TC: Shunraiki – Odcinek 01

tc-s-title

Jestem okropna! Taka jest prawda… ale dobrze mi z tym ;P Po prostu na myśl, że Anglicy/Amerykanie ciągle czekają na suby Shunraiki, a ja już widziałam calutki odcinek z napisami, rozsadza mnie radość! No co? Zawsze to oni mają suby (i to w dodatku w ich języku!), a reszta świata czeka…. i czeka… i jeszcze czeka… ;) Tym razem będę złośliwa i powiem – „To wasza kolej poczekać!” ;D

Sam odcinek mnie pozytywnie zaskoczył – to prawda, że byłam bardzo podekscytowana perspektywą nowego Tsubasy, ale wiadomość, że Infinity i Celes arc nie zostaną z animowane trochę ostudziła mój zapał. Całe szczęście moje obawy poszły się, że tak powiem, paść, kiedy zobaczyłam pierwsze sekundy nowego epizodu ^^

Opening:

tcs01-opening

Piosenka ze wstępu jest wolniutka, spokojna i bardzo klimatyczna – muszę przyznać, że wpada w ucho. Jej tytuł to „SONIC BOOM”, a śpiewa ją (jedna z moich ulubionych wokalistek ^^) Maaya Sakamoto. Z animacji można wyłapać parę naprawdę dobrych ujęć jak np. to powyżej ;)

Ending:

tcs01-ending

W endingu mamy proste przypomnienie fajnych klatek z całego odcinka. Co zaś się tyczy piosenki, jest to „Kioku no Mori” zespołu FictionJunction. Dużo bitu i jakaś tak… dziwna – nie wpadła w moje gusta ;)

Streszczenie:

Nihon arc (fanom mangi to stwierdzenie powinno w zupełności wystarczyć ;])

Po załatwieniu spraw w kraju Celes (ojczyźnie Fay’a), bohaterowie starają się wydostać z zapadającego się świata. Magia Fay’a okazuje się niewystarczająca, aby wszyscy mogli się uratować, dlatego Kurogane odcina sobie lewą rękę jako zapłatę za bezpieczne odejście przyjaciela.

Światem, w którym ląduje drużyna jest Nihon – Japonia będąca ojczyzną Kurogane. Tomoyo wyjawia wojownikowi, że to ona była głosem, który słyszał w umyśle i który podpowiedział mu jak uratować maga. Bohater wspomina także wydarzenia z Celes – to jak zabił Króla Ashure. Następnie zjawia się Fay, po czym nasz czarnowłosy narwaniec zarabia porządny lewy sierpowy – jako „rewanż” ;)

Kolejnego dnia nasi bohaterowie spotykają się z Syaoranem. Tomoyo wyjaśnia im, że Sakure położono na drzewie wiśni, ponieważ pomoże jej to zregenerować siły. W chwilę później przybywa Fuuma – ma on przesyłkę od Yuuko dla Kurogane, którą jest sztuczne ramię. Cenę płaci Fay pod postacią błękitu swojego oka, a tym samym resztek jego magii. Zjawia się także Seishirou (brat Fuumy, a także dawny nauczyciel Syaorana), aby wypytać o poszukiwaną przez niego dwójkę wampirów. Kiedy ma odejść zostaje zatrzymany przez Syaorana , który wyzywa go do walki o pióro Sakury będące w posiadaniu mężczyzny.

Po dłuższych sekwencjach walki (w międzyczasie rozmowa pomiędzy Fay’em i Tomoyo wyjaśnia, że to księżniczka zapłaciła swoją magią za możliwość przeniesienia drużyny do Japonii, kiedy będą wracać z Celes. Tak samo dowiadujemy się co jest celem Fei Wong Reeda – przywrócenie do życia zmarłej osoby), naszemu bohaterowi udaje się złapać pióro, ale tym samym wyzwala się moc, która przenosi go do Świata Snu, gdzie znajdują się Sakura i Watanuki. Wkrótce przybywa tam także Klon Syaorana…

Przemyślenia:

Ciężko napisać te przemyślenia obiektywnie – niby te fragmenty w mandze były już dość dawno, ale trudno opisać ten odcinek i nie odnieść się do tego, z jaką dokładnością co do oryginału został wykonany :)

Idąc od początku – bardzo, bardzo, bardzo się cieszę, że postanowiono wpleść do tych OVA chociaż maleńki fragmencik Celesu! Myślę że bez tego, epizod wydawałby się dość mocno zakręcony i niezrozumiały (dla tych nieczytających oczywiście). Bo niby jak w wielkim skrócie wyjaśnić dlaczego Kurogane nagle nie ma ręki? Już rozumiem streszczenie Celes arc – pokazano, że Ashura został zabity oraz znalazły się także przebłyski z Yuuim (bratem Fay’a, który tak naprawdę nazywał się Fay, ponieważ nasz bohater zamienił się z nim imieniem. Mówiąc prosto: nasz Fay=Yuui brat naszego Fay’a, Yuui=Fay), ale w tym wypadku chyba to by nie wypaliło.

Scena, w której Kurogane obrywa od Fay’a – jak ja na to czekałam! Jak tylko zobaczyłam naszego czarodzieja wchodzącego do pokoju, to zapaliła mi się w głowie lampeczka – „To ta scena!” i jak się okazuje dobrze pamiętałam ^^ Ogólnie to lubię parkę FayxKurogane. Nie mówię tu o jakimś yaoi (mimo, że nie lubię tego gatunku, to CLAMP potrafi bardzo zgrabnie ująć takie wątki, że jakimś cudem mi w ogóle nie przeszkadzają :)), a o czysto przyjacielskiej relacji. Ich znajomość dużo dała tak jednemu jak i drugiemu ^^

Moment kiedy Fay oddał magię był bardzo fajnie zrobiony, ale że tak powiem, mnie zaskoczył. Kompletnie nie pamiętałam, że te sceny są właśnie w Japonii! Teraz kiedy już nasz czarodziej nie ma magii, może skopać innym tyłki za pomocą swojej wampirzej siły (która w mandze była świetnie pokazana – szczególnie wydłużające się paznokcie alias pazury xD).

Przybycie Sheishirou mnie rozbroiło – wymiana uśmiechów pomiędzy braciszkami okropnie mnie rozbawiła. Tacy wredziole, ale jak widać, kiedy trzeba potrafią być całkiem uroczy ^^

Już kilka razy przewijałam sobie scenę z przywołaniem miecza przez Syaorana! Nie wiem dlaczego pojawił się ogień, ale wyglądało świetnie! :) Po za tym budzi się we mnie sentyment kiedy widzę ten oręż. Jeszcze zdanie „Jesteś podobny do swego ojca” dopełnia obraz. W dodatku teraz, gdy już wiem co się stało z CCS Sakurą i CCS Syaoranem (216 rozdział TRC zawiera wszystkie odpowiedzi) aż mam ochotę się uśmiechać (uroczo ^^), krzyczeć z niedowierzaniem („Że co!?”), śmiać („Ale nas CLAMP przechytrzył!”) i płakać („Jak mogli im to zrobić?!?!?!”) jednocześnie! Wracając jednak do anime – miecz zdecydowanie mnie rozczulił :)

Sama walka była zrobiona całkiem widowiskowo, ale gdyby nie było TEJ sceny to bym nie wybaczyła scenarzystom! Obserwując jak Syaoran i Sheishirou ścierają się ze sobą, trwałam w oczekiwaniu – „Będzie czy nie?”. Mój wewnętrzny diablik tylko szeptał „Do dzieła Sheishirou – przywal Syaoranowi tak, żeby musiał wyciągnąć asa z rękawa!”. Wiem, jestem okropna, ale nie mogłam wytrzymać! xD Całe szczęście nasz chłopak postanowił wreszcie użyć pełnej mocy i BYŁO moje kochane Raitei Shourai! Możecie stwierdzić, że zwariowałam, ale nie ważne ile razy bym oglądała te sceny i tak mam uśmiech od ucha do ucha – przypomina mi się jego tatuś! Ile to razy wykrzykiwał on te słowa w CCSie i ratował Sakurze skórę? ^^ Przepraszam, ale ta para włącza u mnie fangirl mode xD

Ogólnie pierwsze OVA wywarło na mnie pozytywne wrażenie. Jedynie przyczepię się trochę do kreski bo nie podobała mi się w niektórych ujęciach. Do tego to mocne stonowanie kolorów (mam nadzieję, że nie tylko ja zauważyłam, że barwom brakowało jaskrawości) jakoś tak spłyciło odbiór wizualny. Za to wrażenia słuchowe są bardzo pozytywne! Podobała mi się ta spokojna melodia w tle odcinka – chętnie bym ją sobie skądś ściągnęła ;P

Co tu dodać na koniec? W następnym odcinku zobaczymy walkę Prawdziwy Syaoran vs. Klon Syaoran. Będzie smutno… Z rozdziałów mangi opowiadających właśnie te fragmenty, pamiętam tylko to – smutek. Zobaczymy czy uda im się to dobrze oddać – kolejny epizod „już” 15 maja ^^

Screeny:

Ujęcia 02, 14 i 59 szczególnie mi się podobają. Swoją drogą to przepraszam za taki ogrom obrazków, ale nie mogłam się powstrzymać xD

tcs01-01tcs01-02tcs01-03tcs01-04atcs01-05tcs01-06a

tcs01-07tcs01-08tcs01-09tcs01-10tcs01-11tcs01-12tcs01-13tcs01-14tcs01-15tcs01-16tcs01-17tcs01-18tcs01-19tcs01-20tcs01-21tcs01-22tcs01-23tcs01-24tcs01-25tcs01-26tcs01-27tcs01-28tcs01-29tcs01-30tcs01-31tcs01-32tcs01-33tcs01-34tcs01-35tcs01-36tcs01-37tcs01-38tcs01-39tcs01-40tcs01-41tcs01-42tcs01-43tcs01-44tcs01-45tcs01-46tcs01-47tcs01-48tcs01-49tcs01-50tcs01-51tcs01-52tcs01-53tcs01-54tcs01-55tcs01-56tcs01-57tcs01-58tcs01-59tcs01-60tcs01-61atcs01-62tcs01-63tcs01-64tcs01-65tcs01-66atcs01-67tcs01-68tcs01-69tcs01-70tcs01-71tcs01-72atcs01-73

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 27 marca 2009, in Anime, TC: Shunraiki and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. 11 komentarzy.

  1. Jejcia…….. wiesz wszędzie szukałam tego odcinka aby se go ściągnąć a tu nic tylko z torrenta a tak normalnie to nie ma, mam polskie napisy a odcinka ni ma :P wiesz może gdzie bym mogła se ściągnąć???? A co do twojego opisu to zaciekawiłaś mnie jeszcze bardziej, super to opisałaś :] Tylko szkoda że trzeba aż czekać do maja na następny :(

  2. Nooo..!
    To zaczynam oglądanie nowego anime na mej liście ;pp
    ~*~

  3. Nie jesteś okropna. To normalna reakcja :D nareszcie oni muszą czekać a my już coś mamy. Bo oni maja łatwiej, nie muszą się uczyć obcego języka, wystarczy że swój znają :/…

    I wiesz, ze już na youtube jest odcinek 76 „Shugo Chara” od dwóch godzin? Jakbyś była zainteresowana… :P

  4. @Karin
    Tak jak pisałam nie ma angielskich subów, więc żeby ściągnąć ten odcinek trzeba trochę poszperać. Ja polecam to źródło:
    http://community.livejournal.com/clamp_now/463927.html
    znajdziesz tam odnośniki do kilku serwerów (MU SS itp.) :)

    @Aikee_chan
    Tylko mam nadzieję, że wiesz, że najlepiej oglądać Shunraiki po wcześniejszym zaliczeniu Tsubasa Chronicles (obie serie) oraz Tsubaa Tokyo Revelations :)

    @monilip
    Czyżby mała sugestia żebym wzięła się za pisanie wpisu o SC? xD Jednak poczekam na wersję do ściągnięcia – powinna się jutro pojawić, więc nie mam aż tyle czekania ;P

    Pozdrawiam ^^

  5. czy byś mogła powiedzieć coś na temat 216 chaptera tsubasy chronicle?? bo ja z angielskiego to kiepska jestem

    • 216 tak? Nie ma problemu, ale ostrzegam przed spoilerem!

      SPOILER TRC rozdział 216:

      A więc tak – pamiętacie postacie z początku mangi? Syaorana i Sakure znajdujących się w takiej dziwnej tubie, oddzielonych od siebie szklaną ścianą? To właśnie są Syaoran i Sakura znani nam z Card Captor Sakury! Wiem – też na początku nie mogłam uwierzyć, ale CLAMP jest zdolny torturować swoich fanów ;P Nasza para poświęciła się, aby pomóc tym których kochają (dzięki temu co zrobili żadna z możliwych przyszłości nie zniknie). Zostali zamknięci w tej tubie bez możliwości nawet dotknięcia się! Musieli po prostu czekać aż nadejdzie odpowiedni czas – to była ich zapłata. W końcu przychodzi TEN moment, a Yuuko przenosi ich za pomocą swojej magii do miejsca gdzie znajdują się Syaoran i Sakura znani nam już z TRC.

      KONIEC SPOILERA

      Prawda, że zaskakujące? ;) Chyba za to właśnie kocham CLAMPa (i jednocześnie za to ich nienawidzę ;P). Mój CCS Syaoran i Sakura – para, którą będę wielbić do końca życia. Jak ono mogli im to zrobić?

  6. Ach, a ja jeszcze nie widziałam! Skandal normalnie xD Ale i tak jakoś sobie poradzę z tymi subami… Kiepska jestem w te klocki.

    Shouri (o Tsubasa 116), rzeczywiście to było strasznie zaskakujące. Przyznam się, że omal z krzesła nie spadłam czytając ostatnie rozdziały. Też wielbię CCS Syaorana i Sakurę, a tu takie coś… To po prostu smutne…

  7. O mój Boże!(chlip,chlip)
    mój biedny Yuui (płacze)
    gdzie są jego krutkie włosy?xddd
    i jeszcze teraz nie ma swojego niebieskiego oczka…
    Dla mnie to teraz Yuui nie jest Yuui’m :(((

  8. No, żeby mi takie coś zrobić!!
    Tak czekałam aż zrobią jakieś OVA lub filmik cały poświęcony przeszłości Yuui’ego a tu klapa (nie wybaczalne) :(
    Nie no nie wytrzymam (płacze).
    Cóż to marzenie pewnie pozostanie w mojej główce już na wieki…
    No ale trzeba się cieszyć że w ogóle zrobili tą OVA bo jak mi o uszy się obiło że porzucą ekranizację TRC to myślałam że się powieszę
    Swoją drogą jak ja mogłam jeszcze tego nie oglądać co ?!
    (to też jest nie wybaczalne)

  9. shamu_orka

    A mnie nowe Shunraiki mocno zawiodło. Niby wierna ekranizacja, ale jednak brak było tych „emocji”, z jakimi mieliśmy do czynienia w mandze i TTR. Ale ogólnie dobrze – to może tylko moja wina, że spodziewałam się jakiś „fajerwerków”.
    Chciałabym jednak zwrócić uwagę na dwie rzeczy, które napisałaś w swoich przemyśleniach. Po pierwsze, Celes nie jest ojczyzną Faya, urodził się on w Valerii. Po drugie – bardzo cię proszę o nienazywanie związku KuroFay „yaoi”, czyli „hardkorową” erotyką. Rozumiem, że nie wszyscy uważają ich za parę, w przeciwieństwie ode mnie, ale na ich związek można raczej nazwać „shounen-ai” (no chyba, że uprawiali już seks i ja o tym nie wiem).
    Mam nadzieję, że nie napisałam nic głupiego ani niemiłego. ^^” Pozdrawiam

    • Nie nie – to moja wina, że nie przekazałam dobrze tego co chciałam napisać ;)
      Właśnie chodziło mi o to, że lubię KuroxFay. Bynajmniej nie miałam na myśli, że jest to związek yaoi (swoją drogą to nie zwracam uwagi na nazewnictwo – nie interesuje się tym bo oglądam zwykłe romanse – jeśli cię jakoś uraziłam to przepraszam). Po prostu stwierdziłam, że CLAMP zgrabnie przedstawiam relacje męsko-męskie (które mnie zazwyczaj rażą okropnie i z tego też powodu nie oglądam niczego z yaoi/shonen-ai w tle) ;)
      Co do tej ojczyzny – jeśli tak, to przyznaję się do błędu – już jakiś czas minął od czasu kiedy czytałam tamtą arcę, więc mogło mi to wypaść z pamięci.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: