Kurokami – Odcinek 01

kk01-title

Kurokami to troszkę dziwne anime, ale puki co wywarło na mnie pozytywne wrażenie. Jest bardzo tajemnicze, ale zarazem dynamiczne i bardzo ładnie zrealizowane ^^ Niektórym może przeszkadzać nadmiar krwi bo widać, że autorzy się nie ograniczali, ale mnie osobiście to nie razi.

Myślę, że patrząc ogółem na produkcje tej zimy, to zdecydowanie warto rzucić okiem na tą serię ^^

PS: Jako, że jesteśmy już dość sporo po premierach to zmieniłam trochę zakładkę „news” – mam słabość do chibi ^^ Zapowiedzi wrócą jak tylko będzie co zapowiadać xD

Streszczenie:

Poznajemy Keite – to mieszkający samotnie chłopak, uczeń liceum. Wydzwania do niego pewna rudowłosa Pani, która bardzo się o niego troszczy. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że może jest to jego matka, ale to błędna teoria.

Jego mama zginęła niedawno po tym jak potrącił ją jadący z dużą prędkością samochód. Dziwne, że na kilka chwil przed wypadkiem, kobieta ujrzała kogoś wydającego się być jej kopią. Chłopak wydaje się od tamtego czasu bardzo cichy i skryty – zachowuje się tak jakby nie chciał nikomu wadzić.

W drodze do szkoły spotyka swoją koleżankę z klasy Rise i dowiaduje się, że idzie ona dzisiejszego wieczoru na koncert. Dziewczyna doświadcza czegoś bardzo dziwnego bo po dotarciu na miejsce widzi osobę wyglądającą dokładnie jak ona.

Keita w tym czasie włóczy się po mieście dla zabicia czasu. Nagle zauważa na dworcu kobietę wyglądająca idealnie jak jego matka, niestety znika mu ona zanim zdąży coś zrobić.

Następnego dnia przy budce, gdzie podają ramen, spotyka tajemniczą dziewczynę. Widząc, że nia ma ona czym zapłacić, funduje jej posiłek. Opowiada ona o dziwnym micie „Jeden w Trzech”. Mówi on, że na świecie istnieją trzy wyglądające tak samo osoby, ale mają one inne przeznaczenie. Kiedy się spotkają to dwie z nich zostają „wymazane” ze świata poprzez jakiś wypadek czy śmiertelną chorobę, a „oryginał” przejmuje zapisany im los.

Nagle zjawia się jakiś dziwny mężczyzna z kijem baseballowym i zaczyna atakować czerwonowłosą dziewczynę. Mimo pierwszego wrażenia okazuje się, że jest ona ponad przeciętnie odporna oraz niesamowicie walczy. Udaje jej się pokonać nieznajomego po czym odchodzi mówiąc, że jej celem jest zabicie swojego brata.

Wieczorem Keita dowiaduje się coś strasznego – Risa zginęła w wypadku. Popołudniu na mieście spotyka Mayu, małą dziewczynkę z sąsiedztwa.  Tuż po tym jak zwierza się chłopakowi, że spotkała dzisiaj osobę wyglądającą dokładnie tak jak ona, ginie w wypadku. Na miejscu zjawia się tajemnicza dziewczyna z wcześniej i mówi, że szkoda, iż dziewczynka nie była oryginałem…

Przemyślenia:

Naprawdę, naprawdę, naprawdę podoba mi się wykonanie tej pozycji. Sekwencje walki są wprost niesamowite! :) Już po pierwszym odcinku można spokojnie założyć, że cała seria będzie bardzo dynamiczna, a tym samym pojedynki pojawią się dość często. To bardzo dobrze rokuje na przyszłość, iż będą te fragmenty niczym miód dla oczu xD

Bohaterowie to maleńki problem, ponieważ mam trochę kłopot w wyrobieniu sobie zdania o Keicie. Jest bardzo zamknięty w sobie, tłumi emocje – puki co mało o nim wiemy oprócz tego, że cierpi po stracie matki. Kiedy chcę go ocenić waham się pomiędzy tym, że go podziwiam za silnego ducha (jest w stanie funkcjonować mimo traumatycznych przeżyć), a tym, że mimo wszystko jest mało wyrazisty. Za to czerwonowłose dziewczę polubiłam od razu! ;) Jej krwiożerczość i słodycz dają ciekawą mieszankę. Po za tym ma fajnego pieska ;P

Fabuła potrafi zainteresować. Tylko pomyśleć o tym, że gdzieś na świecie może istnieć naszych dwoje sobowtórów oraz, że tak naprawdę tylko jeden z nas trojga „ma prawo” do życia. Aż ciarki przechodzą po plecach! Duży plus się autorom należy za nieoczekiwane zwroty akcji – byłam przekonana, że Mayu i Risa będą miały większe rólki i szokiem dla mnie było, że zginęły! To dopiero pierwszy odcinek – mam nadzieję, że ktoś dożyję do końca ;P

Całość robi naprawdę dobre wrażenie, tak więc będę dalej oglądać i blogować Kurokami. Tak jak wspominałam w zapowiedziach – będą to notki grupowe. Postaram się zawierać mniej więcej 4 odcinki w jednym wpisie.

Zapraszam jeszcze na screeny, a ja zmykam coś poczytać. Skończyłam ostatnio „Kamień Łez” (drugi tom świetnej sagi „Miecz Prawdy” Terry’ego Goodkinda ^^) i muszę sobie poszukać coś nowego bo trzeci tom kupię dopiero w piątek ;]

Screeny:

Z moich ulubionych ujęć, to na dzisiaj będą: 21 – okropnie rozśmieszył mnie ten uśmiech, a i piesek jej fajnie z bluzy wystawał xD 35 – kompletna zmiana nastroju, ta melancholia w oczach ^^

kk01-01kk01-02kk01-03kk01-04kk01-05kk01-06kk01-07kk01-08kk01-09kk01-10kk01-11kk01-12kk01-13kk01-14kk01-15kk01-16kk01-17kk01-18kk01-19kk01-20kk01-21kk01-22kk01-23kk01-24kk01-25kk01-26kk01-27kk01-28kk01-29kk01-30kk01-31kk01-32kk01-33kk01-34kk01-35kk01-36kk01-37kk01-38akk01-39kk01-40kk01-41kk01-42a

Cheers! :*

About Shouri

English philologist | A girl in her 20s | Polish | INTJ | Bookworm | Gamer | Shipper | Anime watcher | Manga reader | Sci-Fi Fantasy geek | Volleyball fan | Always sleepy, almost always optimistic, grumpy at times, enjoys writing as a pastime :)

Posted on 27 stycznia 2009, in Anime, Pierwsze Wrażenie and tagged , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: