak się spodziewałam. Znalazłam pare dobrych utworów muzycznych ^^
    Od czasu, do czasu z chęcią poczytam, o czymś innym niż A & M. W końcu, nie żyjemy w baśniowym świecie A & M, gdzie ciągle zdarza się coś fascynującego.
    Wracając do Eurowizji-Norwegia najbardziej popisała się muzyką i jeśli można, też podpiszę się pod tą decyzją !
    Ja też bym po takich słowach dostała napadu śmiechu xD Chociaż w sumie . .. wygląda ja Magda ! xD
    Całkiem wszystko pomieszałam, więc jeszcze napiszę, że bardzo podobał mi się sposób głosowania. Taka mieszanka xD
    No to tyle, nie komentuję, krytykuję innych piosenek, bo to nie miałoby sensu. Wszystkie były do bani, tylko Norwegia się postarała. :PP

  2. Norwegia była niezła, ale moim zdanie powinna wygrać Islandia – przepiękny utwór z przepięknym wokalem.

    Najśmieszniejszy był Węgier w półfinale – cały czas odtwarzam sobie jego występ na YT. Sakis także rozbawił mnie do łez.

    Ogólnie to na tegorocznej Eurowizji był najwyższy poziom od 2004 roku.

    • Sądzę podobnie. Islandia powinna wygrać, piosenka była taka piękna. Niestety nie oglądałam półfinałów więc nie mogę nic na ten temat powiedzieć.

      Najbardziej zaskoczyła mnie piosenka Rumunii. Była świetna, ten głos, ta muzyka! Powinna stanąć na podium, jednak głosy widzów były inne. Chociaż i tak dalej jestem za Islandią.

      Mam do ciebie pytanie Shouri. Interesujesz się tak jak ja Eurowizją. Czy wiesz może jaki tytuł nosi piosenka z Grecji? Chodzi mi dokładnie o Eurowizje, w której Grecja wygrała tą piosenką ten program, o ile się nie mylę było to w 2006 r. Jeżeli posiadasz takie informację bardzo cię proszę o podanie mi ich.

      Na koniec chcę jeszcze powiedzieć, że Norwegia nie zasłużyła na wygraną, a piosenka Alexandra nie podbiła mojego serca nawet w 10 % (to tylko moja opinia)

      Dziękuje za świetną notkę i powodzenia w dalszych.
      Pozdrawiam: Utau ^^ .

      • Pytanie nie było do mnie, ale odpowiem :)

        Piosenka Grecka, która wygrała Eurowizję w 2005 roku to:

        Helena Paparizou – My Numer One

  3. A ja mam trochę inne typy piosenek – Islandai i Norwegia absolutnie tak, ale zapraszam na mój wpis, aby moich faworytów posłuchać :-) http://oksano.wordpress.com

  4. Powiem szczerze, że dzięki tobie po raz pierwszy przesłuchałam wszystkie piosenki konkursowe i dopiero teraz zaczęłam żałować tego, że nie obejrzałam tej Eurowizji. Usta by mi się nie zamykały, tyle tam było do komentowania, tyle błędów, tyle zabawnych sytuacji, ale… no cóż, nie widziałam ich. W przyszłym roku będę musiała dokładniej przypilnować daty tego konkursu.
    Co do mojej opinii, to również byłabym jednak za Irlandią. Uważam, że ta piosenka bardziej zasłużyła na zwycięstwo niż utwór z Norwegii. Co się tyczy wystęu Alexandra Rybaka, to podobało mi się w nim tylko imię artysty, akrobacje w tle i może całkiem przyjemne dla ucha solówki na skrzypcach. Piosenka natomiast niespecjalnie przypadła mi do gustu. Zwrotki jeszcze brzmiały dość fajnie, ale refren mnie zniechęcił. Ale jak mówią, są gusta i guściki, a każdy lubi co innego. Ja wolę spokojne melodie i nasze polskie „I don’t wanna leave” podobało mi się bardziej niż większość finałowych propozycji. Ale ja mam nieco inny gust niż większość ludzi na świecie, więc nie ma się co dziwić.
    Pozdrawiam ^^
    Alex

  5. Rzeczywisie, muzyki da sie posluchac. Dziekuje za zestawienie, nie musialam sama szukac.

  6. A mi się najbardziej spodobała piosenka Sashy, choć propozycja norweska też jest bardzo ciekawa i ładna, no i w końcu z jakimś mądrym i życiowym tekstem.
    A Alexander.. sama słodycz :PP

  7. jordi bardzo ci dziękuję.

    Pozdrawiam: Utau ^^ .

  8. Pomijając temat eurowizji – powiesz coś na temat nowego odcinka Haruhi?

  9. Heh.. też oglądałam eurowizje..^^
    Masz rację w tym roku był o wiele wyższy poziom niż rok temu.
    W czasie dawania punktów przez państwa żałowałam tylko tego, że nikt nie doceniał Liwina, wg to była świetna piosenka, tak samo jak (jest to chyba oczywiste) Fairytale, wykonana przez Alexandra Rybaka. Nie tylko ma świetny głos, ale też jest bardzo przystojny..^^ W 100% należy mu się wygrana.. :))

  10. @Nikki & Nelly
    Prawda? Piosenka litewska została okropnie niedoceniona! Mi „Love” wpadło w ucho już po pierwszym przesłuchaniu, czego nie mogę powiedzieć nawet o „Fairytale” (dopiero następnego dnia po półfinałach, słuchając jeszcze raz propozycji przekonałam się do tego utworku ^^)

    …a Alexander? Myślę, że hasło Pani z jednego kraju, która podawała głosy mówi samo za siebie „12 points goes to the cutest guy of the contest” ;)

    @tlevis
    O nowym odcinku Haruhi nic nie powiem z prostej przyczyny – jeszcze nie oglądałam tej serii ;) Słyszałam dużo pozytywnych opinii o tym anime, ale jakoś nie mogę się za nie zabrać…

    Pozdrawiam ^^

    • a mi jakoś nie chce sie w to wierzyć;d

      • W takim razie niedowiarków odsyłam na mojego MALa ;P
        http://myanimelist.net/profile/Shourii

        Po prostu mam naturalną alergię na znane tytuły – tym coś jest bardziej popularne, tym mnie ciężej się za to zabrać (i mówię tu nie tylko o anime – z książkami mam tak samo). Dlatego też trzymam się z dala od wszelkich Bleachów, Naturo itp. …i dobrze mi z tym xD

        • Mam to samo xD
          Gdyby nie to, że „Bleach”, „Naruto”, „Clannad”, „The Melancholy of Haruhi Suzumiya” i wiele innych znanych tytułów, wtedy gdy je oglądałam nie były takie sławne w życiu bym na nie nie spojrzała. ^^
          Na szczęście. . . spojrzałam. :)

          • Haruhi od wydania była instant winem i zdobywała popularność jak gorąca kasza wśród bezdomnych, co ty na to ;d?
            Jasne, można oglądać tylko nieznane tytuły, ale potem się znajdziesz w gronie animowców i będziesz miała zgryz bo nie ogarniesz kto to Lelouch ;d

            • To ja to może ujmę inaczej: wolę oglądać anime, które według mnie nie są sławne. Bo np. taki VK obejrzałam w zimę z czystej myśli „Jeśli nie obejrzę w jakimś anime krwi na śniegu to rozleję ketchup po moim prawdziwym puchu koło domu”, wpisałam sobie „Vampire anime” i wyskoczyło mi to anime. Dopiero gdy po kilku dniach chciałam podzielić się wrażeniami, to okazalo się, że problemów z szukaniem fanów nie miałam, bo była to całkiem znana seria.

              Podobnie było z Haruhi, ale to już inna historia.

  11. swoją drogą spojrzałem teraz na twoją liste anime i troche jesteś niespójna ;d Code Geass masz w watched, ogladasz FMP.. nie wmówisz mi, ze to nie są znane serie ;o
    Juz nie wspominając o FMA ;d

    • Aleś Ty uparty ;D

      Po pierwsze – wcale nie lansuję się na kogoś, kto ogląda tylko niezależne, mało znane produkcje – nie o to mi chodzi. Nie napisałam, że te serie są złe, tylko że ciężko mi się za nie zabrać. Tak jak mówiłam – to są takie moje „naturalne opory”. Taki mam charakter i już. Nie lubię iść grzecznie niczym kolejna owieczka w stadku xD

      Zresztą patrzyłeś na moją listę, więc zauważyłeś że rzuciłam okiem na np. Naruto i Bleacha (wielce wychwalane i znane tytuły) i nie zrobiły one na mnie kompletnie żadnego wrażenia. Za Code Geassa zabierałam się jakieś pół roku zanim zmusiłam się do obejrzenia. FMP to samo (choć ciągnie mnie do niego z powodu Tomokazu Sekiego – uwielbiam tego seiyuu ^^)
      FMA zaś to niechlubny wyjątek potwierdzający regułę – z nim zabawa była taka, że była to pierwsza seria anime, którą oglądałam od jakichś 7 lat i to przypadkiem bo wpadłam na to na Hyperze :) Wtedy o anime wiedziałam tyle, że jest xD

      Ja po prostu oglądam to na co mam ochotę, a aktualnie nie mam siły zabierać się za Haruhi – pomyślę nad tym w wakacje… ale najpierw trzeba do nich dożyć [wzdycha]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: