Card Captor Sakura – mała dziewczynka i wielka magia!

card-captor-sakura

Sakura – niezaprzeczalna kandydatka na miejsce najbardziej uroczej postaci ze wszystkich anime! Przez niektórych zwana Miss Moe (czym jest ten tajemniczy skrót? – odsyłam na wikipedię). Co jest w niej takiego, że nawet dorośli są oczarowani i sięgają po teoretycznie dziecinną serię jaką jest CCS? Co sprawiło, że Sakura i Syaoran stali się symbolem, który do tej pory ciężko przebić?

Naprawdę trudno określić fenomen Card Captor Sakury – on po prostu jest! Ta mała dziewczynka zwyczajnie mnie zaczarowała (jak i rzesze innych ludzi)! Co więcej, nie potrzebowała do tego magii bo wystarczył jej sam urok osobisty i niezastąpiona fraza „Zettai daijōbu da yo” – wszystko będzie dobrze… ^^

card-captor-sakura-wszyscyHistoria zaczyna się, gdy nasza mała Sakura Kinomoto, uczennica 4 klasy podstawówki, zostaje sama w domu. Sprzątając słyszy dziwne dźwięki dochodzące z pracowni jej taty. Co zrobić?! Co jeśli to złodzieje?! Albo co gorsza duchy?! Uzbrojona w miotłę, przerażona do granic możliwości, schodzi do piwnicy. Na biblioteczce zauważa pewną dziwną książkę, ale co ciekawe, nie zawiera ona zwykłych stronic zapisanych tekstem, a jest raczej czymś w rodzaju pojemnika na dość sporej wielkości karty. Nie było by to jeszcze takie niezwykłe gdyby nie to, że po wyjęciu jednej z nich i wypowiedzeniu na głos jej nazwy („Windy” – wietrzna) nagle zrywa się potężna wichura i porywa pozostałą zawartość książki!

Tym sposobem zostaje przebudzony Strażnik Pieczęci, potężna bestia… wyglądająca jak żółta, pluszowa maskotka xD Jak się okazuje, Kerberos zdrzemnął się tylko na moment (jakieś sto lat ;P), a już ktoś narobił mu ładnego bałaganu i to bynajmniej nie w sensie nie posprzątanego domu! ;] Tym sposobem nasza Sakura dowiaduje się, że karty, które znalazła są magiczne i należy je szybko pozbierać bo inaczej spadnie na nas ogromna katastrofa! Jako, że to ona je zgubiła, teraz czy chce czy nie, zostaje mianowana Łowczynią Kart i za pomocą specjalnej różdźki musi je na powrót zapieczętować. W tamtej chwili nawet nie przypuszczała jak bardzo to zadanie odmieni jej życie…

card_captor_sakura_202

Poprzez kolejne odcinki możemy obserwować jak Sakura zmaga się z przeciwnościami, aby skolekcjonować wszystkie karty. Pomaga jej w tym niezastąpiona przyjaciółka Tomoyo, której głównym hobby jest przygotowywanie naszej bohaterce coraz to słodszych „kostiumów bojowych” i filmowanie jej wyczynów, Kerberos alias Kero-chan, zawsze służący radą… i wyjadający zawartość lodówki oraz Syaoran – teoretycznie zaciekły rywal, który ratuje ją z większości opresji, a widząc jej determinację i uprzejmość powoli zostaje jej przyjacielem ^^

sakura-i-keroRodzinka Kinomoto także jest warta wspomnienia. Touya – wredny, starszy brat, posiadający bardzo wyostrzone zmysły (czasami widzi duchy), który za chiny nie przyzna się do tego jak bardzo troszczy się o swoją małą siostrzyczkę (xD) oraz Fujitaka – wszystko potrafiący tatuś. Nadeshiko, mama Sakury, umarła w bardzo młodym wieku, ale ciągle czuwa nad nad swoimi ukochanymi ^^

Dość dyskusyjny wątek do całej serii wprowadza postać Yukito – przyjaciela Touyi. Jeśli już można przełknąć fakt, że podkochuje się w nim Sakura (która to siostra nie wzdycha do kolegów swojego starszego brata? ;P) to Syaoran i Touya są już inną bajką. Z tego właśnie powodu CCS w Stanach ocenzurowano i wydano pod nazwą Cardcaptors, zmieniając kolejność odcinków, a także wycinając dużo scen. Prawdę mówiąc nie rozumiem tego całego zamieszania, ponieważ w miarę rozwijania się historii otrzymujemy odpowiedzi, które wyjaśniają nam takie, a nie inne zachowanie bohaterów. Nie jest to przecież jakieś dziwne yaoyi (nie trawię tego gatunku), więc po co ten szum?

ccs-tapeta01

Po tym co do tej pory napisałam, pewnie myślicie, że fabuła opiera się na zwrocie „złap je wszystkie”, ale na całe szczęście tak nie jest. Wątki obracają się tu wokół wszystkiego dotyczącego naszej bohaterki. Jej uczucia, życie rodzinne, szkoła, wszelakie wyjazdy i wycieczki. Możemy obserwować jej radosne podejście do świata, to jak wpływa na swoje otoczenie. Okropnie uwielbiałam fragmenty SakuraxSyaoran! Może i jestem niepoprawną cardcaptorsakura-mangaromantyczką, ale ta dwójka ma na wieczność zarezerwowane miejsce w moim serduchu. To czyste i wspaniałe uczucie do tej pory jest symbolem prawdziwej miłości i wydaje mi się, że jeszcze długo pozostanie na piedestale niezwyciężone :) Do tego elementy komediowe pięknie dopełniają cały obraz – czasami naprawdę śmiejemy się do rozpuku i mimo wcześniejszego postanowienie, że „ten odcinek jest ostatni”, zasiadamy do oglądania kolejnego ;]

Warto też wspomnieć, że po 70 odcinkach będących w sumie 3 sezonami, mamy jeszcze 2 filmy. Pierwszy z nich to coś ala zwykły odcinek z tą różnicą, że jest odrobinkę dłuższy. Drugi zaś to naprawdę dobre i urocze zakończenie całej historii ^^ Lecz jeśli nawet po tym będziemy mieć mało, to pozostaje sięgnąć po 12 tomową mangę autorstwa niezrównanych pań z CLAMPu! Ważne jest też to, że chcąc zabrać się za czytanie/oglądanie Tsubasa Reservoir Chronicle wprost trzeba znać CCSa! Mimo, że TRC to crossover wszystkich mang CLAMPu (występują postacie z innych serii, ale pełnią one całkowicie odmienne role niż w pierwowzorze) to właśnie najwięcej czerpie z Card Captor Sakury ;)

cardcaptor-sakura-tapeta02

Patrząc na wszystko ze strony technicznej muszę przyznać, że jest prześlicznie! Mimo, że pierwsza seria powstała w 1998 roku praktycznie wcale tego nie widać. Animacje są ładne, kolory tryskają z ekranu, a my możemy rozkoszować się oglądaniem – Madhouse odwalił kawał naprawdę dobrej roboty! :)

sakura-kero-yueTo samo można powiedzieć o dźwięku – głosy są fajnie dobrane, a ten kto usłyszy słynne „Hoooeeeee?!?!?” Sakury, do końca życia tego nie zapomni ;D Openingi jak i endingi są bardzo radosne (mój ulubiony OP to zdecydowanie „Platinum” Maayi Sakamoto ^^) i dobrze wpasowują się w resztę serii. Ważną rzeczą jest też muzyka z tła w CCSie. Ciągle pamiętam poszczególne motywy i zastanawiam się jak to jest, że ciągle nie mam ściągniętego całego soundtracku ;D

Card Captor Sakura to szczególne anime. Niezależnie od tego czy jesteśmy chłopakiem czy dziewczyną, mamy 5 czy 50 lat i tak będziemy się przy nim świetnie bawić! Kto potrafiłby się nie uśmiechnąć widząc tą uroczą głupotkę Sakury? Kto nie zachichotał patrząc na rumieniącego się Syaorana? Kto nie wybuchnie śmiechem widząc wygłupy Kera? ^^ Myślę, że ciężko znaleźć kogoś takiego!

kero1Już od dawna myślałam o napisaniu recenzji CCSa, ale powstrzymywała mnie myśl, że nie będę w stanie oddać tego wszystkiego co ta seria ma do zaoferowania, że mogę nieopatrznie zniszczyć coś wielkiego. Mam nadzieję, iż powyższy tekst (i jego długość!) ukazał jak bardzo kocham to anime, a tym samym jak wielki wpływ wywiera ono na oglądającego! Pokazał, że prawdziwy fan M&A musi choć spróbować zmierzyć się z tą legendą. Musi zobaczyć jak teoretycznie banalna historia potrafi poruszyć najbardziej zatwardziałe serce!

ccswallpaper

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 8 Marzec 2009, in Anime, Różne, Recenzje and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 13 komentarzy.

  1. Lord Helmchen

    Heh, przypomnialas mi stare dobre czasy, Cardcaptor Sakura chyba jednym z pierwszych anime byl ktory tez umyslnie jako anime ogladalem a nie jakas tam kreskowka, ale to bylo 3-4 lata temu….
    Aha i frazy jak „Zettai daijōbu da yo” i inne znam od niej np. jako „Alles wird gut”, bo cale anime po niemiecku obejrzalem^^

    mily wpis, pozdrawiam

  2. Chyba będę musiała się wziąść za tę serię po przeczytaniu Twojej recenzji :) Wcześniej się przymierzałam do tego animca, ale… obejrzałam jeden filmik na yt i mi się wydało jakoś tak zbyt dziecinne(?), a przynajmniej takie odniosłam wrażenie, no ale po Twoim opisie widzę, że to anime musi być warte oglądnięcia:)
    A właśnie imiona Sakury i Syaorana były jakoś dziwnie znajome ^^ To pewnie dlatego, że zaczęłam czytać mangę TRC, ale z Twojego wpisu: „Ważne jest też to, że chcąc zabrać się za czytanie/oglądanie Tsubasa Reservoir Chronicle wprost trzeba znać CCSa! „<— chyba będę musiała przerwać czytanie TRC i wcześniej przeczytać CCS. Heh ciekawe tylko kiedy mnie wena na czytanie dopadnie x]
    No nic, pozdrawiam :)

  3. bo CCS i TC są tam w jakiś sposób powiązane

  4. @Lord Helmchen
    Miałam dokładnie to samo! Kiedy zaczynałam prawdziwe oglądanie anime (jakieś 4 lata temu) to CCS był jedną z moich pierwszych serii ^^
    Swoją drogą to podziwiam Cię, że wytrzymujesz niemiecki dubbing – widziałam kiedyś pare odcinków Kamikaze Kaitou Jeanne po niemiecku i wysiadłam! Dla mnie ich głosy są kompletnie niezjadliwe! ;P

    @Kaori
    To prawda, że CCS sprawia bardzo dziecinne wrażenie, ale gwarantuje Ci, że się na nim nie przejedziesz. Jakiś rok temu go sobie odnowiłam i nadal uważam, że jest świetne i nadaje się dla każdego :) Po za tym Syaoran i Sakura są the cutest ever – po prostu nie da się ich nie kochać ;]
    Co do TRC – teoretycznie jest to crossover wszystkich tytułów CLAMPu, ale najwięcej żeruje on na znajomości Card Captor Sakury, dlatego dobrze jest mieć ją już za sobą, żeby potem się nie pogubić w koneksjach rodzinnych xD

    @Karin
    Właśnie tak! Główni bohaterowie mają ze sobą bardzo dużo wspólnego, ale nic nie mówię żeby nie psuć frajdy z czytania ^^ Właściwie to największa radocha jest właśnie wtedy gdy czyta się TRC po CCS ;)

    Pozdrawiam ^^

  5. Lord Helmchen

    @shouri
    wiem, zyzwyczaj plakac sie chce gdy slysze niemiecki dubbing, lecz w CCS byl bardzo mily dla mnie, napewno nieporownywalny z japonskim, ale mily
    a moje pierwsze anime ktore sledzilem jak niewiadomo co to byly Escaflowne i X. to bylo chaba nawet 5 lat temu, wtedy w weekwendy MTV te serie puszczalo, lecz dopiero od 23
    gdzies tak. To byly czasy^^

  6. ale przecież Sakura z CCS i z TRC wa zettai onaji dewa nai deshou… xD no, ale ja tam jestem raczej xxxholikiem ^^”” a niemiecki dubbing jest zły TT po niemiecku to wszystko strasznie twardo zaczyna brzmieć; kiedyś czytałam porównanie że taki motyl na ten przykład po angielsku – butterfly – brzmi tak maślanie, po francusku papillion – zwiewnie, po rosyjsku babućka – kochanie… a po niemiecku – SCHMETTERLING!! traumatyczne normalnie TT

    • Hahahahah a czy Ty przypadkiem nie czytałaś tego w jakiejś książce Cejrowskiego? Właśnie u niego widziałam dokładnie to porównanie z motylem! xD (swoją drogą to go w pełni popieram!)

      Tak – Sakura z CCS i TRC nie są tą samą osobą :) Ja bardziej miałam na myśli relację CCS Syaoran i Sakura, a TRC Syaoran ^^ <= tak już pewnie za dużo wygadałam ;)

      • dokładnie u niego ;) było nawet bardziej rozbudowane xD lubię tego pana, planuję nawet zdać na „Gingo…” mój egzamin z antropologii, sasasa ;3

        a ja byłam na początku przekonana święcie że właśnie są, tak samo jak Arashi czy parędziesiąt innych postaci, dopiero niedawno mnie oświeciło, i jeszcze się nie przyzwyczaiłam do końca xD

  7. A ja najpierw oglądałam TRC a potem CCS (zawsze muszę wszystko inaczej niż trzeba zrobić xD).
    Trudno mi powiedzieć, który z tych tytułów lubię bardziej, do obu mam sentyment w końcu do dwa tytuły od których zaczęła się moja przygoda z M&A (co z tego że pooglądane w odwrotnej kolejność xD).
    Co do samego CCS to Sakurę bardzo lubię, a Syaorana jeszcze bardziej ;)
    Toya…heh…słodziutki starszy braciszek xD
    Kero-chan jest przesłodki jako maskotka ;)
    A Yue wbrew pozorom wydaje się być sympatyczny (z czasem xD)
    Tomoye…e…to jest jej obsesje są na prawdę urocze (przebieranie Sakury i nakręcanie z nią filmów xD)
    Ogólnie wspaniałe anime warto było się poświęcić (70 odcinków + dwie kinówki PO ANGIELSKU tzn. z angielskimi napisami, bo dubbingu po pierwsze nie uznaje, a po drugie jak się ma napisy to praca ze słownikiem jest bardziej owocna xD).

  8. Nawet nie wiesz jak wielce byłabym wdzięczna gdybyś podała link gdzie oglądałaś ;p

  9. Ola amigos, td bem! Amei o site, estão de parabens…bjosss e xau!^^

  10. Muito obrigado! ^^
    I don’t understand portugeese but google translate helped me a lot :) I’m very happy that you like my site ^^
    Cheers!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: