[wykończona] …

anime-tired-sleepy-girl

To co widzicie powyżej idealnie odzwierciedla mój nastrój… Jestem tak wykończona, że jeszcze chwilka i będę pisała tą notkę z zamkniętymi oczami <wzdycha> Spałam dzisiaj chyba 13-14 godzin, a czuje się jak po dwóch :/ …ale co się dziwić, jeśli przez trzy dni spało się po około 3 godziny. Naprawdę masakra!

Ale koniec narzekania – piszę aby oznajmić, że już wróciłam i mam zamiar zacząć nadrabianie zaległości oraz opowiedzieć jedno przyjemne wydarzenie z wycieczki ^^

Najpierw obowiązki, więc tak – od dziś wszystkie notki jakie się pojawią będą dotyczyły opisywanych przeze mnie serii anime. Póki co tłumaczenie piosenek (no chyba, że najdzie mnie ogromna ochota się tym zająć) oraz inne bajery-szmery zostają wstrzymane, abym mogła nadrobić zaległości.

Będę grupować odcinki, dzięki czemu szybciej się z tym uporamy. Oto rozkład:
– Shugo Chara!! Doki! – 79-80
– Pandora Hearts – 01-03
– FullMetal Alchemist 2: Brotherhood – 02-04

A teraz przejdźmy do historii z wycieczki ^^ Pierwszego i drugiego dnia chodziliśmy sobie po górach… jeśli „chodzeniem” można nazwać przedzieranie się przez śnieg w stronę Śnieżki ;P Natomiast ostatniego, trzeciego dnia, pojechaliśmy zwiedzać Wrocław. Miasto to jest naprawdę prześliczne (szczególnie nocą!), więc cieszcie się wszyscy mieszkający tam szczęściarze xD Kiedy około południa siedzieliśmy sobie na rynku (mieliśmy trochę wolnego czasu, żeby się rozejrzeć), stała tam pewna dwójka – skrzypek i mężczyzna z instrumentem, którego nie potrafię niestety nazwać, ponieważ nie widziałam go z bliska. Zasłuchałam się kompletnie w ich wykonanie „Time To Say Goodbye” (Andrea Bocelli & Sara Brightman), „My Heart Will Go On” (Celine Dion), czy „Fields of Gold” (Sting). Jednak doświadczyłam największego szoku, gdy usłyszałam… „Ave Maria”! Pierwszy raz w życiu mogłam posłuchać tego utworu, który zachwycił mnie podczas oglądania La Corda D’Oro, na żywo! Wrażenia były niesamowite ^^ Jest piękny i chwyta za serce – tak na serio doceniłam to dopiero wczoraj ^^

…i z tego też powodu postanowiłam wrzuciłam ją na serwer, więc możecie sobie ją ściągnąć i sami sprawdzić, czy rzeczywiście jest tak dobra ^^

Schubert – Ave Maria – La Corda D’Oro

Tymczasem ja się żegnam :) Idę obejrzeć jakieś anime, poczytać Fruits Basket i spaaaaaaać! xD Muszę się znów przestawić na normalny tryb życia. Co ważniejsze, jeszcze 4 dni w przyszłym tygodniu i mamy piątek-wtorek wolny <yatta!> Matury to coś cudownego… choć za rok na pewno nie będę tak uważać ;P

PS: Zmieniłam banner bo poczułam, że przydałaby się jakaś zmiana – mam nadzieję, że się podoba ^^ Jest bardziej abstrakcyjny, a z sentymentu użyłam arta do TotA :)

sleepy

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 25 Kwiecień 2009, in Różne and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 12 komentarzy.

  1. No ja się cieszę, że tu mieszkam, ale i tak uważam że Wrocław to zadupie ;<

    • Hehehe mówią, że to gdzie się mieszka docenia się dopiero wtedy, kiedy się wyjedzie ^^
      Ale powiedz szczerze – skoro uważasz Wrocław za dziurę to, co dziurą nie jest? Kraków to praktycznie to samo, a Warszawa to taka betonowa dżungla, że siłą by mnie nie zmusili żeby tam mieszkać. Może mamy inny gust, ale uważam, że z tymi parkami i mostami, Wrocław ma swój jedyny w swoim rodzaju urok ^^
      Pozdrawiam ^^

  2. Ja byłem we Wrocku tylko raz i w sumie nawet mni sie podobało. Jedyne co mnie dobiło, to fakt, że chodziliśmy po jakichś pierdołach typu słynny bar, niż po czymś ciekawym. Nie no Krak się różni:P Warszawa jest zbudowana bez planu, tu nisko, tu wysoko zabudowane. Tak jakby zrobić Paryż z 30 Montparnasami(chyba zbaboliłem nawzę lekko:D) w róznych miejscach. A przecież przed wojną Wawa miała najpiększniejszą ulicę Europy podobno^^.
    Kanon D-Dur(znany chyba też jako Paschalbel kanon) bije Ave, ale jak tam kto woli:P
    Pozdrawiam

    • No tak, my też chodziliśmy po czymś typu „słynny bar”, ale ja i tak sobie chwalę taką wycieczkę ^^ Mogłam nacieszyć oczy gotycką architekturą (kościoły) :)

      Mówią że Kraków się nie różni od Wrocka miałam na myśli to, że także stawia na podobną architekturę – kamieniczki, małe uliczki itp. Wa-wa na tle tych miast w moich oczach wypadła bardzo blado.

      Nie przeczę, że Kanon jest śliczny, ale po usłyszeniu Ave Maria na żywo, mogę teraz tylko wzdychać ^^

      Pozdrawiam ^^

      • Aha, rozumiem o co chodzi w podobieństwie;) Gotyk i piękną architekturę(choć lubię to co polskie) to mozna dopiero zobaczyć w takim Paryżu^^. Ja na żywo klasycznej praktycznie nie słyszałem, ani w Katowicach, ani tym bardziej w rodzinnym miasteczku:D A mam Akademie muzyczną pod nosem xD

        Pozdro^^

  3. Nasz facet od geo twierdzi, że we Wrocławiu można drugą Wenecję zrobić xD Ciekawe ile w tym prawdy?:P Sama nie byłam, więc nie wiem xD Muszę się tam czym prędzej wybrać:P

  4. sliczny nowy Header ;)

    Ja bylem we Wrocku i Krakowie(mimo ze w polsce nie mieszkam to juz cala zwiedzilem), i wg. mnie Krakow ladniejsze jest, przynajmiej wiecej ma do zaoferowania, Warszawy nie lubie, wiecej nie trzeba sie rozpisywac, a najbardziej to lubie Olsztyn ;), nie chodzi o to ze ma najladniejsze zabudowanie czy cos takiego, ale wg. mnie ogolnie sie najlepiej zyje.

    i polecam bez zadnych ale miasto w ktorym mieszkam, Monachium. link odrobinke tego co mozna zobaczyc pokazuje: http://en.wikipedia.org/wiki/Nymphenburg_Palace

  5. Ja jeszcze nie slyszalam na zywo Ave Maria wiec wyobrazam sobie jakie to bylo fantastyczne ! ;D hehe ale moze niedlugo jak bede jechac na wycieczke :)) mam pytanie a raczej prośbe czy przetlumaczysz ch. Sakura hime kaden ? bo tak bardzo mi sie podoba ta manga a ja z j.angielskiego jestem taka cienka proszee :))) :***

  6. Polska to zadupie i tyle :P A tak serio, osoby przyjezdzajace do wrocławia, znają tylko praktycznie centrum, ja znam całość więc wiem o czym mówie :] Np. wystarczy że spojrzę za okno :D

    Muzykę na Rynku można często usłyszeć, chociaz kolezanka co jest w radzie osiedlowej rynku powiedziala mi, że chcą to ograniczyć :P (znaczy pozwolić tylko 2-3 wybranym osobom grać).

    Wrocław Wenecją? chodzi tu pewno o ten fakt, że we Wrocławiu jest dużo mostów, bodajże najwięcej w tej części Europy. No i są plany wykorzystania Odry do transportu miejskiego, bo obecnie tylko są statki/łódki wycieczkowe jedynie.

    Co do porównania z W-wą i Krakiem, to niezbyt mogę się wypowiadać, bo w Krakowie byłam 10 lat temu, w W-wie z 13 :P . Jak ten czas leci x_X

  7. no i wreszcie mogłam przeczytać tą notę :] Byłam chora i mama się nie chciała dać przekonać, że nic mi się nie stanie od 20 minut na kompie :P
    Może zacznę od bannera.. No, nareszcie zmiana :) Nie mogłam się doczekać ! Bardzo mi się podoba, całkowicie pasuje do tej pory roku, kolorowy, radosny.
    Pierwszy raz w życiu nie wiem co napisać w komentarzu. Zazwyczaj to muszę się powstrzymywać żeby się na max’a nie rozgadać.
    No i muszę przyznać ci rację. Wrocław jest taki wspaniały ^^ Nigdy nie zapomnę cudownego tygodnia kiedy pojechałam do tego miasta.
    No i jeszcze mam pytanie.. Jak to przez śnieg ?! Ja tu zdycham z gorąca.. Nie wiem czy cię dobrze zrozumiałam.

    • Zrozumiałaś niestety bardzo dobrze! My też informacje o śniegu wzięliśmy z przymrużeniem oka, a okazało się, że tam jest go tyle, że trzeba uważać, żeby się nie zapaść za głęboko :/
      Już nie wspominając o Jeziorze Bajkał, które każdy miał w butach…

      PS: Bardzo się cieszę, że podoba się nowy banner ^^

  8. Zgadzam się z tobą, że Wrocław ma w sobie jakiś urok. Osobiście mieszkam dość blisko, więc bywam tam często, lecz mimo wszystko są to zawsze wycieczki przyjemne. To chyba jedyne z tych większych miast, w którym ewentualnie mogłabym mieszkać. Ale i tak tylko na obrzeżach. Centrum jest dla mnie pułapką. Pewnie dlatego, że sama mieszkam na wsi i bardzo podoba mi się takie życie.
    Za to Kraków oceniam na minus. Byłam tam trzy razy i z wszystkich tych wycieczek najprzyjemniej wspominam pół godziny, które spędziliśmy ze znajomymi „na plotach” w McDonaldzie.
    O Warszawie nawet nie będę sę rozpisywać. nie byłam tam nigdy i też nie wybieram się tam w ciągu najbliższych kilku lat. Chyba że mnie silą zmuszą.
    A na Śnieżce i w okolicach śnieg faktycznie jest prawie cały rok. Pamiętam, że kiedyś byłam tam pod koniec maja i przez przypadek trafiłam nauczyciela śnieżką. Potem była rzeź… ^^
    Ogólnie cieszę się, że wycieczka ci się udała. Pozdrawiam.
    Alex

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: