FullMetal Alchemist 2: Brotherhood – Odcinek 01

fma01-title

Nadeszła ta wiekopomna chwila! Czekałam jakieś pół roku, niecierpliwie wyszukując najmniejszych wzmianek apropo nowej serii FMA, a teraz jestem już po obejrzeniu pierwszego odcinka :)

Niedzielny epizod to anime oryginal – nowy FullMetal tak naprawdę rozpocznie się dopiero za tydzień. Mamy do czynienia z odcinkiem, który ma nas wprowadzić i przedstawić bohaterów, tak więc zobaczymy Armstronga czy Hughesa, mimo że w mandze pojawiają się dopiero w dalszych fragmentach.

Całość mocno zaprawiono humorkiem tak dobrze znanym z dzieła Pani Arakawy, fura jest także postaci w SD :) Wykonanie zaś jest tak śliczne (uroki oglądania w HD xD 350Mb na odcinek!) i dopracowane jak można się było spodziewać po produkcji tego kalibru (i z takim nakładem finansowym – nie robi się źle czegoś co już w przebiegach jest murowanym kandydatem na hit roku ;]).

Do dzieła więc – zabierzmy się za nowego Eda i Ala ^^

PS: Notka ta miała być już wczoraj, ale najpierw nie mogłam dojechać do domu bo drogowcy robią remonty w godzinach szczytu, potem pojawiła się burza, a na końcu mój dostawca wyłączył mi neta – pechowy dzień, nie ma co ;]

Opening:

fma01-opening

YUI i piosenka „again” to nie jest coś czego się spodziewałam… co więcej po usłyszeniu pierwszych próbek tego utworku byłam okropnie zawiedziona! Pomyślałam sobie jak można było wybrać coś takiego… po czym słuchałam, słuchałam, słuchałam i przestać nie mogę! :) Trzeba się do niej po prostu przekonać, ponieważ okazuje się, że wbija się świetnie pod tematykę (wieje od niej melancholią) ^^ Animacja to przede wszystkim ujęcia bohaterów – całość jest bardzo dynamiczna :)

Ending:

fma01-ending

W tym wypadku byłam zauroczona już od pierwszych sekund w zapowiedzi! „Uso” zespołu SID podbiło moje serducho przyjemnym wokalem i bardzo dobrą muzyką (lekki rock) dokładnie w moim guście :) Aranżacja animacji jest ciekawa – wszystko przedstawiono tak jak nabaźgrane przez dzieci (małego Eda i Ala co widać w ostatnim ujęciu :))

Streszczenie:

King Bradley angażuje Roya w poszukiwania wyjętego spod prawa Alchemika Lodu, mają mu w tym oczywiście pomóc bracia Elric z Edwardem – Stalowym Alchemikiem – na czele.
Początkowo wydaje się, że zadanie będzie bardzo łatwe, ale sprawy sie komplikuję kiedy Isaac wymyka się obławie.
Chłopcy trafiają na dywanik u Roya, ale długo nie będą wysłuchiwać jego kazań, ponieważ szybko zjawia się Pan-Obsesja-Na-Punkcie-Córci Hughes i zabiera ich przenocować do swojego domu :)
Następnego dnia wojsko odnajduje kolejne trupy, a bracia postanawiają się pośpieszyć i złapać Isaaca. Pomaga im w tym Major Armstrong – Silnoręki Alchemik. Jednak i tym razem Alchemikowi Lodu udaje się uciec.
Tym razem swoją szansę dostaje Roy – Płomienny Alchemik, ale jego ogień nie może zbyt dużo zdziałać, kiedy pułkownik jest cały mokry ;)
W końcu dowiadujemy się co jest celem Isaaca – chce on zamrozić całą Centralę razem z naszelnikiem sił zbrojnych Kingiem Bradleyem. Bracia próbują mu przeszkodzić, ale mężczyzna jest w posiadaniu bardzo niebezpiecznej mocy – energii podobnej do Kamienia Filozoficznego. Chłopcom mimo wysiłków, nie udaje się pokonać Alchemika Lodu.
Bradley załatwia sprawę siekając uciekiniera na kawałki swoją szabla, a tymczasem Roy (z suchymi rękawiczkami ;P) niszczy niebezpieczny miastu krąg transmutacji.
Wszystko się dobrze kończy, a Ed ląduje na obserwacji w szpitalu (chciałoby się powiedzieć „znowu” xD).

Preview:

fma01-preview

W następnym odcinku mamy prawdziwy początek i zobaczymy jak to wszystko się zaczęło. Scena transmutacji mamy, mała Winry i decyzja o zostaniu „wojskowym psem”. Jest na co czekać :)

Przemyślenia:

Ech, aż łezka się w oku kręci :) Naprawdę nie wymagajcie ode mnie obiektywizmu w stosunku do FMA, ponieważ jest to niewykonalne! Moja przygoda z anime zaczęła się właśnie od tej serii (nie liczę Czarodziejki z Księżyca w dzieciństwie ;P), dlatego też będę wzdychać, śmiać się i radować pod niebiosa, że dostałam jej więcej ;) Zdecydowany subiektywizm – kropka xD

A teraz jedziemy od początku :)

We wstępie już pisałam jak świetne jest wykonanie Brotherhood – istne fajerwerki na ekranie. Szczególnie momenty transmutacji są fajnie zrealizowane :) Obraz dopełnia bardzo dobra ścieżka dźwiękowa, która dobrze zgrywa się z tym co widzimy na ekranie. Już pierwsza ekranizacja zasłynęła z niesamowitego soundtracku i myślę, że jej następczyni powtórzy ten sukces.

Apropo fabuły. Czy jest na sali ktoś, kto z ręką na sercu przysięgnie, że nigdy w życiu nie słyszał o FullMetal Alchemist i nie ma pojęcia „z czym to się je”? Może i znajdą się jakieś nieliczne przypadki, ale w przeliczeniu 1 na 1000 lub więcej xD Jednak niech będzie – Ed i Al to dwójka braci, która po śmierci swojej ukochanej matki, postanowiła ją wskrzesić. Myśleli, że alchemia, która rządzi ich światem, będzie w stanie im to umożliwić, a tym samym złamali największe tabu i przeprowadzili transmutację człowieka. Skończyło się to dla nich bardzo tragicznie – młodszy straciła całe ciało i od tamtej pory egzystuje jako dusza zaklęta w zbroi, zaś starszy oddał rękę i nogę, które aktualnie zastąpił mechanicznymi protezami. Chłopcy wyruszają w podróż mając nadzieję, że pewnego dnia uda im się odzyskać to co utracili.

Historia opisana powyżej zostanie przedstawiona w następnym odcinku. Na pierwszej stronie, pierwszego tomu mangi widnieje tekst: „Lekcja, której nie towarzyszy ból, niczego cię nie nauczy. Ponieważ nie można niczego uzyskać, nie poświęcając czegoś w zamian” – bardzo chciałabym go usłyszeć za tydzień ^^ Jest to swego rodzaju wyznacznik serii, dlatego mam nadzieję, że twórcy pomyślą o tym maleńkim zdaniu :)

Przejdźmy jednak do tych bohaterów. Dziś mieliśmy Roya Mustanga – wojskowego, który pragnie piąć się po szczeblach kariery, a jednocześnie słynnego Płomiennego Alchemika. Rize Hawkeye – jego zastępczynię (alias opiekunkę xD). Maesa Hughesa – kumpla Roya, całkowicie zwariowanego na punkcie swojej córeczki ^^ (zawsze go uwielbiałam) Alexa Luisa Armstronga – prężącego muskuły, napakowanego, Silnorękiego Alchemika o gołębim sercu oraz Kinga Bradleya – naczelnika wojska.
Nasi braciszkowie to też nie lada osobowości! Edward – narwany i wybuchowy, młody geniusz z kompleksem apropo swojego wzrostu (xD) i Alphonse – dusza zamknięta w zbroi, miły i spokojny co jest całkowitym przeciwieństwem swojego starszego brata!

Wszystkich można bardzo szybko polubić, ze szczególnym naciskiem na Eda, który reagując napadami szału na najciszej usłyszane słowo „chibi” zjedna sobie sympatię większości widzów.

Jeśli chodzi o sam dzisiejszy odcinek, to muszę przyznać, że mimo częściowo oryginalnej fabuły (Isaac jest wspomniany w mandze) wszystko wypadło bardzo fajnie. Co prawda spodziewałam się odcinku o Liorze, ale kichał to – tydzień wytrzymam ;] Gagi trafiły mnie bardzo mocno (prawie trzeba mnie było zbierać z podłogi). Szczególnie podobała mi się scena ze zmoczonym Royem (screen 36) i późniejsza wymiana rękawiczek (specjalny materiał, z którego są zrobione, wywołuje iskry, a alchemiczna zabawa składem powietrza dopełnia obraz i mamy ładne BUM!). Komentarz o jego nieprzydatności w czasie deszczu przywołał wspomnienia :) Do tego fragment z Hughes’em i jego tulenie się do Elisy… Mam nadzieję, że dostanie on ciut dłuższą rolę niż poprzednio! ^^

Pojawienie się Ojca mnie mocno zaskoczyło (screen 39). Nie wiem czy dobrym pomysłem było pokazywanie go już w pierwszym epizodzie, ale cóż – miejmy nadzieje, że scenarzyści wiedzą co robią! Do tego na koniec mieliśmy pierwsze ujęcia Homunculusów – Lust i Gluttony kombinują coś w Liorze co dobrze rokuje na przyszłość.

Aha! Jeszcze jedną sprawę chcę wyjaśnić. Tytuł serii to FullMetal Alchemist co po polsku znaczyłoby „Pełnometalowy Alchemik”… brzmi bardzo nienaturalnie, prawda? Dlatego ja w moich tekstach pozostanę przy przekładzie z japońskiego. Słyszymy, że kiedy ktoś zwraca się do Eda używa zwrotu „Hagane no Renkinjutsushi”, czyli „Stalowy Alchemik” – tak właśnie będę pisać. Polski tłumacz mangi także wybrał to rozwiązanie i tu go zdecydowanie popieram ^^

Dodam jeszcze małą sugestię z mojej strony. Fanów FMA zachęcać do oglądania nie muszę, ale wszystkich tych, którzy spotykają się z naszymi alchemikami po raz pierwszy proszę, aby dali serii szansę chociaż do następnego odcinka. Tym razem mieliśmy wstęp, a prawdziwa kwintesencja tego anime zacznie się od przyszłego tygodnia :)

To by było tyle ode mnie – powiem jeszcze tylko, że seiyuu się świetnie spisali. Głos Roya pasuje całkiem fajnie, a Romi Paku i Rie Kugimiya odwaliły taki sam kawał dobrej roboty jak przy wersji pierwszej :)

Żegnam i zapraszam za tydzień :)

Screeny:

fma01-01afma01-02afma01-03afma01-04afma01-05afma01-06afma01-07afma01-08afma01-09afma01-10afma01-11fma01-12fma01-13fma01-14fma01-15fma01-16fma01-17fma01-18fma01-19fma01-20fma01-21fma01-22fma01-23fma01-24fma01-25fma01-26fma01-27fma01-28fma01-29fma01-30fma01-31fma01-32

fma01-33fma01-34fma01-35fma01-36fma01-37fma01-38fma01-39fma01-40fma01-41fma01-42fma01-43fma01-44afma01-45fma01-46fma01-47fma01-48fma01-49fma01-50fma01-51fma01-52fma01-53fma01-54fma01-55fma01-57fma01-58fma01-59fma01-60fma01-61fma01-62fma01-63fma01-64fma01-65fma01-66fma01-67fma01-68

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 8 Kwiecień 2009, in Anime, FullMetal Alchemist 2: Brotherhood and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. 10 komentarzy.

  1. Hehe jak na pierwszy odcinek to mi się oglądało bardzo fajnie i przyjemnie ;] Achh zobaczyć ich wszystkich znowu w akcji xD Nawet trochę odmieniony wygląd Ed’a mi nie przeszkadzał i wydaje mi się, że chyba się mogę przyzwyczaić :)
    Hmmm;…. jedynie do głosu Roy’a nie mogę się przekonać jak narazie, ale spokojnie… Posłucham go jeszcze trochę to pewnie polubię nowego seiyuu ^^ I jak słusznie zauważyłaś sceny z Roy’em były świetne :D Jak Roy dostał wodą ,to to wyglądało tak świetnie, że szok XD I ogólnie to wszyscy byli tak samo zabawni, no może jak narazie Hughes nie zbyt, a przynajmniej mi się wydawało, że w pierwszym FMA był bardziej ‚crazy’ na punkcie swojej córeczki, ale to dopiero first odcinek to zobaczymy co twórcy nam zaserwują z Hughesem, który był jedną z moich ulubionych postaci (btw. to zastanawiam się czy którychś bohaterów można było nie lubieć… no nie wspominając o Homunkulusach, ale to też zależało od sytuacji, bo raz się ich nie lubiło, a potem były nawet w porządku xD)
    Co do openingu i endingu, to u mnie było podobnie xD Usłyszałam pierwsze 15 sekund openingu to ehmmm… niezbyt mi się podobało, a teraz? Słucham w kółko, tyle, że na zmianę z endingiem (Uso jest genialne od początku do końca x33) i ostatnim endingiem Shugo Chary x3 W sumie jak tak pomyślałam to ta piosenka ‚Again’ nie jest taka zła, a nawet dzięki swojej rytmiczności (?) wpada w ucho i można sobie nucić ^^
    I mam takie pytanko: mniej więcej do którego odcinka akcja pierwszego FMA szła w zgodzie z mangą? Tzn. do jakich wydarzeń, bo numeracji odcinków już nie pamiętam xD

    Pozdrawiam :)

  2. Superr screeny.. Zwłaszcza ostatni :) Jak zwykle zgadzam się z Tobą, co do muzyki.. (mamy taki sam gust!) Ale w tym endingu.. Hmm.. Ja nie lubię czegoś „tak” wyglądającego.. Wole normalny wygląd postaci, a nie „dziecinny”, że tak powiem, ale nie mam nic do ciebie xPP No i fo tej fabułyy.. Ja tam wiele ludzi takich spotkałam conie znali fabuły FMA.. xD <<nabijam się z nich.. ;p Cieszę się, że next już za tydzień :)

  3. pierwszy odcinek widocznie byl tylko takim „fanservicem”, a ja za zbyt fanservice nie nie lubie. Ci co sa juz fanami FMA byli zauroczeni, ci co nie znali tego/nie zajmowali sie tym przedtem raczej to olali i ja niestety naleze do tych ktorych pierwszy odcinek mocno nie interesewal, ok byly ladne animacje, walki itd. ale ja nie wiedzialem ocb! Zobaczymy jak nastepny odcinek bedzie, skoro bedzie znowu „od poczatku” to mysle ze dam sie skusic na dalsze sledzenie.

  4. Akurat już po drugim odcinku można powiedzieć, że scenarzysta ma czkawkę po innym projekcie Bones czyli Soul Eaterze. Słabo radzi sobie z dobraniem odpowiedniego tempa akcji a cięcia w stosunku do mangi lecą na prawo i lewo. Zmiany w chronologii w stosunku do oryginału też nie pomagają. W porównaniu do FMA, Brotherhood nie ma już do tego napięcia i ten, kto ogląda go po raz pierwszy nieco zapewne ziewa… Trochę offtop bo to nieco o drugim epie, ale chodzi o to, że spodziewanej rewelacji póki co nie widać.

  5. a może mi ktoś powiedzieć co to jest, kontynuacja, coś co było wcześniej, w miedzy czasie, czy wogle alternatywna historia.

    • FMA: Brotherhood to remake, tyle że z historią z mangi.
      To anime FMA, które znasz, miało tyle wspólnego z serią papierową Pani Arakawy co kilkanaście pierwszych odcinków – problem homunculusów, zakończenie, intryga, itp. – wszystko było wymyślone przez scenarzystów.

      Tym razem seria jest realizowana od nowa, dokładnie według historii z mangi :) Polecam oglądanie, ponieważ mangowa wersja przygód Eda i Ala, podobała mi się o wiele bardziej ^^ Jest na pewno mroczniejsza, bardziej emocjonalna i ogólnie lepiej skonstruowana. (Co nie zmienia faktu, że i tak wielbię pierwszą wersję anime FMA ^^)

      PS: Prawdziwa zabawa zaczyna się od odcinka 02 – pierwszy był tylko wstępem ala przedstawienie bohaterów!

  6. Seria bardzo fajna i nie które momenty są bardzo zabawne ale dlaczego ta druga nowa seria zaczyna sie tak samo jak 1.
    Mam pytanie czemu ta seria jest taka sama i czy będzie cos o starych przygodach barci Elric i ich kontynuacje pozdrawiam Fan Full Metal Alchemist!!!!!!!!!

    • Prosiłabym o czytanie komentarzy, przed zadawaniem pytań, ponieważ może się zdarzyć, że już wyjaśniałam kwestię, o którą chcesz zapytać.
      Odpowiedź na twoje pytanie znajduje się w komentarzu nr 6.

      Pozdrawiam

  7. Kocham FMA a screeny poprostu wspaniałe. Co do muzyki-równierz się zdadzam, ogólnie fajny rytm. Manga rzeczywiście jest lepsza od anime, ale i tak i to i to kocham.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: