Tales of the Abyss – Odcinki 18-22

tales18-22-title

Jestem w końcu równo z subami :) Ale po części trochę się smucę, ponieważ zbliżamy się do końca :( Jakby nie było, zostały jeszcze tylko 4 odcinki…

Ale nie wybiegajmy myślą do przodu, a skupmy się na tym co aktualne :) Dzisiejsza paczuszka była naprawdę dobra – okropnie podobała mi się animacja! Wszystko było tak niesamowicie dynamiczne i aż iskierki z ekranu leciały ;) Kiedy główni bohaterowie rzucali czary dopadł mnie radosny chichot – to było dokładnie tak jak w jRPG! Naprawdę Talesy… długo pozostaną w mojej pamięci bo dla takiej maniaczki japońskich rpegów jak ja, oglądanie tej serii to miód dla oczu :) Do tego było też sporo melancholijnych fragmentów – jakoś tak nawet smutno mi się zrobiło przy niektórych momentach…

ODCINEK 18:

tales18-title

Drużyna wyrusza do Bramy Absorpcji, aby powstrzymać odwrotny bieg cząstek materii, a tym samym zapobiec zawaleniu się Ziem Zewnętrznych. Na miejscu Luke i Tear spadają w przepaść, ponieważ zawala się pod nimi ścieżka. Całe szczęście nic im nie jest – kontynuując wędrówkę znajdują Vana. Perswazja nie pomaga im powstrzymać mężczyznę, tak więc zaczyna się walka. Luke jednak ciągle się waha i nie potrafi zadać ostatecznego ciosu. Kiedy chłopak jest w wielkim niebezpieczeństwie, zjawia się reszta ekipy i razem udaje im się pokonać Vana. Nasz bohater używając hiperrezonansu przywraca normalny bieg cząsteczek. Po miesiącu widzimy, że wszystko wróciło do normy, ale Asch ciągle wydaje się być czymś zaniepokojony…

ODCINEK 19:

tales19-title

Tear i Luke odwiedzają Mistrza Iona, aby dowiedzieć się gdzie jest Asch. Co prawda nie udaje im się uzyskać tych informacji, ale za to spotykają Jade’a, Guy’a i Natalie. Okazuję się, że zarówno na Malkuth jak i na Kimlaskę napadły dziwne oddziały pod sztandarami przeciwnego państwa. W ten sposób Mohs chciał skłócić niedawno zjednoczone kraje. W międzyczasie Ion zostaje porwany przez Mohsa i Anise, która przez cały czas była szpiegiem tego pierwszego. Dowiadujemy się, że przetrzymywano jej rodziców jako zakładników. Ion zostaje zmuszony do odczytania ostatniego Score. Ten wielki wysiłek pozbawia go resztek energii. Ostatnim tchnieniem ratuje jeszcze Tear od złego wpływu miazmy po czym żegna się ze wszystkimi i rozpływa w migoczące iskierki…

ODCINEK 20:

tales20-title

Drużynka wybiera się do Góry Roneal, mając nadzieję, że znajdą tam Ascha. Tymczasem Arietta wyzywa Anise na pojedynek – nasza bohaterka się zgadza. Ekipa dociera wreszcie na miejsce. Spotykają Ascha i dowiadują się, że Van jednak żyje i zaabsorbował on Lorelei. Aby ją uwolnić muszą użyć klucza – Miecza i Klejnotu. Ten pierwszy otrzymał Asch, ale wszystko się komplikuje, gdy dowiadujemy się, że Luke nie znalazł swojej części. Bohaterowie przenoszą się na Wyspę Feres chcąc znaleźć sposób na zatrzymanie miazmy. Znajdują tam Mohsa – mężczyzna przemienia się w potwora, ponieważ dla zdobycia mocy wchłonął cząstki Siedmiu Fononów. Na unoszącej się w powietrzu zreplikowanej Wyspie Hod, leci ogłosić ludom, że przywróci Score, od którego oni odeszli. Następnie przychodzi czas pojedynku – Anise udaje się pokonać Ariettę. Dziewczyna ginie, a Largo – jeden z Boskich Generałów, poprzysięga, że ją pomści.

ODCINEK 21:

tales21-title

Miazma rozprzestrzenia się po całym świecie, a niestety ani Malkuth, ani Kimlaska nie wiedzą co czynić. Oba państwa wspólnie się naradzają, a w tym czasie nasi bohaterowie mają czas na odpoczynek. Dowiadujemy się na przykład kto jest prawdziwym ojcem Natalii – Luke wcześniej znalazł tajemniczy wisiorek ze zdjęciem małej dziewczynki i datą urodzenia – wszystko pasuje do aktualnej księżniczki Kimlaski. Okazuje się, że łańcuszek należy do Largo – Boskiego Generała! Asch chce spotkać się z Lukiem. Chłopak aranżuje spotkanie tak, że Asch spotyka się ze swoimi rodzicami. Następnie bohaterowie udają się do Spinozy – mężczyzna nie wie jak powstrzymać mizmę. Jade zna pewną opcję, trzeba by było zgromadzić 10 tysięcy Fonistów, a następnie użyć hiperrezonansu. Wszyscy by zginęli, ale miazma zostałaby zniszczona. Drużyna od razu odrzuca tą opcję, ale okazuję się, że poprzez Luke’a Asch słyszał całą rozmowę i postanawia wprowadzić ten plan w życie wykorzystując repliki!

ODCINEK 22:

tales22-title

Ekipa dociera na szczyt wieży, gdzie Asch chce dokonać hiperrezonansu. Zostają tam zaatakowani przez Dista, ale Jade za pomocą potężnej magii szybko się z nim rozprawia. Asch wyjawia replikom swoje plany. Jeśli zgodzą się oddać życie to pozostałe repliki będą mieć zagwarantowany spokojny byt. Władze królestw zgadzają się na ten plan, ponieważ nie ma żadnej alternatywy, jednak Jade proponuje jeszcze okrutniejszą opcję – to Luke użyje hiperrezonansu zamiast Ascha, a tym samym poświęci swoje życie – zginie replika, nie oryginał. Przyjaciele chcą go od tego odwieść, ale on zgadza się na tą propozycję. Następnego dnia ma się wszystko rozstrzygnąć, jednak zjawia się Asch i zakłóca ceremonię. Jade go odciąga, a Luke wywołuje hiperrezonans. Pojawiają się pewne zakłócenia, przez co Asch postanawia trochę dopomóc chłopaka. Kiedy jest już po wszystkim, okazuje się, że miazma zniknęła, a Luke (w którego dłoni pojawił się Klejnot) i Asch są cali i zdrowi… z pozoru. Po badaniach wynika, że komórki Luke’a się szybko rozpraszają i w krótkim czasie doprowadzi to do jego śmierci. Nie wyjawia on tego przyjaciołom, ale Jade wyłapuje kłamstwo, a Tear udaje się podsłuchać ich rozmowę…


Taaaak… Okrutnie podoba mi się ta seria i naprawdę płaczę rzewnymi łzami, że już się kończy ;( Jedyny pozytyw jaki z tego wynika jest taki, że kiedy skończą się Talesy… i RideBack to zostanę z opisywaniem wyłączeni SC, a tym samym luźniutko będę mogła zabrać się za więcej serii w sezonie wiosennym ^^

W najbliższym czasie pewne jest, iż opiszę „Tsubasa Chronicle: Shunraiki” i „La Corda D’Oro ~secondo passo~” – każda z tych OVA to tylko 2 odcinki, więc nie powinno to sprawić problemu (a na pewno przyniesie mi dużo radochy xD). Wracając jednak do dzisiejszego tematu głównego. Praktycznie każdy z odcinków miał do zaoferowanie jakieś świetne sceny/ujęcia/fragmenty i to o nich chciałabym trochę ponawijać ;]

W 18 bardzo podobał mi się atak Guy’a! Był taki… japońsko-rpegowy xD Nie wiem jak to wyrazić, ale mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. Krzyknął nazwę, następnie ponadnaturalnie wybił się w powietrze, jego miecz zaczął świecić – mówię o czymś takim ^^ Chociaż trochę się na początku zawiodłam – wykończyć głównego bad boya tak od razu? Wydawało mi się trochę dziwne (oczywiście nie przeczę, że widok załatwionego Vana sprawił mi sadystyczną radochę ;P), więc dobrze, że nie okazało się to całkowitym końcem ;)

19-tka to bardzo, bardzo smutny moment – nie przeczę, że czułam wilgoć pod powiekami. Ion jakoś zawsze był taki miły, pogodny – sympatyczność aż od niego promieniała i naprawdę zrobiło mi się żal kiedy odszedł ;( Choć kiedy głębiej nad tym pomyślę, to większe wrażenie robiła chyba reakcja otoczenia. Luke trzymający go w ramionach po czym Ion rozpada się na gwiazdeczki – niesamowite ujęcie :( W odcinku tym widać było także powoli zacieśniające się więzy pomiędzy Lukiem a Tear – w rozrachunku całej serii jest to bardzo uroczy wątek ^^

Idziemy dalej – śmierć Arietty w 20 mnie nie ruszyła. Prawdopodobnie retrospekcje z jej życia miały w nas wzbudzić współczucie dla jej osoby, ale w moim przypadku to nie wyszło. Zawsze wydawała mi się dość denerwującą postacią. Za to Anise to jedna z moich ulubienic, więc porządnie mnie zdziwiło, że okazała się zdrajczynią! Jakoś Japończycy lubią ten motyw, że z pozoru dobra postać okazuje się szpiegiem, po czym w jakiś sposób udaje jej się odkupić swoje winy (najczęściej umierając, tak więc cieszę się, że tu nie wybrali tej opcji! ^^).

21… co tu dużo mówić – Luke zrobił dobrze doprowadzając do spotkania Ascha ze swoimi prawdziwymi rodzicami. Miło było zobaczyć tego twardziela w bardziej „ludzkiej” skórze :) Zastanawiam się co powoduje, że Asch odpycha od siebie wszystko i wszystkich – prawdopodobnie jest umierający, tylko z jakiego powodu?

Epizod 22 to plejada wspaniałych ujęć! ;] Miałam niemały dylemat co umieścić na screenie tytułowym. Magia Jade’a (jakoś tak szybko rozprawił się z Distem, ale za to w jakim stylu! – fajerwerki tryskały z ekranu, a ja mogę tą scenę oglądać na okrągło :)), Luke wywołujący hiperrezonans (naprawdę chłopak przeszedł długą drogę w tej serii :) Na początku był śmieszny, następnie denerwował mnie do niebezpiecznych granic, a teraz potrafię mu prawdziwie współczuć. Jak to jest wiedzieć, że nie ma się swojego miejsca na ziemi? Jak to jest zgodzić się umrzeć zamiast innej osoby tylko dlatego, że wydaje się on być mniej wartościowy? Z czasem ten dureń zdobył u mnie szacunek), czy też może smutna Tear (to było do przewidzenia, że nie uda się Lukowi ukryć swojego stanu i że jeśli ktoś ma usłyszeć/podsłuchać prawdę, to będzie to właśnie ona :)). Wybór jednak padł na naszą dwójkę Światełek Świętego Płomienia – ten screen po prostu ma to coś ;)

Naszła mnie też taka refleksja – Luke w pewnym sensie przypomina mi Squalla z Final Fantasy 8. Oboje z początku byli postaciami, za którymi średnio przepadałam (oj, ciągle pamiętam jak sama miałam ochotę wykończyć Squalla podczas grania w FF8 ;P), ale w miarę rozwoju historii stają się bardziej otwartymi, przyjaznymi, troszczącymi się o innych osobami. Dwójka idiotów, których mogłabym aktualnie uściskać (PS: A kto sprawił, że się zmienili? Oczywiście kobiety ;P ). Swoją drogą nie mogłam się powstrzymać! To już taki mój głupi sentymentalizm, że kiedy tylko pomyślę o FF8 wprost muszę obejrzeć scenę tańca Squalla i Rinoi! Niesamowicie romantyczna i bardzo urocza – to właśnie od niej zaczęła się moja przygoda z jRPG ^^ Sami zresztą powiedzcie, czyż nie jest wspaniała? ^^

Dobrze, kończę już te moje wywody i idę się położyć (mam dziwne wrażenie, że mam gorączkę, ale ja się tak łatwo nie dam! ;]) – wypiłam Red Bulla, ale jakoś szczególnie mnie nie obudził (skrzydła też bynajmniej mi nie wyrosły xD). Może się trochę prześpię to mi przejdzie, a potem zabieram się za oglądanie Special A ^^

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 13 Marzec 2009, in Anime, Tales of the Abyss and tagged , , , , . Bookmark the permalink. 5 komentarzy.

  1. Jak ty to robisz , że wszystko tak długo piszesz?! Mi to zajmuje kilka dni, taki krótki tekst ! hehe . Obecnie zamierzeam obejrzeć Kanon, podobno smutne i wgl . ^^

    Pozdrawiam Ciebie ! (:

  2. @mivyu
    Kanon to świetny dramat; smutny i romantyczny, a czego więcej chcieć?
    Tales of the Abyss zbliża się do końca, a ja mam już tyle teorii na temat zakończenia… dużo się dzieje w tym anime, ktoś okazuje się klonem, ktoś inny podwójnym albo potrójnym agentem, wyłażą jakieś sekrety z przeszłości… Ciekawe jak się to wszystko zamknie.
    Biedny Asch już chyba długo nie pociągnie, a Lukiem też nie jest najlepiej. Na zakończenie chyba pożegnamy się z jednym z nich… szkoda Natalii / Tear.

  3. Muszę przyznać, że końcówka zapowiada się ciekawie. Tylko w tej serii irytuje mnie(jak zresztą w Basilisku) śmieszne mówienie imion postaci przy każdej okazji, jak zamiast znaków interpunkcyjnych-_-*. 4 odcinki to jednak jeszcze dużo, więc mam nadzieje na niespodzianki.
    Pozdro^^

  4. „Był taki… japońsko-rpegowy xD”
    hehe, moze sekwencje z gry uzyli^^

    pozatym musze sie pochwalic ze juz jest fma cm4^^
    http://video.yahoo.com/watch/4630063

    greets

  5. @mivyu
    Jak to robię? Trudno powiedzieć… po prostu w głowie mam plan o czym bym chciała powiedzieć i tak to już wychodzi, że kiedy się rozpiszę wychodzą eseje xD Przepraszam, że was tak zamęczam ;)

    @Miras
    Nie jestem taka pewna, czy któryś z nich umrze. Jakoś tak nie wyobrażam sobie smutnego zakończenia do tej serii :) Zapewne wymyślą jakiś cudowny sposób żeby ich wyleczyć lub coś w tym stylu ^^

    @ZigZag89
    To już taka specyfika języka japońskiego, że zamiast mówienia komuś przez „Ty” (idź, zrób itp.), najpierw wymawiają imię. 4 odcinki to zarówno dużo jak i mało – osobiście pooglądałabym sobie więcej tej serii ^^

    @Tako-Chan
    Bardzo mozliwe, że upodobnili ataki do tego jak w grze wyglądały :)
    Co do FMA – zauważyłam właśnie wczoraj, że wyszła nowa zapowiedź, ale nie miałam siły dodawać notki o 23 xD Zresztą dzisiaj już nadrobiłam zaległości – naprawdę jest na co czekać ^^

    Pozdrawiam ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: