Tears to Tiara – Odcinek 01

tears01-title

Jestem już po ostatnim odcinku ToA, więc jedno mogę powiedzieć na pewno – seria ta będzie dla mnie wspaniałym zastępstwem, dla Talesów… :)

Znów mamy klimaty fantasy. Znów mamy chłopaka z mieczem w roli głównej (ma o niebo lepszy charakter niż Luke ;P). Znów mamy bardzo ładną kreskę. Nic tylko siąść i oglądać :) Wszyscy narzekający na to, że ToA „już” się skończyło, właśnie dostali coś co powinno zamknąć im mordki xD

Poczekajmy jeszcze ze 2 odcinki, aż zbierze się ekipa jak na typowe RPG przystało i mamy przedsmak kolejnego świetnego anime na podstawie japońskiej gry :)

Moja notka o Tears to Tiara to Pierwsze Wrażenie, także nie uświadczycie już więcej wpisów o tej serii. Doszłam do wniosku, iż nie napiszę już niczego odkrywczego opisując kolejny tytuł, tak bardzo podobny do serii, którą właśnie skończyłam (ostatni odcinek dodam na dniach) :)


Opening:

tears01-opening

Animacja to typowe przedstawienie bohaterów, których w serii tego typu jest całkiem niezłym rozwiązaniem (w końcu mamy tutaj od groma postaci!). Wszystko jest bardzo dynamiczne za co dostaje wielki plus :) Szczególnie podoba mi się scena gdzie Arthur i Arawn walczą ze swoimi przeciwnikami jednocześnie przerzucając między sobą jabłko ^^ Piosenka zaś śpiewana przez Suara i zwąca się „Free and Dream” po pierwszych dźwiękach wywołała u mnie mieszane uczucia, ale od momentu, gdzie tekst brzmi „Get all the free and dream” jakoś tak poczułam kop pozytywnej energii xD

Ending:

tears01-ending

Niestety „Blue sky, True sky” wykonywane przez Aire Yuhki przegrało swoją szansę. Nie potrafię polubić tej piosenki – początek zbyt smętny, a refren jakiś taki… nie umiem tego określić, ale mi się nie podoba. Sama animacja to (jak widać powyżej) jakaś mała dziewczyna biegnąca w lewą stronę ekranu, a za nią pokazują się portrety postaci. Całkiem nieźle zrobiona – lubię tego typu artworkowe przedstawienie bohaterów :)

Streszczenie:

W pewnej wiosce ukrywa się Riannon będą najwyższą wyrocznią. W jej żyłach płynie także królewska krew elfów, z powodu czego zostaje uprowadzona przez najwyższego kapłana imperium. Mężczyzna pragnie złożyć ją w ofierze demonicznemu królowi Arawnowi, którego planuje wskrzesić. W tym czasie brat dziewczyny przeczuwa, że dzieje się coś złego – po powrocie z polowania Arthur odkrywa, że jego siostra została porwana i przysięga ją uratować. Razem z grupką wojowników wyrusza w pościg. Dociera na miejsce kiedy obrządek przywołania Arawna jest prawie ukończony. Demon przyjmuje ludzką postać i przygląda się Riannon, zaś kapłan wykrzykuje, żeby pożarł jej duszę, ponieważ w ten sposób dopełni ceremonii. Arthur chce temu za wszelką cenę zapobiec…

Przemyślenia:

Zaczynam się zastanawiać dlaczego fantastyka sprawia mi tyle radochy, choć jest tak przewidywalna. Ci co czytali moje wywody o Tales of the Abbys są świadkami tego jak schematyczne są japońskie RPGi, ale mimo tego, wciąż mam ochotę je oglądać :) Po prostu czerpię niepohamowaną radochę z tego, że można w danym anime odnajdywać te wszystkie smaczki! Kiedy pojawiają się kolejne elementy, które są zwyczajnie obowiązkowe, jakoś tak czuję, że to na prawdę jest japoński erpeg – bez tego wszystkiego chyba straciłby swoją magię ^^

Ale dobra – przejdźmy do samego Tears to Tiara. Technicznie rzecz biorąc anime wykonane jest bardzo ładnie (uwielbiam taką kreskę!), kolorowo, dynamicznie, a muzyka pasuje do tego co widzimy na ekranie (pomijając ten nieszczęsny ending). Oczywiście to moje zdanie, pewnie znajdą się i tacy, którzy będą narzekać, ale mi się podoba ^^

Przejdźmy teraz do bohaterów bo tu mam najwięcej do powiedzenia ;] Moim ulubieńcem od razu został Arthur – przypomina mi on do tego stopnia Parna z Record of Lodoss War, że zastanawiam się czy przypadkiem tu się ktoś na kimś nie wzorował :) Heroiczny rycerz podążający za swoimi ideałami – sztampowość aż do bólu, ale jakoś zawsze miałam słabość do takich postaci ^^ Chłopaczek z pozytywnym nastawieniem, z honorem na pierwszym miejscu :) Odrobinkę też skojarzył mi się z Ryudo z Grandii 2 (jRPG, które wyszło na PC! :)), ale to już bardziej w tej pewności walki i… ubraniu xD

Za to Riannon była jakaś taka bezbarwna – nie mieliśmy okazji ją za bardzo poznać. Nie mogę się też doczekać prezentacji Arawna – ciekawi mnie sposób w jaki rozwiążą jego przejście na stronę tych dobrych ^^

Jeszcze wspomnę o jednym wkurzającym aspekcie – denerwuje mnie kiedy bohaterowie robią jakieś kompletne głupoty. Tak jak te dzieci! Wszystko mogło pójść dobrze to nie! Muszą się znaleźć jakieś brzdące, żeby mieć czym szantażować główną postać!

Ogólnie rzecz biorąc, to za dużo w tym odcinku nie było. Mieliśmy ogólny zarys historii, ale nic konkretnego. Myślę, że od przyszłego epizodu dopiero można się spodziewać więcej dynamizmu i więcej fabuły.

W każdym razie ja na pewno będę kontynuować oglądanie choćby dla samego Arthura ^^ Polecam tą serię fanom japońskich RPGów i tym lubiącym fantastykę. Zdecydowanie Tears to Tiara będzie dobrym wypełniaczem luki jaką zostawiło po sobie Tales of the Abyss :) Pewne jest, że dostaniemy zakręconą fabułę w ładnej oprawie wizualnej – czego więcej chcieć? ^^

Screeny:

tears01-01tears01-02tears01-03tears01-04tears01-05tears01-06tears01-07tears01-08tears01-09tears01-10tears01-11tears01-12tears01-13tears01-14tears01-15tears01-16tears01-17tears01-18tears01-19tears01-20tears01-21tears01-22tears01-23tears01-24tears01-25tears01-26tears01-27tears01-28tears01-29tears01-30tears01-31tears01-32tears01-33tears01-34

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 14 kwietnia 2009, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. 5 komentarzy.

  1. W 2ep fabuła się już trochę rozkręciła…

    Kurczę – dla mnie ED jest świetny (piosenka), a OP jest, bo jest…

    Swoją drogą szykuje się całkiem przyjemna seria…

  2. od kiedy Serei no Moribito widzialem zupelnie przestalem ogladac fantasy w tym stylu, nie wiem czemu, chyba moje zycie zostalo juz spelnione, duzo widzialem, przezylem i plakalem, a teraz jak juz za stary jestem to trzeba sobie row kopac…

  3. Ja pierwsze ep’ek TTT mam już za Sobę :P Szkoda, że nie będziesz o tej serii pisała, no ale i tak wole żebyś się zajmowała czymś innym :D ( SC! Ch.06 ) Już sie doczekać nie mogę ^.-
    Op. mi się spodobał. Był niezły jak na pierwszego :D Za to przy endingu podzielam twoje zdanie. Tylko, że mi nie podoba się tego typu przedstawianie postaci. ~~#~
    Screeny masz świetne.. Nie wiem czemu, ale zawsze podoba mi się ostatni screen najbardziej ! ZaWsZe !~~
    Oczwyiście, że twoim ulubieńcem został Arthur, bo narazie nikogo innego polubić by się nie dało.
    Ja będę oglądać nie dla tylko Arthur’a. Fabułe to anime ma niezłą. Ending napewno kiedyś zmienią. A inne postaci będzie się dało polubić, choć zawsze znajdziemy bohatera darzonego przez fanów nienawiścią :P ^^

  4. A ja tak z innej beczki: podoba mi się głos Arthur’a xD
    Jest taki… sympatyczny, a najfajniej brzmi jak tak krzyczał: Riannon! Riannon! xD Co do bohaterów to jak narazie ciężko coś więcej stwierdzić, bo w sumie nie wiele się wydarzyło w tym pierwszym odcinku.
    Przyszli, porwali, przyszli inni, wyruszyli, żeby odbić porwaną…
    Koniecznie muszę oglądnąć więcej, no i ciekawi mnie ten cały Arawn, bo w openingu właśnie fajna była ta scena z przerzucaniem jabłka jak walczyli, a kurcze, wydawało mi się, że to będzie ten zły, to co go tak ‚odmieni’?

    • A kto powiedział, że ma być zły? :D Zresztą należy obejrzeć odcinek drugi.
      Swoją drogą, ja też lubię głos Arthur’a. Od razy mi się z kimś skojarzył, a właśnie wyczytałam z kim XD Ale i tak jest świetny. Zwłaszcza jak się bulwersuje ;)

      Samo anime jest świetne! Na pewno oglądać będę do końca. Jeżeli utrzyma/wzrośnie poziom, to ma szanse na jedno z lepszych serii sezonu… A w ogóle to jest związane z Utawarerumono, no nie? Gra chyba się wiąże… Oczy mają takie same, grafika i ogólnie „klimat”. A Utawarerumono lubiłam. Romans + fantasy to jedno z moich ulubionych połączeń.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: